Dlaczego w Niemczech banki nie chcą pomocy?

27.10.08, 05:27
Tu nie chodzi tylko o zarobki Maneaterow, ale i Prestiż Banków.
Lepiej zbankrutowac, niżeli pokazać ze nasz Bank to groszem nie
śmierdzi. Zaczal z ta gadka, Maneater Akerman z Deutsche Bank, i to
się rozniosło. Moze i lepiej tak.
    • Gość: jazmig Nic nie jest za darmo IP: *.gl.digi.pl 27.10.08, 08:09
      Rząd jedną ręką pomoże, a drugą zacznie narzucać swoich ludzi - po
      co im to? Widocznie mogą sobie poradzić bez pomocy rządu, co dobrze
      o nich świadczy.
      • Gość: Sebar Gdyby prokurator wział sie za kilku menadzerów za IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.10.08, 08:57
        to że doporwadzaja bank do upadłości majac oferte pożyczki od rzadu,
        to inaczej by podchodzili do sytuacji...

        Bardziej drastyczne pomysły to publiczna nagonka z napietnowaniem
        kilku z nich i by zaakceptowali niezbedna pomoc.

        Manadzerów bardzo czesto porównuje do pasożyta żywiącego się w ciele
        człowieka... Nie odpuszczą nawet jak pacjent zszedł i jest w fazie
        rozkładu. Dopiero widok białych kości jest w stanie zakończyć ich
        działalność...

        Jeszcze troche a w kapitalizmie narodzi sie idea rewolucji która
        powywiesza co niektórych managerów na latarniach ulicznych...
        Czyżbyśby dążyli do nacjonalizmu socjalistycznego ? :)

        Sebar
        sebar_rysiu@yahoo.co.uk

        P.S.: Osobiście jestem za wprowadzeniem odpowiedzialności majątkowej
        pewnych managerów. Niech bankrutują wraz z rodzinami skoro nie
        potrafia zarządzać a działają wyraźnie na szkode firm i instytucji
        jakimi zarzadzaja. Można by potem im powiedzieć "trza sie
        ubezpieczac zanim sie wejdzie w ten obszar zawodowy"
        • Gość: 111 Re: Gdyby prokurator wział sie za kilku menadzeró IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 16:17
          Całkiem możliwe, że ich powywieszają. Ci menedżerowie pewnie nie
          pamiętają albo nie chcą pamiętać, że całkiem niedawno, bo w latach
          70. w Niemczech (wówczas Zachodnich) czerwoni terroryści bez pardonu
          rozprawiali się z takimi jak oni.
    • smok_sielski Dlaczego w Niemczech banki nie chcą pomocy? 27.10.08, 08:12
      "menedżerowie woleliby pogrążyć własny bank, niż przez rok zarobić tylko 500
      tys. euro"

      0,5 mln euro normalny obywatel ma szanse zobaczyć jak wygra w toto-lotka. A
      bankierom nie chce sie po taką kasę nawet schylić...
      smok
      • Gość: emilio Re: Dlaczego w Niemczech banki nie chcą pomocy? IP: *.netcologne.de 27.10.08, 08:56
        to nie jest tak .ze banki nie chca skorzystac z tej pomocy.te ktore
        teraz o ta pomoc wystapily,to nie sa prywatne banki,tylko banki
        krajowe(gdzie obsada stanowisk jest polityczna,tak jak w
        Polsce).prywatny sektor bankowy postanowil,ze ta pomoc nalezy
        wziac,nie jako pojedynczy bank,ale razem,jako caly sektor.zeby nie
        mozna bylo konkrertnie zidentyfikowac bankrotow,a to wszystko na
        koszt podatnika
    • Gość: jan Dlaczego w Niemczech banki nie chcą pomocy? IP: 83.2.108.* 27.10.08, 08:46
      Sinn, Ackermann, to nadąsane ryje, bawiące się kasą rzetelnie pracujących firm i obywateli Niemiec. To ignoranci mający wszystko i wszystkich w dupie. A takich znajdziesz w każdym kraju!
      • Gość: Swiss Re: Dlaczego w Niemczech banki nie chcą pomocy? IP: 195.248.91.* 27.10.08, 09:16
        Sinn to jeden z najlepszy ekonomistow i prod w niemczech..widac, ze
        o gospodarce pojecia nie masz..znowu jakis skretacz srob z Benza
        albo Bosch sie odezwal...
      • Gość: ad Re: Dlaczego w Niemczech banki nie chcą pomocy? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.10.08, 09:16
        Gość portalu: jan napisał(a):

        > Sinn, Ackermann, to nadąsane ryje, bawiące się kasą rzetelnie
        > pracujących firm i obywateli Niemiec. To ignoranci mający
        > wszystko i wszystkich w dupie. A takic h znajdziesz w każdym kraju!


        Szef Deutsche Bank Ackermann to jeden z nielicznych bankierow, ktory
        zna sie na tym, jak prowadzic bank. Wystarczy porownac wyniki DB z
        innymi bankami nie tylki w Niemczech, ale i na swiecie.
        I ma racje, ze musialby sie wstydzic, gdyby bral pomoc od panstwa,
        bo byloby to dowodem na jego brak kompetencji.

        A w dupie to maja obywateli i ich podatki glownie politycy, ktorzy
        siedza na cieplach posadkach w zarzadach Landesbankow (panstwowych
        bankow nalezacych do poszczegolnych krajow zwiazkowych). To te
        wlasnie banki stoja jeden za drugim w kolejce do pomoc, bo
        przejechaly sie na roznych finansowych spekulacjach.

      • art.usa Re: Dlaczego w Niemczech banki nie chcą pomocy? 27.10.08, 20:15
        Gość portalu: jan napisał(a):

        > Sinn, Ackermann, to nadąsane ryje, bawiące się kasą rzetelnie
        pracujących firm
        > i obywateli Niemiec. To ignoranci mający wszystko i wszystkich w
        dupie. A takic
        > h znajdziesz w każdym kraju!


        Pomyśl Janie, ty masz za każdym rogiem Bank.
        Zaniusl bys swoje oszczędności, do Baku który Groszem nie śmierdzi,
        i bierze zasiłek od Państwa?, albo zaniesiesz do tego Banku, który
        oficjalnie zadnych problemów niema.
        Ja zaniosę mój kapitał do tego Banku, który nie placze za zasiłkiem.
    • Gość: Korzeniowski W. Dlaczego w Niemczech banki nie chcą pomocy? IP: *.dip.t-dialin.net 27.10.08, 09:51
      "bawarski bank landowy" !?! Po pierwsze - to slowa do owego bardzo az tak
      yntelygentnego autora tekstu - nazwy wlasne zawsze z duzej litery ,
      po drugie - coz to ma znaczyc po polsku " landowy " ? Chodzi o "Bawarski Bank
      Krajowy" - przy czym poprzez tlumaczenia nazw wlasnych
      autor ponownie udowadnia wlasny poziom wiedzy.
      Duzo nizszy byc chyba nie moze ...
      • Gość: giles Re: Dlaczego w Niemczech banki nie chcą pomocy? IP: *.igw1.bebit.de 27.10.08, 21:41
        osobiscie rowniez zdecydowanie wole "bank krajowy" :-)))
        niechec do skorzytania z programu pomocowego rzadu federalnego jest
        zrozumiala, nikt nie chce byc "looserem".

        ex-landesbanker
Pełna wersja