Paulson: kryzys nie minie szybko, trzeba cierpl...

09.10.08, 08:23
Czy ten Paulson nie może przestać straszyć? Kryzysu nie będzie jeśli nie
będzie się o nim mówić! Czy ktoś z otoczenia rządu kto czyta to forum może
zaapelować do Premiera Tuska, żeby zadzwonił do Paulsona i udzielił mu kilku
przyjacielskich rad? Paulson zamiast straszyć kryzysem powinien obiecać kilka
cudów i to by na bank ożywiło gospodarkę.
    • Gość: fijołek Re: Paulson: kryzys nie minie szybko, trzeba cier IP: 194.9.79.* 09.10.08, 08:49
      Powiem Ci, że mimo prześmiewczego tonu, coś w tym jest. Wszyscy na około trąbią
      o jakimś kryzysie, który gdzieś tam jest i coś tam psuje, ale tak naprawdę to
      nikt go nie widział. Przeciętnego rodaka interesuje on tyle, co zeszłoroczny
      śnieg. Owszem, w plecy mają Ci, co parają się giełdą. Ale zarabianie wirtualnych
      pieniędzy zawsze obarczone było wysokim ryzykiem. Raz lepiej, raz gorzej-tak
      jest od zawsze. Jednak każdy kto zarabia kasę w normalny sposób, poprzez ciężką
      pracę, nie bardzo rozumie o co chodzi. Pensje rosną, bezrobocie maleje,
      mieszkania już nie drożeją, samochody przeceniają, oprocentowanie na lokacie
      całkiem przyzwoite, no więc czym ma się martwić przeciętny Kowalski? Burza w
      szklance wody. "Kryzys" pewnie minie tak szybko, jak się pojawił i pewnie za pół
      roku nikt już nie będzie o nim pamiętał. Oczywiście do momentu, aż bankowcy
      ponownie zaczną bić pianę o nic.
      • mara571 Re: Paulson: kryzys nie minie szybko, trzeba cier 09.10.08, 10:00
        Kryzys a USA jest faktem. I w dodatku Amerykanie beda musieli zmienic swoje
        przyzwyczajenia: nie mozna bez konca kupowac na kredyt trzeba zaczac oszczedzac.
        W sumie Amerykanie beda musieli mniej kupowac. A to oznacza dla krajow
        eksportujacych do USA problemy. I nie chodzi o Chinczykow. Co to oznacz adla
        innych? Maly przyklad:
        miemiecki przemysl motoryzacyjny juz zwalnia pracownikow kontraktowych i
        ogranicza w tym kwartale produkcje swoich luksusowych modeli. Do tych samochodow
        w innych firmach produkowane sa czesci i tez dostawcy czesci tez beda musieli
        ograniczyc produkcje i moze zwolnic ludzi.
        Tak zaczyna sie reakcja lancuchowa w wyniku ktorej mamy wiecej bezrobotnych,
        mniejsza konsumpcje i znowu mniejsza produkcje.
        Co do Polski. Wydaje mi sie, ze przecietny Kowalski nie musi sie bardzo martwic,
        ale pogodzic z mysla, ze pensje nie beda rosly i bedzie trzeba wydajniej
        pracowac za te same pieniadze..


      • tkamins Re: Paulson: kryzys nie minie szybko, trzeba cier 09.10.08, 11:06
        Takie opinie to można wygłaszać jak się nie widzi dalej niż czubek własnego
        nosa. Myślisz może, że ty i twój pracodawca jesteście oddzieleni od reszty
        ekonomii jakąś niewidzialną a szczelną kurtyną? Muszę cię zmartwić ale to
        wszystko są naczynia połączone. Kryzys (wtedy jeszcze nazywany spowolnieniem
        albo korektą) zaczął się w lipcu 2007. Od tamtego czasu nabiera tempa jak
        lawina. Zastanów się ile jest instytucji korzystających z usług banków? Ilu
        ludzi zaciąga kredyty w bankach? A te banki to może wcale nie współpracują z
        bankami europejskimi? A tamte z kolei nie utrzymują żadnych powiązań z Ameryką?
        Negatywne skutki dla polskiej gospodarki są tylko kwestią czasu. Twierdzenie że
        gorzej już nie będzie nie ma żadnych podstaw. A kiedy załamie się gospodarka,
        ten przeciętny rodak nagle zainteresuje się dlaczego jego pensja musi zostać
        obcięta albo co gorsza dlaczego musi szukać nowej pracy.
    • Gość: wróżbita Nadchodzi 7 chudych lat... IP: *.crowley.pl 09.10.08, 08:55
      To, że kryzys nie minie szybko przewidywałem już kilka miesięcy temu. I jestem
      przekonany, że potrwa kilka lat.
    • 123i321 Paulson: chce nadal krasc 09.10.08, 10:17
      prosi narod o cierpliwosc wobec zlodziei
Pełna wersja