Banki boją się odwróconej hipoteki. A emeryci c...

IP: *.xdsl.centertel.pl 23.08.08, 03:40
aha 3-5 lat, czyli w przeciągu 2-3 lat ceny mieszkań drastycznie spadną.wtedy
będzie można wprowadzić odwróconą hipotekę.
zła i dobra wiadomość:)
    • myrddin669 Banki boją się odwróconej hipoteki. A emeryci c... 23.08.08, 03:43
      aha.3-5 lat.czyli w ciągu najbliższych 2-3 lat można spodziewać się
      drastycznego spadku cen mieszkań.wtedy będzie można bezpiecznie wprowadzić na
      rynek odwróconą hipotekę i z powrotem nadmuchać balonik.
      zła i dobra informacja
      • adamo64 Re: Banki boją się odwróconej hipoteki. A emeryci 23.08.08, 09:58
        Chetnie bede wyplacal tym emerytom z Sopotu 500zl miesiecznie do
        konca zycia za to mieszkanie. Moga sie ze man skontaktowac o ile nie
        jest to wyssane z palca. A jak znam te zydowska gadzinowe to
        redaktorzyna przyklad ten wyssala z palca, bo wlasnie z takich
        zrodel slynie wyborcza.
        Przypomne tylko, ze gazecie tej odebrano kiedys znaczek solidarnosci
        za to, ze plula na narod polski.
        Ale jesli to prawda (w co watpie, to prosze o kontakt emerytow
        ktorzy chca juz dzis miec wyplacana dodatkowa emeryture)
        • kretynofil Fascynujace :) 23.08.08, 10:39
          Jak to mozliwe, ze banki nie wiedza ile mieszkania beda warte za X lat? Jak
          dawaly kredyty po 9KPLN/m2 za nore na Bialolece z widokiem na smietnik i
          przyszla trase szybkiego ruchu mlodym rodzinom, to jakos nie mialy watpliwosci :)

          Echhhh, Polska to naprawde dziwny kraj, a Polacy to bardzo dziwni ludzie -
          wszystko mozna im wmowic, w dowolny sposob ich oszukac i nawet nie trzeba w to
          specjalnie inwestowac. Wystarczy oszukac jednego, a ten bedzie to klamstwo
          powtarzal, az nastepnych pieciu uwierzy...

          I tak to potem wyglada - ceny jedne z najwyzszych w Europie, bo przeciez juz w
          niej jestesmy, place jedne z najnizszych, bo dopiero do Europy idziemy. Opieka
          zdrowotna drozsza niz w Europie, poziom duzo nizszy - te same powody co wyzej.
          VAT jeden z najwyzszych, progi podatkowe najnizsze... Obciazenia socjalne
          ogromne, ale jak przyjdzie co do czego, to przeciez jest kapitalizm - i kazdy
          musi sobie sam radzic.

          A potem wyskoczy jeden z drugim kretynem na forum i pisze ze tak musi byc - bo
          przeciez tak w telewizorze powiedzieli... Bo przeciez juz wskazali winnego, po
          przeciez wszystko wytlumaczyli - a klasa prozniacza sie cieszy i dalej ludzi
          oszukuje i okrada...

          Biada Wam, oszusci, jesli kiedys emigranci wroca - bo oni widzieli juz inny
          swiat i naprawde dadza Wam popalic...

          ----------------------------------------------

          Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
          internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
          perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
          lektury :)
          • Gość: P. Re: Fascynujace :) IP: 80.48.71.* 23.08.08, 11:44
            Celne spostrzeżenie dotyczące banków.

            Albo nie wiedzą ile będą warte mieszkania, na które udzielili kredytów, albo wręcz przeciwnie - wiedzą dość dobrze ile docelowo są warte co poniektóre mieszkania i nie zamierzają teraz "wchodzić" w odwróconą hipotekę.



            • kretynofil Oni doskonale wiedza... 23.08.08, 12:11
              Rzecz w tym, ze przy sprzedawaniu kredytow byli bezpieczni - bo wiedza, ze
              Kowalski kredyt bedzie splacal, bo nie bedzie mial wyboru. Nie bedzie mial gdzie
              uciec, jesli nie bedzie go stac na splate rat. Stanie sie wykluczonym i
              niewolnikiem - nie bedzie mogl zmienic swojego zycia (za duze ryzyko) i nie
              bedzie mogl wycofac sie z blednej decyzji.

              Oczywiscie, gdyby byla instytucja upadlosci konsumenckiej, to Kowalski po prostu
              wynioslby sie z tej nory na Bialolece, zostawil klucze w zamku i bank by zostal
              z goracym kartoflem.

              Wystarczylo wiec przekonac kilka osob, ze bankructwo konsumenckie jest
              "niesprawiedliwe spolecznie" i ze to oni beda musieli "placic" za takie
              bankructwa :) Te kilka osob przekonalo reszte - i ustawy nie bedzie...

              Problem w tym, ze takie postrzeganie tego problemu jest bardzo krotkowzroczne -
              bo za lekkomyslnosc bankow placimy wszyscy codziennie. Jesli nie w formie
              "ratowania plynnosci finansowej systemu bankowego" to w formie "inflacji" lub z
              powodu strat towarzystw emerytalnych.

              Gdyby banki mialy nad soba miecz w postaci ryzyka przeszacowania kredytu, to ich
              postepowanie byloby ostrozniejsze - a tak rozdawaly te kredyty na lewo i prawo,
              wyplacajac beztrosko prezesom i akwizytorom premie od wynikow, bo jesli cos sie
              stanie, to panstwo je uratuje.

              Za to tez wszyscy placimy, tylko ze przy okazji hodujemy sobie klase niewolnikow
              i wykluczonych, mnozymy zyski spekulantow i poglebiamy biede w czasie glebszej i
              dluzszej recesji...

