Balcerowicz: Kryzys finansowy, czyli chwila prawdy

    • Gość: nuss Balcerowicz: Kryzys finansowy, czyli panikarstwo IP: *.ifd.uni.wroc.pl 10.11.08, 12:00
      I nikt nie spytal guru dlaczego wzbudza panike w kraju. Kiedy Prezydent tylko
      wspomnial o Radzie Gabinetowej to zaraz krzyczano o panikarstwie, o
      nieodpowiedzialnych wypowiedziach.. a tu guru mowi, ze jednak nie jestesmy
      wyspa szczesliwosci. Co za kociokwik ? Jak tu teraz reagowac maja pismacy
      dyzurni w wybiorczej ?
    • maruda.r Makroekonomiczne końskie okulary Balcerowicza 10.11.08, 12:09
      "Prof. Leszek Balcerowicz*: Nie miałem silnych preferencji. Gdyby wygrał John
      McCain, to Ameryka i świat zyskałyby sprawdzonego prezydenta o
      skrystalizowanych poglądach w sprawach gospodarki oraz globalnego bezpieczeństwa."

      *****************************************

      Sprawdzonego? Krystaliczne poglądy? Przecież McCain uchodził za wyjątkowo
      chwiejnego polityka, którego aktualne poglądy były wypadkową kolejnych grup
      nacisku.

      Problemem Balcerowicza, na który od lat zwracam uwagę, jest oglądanie świata
      wyłącznie przez różowe okulary makroekonomii - bez poświęcania uwagi
      mikroekonomii gospodarstw domowych i przedsiębiorstw. Błędem jest twierdzenie,
      że kryzys ma związek z interwencją lub jej brakiem. Interwencja działa czasowo
      i z założenia jest ingerencją sztuczną, choć konieczną.

      Przyczyn kryzysu trzeba upatrywać przede wszystkim w nie dość stanowczym i
      konsekwentnym prawodawstwie, zezwalającym na generowanie pustych pieniędzy za
      pomocą instrumentów pochodnych. Jeżeli umówię się ze szwagrem, że jego stary
      zegarek wart jest 100 tys. zł, to mogę. Mogę go nawet kupić, ale on ma 100
      tys. zł, a ja stary zegarek wart 10 zł i rachunek na 100 tys. Nie wypaczyliśmy
      tą transakcją lokalnego rynku. Kłopoty zaczynają się wtedy, gdy pójdę z
      rachunkiem do banku i dostanę kredyt, w którym zabezpieczeniem będzie 100 tys.
      zł w postaci zegarka "wartego" 10 zł. W tym momencie pojawiła się na rynku
      kwota kredytu np. 100 tys. zł, którą nie została wytworzona zgodnie z
      zasadami, a wykreowana, i którą mogę dowolnie dysponować. Władze gminy są
      zadowolone, bo wpłaciłem podatki i pobudziłem rynek pracy. Bank też, bo
      zwiększył aktywa. Analogia jest bardzo uproszczona, ale instrumenty pochodne
      działają na zasadzie umów nie opartych na wytworzonej wartości, a na
      przewidywanej. Jednak wartość nie powstała, ale politycy i ekonomiści
      strasznie się tym podniecają.

      Całość kłopotów wzięła się więc ze złamania zasady wolnego rynku: nie masz
      pieniędzy - nie kupujesz. Pożyczasz - dostajesz tylko tyle, ile za twoje
      zabezpieczenia jest w stanie zapłacić w danej chwili wolny rynek. Bankowość
      inwestycyjne złamała te zasady. Jakiego rodzaju interwencję chciał więc
      zastosować Balcerowicz? Początkowo twierdził, że chodziło o stopy kredytowe.
      Ale przecież te zwiększyłyby jedynie wartość bańki.



    • Gość: Glupi Jasio Balcerowicz: Kryzys finansowy, czyli chwila prawd IP: 216.99.179.* 10.11.08, 12:15
      Szanowni,

      Tytulem uporzadkowania:

      tzw neoliberalizm w sferze ekonomi jest szkola, ktora opiera sie na
      szerzej pojetej szkole Keynes'a (neo-keynsisci), ktora wierzy w to,
      ze silna interwenja panstwa (w ostatnich czasach) przejawiajaca sie
      w postaci mocnej polityki wspierajacej popyt przez TANIA/Bardzo
      Tania stope procentowa. Jej wyznawca jest Alan Greenspan, ktory
      wierzyl, ze tania stopa procentowa jest dobra dla gospodarki USA z
      powodu istniejacych rezerw produkcyjnych po stronie podazy
      (produkcji). W uproszczeniu zakladal (p. Greenspan), ze zwiekszenie
      podazy pieniadza w gospodarce pracujacej ponizej optymalnej
      pojemnosci produkcyjnej powinno zwiekszyc popyt i skale produkcji w
      ten sposob redukujac koszty jednostkowe. Niestety, gospodarka USA
      podobnie jak wiele innych pracowala w poblizu swojej calkowitej
      pojemnosci, co zostalo jeszcze wzmocnione przez wzrost kosztow
      energi (np przez rope naftowa).

      P. Balcerowicz nie jest neo-liberalem, poniewaz przeciwstawia sie
      interwenji panstwa, zwlaszcza jesli chodzi o tak brutalne narzedzie
      jak zbyt tania stopa procentowa. Z tego co wiem to jest zwolennikem
      teori monetarnych (lub post monetarnych - w uproszczeniu) i dlatego
      na pozytek tego forum trzeba by bylo go zaklasyfikowac do tzw
      liberalnego nurtu ekonomii. W swojej praktyce zawsze przeciwstawial
      sie nadmiernej ilosci pieniadza w gospodarce i uwazal ze
      procykliczna polityka pieniezna, zwlaszcza w gospodarkach o malo
      elastycznej podazy i malym rynku, jest w wiekszosci wypadkow
      szkodliwa.

      Z tego co przeczytalem na temat pogladow P. Balcerowicza to rozumiem
      ze kryzys swiatowy wplynie na gospodarke Polski, tym mocniej im
      bardziej bedziemy prowadzily polityke monetarna i fiskalna, ktora
      jest procykliczna tzn oparta na tzw tanim pieniadzu (niska stopa
      procentowa - tak jak zalecal ja p. Greenspan i wysoki deficyt
      budzetowy polaczony z wysokim wewnetrznym zadluzeniem; zgodzimy sie
      wobec tego ze ten kryzys jest rezultatem silnego panstwowego
      interwencjonizmu).

      Natomiast z tego co widze w wypowiedziach p. Balcerowicza to
      polityka monetarna i polityka fiskalna ktora stara sie trzymac
      parytet z wielkoscia sfery rzeczywistej gospodarki prowadzi do
      trwalego rozwoju. Reformy fiskalne i monetarne polegaja na
      ograniczaniu wydatkow rzadowych (sfera fiskalna) i stopy procentowej
      ktora nie jest zbyt niska (jesli jest to prowokuje rozdecie sektora
      bankowosci - patrz ruina bankowosci w krajach zachodu obecnie).

      Z wyrazami szacunku dla dyskutantow,

      Glupi Jasio (Ten z piosenki Jacka Kaczmarskiego)
      • mara571 Znakomicie napisane, 10.11.08, 12:33
        zaluje tylko, ze wiekszosc twoich tez nie zrozumie.
        Oni nie rozrozniaja pojec, liberaly, neoliberalny, konserwatywny. A w dodatku
        Balcerowicz jest uosobieniem zla.
      • Gość: maruti Tytułem uporządkowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.08, 12:53
        Korzenie neoliberalizmu tkwią w thatcheryzmie i reaganomics, a ci wywodzą myśli
        ze szkoły austriackiej. Ta została wymieszana z monetaryzmem i elementami
        protekcjonizmu panstwowego.

        Najwiekszymi przeciwnikami tego systemu ekonomii stosowanej są neokeynesiści z
        Josephem Stiglitzem na czele.

        Alan Greenspan był i jest monetarystą, wierzącą w samoregulującą się rękę rynku.
        Przypinanie mu jakiejkolwiek innej latki to bzdura.

        Neoliberalizm charakteryzuje sie pewnymi sprzecznosci wewnetrznymi między
        praktyką a gloszona religią, ale jest skrajnie wolnorynkowo. Znakomitym
        przedstawicielem tej szkoly jest np. Leszek Balcerowicz.

        P. Balcerowicz jest neoliberalem. Jakiekolwiek inne twierdzenie to smiech na sali.

        Niestety, ale Pan zwyczajnie dorabia gębę ideologiczną do neoliberalizmu.

        Z wyrazami szacunku
        Maruti
        • mara571 Alan Greenspan 10.11.08, 13:31
          "Alan Greenspan był i jest monetarystą, wierzącą w samoregulującą się rękę rynku.
          Przypinanie mu jakiejkolwiek innej latki to bzdura."

          No to jak sie ma 0,5% dyskontowa stopa FED przy 3% inflacji (utrzymywana przez
          AG przez miesiace , jesli

          "Monetaryzm w drugim sensie tego słowa charakteryzuje się:
          * silną wiarą w samoregulujące się mechanizmy rynkowe
          * odrzucaniem tych form interwencjonizmu państwowego, które wiążą się z
          dużym wypływem pieniądza z kasy państwa
          * postulowaniem prowadzenia stałej i przewidywalnej polityki "mocnego"
          pieniądza i co za tym idzie odrzucanie koncepcji "naprawiania" gospodarki przez
          zmiany podstawowych stóp procentowych"
        • Gość: Glupi Jasio Re: Tytułem uporządkowania IP: 216.99.179.* 10.11.08, 13:51
          Szanowny Panie,

          Przyzna Pan, ze pojecie neo-liberalnej doktryny (w mniejszym stopniu
          dotyczy ekonomi, a wiekszym polityki USA) jest silnie zwiazane z
          tzw "supply side economics z jej sztandarowym haslem krzywej
          Laffer'a", ktorej ani ze szkola monetarna i austriacka wiazac w
          zaden sposob sie nie da. Natomiast, nie sadze aby staral sie mnie
          Pan odwiesc od szeroko pojetego konsensusu wsrod ekonomistow ze
          supply side economics nalezy do szkoly neo-keynsowskiej. Nadmienie
          ze program ekonomiczny Administracji Reagana w swoich wczesnych
          latach byl oparty na supply side.... z delikatnie mowiac mieszanymi
          efektami. Dla przypomnienia adminst

          Natomiast owszem mieszanina pogladow monetarnych i neokeynsowych
          wystepowala w programie ekonomicznym Reagana wystarczy bowiem
          przyjrzec sie bardzo silnemu monetaryzmowi Paula Volker'a (FED
          Chairman) pomieszanego z powyzszym neokeynsowskim fiskalnym
          podejsciem aby sie o tym przekonac... tyle tylko ze polityka
          monetarna przyniosla dobre rezultaty po kilku latach a program neo-
          keynsowski (oparty na zalozeniu krzywej Laffer'a) zadluzyl US na
          dziesieciolecia... quod erat demonstrandum, Szanowny Panie.

          Termin "przyprawianie geby" jest terminem z jezyka
          argumentow "Erystyki" pana Schopenhauera i nalezy do arsenalu
          srodkow do dowodzenia swojej racji, niezaleznie od tego jaka jest
          prawda... a przeciez nie o to Panu chodzilo...

          Pan Stiglitz tak jak Pan twierdzi jest jak najbardziej neo-keynsista
          zwlaszcza biorac pod uwage jego poglady dotyczace stosowania
          elementow fiskalnych w obecnych warunkach. Prosze mnie zle nie
          zrozumiec ale ja nie wspieram jednej lub drugiej szkoly - ja oceniam
          po rezultatach i jestem tylko jednym z wielu analitykow. Gdyby
          porady Pana Stiglitza dotyczyly rozwoju infrastruktury energetycznej
          powiedzialbym ze jest mi do niego blisko ale nie lubie zrzucania
          pieniedzy z helikoptera w dowolnym miejscu czy to poprzez ulgi
          podatkowe czy to poprzez tania stope procentowa. Jesli juz to trzeba
          to robic w oparciu o wyliczalne efekty - a jak wiadomo nie wszedzie
          rzad potrafi dobrze gospodarzyc....

          Moje (prawdziwe)pozdrowienia,

          Glupi Jasio - ten z piosenki Jacka Kaczmarskiego.
      • Gość: maruti Tytułem dalszego uporzadkowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.08, 12:57
        "Neoliberalism advocates policies such as individual liberty, free markets, and
        free trade. Policies can be measured on economic freedom indices (...)"

        Broadly speaking, neoliberalism seeks to transfer control of the economy from
        state to the private sector. The definitive statement of the concrete policies
        advocated by neoliberalism is often taken to be John Williamson's "Washington
        Consensus", a list of policy proposals that appeared to have gained consensus
        approval among the Washington-based international economic organizations (like
        the International Monetary Fund (IMF) and World Bank). Williamson's list
        included ten points:

        * Fiscal policy discipline;
        * Redirection of public spending from subsidies ("especially indiscriminate
        subsidies") toward broad-based provision of key pro-growth, pro-poor services
        like primary education, primary health care and infrastructure investment;
        * Tax reform – broadening the tax base and adopting moderate marginal tax rates;
        * Interest rates that are market determined and positive (but moderate) in
        real terms;
        * Competitive exchange rates;
        * Trade liberalization – liberalization of imports, with particular
        emphasis on elimination of quantitative restrictions (licensing, etc.); any
        trade protection to be provided by law and relatively uniform tariffs;
        * Liberalization of inward foreign direct investment;
        * Privatization of state enterprises;
        * Deregulation – abolition of regulations that impede market entry or
        restrict competition, except for those justified on safety, environmental and
        consumer protection grounds, and prudent oversight of financial institutions; and,
        * Legal security for property rights.

        Mówienie ze neoliberalizm ma cokolwiek wspolnego z neokeynesizmem to najwieksza
        sciema, jaka slyszalem w tym roku. A wiem o 'aferze tarczowej' z Obamą.
        • Gość: Glupi Jasio Re: Tytułem dalszego uporzadkowania IP: 216.99.179.* 10.11.08, 14:13
          Szanowny Panie,

          Pomijajac Pana stylistyke (lub erystyke) chcialem wskazac na calosc
          artykulu ktory Pan przytoczyl.
          en.wikipedia.org/wiki/Neoliberal
          Mysle ze klasyfikowanie neo-liberalizmu jako programu monetarnej
          szkoly ekonomii jest jakims strasznym nieporozumieniem. Fakt ze
          neoliberalizm demonstruje powiazania z laise-faire'smem i deklaruje
          powiazania z monetaryzmem nie oznacza ze u jego realnego jadra
          ekonomicznego nie stoi polityka interwencji panstwa. Jesli okresla
          Pan Greenspana neoliberalem to jestem gotow sie z Panem zgodzic ale
          wliczanie do tego grona P. Balcerowicza (np Balcerowicz za niska
          stopa procentowa w tym srodowisku ekonomicznym albo Balcerowicz za
          zwiekszaniem wydatkow budzetowych bo tani pieniadz napedzi
          gospodarke i obnizone podatki dadza tyle samo do budzetu) jest
          delikatnie mowiac nieporozumieniem i po prostu "argumentum ad
          majorem".

          Pozdrowienia

          Glupi Jasio - ten z piosenki Jacka Kaczmarskiego
          • em_obywatel To wszystko jest do niczego 10.11.08, 15:09
            Dajmy sobie spokoj z tymi nazwami szkol ekonomicznych. Cala ta terminologia
            odnosnie pogladow jest tak niejasna trudna do zdefiniowania, ze mozna toczyc
            wielogodzinne spory bez konretnych wnioskow. Wlasicie kazdy ekonomista ma swoje
            wlasne poglady bedace niemal zawsze nieco inne od reszty.

            Najwiekszym problemem ekonomii jest to, ze tak naprawde niejest nauka scisla.
            Jest tylko proba matematycznego opisu ludzkich zachowan, a ludzkie zachowania sa
            bardzo rozne i zalezne od sytuacji. Do tego dochodzi zlozonos polaczen w obecnej
            gospodarce. Tak naprawde nie wiem czy jest ktos kto jest w stanie je w pelni
            przeanalizowac.

            Dlatego, zaleznie od punktu widzenia tworzone sa rozne teorie. Tylko, ze te
            teorie sa zalezna od punktu widzenia. Tylko, ze swiat nie zawsze dziala tak jak
            mysleli o tym ich tworcy. Ekonomia to nie jest naua taka jak Fizyka, ze prawa
            mechaniki Newtona dzialaja zawsze, ze wreszczie da sie przeprowadzic
            eksperymenty i obiektywne pomiary. Ekonomie jako nauke scisla dyskwalifikuje
            niemozliwoc przeprowadzenia ODIZOLOWANEGO eksperymentu ze 100% powtarzalnoscia
            rezultatow, poprostu dlatego, ze ludzie i spoleczenstwa sa niepowtarzalni.
          • Gość: maruti Re: Tytułem dalszego uporzadkowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.08, 16:22
            Przepraszam, ale zwiekszanie wydatkow budzetowych i neoliberalizm to jak ogien i
            woda.

            Przebacz, ale skoncz z tą demagogią.

            pozdrawiam
            • Gość: Do Maruti Re: Tytułem dalszego uporzadkowania IP: 216.99.179.* 10.11.08, 17:38
              Szanowny Panie,

              USA zwiekszyly swoje zadluzenie w trakcie kadencji Reagana. Supply
              side economics, sztandarowy projekt neo-liberalow nie dzialal - z
              proznego nie naleje. Pan nazywa moje argumenty demagogia. No coz ja
              nie jestem z zawodu ekonomista (tylko z wyksztalcenia) - jestem
              analitykiem w pierwszym rzedzie i zajumuje sie faktami. Niestety nie
              moge zrobic jak Pan: " jesli fakty nie pasuja do doktryny - tym
              gorzej dla faktow" - nie lubie dialektyki....

              Z wyrazami szacunku (i widac to w doborze slownictwa oraz braku
              Erystyki Szanowny Panie),

              Glupi Jasio - ten z piosenki Jacka Kaczmarskiego
              • Gość: maruti Re: Tytułem dalszego uporzadkowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.08, 18:32
                Przebacz, ale zarowno Bush jak i Reagan powiekszyli deficyt z a) powodu duzych
                wydatkow budzetowych; b) blednej neoliberalnej wiary, ze obnizka podatkow
                zwiekszy wplywy do budzetu.

                Ani Reagan ani Bush nie mieli zamiaru pobudzac wzrost za pomoca deficytu.
                Deficyt im sie sam wytworzyl, bo uwierzyli w liberalne austriackie mity gospodarcze.

                Prosze tez doczytac co to jest supply-side economics. Nie polega na zwiekszanie
                dziury budzetowej, ale na promowanie wzrostu przez obnizke podatkow.

                W dodatku Keynes to byla gospodarka popytowa, wiec twierdzenie, ze gospodarka
                podazowa jest keynesowska to juz logiczny absurd.

                Przebacz, ale jestem ekonomista z wyksztalcenia oraz analitykiem z zawodu. Nie
                przekonuje mnie proba unikania prawdy w celu dogmatycznego dostosowania go do
                swoich pogladow a priori.

                Mozna kwestionowac wine neoliberalizmu za ten kryzys, ale mowienie, ze
                neoliberalizm jest keynesizmem to juz idiotyzm logiczny, historyczny i empiryczny.

                Czolowy krytyk neoliberalizmu to Joseph Stiglitz, czolowy przedstawiciel
                neokeynesizmu.

                pozdrawiam
                • Gość: Do Pana Maruti Re: Tytułem dalszego uporzadkowania IP: *.zone2.bethere.co.uk 10.11.08, 22:05
                  Szanowny Panie,

                  starali sie ale im nie wyszlo - stymulowanie popytu poprzez obnizke
                  podatkow nazywa Pan liberalizmem? od ktorego rozdzialu czytal Pan
                  ksiazke ekonomiczna - pewnie skonczyl Pan na Samuelsonie drogi
                  szanowny wyksztalcony ekonomisto? Otoz na wielu uniwersytetach
                  istnieja tony sfrutrowanych ekonomistow ktorzy dostosowuja tony
                  ksiazek do tego co sie dzieje w gospodoarce - niestety Szanowny Panie
                  deklaracje szkol ekonomicznych sobie a praktyka tych szkol sobie.

                  A teraz na temat szkoly supply side. Ograniczenie podatkow mialo
                  pobudzic popyt a dopiero to podaz (i gdzie tu jest monetaryzm
                  marzycielu gdzie tu jest szkola austricka) i jak pisalem wczesniej
                  Szanowny Panie (dowod ze nie czyta Pan tego co jest istota aby dojsc
                  prawdy a tylko to aby dop... adwersarzowi - czytaj Erystyka) a to
                  mialo pobudzic GDP (Gross Domestic Product) - ale Szanowny Panie -
                  stymulowanie popytu skonczylo sie tak jak Pan napisal - rozdeciem
                  budzetu szanowny neo-keynsisto/neoliberale a teraz ten representant
                  tego ruchu deklarujacego wolnosc gospodarcza przez prawie dekade
                  (Alan G.) dosypywal pieniadze do systemu zeby robic co? stymulowac
                  popyt szanowny Panie... i co wyszlo? (eufemistycznie) subprime
                  crisis...

                  Nalezy poczytac ekonomisto - Mnoznik (mulitplier), pieniadz,
                  dosypywac do ekonomi - wpisac to do Google - to byc core of Keynesian
                  economy...

                  nie szanowny panie - pan zostanie przy opisach szkol ekonomicznych
                  dla undergrads...

                  Przyjemnego kontemplowania wirtualnych problemow teoretycznych

                  z pozdrowieniami,

                  Glupi Jasio
                  • Gość: Łowca trolli Maruti to znany troll internetowy IP: *.subscribers.sferia.net 11.11.08, 09:36
                    szkoda na niego czasu
                    • Gość: Glupi Jasio Re: Maruti to znany troll internetowy IP: 216.99.179.* 11.11.08, 10:29
                      Dzieki za ostrzezenie. Rzeczywisce ten czlowiek nie umie dyskutowac.

                      Serdeczne pozdrowienia

                      Glupi Jasio - ten z piosenki Jacka Kaczmarskiego.
    • indigo-apollo Prawda o kryzysie ekonomicznym i walutowym 10.11.08, 12:18
      Chcesz poznac prawdziwe przyczyny kryzysow systemu ekonomicznego i walutowego
      oraz przyswoic sobie optymistyczne spojrzenie w przyszłość, i możliwość
      pozytywnego dzialania dla siebie i innych, napisz do mnie:
      indigoapollo@yahoo.se, i popros o przyslanie 2 tekstow, które - niestety -
      obietosciowo nie mieszcza się na tym forum. Podaj proze, jako temat, tytul
      niniejszego artykulu. Pozdrawiam! IA
    • jacek2216 Balcerowicz: Kryzys finansowy, czyli chwila prawdy 10.11.08, 12:21
      Jeśli zostaje się profesorem nie za działalność naukową a polityczną, tak jak
      to miało miejsce w przypadku Balcerowicza, to nic dziwnego, że w sprawach
      konkretnych nie ma się nic do powiedzenia oprócz powszechnie wypowiadanych
      komunałów. Ja spodziewałbym się od takiego profesora podania jakichś 10
      powodów dla których należałoby Euro wprowadzić. Nawet byłbym w stanie się
      założyć, że ja potrafię takich 10 powodów wymienić. Ale ani Balcerowicz ani
      żaden inny profesor ekonomii w Polsce tego nie potrafi. No to jak zwyczajny
      człowiek ma mieć zaufanie, że warto wprowadzić Euro? Nic dziwnego, że Tusk boi
      się referendum w tej sprawie. Kryzys dostarczył jednego powodu, który wszyscy
      podchwycili i w kółko nim obracają. Czy nie widzicie panowie profesorowie
      ekonomii oraz dziennikarze, że się kompromitujecie?
    • amanasunta Balcerowicz myli się jak zwykle:) 10.11.08, 13:03
      Jedyne ,,genialne''decyzje podjął w 1989 gdy ,,urealnił'' kurs dolara i
      kontynuował politykę Wilczka i Sadowskiego -Rakowskiego.
      ,,Ekonomiczny geniusz'' odszedł, na szczęście, z pierwszą ekipą pokomunistyczną
      ale ,na nieszczęście dla Polski,powrócił po 4 letnich rządach post-komuchów.
      I kolejna klapa:
      -błędne ,,spowalnianie(schładzanie) gospodarki''
      -zero trafionych prognoz inflacyjnych i z tego powodu dorzynanie gospodarki,już
      niszczonej ,,schładzaniem''
      I dziś znowu prorok powraca a ciemna ,,wykształciuchowa ''masa pieje z zachwytu
      :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
      • kasia481 "balcerowizm"-definicja/historia nonsensu naukoweg 10.11.08, 13:16
        ”BALCEROWIZM” zespół działań maniakalno-utopijnych stawiających za
        jedyny cel działalności gospodarczej zwalczanie za wszelką cenę
        INFLACJI / często urojonej/.
        Narzędziem podstawowym wyznawców tej teori jest niekontrolowane-
        radosne podnoszenie
        stóp procentowych zwane czasami „ schładzaniem”.
        Efektem stosowania „ balcerowizmu” jest m.in. :
        -zahamowanie rozwoju gospodarczego
        -wzrost bezrobocia
        -zniszczenie eksportu
        - czasowe doprowadzenie do deflacji
        - wzrost zadłużenia
        - ujemne saldo wymiany towarowej
        itd.
        Bezpośrednim rezultatem stosowania „balcerowizmu” w gospodarce jest
        gwałtowne
        ŻUBOŻENIE większości społeczeństwa/ w Polsce w
        wyniku „balcerowiczowskich”
        działan zubożało z dnia na dzień około 60% mieszkańców/
        Innymi słowy, „balcerowizm” czyni niewielu bogatymi a tak wielu
        biedakami.
        „Balcerowizm” stosowany równocześnie z neoliberalizmem gospodarczym
        stanowi
        jedną z najbardziej wybuchowych mieszanek niszczących nadzwyczaj
        efektywnie
        gospodarkę.
        „Balcerowizm”- nazwa wzięta od nazwiska niejakiego Balcerowicza,
        który zasady
        swej teori wprowadził w praktyce uzyskując w/w efekty.Ma swoje grono
        wiernych
        wyznawców szczególnie w Polsce niezważających na kpiny i śmiech
        międzynarodowego
        świata naukowego.
        Kasia481
        • Gość: wstydliwy <<Wstydze sie>> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.08, 14:36
          wtyd mi - za Was, drodzy Rodacy... Wiem, ze dla was to nic nie znaczy, ale mi po
          prostu wstyd. Wiekszosc z Was deklaruje Katolicyzm, a tak ochoczo rzucacie
          kamieniami...

          Dla mnie, dla politykow, dla wszystkich obcych Wam ludzi to bez znaczenia, jak
          podejmujecie decyzje i na jakiej podstawie wyglaszacie poglady, ale odpowiedzcie
          SAMI przed SOBA, jakie macie podstawy, by takie wlasnie opinnie wyglaszac. Czy
          doprawdy rozumiecie o czym mowi prof. Balcerowicz? Czy podjeliscie wysilek, aby
          zglebic wiedze o ekonomii i gospodarce, poza tym, co mozna przeczytac w prasie
          codziennej i zobaczyc w wiadomosciach? Poza tym, co widzicie na ulicy, co
          opowiedzial kolega z pracy? Czy model AS-AD, hipoteza Ricardo-Barro, nazwisko
          Mises'a, Austriacka Teoria Cyklu Koniunkturalnego cos w ogole Wam mowia? W
          zadnym wypadku nie chce sie madrzyc, apeluje tylko o pokore i chwile refleksji,
          zanim rzucicie kamien...
          • Gość: Glupi Jasio Do P. Maruti IP: 216.99.179.* 10.11.08, 14:43
            Polecam tekst powyzej.

            Pozdrowienia.

            Glupi Jasio - ten z piosenki Jacka Kaczmarskiego
          • 1stanczyk Coz znacza te wszystkie Twoje "madrosci" ktorymi 10.11.08, 15:34
            bronisz Balcerowicza wobec faktow, ktore kazdy widzi nie mowiac juz o karierze
            Twego pupilka. Sa po prostu wybiegiem, chowaniem sie za parawanem "nauki" na
            dodatek w jej blednej, bo nie przystajacej do rzeczywistosci, interpretacji.
            Fakty pozostaja faktami i trudno o nich dyskutowac: "ewolucja" pogladow
            Balcerowicza jest "w fazie" z Jego kariera.
            Z leninowskiego prl-owskiego specjalisty przeksztalcil sie w liberalnego
            "ekonomiste" bo akurat wzorce z ktorych korzystal (amerykanskie "wyklady") byly
            liberalne.
            I chcesz zebym wierzyl ze Balcerowicz ma wlasne poglady ?
            Jego "poglady" to sa te, ktore akurat moga sluzyc Jego karierze.
            To nie sa poglady: to jest to co wchodzi w zakres pojecia zawodowego
            konformizmu, ktory tak dobrze dotychczas "sluzyl" Jego karierze.



            Re: <<Wstydze sie>>
          • Gość: maruti Re: <<Wstydze sie>> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.08, 16:24
            "Poza tym, co widzicie na ulicy, co opowiedzial kolega z pracy? Czy model AS-AD,
            hipoteza Ricardo-Barro, nazwisko Mises'a, Austriacka Teoria Cyklu
            Koniunkturalnego cos w ogole Wam mowia?"

            Tak. Mi mowią tyle co EKONOMIA DLA LAIKÓW I SEKCIARZY, nie mający wiele
            wspolnego z ekonomią uczelniana.

            Polecam:
            "Why I am not an Austrian economist" Bryana Caplana:
            www.gmu.edu/departments/economics/bcaplan/whyaust.htm
            pozdrawiam
      • Gość: relata refero Jazda bez "trzymanki". IP: *.washdc.east.verizon.net 10.11.08, 17:01
        amanasunta napisała:

        > Jedyne ,,genialne''decyzje podjął w 1989 gdy ,,urealnił'' kurs
        dolara i
        > kontynuował politykę Wilczka i Sadowskiego -Rakowskiego.
        > ,,Ekonomiczny geniusz'' odszedł, na szczęście, z pierwszą ekipą
        pokomunistyczną
        > ale ,na nieszczęście dla Polski,powrócił po 4 letnich rządach post-
        komuchów.
        > I kolejna klapa:
        > -błędne ,,spowalnianie(schładzanie) gospodarki''
        > -zero trafionych prognoz inflacyjnych i z tego powodu dorzynanie
        gospodarki,już
        > niszczonej ,,schładzaniem''

        Dla potwierdzenia % PKB.
        97 - 6,8 to za Kolodki
        98 - 4,8
        99 - 4,1
        00 - 4,0
        01 - 1,0
        Jazda bez "trzymanki".
        • Gość: baleron Balcer kłamie to schładzanie wymyslił po tym jak.. IP: *.spray.pl 10.11.08, 17:53
          Na początku mówił, że 7% wrostu PKB za Kołodki to mało, że on wyciągnie
          spokojnie 14%.

          Jak zdał sobie sprawe, że zarzyna Polskę to wpadł na pomysł by gadać że
          specjalnie schładzał bo chciał ratować Polskę przed kataklizmem(przegrzaniem).

          I schłodził tak, że bezrobocie wzrosło bo KATASTROFALNEGO poziomu.

          Nieudaczny imbecyl. Imbecyj se "zrobił" profesuje będąc działaczem KC PZPR!!!
          Koles był lektorem w komitecie centralnym PZPR!!!
    • Gość: obserwatore Czy to nie Balcerowicz pozbył się złota ? IP: *.aster.pl 10.11.08, 13:24
      w latach 90 tych z NBP bo uważał że trzymanie złota
      nie jest zasadne ;)
    • Gość: kuba Balcerowicz: Kryzys finansowy, czyli chwila prawdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.08, 14:44
      Po komentarzach widac ze PL to kraj w ktorym wiekszosc to "specjalisci" ekonomiczni :) Ludki - do piet Skrzypkowi nie dorastacie, zeby nie wspominac innych osob, majacych faktycznie jakas wiedze.
      No, ale zeby bluzgac nie trzeba miec specjalnych umiejetnosci...
    • Gość: flashback Balcerowicz: Kryzys finansowy, czyli chwila prawdy IP: *.adsl.inetia.pl 10.11.08, 14:47
      dopiero teraz pojawila sie jakas wzmianka na temat kryzysu i
      komentarz naszego guru ekonomii, - ciekawe czemu tak pozno?
      nawiasem mowiac nic nowego pan Balcerowicz nie powiedzial.
      Chyba przybladla gwiazda.
    • 1stanczyk "nie mieli gotowych recept na to, co zaskoczyło .. 10.11.08, 14:50
      To nie byla chwila prawdy: to byl kolejny wytyczajacy kariere Balcerowicza

      www.balcerowicz.pl/zyciorys.html

      << W roku 1992 został, jako pierwszy przedstawiciel Europy Środkowo-Wschodniej,
      wyróżniony prestiżową nagrodą Ludwika Erharda. W październiku 1998 roku otrzymał
      nagrodę "Minister Finansów roku 1998" przyznaną przez brytyjski miesięcznik
      finansowy "Euromoney", a w styczniu 1999 r. - nagrodę dla najwybitniejszego
      Europejczyka w 1998 r. - "Transatlantic Leadership Award" przyznaną przez
      Instytut Europejski w Waszyngtonie. W 1999 r. otrzymał również Nagrodę
      Środkowoeuropejską (Central European Award) dla najlepszego ministra finansów
      1998 r. W roku 2001 został wyróżniony, przyznawaną po raz pierwszy, Nagrodą
      Friedricha Augusta von Hayeka; w tym samym roku otrzymał nagrodę im. Carla
      Bertelsmanna za wybitne osiągnięcia w dziedzinie transformacji gospodarczej w
      Polsce a w 2002 r. nagrodę Fundacji Fasela za zasługi dla społecznej gospodarki
      rynkowej.

      22 grudnia 2000 r. Sejm RP powołał Leszka Balcerowicza na stanowisko Prezesa
      Narodowego Banku Polskiego.

      << W styczniu 2004 r. prestiżowy brytyjski miesięcznik "The Banker" przyznał
      Leszkowi Balcerowiczowi tytuł bankiera roku w kategorii banków centralnych
      Europy; w październiku wyróżniony został nagrodą Emerging Markets Awards dla
      najlepszego prezesa banku centralnego w Europie Środkowowschodniej. >>

      Dla porownania:

      << Bank Lehman Brothers tylko w tym roku został uhonorowany kilkunastoma
      nagrodami przyznawanymi przez prestiżowe media, organizacje charytatywne i
      stowarzyszenia biznesowe. Tygodnik "BusinessWeek" zaliczył go - po raz trzeci z
      rzędu - do "złotej pięćdziesiątki spółek mających najlepsze wyniki".
      Dziennik "The Wall Street Journal" uznał czterech analityków banku za
      najlepszych na rynku, dając im tytuł "Best on the Street".

      Podobnych nagród i tytułów także wcześniej było bez liku. W 2005 r. Lehman
      Brothers zdobył tytuł najlepszego banku inwestycyjnego na świecie w rankingu
      "Euromoney". W 2006 r. "The Fortune" uznał go za numer 1 pod względem wyników
      korporacyjnych. W 2007 r. również "The Fortune" przyznał mu tytuł firmy mającej
      "najbardziej godne podziwu papiery wartościowe". Laurkę wystawiła bankowi także
      słynna firma audytorska Ernst & Young badająca jego finanse w
      2007 r.: "Bez zarzutu". >>

      W sierpniu czy wrzesniu 2008 roku Lehman Brothers zbankrutowal !!!!

      Ten wywiad nie ma zadnego zwiazku z "pogladami" Balcerowicza.
      Nie moze miec bo Balcerowicz nie ma zadnych "ekonomicznych" pogladow.
      To co mowi to przede wszystkim na okolicznosc swojej kariery.
      Nie mowi do nas. Mowi do swoich zawodowych kolesiow.
      Deklaruje swoja opcje na przyszlosc.
      Ta opcja jest ta sama, ktora doprowadzila do obecnego kryzysu:
      zdejmujaca wszelka odpowiedzialnosc z bankowcow wolnosc sektora na ktorym opiera
      sie polityczna stabilizacja i rozwoj krajow rozwinietych.
      To wlasnie troska o ta polityczna stabilizacja rozwoju krajow rozwinietych
      powoduje, ze bankowcy czuja sie poza wszelkimi kryteriami oceny ich dzialanosci.

      Mowi przede wszystkim tak by nikogo, kto moglby "pchnac" Go na miedzynarodowe
      stanowisko nie urazic.
      Posluguje sie "panstwem" jako bezosobowym i latwym do krytyki symbolem w
      budowaniu swojej zawodowej pozycji w stale tej samej sitwie finansistow, ktorzy
      wlasna kariere stawiaja ponad wszystko.

      << Nie winiłbym więc kandydatów, że nie mieli gotowych recept na to, co
      zaskoczyło prawie wszystkich. >>

      "Prawie wszystkich" z tej sitwy finansistow, ktora trzyma swiatowe rynki
      finansowe w swoich rekach, do ktorej pretenduje Balcerowicz.
      To jest tylko tak powiedziane nie tyle by wytlumaczyc skale obecnego kryzysu ale
      by znalezc swoje miejsce wsrod tych, ktorzy w swiatowym kryzysie widzieli
      najlepsze rozwiazanie stwarzanej przez siebie samych, wlasna nikompetencja i
      nieodpowiedzialnoscia, sytuacji.
      W gruncie rzeczy dobrze wiedzieli czym musi skonczyc sie ich tania i glupia
      chciwosc. Wiedzieli i wiedza rowniez, ze zadne panstwo nie zdecyduje sie na
      pozostawienie wlasnego bankrutujacego rynku bankowego samemu sobie.
      To jak powstawala sektorze bankowym sytuacja kryzysowa dzialo sie jest mniej
      wiecej tak jak w mysl starej zydowskiej rady dla pozyczajacych pieniadze: jak
      jestes winny 100 tys i nie masz z czego splacac to jest twoj problem , jak
      jestes winny 100 mld i nie masz z czego splacac to jest problem glownie tego
      ktory ci pozyczyl.

      Nieomal wszyscy w sektorze bankowym w Stanach wspolnie szli glowa w mur wiedzac
      dobrze, ze robiac to na wielka skale swoimi problemami obciazaja panstwo.
      I dzisiaj w obliczu zagrozenia jakie niesie z soba powszechne przekonanie o
      potrzebie scislych regulacji i kontroli swiatowego rynku bankowego probuja
      obciazac panstwo (FED) skutkami swojej niekompetencji i zlodziejskiej chciwosci.

      Zwykly obserwator nawet nie zawodowo zwiazany z sektorem (ale korzystajacy z
      jego uslug) wiedzial, ze sytuacja zmierzala ku katastrofie ale w sektorze
      bankowym "to,(.)zaskoczylo prawie wszystkich"

      Oni (finansisci i bankowcy) maja nas po prostu za durniow.

      Balcerowicz: Kryzys finansowy, czyli chwila prawd
    • Gość: prawda Balcerowicz: Kryzys finansowy, czyli chwila prawd IP: 212.160.172.* 10.11.08, 14:51
      Ograniczać wydatki i ograniczać.
      Jak trzeba ograniczać to ok, ale czy państwo w PIERWSZEJ KOLEJNOŚCI
      dba o prawdziwy wzrost PKB - NIE O OSZUKANY WZROST PKB ( który w
      połowie brał się z kredytów hipotecznych).

      W celu wzrostu PKB należy najpierw zadbać o:
      - wzrost liczby firm - rentownych
      - rozwój firm
      - wzrost liczby zatrudnienia - te dwa milony ludzi gdyby pracowało w
      kraju i pałciliby podatek od dochodów średnio 300zł miesięcznie razy
      2mln = 600mln zł misięcznie !!!!!!!!!!!
      - a do tego dać pracę bezrobotnym to na stępne pół miliarda
      miesięcznie w budżecie
      A tak państwo musi ograniczać wydatki bo rozprzedaje rentowne firmy,
      które przynoszą zyski. NP firma TPSA teraz zyski transferuje do
      Fracji bo została sprzedania itp.
    • jkredman nam pomoże Cezary Stypułkowski z JP Morgan 10.11.08, 14:56
      dyrektor JP Morgan na Europę Środkowo - Wschodnią

      raporty JP Morgan zmierzające do zniszczenia Polski
    • troll7777 gowno prawda- FED nie popelnil bledu 10.11.08, 15:00
    • Gość: Ex Balcerowicz: Kryzys finansowy, czyli chwila prawd IP: 193.26.25.* 10.11.08, 15:00
      Własnie miałem to napisać. Ten wybitny specjalista jeszcze kilka
      tygodni temu mówił, że problem kryzysu nie dotyczy Polski!!!!

      I jak on się teraz czuje?
      • Gość: ataman Re: Balcerowicz: Kryzys finansowy, czyli chwila p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.08, 15:24
        Obecny kryzys jest iinny niż zdarzenia z minionych lat .
        Podobno analitycy doo\piero za jakieś po\ół roku są w stanie
        sporządzić model matematyczny obrazujący obecną sytuację i ją
        opisać .
        Moim zdaniem jest to między innymi efekt wyczerpywania sie
        porozumienia z Breton Woods ( odejście od rezerw w kruszcu na
        rezerwy papierowe ) W tym układzie dolar jest jedynie zieloni
        zadrukowanym papierkiem .
        Świat musi wypracować nowe zasady .
        I nie ma na świecie takiego ekonomisty który potrafi nakreślić
        najlepszy kierunek.
        To co dziś robia rządy i banki centralne to tylko próby ułożenia
        powstałego bałaganu- jak to pójdzie dokładnie nikt nie wie

    • honeyr I znów brednie betonowego friedmanisty 10.11.08, 15:18
      Ten koleś jest tak tragicznie ślepy i bezczelny, że nawet totalna degrengolada
      i katastrofalne dla świata skutki jego dogmatu nie wywołują w nim nawet
      iskierki pomyślunku. Jednak to, co mogło być ślepotą AD 1995, to AD 2008 jest
      już otwartą głupotą i złą wolą.
      • easy.teraz Re: I znów brednie betonowego friedmanisty 11.11.08, 05:54
        honeyr napisał:

        > Ten koleś jest tak tragicznie ślepy i bezczelny, że nawet totalna
        degrengolada
        > i katastrofalne dla świata skutki jego dogmatu...

        Balcerowicz tylko słusznie i niegomatycznie zauważa, że wszędzie tam
        gdzie do pieniędzy pchają swoje brudne łapy politycy, tam dochodzi
        do degręgolady. A gospodarka oczywiście wymaga ciągłego
        doskonalenia, jak wszystko.
        • Gość: lewak Re: I znów brednie betonowego friedmanisty IP: 89.174.215.* 17.11.08, 10:52
          Balcerowicz tak jak Bush, proponuja to samo od lat: zwiekszyc wydatki (naklady na infrastrukture, pomoc bankierom, zuzywac wiecej ropy i energii) i obnizyc podatki, a najwazniejsze przy tym zmiejszyc deficyt budzetowy. Dziwie sie, ze nie widzi w tym sprzecznosci. Oczwiscie praktyka jest taka, ze deficyt i dlugi krajow tak rzadzonych rosna, tak jak w USA teraz, czy Polska za czasow AWS. Za takie myslenie zaplaca biedni, zwlaszcza w Ameryce. Ta sprzecznosc od lat widzi Europa. I dzieki temu Europa jest oszczedniejsza, a co za tym idzie bardziej innowacyjna. Dlatego zachecam prof. B. aby uczyl sie od Szwecji, zamiast ja wyysmiewac. Ciekawe co bedzie, za kilka lat, jak kryzys sie skonczy? Kto go przetrwa, ten wygra. Nie wiem, kto wygra, ale wiem ze USA przegra.
    • eva15 Balcerowicz jako betonowa ściana nie do przebicia 10.11.08, 15:22
      "Bierze też udział w pracach specjalnej komisji Unii Europejskiej w
      Brukseli w sprawie reformy nadzoru finansowego"
      ______________

      Zle wróżę naprawie światowego systemu finansowego, jeśli gaszenie
      pożaru odda się w ręce piromanów. Z takimi specjalistami u steru
      zamiast poważnych reform zanosi się na poprawki czysto kosmetyczne,
      czyli na przewrócenie, mówiąc nieco kolokwialnie, brudnych gaci na
      drugą stronę i udawanie, że już są czyste.

      Balcerowicz jest betonem neoliberalizmu, nigdy już chyba nie wyjdzie
      poza mało twórczą, bo wyuczoną od innych gurus (Friedman) mantrę
      wolnorynkowych ortodoksów. Uproszczony zero-jedynkowy schemat
      fundamentalistycznego odbioru świata bardzo utrudnia widzenie
      skomplikowanego systemu zależności. Jeśli pozbawiony kontroli rynek
      jest obiektem wyznania wiary, to nie ma miejsca na dyskusję a już
      tym bardziej na naukowe dowodzenie, że nie ma jednej prawdy
      objawionej. Wg fundamentalistów prawda jest jedna i jest ich.

      Balcerowicz twierdzi, że winne US-kryzysu jest państwo i polityka
      niskiego oprocentowania. Pomijam fakt, że FED nie jest instytucją
      państwową lecz tylko organizacją dachową 13 prywatnych banków i że
      to szef FED, a nie państwo decydował o stopie %, to wszystko jest
      mniej ważne niż pytanie ZASADNICZE:

      Dlaczego prowadzano politykę taniego pieniądza? Przecież nie robiono
      tego z głupoty czy naiwności, więc CZEMU?

      Otóż, FED zachowywał się ze swego pkt. widzenia logicznie i
      prawidłowo - bez polityki taniego pieniądza gospodarka amerykańska
      załamałaby się już dobre 8 lat wcześniej. Tylko i wyłącznie
      rozdawnictwo tanich kredytów przeciągnąło w czasie konieczność
      przyznania, że neoliberalny król jest nagi.

      Problem jest bowiem w samym neoliberaliźmie. Cechą immanentną tej
      odmiany kapitalizmu jest wytwarzanie coraz większych, gigantycznych
      wręcz nierówności i dystrybucja zamożności z dołu do góry, do elit,
      które stawały się coraz bogatsze i coraz chciwsze. Brak wzrostu
      dochodów realnych, utrata dobrze płatnych stanowisk pracy w przemyśle
      (globalizacja) na rzecz źle płatnych dorywczych w usługach
      (przysłowiowe już rozwożenie pizzy) - to tylko niektóre elementy
      prowadzące do pauperyzacji ludności i spadku jej siły
      nabywczej. Jednocześnie ubożało i słabło państwo wskutek coraz
      niższych podatków od koncernów, finansiery i milionerów oraz, siłą
      rzeczy, od biedniejącej ludności. Słabnące państwo zaniedbujące
      coraz silniej szkolnictwo, służbę zdrowia i infrastrukturę zaczęło w
      systemie neoliberalnym gonić w piętkę i popadać coraz bardziej w
      grzęzawisko długów. U kogo? Ano u banków prywatnych, które w zamian
      za kredyty żądają tzw. dyscypliny finansowej, czyli kolejnych cięć
      wydatków socjalnych.

      Spauperyzowana, coraz gorzej wykształcona ludność słabła podobnie
      jak państwo. Więc zaoferowano jej TO SAMO, co państwu lekarstwo na
      wzmocnienie - kredyty. Tylko dzięki kredytom dla państwa i ludności
      system neoliberalny mógł kwitnąć mimo, że podciął gałąź na której
      siedział odbierając konsumentom siłę nabywczą zwaną w ekonomii
      popytem. System trwał, bo udało mu się zastąpić popyt wynikający w
      normalnej gospodarce z dochodów realnych ludności i z podatków w
      przypadku państwa popytem kreowanym przez kredyt.

      Dla neoliberalizmu(który Balcerowicz błędnie wsadza do jednego
      worka z całym kapitalizmem) NIE było innego wyjścia jak taniutki
      kredyt i rozbuchanie konsumpcji do rangi aktu patriotycznego
      (kupujcie, kupujcie, kupujcie)i ersatzu religii. Alternatywą byłby
      wcześniejszy krach, a tego przecież beneficjenci systemu chcieć nie
      mogli, podłączyli go więc pod kroplówkę kredytu.

      Na nic się więc zda teza Balcerowicza, że tani kredyt był winny.
      Nie, winny był system, w którym tani kredyt stał się absolutną
      koniecznością.

      Jakże inny, ileż inteligentniejszy (acz niemniej pyszałkowaty niż
      Balcerowicz) jest Kołodko. Gdy się czyta Kołodkę widać, że autor
      myśli wielokierunkowo, dostrzega skomplikowane współzależności,
      uwarunkowania kulturowe, lokalne daleko wychodząc poza własną wąską
      dziedzinę.

      Gdy się czyta Balcerowicza pojawia się przed oczyma ściana z betonu
      nie do przebicia.

      • Gość: baleron Masz racje Ewo cały problem w cenzurze IP: *.spray.pl 10.11.08, 15:42
        Jak główne media bezmyślnie balcerowicza chwalą a inni są na indeksie to
        niestety prowadzi to do takich tragedii jak bezrobocie ponad 20% wywołane przez
        środowiska neoliberalne.
      • Gość: ala Re: Balcerowicz jako betonowa ściana nie do prze IP: *.acn.waw.pl 10.11.08, 19:01
        Masz rację kobiecino, choć mogę ci ją przyznać w małym fragmencie twych wywodów,
        z powodu jednego acz zasadniczego: nie znam się na ekonomii. Natomiast mój brat,
        który szmat czasu spędził w USA (a człek światły, naukowiec, choć nie
        ekonomista) w jednej z debat w cyklu "Polaków rozmowy" rzekł 8 lub 10 lat te
        temu coś, co mi zapadło w pamięć. Powiedział mianowicie puszczając mimo uszu
        moje zachwyty nad dynamicznym rozwojem światowego hegemona, że najchętniej to on
        już by zmienił środowisko (co też jakiś czas później uczynił przenosząc się do
        Monachium), bo to co się dzieje w Ameryce musi skończyć się źle, jakimś krachem.
        wszystko - jak mówił - opiera się na kredycie jakimś takim "niezdrowym",
        wszystko jest jakieś takie "nadęte" nienaturalnie i niepokojące. Wtedy
        spojrzałem na niego tylko zdziwiony i pomyślałem, że chłop przesadza. Teraz o
        tych jego wynurzeniach sobie przypomniałem.
    • Gość: baleron Balcer kłamie to schładzanie wymyslił po tym jak.. IP: *.spray.pl 10.11.08, 15:36
      Na początku mówił, że 7% wrostu PKB za Kołodki to mało, że on wyciągnie
      spokojnie 14%.

      Jak zdał sobie sprawe, że zarzyna Polskę to wpadł na pomysł by gadać że
      specjalnie schładzał bo chciał ratować Polskę przed kataklizmem(przegrzaniem).

      I schłodził tak, że bezrobocie wzrosło bo KATASTROFALNEGO poziomu.

      Nieudaczny imbecyl. Imbecyj se "zrobił" profesuje będąc działaczem KC PZPR!!!
      Koles był lektorem w komitecie centralnym PZPR!!!

    • Gość: cichy Balcerowicz: Kryzys finansowy, czyli chwila prawd IP: 62.6.254.* 10.11.08, 16:45

