Gość: gtpress Balcerowicz o kryzysie: Prywatne banki nie są w... IP: *.cable.mindspring.com 22.09.08, 13:28 a ktore sa winne ? Odpowiedz Link Zgłoś
guru133 Czy to FED udzielał pożyczek bez zabezpieczenia 22.09.08, 13:35 czy też bankierzy liczący na krociowe zyski? Panie profesorze, niech się pan nie kompromituje. Przegrała chęć osiągania maksymalnych, szyblich zysków a co do FED, to mam pretensję że nie pozwoli tym chciwcom szybko zbankrutować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: członek zarządu ten facet winien siedzieć w celi za bankructwa... IP: *.promax.media.pl 22.09.08, 13:38 ...miliony Polaków w 1989 roku. On nie jest Polakiem. To wynajęty przez wielki mafijny kapitał, niby ekonomista, niedoszły , a nawet nie nominowany kandydat do Nobla- hahahahaha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: radość Balcerowicz - prof.nieuk socjalistycznych IP: *.ztpnet.pl 22.09.08, 13:42 USA wkroczyły na drogę budowy socjalizmu...hehehe, jeszcze moment a usłyszymy z ust Naczelnego Reformatora PRL o potrzebie I etapu Reformy...hehehe, potem nastąpi II etap Reformy...Hehehe, a potem...hehehe (pękam ze śmiechu) będzie stół z powyłamywanymi nogami...czyli kapitalizm na glinianych nogach...hehehe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: me burak ma czelnosc sie wypowiadac IP: *.dsl.wlfrct.sbcglobal.net 22.09.08, 13:45 na miejscu Polakow(w Polsce) powiesil bym tego 'ekonomiste" buraka-agenta koncernow zachodnich na mocnej galezi. nu, ale jak wiadomo w Polsce wszystko albo wszystko stoi na glowie albo w sprzecznosci ze zdrowym rozsadkiem... zaczynajac od kapitalystycznych elyt rzadzacych, popieprzonych prawach legislacyjnych, skorumpowanych i debilnych sadach konczac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ernest Co Pan powiesz! A kto jest winien? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.08, 14:23 Dodajmy, że FED jest jak najbardziej PRYWATNĄ instytucją parabankową, podszywającą się pod bank centralny. Pysk Bancerowicza jest na usługach właśnie tych megageszefciarzy, więc po raz kolejny nie dziwi że z pełnym zaangażowaniem sieje dezinformację korzystną dla swoich sponsorów - Sachsa, Friedmana, Sorosa, Rockefellerów i im podobne mendy. W końcu trzeba robić szum, bo już nawet prostacy zaczynają się zastanawiać kto na tym zamieszaniu zarabia, bo jak wiadomo gdy nie wiadomo o co chodzi to zawsze chodzi o kasę. G*wno wasze, zyski nasze - stara, a ostatnio szczególnie aktualna zasada. Tyle, że jeszcze nigdy nie było tak monstrualnych zysków, a po drugiej stronie tak astronomicznego zadłużenia całych narodów. Już nawet Pani Krysia, która u mnie sprząta nie wierzy, że te setki miliardów "wyparowały z rynku". Chwilami skręcam się już ze śmiechu jak sobie czytam newsy tu i ówdzie. Ale jak czytam co Bancerowicz piep*zy, to mi od razu skacze ciśnienie; po prostu faceta bym zlinczował, gdybym tylko miał okazję i wiedział że nie pójdę siedzieć za taki poryw szlachetnego serca ;D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marian Re: Co Pan powiesz! A kto jest winien? IP: 192.16.134.* 22.09.08, 15:34 nie wiem jak Friedman. Ale wydawalo mi sie ze libertarianie sa przeciw centralnym bankom, przeciw fractional reserve banking i za zlota waluta. ( fakt faktem ze p.Balcerowicz takich pogladow niema ) Ale FED przejal w tych bankructwach dlugi amerykanskich niewolnikow za - calkiem mozliwe - ze nieistniejace dolary. Niewiem czy oni(FED) wyprzedali zloto lub czy jakies papiery wartosciowe, wpisujac dolary w ich systemy komputerowe i przelewajac jest do bankow bankrutow? Moim zdaniem to co sie dzieje to przejecie przez FED wielu bankow ( czyli dluznikow tych bankow ), za mozliwe ze nieistniejace dolary. Pozatym nawet jesli FED kupil je za zarobione dolary z emisji pieniadza na procent. To ten procent splacili amerykanscy niewonicy ( inaczej zwani podatnikami ) w podatkach. I za ten procent teraz FED kupil ich dlugi. Wiec musza placic wszystko ( cala swoja prace - splate hipoteki oraz podatki ) w jedna instytucje prywatna. Czyli sa zwyklymi niewonikami a ich Panem sa nieznane osoby posiadajace firmy posiadajace FED. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Co Pan powiesz! A kto jest winien? 22.09.08, 15:41 Milton Friedman był socjalistą ;) (jak mawia o nim czule syn). Wielu libertarian uznaje szkołę austriacką, a ta sprzeciwia się systemowi rezerw cząstkowych i bankowi centralnemu jako takiemu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marian Re: Co Pan powiesz! A kto jest winien? IP: 192.16.134.* 22.09.08, 16:04 To dzieki bo teraz wiem jak nazywaja sie moje poglady na temat polityki monetarnej. Czyli jestem "Libertarianinem zgadzajacym sie ze szkola austryjacka" - aby byc precyzyjny :) Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 ..Facet skazony bakteria............. 22.09.08, 14:25 Sorosa.Tak.Tego samego co zafundowal Polsce fundacje Batorego.Kapitalizm sie skonczyl.Niech spojrzy na Europe.Tu we wszystkie sfery zycia wkracza UE i dane panstwo.Jak sie tworzy miejsca pracy?Zawiazuje sie stowarzyszenia gdzie dane panstwo czy UE doplaca.Gdyby nie te srodki ok. 100 milionow europejczykow byloby bez pracy.Typowy socjalizm dla biednych, bez szans na wyjscie z obledu biurokratycznego, i bogate zycie liberalne dla wybranych. Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 Re: ..Facet skazony bakteria............. 22.09.08, 14:29 Wracajac do kryzysu w USA.Otoz srodki na pokrycie problemow rynku finansowego beda z podatkow spoleczenstwa.Zapomniano o jednym.O kredytobiorcy.Kasa pojdzie dla bogatych, a biedniejsi-tych ktorych wykiwaly banki-pozostana do konca zycia dluznikami, pomimo ze takze z ich podatkow uszczesliwi sie system (prywatny) finansowy. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 nieprawda, 22.09.08, 16:13 nie do konca zycia. Amerykanie moga oglosc "upadlosc prywatna" i po kilku nielatwych latach sa wolni od dlugow. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek20062 Konkretnie dlaczego oplowacie Balcerowicza? 22.09.08, 14:28 Czy ktos mi moze powiedziec co on zrobil zlego, bo wydaje mi sie odwrotnie. Przeprowadzil reforme a kazda reforma to jak operacja, boli. Chyba nie mozna narzekac ze w Polsce jest zle. Poprawa stopy zyciowej jest ogromna w prownaniu z ta z 1989 roku. Bez jego reform nikt by w Polsce nie inwestowal i byloby zle dla kazdego. Z tego co wiem inne kraje postkomunistyczne zrobily prawie takie same reformy. A wiec na czym polega jego wina? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: expert Re: konkretnie: pierniczy od rzeczy IP: *.chello.pl 22.09.08, 14:36 > A wiec na czym polega jego wina? już wiesz? a co zrobił 10 lat temu to co to ma do rzeczy teraz i do tego w temacie USA/Fed... Czyba że uważasz że twój idol by sobie poradził z palcem w d. i nie dał ww. d jak jakiś Greenspan czy inny Bernake Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ernest Re: Konkretnie dlaczego oplowacie Balcerowicza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.08, 14:41 Tomeczku, Proponuję Ci, poczytaj uważnie teksty tu na forum i poszukaj w necie na ten temat. Jestem przekonany, że zadając sobie ten trud zrozumiesz bardzo szybko na czym problem polega i co zarzucamy Balcerowiczowi, oraz dlaczego uważamy go za wybitną kanalię. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Konkretnie dlaczego oplowacie Balcerowicza? 22.09.08, 14:47 Gość portalu: ernest napisał(a): > oraz dlaczego > uważamy go za wybitną kanalię. Czyli na pytanie o argumenty pada odpowiedź "poszukaj sobie w necie" :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ernest Re: Konkretnie dlaczego oplowacie Balcerowicza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.08, 15:01 >> Czyli na pytanie o argumenty pada odpowiedź "poszukaj sobie w necie" :D Dość logiczne, zakładając, że mam do czynienia z osobą co najmniej przeciętnie inteligentną i rozumiejącą czytany tekst. Wszystkie chyba argumenty za i przeciw zostały już sformułowane jak sadzę, więc jaki sens jest to powielać? Moim zdaniem żaden, tym bardziej że mam co robić bo nie jestem rentierem, więc mi "samo nie przyjdzie" na konto. Rozumiem, że prowokujesz, aby się szarpać na słowa, zdania i tezy. Osobiście nie widzę w tym sensu, akurat w tym przypadku; nawet gdybym miał czas. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Konkretnie dlaczego oplowacie Balcerowicza? 22.09.08, 15:08 Gość portalu: ernest napisał(a): > Dość logiczne, zakładając, że mam do czynienia z osobą co najmniej przeciętnie > inteligentną i rozumiejącą czytany tekst. Acha... czyli ktoś kto uważa, że takie zbywanie wylewania pomyj bez uzasadnienia jest bez sensu to znaczy, że jest malo inteligentny i ma problem z rozumieniem tekstu. Cóż - w kanonie zasad dyskusji ta jest chyba dość nowa :) > Wszystkie chyba argumenty za i przeci > w > zostały już sformułowane jak sadzę, więc jaki sens jest to powielać? Równie dobrze można zapytać jaki sens ma wylewanie pomyj skoro zostalo to juz tysiac razy zrobione? Ulżenie swoim frustracjom może być odpowiedzią :D > Rozumiem, że prowokujesz, aby się szarpać na > słowa, zdania i tezy. Osobiście nie widzę w tym sensu, akurat w tym przypadku; > nawet gdybym miał czas. Ryzykujesz w ten sposób że zostajesz oceniony tylko i wylącznie jako niekompetentny frustrat powielający obraz Balcerowicza jako "wujka samo Zlo" bez próby jakiejkolwiek refleksji - bo tak wygodniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ernest Re: Konkretnie dlaczego oplowacie Balcerowicza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.08, 15:42 >> unhappy 22.09.08, 15:08 Tu się Kolego pomyliłeś. Frustracji domniemanego rodzaju nie mam - zarabiam bdb, jem codziennie w restauracji, jeżdżę samochodem wyższej klasy produkcji szwedzkiej (nie Dieslem), ubieram się w co chcę i mam 2 razy w roku albo częściej wakacje w ciepłych krajach gdzie w zasadzie nie widuję Polaków, czeka mnie niezagrożony spadek albo dwa, jestem zdrowy, znam języki, żyję w udanym kilkuletnim związku. Sfrustrowanym z nas dwóch wydajesz się być Ty, przynajmniej na pozór, wnioskując po charakterze twoich wypowiedzi. Ja nie widzę sensu w przytaczaniu jak to nazywasz pomyj, które mógłbym wylać na dysplastyczny łeb Balcerowicza. Jeśli tak bardzo Ci to potrzebne, to weź sobie (z tych logiczniejszych) wypowiedzi choćby z netu 10 argumentów i/lub zarzutów przeciw Balcerowiczowi i przyjmij, że z 3/4 z nich się zgadzam. I wówczas, jeśli odczuwasz nadal nieodpartą chęć prowadzenia batalii, możesz polemizować sobie z tymi tezami etc. Myślę, że może nawet mógłbyś sobie założyć taki blog polemiczny..? Gdybyś miał problem, to pomogę Ci wymyślić dla niego tytuł itp. Podpowiadam np.: "w obronie profesora", "profesor ma rację", "przeciw oszczercom", "na pohybel Lepperom (względnie: idiotom, oszołomom etc. itp.)", "w obronie rozumu", "pochwała transformacji", "reformy niedokończone", "zrozumieć reformy", "pochwała transformacji", "wzgardzony geniusz", "do hołoty". Na pewno inni forumowicze coś jeszcze podpowiedzą, gdyby była potrzeba. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Konkretnie dlaczego oplowacie Balcerowicza? 22.09.08, 15:45 Gość portalu: ernest napisał(a): Bardzo ladnie dyskutujesz sam ze sobą. A na temat potrafisz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marian Ja odpowiem! :) IP: 192.16.134.* 22.09.08, 16:01 Ja ci moge odpowiedziec oco chodzi z p.Balcerowiczem. - Bo mi sie dzis niechce tyrac. chodzi o to ze w 90 latach, kozystajac z fatku monopolu banku centralnego, zrobil cos takiego: - zamrozil kurs dolara na rok w sotsunku do zlotowki ( krus po jakim bank centralny polski wymienia dolary na zety ) - ustalil ze bank centalny przycza zlotowki na ok 130% w skali roku. Wiec kazdy bank rozmienil duzo dolarow na X zlotowek, przeczekal rok dostal 230% X zlotowek( w uproszczeniu, nie wnikajac w procent skladany bo by wyszlo jeszcze wiecej). Potem kupil za te 230% X zlotowek, 230% dolarow ( bo kurs byl zamrozony ). Wiec panstwo polska stracila duzo dolarow na tym. ( Znajdz mi takie interes co w roku masz gwarantowane przez panstwo depozyty na 130% ) Skad Panstwo bierze pieniadze, kto za to zaplacil, skad te dolary? dla czyjego interesu jest to oplacalne ? Banku centralnego , podatnikow czy kogo? itp itd.. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Ja odpowiem! :) 22.09.08, 16:13 Gość portalu: Marian napisał(a): > - zamrozil kurs dolara na rok w sotsunku do zlotowki ( krus po jakim bank centr > alny polski wymienia dolary na zety ) Po co? Do reszty się ustosunkuję jak zrozumiem po co wykonano taki ruch :) > itp itd.. Nie ma tak latwo :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marian Re: Ja odpowiem! :) IP: 192.16.134.* 22.09.08, 16:33 Dobre pytanie. Ja niewiem jakia jest oficjalna odpowiedz na to pytanie. Ale czy cel uswieca srodki? Ja tylko patrze na fakty. Bo ludzie zawsze na kazda zla legislacje znajduja jakias argumentacje przemawiajaca za wprowadzeniem jakiegos bubla prawnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aragon Ja odpowiem! :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.08, 18:01 Jak to po co? Po to, żeby wziąć kredyty! To kredyt był dobrem deficytowym. Zysku nie robi się na depozytach! Depozyt nawet na wysoki procent, oznacza że ktoś komu ten depozyt dajesz potrafi zarobić, o wiele więcej, niż Ci daje w odsetkach! Ludziska odłożyły powiedzmy 10mln USD, ty dzielisz NBP,wyodrębniasz 7 banków, emitujesz akcje banków (każdego po 1,5mln USD) i je dokapitalizowujesz tymi akcjami na krzyż. Potem prezes banku X zaciąga kredyt w swoim banku (albo banku kolegi) którego aktywa wynoszą 1,5mln USD depozytów + 1,5mln akcji banku Y, za ten kredyt kupuje akcje swojego banku. I bank jest już jego. Ale ma dług, więc co robi? Uwaga: emituje kolejne akcje i wchodzi na giełdę. Czym spłaca swój dług wobec swojego(albo kolegi) banku? Pożyczką z nowej emisji. Na czym polega myk? Ano na tym, że akcji robi się w obrocie coraz więcej, więc rośnie PKB, więc rząd sprzedaje więcej obligacji, więc... jeśli spłacasz później, to spłacasz mniejszą wartość, bo pieniądza przybędzie szybciej. Skąd to wiadomo? Przecież świat nie składa się z jeleni i jednego geniusza. Są też inni geniusze, którzy robią to samo, albo nawet prędzej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fiut-fiut Re: Ja odpowiem! :) IP: *.chello.pl 22.09.08, 20:07 > > - zamrozil kurs dolara na rok w sotsunku do zlotowki ( krus po jakim bank > centr > > alny polski wymienia dolary na zety ) > > Po co? za co 30 lat zapytał się strażnik sybiraka... nie za co za _dlaczego_ padła odpowiedź więc pytanie jest złe... a dlaczego? z ignorancji... wszyscy zresztą popełniają błędy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piio stary pseudo argument: bez jego reform... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.08, 15:00 Czesi, Słowacy, Węgrzy, Litwini, Łotysze itd nie mięli Balcerowicza; mięli swoich ministrów, którzy nie gorzej, a moim zdaniem znacznie lepiej przeprowadzili takie reformy. Szkopuł w tym, że w przeciwieństwie do Polski, nikt tamtym panom pomników za życia nie stawia i nie robi z nich zbawców narodu... Odpowiedz Link Zgłoś
tomek20062 Widze ze nie potraficie przytoczyc zadnych... 22.09.08, 15:11 argumentow. Ot tak sobie narzekacie bo to jest latwe. Nawet ten komentarz o innych krajach post-komunistycznych tez jest niespojny. Odpowiedz Link Zgłoś
bobcat0210 Balcerowicz o kryzysie: Prywatne banki nie są w... 22.09.08, 14:41 Autorytet ekonomiczny z nominacji własnej znów dał głos. I jak zawsze plecie swoje androny. Smutny objaw dogmatycznego skostnienia. On nadal tkwi w świecie pojęć, o których wybitni ekonomiści (nie mylić z Balcerowiczem) już kilka lat temu stwierdzili ze nie wytrzymały próby z rzeczywistością. Ale on z swoim niczym nie zmąconym poczuciu własnego geniuszu uważa, że ma rację z definicji. Jego zdnianie jest takie-a-takie. A że fakty temu przeczą? To tym gorzej dla faktów. Żałosny pajac. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Balcerowicz o kryzysie: Prywatne banki nie są 22.09.08, 14:51 bobcat0210 napisał: > Żałosny pajac. Argument wręcz nie do przebicia :) Odpowiedz Link Zgłoś
bobcat0210 Re: Balcerowicz o kryzysie: Prywatne banki nie są 22.09.08, 15:26 To raczej apologeci Balcerowicza nie mają żadnych argumentów na poparcie swoich tez, poza powtarzaniem jak mantry że ich idol jest genialny. Co to za "naukowiec", który każdą próbę merytorycznej (= na argumenty) polemiki z jego punktem widzenia ucina oskarżeniami o "populizm" i kończy sfotmułowaniem, że "każdy uczciwy człowiek przyzna mu rację". Myślałem, że kryterium uczciwości człowieka jest inne, nie zasadza się na tym co się myśli o poglądach pana B. Proponuję poczytać prof. Josepha Stiglitza. Nie wymienia nikogo z nazwiska, ale suchej nitki nie zostawia na szkole myślenia reprezentowanej przez Balcerowicza. Ostatno dokopał Twojemu guru także Soros, stwierdzeniem w swojej książce, że "wolny rynek nie jest żadnym wskaźnikiem stanu gospodarki, a jedynie wskaźnikiem stanu psychicznego inwestorów - i jeśli się go nie ureguluje, to stale bedą pojawiały się coraz to nowe bańki spekulacyjne". No coż, były I sekretarz Komitetu Uczelnianego PZPR na dawnym SGPiS (obecnej SGH), towarzysz Leszek Balcerowicz, jest teraz neofitą lumpen- liberalizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Balcerowicz o kryzysie: Prywatne banki nie są 22.09.08, 15:42 bobcat0210 napisał: > To raczej apologeci Balcerowicza nie mają żadnych argumentów na > poparcie swoich tez, poza powtarzaniem jak mantry że ich idol jest > genialny. Ale to co robisz jest tylko odbijaniem pileczki - argumentów nadal zero. > Co to za "naukowiec", który każdą próbę merytorycznej (= > na argumenty) polemiki z jego punktem widzenia ucina oskarżeniami > o "populizm" i kończy sfotmułowaniem, że "każdy uczciwy człowiek > przyzna mu rację". Obawiam się, że slowo "argument" jest raczej obce stadku frustratów które w tym wątku daje upust zalewającej ich żólci. Napisales cos co latwo zweryfikować i osobiscie mnie to interesuje - o jakiej polemice piszesz? > Myślałem, że kryterium uczciwości człowieka jest > inne, nie zasadza się na tym co się myśli o poglądach pana B. Kryterium uczciwosci (jedno z wielu) jest przede wszystkim takie, że pisząc waży się slowa zamiast pluc jadem na wszystkie strony :) > Proponuję poczytać prof. Josepha Stiglitza. No! Wreszcie jakis konkret. Ale czemu mialbym to czytac i czy jako nieekonomista zrozumiem? Bo widzisz - podanie tytulu książki to też > Nie wymienia nikogo z > nazwiska, ale suchej nitki nie zostawia na szkole myślenia > reprezentowanej przez Balcerowicza. I co ma z tego wynikać? Dlaczego ów profesor mialby miec rację a Balcerowicz nie? > Ostatno dokopał Twojemu guru > także Soros, stwierdzeniem w swojej książce, że "wolny rynek nie > jest żadnym wskaźnikiem stanu gospodarki, a jedynie wskaźnikiem > stanu psychicznego inwestorów - i jeśli się go nie ureguluje, to > stale bedą pojawiały się coraz to nowe bańki spekulacyjne". Na jakiej zasadzie doszedles do wniosku, że Balcerowicz to mój guru? Czy z faktu, że śmieszy mnie garstka frustratów wylewająca na niego pomyje? > No coż, > były I sekretarz Komitetu Uczelnianego PZPR na dawnym SGPiS (obecnej > SGH), towarzysz Leszek Balcerowicz, jest teraz neofitą lumpen- > liberalizmu. Acha... byly towarzysz nie może mieć racji. I to Balcerowiczowi zarzucano dogmatyzm (częściowo slusznie). Odpowiedz Link Zgłoś
bobcat0210 Re: Balcerowicz o kryzysie: Prywatne banki nie są 22.09.08, 16:14 unhappy napisał: > Ale to co robisz jest tylko odbijaniem pileczki - argumentów nadal zero. Trudno dyskutować z adwersarzami, do których cokolwiek by się nie powiedziało - oni kwitują lekceważącym stwierdzeniem, że "to nie są merytoryczne argumenty". Albowiem oni i tylko oni uzurpuja sobie monopol na posiadanie racji, zaś dla kierowanych do nich wypowiedzi przykładają ocenę wartościującą na podstawie sobie tylko znanych kryteriów. A tak dyskutują zwolennicy pana B. I on sam. > Obawiam się, że slowo "argument" jest raczej obce stadku frustratów które w tym wątku daje upust zalewającej ich żólci. Napisales cos co latwo zweryfikować i osobiscie mnie to interesuje - o jakiej polemice piszesz? Polemiką są choćby ksiązki prof. Josepha Stiglitza "Globalizacja" i "Szalone Lata Dziewięćdziesiąte", czy prof. Kazimierza Poznańskiego "Wielki Przekręt". Próbą merytorycznej polemiki było wiele artykułów z naszej prasy (prof. Paweł Bożyk, prof. Zdisław Sadowski i inni). Skwitowanych przez pana B. pogardliwym machnięciem ręki i równie pogardliwym stwierdzeniem, że "on się do takiego poziomu zniżał nie będzie". Zwykła chamska bufonada i pyszałkowatość. naukowiec to podobno ten, który ma więcej pytań niż gotowych recept na wszystko. > Kryterium uczciwosci (jedno z wielu) jest przede wszystkim takie, że pisząc waży ię slowa zamiast pluc jadem na wszystkie strony :) Ale zgodzimy się, że NIE JEST nim merytoryczny stosunek do poglądów ekonomicznych pana B.? > No! Wreszcie jakis konkret. Ale czemu mialbym to czytac i czy jako nieekonomista zrozumiem? Bo widzisz - podanie tytulu książki to też Zrozumiesz napewno. Napisane bardzo przystępnym, zrozumiałym dla każdego, nawet laika, językiem. Po tym się właśnie poznaje wybitnego naukowca: że potrafi swój obszar nauki przedstawić w zrozumiały sposób. > I co ma z tego wynikać? Dlaczego ów profesor mialby miec rację a Balcerowicz nie? Prof. Joseph Stiglitz jest lauretatem ekonomicznej nagrody Nobla (Balcerowiczowi to raczej nie grozi), był wiceszefem Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Banku Światowego, szefem zespołu doradców ekonomicznych przezydenta Clintona. Jak widzisz w panteonie światowej ekonomii stoi o lata świetlne wyżej niż geniusz z nominacji własnej Leszek B. Dlatego właśnie Stiglitz jest dla mnie autorytetem. > Na jakiej zasadzie doszedles do wniosku, że Balcerowicz to mój guru? Czy z faktu, że śmieszy mnie garstka frustratów wylewająca na niego pomyje? Tak wynika z kontekstu Twojej wypowiedzi. Pozatym to nie jest garstka frustratów, tylko ponad 90% głosów. Ludzie uzmysławiają sobie prosty zdawało by się fakt, że ekonomia jest nauką społeczną a nie tylko prymitywnym bilansowaniem słupków (bez oglądania się na koszty społeczne), jak widzi to pan B. Ot, taki cytat z "Globalizacji": "przesunięcie jednego pracownika z nierentownego zakładu do grona bezrobotnych - poprawi może wyniki ekonomiczne tego zakładu, ale nie powiększy PKB kraju". Dla pana B. toć to herezja. > Acha... byly towarzysz nie może mieć racji. I to Balcerowiczowi zarzucano dogmatyzm (częściowo slusznie). A gdzie ja powiedziałem, że nie może mieć racji? Chciałem tylko zwrócić uwagę, że najgorsi bywają neofici, tacy co to jak chorągiewki są "obrotowi wg wiatru". Prof. Paweł Bożyk też zajmował prominentne stanowiska w strukturach dawnej PZPR, do dziś konsekwentnie jest zwolennikiem jednej szkoły ekonomicznej i chwała mu za to. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rozencwajg Ho, Ho jak kulturalnie!! IP: 216.94.244.* 22.09.08, 20:31 Jak na fjwokloku w Londynie. Czytałem ten artykuł w Dzeinniku. p. Balcerowicz nie dostrzega kryzysu wolnego rynku a jedynie chwilowy problem. Dziennikarz Dziennika przegapil pytanie "A co by pan uwazal za kryzys?" Amerykanski rzad i bank centralny przejmuje biliony dolarow zobowiazan, (Fannie and Friedie), wlewaja setki miiardow w co dwutygodniowych gieldach pozyczek, ładuje 180 miliardów z dnia na dzien na rynek. Inne banki centralne na całym świecie robią to samo aby ratowac tych którzy robili z powyższymi interesy. A p. Balcerowicz nie widzi kryzysu. Jak sam przyznaje, nie mógł przewidziec wszystkich konsekwencji luznej polityki pienieznej". No to kiepsko z nim. Bo konsekwencje raczej były oczywiste nawet dla laika. W 2005 roku raport "Toronto Dominion Bank" nazwal to "Matką wszystkich spekulacyjnych baniek". Wiele badan pokazuje ze Amerykanie nie stają sie bogatsi przez ostatnie 30 lat. A tu nagle taki skok zakupów ciągle drożejących nieruchomości. A on nie przewidział! I jeszcze jedno: W ksiązce "Wolnosc i rynek" (rok 98) - daje za dobry przykład Japonie. "Tam sie sprywatyzowalo i efekty sa uderzające". A kilka lat temu za przyklad marudera ekonomicznego daje znowu Japonie "Czego mozna odczekiwac od panstwa gdzie jedynie 20% majatku narodowego jest w rekach prywatnych" (przytaczam z pamięci ale bez złosliwosci) Mnie tez drażni tłuscza plująca na Balcerowicza, ale "fakt ze jestes paranoikiem nie dowodzi ze cie nie przesladuja". Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Balcerowicz o kryzysie: Prywatne banki nie są 22.09.08, 15:45 Świetna teza. Wynika z niej, że uregulowanie "wolnego rynku" (taki nowy wynalazek - "kontrolowany wolny rynek") przeciwdziała powstawaniu baniek spekulacyjnych. Niestety ostatnie 30 lat wydaje się temu zaprzeczać. Spekulacje i bankructwa z nimi związane są NORMALNĄ częścią wolnego rynku. Naprawdę. Zawsze znajdzie się ktoś kto myśli, że jest cwańszy niż inni. I naprawdę nie ma nic złego w tym jeśli przez to zbankrutuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fitek Re: Balcerowicz o kryzysie: Prywatne banki nie są IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.08, 14:54 CI co tak psioczą na Balcerowicza niech sie wyprowadzą na Białoruś ,bo jak by nie on to by jedli chleb ze smalcem Odpowiedz Link Zgłoś
wojcieszko Balcerowicz o kryzysie: Prywatne banki nie są w... 22.09.08, 14:44 Zgodziłbym sie z tezą, że nie ma kryzysu wolnego rynku jako systemu gospodarczego, bo bankructwa są w ten system wpisane głównie jako kara za niegospodarność... ...i tu Pan Profesor sie myli i to bardzo...otóż, FED obniżał stopy, ale nie zmuszał banków do zaciągania pożyczek, nie zmuszał agencji ratingowych do wyceniania obligacji pow. z rynkiem kredytów sub-prime jako superbezpiecznych (na poziomie obligacji rządu USA!!) i do wielu innych, co najmniej nieracjonalnych ekonomicznie, jeśli jeszcze nie nielegalnych, zachowań uczestników rynku finansowego w USA (włączająć w to samych kredytobiorców...)... ..zatem za niegospodarność należy winić same instytucje, a podatnicy amerykańscy (zadłużeni średnio na 32 tys. USD każdy) mają kolejny powód do zmartwienia...z ich kieszeni rząd i FED dokapitalizują chory system finansowy...będzie z tego korzyść jedynie w wypadku zmiany podejścia do rynku finansowego samych bankowców lub "nakrycie" ich ścisłą kontrolą, bo jak widać z tego kryzysu mieli, za przeproszeniem, w 4 literach, zdrowy rozsądek i pieniądze swoich klientów... ..ciekawe czy któraś szycha zostanie pozbawiona w przyszłości prawa udziału i samego udziału w rynku finansowym...w szczególności spece od oceny ryzyka dali ciała...należy się im (albo cwaniaczki albo kompletni dyletanci...) porządny kopniak w d..ę i praca w McD na zlewie...tam gdzie ich miejsce... ... Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 Re: Balcerowicz o kryzysie: Prywatne banki nie są 22.09.08, 14:47 A co z kredytobiorcami ktorzy poprzez podatki zaplaca prywatnym?Beda dalej placic? Odpowiedz Link Zgłoś
wojcieszko Re: Balcerowicz o kryzysie: Prywatne banki nie są 22.09.08, 15:06 O ile wiem, to normalni kredytobiorcy z USA śpią spokojnie; oczywiście są zarazem podatnikami, więc spać spokojnie nie powinni...dopłacą w własnej kieszeni do macherów z Wall Street... ...jestem bardzo ciekawy jak ten kryzys odbije się na scenie politycznej w USA; ciekawe czy amerykańska klasa średnia i niższe warstwy dalej pozwolą robić się specjalistą ekonomistom z Blockhead Street w wała czy może zmądrzeją w trosce o własny majątek... ..to samo radzę nam Polakom... Odpowiedz Link Zgłoś
ko_menta_tors Balcerowicz o kryzysie: Prywatne banki nie są w... 22.09.08, 14:49 Od dawna nie mam zaufania do p.prof.Balcerowicza a ta wypowiedź mnie w tym utwierdza. Nawet jeśli próbuje lać oliwę, by to wszystko nie pieprznęło, jak 80 lat temu.. Odpowiedz Link Zgłoś
a.ba Samochód jest dobry tylko jedno kółko się urwało 22.09.08, 15:26 tak można streścić wypowiedź uzdrowiciela upadłych gospodarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek Balcerowicz o kryzysie: Prywatne banki nie są w... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.08, 15:26 FED - kompromitacja doprowadzenie do takiej sytuacji instytucji finansowych w USA. Pseudoekspertom z FED-u zabrakło wyobraźni po prostu. Nie jest sztuką rozpedzić gospodarkę. Sztuką jest prowadzić taką politykę by gospodarka sie rozwijała i jednoczesnie były stabilne wskaźniki makroekonomiczne oraz kondycja instytucji finanoswych. W FED-ie chyba głąby zasiadają bez pojecia o racjonalnym prowadzneiu polityki monetarnej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pawel-l Balcerowicz w "Dzienniku": To tylko problemy, a.. IP: *.171.115.133.crowley.pl 22.09.08, 16:38 A. Greenspan spowodował taki bałagan, że potrzeba co najmniej 700 mld $ na jego pokrycie. Ale na jego temat powstają książki pod tytułem "Meastro". Balcerowicz miał pecha sprzątać bałagan po Rakowskim i Jaruzelskim, ale tego kompletnie nikt nie pamięta. Wszyscy pamiętają że przykręcał śrubę. I tak samo będzie teraz. Miller, Kaczyński będą chwalić jak to za ich rządów było cacy, a Donald lub jego następca będą spłacać 600 mld zł długów zaciskając społeczeństwu pasa. I kto będzie winny ? Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Balcerowicz w "Dzienniku": To tylko problemy, 22.09.08, 16:42 Balcerowicz? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rakunica To on jeszcze nie odszedl? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.09.08, 17:55 www.polonica.net/globalny_pacht.htm Globalny Pacht autorstwa Zbyszka Koreywy - to skrot paroletnich studiow ekonomicznych w kilkanascie minut. Zachecam wiec do czytania - oszczednosc czasu i pieniedzy duza. Koreywo pisze o tym na czym polega biznes bankowy. Jest tez o globalizmie i Rezerwach Fed. USA. (fragment nizej) Belkot Balcerowicza nadal brzmi. Myslalam, ze wciaz doradza Gruzji ale najwidoczniej nie zrezygnowal z macenia w glowach nad Wisla. Anna Kozlowska ------------- Motto: rzeczą ludzi myślących jest by nie stawać po stronie oprawców – Albert Camus (1913 – 1960) (...) Oczywiście mowa tu o Anglii, o której to ludzie mądrzy powiadają, że lepiej być jej wrogiem niż przyjacielem. Rzecz w tym, że jako wroga może spróbują cię kupić ale jako przyjaciela prędzej czy później zdradzą. Tak więc w starej Anglii, podobnie jak w reszcie Europy, istniał cech złotników, którym ludzie zamożni powierzali cenne kruszce nie tylko w celu wykonania ozdobnej biżuterii ale i z czasem na przechowanie. Działo się tak ponieważ ci rzemieślnicy, z natury rzeczy, musieli konstruować skarbce wystarczająco mocne, by zniechęcić ewentualnych amatorów cudzej własności. I właśnie pokwitowania za te cenne depozyty były pierwowzorem naszych dzisiejszych pieniędzy, jako, że pomysł „chwycił” bardzo szybko. I nic dziwnego, bowiem dużo łatwiej schować mały, papierowy kwit zamiast ciężkiej sakiewki, pełnej złota. Problem zaczął się w momencie, kiedy owi złotnicy ze starej Anglii zorientowali się, że nikt tak naprawdę nie wie, ile złota jest na przechowaniu i że ludzie nie spieszą się z odebraniem depozytów. Stąd był już tylko jeden krok do pomysłu, żeby taki stan rzeczy wykorzystać w celu pomnożenia zysków. A sam pomysł polegał na tym, że zawsze można było wypisać więcej kwitów na złoto, niż w rzeczywistości było go w skarbcu a same kwity pożyczać na określony procent. Na przykład, jeśli w sejfie był kruszec wartości 5 000 talarów, wydane rewersy mogły opiewać na sumę 500 000 talarów. Nie trzeba być geniuszem, żeby wiedzieć, że powiedzmy 10% od takiej sumy rocznie wynosiło 50 000 talarów, czyli 10 razy tyle co początkowa wartość złota w skarbcu. No, i żeby było już zupełnie śmiesznie, to trzeba wiedzieć, że ten proceder nie zmienił się od czasów średniowiecznych ani na jotę, tyle tylko że teraz jest zakrojony na skalę globalną, przy użyciu ostatnich zdobyczy elektroniki. W praktyce wygląda to w wielkim skrócie następująco: zwróciłem się do któregokolwiek banku z prośbą o pożyczkę w wysokości 100 000 dolarów na budowę nowego gniazda rodzinnego. Ponieważ mam stałą pracę plus odpowiednie zabezpieczenie (na przykład bank zawsze może zlicytować mój dom, kiedy przestanę płacić odsetki) moja prośba została załatwiona pozytywnie i odtąd pieniądze zaczynają być przelewane z banku do mojej firmy budowlanej. Problem tylko w tym, że zgodnie z prawem (Fractional Reserve Banking), bank produkuje pieniądze z niczego czyli nominalnie warte są one tyle, ile kosztował papier plus farba drukarska. Niemniej tymi pieniędzmi są opłacani murarze, stolarze, elektrycy, hydraulicy i dziesiątki innych firm, zwykle utrzymujących się z budowy domów. Wszyscy oni znaczną część tych pieniędzy przeznaczają na kupno dóbr komercyjnych czyli wprowadzają w obieg pieniądze bez pokrycia. Niewiarygodnie to brzmi aczkolwiek jest to prawdą. Zgodnie z prawem amerykańskim, bank ma prawo dać na procent 10 razy więcej pieniędzy niż sam w rzeczywistości ma. Oczywiście, wysoko kwalifikowani ekonomiści czy też specjaliści od odwracania kota ogonem zawsze są w stanie wytłumaczyć taki stan rzeczy szalenie naukowo. A co wybitniejsi fachowcy od farmazonerii to są nawet w stanie przekonać chłopa, żeby sobie przerwał ciążę. Tyle tylko, że żeby nie wiem jak to tłumaczyli ale recesje zdarzają się z dużą regularnością i wtedy miliony zwykłych ludzi traci oszczędności, często zbierane przez całe pracowite życie, które diabli biorą, nie wykluczone zresztą, że w dosłownym znaczeniu tego słowa. Stopy oprocentowania skaczą w górę z dnia na dzień, tzw. papiery wartościowe okazują się kompletnie bez wartości a w skrajnych wypadkach hiperinflacja pożera wszelkie oszczędności. A nawet bez oficjalnej tragedii czyli na co dzień, nasze pieniądze regularnie tracą na wartości, co jest naukowo nazywane „indeksacją” a w rzeczywistości chodzi o to, że na rynku jest za dużo wydrukowanych pieniędzy, które nie mają pokrycia w produktach. Natomiast duże tragedie czyli depresje, recesje, kryzysy mają za zadanie masowe wycofanie z rynku bezużytecznych pieniędzy głównie po to, by zabawa rozpoczęła się od nowa. Tyle tylko, że jak zawsze poszkodowani są jedynie i wyłącznie zwykli zjadacze chleba a właściciele globalnego folwarku tylko zacierają garście, zastanawiając się w zaciszach luksusowych pałaców, jak tu ukraść po parę dolarów dziennie każdemu szarakowi. Rzecz bowiem w tym, że szaraków jest na świecie kilka miliardów. I pomyśleć, że był kiedyś taki czas, kiedy nasza cywilizacja nie akceptowała lichwy, zgodnie zresztą z nauczaniem Arystotelesa a później św. Tomasza z Akwinu. Twierdzili oni, że pieniądze powinny być używane tylko do wymiany dóbr a pożyczanie na procent niezgodne z prawem naturalnym, bowiem prędzej czy później prowadzi to do korupcji. Jak bardzo mieli rację, widzimy to dziś gołym okiem. Nawiasem mówiąc, jeśli ja lub ktokolwiek z P.T. szanownych czytelników zrobi sobie idealną matrycę do druku pieniędzy, po czym przystąpi do ich produkcji, natychmiast zainteresuje się nami policja no i skończymy w kryminale za tzw. fałszerstwo pieniędzy. I nie ma sprawy, tak powinno być, bo aż strach pomyśleć co by się działo, gdyby tak każdy mógł sobie drukować gotówkę. No, ale banki mogą czyli co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie. Nie każdy bowiem urodził się Rotszyldem czy też Rockefellerem. I tylko dziwne, że ten sam proceder raz jest nazywany fałszerstwem a innym razem emisją środków płatniczych. Zbyszek Koreywo (...) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hukers Balcerowicz o kryzysie: Prywatne banki nie są w... IP: *.sie.vectranet.pl 22.09.08, 21:57 jezeli deweloperka stanela w miejscu w usa to jak ma sie gospodarka rozwijac baranie, bez budowy domow gospodarka ani drgie, patrz w przyszlosc balcerowiczu a nie stwierdzasz fakty jakie wszyscy znaja. Gdyby cie spytali miesiac temu czy beda bankructwa bankow to bys powiedzial ze nie. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Ileż inteligentniejszy jest Kołodko od tej papugi 22.09.08, 22:41 Matko święta, ileż inteligentniejszy jest Kołodko od tej papugi Chicago boys z J. Sachsem na czele. Balcerowicz nie widzi, że czas jego mentorów minął i zostawił za sobą gruzy gospodarki. Naturalnie, że nie kapitalizm upada, lecz jedynie neoliberalizm neokonserwatystów czyli to, czego Balcerowicz był bezrefleksyjnym, miernym lecz wiernym apostołem - co z kolei umożliwiło mu wszystkie te zaszczyty jakich doznał. Zero własnej refleksji, brak własnego rozwoju. Można Kołodki nie lubić, ale faktem jest, że miał on zawsze odwagę, nawet i pod prąd, głoszenia WŁASNYCH poglądów. No właśnie - miał własne poglądy. Odpowiedz Link Zgłoś
corgan1 i za to Kołodko został przez Salon wykluczony 23.09.08, 03:36 także zrobiony śmiesznym pajacem i zazdrosnym frustratem w czym niemały udział miało GWno. Bo w Polsce nie ma jawnego i oficjalnego antyBalcerowicza. Dlatego jedynie co może obalić wystawiony mu przez Salon pomnik to on sam. Ponieważ od kilku lat pierdzieli straszne głupoty jest jakaś nadzieja że ilość przejdzie w jakość i w końcu palnie takie piramidalne głupstwo że jego czar i urok OMC Noblisty prysną niczym bańka na wietrze. Odpowiedz Link Zgłoś
swantevit Re: Balcerowicz w "Dzienniku": To tylko problemy, 22.09.08, 22:42 Gość portalu: greg napisał(a): pytanie gdzie pracuje taki geniusz finansowy ? ''''''''''''''''''''' Jak to gdzie? W Polsce! Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Balcerowicz w "Dzienniku": To tylko problemy, 22.09.08, 22:45 Poważnie, Bismarck tak powiedział? Masz może jakiś link do tego? Odpowiedz Link Zgłoś
swantevit Re: Balcerowicz w "Dzienniku": To tylko problemy, 22.09.08, 23:48 eva15 napisała: Poważnie, Bismarck tak powiedział? Masz może jakiś link do tego? '''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''' www.polonica.net/prawdziwe_oblicze_zydostwa.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łukasz Cholewa Balcerowicz o kryzysie: Prywatne banki nie są w... IP: *.chello.pl 23.09.08, 08:49 Zapewniam Państwa i sam głęboko w to wierzę, że ATLANDYDA NIE TONIE!!! Odpowiedz Link Zgłoś