Pierwsza bitwa o CO2 przegrana. Grozi nam drogi...

12.09.08, 08:50
Brak konkurencji, dzięki nadal trwającej ideologii centralizacji monopolu co
weszło w krew wraz z nauką w szkołach i wychowaniem w PRLu.
    • Gość: stefan Re: Pierwsza bitwa o CO2 przegrana. Grozi nam dro IP: 195.205.202.* 12.09.08, 09:09
      co tam drogi prąd, ważne żeśwa są w unii i kaczory nie rządzom i każden jeden ma być zadowolony, a jak nie, to niech se jedzie na Bialorus
    • Gość: atom Re: Pierwsza bitwa o CO2 przegrana. Grozi nam dro IP: *.bellona.pl 12.09.08, 09:19
      Lepiej niech się biorą za budowę elektrowni atomowych i to szybko. Zdaje się, że
      już się obudziliśmy z ręką w nocniku.
    • Gość: Skrzat Pierwsza bitwa o CO2 przegrana. Grozi nam drogi.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.08, 09:59
      Praktyczny monopol powoduje, że ceny będą i tak wzrastać. Moim zdaniem nie ma
      sensu o to walczyć no bo co to da - chyba tylko dalsze podwyżki ale zupełnie z
      innych powodów.
      Tak już u nas jest, że Państwo ingerując w takie rzeczy niczego nie uzyskuje -
      prywatne, niezależne firmy wykorzystują takie prezenty dla zwiększenia swoich
      zysków a nie dla ulżenia klientów - patrz w przeszłość, obniżki akcyzy na
      benzynę, kosmetyki nie spowodowały takiej samej obniżki dla klienta.
      Ale to oczywiście moje prywatne zdanie.
    • Gość: SV Re: Pierwsza bitwa o CO2 przegrana. Grozi nam dro IP: *.adsl.inetia.pl 12.09.08, 10:15
      precz z eurokolchozem!!!!
      juz teraz mamy najdrozszy prad w Europie a co dopiero bedzie w 2013????
      chcecie zeby ludzie wrocili od lamp naftowych?????
      Komuno wrocccc!!!
      • Gość: podatnik Re: Pierwsza bitwa o CO2 przegrana. Grozi nam dro IP: *.com 12.09.08, 16:21
        Gość portalu: SV napisał(a):

        > precz z eurokolchozem!!!!
        > juz teraz mamy najdrozszy prad w Europie a co dopiero bedzie w
        2013????

        No ale to Unia dyktuje tobie takie ceny? To w tych krajach unii,
        gdzie prąd jest dużo tańszy, nie ma Unii? Pomyśl chwilę. Jak
        faktyczny monopol naszej energetyki i gwarancje zatrudnienia,
        przerosty zatrudnienia etc. mają się do cen? Jak mają się do nich
        olbrzymie podatki i akcyza na prąd, bo w ujęciu polskiego rządu prąd
        jest dobrem luksusowym. Czyli kto chce abyś siedział z brewiarzem
        przy lampie naftowej?
Pełna wersja