      Dobrze jest kiedy wypowiada sie Pan B tylko na lamach gazete. Gorzej
      jest ze tego Pana wypowiedzi sa trakowane wiecej niz teoretyczne
      dewagacje.
      Polityka USA jest polityka imperialistyczna i obecny kryzys zostal
      sztucznie wywolany zeby wzbogacic tych ktorzy maja juz wielkie
      pieniadze. Kraj ktory drukuje pieniadze uwazane za walute
      kapitalowa, moze sobie pozwolic na ujemne salda, niskie stopy
      procentowe, wojny tu i tam, itp. Ten process okradania nazywa sie
      chyba w ich jezyku "dilution". Kryzys naprawde zaszkodzi tym co maja
      dodatnie salda na rachunkach biezacych, wbrew logice, ktora
      nauczaja na ekonomii 101. Juz widze Chinczykow zmuszonych
      do "uwolnienia" swojej waluty (czt. okradania sily nabyczej), czy
      tez Japonczykow ktorzy beda musieli dalej zadluzyc swoje panstwo.
      Wiekszosc swiata jest zmuszona "wyzszymi racjami" pozyczac pieniadze
      najsilniejszemu militarnie bandycie w globalnym miasteczku, za slaby
      procent. Im biedniejsze panstwo tym wiecej pieniedzy musi oddac
      procentowo. Jesli ktos jest zmuszony zeby pozyczac te pieniadze to
      jak je odzyskac kiedy bandyta jest o wiele silniejszy i moze zawsze
      robic co chce? naprzyklad naslac drugiego bandyte w kazdej chwili
      (Europa ma Rosje, daleki wschod Koree Pln, Bliski WSch. Iran/kiedys
      Irak). Nawet biedna Polska musiala swoje pieniazki za rozkradziony
      majatek wyslac do USA zeby mogly sobie wyprodukowac wiecej broni i
      pozwolic na wieksza mordobicie. Bo przeciez Bank Narodowy tez zawsze
      mial swoje "wyzsze racje" zeby nie wydawac tych pieniedzy u siebie
      np inwestujac w infrastrukture. Tylko Lepper nie mogl tego widziec
      wtedy kiedy Pan B wladal NBP. Mam nadzieje, dalibog, ze Chinczycy
      postawia sie jako panstwo srodka bo my Europejczycy jestesmy za
      bardzo trzymani w szachu przez kacapa.
      Obluda USA nie zna granic. Kto lansowal w latach 80 tych "1984",
      Orwella a kto jest teraz Wielkim Bratem?? kontrolujacym kazda
      najmniejsza E-mail czy transakcje bankowa???? Kto nakazywal Polsce
      podnosic stopy procentowe a kto je teraz obniza w USA kiedy kapital
      jest drogi?? i dodrukowuje pieniadze dorzucajac oliwy do
      ognia.Zlodziejstwo ktore nie ma rownego w histori ludzkosci!!!

      Myslalem ze po latach zachwytu nad polityka monetarna i sytemem USA
      na lamach Wprost, bedzie Pan B ostrozniejszy w swoich wypowiedziach.
      Nic z tego zmienil Wprost na Gazete i dalej swoje.
      Kurs douczajacy jaki odbyl Pan B. w latach 80 w USA zaszkodzil
      bardzo Polsce w postaci zrujnowanej gospodarki. Nie sadze tez zeby
      Amerykanie zapomnieli Panu B powiedziec ze byla to tylko E101. Tu
      byla metoda!!! Wyslarczy popatrzec glebiej na liste akcjonariuszy
      polskich przedsiebiorstw.

      Ta operacja na zywca ktora przeprowadzil Pan B. na chorym ciele byla
      nieudana a naprawde przeciez rok 1989,i 1990 to 20ty wiek, kiedy
      znane byly juz techniki anastezji. Nawet male operacje, jak leczenie
      zeba, wykonuje sie teraz ze znieczuleniem a co dopiero potrojny by-
      pass i operacja na otwartej klatce piersiowej. Nawet wyszydzeni
      maksymalnie Kaczynscy o tym wiedza, no coz nie porzadzili dlugo. Oj
      naiwni, naiwni, naiwni, naiwni.
      Jest wiec demokracja, dzieki Bogu, i wolnosc i w miare niezalezne
      sady ktore i tak Pana B nie skaza za to co zrobil. Nie musi tez jak
      kolega Greenspan, nawet nikogo przepraszac. Ani nie musi w koncu
      przyznawac sie ze nie jest Pan nieomylny. Ale nie moze tez liczyc "o
      dziwo" na zadne lepsze stanowisku w organizacjach finansowych, chyba
      ze w Gruzji, bo w koncu 6 cio miesieczny doksztalt w USA to za malo.
      Nie wiem czy mowi Pan B. nawet dobrze po angielsku??? Nigdy go po
      angilesku nie slyszalem. Wydaje sie tez ze Pan B. juz swoje zadanie
      wykonal i jego mocodawcy nie maja dla niego dalszej roli w tym
      momencie. Najwyzej moze jeszcze jezdzic do USA i nauczac na
      Uniwersytetach i tlumaczyc tej wspanialej ambitnej amerykanskiej
      mlodziezy arkana ekonomi. Zajecie nieszkodliwe i pewnie tak sobie
      platne.

    • Gość: wódz na kasztance Balcerowicz: Kryzys finansowy, czyli chwila prawdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.08, 16:49
      Banda rozwydrzonych bachorów w piaskownicy. Państwo ma być dla nich niańką od
      zapaskudzonych pieluch. Niech je zmieni i znika, nie przeszkadza w zabawie. Aż
      do następnego razu gdy trzeba będzie dopłacać do "jedynie słusznej idei"
      wolnego rynku. A może czas wreszcie posłać gó...arzy do szkoły?
    • ewa1-23 Balcerowicz: Kryzys finansowy, czyli chwila prawdy 10.11.08, 19:51
      BALCEROWICZ WRÓĆ!!!!
    • Gość: wieniawa Balcerowicz ma rację nawet wtedy gdy jej nie ma!!! IP: *.ar.wroc.pl 10.11.08, 20:16
      Spieramy się o to czy plan Paulsona to już komunizm czy jeszcze (tylko)
      socjalizm. Balcerowicz nie ma racji broniąc polityki amerykańskiej w zakresie
      rynku finansowego. Jednak jest jedna rzecz bardzo pozytywna płynąca z tego
      wywiadu. Balcerowicz uczy co zrobić aby nigdy nie stanąć przed groźbą
      konieczności wprowadzania takich beznadziejnych rozwiązań jak ten pseudo-plan
      niby-fachowca Paulsona. Dlatego słuchajmy Balcerowicza pilnie i wcielajmy jego
      poglądy w życie.
    • Gość: carusia Balcerowicz: Kryzys finansowy, czyli chwila prawdy IP: *.kam.pl 10.11.08, 20:28
      A mam prawo bać się o czasy po wprowadzeniu euro ? Czy tego mi nie
      wolno ?
    • lanai Balcerowicz: Kryzys finansowy, czyli chwila prawd 10.11.08, 23:27
      Mniej wiecej dwie godziny temu wysłalem polemicznego posta w zwiazku
      z wywiadem p. prof. Balcerowicza. Żadnych inwektyw, żadnego
      wymyślania i obrażania - polemika na argumenty, no i konkluzja, że
      prawdziwą przyczyną obecnego kryzysu jest kapitalizm, ustrój,
      ktory nie potrafi rozwiazać podstawowej sprzecznosci - narastaniem
      bogactwa nielicznych i postepujacym zubożeniem milionów. Ale
      widocznie pan moderator forum uznał, że trzeba to ocenzurować. I to
      jak! Czyli nie wpuscił do sieci. Moje gratulacje!
    • ak8131 On mowi: Europa jest demogr. polit. gosp.slaba 11.11.08, 01:18
      a Ameryka wszechpotezna i taka pozostanie. Balcerowicz to
      syjonistyczno-amerykanski apologeta jesli nie po prostu idiota.
      Jezeli jest normalny to dlaczego jednoczesnie nawoluje do szybkiego
      przyjecia przez Polske euro? Porownywanie pozycje Polski i Niemiec w
      EWG (Niemcy nie stracily suwerennosci przystepujac do w EWG wiec
      Polska tez nie straci). Co ten Balcerowicz wypisuje?
    • easy.teraz Balcerowicz tachnokrata 11.11.08, 05:44
      Balcerowicz wielkim politykiem naszego kraju nigdy nie zostanie.
      Czemu? Bo jest zbyt dobrym ekonomistą, żeby inni politycy
      nie "zredukowali" go do przyziemnego technokraty. Bo zbyt uczciwie
      myśli, żeby okłamywać tych, którzy na reformach ekonomiczno
      społecznych stracą. Bo my zawsze, jako społeczeństwo, stroniliśmy od
      ludzi mądrych na rzecz infantylnych i próżnych politycznych
      demagogów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja