Deweloperzy przestają budować i zwalniają ludzi

02.12.08, 08:41
Nosił wilk razy kilka...
    • Gość: ZiomisławPaliblant Oni prędzej się osrają i ożygają, niż sprzedadzą IP: *.e-wro.net.pl 02.12.08, 08:43
      Oni prędzej się osrają i ożygają (jednocześnie!), niż sprzedadzą taniej.
      • lava71 Re: Oni prędzej się osrają i ożygają, niż sprzeda 02.12.08, 08:50
        mam dziwne wrażenie, że niektórzy już zaczynają popuszczać.
        • arkaszka1 rura mięknie 02.12.08, 08:56
          Chłopakom rura mięknie, na razie jeszcze stroją fochy, straszą, za 3-
          4 miesiące powinni powoli dojrzewać do "dostosowania oferty cenowej
          do mozliwości potencjalnych klientów"
          • bogulo2 Ja mam czas 02.12.08, 09:26
            Mój brat stwierdził, ze rozbuduje dom rodziców (podwyzszy i zagospodaruje poddasze, tworząc nowe mieszkanie 120m2). Wycena, licząc sporo własnej pracy, a ma na to czas, to ok 40tys zł...czyli jakieś 4-10m2 apartamentu w stanie deweloperskim.

            Wiele osób kombinuje w ten sposób.

            Zwieracze na granicy wytrzymałości. Ciekawe kiedy popuszczą pierwszemu. Wtedy na głównej GW bedzie tytuł: "Kupuj mieszkanie za 1199zł/m2 - TANIEJ NIE BĘDZIE" :D:D

            MAM PYTANIE DO FORUMOWICZÓW
            Czy ktoś mógłby ruszyc głową, bo mi brakuje już koncepcji, jak prawnie rozwiązać taką sytuację:

            4 lub 5 rodzin/osób chciałoby samodzielnie wybudować sobie dom wielorodzinny z mieszkaniami. Miałoby polegać to na znalezieniu generalnego wykonawcy, zakupie działki i budowie. Całość z pominięciem dewelopera i z zaangażowaniem "wspólnoty".

            problem w rozwiązaniu prawnym takiego przdsięwzięcia. Kto da kredyt? Czy wyodrębnić z grupy reprezentanta (dewelopera), który zbierze pieniadze na wkład od całej grupy, zabezpieczy wkłady własne pozostałych osób wekslami i będzie kredytował całość, po czym pozostali, mając umowy z reprezentantem wezmą kredyt na zakup mieskzania od tego właśnie "dewelopera"?

            Czy moze jest inny sposób (jakieś stowarzyszenie, mini TBS :P itp.???)

            Co wy na to???
            • Gość: mała Re: Ja mam czas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.08, 09:31
              myślę, że założenie spółdzielni byłoby odpowiednie
            • mara571 Re: Ja mam czas 02.12.08, 10:01
              Bardzo dobry pomysl.
              Radzilabym jednak zrezygnowac z generalnego wykonawcy, a zatrudnic na umowe
              zlecenie doswiadczonego inspektora nadzoru z dodatkowym zadaniem
              prowadzenia calej budowy.
              • Gość: Realista Re: Ja mam czas IP: *.adsl.inetia.pl 02.12.08, 10:25
                Zebrać kilka rodzin ...
                Już po wylaniu fundamentów powstałyby pierwsze spory, a ten widzi to tak, a ten
                uważa że powinno być tak.
                Ktoś napisze, że należy przed rozpoczęciem pracy wszystko dokładnie ustalić.
                Odpowiadam nie da się wszystkiego przewidzieć.
                • bogulo2 Re: Ja mam czas 02.12.08, 11:05
                  przeciez masz projekt i wszelkie ustalenia byłyby porwadozne na jego poziomie, włączając w to podział i rozmieszczenie lokali, ich powierzchnię, okreslenie kosztów i proporcji ich rozkładu, ze względu na mieszkanie większe i mniejsze oraz parter i piętra.

                  Potem można jak ktoś wspomniał inspektora nadzoru i porządnie obwarowaną umowę z wykonawcą...ale to jest kwestia do dyskucji jak to ugryźć. Przydałaby się jakaś regulacja prawna i status prawny takiej mikro spółdzielni.
              • Gość: biboo Re: Ja mam czas IP: *.maxnet.net.pl 02.12.08, 12:04
                inspektor nadzoru nie ma prawa prowadzić budowy - to niezgodne z prawem
                budowlanym - w tego typu radach powinno się dodawać, że taki układ jest "na lewo"
            • Gość: modo Re: Ja mam czas IP: 91.199.30.* 02.12.08, 11:25
              wrzuc swojego maila, a znajdzie sie z 30 osob. Pozdrawiam.
              • bogulo2 Re: Ja mam czas 02.12.08, 14:06
                nie szukam chętnych - takowi są, pytam o metodę
            • kir32 wspólna budowa 02.12.08, 14:24
              Jeżeli tylko nie boicie się konfliktów to nie jest to takie trudne. Przy tej
              liczbie osób rzeczywiście najkorzystniej jest założyć spółdzielnię. Można
              teoretycznie założyć spółkę cywilną (ale to zbyt ryzykowne) spółkę z o.o (ale to
              mniej korzystne niż spółdzielnia za to bezpieczniejsze)
              Stowarzyszenie - nie, bo nie ma żadnego z plusów spółdzielni ani spółki z o.o,
              bedzie głównie prowadzić działalność gospodarczą, ogólnie nie ma powodów.


              Spółdzielnia ma 3 zalety:
              - zysk nie jest opodatkowywany jeżeli jest przeznaczony na cele statutowe (czyli
              budowę lub utrzymanie budynku, wystarczy złożyć odpowiednie oświadczenie z
              bilansem), więc nie trzeba wydawać na gwałt pieniędzy jak się kończy rok
              obrachunkowy a wykonawca się spóźnia
              - członkowie spółdzielni pokrywają wszelkie koszty wybudowania lokalu dla siebie
              (orzeczenie SN) więc jak ktoś sobie zazyczy np lepszych okien lub parapetów to
              będzie musiał za to zapłacić albo gdy coś pójdzie nie tak - dopłacić.
              - urzędy skarbowe raczej nie kontroluja spółdzielni jezeli one nie korzystają z
              dotacji,

              Zakładacie spółdzielnię w statucie wpisujecie że ma ona wybudować dom po czym ma
              podzielić grunt na części przekazać własność lokali osobom które wniosły wkłady.
              Określić sposób rezygnacji z członkostwa - że trzeba znaleźć kogoś na swoje
              miejsce, sprzedać udział w spółdzielni.

              Konstrukcja władz spółdzielni ma być taka że albo każda rodzina ma
              przedstawiciela w zarządzie albo w radzie nadzorczej (z tym ze sa ograniczenia -
              jak ktoś jest w zarządzie to juz w radzie nadzorczej nie moze być osoba
              spokrewniona. Wszyscy mają mieć prawo wglądu do dokumentów spółdzielni tak by
              się wzajemnie kontrolować, podpisywać dokumenty zawsze w 2 osoby itd

              Spółdzielnia kupuje ziemię albo kupujecie ziemię wspólnie jako osoby fizyczne i
              przekazujecie ją spółdzielni do wybudowania. Kredyt biorą osoby fizyczne na
              podstawie umowy pomiędzy spółdzielnia a jej członkiem czyli poszczególnymi
              rodzinami.

              Spółdzielnia zatrudnia inspektora nadzoru który kontroluje budowę w jej imieniu
              ale nie jest kierownikiem budowy (bo formalnie nie może, bo jest to
              niepotrzebne) potem podpisujecie umowę z wykonawcą albo na całość (zazwyczaj
              wykonawca generalny) albo na część prac np stan surowy otwarty. realizacji i
              rzetelności faktur pilnuje inspektor i zarząd.

              Kończy się budowa - spółdzielnia przeprowadza podział gruntu, rozliczeie,
              przekazuje notarialnie lokale po czym się rozwiązuje albo utrzymujecie kadłubową
              spółdzielnę która zarządza nieruchomością, mając np prezesa na 1/3 etatu i panią
              księgową w biurze rachunkowym, a pozostałe rodziny mają członków rady nadzorczej
              którzy parzą prezesowi na ręce. Spółdzielnia moze istnieć nie mając własnych
              lokali bo wszystkie mieszkania którymi bedzie zarządzać będą miały odrębną
              własność. Oczywiście zamiast spółdzielni mozna po budowie powołać wspólnotę
              lokatorską, to może być tańsza forma zarządzania ale mnie wydaje się ona zbyt
              mało sformalizowania do zarządzania. Mozna też zarządzanie przekazać firmie tym
              się zajmującej, ale to moze być droższe i będziecie mieli mniej kontroli

              Takie rozwiązania są od lat praktykowane np przy budowie domów szeregowych,
              gdzie spółdzielnia buduje potem przekazuje domy i się rozwiązuje.
    • Gość: mx well.... koszty spadna IP: 84.38.22.* 02.12.08, 09:06
      jw
    • Gość: grubas Deweloperzy przestają budować i zwalniają ludzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.08, 09:20
      W Polsce developerki za wszelką cenę chca utrzymac kosmiczne ceny
      nie budujac nic i nie spuszczajac z ceny nieruchomosci wybudowanych.
      Mysląc oni chciwie ,ze przeczekaja ten kryzys , a wtedy wrocą do
      swoich lichwiarskich zyskow ,ale nic z tego panowie , rynek nie
      znosi prozni , przyjda inni co zadowolą się mniejszym zyskiem i beda
      budowac z marza taką jaka jest w cywilizowanym świecie .
      A wy obudzicie sie z ręką w nocniku i bedziecie niestety musieli
      zrezygnowac ze swoich luksusowych dziwek i samochodow .
      • Gość: Marko Nie ma teraz prozni IP: 82.195.186.* 02.12.08, 09:46
        No wlasnie nie ma teraz prozni. Nowi ni eprzyjda bo skad wezma kapital i jakie
        sa teraz zyski prognozowane. Firmy deweloperskie, te ktore budowaly za swoja
        kase zredukuja zaloge o 99% i beda powoli sprzedawac. Te ktore budowaly na
        kredyt beda zmuszone albo oddac inwestycje albo przejsc na wynajem (strata na
        sprzedazy ponizej ceny z biznes planu - czyli tej kredytowanej ni ewchodzi w gre).
        • steady_at_najx Re: Nie ma teraz prozni 02.12.08, 12:32
          >Nowi ni eprzyjda bo skad wezma kapita

          Uwazasz ze skoro nassze papierowe tygrysy nie maja to nie znajda sie spolki z kapitalem ? Banki beda dawac pod warunkiem ze deweloper przedstawi plan budowy ktora sie sprzeda czyli budowy za normalna stawke 1m2 za 1 pensje. Banki z czegos zyc musza. Ale raczej z tego co im sie zwroci.

          > Firmy deweloperskie, te ktore budowaly za swoja
          > kase zredukuja zaloge o 99% i beda powoli sprzedawac.

          uwielbiam takie bzdury :))) i co ? beda tez powolutku splacac te milionowe kredyty ?:)) Pokaz mi spolke ktora budowala w wiekszosci za swoje? Bo wg mnie lwia wiekszosc budowala wylaczenie za kredyty i wplaty klientow. Dochody byly przejadane i przelewane jako zysk na prywatne konta.
          • Gość: realista Re: Nie ma teraz prozni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.08, 13:12
            Dokładnie tak jest jak piszesz steady , z tym ze mysle ze zwałka na
            tym rynku nadjedzie , ale nie nastąpi to szybko , jak sie tu
            niektórym wydaje , musi upłynąć czas ,kiedy pojawią się nowe firmy
            na tym rynku z odpowiednim kapitałem,które będą budować po cenach
            dostepnych dla przecietnego zarabiającego Kowalskiego ,
            Mamy teraz recesje wiec nie nastąpi to tak od razu , jest faktycznie
            teraz pewna proznia na tym rynku , banki niechetnie daja teraz
            kase , same cierpia na brak płynnosci .
            Obecne ceny nieruchomości beda wiec przez jakis czas trzymane przez
            tą , nie bójmy się tego słowa : developerską bandę , ale predzej czy
            póżniej mysle ze w perpektywie do roku 2011r. , skonczy sie im to
            eldorado , a za swoją chytrość teraz stracą wtedy oni podwójnie ,
            bo lepiej teraz by im było zblizyc sie do popytu , spuszczajac
            znacznie ceny i tak by na tym jeszcze niezle wyszli , niz stracic
            klientow bezpowrotnie za te 2 - 3 lata ,kiedy inni zaczna budowac
            taniej i szybciej .
            • mara571 Re: Nie ma teraz prozni 02.12.08, 13:28
              jest podobno w samej Warszawie pare tysiecy mieszkan w stanie
              developerskim,ktore nie sa sprzedane.
              Myslisz, ze beda je w stanie trzymac jeszcze przez rok, dwa?
              • Gość: Jaa to co stoi trzeba ogrzac na zime bo... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.12.08, 13:40
                ...na lato bedzie sie nadawac jedynie do remontu i odgrzybiania, wiec zycze
                Panom developerom dlugiej i wilgotnej zimy.
                Zobaczymy jakie hiciarskie hasla beda wymyslac kolo maja.

                PROMOCJA: Zagrzybione apartamenta w centrum za jedyne 5000 zl (do remontu) :)
                • Gość: Zbylut Re: to co stoi trzeba ogrzac na zime bo... IP: *.chello.pl 02.12.08, 13:43
                  > ...na lato bedzie sie nadawac jedynie do remontu i odgrzybiania, wiec zycze
                  > Panom developerom dlugiej i wilgotnej zimy.
                  > Zobaczymy jakie hiciarskie hasla beda wymyslac kolo maja.

                  Wiesz ile kosztuje ogrzanie mieszkania, tak by nie bylo grzyba, czyli do
                  temperatury ~ 10C ?
                  To 1/4 kosztow ogrzania do temperatury mieszkalnej - czyli 20C.
                  A teraz policz ile przez sezon grzewczy kosztuje Cie ogrzewanie ?
                  Niech bedzie to nawet 2000zl to sa kopmletne grosze w stosunku do wartosci
                  mieszkania.
                  Poza tym, jesli deweloper jest wlascicielem wiekszosci z mieszkan moze tak
                  ksztaltowac czynsz zeby de facto, inni lokatorzy zaplacili za to ogrzanie.
              • Gość: Zbylut Re: Nie ma teraz prozni IP: *.chello.pl 02.12.08, 13:40
                > Myslisz, ze beda je w stanie trzymac jeszcze przez rok, dwa?

                A dlaczego nie ?
                Mozna splacac odsetki od kredytow - za to co udalo sie sprzedac, a reszte trzymac.
                Koszty ogrzewania to grosze w stosunku do wartosci mieszkan.
                Poza tym, jako wiekszosciowy udzialowiec w budynku, deweloper moze praktycznie
                dowolnie ksztaltowac czynsz.
                • Gość: Jaa Re: Nie ma teraz prozni IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.12.08, 13:44
                  > Poza tym, jako wiekszosciowy udzialowiec w budynku, deweloper moze praktycznie
                  dowolnie ksztaltowac czynsz.

                  Pod warunkiem ze znajda sie kolejni debile, ktorzy takowa umowe podpisza - ze
                  developer bedzie zarzadzal i ustalal czynsze.
                  Sezon na jeleni juz dawno sie skonczyl a ogrzewanie pustych mieszkan to wg
                  Ciebie grosze :) hehe dobre.
                  • Gość: Zbylut Re: Nie ma teraz prozni IP: *.chello.pl 02.12.08, 13:55
                    > Pod warunkiem ze znajda sie kolejni debile, ktorzy takowa umowe podpisza - ze
                    > developer bedzie zarzadzal i ustalal czynsze.
                    > Sezon na jeleni juz dawno sie skonczyl a ogrzewanie pustych mieszkan to wg
                    > Ciebie grosze :) hehe dobre.

                    Ale Ci debile znalezc sie nie musza.
                    Zostana przeglosowani. I tyle :-)
                    Do czasu jak deweloper ma wiekszosc w budynku z czynszami moze robic baaaardzo
                    duzo rzeczy.
                    • mara571 do Zbyluta 02.12.08, 14:10
                      czynsz to oplata za wynajem lokalu mieszkalnego lub uzytkowego.
                      Nie wiem czemu uparto sie w Polsce czynszem okreslac oplaty eksploatacyjne w
                      mieszkaniach wlasnosciowych.
                  • Gość: Zbylut Re: Nie ma teraz prozni IP: *.chello.pl 02.12.08, 13:56
                    > a ogrzewanie pustych mieszkan to wg
                    > Ciebie grosze :) hehe dobre.

                    No to policz sobie prosze, ile kosztuje Ciebie ogrzewanie przez sezon.
                    Ogrzewanie do temperatury wewnatrz >20C.
                    Do tego, by lokal nie niszczal wystarczy o polowe nizsza...
              • Gość: realista Re: Nie ma teraz prozni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.08, 13:42
                Mysle , ze tak, beda trzymac ceny , mają przeciez z czego życ , sam
                znam takiego developera ,co na koncie ma pare milonow , a nie jest
                bynajmniej z topu w swej branzy , wiec dla niego ten rok czy dwa
                zastoju nie robi wrazenia .
                Wszystko budował z pieniedzy klientow i oni sa teraz biedni , bo
                musza te kredyty spalcac, a nie on. Co prawda niektórzy z
                developerow pobrali kredyty na zakup dzialek , ale uwierz mi
                stanowią oni znikomy procent w branzy.
            • steady_at_najx Re: Nie ma teraz prozni 02.12.08, 14:33
              >Mamy teraz recesje wiec nie nastąpi to tak od razu , jest faktycznie
              teraz pewna proznia na tym rynku , banki niechetnie daja teraz
              kase , same cierpia na brak płynnosci .

              ale mamy tez kilkaset tysiecy mieszkan w budowie i kilaset tysiecy na rynku wtornym. Pomysl ile czasu (zwlaszcza w kryzysie) bedzie sie to sprzedawalo.... kryzys dziala w dwie strony.
        • bogulo2 tekst stulecia 02.12.08, 14:21
          "strata na
          sprzedazy ponizej ceny z biznes planu - czyli tej kredytowanej ni ewchodzi w gre"

          marko!
          Ja wiem, że to wydaje się być nielogiczne, człowiek przed tym się broni i nie jest to dla niego zrozumiałe. Tak samo można myśleć patrząc na osoby skaczące z płonących WTC. Wspólną cechą tych działań jest BRAK WYJŚCIA z sytuacji. Nie pojmujesz, ze mozna być zmuszonym do zmakniecia interesu ze stratą i długami?

          Najpierw odrzuc brednie Keyns'a, zrozum czym jest pieniądz i za co kupowano nieruchomosci w Polsce (i nietylko). Nadmuchano popyt w sposób sztuczny zgodnie z zasadą, ze wszytsko mozna sprzedać jeśli ktoś to kupi. W tym celu aby ten popyt ruszył umożliwono zaciaganie kredytów na bardzo dogodnych warunkach. Niestety te kredyty nie mają odpowiednika w podaży pracy jaką reprezentują kredytobiorcy. Wprost można porównać to do sytuacji, że teraz przez 20-30 lat to co wypracują będzie wydane na mieszkanie. Co to oznacza? Nie wydadzą tych pieniędzy na nic innego (chyba, ze państwo dodrukuje co czyni regularnie lecz z opamiętaniem). Zatem jeżeli państwo nie wymyśłi jakiegoś przekrętu na dalsze pobudzanie popytu (co jest chore) to będzie zastuj i "wyprocowywanie" przez ludzi - nazwijmy to - niedoboru pracy. Kredyt spłacasz tak naprawdę swoją pracą, pieniądz jest tylko jej miarą. Więc jeśli (mam nadzieję) nie dodrukują kasy i nie wpompują jej w rynek nastąpi stagnacja, a nawet deflacja.

          Na dziś dzień powinniśmy związać kurs złotowki na sztywno ze złotem i odciąć się od €, aby uniemożliwić manipulację naszą pracą. Tak pracą - tak jak pisałem, pieniądz jest tylko jej miarą. A nie chcemy by ktoś obcy manipulował wartością naszej pracy.
      • Gość: Nareszcie niech zdychaja teraz jak przezarli to co wymuszali IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.12.08, 10:19
        Ja osobiscie czekam jeszcze az odrzuca weto "naszego" (zaden on moj) kiepskiego
        prezydenta. Jak odrolnia ziemie w miastach moze cos sie ruszy z cenami dzialek.
        Co prawda wielkiej roznicy miedzy takimi dzialkami nie ma ale zdecydowanie mniej
        formalnosci. Juz sie slyszy o tym ze developerzy szukaja okazji. Jestem ciekaw
        jak zareaguje rynek jak przestana budowac najwieksi (spolki akcyjne) i jak
        wreszcie splajtuja rzeznicy i fryzjerzy co sie brali za developerke.

        Jak dla mnie powstanie nisza w branzy gdzie nawet w czasach kryzysu mozna fajnie
        zarobic (sprzedajac z zarobikiem 1000 na czysto za m2) i w swietle tego co
        wykreowali wokol siebie developerzy, czyli developer = zlodziej i spekulant,
        mozna stworzyc naprawde firme z dobrym produktem (nizsze ceny materialow i
        robocizny) z dobrym wizerunkiem (brak kantow i dobre ceny).

        Ciekawe czy ktos na to wpadnie.
        • Gość: areq Re: niech zdychaja teraz jak przezarli to co wymu IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 02.12.08, 13:48
          Myślałem,że spadek na rynku działek w okolicach mojego Poznania
          będzie niewielki-rzędu 10-20% gdyż była bardzo mała podaż....myliłem
          się.Transakcyjne ceny spadły już o około 40% i wbrew pozorom nie ma
          chętnych.
          Można to tłumaczyć zaleznością spadek cen mieszkań+zastój w
          sprzedaży-->mniej chętnych do kupna działki i wybudowania
          domu.Działki do inwestycji czyli np. 2ha z późniejszym podziałem
          zdarzają się już od 100zł w odległości do 10km od granic
          miasta,gdzie jeszcze niedawno ceny takowych oscylował w przedziale
          150-180zł.Ceny podzielonych w popularnych rejonach typu
          Borówiec,Rokietnica,Kiekrz,Zakrzewo szybowały już ponad 300zł i to
          zdrowo ponad.Koło mnie /Skórzewo/ rządali 400zł a co niektórzy
          spekulanci nawet pod 500zł/mkw gdy działka miała około 500mkw
          Obecnie można bez problemu kupić za 250zł i taniej/w Skórzewie
          działek mało więc ceny nie spadły zbyt wiele:)/ W ogłoszeniach GW
          namierzyłem nawet ofertę za 150zł/mkw w Rokietnicy co i tak obecnie
          jest jeszcze wygórowaną ceną.
      • Gość: Zenek Dziwek??? Jak to?? IP: *.ghnet.pl 02.12.08, 10:42
        Przecież oni są tacy porządni :D
    • Gość: brawo Wreszcie nie beda brali zlodziejskich cen za...... IP: *.acn.waw.pl 02.12.08, 09:36
      robote. 3-ch ciesli wzielo u mnie 10 tys zl za tydzien roboty. Toc to pol
      Ameryki by przyjechalo do Polski pracowac za takie pieniadze. zaraz beda
      nieroby pracowac za 1/4 tego
      • Gość: HH Re: Wreszcie nie beda brali zlodziejskich cen za. IP: 86.47.47.* 02.12.08, 09:46
        skoro nie umiesz nic to napier--laj za 1200
      • Gość: Marko Re: Wreszcie nie beda brali zlodziejskich cen za. IP: 82.195.186.* 02.12.08, 09:47
        Budowlancy to rzadko kiedy sa nieroby.
        • valana Re: Wreszcie nie beda brali zlodziejskich cen za. 02.12.08, 13:38
          Gość portalu: Marko napisał(a):

          > Budowlancy to rzadko kiedy sa nieroby.

          Możliwe, nie znam ich zbyt wielu (około 50 osób), natomiast WSZYSCY, z którymi
          miałem do czynienia byli: okropnymi łgarzami, koszmarnymi śmieciarzami
          (syfiarzami, jak kto woli), bardzo niestarannymi wykonawcami, zaś ceny, jakich
          żądali, wołały o pomstę do nieba (skutkiem czego wiele prac zrobiłem sam- i
          sobie chwalę).
          Podobne doświadczenia miała spora grupa moich znajomych, którzy również mieli
          kontakty z klasą robotniczą.
          Wobec tego naprawdę nie ma co się dziwić, że spora część naszych rodaków z
          zadowoleniem przyjmuje podobne do tej informacje, bo rozbestwienie pieniężno-
          jakościowe pracowników budowlanych dawno przekroczyło wszelkie granice
          przyzwoitości, osiągając poziom właściwy dotąd jedynie absolutnej ekstraklasie-
          górnikom i rolnikom.
    • kolaabb a kto i za co kupi te 730 tys mieszkań ??????????? 02.12.08, 09:50
      a kto i za co kupi te 730 tys aktualnie budowanych
      mieszkań ??????????? Może mieszkań w Polsce będzie za 2 -3 lata za
      dużo? Bombka pękła i czeka nas dłuuuugotrwały zjazd cen
    • g.r.a.f.z.e.r.o Deweloperzy przestają budować i zwalniają ludzi 02.12.08, 10:38
      Nie jest tak najgorzej - mamy dużo środków pochodzących z UE na inwestycje w
      infrastrukturę, więc powinno udać się wybudować autostrady,drogi krajowe czy
      powiatowe albo oczyszczalnie ścieków itp mniejszym kosztem niż zakładano to
      rok albo półtora roku temu. Kiedy brakowało nie tylko ludzi do pracy, ale były
      również poważne problemy z cementem.
      Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.

      btw. rozpoczęte budowy to nie złoto - stojać w błocie szybko tracą na wartości.
      • cloclo80 Re: Deweloperzy przestają budować i zwalniają lud 02.12.08, 11:20
        Budowlańcy ktorzy zajmuja sie budową mieszkań z reguły nie mają żadnego pojęcia o budownictwie przemysłowym a lepiej nie zapraszac partaczy do budowania czegoś na poziomie.
    • Gość: Voyt3c Deweloperzy przestają budować i zwalniają ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.08, 10:46
      Deweloperzy będą zwalniać? Alleluja! Wreszcie skończą się absurdalne zarobki
      panów w kufajkach i w beretach z antenkami, tych "móraży", "ćeśli", "tynkaży" i
      "elektrykuw". To była jakaś patologia, żeby jeden z drugim po zawodówce lub
      technikum zarabiał 3 razy tyle co człowiek po studiach umiejący czytać, pisać i
      liczyć (nie tylko swoją wypłatę).
      • Gość: Ao Re: Deweloperzy przestają budować i zwalniają lud IP: *.chello.pl 02.12.08, 14:02
        1000 razy wole spotkac porzadnego czlowieka majacego fach w reku niz
        ciecia po studiach, ktory nie potrafi komletnie nic poza machaniem
        swoim dyplomikiem z wyzszej szkoaly zarzadzania i finansow.

        I lubie zaplacic temu co ma fach w reku.
      • koxiarz Re: Deweloperzy przestają budować i zwalniają lud 02.12.08, 14:35
        Gość portalu: Voyt3c napisał(a):

        > Deweloperzy będą zwalniać? Alleluja! Wreszcie skończą się
        absurdalne zarobki
        > panów w kufajkach i w beretach z antenkami,
        tych "móraży", "ćeśli", "tynkaży" i
        > "elektrykuw". To była jakaś patologia, żeby jeden z drugim po
        zawodówce lub
        > technikum zarabiał 3 razy tyle co człowiek po studiach umiejący
        czytać, pisać i
        > liczyć (nie tylko swoją wypłatę).

        Kolejny, który skończył studia i myśli że sie mu coś należy. A
        umiesz ty aby ich robotę lepiej wykonać? Jeżeli nie, to musisz
        korzystać z ich usług, a w gospodarce rynkowej ceny usług to wynik
        zderzenia popytu i podaży.

        Kiedy Polacy w końcu zrozumieją, że studia o niczym nie świadczą,
        ani tym bardziej nie czynią z nikogo lepszym od "roboli". O sukcesie
        jednostki decyduje nie tylko zdobyte wykształcenie ale całokształt.
        Dla mnie ważniejszy jest potencjał, inteligencja, chęć do pracy a
        nie wykształcenie. Przyjdzie taki, który naczytał się wiedzy
        książkowej i mysli że jest najmądrzejszy, co często przeszkadza mu
        wdobrej ocenie sytuacji.
    • Gość: oraz Re: Deweloperzy przestają budować i zwalniają lud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.08, 10:49
      Nosił koń po błoniach, ponieśli i konia:)
    • Gość: egg-j ci ludzie w ciagu osatnich 3 lat zareobili tyle.. IP: 80.50.255.* 02.12.08, 10:50
      ... ile powinni w ciągu 10 lat.
      • cloclo80 Re: ci ludzie w ciagu osatnich 3 lat zareobili ty 02.12.08, 11:22
        Toteż kobiety developerów rozbijają się nówkami z salonów Audi, BMW i Lexusa. Wkrótce pozostaną im tylko używane maluchy.
    • Gość: kub Deweloperzy przestają budować i zwalniają ludzi IP: *.chello.pl 02.12.08, 11:04
      do grona zwolnionych warto jeszcze dodać architektów...
    • Gość: cegielka Deweloperzy przestają budować i zwalniają ludzi IP: *.chello.pl 02.12.08, 11:38
      niech zwalniaja..szybko juz fachowcow nie zobacza..Zycie i biznes nie zna
      pustki. Przyjda inne firmy ,ktore lepiej i taniej beda budowaly ( na poczatku).
      Jezlei w Niemczech oplaca sie budowac po 1200-1500 euro/m2 a u nas nie? ...
      A ciekaw jestem kiedy sie sprzedadza te ok 100-125.000 ( rozne sa
      szacunki)nowych mieszkan ktorych realnie na razie ma szans uplynnic.A gdzie
      rynek wtorny? z ok 350.000 lokali, a gdzie domy?...
      Rynek zostal juz przetrzebiony i leszczy ani jelonkow na odstrzal juz nie
      widac..jedynie co niektorych zdesperowanych sytuacja rodzinna i mozliwosciami
      finansowymi. Mieszkanka...ok 4000/m2 rynek wtorny w W-wie czy Krakowie i to
      niezle lokalizacje i nie jakies nory lae wyposazone i w stanie OK.. w tedy
      zaczna ogladac i ktos od czasu do czasu kupi. Zeby machina ruszyla zjazd musi
      byc ok 40-50%
      Nie oplaca sie bo tanio?...4 lata temu wszystkim sie oplacalo teraz..sa
      milionerzy...wirtualni..ale czas i sytuacja zmusi //ZMUSI do sprzedazy.
      Wejdzcie na allegro? i co..w W-wie jezeli ktos chce kupic i sa chetni to cena
      nie przekracza 4000/m2 i to ladne mieszkanka. Inaczej CISZA...CISZA..ZERO
      CHETNYCH Sa jednak juz tacy co wyczuwaja..,ze tanio sprzedaz jest zarobkiem..bo
      bedzie tylko teraz GORZEJ..cwaniacy juz dawno sowje puscili na gorece..i
      zacieraja rece. PRZYCHODZI CZAS NA GOTOWKARZY...CI ZDOMINUJA RYNEK ZA OK ROK
      BEDA SUPER OKAZJE DO KUPIENIA
    • Gość: Marcin Się i tak nachapali IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.08, 11:44
      przypomniec sobie jakie zyski czerpali. Ilu ludzi musialo wziac
      kredyt na cale zycie
    • michal120171 Deweloperzy przestają budować i zwalniają ludzi 02.12.08, 14:03
      Szanowna redakcjo. Nie piszcie ile to ludzi straci pracę, a najpierw
      podajcie ile osób dzięki hoosie mieszkaniowej pracę zyskało w ciągu
      ostatnich trzech lat i od tego odejmijcie tych co teraz ją stracą.
      Wynik netto za np. ostatnie cztery lata będzie bardziej miarodajny.
      Sensacja fajna rzecz, ale z głową !!!
    • Gość: traktor Z tego wynika, że cały system kapitalistyczny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.08, 20:12
      ...opiera się na spirali coraz większej konsumpcji, która nie wiadomo jaki ma
      koniec...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja