Pierwszy finisz abolicji podatkowej

05.10.08, 20:36
Głupich nie ma. Raz się przyznam i potem cały czas będą sprawdzać.
    • Gość: te-co-wie dokładnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.08, 22:03
      w tym durnym kraju uczciwi ludzie mają przerąbane...
    • Gość: podejrzane Podejrzane zachowanie US. IP: *.chello.pl 05.10.08, 22:07
      Formularze są przygotowane tendencyjnie. US nie interesuje w nich, ile podatku
      z racji pracy za granicą zapłacił podatnik po przyjeździe do kraju. W
      formularzach trzeba podać wysokość zarobków (przeliczoną na złotówki po
      średnim kursie NBP - co tydzień inny) oraz podać przeliczoną w ten sam sposób
      wysokość zapłaconego podatku.
      To czystej wody cwaniactwo US. Przecież każdy dopłacający różnicę podatku w
      Polsce otrzymał poświadczenie z US na kwotę o określonej wysokości. Teraz US
      po prostu powinien tę kwotę oddać w oparciu o własne zaświadczenie.
      To bardzo podejrzane, jeśli można zrobić coś w prosty sposób, a robi się to w
      skomplikowany sposób. W każdym razie takie działania US są wbrew oficjalnej
      propagandzie mówiącej o ułatwieniach proceduralnych dla podatników.
    • Gość: Michau Wieczna kontrola - szukanie frajerow. IP: 89.174.216.* 05.10.08, 22:33
      W 2004 kupilem mieszkanie, czesciowo na kredyt. Od tego czasu, co rok mam kontrole.

      A wracajac do tematu, szukaja frajerow. Przepisy sa tak sformulowane, ze w
      zaleznosci od urzedasa i kiedy stwierdzi, ze TWOJE dochody sa tak wysokie, ze i
      premia dla niego bedzie wysoka, zastosuje interpretacje nr x dot. y z
      pozniejszymi zmianami i juz bratku lezysz. No ale, ludzie sobie sami taki kraj
      zgotowali.
    • Gość: xyz Byłem się raz spytać w US IP: *.lanet.net.pl 05.10.08, 23:03
      w jaki sposób przeprowadzić taką operację, dokumenty, jak liczyć itp. Od miesiąca można było składać te rozliczenia. Najpierw byłem odsyłany od jednego okienka do drugiego, później skierowany do jakiegoś pokoju, gdzie miła pani po 50-tce z rozbrajającą szczerością i usmiechem na ustach poinformowała mnie, że ten przepis obowiązuje dopiero od miesiąca i dlaczego ja od niej wymagam, żeby ona go znała. Co prawda moze mi pomóc i dać mi numer telefonu do swojej kierowniczki, ona już pewnie przeczytała przepisy i jest prawdopodobieństwo, że coś będzie wiedzieć, niestety kierowniczka poszła na zakupy. Gdyby w firmie, w której pracuje pani tak się zachowała, pewnie wylądowałaby na bruku szybciej niż zdążyłaby pierdnąć i to z dyscyplinarką.
    • Gość: yeti Pierwszy finisz abolicji podatkowej IP: *.chello.pl 05.10.08, 23:47
      Byłem w urzędzie. Po pierwsze dostałem zawału widząc ilość papierów
      jakie mi dali do wypełnienia. poza tym dali jakieś polskie pity.
      Pytam więc co z kosztami uzyskania przychodu, składkami na
      ubezpieczenie itp. co mam wpisać. one nie wiedzą. pytam dalej.
      dokumenty są w złotówkach a ja mam zarobki w funtach . co wpisać,
      jak przeliczyć ewentualnie. one nie wiedzą. no może pan przeliczyć
      wg kursu NBP z dnia otrzymania wypłaty. ja na to że pieniądze brałem
      co tydzień przez 3 lata . tzn mam wypełnić 156 wniosków? czy jak to
      zrobić. one nie wiedzą. ja na to że chocbym chciał to nawet nie
      wiem w które dni dokladnie mi płacili. ona nie łapie. pokazuję jej
      P60 i P45 za jakiś tam okres. mówię że to są moje dokumenty
      finansowe. Ona na to gdzie jest reszta. Ja mówię że nie ma reszty.
      Tu jest napisane ile zarobiłem i ile zapłaciłem podatku. I ile mi
      zostało. Trzy rubryki.W funtach. To wszystko. Więcej nie było i nie
      będzie. I własnie dlatego pytam jak to przenieść na naszego 4
      stronicowego PITa. Patrzy na mnie jak na wariata.Mam to w dupie.
      Niech mnie szukają jak chcą. Aha. To był US Kraków Śródmiescie przy
      Krowoderskich Zuchów. pzdr.
      • Gość: x Re: Pierwszy finisz abolicji podatkowej IP: *.dublin.corp.yahoo.com 03.12.08, 14:45
        mnie spotkalo dokladnie to samo, banda pie...nych idiotów ktorzy nic nie
        wiedza, tylko kawke pic umieja glupie cipy, kazda co innego pie..., to jest
        Polska ku... i ten jebany US, pie...c ich
    • Gość: lala a co jesli? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.09, 11:36
      pracowalam w UK 2 m-ce w 2006r, w zeznaniu do US zglosilam ten fakt, ale nic nie
      placilam, gdyz nie dostalam zwrotu z UK. UK wyslalo kase dopiero w 2008. skladac
      wniosek?
      • Gość: Jasio Re: a co jesli? IP: *.nrth.cable.ntl.com 02.02.09, 18:57
        Olej tych durniow i nic nie skladaj a jak sie przyczepia to wracaj
        do UK
Pełna wersja