Gość: medaber666 Balcerowicz: Kryzys myslenia czyli chwile nacisku IP: *.hsd1.il.comcast.net 11.11.08, 06:44 Leszek ! nie osmieszaj sie. Oh. Please. A jak czegos nie wiesz - to sie zapytaj. Gdy wyrazasz zdanie typu " a Kongres USA naciskal by udzielac kredytow ludziom o watpliwej wiarygodnosci finansowej " to zwykla uczciwosc i szacunek dla czasu ktory traci przez Ciebie czytajacy Twoje "rewelacje " - wymaga by podac nr uchwaly Kongresu ; badz nazwe ustawy ktora to Twoje " naciskanie " oficjalnie zadekretowala w USA - inaczej to Ty wlasnie jestes szczesliwym posiadaczem " podrecznikowego wyobrazenia z socjalistycznych broszurek " a Twoj czytelnik czuje sie jakby czytal Zolnierza Wolnosci. Moze jeszcze Kongres tez "naciskal" na obywateli aby te pozyczki brali ? Czym to robil ? NACISKACZEM ?? Wlepial im studolarowe mandaty za opor ? I mylisz sie < troche > mowiac ze do powstania kryzysu przyczynily sie powazne bledy w dzialalnosci panstwa. Jedyna "wina" panstwa jest brak nadzoru sektora finansowego. To goscie z bankow pozjadali rozumy i zaniechali uzywania instynktu samozachowawczego i mechanizmow kontrolujacych. Zachcialo im sie wciagac kase na dwie chochle do zupy i na dwie rece naraz - posiadajac pol mozgu i jeden otwor gebowy tylko - przy przegrzanym od lat rynku nieruchomosci. Wiec sie stalo to co musialo sie stac - wylalo sie im to na garnitur, koszule i buty i - pozniej - na podloge ; no i wujek Sam musial wziasc mopa i po nich posprzatac na koszt podatnika. I caly swiat na tych wymiotach przeslizga sie jeszcze pare ladnych lat. A za to byl/ jest odpowiedzialny nie kto inny jak zwykly kuzyn schematu Ponziego ; w kazdym razie DNA jest taki sam - czyli kasujesz pacjenta z gory do sinych oczu i wyprowadzasz kase w sina dal - a w zamian dajesz bilety w nieznanym jezyku na loterie fantowa Armii Zbawienia w, powiedzmy, Gwatemali. Jak inaczej nazwac to co oni z tymi "zlymi" pozyczkami robili gdy ludzie przestawali je splacac to kroili na kawalki,laskawie "przefinansowujac" a naprawde sciagajac najpierw procenty podczas gdy "prawdziwa" pozyczka nie byla w ogole splacana; a nastepnie taka nieswieza rybe "przepakowywali" w /Trybune Ludu/ pt. derywatywy i sprzedawali ja innym idiotom ktorzy nie wiedzieli nawet ze co druga pozyczka / bon PeKao/ smierdzi - bo posiadala ona naklejke pt. " dom caly czas stoi; ale wlasciciel juz nie oddycha bo zatrul sie paliwem " co przez czas jakis robilo nawet za lokalna walute /bony PeKaO/ na Wall Street; a oni tego nawet nie widzieli - bo mieli oczy utkwione w tzw. promotion a co za tym idzie - w swoich bonusach otrzymywanych na koniec roku ? Tak to zgrubsza wygladalo i pewnie trwaloby jeszcze troche gdyby nie to ze inni poldebile ( z funduszow inwestycyjnych ) tez chcieli wciagac kase calym przekrojem nosa - i zaczeli spekulowac paliwem chcac sprawdzic ile Ameryka moze zaplacic za galon bezyny bez siegania po bron. No i pierdlo ; bo placac - /przez prawie rok / $4/gal. przecietny Amerykan z zona i z przychowkiem pt. 2 szesciocylindrowce mial do wyboru : 1. Albo zaplace bill czyli MORGIEC - i nie pojade do pracy bo nie bedzie juz na paliwo ; 2. Pojade do pracy - ale juz nie starczy na MORGIEC -- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawski Balcerowicz: Kryzys finansowy, czyli chwila prawd IP: *.lanet.net.pl 11.11.08, 09:21 To jest forum PISOLEWU ? Odpowiedz Link Zgłoś
2foremka chwila prawdy 11.11.08, 11:21 Dziękujemy prof. Balcerowiczowi za to co Pan zrobił dla Polski. Bez Pana nasz kraj byłby biedny i chory. Rozumiem ,że zazdośnicy Pana atakowali i niszczyli. jest Pan porzadnym facetem , który poprawił nam zycie.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Slawek Re: chwila prawdy IP: *.telkom-ipnet.co.za 11.11.08, 20:11 Pan Balcerowicz, zgadzam sie, pomogl Polsce w pewnym okresie. Wcale to jednak nie oznacza, ze jego opinnie zawsze sa madre. Einstain do konca zycia nie chcial uznac fizyki kwantowej co wcale nie dewaluuje wartosci ogolnej i szczegolnej teorii wzglednosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: giles Balcerowicz: Kryzys finansowy, czyli chwila prawd IP: *.igw1.bebit.de 11.11.08, 12:03 analiza l.b. wydaje sie trafiac w sedno sprawy. osobiscie podzielam jego obawy, ze reakcja na obecny kryzys moze byc powrot szkodliwego interwencjonizmu. pakiet pomocowy dla przemyslu samochodowego w usa to zapewne dopiero poczatek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K11 Balcerowicz: Kryzys finansowy, czyli chwila prawdy IP: 81.168.185.* 11.11.08, 13:45 FED nie jest organem państwa, to nie bank centralny w rozumieniu europejskim. Balerowicz sprytnie to przemilcza, bo inaczej musiałby przyznać, że to "wolny rynek", sektor bankowy jest odpowiedzialny za kryzys. Odpowiedz Link Zgłoś
dartwin Balcerowicz: Kryzys finansowy, czyli chwila prawd 11.11.08, 14:36 "A pęknięcie bańki nieruchomościowej ma poważniejsze skutki dla gospodarki niż bańka spekulacyjna na giełdzie." Hmm, wielki profesor chyba nie rozumie co to sa finansowe derywatywy typu CDO lub CDS. Odpowiedz Link Zgłoś
lanai Balcerowicz: Kryzys finansowy, czyli chwila prawd 11.11.08, 16:35 Wprawdzie moderator już raz wywalił mnie do kosza, ale uparcie powtorzę, co napisałem: Prof. Balcerowicz jest b. inteligentny i chytrze unika istosty sprawy. Dziennikarz, prowadzacy wywiad powinien go jednak przycisnac do muru pytając: Wychwalając liberalizm gospodarczy w USA , twierdził pan, że amerykanska gospodarka ma sie tak dobrze dlatego, że państwo ma tak NIEWIELE do powiedzenia. A teraz mówi pan, ze główną przyczyną kryzysu były błędy w polityce państwa. Gdzie tu logika, profesorze? Skoro państwo miało tak niewiele do powiedzenia, to jak może ponosic główną winę za to, co sie stało? Nie mówiąc juz o tym, ze polityke gospodarcza państwa i jego instytucji kreowali ludzie, reprezentujacy interesy finasjery. Ci ludzie, którzy stworzyli i propagowali zasadę, , ze państwa powinno być w gospodarce JAK NAJMMNIEJ!.Tacy własnie , jak pan, panie Balcerowicz; przecież to pańskie koronne hasło! Ci ludzie całkiem swiadomie nastawili mechanizmy finansowe na tzw. ryzykowne kredyty, żeby szybciej napełniać sobie kieszenie milionami dolarów, a równoczesnie aby biedni, którzy nie będą w stanie długów spłacić, mogli sobie troche "pokonsumować". I tym samym - napędzać gospodarkę, dzieki temu własnie rzekomo bardzo zdrową i wychwalaną - za niezłe pieniadze- przez różnych Balcerowiczów. To nie żaden kryzys blizej nieokreslonych 'instytucji', jak mętnie tłumaczy prof. B. To kryzys kapitalizmu , który nie potrafi sobie dac rady z ogromną i rosnacą nierównowagą miedzy bajecznymi fortunami nielicznych i biedą bardzo wielu. A to, ze z bogactwa milionerów niby "wtórnym obiegiem" korzystają i biedacy, np. dzieki tworzonym miejscom pracy , to po prostu nieprzyzwoite kłamstwo. Owszem, korzystają,ale w jakim stopniu? Biednym dostają się ochłapy. to się musi walić, , bo ta nierównowaga jest nie do utrzymania. Pożyjemy, zobaczymy. Niestety, w ultra konserwatywnej Polsce zahukana i zalękniona lewica boi sie powiedzieć głośno, że to USTROJ winien, a nie jakies tam "instytucje".Boi sie i nie może tego powiedziec, bo stronnnicze media nie dopuszczaja takich własnie wypowiedzi, bijących w istotę systemu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Slawek Balcerowicz: Kryzys finansowy, czyli chwila prawd IP: *.telkom-ipnet.co.za 11.11.08, 19:48 Balcerowicz jest, jak widac, zwolennikien skostnialych, faszystowsko=imperialistycznych ideii administracjii bushowskiej. Cale szczescie, ze w koncu obywatelom USA otworzyly sie oczy. Wykopali imperialistycznych idiotow. Moze pan Balcerowicz pozostalby w USA dluzej. Na stre lata czegos moglby sie nauczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dd Balcerowicz - woda zamiast mozgu... IP: *.dotplex.de 11.11.08, 19:54 Kto tego kretyna pyta o opinie i po co? Uczeń Saxa, największego globalistycznego "ekonoma" Bildenbergów. To oni doprowadzili do kryzysu. To było zaplanowane, aby złupic niewtajemniczonych i szaraczków-pętaczków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwyczajny obywatel Balcerowicz: Kryzys finansowy, czyli chwila prawdy IP: 194.146.248.* 12.11.08, 11:32 Od początku lat 90-tych podziwiam intelekt i mądrość pana Balcerowicza. Pomimo tylu wrogów - ignorantów on nie idzie na kompromisy dla zdobycia przychylności tłumu. Mężnie znosi wszelkie podszczypywania jak choćby hasła nieuka Lepera. Balcerowicz jest dla wielu autorytetem. Takich ludzi potrzeba nam do kierowania Polską. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gkalewski Re: Balcerowicz: Kryzys finansowy, czyli chwila p IP: *.static.korbank.pl 12.11.08, 12:36 Zywczajny Obywatelu, albo jesteś przed (trepanacją) albo po. Zawsze są dwa bieguny prawdy i fałszu. Oczywiście, dla maluczkich niedokształconych ludzików tenże Balcerowicz "wyszkolony" za pieniądze fundacji Rockeffelera i Fulbright'a, to człowiek który ślepo będzie bronił swoich racji. Były one błędne 20 lat temu, bo zakładały przy likwidacji wielkich zakładów po pierwsze: "złamanie" dominacji związków zawodowych, "uwalenie" idei Solidarności" ludzi pracy, czyli eksportu "naszej polskiej reweolucji" za granicę Polski,i "dziką" wyprzedaż majątku, szczególnie sektora banowego. Co doprowadziło do wielkiego społecznego eksperymentu. I tak dzięki temu nie mamy wolnego rynku, polski kapitał jest słaby lub spekulacyjny. Nie stworzyliśmy przesłanek do "budowania społeczeńsrwa liberalnego". To co jest to resztki satrapii i nepotyzmu gospodarczo-politycznego. Wszystko jest z nadania!!! Ten poligon to doskonałe miejsce dla neoliberalnej "Grupy z Bilderbergu".,która zakłada: 1. likwidację konkurencyjności - na rzecz duZych sieci, 2. Ograniczenie wydatków na opiekę medyczną (ma to ograniczyćliczbnę urodzin a docelowo populację, mimo deklaracji, że opieka medyczna jest priorytetem) Widać to podecycjach polskich władz. "Sprzedanie" naszego zdrowia wielkim koncernom medycznym i urzędnim Narodowego Funduszu to zbrodnia przeciw narodowi!!! 3. Rządy w gospodarce dużych korporacji z uzyciem "straszaka" wyprowadzenia kapitału za granicę, co i tak ma miejsce. Dodatkowo Pan B, myślał, że kapitał zaangażuje się tak jak w USA w odbudowę naszej gospodarki, a mamy tylko "ruchome" fabryki ,które w każdej chwili można przenieść w dowolnym punkt świata. W USA też to ma miejsce, ale tamto społeczeństwo rozbudowując sekor usługowy wchłonęło (nie mówię o narastajacych teraz zwolnieniach) siłę roboczą. U nas wprowadzono radykalny podział na "zamożną" część społeczeństwa i tych "co wiążą koniec z końcem". Minimalna płaca nie pozwala na "odtworzenie" gospodarstw domowych lecz tylko na bierną konsumpcję... Brawo Leszek, zapraszam do Gubina ( to swietmny przykład), wszyscy młodzichali za pracą. Starcy okupują ławki, i "opiekę społeczną"...brawo uczeń Sachsa!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gkalewski Balcerowicz: Kryzys finansowy, czyli chwila prawdy IP: *.static.korbank.pl 12.11.08, 12:14 Uczeń Sachsa, który już kilka lat wcześniej uderzył się w cyce, i przeprosił za swoje błędne teorie. Ale nie miłosiernie nam Panujący Leezek B. Ten twardogłowy ekonomista, uważa, a zapraszają go na Spotkania mojej ulubionej "Grupy z Bilderbergu", że interwencjonizm Panstwa, to be, a wolny rynek cacy. I co? I mamy spadek realny innowencyjności, staliśmy się po likwidacji wiekszości polskich marek krajem "podwykonawczym". Bantustanem taniej siły roboczej, i wielu ekspertów, którzy będą kłamać jak z nut - za kaskę... Powiem Wam, że doczekam jeszcze czasów, kiedy ta cała banda "prywatyzująca" Polskę stanie przed Trybunałem Stanu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
elprezesso1 Balcerowicz: Kryzys finansowy, czyli chwila prawd 25.11.08, 11:17 kryzys pokazuje kto dobrze zarzadza swoim biznesem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kazimierz Barski Balcerowicz: Kryzys finansowy, czyli chwila prawdy IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 22.03.09, 11:38 Mój własny punkt widzenia na obecny kryzys f. i g. świata: KRYZYS FINANSOWY I GOSPODARCZY ŚWIATA * - 1929; β - 2007; - ….? A.T.!!! * Lubię, gdy wszystko jest na swoim miejscu. Uporządkowane, jasne i przejrzyste. Natomiast, nie znoszę gry kartami znaczonymi i różnych kombinacji odbiegających od reguł i zasad. To budzi niepokój i brak zaufania. Od stuleci mówiono o amerykańskim „Raju” na Ziemi. Świat kręci się dokoła dolara. Do tej pory przeciętny Amerykanin był szczęśliwy, gdy słyszał, że jest młody, piękny i bogaty. W takim przekonaniu utwierdzał Amerykanów najwybitniejszy autorytet finansowy i gospodarczy pan Greenspan. Starszy Pan w końcu udał, że zwątpił w rynek gospodarczy, dla swojego, świętego spokoju. Prawdą jest, że nie można śpiewać innej piosenki, gdy melodia jest ta sama. Zmieniali się tylko dyrygenci. Wirtualne pieniądze, wirtualny rynek gospodarczy, to pozostałość po 1929r. Żeby zrozumieć, na czym polega obecny kryzys gospodarczy, oprę się na przykładzie. Proszę wyobrazić sobie puszczę z drzew liściastych. Nadchodzi jesień. Liście spadają i jest ich ogrom. Część jest zagospodarowana na kompost, a pozostałą należy usunąć, by uchronić puszczę od szkodników niszczących drzewa. Gospodarz, nie widząc wyjścia, postanowił dowieźć dodatkowo liście. Pomyślał, że szkodniki po przejedzeniu się liśćmi, wymrą. Podobnie jest z dolarami. Krążą po świecie w ogromnej ilości. Nawet podczas II wojny światowej A. Hitler próbował wykończyć gospodarczo USA. Chciał wprowadzić ogromną ilość dolarów, na rynek. W obecnym czasie, nie ma już większego znaczenia, czy rząd amerykański wprowadzi 750 mld dolarów na rynek, czy dziesięć razy tyle. Oczywiście, można próbować systematycznie dewaluować dolara i obserwować, jak zareaguje rynek i gospodarka. Po czym stosować odpowiednie kroki. Ale, to zawsze będzie taniec dokoła dolara. Na tej samej podstawie wirtualnej, są zbudowane fundamenty pozostałych walut. Najważniejsze, dla finansjery, jest zaufanie do gospodarki danego kraju. Wg mnie jest to pojęcie błędne. Jest farsą udzielanie kredytów pożyczkobiorcom, którzy nie mają możliwości spłaty kredytu. Moje przypuszczenia potwierdziły się, gdy pewien rząd udzielił wsparcia swoim bankierom. Ponad 20 mld (x). Ale lipa! Pierwszy miliard poszedł na nagrody dla zarządu. Utwierdza mnie to w przekonaniu, że nie ma rzeczywistej gospodarki światowej. Jest tylko wirtualna gospodarka światowa. Ktoś może zadać mi pytanie: Skoro jest tyle dolarów na rynku, dlaczego sklepy są pełne? Odpowiem: Gdyby były w posiadaniu zwykłych obywateli, to by tak mogło być. Prawdę zna większość polityków i ekonomistów USA. Poza tym część dolarów odpływa w narkobiznesie. Mówi się, że Polska ma mocne fundamenty gospodarcze. Prawda, bo inaczej nie byłoby nas w UE. Poza tym cały świat wszystko o nas wie na bieżąco, gdyby nawet były wydawane certyfikaty tajności, do certyfikatów tajności. Nie ma kary, nie ma też tajemnicy. Najwyższy czas, zastąpić świat niewymierny, światem wymiernym. Wszyscy znamy definicję towaru. TOWAREM jest wszystko, co ma związek z popytem i podażą. Towar jest wymierny, więc tylko on może decydować o kondycji finansowej i gospodarczej danego kraju. Towar powinien występować, wg mnie, w trzech grupach: a) biernej (jako depozyt, w formie zgłoszenia), b) czynnej (do produkcji), c) pośredniej (jako zapas np. 14 dniowy, produkcyjny). Najpierw, obowiązkowa, powszechna inwentaryzacja towaru. Zapasy powinny być dokładnie wyliczone. Wyliczenie zapasów zapewni, w skali globalnej, prawidłowe prowadzenie polityki finansowej i gospodarczej świata. O całości powinien decydować Bank Światowy. Bank ten powinien być dysponentem towaru biernego, za zgodą depozytariuszy. Głównym celem banku powinno być ustanowienie stałej kontroli nad finansami i gospodarką świata. Poza tym na podstawie ocen BŚ, byłyby kreowanie ceny światowe towaru. Będzie wtedy towar miał rzeczywisty związek z wielkością surowców na świecie, jak również z popytem i podażą na rynku. BŚ powinien narzucić widełki „okresowe”, by wyhamować spekulację na giełdach. Spekulanci mieliby znacznie ograniczony wpływ na giełdy, a tym samym na rynek i gospodarkę światową. Bank nie można dopuścić, by krótkoterminowi inwestorzy, mięli decydujący wpływ na wysokość cen towaru na giełdzie. Resztę moich rozważań pozostawiam ekonomistom. Wszystkie waluty, powinna wyprzeć jedyna waluta światowa np. WORLD. Widzę tylko taką przyszłość, jako remedium na obecny kryzys. Obecnie rządzący czynią wszystko, żeby kryzys przesunąć i odwlec w czasie. Gdy powróci, wywoła w finansach i gospodarce światowej „Azjatyckie Tsunami”. Kryzys jest jak medal. Ma dwie strony. Z poczynań polityków i ekonomistów wynika, że nie rozumieją przyczyny powstania kryzysu. Chcą wymusić wewnętrzny popyt i szybko osiągnąć dno kryzysu. Potem liczą na szybkie odbicie od dna. To tylko marzenia. Gospodarki państw łączy popyt i podaż oraz wzajemne zobowiązania umowne. Polska nie jest wyjątkiem. Nie jest też państwem samo wystarczalnym. Będzie pod wpływem kryzysu, tak samo jak pozostałe kraje. Bardziej, albo mniej. Doskonale zdaję sobie sprawę, że rządy państw będą zmuszone dokonywać należytej staranności przy opracowaniu własnego budżetu. Państwa z deficytem budżetowym, staną pod pręgierzem wymuszanych reform gospodarczych. Jeżeli tego nie uczynią, muszą zmienić własny ustrój. W przyszłości nie należy oczekiwać, by bogate państwo chciało wchłonąć państwo uboższe. Obecne doświadczenia bogatych krajów wskazują, że lepiej jest zachować status quo, niż wywołać wewnętrzny kryzys społeczno-gospodarczy, przejmując ubogie państwo: np. NRD. Kazimierz Barski www.termoizolacja.wa.pl Odpowiedz Link Zgłoś