              Ciekawe spostrzezenia dotyczace ostatniej banki nieruchomosci w Japonii i
              konsekwencji braku instytucji konsumenckiej mozna znalezc tutaj:

              www.nytimes.com/2005/12/25/business/yourmoney/25japan.html

              ----------------------------------------------

              Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
              internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
              perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
              lektury :)
              • znajdz_glupszego_od_siebie [...] 23.08.08, 12:20
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: nie do konca Re: Oni doskonale wiedza... IP: *.spray.net.pl 23.08.08, 13:09
                >>Gdyby banki mialy nad soba miecz w postaci ryzyka przeszacowania kredytu, to ich
                postepowanie byloby ostrozniejsze

                Wcale nie jest to takie pewne. Przykładem są problemy w USA, gdzie działa
                upadłość konsumencka.
                • kretynofil Tak, oczywiscie, tylko ze... 23.08.08, 13:38
                  ...jesli przeczytasz artykul, ktory podlinkowalem, to tam jest wyjasnione
                  dlaczego upadlosc konsumencka pozwala skrocic i splycic kryzys. W Japonii on
                  trwal 14 lat, a w Stanach nie beda pamietac o dzisiejszych wydarzeniach juz za 5
                  lat. To jest zasadnicza roznica :)

                  Upadlosc konsumencka ma to do siebie, ze pozwala dosc szybko zakonczyc faze
                  spadkow - oczywiscie, beda one glebsze, ale lepiej chyba jednak przezyc szok i
                  szybko sie z niego otrzasnac, niz grzeznac w kulejacej gospodarce...

                  ----------------------------------------------

                  Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                  internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                  perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                  lektury :)
                  • Gość: xt Re: Tak, oczywiscie, tylko ze... IP: 83.238.0.* 05.09.08, 10:39
                    >>> lepiej chyba jednak przezyc szok i szybko sie z niego
                    >>> otrzasnac, niz grzeznac w kulejacej gospodarce

                    A lepiej spaść z 3 piętra na beton z okna (przeżyć szok), czy spaść
                    z 3 pietra staczając się po stromych betonowych schodach? Ze spadku
                    po schodach wychodzisz poturbowany, może połamany, ale zwykle żywy...

                    Żeby nie było wątpliwości - nie jestem całkiem przeciw upadłości
                    konsumenckiej. Wszystko zależy od jej warunków. Ale rzucanie
                    wszystkiego na pastwę tzw. wolnego rynku powoduje często kompletną
                    destabilizację. A (wbrew pozorom) ludzie nie potrafią liczyć i
                    patrzeć w przyszłość na więcej niż kilka miesięcy. Brak świadomości,
                    brak wykształcenia itp. powoduje nieracjonalne zachowania.
              • ar.co Re: Oni doskonale wiedza... 23.08.08, 15:23
                Z tego co piszesz, wyłania się apokaliptyczny obraz totalitarnego
                państwa podporządkowanego bankom, które zmusza nieszczęsnego,
                biednego Kowalskiego do brania zbyt wysokich kredytów na
                przeszacowane nory w Białołęce. Ale - o ile jest mi wiadomo - na
                razie nie jest to przymusowe, więc jeśli Kowalski był takim idiotą,
                żeby kredyt brać - to niech teraz jak idiota go spłaca.
                • Gość: CV* Re: Oni doskonale wiedza... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.08, 17:49
                  Widzisz, nawet sobie nie zdajesz sprawy, jak wielka jest siła medialnej nagonki,
                  nachalnej w kółko powtarzanej reklamy i baraniego pędu.
                  Ludzie naprawdę uwierzyli, że mieszkania już nigdy nie stanieją. A przecież
                  mieszkać gdzieś trzeba.
                  W chwili, gdy to piszę, według prognoz najlepszych analityków, ekspertów i
                  znawców rynku mieszkaniowego sprzed roku - półtora, ceny w blokowiskach w dużych
                  miastach miały zaczynać się od 12 tys. zł (w Warszawie 15 tys.). Tak mówili oni
                  najzupełniej poważnie.
                  • Gość: dr.Joseph Goebbels "Klamstwo powtarzane sto razy staje sie prawda" IP: *.asm.bellsouth.net 23.08.08, 18:32
                    Przeczytal Kowalski sto sponsorowanych artykulow pod tytulem "Taniej juz nigdy
                    nie bedzie." i w koncu uwierzyl.
                  • Gość: Adam Re: Oni doskonale wiedza... IP: *.telpol.net.pl 24.08.08, 08:23
                    Wiemy, wiemy jak duza jest siła medialnej nagonki:
                    "Schowaj babci dowod, uratuj Polski"
                    "Idz na wybory, nie rydzykuj".
                    I w ten sposob TVN wraz z GW wyalnsowali partie majaca "rzad
                    fachowcow" i "szuflady pełne ustaw".
                    A jak wyszło .....
              • wbka1 Re: Oni doskonale wiedza... 23.08.08, 23:43
                kretynofil napisał:
                Rzecz w tym, ze przy sprzedawaniu kredytow byli bezpieczni - bo wiedza, ze
                Kowalski kredyt bedzie splacal, bo nie bedzie mial wyboru. Nie bedzie mial gdzie
                uciec, jesli nie bedzie go stac na splate rat. Stanie sie wykluczonym i
                niewolnikiem - nie bedzie mogl zmienic swojego zycia (za duze ryzyko) i nie
                bedzie mogl wycofac sie z blednej decyzji.

                jesli ktos wzial kredyt we fr. szwajcarskich, a tak zrobilo ponad 3/4 Polakow , to tym wszystkim trzeba pogratulowac decyzji. Zarabiaja na umacniajacej sie zlotowce.
                • kretynofil Tak, oczywiscie... 24.08.08, 09:35
                  Jak ktos wszedl na gielde w 2003 roku i wyszedl w 2006 to zarobil. Czy z tego
                  wynika, ze jak ktos wszedl w 2006 i wyjdzie w 2009 to tez zarobi?

                  A to, ze poki co frank tanieje, to tez mala pociecha. Pamietaj ze mowisz o
                  ostatnich dwoch-trzech latach, a wiekszosc kredytow hipotecznych byla zaciagana
                  na trzydziesci. To jeszcze 27-28 lat, a trend bedzie sie zmienial w tym okresie
                  jeszcze kilka razy :)

                  ----------------------------------------------

                  Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                  internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                  perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                  lektury :)
                  • milet_z_sedesu Re: Tak, oczywiscie... 25.08.08, 11:38

                    Calkowicie sie z Toba zgadzam.

                    kretynofil napisał:

                    > Jak ktos wszedl na gielde w 2003 roku i wyszedl w 2006 to zarobil.
                    Czy z tego
                    > wynika, ze jak ktos wszedl w 2006 i wyjdzie w 2009 to tez zarobi?
                    >
                    > A to, ze poki co frank tanieje, to tez mala pociecha. Pamietaj ze
                    mowisz o
                    > ostatnich dwoch-trzech latach, a wiekszosc kredytow hipotecznych
                    byla zaciagana
                    > na trzydziesci. To jeszcze 27-28 lat, a trend bedzie sie zmienial
                    w tym okresie
                    > jeszcze kilka razy :)
                    >
                    > ----------------------------------------------
                    >
                    > Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na
                    forach
                    > internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
                    czerpiaca
                    > perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
                    kretynami. Milej
                    > lektury :)
          • adam_mich Re: Fascynujace :) 23.08.08, 12:00
            > Jak to mozliwe, ze banki nie wiedza ile mieszkania beda warte za X
            lat?

            To chyba będzie coś jak kredyt. Hipoteka będzie do 40% wartości
            nieruchomości - ale przeliczana na gotówkę w momencie podpisania
            umowy. Po śmierci bank przejmuje nieruchomość i ją sprzedaje, z
            czego spłaca hipotekę, ale nie bierze nie 40%, tylko tyle ile wynika
            z umowy. Generalnie ryzykuje tylko tyle, że ceny nieruchomości
            spadną poniżej wyjściowych 40% ( pewnie dolicza sobie jakieś
            procenty ). Najbardziej tracą spadkobiercy, bo niby z jakiego powodu
            bank, który ma do odzyskania 100tys. będzie starał się sprzedać
            mieszkanie warte 200 tys. za 200tys ?
            • kretynofil Wiesz, to nie takie proste... 23.08.08, 12:19
              To POWINNO byc tak, ze jesli bank podpisuje umowe na wyplacanie tego swiadczenia
              od konkretnej kwoty (de facto kupuje to mieszkanie danego dnia na konkretnych
              warunkach) to taka kwote musi uzyskac w momencie sprzedazy. Jakakolwiek inna
              realizacja tego produktu bylaby chora, bo tylko w ten sposob bank bralby na
              siebie zarowno ryzyko, jak i potencjalne zyski.

              Tylko ze oni wiedza, ze przed nami jeszcze jakies 4-6 lat spadkow cen i trudno
              im bedzie odzyskac dzisiaj wlozone pieniadze przez nastepnych 10-12 lat. Jesli
              ludzie beda umierac wczesniej, to banki doloza do interesu, dlatego z tym czekaja.

              A co do sprzedazy tych mieszkan - to tez moze byc niezly przekret, bo skad
              bedzie wiadomo, ze bank nie sprzeda mieszkania wartego danego dnia dwa razy
              wiecej niz w dniu podpisania umowy za zanizona kwote swojemu "partnerowi
              biznesowemu"?

              ----------------------------------------------

              Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
              internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
              perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
              lektury :)
            • wj_2000 Re: Fascynujace :) 25.08.08, 17:33
              > Najbardziej tracą spadkobiercy, bo niby z jakiego powodu
              > bank, który ma do odzyskania 100tys. będzie starał się sprzedać
              > mieszkanie warte 200 tys. za 200tys ?

              Tzw "odwrócony kredyt" ma sens wtedy i tylko wtedy, gdy starszy
              człowiek nie ma spadkobierców z którymi ma dobre stosunki!!!
              W normalnej, serdecznej rodzinie, babcia z niezłym mieszkaniem
              zatrzyma je dla wnuka, a jego rodzice (czyli jej córka i zięć, albo
              syn i synowa) będą jej do emerytury dokłądali ze swoich dochodów.
              To i tak wyjdzie im dużo taniej, niz gdyby mieli mieszkanie swemu
              dziecku kupić!!!! Po prostu to oni zarobią, a nie bank!
          • zuq1 Racja! 28.08.08, 13:21
            > Echhhh, Polska to naprawde dziwny kraj, a Polacy to bardzo dziwni
            ludzie - wszystko mozna im wmowic, w dowolny sposob ich oszukac i
            nawet nie trzeba w to specjalnie inwestowac. Wystarczy oszukac
            jednego, a ten bedzie to klamstwo powtarzal, az nastepnych pieciu
            uwierzy...
            >
            I tak to potem wyglada - ceny jedne z najwyzszych w Europie, bo
            przeciez juz w niej jestesmy, place jedne z najnizszych, bo dopiero
            do Europy idziemy. Opieka zdrowotna drozsza niz w Europie, poziom
            duzo nizszy - te same powody co wyzej. VAT jeden z najwyzszych,
            progi podatkowe najnizsze... Obciazenia socjalne ogromne, ale jak
            przyjdzie co do czego, to przeciez jest kapitalizm - i kazdy
            musi sobie sam radzic." - zazwyczaj nie zgadzam się z treścimi
            Twoich postów, ale pod tym stwierdzeniem faktów mogę się
            podpisać "oboma ręcyma".

          • Gość: medyk Może na nieruchomościach się znasz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.08, 20:23
            ale na opiece zdrowotnej nie.
      • Gość: delfin Re: Banki boją się odwróconej hipoteki. A emeryci IP: *.chello.pl 23.08.08, 10:01
        dlaczego 400-600 PLN dla mieszkania za 250k, gdybyśmy wzieli kredyt
        na 30 lat to rata była by 1 000 PLN, a te osoby maja po 65 lat więc
        szansa na to że będą wypłacały średnio więcej niż przez 15 lat jest
        niewielka i to się bankom nie opłaca dziwne. 180m *600PLN = 108000
        PLN, za 15 lat te mieszkanie warte będzie pewnie z 300k, na kolanach
        prosić powinni o to żeby klienci się zgłaszali.
        • Gość: hegemon® dlatego humanisto ze >50% kredytu to odsetki IP: *.skynet.net.pl 23.08.08, 10:46
          gdy bierzesz kredyt na +20lat to odsetki stanowia +100% wartosci kredytu ktory bierzesz

          wiec jak odwrocisz sytuacje jest jasne ze mozesz dostac max 50% wartosci nieruchomosci

          i za te 30lat, z czym jest zwiazane ryzyko

          dlatego nikt ci nie zaproponuje wiecej jak 40% tej wartosci rozlozonej na statystyczna wartosc zycia ktora ci zostala
          • Gość: donki oj gazeto IP: *.szn.vectranet.pl 23.08.08, 11:41
            "W krajach, w których banki oferują odwróconą hipotekę, klient może zwykle
            otrzymać od banku w formie comiesięcznych wypłat do 30-40 proc. wartości
            mieszkania. Gdyby taka oferta była dostępna w Polsce, to osoba, która
            zadeklarowałaby, że przekaże bankowi mieszkanie warte np. 250 tys. zł, mogłaby
            do końca życia co miesiąc otrzymywać po 400-600 zł."

            30-40% wartości z 250tys. daje co miesiąc 75000 - 100000 zł O_o , co miesiąc?
            Nie mam pojęcia jak oni to liczyli.
            • znajdz_glupszego_od_siebie [...] 23.08.08, 12:15
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: Borys Widać w jakim poważaniu mają swoje źródła... IP: *.city-connect.pl 23.08.08, 12:51
          Nie Akademia Ekonomiczna tylko Uniwersytet Ekonomiczny, i nie Piotr Łyszczak,
          tylko Marek Łyszczak. Prorektor na pewno się ucieszy. :>
          • Gość: mp3 Re: Widać w jakim poważaniu mają swoje źródła... IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.08.08, 12:55
            > Nie Akademia Ekonomiczna tylko Uniwersytet Ekonomiczny, i nie Piotr Łyszczak,
            > tylko Marek Łyszczak. Prorektor na pewno się ucieszy. :>

            a jednak Piotr ... www.reversemortgage.pl/
    • Gość: wacek banki przejmują powoli wszelkie dobra... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.08, 09:54
      za 50-100 lat praktycznie wszystko będzie własnością banków...

      banki = 666
      • znajdz_glupszego_od_siebie Re: czyli masonow glabie 23.08.08, 12:22
    • Gość: Irasiad Ha ha ha.. IP: *.xdsl.centertel.pl 23.08.08, 10:05
      Juz widze polskie banki jak sprzedaja po smierci emeryta jego mieszkanie i
      nadwyzke ze sprzedazy przekazuja rodzinie do masy spadkowej.
      ha ha ha.. Dawno sie tak nie usmiałem.
    • smok_sielski Banki boją się odwróconej hipoteki. A emeryci c... 23.08.08, 10:19
      To sie nazywa podejscie "frontem do klienta" oraz "reagowanie na bieżące
      potrzeby klientów". Jak zwykle nasze banki wolą dwoma klikami stworzyć kredyt
      i zbierać latami haracz od kredytobiorcy niż "babrać się" w jakieś niepewne
      interesy...
      smok
    • Gość: xxx Banki boją się odwróconej hipoteki. A emeryci c... IP: *.toya.net.pl 23.08.08, 10:21
      "Ważniejszy powód to kłopoty z oszacowaniem, ile będzie warte dane mieszkanie
      w przyszłości i czy będzie łatwo je sprzedać."

      ale nie boją się udzielać kredytów na 30-40 lat bo pewnie wiedzą, że
      mieszkania mocno potanieją, w tym momencie ceny mieszkań zostały nakręcone
      właśnie przez wysokie kredyty bankowe, i banki o tym dobrze wiedzą
      • renifer77 Re: Banki boją się odwróconej hipoteki. A emeryci 23.08.08, 13:54
        Nie porównywałbym kredytu hipotecznego z hipoteką odwróconą. Jedynie
        co wspólne dla tych obu produktów to związek z nieruchomością i jej
        wartością w przyszłości. Udzielając kredytu masz do czynienia z
        innym rodzajem ryzyka. W tym przypadku głównym źródłem spłaty
        kredytu są spodziewane dochody delikwenta z pracy, a dopiero potem,
        gdy okaże się, że tych dochodów nie ma albo są one zbyt niskie,
        kredyt spłacany jest z przychodów uzyskanych ze sprzedaży
        nieruchomości. Poza tym, wraz ze spłatę kolejnych rat kredytu ryzyko
        banku maleje. W przypadku odwróconej hipoteki ryzyko po stronie
        banku jest znacznie większe i trudniejsze do wyceny. Wartość wypłat
        dokonanych przez bank z biegiem czasu rośnie a nigdy do końca nie
        wiadomo jak długo beneficjent będzie żył. Skoro wypłaty mają mieć
        charakter dożywotni to nie wiadomo też jaka będzie relacja pomiędzy
        dokonanymi wypłatami a wartością nieruchomości w momencie jej
        sprzedaży. Tym samym trudno jest wycenić ryzyko ew. straty jakie
        bank poniesie sprzedając komuś taki produkt i tym samym
        jakie „odsetki” naliczać od wypłaconych kwot w trakcie życia
        beneficjenta. Dlatego też nie chciałbym się teraz w coś takiego
        bawić.

        Jeśli jakiś bank zdecyduje się zaoferować ten produkt to pewnie
        weźmie większą część tortu. Tylko czy na tym zarobi?
        • ar.co Re: Banki boją się odwróconej hipoteki. A emeryci 23.08.08, 15:27
          Poza tym zawsze jest jeszcze ryzyko, związane ze stanem
          nieruchomości - czy człowiek, który wie, że i tak dożywotnio dostaje
          określoną sumę, a mieszkanie po jego śmierci przejdzie na rzecz
          banku, będzie o to mieszkanie dbał? Iczywiście bank może zastrzec w
          umowie odpowiedni stan itp, ale zawsze wiąże się to z koniecznością
          stałych kontroli i ew. amuszania właściciela do remontu - a
          podejrzewam, że w odniesieniu do np. 80-latków egzekucja takiego
          zastrzeżenia może być dość trudna.
    • damianbsc Banki boją się odwróconej hipoteki. A emeryci c... 23.08.08, 11:17
      Ja oferuje owrocona hipoteke jako osoba prywatna.
    • 75marek Panie Janie! 23.08.08, 11:19
      Jeśli Pan czyta te słowa to proszę odezwać się na e-mail
      75marek@gazeta.pl

      Bardzo chętnie wyręczę bank i będę Panu wypłacał świadczenie w
      zamian za odziedziczenie mieszkania po Pana i Żony śmierci.

      Podejrzewam jednak, że GW jak to często bywa wstawia kit i żaden Pan
      Jan nie istnieje...
      • Gość: olga Re: Panie Janie! IP: *.teledisnet.be 23.08.08, 18:07
        znalazl sie wyzyskiwacz;za mieszkanie w Sopocie;trzeba by bylo
        wyplacac po 1000 zl polskich-miesiecznie.P.Janie niech sie Pan nie
        da wykorzystac!
        • 75marek Re: Panie Janie! 24.08.08, 02:26
          Panie Janie, będę wpłacał 1000pln miesięcznie.
        • 75marek Re: Panie Janie! 24.08.08, 02:27
          A tak nawiasem - skoro 'trzeba by' to dlaczego banki nie chcą?
    • mala-mi-online Re: Jestes naprawde biednym kretynem... 23.08.08, 12:56
      Kretynofil, po kiego grzyba dyskutujesz z kimś, dla kogo jedynym
      argumentem jest obelga??? dyskutuj z tymi, którzy argumentują na
      poziomie swoje odmienne zdanie - z pewnością nie tylko ja chętnie
      poczytam takie dyskusje (właśnie stoję przed decyzją: kupić-nie
      kupić?)
      • kretynofil Masz racje :) 23.08.08, 13:34
        To zreszta bez znaczenia, bo moderator juz zareagowal.

        Co do zakupu mieszkania, to moge Ci powiedziec tylko tyle - jesli masz lub
        jestes w stanie zebrac w ciagu trzech lat jakies oszczednosci, to nie kupuj
        teraz. Banki zaczynaja juz obnizac wysokosc udzielonego kredytu do 70-80%
        wartosci mieszkania. Oznacza to mniej wiecej tyle, ze spodziewaja sie dalszych
        spadkow i braku odbicia w rozsadnym horyzoncie czasowym. Oszczednosci Ci sie
        przydadza, zeby cos fajnego kupic za 2-3 lata - wtedy juz kazdy bank bedzie
        wymagal wkladu wlasnego.

        Jesli jednak nie masz oszczednosci, a mieszkania nie MUSISZ kupowac (chociaz
        trudno powiedziec co to znaczy :P), to tez nie kupuj. Pamietaj, ze to ze
        dostaniesz dzisiaj kredyt, nie oznacza, ze za jakis czas bedziesz mogla go dalej
        splacac. Okres wzrostow wynagrodzen mamy juz za soba, jesli nie jestes na
        poczatku swojej kariery, to nie masz co liczyc na wzrost dochodow - a recesja
        idzie i poczujemy ja wszyscy.

        Jesli jednak MUSISZ kupic mieszkanie, to targuj sie ile wlezie. Naprawde sporo
        mozna wynegocjowac.

        Powodzenia!

        ----------------------------------------------

        Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
        internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
        perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
        lektury :)
        • mala-mi-online Re: Masz racje :) 23.08.08, 19:00
          wynajmując mieszkanie nie jestem w stanie zebrać oszczędności. to
          też powód, dla którego boję się czekać (za 2-3 lata nie będe miała
          wkładu własnego). oszczędności mam "w towarze" na czarną godzinę (co
          daje mi - być może złudne - poczucie bezpieczeństwa).

          mieszkanie MUSZĘ kupić, bo gdzieś mieszkać trzeba, a opłata za
          wynajem = rata kredytu (TERAZ, nie wiem, co będzie np. za 2 lata), a
          jako ze mam juz za sobą 7 przeprowadzek i 2 remonty wynajmowanych
          mieszkań to zaczynam czuć przesyt.

          teoretycznie mogę poczekać. ale tylko teoretycznie, bo wiem, że za
          kilka miesięcy moje dochody nieco się uszczuplą (zostanę z 1 źródłem
          kasy), więc i zdolność nie będzie taka, i wkładu własnego zabraknie.

          chrzaniłabym spadki cen (bo własciwie co mi tam, skoro nie
          planowałam na tym zarabiać), ale widmo recesji straszy.
          tylko że jak przyjdzie recesja to tak samo nie będzie mnie stać na
          kredyt jak i wynajem.

          negocjować? owszem próbuję, ale jakoś słabo mi idzie ;))

          i tak sobie szukam na forum rozwiązania mojego problemu ... to
          trochę jak pójście do wróżki ;)))))
          • kretynofil No to sprawa jest prosta - nie kupuj. 24.08.08, 09:17
            > wynajmując mieszkanie nie jestem w stanie zebrać oszczędności. to też powód,
            dla którego boję się czekać (za 2-3 lata nie będe miała wkładu własnego).
            oszczędności mam "w towarze" na czarną godzinę (co daje mi - być może złudne -
            poczucie bezpieczeństwa).

            Jesli nie jestes w stanie dzisiaj nic odlozyc na "czarna godzine", to nie
            powinnas kupowac mieszkania - bo moze dojsc do sytuacji, gdy przez kilka
            miesiecy nie bedziesz miala pracy.

            Oczywiscie, napiszesz ze na wynajem nie bedzie Cie stac w takiej sytuacji - ale
            wtedy mozesz przemieszkac kilka miesiecy chociazby u rodzicow. Wiem jak to
            brzmi, tez sobie tego nie wyobrazam, ale wynajmowac NIE MUSISZ, raty kredytu
            placic MUSISZ.

            > mieszkanie MUSZĘ kupić, bo gdzieś mieszkać trzeba

            Poki co masz gdzie mieszkac, a nic nie kupilas. Bez przesady.

            > a opłata za wynajem = rata kredytu (TERAZ, nie wiem, co będzie np. za 2 lata)

            To sporo placisz za wynajem, ale to ze dzis jest on kosztowny, to sytuacja
            przejsciowa. Niedlugo czynsze spadna, bo duzo ludzi kiedys wynajmujacych kupilo
            mieszkania (np. ja), lub wynioslo sie za granice (tez ja) badz wrecz kupilo
            mieszkanie i zamierza je wynajac (i znowu ja :P). Ja juz wiem, ze mieszkanie
            bede wynajmowal za 75% obecnej ceny rynkowej, a i tak sadze ze ktos mnie
            przebije w ciagu pierwszych dwoch lat. To raz.

            Przy takiej kalkulacji (czynsz = rata) popelniasz blad logiczny. Rata kredytu
            hipotecznego to nie sa pelne koszty utrzymania mieszkania wlasnego.

            Przede wszystkim dochodzi to tego tzw. "czynsz" dla administracji + fundusz
            remontowy (kilkaset zlotych), dodatkowo amortyzacja mieszkania (czyli
            pieniadze, ktore musisz co miesiac odkladac na drobne remonty - kolejne dwie
            setki) oraz spory, ale na szczescie jednorazowy koszt zamieszkania w danym
            mieszkaniu - rzadko kupujesz mieszkanie ze wszystkim, a takie "drobiazgi" jak
            krzesla, stol, szafy, kuchnia, pralka itd. kosztuja kilkanascie do
            kilkudziesieciu tysiecy.

            Skoro nie masz oszczednosci, bedziesz musiala wziac na nie kredyt konsumpcyjny,
            znacznie drozszy (zaden bank juz nie daje na to pieniedzy w ramach kredytu
            hipotecznego). To dwa.

            Musisz byc bardziej uczciwa wobec siebie w swoich wyliczeniach!

            > jako ze mam juz za sobą 7 przeprowadzek i 2 remonty wynajmowanych mieszkań to
            zaczynam czuć przesyt.

            7 przeprowadzek? To dopiero ZACZYNASZ sie w to bawic :) Ja w samym zeszlym roku
            przeprowadzalem sie cztery razy :) Zgadzam sie, to meczace, ale ma swoje plusy -
            dzieki temu udalo mi sie radykalnie zwiekszyc swoje dochody i znalezc prace
            bardziej odpowiadajaca moim oczekiwaniom. Rozumiem jednak, to meczy.

            > teoretycznie mogę poczekać. ale tylko teoretycznie, bo wiem, że za kilka
            miesięcy moje dochody nieco się uszczuplą

            Tym bardziej PRAKTYCZNIE mozesz poczekac. Jesli dochody Ci spadna, to w ogole
            zapomnij o tej zabawie. Pamietaj, kredyt to zobowiazanie na 30 lat - musisz miec
            pewnosc, ze bedziesz w stanie sobie z nim poradzic, nawet jesli srednio dwa
            miesiace w roku nie bedziesz miala pracy!

            > więc i zdolność nie będzie taka, i wkładu własnego zabraknie.

            Jesli zdolnosc jutro nie bedzie taka jak dzisiaj, to tym bardziej nie kupuj
            mieszkania dzisiaj! Jesli jutro nie bedzie Cie stac na mieszkanie, ktore chcesz
            kupic dzisiaj, to czeka Cie pieklo - komornicy, upokorzenia, stres. Po co?

            > chrzaniłabym spadki cen (bo własciwie co mi tam, skoro nie planowałam na tym
            zarabiać), ale widmo recesji straszy.

            Ale wlasnie spadki cen sa wazne, bo jesli nie bedzie Cie stac na splate kredytu,
            nie bedziesz miala oszczednosci, to bedziesz miala bardzo powazny problem.

            Jesli bank odbierze Ci mieszkanie i sprzeda je za kwote nizsza niz pozostala
            wartosc kredytu do splacenia (a tak bedzie, bo ceny spadaja szybciej niz Ty
            bedziesz splacala kredyt), to nie wystarczy ze sie wyprowadzisz do mamy, a bank
            przejmie Twoje mieszkanie. Nadal bedziesz musiala mu oddac roznice!

            I teraz pomysl - skoro dzis nic nie odkladasz, za jakis czas spadna Ci dochody,
            mozesz stracic prace (recesja!), to szanse na taki scenariusz rosna, a problem
            jest taki, ze nawet jak uregulujesz swoje naleznosci, to za kilka lat, jak
            gospodarka sie ozywi, nie bedziesz mogla kupic nastepnego - bo bedzie sie za
            Toba ciagnela opinia niesolidnego dluznika! I tak zostaniesz na kolejnych
            kilkanascie lat niewolnikiem wynajmu. Na pewno warto?

            > tylko że jak przyjdzie recesja to tak samo nie będzie mnie stać na kredyt jak
            i wynajem.

            Tak i nie. Po pierwsze, jak jest recesja, to ludzie traca prace i wracaja tam,
            gdzie zycie jest tansze - do rodzicow, wujkow, dziadkow. To wywoluje spadki cen
            wynajmu mieszkan - a kredyty, zaciagniete na gorce, nie tanieja, a wrecz
            przeciwnie. A druga sprawa to to, ze jak Cie nie bedzie stac na najem, to zawsze
            mozesz sie wyniesc tam, gdzie Twoja sytuacja bedzie lepsza.

            > negocjować? owszem próbuję, ale jakoś słabo mi idzie ;))

            Spoko loko. Nauczysz sie :)

            > i tak sobie szukam na forum rozwiązania mojego problemu ... to trochę jak
            pójście do wróżki ;)))))

            Przede wszystkim zastanow sie czy to jest problem. Czy to byl problem kilka lat
            temu? Jesli nie, to dlaczego teraz stal sie problemem? Bo wiesz, ja jestem
            pewien, ze nie mialas tego "problemu" trzy lata temu, bo bys kupila wtedy za
            polowe dzisiejszej ceny.

            Moim zdaniem ten "problem" to rodzaj presji medialnej i spolecznej - tak jak
            koniecznosc posiadania iPoda. Tylko ze iPod na kredyt to zobowiazanie na 24
            miesiace, mieszkanie - na 30 lat.

            I nie musisz sie sluchac forumowych wrozek takich jak ja, bo nawet jesli sie do
            tej pory nie mylilismy (ale ze mnie samochwala, ale to prawda :P), to nie znaczy
            ze sie nie pomylimy w przyszlosci.

            Poczytaj sobie w Internecie jakie byly konsekwencje kryzysow w innych krajach i
            zastanow sie, czy chcesz ryzykowac bycie ich ofiara. Jeden link masz w tym
            watku, inne znajdziesz w innych wpisach na tym forum...

            ----------------------------------------------

            Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
            internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
            perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
            lektury :)
            • pogromca_kretynow Re: Smutne i szare jest zycie kretynofila 25.08.08, 08:32
              Siedzi w niedziele przed monitorem i pisze swoje bajeczki. Naprawde
              nie potrafisz inaczej wykorzystac czasu? Ty ktory rzekomo pracujesz
              od poniedzialku do Piatku w belgii a do Polski przylatujesz na
              weekendy spotkac sie z zona?
              Twoja wiarygodnosc to 0.
              Ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha....
              • kretynofil Przykra ta Twoja obsesja, moja droga... 25.08.08, 10:45
                Moja zona juz od pol roku mieszka ze mna w Belgii...

                Przykro mi ze tak strasznie slabo idzie Ci sledztwo w mojej sprawie :)

                ----------------------------------------------

                Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                lektury :)
                • milet_z_sedesu Re: nie tlumacz sie baranku bozy 25.08.08, 11:36

                  Juz dosc sie zamotales w kretactwach.
                  A dlaczego sie tlumaczysz?
                  I to akurat mnie?


                  kretynofil napisał:

                  > Moja zona juz od pol roku mieszka ze mna w Belgii...
                  >
                  > Przykro mi ze tak strasznie slabo idzie Ci sledztwo w mojej
                  sprawie :)
                  >
                  > ----------------------------------------------
                  >
                  > Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na
                  forach
                  > internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
                  czerpiaca
                  > perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
                  kretynami. Milej
                  > lektury :)
                  • pogromca_kretynow nie upowaznialem cie do wystepowania 25.08.08, 14:58
                    w moim imieniu baranku bozy. Nie potrzebuje pomocnikow.
            • mala-mi-online Re: No to sprawa jest prosta - nie kupuj. 26.08.08, 22:23
              no widzisz, tylko że większość opiera się na założeniu że jakby co
              to mogę być u rodziców. nie mogę - moi rodzice nie żyją. podobnie
              jak dziadkowie. jedyna moja rodzina to moja córka. mieszkania nie
              kupiłam dotychczas, bo się bałam kredytu na całe życie.
              jedyne na co udało mi się odłożyć kasę to ziemia, która - jak
              wspomniałam - trzymam na czarną godzinę.
              na razie wynajmuje, ale w grudniu szykuje mi siękolejna
              przeprowadzka i zonowu wywalam dziecku życie do góry nogami (co,
              przyznaję, nie było trudne, gdy miała 5 lat - teraz, gdy chodzi do 4
              klasy już nie jest takie miłe).
              mam ogromną potrzebę zapuszczenia korzeni. świadomości, że jeśli
              przeprowadzę ten remont, to będzie to mój remont a nie "prezent" dla
              kogoś.
              być może jestem tchórzem, w dodatku nieodpornym psychicznie, ale po
              tej ilości przeprowadzek (które niosły za saobą różne trendy: i
              zwyżki, i zniżki finansowe) potrzebuję stabilizacji.
              a jeśli stracę pracę to moge sprzedać ziemię.

              cholera, wiem, że masz rację, że powinnam się jeszcze wstrzymać i że
              pośpiech wskazany jest tylko przy łapaniu pcheł.
              tylko że jakoś kobieca intuicja mi mówi, że jeśli nie teraz to
              nigdy. zwłaszcza, że nie mam już tez 25 lat :((

              • Gość: rupert Re: No to sprawa jest prosta - wobec tego kup to m IP: *.cable.ubr09.haye.blueyonder.co.uk 09.09.08, 12:15
                Facet wylozyl Ci kawe na lawe a ty upierasz sie przy swoim.
                Jeszcze tylko kilka lat temu w Polsce byl normalny rynek
                mieszkaniowy z dostepnymi cenami.Dzisiaj nie wiem na jakiej
                podstawie okazuje sie ze mieszkanie w PRLowskim bloku z wielkiej
                plyty zw zgnitymi oknami ,bez lazienki i kuchni na odpowiednim
                standarcie kosztuje 300 000.
                W USA rynek leci w dol tylko Polska to taka potega gospodarcza ze
                kazdy chce tu mieszkac i pracowac. Ta banka mydlana niedlugo peknie.
    • directoreone Banki boją się odwróconej hipoteki. A emeryci c... 23.08.08, 21:40
      100-200 tys nowych reverse mortgage na rok w Stanach to raczej
      niewiele. Dla ciekawości kiedyś sprawdziłem ofertę w USA i tego jest
      niewiele, dwie żródła i to dużo różniące się od siebie w warunkach
      (patrz Wikipedia angielskojęzyczna). Warunki generalnie bardzo
      niekorzystne porównywalne dla tych co cytują w tt artykule.

      500zł/m za 250 tys mieszkanie to śmiech jako że to by oznaczało 40
      letni okres zwrotu wartości mieszkania i to pieniądzami drugo
      zdewaluowanymi pod koniec (500 zl dzisiaj to ok 150zł po 40 latach
      przy 3% inflacji).

      Dla porównania z 250kzł w banku zainvestowane na depozycie 6% będzie
      mógł investor wyciągać 2.5tys miesięcznie przez około 12 lat.

      Za 1.5tys można teraz wynająć 2 pokojowe, także miałoby sie 1 tys
      miesięcznie różnicy. Oczywiście ceny wynajmu pójdą w górę także po
      10lat trzeba będzie te całe 2.5 tys przeznaczyć na czynsz.

      Cóż emeryci nie mają wiele opcji, biednemu zawsze pod wiatr.

    • Gość: unlis Banki boją się odwróconej hipoteki. A emeryci c... IP: *.devs.futuro.pl 23.08.08, 23:29
      Dlaczego??.Bo w polskich bankach większość durni pracuje.
    • Gość: bankier Oczywista bzdura IP: *.centertel.pl 24.08.08, 08:28
      Nie tylko dlatego, że bank nie wie, kiedy odzyska pieniądze. Może to
      być zarówno pięć, jak i 20 lat. Ważniejszy powód to kłopoty z
      oszacowaniem, ile będzie warte dane mieszkanie w przyszłości i czy
      będzie łatwo je sprzedać.
      -------------------------------------
      a jak szacują, że opłaca się dawać kredyt hipoteczny na 30 lat? A
      jak klient za 10 lat przestanie spłacać a ceny nieruchomości spadną
      trzykrotnie albo nie będzie popytu to co wtedy zrobią z jego
      mieszkaniem?
    • Gość: kasia Banki boją się odwróconej hipoteki. A emeryci c.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.08, 10:24
      Ropa XXI wieku:

      inwestujwsiebie.blogspot.com
      Pzdr.
    • Gość: anula Banki boją się odwróconej hipoteki. A emeryci c... IP: *.md4.pl 25.08.08, 22:21
      Wcale sie nie dziwie, bo co zrobia jak dany wlascociel mieszkania
      bedzie zył dluzej niz wyliczą?Przeciez nie ma mozliwosci eksmisji
      na bruk..to jest to,co przezywaja wlasciciele kamienic, czy nawet
      mieszkan wynajmowanych innym?
      A jesli nawet odzyskaja to mieszkanie, to kto je kupi za taka
      cene? Obecnie stoi wiele mieszkan do sprzedazy, ale ludzie nie maja
      pieniedzy na nie..bo ceny sa jak z ksiezyca, wyzsze nic w Nowym Jorku
      Tak wiec banki doskonale zdaja sobie sprawe, ze nigdy nie
      odzyskaja pieniedzy wyplaconych jako emerytury..Nie trzeba byc do
      tego bankowcem..
    • dyktator_bolandy Banki boją się odwróconej hipoteki. A emeryci c.. 25.08.08, 22:39
      a dlaczego ten dziadzia po prostu nie sprzeda tego mieszkania?
      zjeść ciastko i mieć ciastko? sprzedaj, dziadu, bedziesz miał kasę.
      I z tego się ciesz, bo to mieszkanie ukradłeś jakimś Niemcom.
      • Gość: OMC EMERYT Re: Banki boją się odwróconej hipoteki. A emeryci IP: *.adsl.inetia.pl 29.08.08, 01:51
        Czyżbyś "przybył" z wirtualnego bytu ? A może twoi rodzice (?)
        dziadkowie "nigdy" nie byli emerytami ? Co powiesz jak Twoja
        wypowiedź za parę-parędziesiąt lat wróci do Ciebie jak "duży
        bumerang" Pomyśl a potem wypisuj bzdury

        PRZYSZŁY EMERYT
      • tepisarek Re: Banki boją się odwróconej hipoteki. A emeryci 01.09.08, 10:32
        Ukradł jakimś Niemcom? Dyktator Bolandy uprawia hitlerowską propagandę odwetową
        i może nawet w nią wierzy? A prawda jest taka, że NIKT nie przyjechał na tzw.
        ziemie odzyskane z własnej woli, tylko dlatego,że po wojnie (przez Niemców i dla
        Niemców rozpętanej)albo nie miał gdzie mieszkać, albo go siłą z Kresów
        wywieziono. I jeszcze w '53, kiedy wybuchła wojna w Korei. wszyscy w centralnej
        Polsce szykowali sie do trzeciej wojny światowej,a u nas i na północy kraju
        kupowali walizki na powrót do domu.
      • Gość: Jarek Re: Banki boją się odwróconej hipoteki. A emeryci IP: *.cable.mindspring.com 10.09.08, 02:56
        Tak przewaznie bywa, ze dyktatorzy to CHAMY!
    • Gość: posesjonat czyli niezależnie od mocy nabywczych nie kupuj :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.08, 14:09
      ge-nial-ne!!! W 2002 omalże nie posłuchałem podobnie uczonej rady
      i ........ przepłaciłem bardzo, ale to bardzo (1/3 jak nic). I Bogu
      dzięki, że byłem obiektywnie rzecz biorąc głupi, kupując 2
      mieszkania. W jednym mieszkam siódmy rok (20% SWOJEGO ŻYCIA) na
      swoim, teściowa w przyzwoitej odległości 150 km, mamuśka podobnie.
      W międzyczasie podziwiając ludzi kupujących 'na górce' uwolniłem się
      od kredytu sprzedając to drugie - słowem, życie jest piękne
    • dwaskiny Banki boją się odwróconej hipoteki. A emeryci c... 30.08.08, 06:18
      Nie wiem z dlaczego w artykule napisano że za komuny
      były tanie mieszkania.Ludzie odkładali czasami wiele
      dziesiątków lat.Szlag mnie trafia jak młodym wpycha się
      do głów,że ich rodzice mieli chaty za darmo.
    • aekielski Banki boją się odwróconej hipoteki. A emeryci c... 30.08.08, 12:15
      Jakie banki,chyba nie polskie?Boją się czego lub kogo-spadkobierców? Ile to
      dłużej emeryci mogliby sobie pożyć w dobrobycie.A i rodzina nie byłaby
      zainteresowana ich przedwczesnym zejściem.Same plusy.
    • misiaczek1281 Banki to złodzieje 03.09.08, 12:41
      biedny emeryt dostanie co miesiąc 500 zł a pożyje rok i mieszkanko
      warte 250 000 zł przejmie bank za 6 000 zł ??????????
      • renifer77 Ignorancja to tragedia 03.09.08, 22:46
        Widać, że za bardzo nie wiesz o co chodzi w temacie ale za to z
        łatwością posługujesz się tanimi epitetami typu „biedny emeryt”
        czy „banki to złodzieje”. A potem się dziwisz??????
      • kamyk39 Re: Banki to złodzieje 10.09.08, 23:52
        misiaczek1281 napisał:

        > biedny emeryt dostanie co miesiąc 500 zł a pożyje rok i mieszkanko
        > warte 250 000 zł przejmie bank za 6 000 zł ??????????

        Tak kombinowal jeden adwokat w Paryzu.
        pani miala 80-tke i on jej zaproponowal rente w zamian za mieszkanie
        po jej smierci. Zmarl przed nia. Ona byla najdluzej zyjaca Francuzka.
    • Gość: Wujo Banki boją się odwróconej hipoteki. A emeryci c... IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.09.08, 12:35
      Jak nie mają co zrobić z mieszkaniami, to niech sobie sporządzą umowę
      dożywocia i po problemie...
Pełna wersja