Dodaj do ulubionych

"Kommiersant": Azerbejdżan nie będzie forsował ...

05.09.08, 13:51
Taaaaaaa
Obserwuj wątek
    • em_obywatel No i teraz wiadomo o co chodzilo 05.09.08, 14:07
      No i teraz wiadomo o co chodzilo z wojna w Gruzji - o to zeby wziasc Europe w
      gazowe kleszcze. A ci debile w Berlinie i Paryzu niczego nie widza. Ruscy musza
      im niezle slodzic i obiecywac zlote gory. Z reszta Schroeder jest przykladem ze
      pomaganie Rosji moze pomoc w zdobyciu bogactwa.
          • hecer Re: A ty zmień dilera 05.09.08, 15:42
            moim zdaniem Alijew kierowal sie arumentem biznesowym a nie
            politycznym, nie strachem przed Rosja.

            Po co budowac drugi rurociag i wydawac na niego kase? By konkurowac
            z ropa rosyjska? By obnizac ceny, zwiekszac wydobycie?

            Utrzymywanie jednej rury tak naprawde oznacza kartel. W tym kartelu
            mozna sprzedawac rope rosyjska i azerska - w proporcjach ustalonychw
            umowie z Rosja. Dzieki temu uzyska sie wyzsza cene za mniejsza ilosc
            ropy i gazu.
              • hecer Re: Alijew sam pogrąży swoje państwo 05.09.08, 17:29
                na razie mowi "DA"

                jak powie "niet" to sobie wybuduja rure. W ciagu 5lat.

                Po co zreszta ma Rosja im powiedziec "niet"??? Zamiast tracic 30%
                rynku moze oddac 10% Azerom.

                A moze nawet oddac im 30%. Zyska to, ze bedzie mogla szantazowac
                zakreceniem kurka. Jak bedzie miala Nord Stream i South Stream przez
                Serbie, bedziemy polegac wylacznie na Rosji, Niemcach i Austrii.

                Najlepiej byloby Rosji przejac azerskie zloza. Ale to sie im nie
                uda. Skoro nie moga, to beda z nimi wspolpracowac.

                Oczywiscie, robienie interesow z Rosjanami jest obarczone ryzykiem.
                Ale Alijew widac uznal ze ono mu sie oplaca. Bardziej niz
                konkurencja z Rosja. I tyle.
                • lahdaan Re: Alijew sam pogrąży swoje państwo 05.09.08, 18:44
                  Rosyjskie "kupimy"/"nie kupimy", "prześlemy"/"nie prześlemy" będzie potężnym
                  czynnikiem nacisku na wewnętrzną politykę Azerbejdżanu, nie uważasz? Wystarczy
                  popatrzeć na Białoruś Łukaszenki.

                  hecer napisał:

                  > na razie mowi "DA"
                  >
                  > jak powie "niet" to sobie wybuduja rure. W ciagu 5lat.

                  I tu się pojawia problem - budowa będzie trwać 5 lat. Każde państwo z gospodarką
                  opartą na surowcach, bez odbiorców po prostu zbankrutuje i to w czasie szybszym
                  niż 5 lat ;)

                  > Oczywiscie, robienie interesow z Rosjanami jest obarczone ryzykiem.
                  > Ale Alijew widac uznal ze ono mu sie oplaca. Bardziej niz
                  > konkurencja z Rosja. I tyle.

                  Cóż tu dużo mówić. Rosyjskie czołgi w Gruzji zadziałały na resztę Azji Środkowej.
                  • hecer Re: Alijew sam pogrąży swoje państwo 05.09.08, 20:14
                    Nabucco dotyczy gazu. Ten projekt zaklada sprzedaz gazu do Europy ze
                    zloz ktore dopiero od niedawna sa eksploatowane w Baku. To zagraza
                    pozycji Gazpromu. Gazprom musi pogodzic sie ze strata rynku i sie z
                    tym pogodzi. Chodzi bardziej o to, zeby miec kontrole, szantaz.

                    Dlatego propozycja jest taka, Gazprom kupuje od Azerow po cenie
                    rynkowej i robi z tym co chce. Kupuje tyle ile przewiduje umowa. I
                    placi cene rynkowa.

                    ...dalej, co z tym Gazprom zrobi? To Azerom dynda. Podpisuja umowe z
                    Rosja na sprzedaz Rosji iles tam ton czy m3 gazu i tyle.

                    Albo buduja gazociag, wydaja kase, w dodatku konkuruja z Rosjanami z
                    Gazpromu... po co?

                    Rope zawsze moga puscic BTC do Ceyhanu w pd Turcji. Ten rurociag
                    istnieje i ma sie dobrze. Ceyhan to ogromny port, stamtad rope mozna
                    wysylac w swiat. Takze do Europy, takze do Polski.

                    Azerom po prostu ta inwestycja sie nie-o-pla-ca.

                    ...to nam sie ona baaaardzo oplaca. Europejczykom w ogole, bo maja
                    dwoch dostawcow ktorzy konkuruja a nie jednego ktory siedzi na
                    gigantycnzych zlozach (swoich i Azerskich). Ale dwoch.

                    I Polsce - bo unika szantazu.

                    Rosja ponosi koszty - musi kupowac gaz od Azerow, by tego gazu nie
                    bylo na rynku. Oczywiscie, potem go odsprzeda po tej samej cenie.
                    Ale to oznacza, ze sprzeda mniej swojego.

                    Ale swojego sprzeda mniej, jak powstanie Nabucco.

                    Rosja byla gotowa polozyc Blue Stream, rure pod morzem czarnym z
                    Rosji do Turcji... i wybudowac rownolegle do Nabucco White Stream -
                    byle Nabucco nie powstal (bo kto wybuduje druga rure obok?). Jest w
                    stanie polozyc rure pod Baltykiem, Nord Stream. A nie stac jej na
                    podpisanie i dotrzymanie warunkow takiej umowy?

                    Alijew dostanie umowe na zakup gazu. Platne z gory - to mu obiecaja
                    Rosjanie i dotrzymaja slowa, bo ich stac.
                    • hecer Re: Alijew sam pogrąży swoje państwo 05.09.08, 20:21
                      chaotycznie wyszlo.

                      W duzym skrocie - Rosjanie podpisza z nim umowe, ze kupia od niego
                      rocznie tyle a tyle gazu, po cenie rynkowej. I kupia. I zaplaca za
                      ten gaz. A to co z nim zrobia to Alijew ma w nosie. On swoja kase
                      dostanie.

                      Rosjanie potem sobie ten gaz sprzedadza.

                      Tak wyglada kartel. Rosja bedzie "zarzadzala" podaza. Alijew sie na
                      to zgadza, bo to oznacza wyzsza cene. Moglby sprzedac moze wiecej
                      gazu poza kartelem - ale po nizszej cenie. Wiec po co?

                      Dla Rosjan to zbyt cenna umowa by ja lamac. Ona rozwiazuje ich
                      wszystkie problemy.


                      ...Oczywiscie, co robi Polska? Odessa Brody?? Jakos dawno nie
                      slyszalem nic. Ile ta rura powstaje juz? 10 lat? i wciaz nic nia nie
                      plynie czy wreszcie zaczelo? (zeby wkrotce przestac)

                      Ile razu jeszcze uslyszymy o naszym "strategicznym partnerstwie" z
                      Ukraina, GRuzja, Azerbejdzanem...Ile razy ten nasz maly czlowiek w
                      duzym palacu opowie o naszych wysilkach, swoich dyplomatycznych
                      zabiegach....

                      Ze-na-da. Oddajemy wszystko bez walki. Chyba ze za walke uznac
                      zdolnosc do polozenia sie pod gasienice ruskie tanka....
            • andrzejto1 Re: A ty zmień dilera 05.09.08, 16:28
              hecer napisał:

              > moim zdaniem Alijew kierowal sie arumentem biznesowym a nie
              > politycznym, nie strachem przed Rosja.

              To się mylisz.

              > > mozna sprzedawac rope rosyjska i azerska - w proporcjach
              ustalonychw
              > umowie z Rosja. Dzieki temu uzyska sie wyzsza cene za mniejsza
              ilosc
              > ropy i gazu.

              Zgadza się pod jednym warunkiem, ze ROsja nagle nie wypowie tej
              umowy, albo sobie częsci kasy nie zatrzymna na przykład za
              transport, na rezerwę, albo dla marsjan. Jesli Azerbejdzan nie
              będzie miał drugiej rury, to nie jest żadnym partnerem do interesów,
              bo nie ma wyjścia i musi sprzedawać ropę za cenę ustaloną przez
              rosjan. Na początek dostanie niezłe ceny, a jak się wszyscy wycofają
              z projektu Nabucco, to podyktują mu takie ceny, ze go zczyści. I co
              wtedy zrobi?? Naleje ropę do butelek na mleko?? Zastanów się. Jeśli
              jesteś pod ścianą, to nie masz nic do gadania. I tak samo on, jak
              nie bedzie miał alternatywnej drogi przesyłu ropy, to może
              podskoczyć. Czy myslisz, że rosjanie by tak skakali, gdybyśmy mieli
              gazociąg z Norwegii?? Łasiliby się by kupować od nich. Taki jest
              rynek, uzależnienie się od jednego dostawcy, albo jednego żródła
              transportu daje efekt monopolu... i uzleżnienia od czyjegoś
              widzimisię
              • hecer Re: A ty zmień dilera 05.09.08, 17:23
                ludzie, nauczcie sie czytac ze zrozumieniem...

                przeciez napisalem wyraznie ze to ma byc kartel. W kazdym kartelu
                istnieje pokusa by nierowno dzielic sie zyskami z kartelu. A wtedy
                on sie rozpada.

                Azerowie moga wybudowac rurociag i gazociag dzis albo jutro. Po co
                maja go budowac dzis? Dzis maja oferte kartelu, sprzedazy poprzez
                rure rosyjska. A straszak w formie wybudowania oddzielnej rury maja
                dalej. Chyba ze twoim zdaniem, za 5, 10 czy 15 lat takiej mozliwosci
                nie beda miec - to napisz czemu. Maja produkt dzis, moga go sprzedac
                dzis istniejacym systemem. Nie musza czekac 5 lat i wydawac kasy na
                budowe rury po to, aby obnizac ceny. Moga sprawdzic czy kartel
                dziala.

                Po prostu wyskakujecie jak filip z konopii ze swoimi postami - zanim
                zrozumiecie co wlasnie przeczytaliscie. Zrozum, a potem pisz.
                • Gość: fajny-miquel Re: A ty zmień dilera IP: 86.51.2.* 06.09.08, 14:51
                  Zgadzam sie.
                  Rosja pcha teraz ladem swoj i azerski gaz. Ale juz niedlugo bedzie
                  pchala kolejnym podwojnym rurociagiem North Stream wiecej gazu
                  (swojego i moze azerskiego). Nie widze powodu, zeby mieli chciec
                  wykolegowac Azerow.... To do czasu kiedy Europa nie zawola o wiecej
                  gazu..
      • rosol4 Re: No i teraz wiadomo o co chodzilo 05.09.08, 14:41
        em_obywatel napisał:

        > No i teraz wiadomo o co chodzilo z wojna w Gruzji - o to zeby
        wziasc Europe w
        > gazowe kleszcze. A ci debile w Berlinie i Paryzu niczego nie
        widza. Ruscy musza
        > im niezle slodzic i obiecywac zlote gory. Z reszta Schroeder jest
        przykladem ze
        > pomaganie Rosji moze pomoc w zdobyciu bogactwa.

        Hitlera wypromowala arystokracja europejska i bogate zydostwo, ktore
        w ramach hitlerowskiego rewanzu powedrowoalo z dymem.
        Wtedy tez ten tyran byl dla wielu matolow bozyszczem ktorego tak
        uwielbiano iz poszli na pewna smierc choc wczesniej siali pozoge i
        zaglade innym.
        Historia lubi sie powtarzac bo politycy szalency lubia sie wzorowac
        na tyranach.
        Czekam na rozwoj wydarzen i licze na chwile jak chinski smok zajdzie
        od tylu tego sprytnego ruskiego lisa zajetego dogryzaniem
        europejskich kur i poskromni go do bolu na koniec odryzajoc
        syberyjska kite.
      • andrzejto1 Re: No i teraz wiadomo o co chodzilo 05.09.08, 16:20
        A to dopiero się zorientowałeś?? Chłopie, to było jasne od samego
        początku. Czytałem Twoje poesty i miałem Cię za bystrzejszego
        faceta. Tylko lewicowcy wrzeszczą że USA do Iraku to weszła po ropę,
        a Roscy to pewnie w Gruzji wlaczyli o prawa człowieka?? Zapomnieli
        biedaczki, że Saakaszwili tym się różni od Huuseina, że ten drugi
        był dyktatorem.
        Poza tym plotą o gruzińskim ludobójstwie. A jak się
        osetia "separowała" od Gruxji, to żyło tam 240 tys ludz. A ptrzed
        samą wojną zostało ledwie 80 tys. Co się stało z różnicą?? Nota bene
        gruzinam?? TO byla właśnie czytstka etniczna. TO samo co robili
        Niemcy na śląsku. Nazwozili niemców, a potem robimy plebiscyt...
        Ale żeby to zrozumieć to trzeba mieć kilka szarych...
    • washington84 A co zrobic teraz z Kosowem? 06.09.08, 21:43
      Cheney tak staral sie o Nabucco ze zaczal projektowanie BondSteel bazy w
      Jugoslawii jeszcze przed wojna z Serbia. Dopial jednak swego i baza z 7tys
      zolnierzy powstala w Kosowie aby strzec zachodniego odcinka Nabucco. A tu rura
      mial przebiegac przez Gori gdzie Rosjanie maja na odleglosc strzalu z dziala.
      Kilka strzalow i juz po rurze.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka