BNP Paribas: Polskę i globalną gospodarkę czeka...

    • Gość: Magic44 BNP Paribas: Polskę i globalną gospodarkę czeka.. IP: *.hsd1.il.comcast.net 27.11.08, 17:08
      Finally something realistic, down to earth.
      Sad bad true. Many people from Eastern Europe are now rejecting the
      truth. "How come we grew at the annual rate of 6% and now it's only
      1 or even zero %". After every boom there's a bust. Rule of the
      thumb - if unemployment increases from 4% to 8% in a western country
      then in Poland the same indicator might even triple.
      Poland will pay thro the nose for doing nothing (the government) in
      the past 15 years. The army of retirees and pensioners of 10 million
      will make quick recovery nothing but impossible.
      • Gość: Peter Re: BNP Paribas: Polskę i globalną gospodarkę cze IP: *.range86-163.btcentralplus.com 27.11.08, 19:06
        Not eastern, but central. Not countries, but Poland and Slovakia.
        Time of West side of europe is finished - that's the truth - which you CANNOT FACE.
        I wonder when westernIANZ will come to clean our toilets... i forgot - we wont
        let you in, bcoz we tolerate catholics only.
        • Gość: Magic44 Re: BNP Paribas: Polskę i globalną gospodarkę cze IP: *.hsd1.il.comcast.net 27.11.08, 20:31
          Sorry, u r right, did not mean to say that. In deed Eastern applies
          to Ukraine and some parts of Russia rather than PL.
          My written polish is a little bit rusted, if I may ask - what
          unemployment rate would you foresee next year & 2010?
          Thanks
    • Gość: shaqu idź się dybać! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.08, 17:19
      a ja wiem, że za tydzień będą spadały banany z nieba. Co za debile z tych
      analytyków i ekonomystów
      • jama.314 prognozy zamówione i opłacone przez Kaczynskich! 27.11.08, 17:35
        Oni,Skrzypek i PISkomuchy,przy pomocy sekty Rydzyka, modlą sie o
        jak najwiekszy kryzys w Polsce !!!
        • cli-ff Re: prognozy zamówione i opłacone przez Kaczynski 27.11.08, 18:08
          jama.314 napisał:

          > Oni,Skrzypek i PISkomuchy,przy pomocy sekty Rydzyka, modlą sie o
          > jak najwiekszy kryzys w Polsce !!!

          A może oni dzisiaj rządzą, mądralo. A w którym kościele odprawiają
          te modły? A premier żadnego kryzysu nie widzi, dobrze że ty go
          zauważyłeś, nadajesz się na doradcę Schetyny.
    • 0laff Mam nadzieję, że jak się nie sprawdzi... 27.11.08, 18:24
      ... to pójdziesz siedzieć spekulancie jeden. Jak mozna bezkarnie
      siać taki zamęt?
      • lidek_syn_ubeka bedzie kupa smichu 27.11.08, 18:31
        jak prognozy Dybuly sie sprawdza.I wtedy"mlodzi,dobrze
        wyksztalceni,tolerancyjni mieszkancy wielkich miast,glosujacy na PO"
        zostana przez komornika wypierniczeni ze swoich mieszkan.Kupionych
        na kredyt za Kaczora.Za co tegoz Kaczora nienawidza.A mieszkajac pod
        mostem lub u mamusi beda sobie mogli do woli kochac kon Donka
        • 01-01-2009.com Re: bedzie kupa smichu 27.11.08, 22:11
          >>dwa lata rzadów PiS to wzrot WIG o 87%.Rok rządow PO to spadek o
          60%.Ale żeby ten spadek odrobić,to WIG musi urosnąć o 137%


          ty naprawde widzisz tu zaleznosc?
    • Gość: martin BNP Paribas: Polską i globalną gospodarkę czeka... IP: *.gprs.plus.pl 27.11.08, 18:43
      Mam dosc paplaniny krawatów. Niczego nie tworzą niczego nikomu nie
      daja. Zarabiaja krocie oprujac pieniedzmi innych. I do niczego
      nikomu nie sa potrzebni. Jak tacy cwani w gebie to brac interes w
      swoje łapy , zakładac firmy od zera. Jestem pewien ze tak jak i
      politycy nie poprowadzili by kiosku z marchewka.
    • Gość: pawel-l BNP Paribas: Polską i globalną gospodarkę czeka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.08, 18:56
      Przez ostatnie 20 lat żyliśmy na kredyt a teraz wielkie zdziwienie, że przyjdzie za to zapłacić. Zwala się winę na amerykańskie banki albo innych spekulantów.
      NIe ma lekko. Kiedyś przychodzi zapłacić za rozrzutność i marnotrastwo.
      Połowa narodu na rentach, zasiłkach i pomostówkach. Kupa śmiechu.
    • Gość: Romek Re: BNP Paribas: Polskę i globalną gospodarkę cze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.08, 19:44
      Polecam ten blog: klubmistrzowbiznesu.bblog.pl/
    • Gość: Balcerowicz Sprywatyzować go, od razu stanie się bardziej miły IP: *.aster.pl 27.11.08, 19:49
      i propagandowy.
      A prawda jest taka im więcej liberalizmu tym większy i tym głebszy kryzys.
    • Gość: gość Re: BNP Paribas: Polskę i globalną gospodarkę cze IP: *.acn.waw.pl 27.11.08, 20:03
      Kryzys to był tak gdzieś w 1981 kiedy stałem o 11 w nocy czekając aż chleb
      przywiozą do SAM-u, a kupno szamponu w kiosku RUCH-u graniczyło z cudem, więc
      mnie takie "czarnowidztwo" nie rusza ani trochę.
    • sralimuchibedziewiosna on kłamie. przecież Tusek zadekretował CUD. 27.11.08, 20:03
      inaczej być nie może.
    • Gość: cinkos Ciekawe na czym oparli te prognozy?? IP: *.c201.msk.pl 27.11.08, 20:04
      Ja też mogę tu sporządzić zaraz tabelkę i machnąć kilkoma wartościami. Niech wrzucą info, że jeden z analityków Banku Spółdzielczego z Pcimia Dolnego przewiduje 10 procentowy wzrost PKB w przyszłym roku. Gwarantuję, że w taki nagłówek jeszcze więcej osób kliknie, a o to chyba chodzi GAZECIE, he??
    • mcsky BNP Paribas: Polską i globalną gospodarkę czeka... 27.11.08, 20:05
      Spowolnienie przed świętami Bożego Narodzenia? Sam popyt nam przyniesie ze 4%
      wzrostu. Ludzie przez cały rok prosperity akumulowali kasę i teraz mają nie
      kupić godnych prezentów? Najlepszego żarcia? Wycieczki na sylwestra?

      Ja tam nie jestem analitykiem, ale większego debilizmu to dawno nie czytałem.

      Pomijam już fakt, że 0,4% wzrostu w następnym roku, choćby ze względu na
      poprawną politykę naszych banków to jest economical fiction.

      Tak się właśnie tworzy kryzys. Bredniami. Przeczyta jeden i drugi
      przedsiębiorca i zacznie zwalniać ludzi.
    • patman Coś tam gada, bo mu za to płacą 27.11.08, 20:30
      A jak przy okazji jego wróżby się sprawdzą, będzie mógł chodzić w glorii chwały. Tak czy owak - proszę pokazać analityka, któryby dwa lata temu wskazał, że dziś będziemy mieli takie załamanie. Może by się paru znalazło, więc teraz zapytajmy się ich, co będzie za dwa lata? Gdy przekonamy się, jak ma się to do rzeczywistości, to stwierdzimy, że taniej wydać pieniądze na wróżkę, posługującą się fusami.
    • Gość: pol BNP Paribas: Polską i globalną gospodarkę czeka... IP: *.tsi.tychy.pl 27.11.08, 20:37
      w Polsce kryzysu nie odczujemy tak jak w krajach EU, po prostu za
      późno do nas ten bubel dotarł, tak jak demokracja...
    • Gość: ssa BNP Paribas: Polską i globalną gospodarkę czeka... IP: *.chello.pl 27.11.08, 20:38
      spekulant szkodzi gospodarce tylko takim gadaniem
    • Gość: PL BNP Paribas: Polską i globalną gospodarkę czeka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.08, 21:00
      Wszyscy zrobią wszystko aby kupić tanio nawet nas kupić! Wg. mnie teraz to już
      ewidentnie widać że między narodowe koncerny chcą kupić nasze spółki za grosze!!
    • Gość: antonov Szkoda że nie mówił wcześniej!!! IP: *.ar.wroc.pl 27.11.08, 21:02
      Jak się wszystko wali to nie trzeba dużej przenikliwości aby stwierdzić że się
      wali. Ważniejszym jest umieć przewidzieć kiedy się zawali (i gdzie).
    • mariuszet BNP Paribas: Polską i globalną gospodarkę czeka... 27.11.08, 21:34
      Pan Dybuła, podobnie jak Kołotko postanowił zaistnieć w mediach. Mądrzy
      ekonomiści mówią, że nie wiedzą jak się sprawy potoczą, a jesli kto trafi z
      przepowiednią to czysty przypadek, podobnie jak trafienie w totka. Jest cała
      gama prawdopodobnych scenariuszy i nikt odpowiedzialny nie powie że jeden jest
      pewien. Takie gadanie może prowadzić banki do kłopotów bo wystraszeni ludzie
      mogą zacząć wycofywać pieniądze z kont. Z tego powodu bank powinien Dybułę
      zwolnić.
      • Gość: Leon Re: BNP Paribas: Polską i globalną gospodarkę cze IP: *.tktelekom.pl 28.11.08, 00:25
        A WEŻ TY SIĘ ŁEKONOMISTO ZA ORTOGRAFIĘ.
    • Gość: Rysiek BNP Paribas: Polskę i globalną gospodarkę czeka.. IP: *.telkom-ipnet.co.za 27.11.08, 21:36
      W Polsce naiwnosc i glupota nie zna granic.
      Przez ostatnie pare lat spoleczenstwo wyrobilo sobie przekonanie ze
      w kapitalizmie mozna miec wszystko prawie za nic.
      Zaplacimy teraz za ta naiwnosc.
      Mieszkajac w kraju kapitalistycznym przez 30 lat - poznalem ze
      prawda jest zupelnie inna. Na wszystko trzeba zapracowac wyjatkowo
      ciezko, gdyz zdecydowanie wieksza czesc wynikow swojej pracy musisz
      oddac temu dla ktorego niewolniczo pracujesz.
      Ci co z kraju emigrowali a takze Ci co w Polsce pozostali i walczyli
      o nowa kapitalistyczna Polske zostali wpuszczeni w maliny jak male
      dzieci.
      Wstydze sie waszej ale takze i swojej glupoty.
    • giertycha_nie_lubie BNP Paribas: Polskę i globalną gospodarkę czeka.. 27.11.08, 22:00
      A oto i wieszcz we wlasnej osobie:
      tbn3.google.com/images?q=tbn:Phs_5RTCMWUlWM:http://g.infor.pl/p/_wspolne/pliki/1000/i02_2008_024_000_004a_103_1362.jpg
    • 01-01-2009.com czy ktos tu nabyl opcje walutowe? 27.11.08, 22:09
      do spolki z JP Morgan?

      ;)
    • Gość: aaa BNP Paribas: Polskę i globalną gospodarkę czeka.. IP: *.subscribers.sferia.net 27.11.08, 22:30
      I właśnie ta recesja jest nakręcana w dużej części przez tak zwanych "specjalistów", takich jak pan dybuła(pisownia małą litera celowa). Inwestrozy ich słuchają i dodatkowo sie nakrecają, ponad to, co jest naprawdę. Ale to jest celowe żeby ktos zarobił na spadkach.
      P.S. Co to za bank ten Paribas? Jaki bank, taki główny ekonomista
    • Gość: Menschenfresser BNP Paribas: Polską i globalną gospodarkę czeka... IP: *.dip.t-dialin.net 27.11.08, 22:38
      To jeszcze BAJKI - imho bedzie znacznie GORZEJ !
    • Gość: naamq BNP Paribas: Polskę i globalną gospodarkę czeka.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.08, 23:03
      wiecie jak jest dybuła po francusku ?
      dubois
    • Gość: kasjer Panie debuła , spadaj pan! IP: *.chello.pl 27.11.08, 23:07
      Każdy kretyn musi coś powiedzieć . Jak jesteś taki mądry , to trzeba
      było wcześniej przewidzieć , co się stanie i kiedy ! Teraz każden
      jeden mądry jak radio Erewań .
    • Gość: spec Jakie będą skutki Kryzysu... IP: *.aster.pl 28.11.08, 00:14
      Zgadzam się w pełni z ekonomistą BNP Paribas.

      Bieżące wydarzenia na rynkach finansowych to NIE jest zapowiedź
      jakiegoś-tam kolejnego spowolnienia gospodarczego, o którym za 2-3
      lata zapomnimy i wszystko będzie po staremu.
      To jest prawdziwy kryzys pisany przez wielkie „K”, który odmieni
      świat na długie lata, to jest rachunek za wieloletnie życie ponad
      stan, za rozpasanie konsumpcyjne i kredytowe.

      Jednym z wielu skutków tego kryzysu będzie to, że instytucje
      nadzoru finansowego na całym świecie położą definitywnie kres
      liberalnemu podejściu do ryzyka kredytowego oraz w różny sposób
      będą przeciwdziałać powstawaniu bańkom spekulacyjnym. Warto
      pamiętać, że ta wyhodowana w ostatnich latach na rynku
      nieruchomości jest uznawana za największą w dziejach ludzkości.
      Dlatego jej pękniecie jest tak bolesne.
      Ponieważ główną przyczyną obecnego kryzysu był ekstremalnie tani i
      powszechnie dostępny kredyt, który spowodował absurdalne zachowania
      zarówno wśród profesjonalnych inwestorów jak i zwykłych
      konsumentów, należy się spodziewać skokowego i nieodwracalnego
      przykręcenia kredytowego kurka.
      Trzeba więc zapomnieć m.in. o kredytach na nieruchomości bez wkładu
      własnego i to nie tylko teraz, gdy trwa kryzys i banki ze strachu
      same się ograniczyły, ale również w dalszej przyszłości. O to już
      zadbają instytucje nadzoru finansowego wydając bankom stosowne
      rekomendacje i zalecenia. Do tego wysokość raty kredytowej będzie
      musiała pozostawać w zdrowej proporcji do dochodu uwzględniając
      prawdzie koszty utrzymania.

      Pamiętajmy też, że obecne obniżki stóp procentowych na świecie nie
      są bynajmniej po to, aby ponownie nakręcać spiralę kredytową, ale
      po to, aby proces de-lewarowania (tj zmniejszania stopnia
      skredytowania) przedsiębiorstw, instytucji finansowych oraz
      gospodarstw domowych odbywał się w sposób uporządkowany a nie
      zakończył wieloletnią depresją gospodarczą na świecie. A i tak za
      ostatnie 20-lat szaleństwa kredytowego na świecie zapłacimy
      globalną recesją a potem kilkuletnim okresem wzrostu gospodarczego
      poniżej potencjału.

      Oznacza to, że proces normalizacji cen aktywów będzie trwał jeszcze
      dłuższy czas.
      Uważam, że w przypadku rynków akcyjnych jesteśmy już dość blisko
      dna i spodziewałbym się teraz mocniejszego odbicia a potem długiego
      trendu bocznego. Do szczytów z lipca 2007 prędko nie wrócimy.
      Sądzę, że w Polsce zajmie to minimum 5lat, w USA jeszcze dłużej.
      Rynek surowców to jak zawsze gigantyczna zmienność. Tam ceny
      dostosowały się do nowej sytuacji gospodarczej w dosłownie kilka
      miesięcy, żeby nie powiedzieć tygodni.
      Natomiast w przypadku rynku nieruchomości proces dostosowawczy jest
      powolny, zwłaszcza w początkowej fazie. Wynika to z faktu, że na
      rynku nieruchomości obecna jest największa ilość słabo
      wyedukowanych uczestników (zarówno po stronie popytowej jak i
      podażowej) nie mających właściwie zielonego pojęcia o prawach
      ekonomii, gospodarce a czasem nawet o zwykłej matematyce. Aby się o
      tym przekonać wystarczy chociażby poczytać niektóre wypowiedzi na
      tym forum.
      Wielu ‘inwestorów’ na rynku nieruchomości opiera się w swoich
      działań na różnych mitach (np. że na nieruchomościach nigdy nie
      można stracić, bo ich ceny zawsze idą w górę), łatwo ich nakręcić
      grając na emocjach (‘kto nie kupi mieszkania, ten przegra życia’) a
      powtarzając w mediach te i inne kłamstwa odpowiednią ilość razy
      można wykreować reakcję stadną.
      Generalnie trzeba powiedzieć, że sposób, w jaki deweloperzy i
      pośrednicy kredytowi, wspierani przez różne media, ‘ubrali’
      zwykłych ludzi w kilkukrotnie przewartościowane
      mieszkania/domy/działki było wyjątkowo obrzydliwe. Co gorsza te
      aktywa były kupowane na wieloletnie kredyty, a nie ma chyba gorszej
      ekonomicznie rzeczy niż zapakować się w coś na górce i to na lewar.
      Skutek tragiczny, bo wiele gospodarstw domowych zaraz będzie miała
      ujemne aktywa netto (zobowiązania będą przewyższać stan
      posiadania).
      Pierwsza faza spadku cen nieruchomości jest powolna, ponieważ to
      całe stado ‘inwestorów’ nie chce uwierzyć w odwrócenie trendu.
      Niechętnie więc obniża ceny, wierząc że wystarczy tylko trochę
      dłużej poczekać i kupiec się znajdzie. A to błąd...
      Uważam, że obecnie zbliżamy się do końca fazy pierwszej, po której
      nastąpi drastyczne przyspieszenie spadków cenowych. I tak będzie
      wyglądał cały 2009 a może i początek 2010.

      Oczekuję następujących docelowych poziomów cenowych w Warszawie:
      mieszkania w wielkiej płycie: 3-4 k pln za m2 (to i tak około 1k
      EUR, więc baaardzo dużo za taki syf)
      mieszkania nowe standardowe: 4 - 5k pln za m2
      dom z działką ok. 1000m2 w odległości do 20km od centrum – 400-500k
      działki do 20km od centrum ok 100-200zł za m2

      A co dalej? Potem przyjdzie stabilizacja na tych urealnionych
      poziomach cenowych i tak już zostanie na wiele długich lat z
      ewentualnym wzrostem w tempie inflacji.
      Deweloperzy - już pewnie zupełnie inne firmy, bo większość
      dzisiejszych ‘gwiazd’ upadnie nie potrafiąc przystosować się do
      nowych realiów prowadzenia biznesu - będą dalej budować, ale przy
      normalnych 10-15% marżach; ludzie zanim kupią swoje mieszkanie
      będą musieli najpierw 2-3 lata oszczędzać na wkład własny, co
      będzie swoistym okresem próbnym dającym większą pewność, że klient
      podoła ratom; a banki, pilnowane przez instytucje nadzoru, będą
      prowadzić politykę kredytową w sposób bardziej racjonalny, który
      nie pozwoli na powstanie kolejnej groźnej bańki spekulacyjnej.

      Uważam, że po tym kryzysie świat będzie kręcił się wolniej, kapitał
      nie będzie już tak hojnie wynagradzany, giełdy będą rosły w tempie
      lepiej odzwierciedlającym wzrost zysków firm, a ludzie ograniczą
      konsumpcję dostosowując wydatki do realnych potrzeb. Będzie
      spokojniej, bardziej przewidywalnie a więc i mniej ryzykownie, co
      na dłuższą metę wyjdzie wszystkim na zdrowie :)
      • Gość: spec Prognozy z lutego 2008 IP: *.aster.pl 28.11.08, 00:34
        I żeby nie było, że dopiero teraz piszę o Kryzysie

        Poniższego posta napisałem na początku roku.
        Praktycznie wszystko się sprawdziło albo jest w trakcie.
        Polecam...naprawdę warto ;)

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=76308080&a=76308080
        Prognozy cenowe nieruchomości też się spełnią (kwestia 3-6
        miesięcy), albo nawet rzeczywiste ceny przestrzelą je w dół, bo
        wtedy (luty 2008) credit crunch był jeszcze był w powijakach i
        właściwie nikt nie wierzył w recesję na świecie a jakiekolwiek
        poważniejsze spowolnie gospodarcze w Polsce było wg
        różbych 'analytyków' absolutnie niemożliwe.

        Warto pamiętać, że w Polsce nie potrzeba technicznej recesji (dwa
        kwartały z ujemnym PKB), aby spowodować wzrost bezrobocia. U nas
        wartość graniczna między faktyczną ekspansją a cofaniem się
        gospodarki to około 3% wzrostu pkb. Jeżeli będzie poniżej,
        bezrobocie na pewno wzrośnie. Ja obstawiam wzrost PKB w latach 2009-
        2010 na poziomie 2.0-2.5% pa, co oznacza wzrost bezrobocia do około
        12-15%. Im dłużej nasze władze (rząd, rpp) będą trwały w fazie
        zaprzeczania, tym później zaczną działać i tym większe będzie
        spowolnienie. Wczorajsza decyzja o obniżce stóp zaledwie o 25pb
        potwierdza tezę, że w rpp świadomości powagi sytuacji jest wciąż
        niska.

      • cagiva Re: Jakie będą skutki Kryzysu... 28.11.08, 01:00
        cyt.

        "Oczekuję następujących docelowych poziomów cenowych w Warszawie:
        mieszkania w wielkiej płycie: 3-4 k pln za m2 (to i tak około 1k
        EUR, więc baaardzo dużo za taki syf)
        mieszkania nowe standardowe: 4 - 5k pln za m2
        dom z działką ok. 1000m2 w odległości do 20km od centrum – 400-500k
        działki do 20km od centrum ok 100-200zł za m2"

        ... to mozesz sobie oczekiwac przyjacielu jeszcze dlugo i namietnie.

        w Polsce mieszkan nadal dramatycznie brakuje o czym mozesz przekonac
        sie latwo probujac np. wynajac mieszkanie w Warszawie, wiec jesli
        zakladasz ze przerazony tlum rzuci sie do wyprzedawania i ceny
        osiagna poziom sprzed 5 lat to zycze dobrego samopoczucia

        po drugie ... czy tego chcemy czy nie to wejdziemy do strefy euro, a
        doswiadczenia wszystkich krajow przyjmujacych euro byly takie ze
        nieruchomosci znacznie zdrozaly.

        Jezeli chodzi o domy to proponuje przejedz sie do dowolnej
        podwarszawskiej miejscowosci (Marki, Jozefoslaw) czy nawet na
        Bialoleke i zobacz co sie tam dzieje. Klasa srednia przyjacielu!

        czy prognozujac wzrost PKB uwzgledniasz szara strefe ? domyslam sie
        ze nie ... czyli Twoje prognozy sa dziurawe jak sito i sam sie sobie
        dziwie ze chcialo mi sie tracic czas na ich komentowanie

        pisz wiersze ;)
        • Gość: spec bzdury piszesz IP: *.aster.pl 28.11.08, 01:16
          > w Polsce mieszkan nadal dramatycznie brakuje o czym mozesz
          przekonac

          Ależ to mit i największa deweloperska ściema, że brakuje mieszkań!

          Wg danych GUSu (spis powszechny) w 2002 roku brakowało ok 1,5mln
          mieszkań. Od tego czasu zostało oddanych do użytku około 900tys,
          obecnie w budowie jest około 700tys (dane GUS z września 2008( do
          tego wydano pozwoloenia na kolejne ok 160tys).
          A więc obecnie nie tylko nie brakuje, ale po raz pierwszy w
          historii pojawi się strukturalna nadwyżka podaży na popytem.
          Zapowiada się ostra jazda w dół cenami.

          > po drugie ... czy tego chcemy czy nie to wejdziemy do strefy
          euro, a
          > doswiadczenia wszystkich krajow przyjmujacych euro byly takie ze
          > nieruchomosci znacznie zdrozaly.

          Kolejny mit i bzdura. Przeliczenie (obecnych) cen mieszkań i
          naszych pensji na euro spowodowałoby, że wreszcie wszyscy
          zorientowaliby się, że mamy prawie najdroższe nieruchomości w
          Europie przy prawie najniższych pensjach. Bo tak jest! A pensje już
          nie urosną w najbliższych 2-3 latach (bo kryzys), naotmiast ceny
          nieruchomości polecą drastycznie na pysk. Nie ma innej możliwości.

          > czy prognozujac wzrost PKB uwzgledniasz szara strefe ? domyslam
          sie
          > ze nie ...
          Oficjalne dane o PKB (te GUSu) zawsze uwględniały szarą strefę.
          Proponuję trochę się dokształcić...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja