Dodaj do ulubionych

+ 7,2% WZROST GDP W 3Q W USA TO SCIEMA

IP: *.ny325.east.verizon.net 30.10.03, 15:07
Lepiej powinno sie planowac takie rzeczy.
Gdzies na poziomie 3-3,5% tak jak w Polsce a nie wyskakiwac z jakims +7,2%
Kto w to uwierzy?
Szczegolnie w EU,gdzie mieszka najwieksza liczba ludnosci z najwyzszym IQ,ze
o najlepszych ekonomistach nie wspomne.
W EU ludzie maja zasady i zyja wg nich,a jak jakis amerykanski motloch
wolnorynkowy,co sie nawet na polskim forum zachowac nie umie.
Obserwuj wątek
    • maksimum Re: + 7,2% WZROST GDP W 3Q W USA TO SCIEMA 30.10.03, 18:20
      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

      > Lepiej powinno sie planowac takie rzeczy.
      > Gdzies na poziomie 3-3,5% tak jak w Polsce a nie wyskakiwac z jakims +7,2%
      > Kto w to uwierzy?
      > Szczegolnie w EU,gdzie mieszka najwieksza liczba ludnosci z najwyzszym IQ,ze
      > o najlepszych ekonomistach nie wspomne.
      > W EU ludzie maja zasady i zyja wg nich,a jak jakis amerykanski motloch
      > wolnorynkowy,co sie nawet na polskim forum zachowac nie umie.

      Komentator jest nagle potrzebny,zeby ta scieme wyjasnic!
      • komentator Wyjasni sie 30.10.03, 19:51
        maksimum napisał:

        > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
        > > Lepiej powinno sie planowac takie rzeczy.
        > > Gdzies na poziomie 3-3,5% tak jak w Polsce a nie wyskakiwac z jakims +7,2%
        > > Kto w to uwierzy?
        > > Szczegolnie w EU,gdzie mieszka najwieksza liczba ludnosci z najwyzszym IQ,
        > > ze o najlepszych ekonomistach nie wspomne.
        > > W EU ludzie maja zasady i zyja wg nich,a jak jakis amerykanski motloch
        > > wolnorynkowy,co sie nawet na polskim forum zachowac nie umie.
        > Komentator jest nagle potrzebny,zeby ta scieme wyjasnic!

        Sciema sie wyjasni jak pokaza sie liczby o deficytach, dlugach i kredytach.
        • maksimum Re: Wyjasni sie 30.10.03, 21:49
          komentator napisała:

          > maksimum napisał:
          >
          > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
          > > > Lepiej powinno sie planowac takie rzeczy.
          > > > Gdzies na poziomie 3-3,5% tak jak w Polsce a nie wyskakiwac z jakims
          > +7,2%
          > > > Kto w to uwierzy?
          > > > Szczegolnie w EU,gdzie mieszka najwieksza liczba ludnosci z najwyzszy
          > m IQ,
          > > > ze o najlepszych ekonomistach nie wspomne.
          > > > W EU ludzie maja zasady i zyja wg nich,a jak jakis amerykanski motloc
          > h
          > > > wolnorynkowy,co sie nawet na polskim forum zachowac nie umie.
          > > Komentator jest nagle potrzebny,zeby ta scieme wyjasnic!
          >
          > Sciema sie wyjasni jak pokaza sie liczby o deficytach, dlugach i kredytach.

          Deficyt handlowy maleje szybciej niz rosnie GDP i co ty na to komentator!
          A dlugi i kredyty,czy ty za bardzo nie mylisz pojec?
        • Gość: , Re: Wyjasni sie IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 30.10.03, 22:18
          wiekszosc dzieci w piaskownicy martwi sie o deficyt w mojej kochanej kalifornii.

          I tak sobie pomyslalem, ze gdyby chlopcy w druzynie terminatora doszli do
          wniosku, ze trzeba troche kasy na deficyt zdobyc to w drodze amnesti dla samych
          nielegalnych w LA mogliby z rynku zdjac z 50 miliardow dolcow.

          Te deficyty i kredyty to sa splacalne. Przynajmiej na miejscu.
          A ze nie umieja chlopaki oszczedzac, to trudno.
          Trzeba na kims kase zarabiac.


          • komentator Zielonym 31.10.03, 08:18
            Gość portalu: , napisał(a):

            > Te deficyty i kredyty to sa splacalne. Przynajmiej na miejscu.

            Splacalne zielonym papierem dopoki jest wiara w zielonego. A
            zielonych na splaty deficytow drukuje sie na 1 000 mld bucksow
            rocznie.
    • Gość: BRvUngern-Sternber Oddalajacy sie horyzont nowoczesnosci. IP: *.bg.am.lodz.pl 30.10.03, 19:16
      Niemniej jest faktem ze kolos amerykanski prze do przodu i mimo ze jego sila
      gospdarcza jest juz olbrzymia to jeszcze ja powieksza.Jak by nie patrzec na tym
      tle UE z kuriozalnym wzrostem -0,1 drepcze do tylu.Zreszta jesli w USA przy
      takiej mnogosci osrodkow naukowych i takiej ilosci czasopism ekonomicznych
      mozna retuszowac statystki to co dopiero mozna robic w Brukseli gdzie jest
      jeden Eurostat.Powiedzmy sobie szczerze UE to TOTALNY ABSURD ekonomiczny a juz
      strefa euro to pomysl szalenca.I tylko smutkiem napelnia fakt tragedii
      Polski,ktora majac olbrzymie mozliwosci partnerstwa z USA calkowicie GRATISOWEGO
      (USA pokrywaja koszty,oferowaly technologie itd.) zostala skierowana w slepa
      uliczke UE w ktorej czeka stagnacja wybuchy spoleczne i utrwalenie nedzy
      poprzez potworny system biurokratyczny.Zmarnowanie szansy rozwojowej Polski na
      pocztku XXI wieku jest najwieksza zbrodnia bez precedensu w historii.Trudno
      podac przyklad aby w tak wielkiej skali zaprzepaszczone zostaly takie
      mozliwosci kiedykolwiek w historii.Bo slawetne niezlikwidowanie Prus(co jest
      uznawane za najwiekszy blad w historii Polski) mozna bylo jeszcze
      nadrobic.Natomiast grzezawisko przepisow UE to bagno bez wyjscia...
      • maksimum Re: Oddalajacy sie horyzont nowoczesnosci. 30.10.03, 20:19
        Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

        > Niemniej jest faktem ze kolos amerykanski prze do przodu i mimo ze jego sila
        > gospdarcza jest juz olbrzymia to jeszcze ja powieksza.Jak by nie patrzec na
        tym tle UE z kuriozalnym wzrostem -0,1 drepcze do tylu.Zreszta jesli w USA przy
        > takiej mnogosci osrodkow naukowych i takiej ilosci czasopism ekonomicznych
        > mozna retuszowac statystki to co dopiero mozna robic w Brukseli gdzie jest
        > jeden Eurostat.Powiedzmy sobie szczerze UE to TOTALNY ABSURD ekonomiczny a
        juz strefa euro to pomysl szalenca.

        I tacy ludzie jak Margaret Thatcher od dawna mowili ze euro i to cale EU ,to
        nic innego TYLKO jedno wielkie nieporozumienie.
        Identycznie wypowiadal sie rowniez Milton Friedman,no ale kto by w
        przeintelektualizowanej EUropie takich ludzi sluchal.

        Milton kto? Friedman jaki?
        Bo przeciez trojkat bermudzki Prechter-Pryzmont-Kuczynski mowili co innego.
        To sa dopiero analitycy z ktorych nalezy przyklad brac.



        > I tylko smutkiem napelnia fakt tragedii
        > Polski,ktora majac olbrzymie mozliwosci partnerstwa z USA calkowicie
        GRATISOWEGO
        > (USA pokrywaja koszty,oferowaly technologie itd.) zostala skierowana w slepa
        > uliczke UE w ktorej czeka stagnacja wybuchy spoleczne i utrwalenie nedzy
        > poprzez potworny system biurokratyczny.Zmarnowanie szansy rozwojowej Polski
        na
        > pocztku XXI wieku jest najwieksza zbrodnia bez precedensu w historii.Trudno
        > podac przyklad aby w tak wielkiej skali zaprzepaszczone zostaly takie
        > mozliwosci kiedykolwiek w historii.Bo slawetne niezlikwidowanie Prus(co jest
        > uznawane za najwiekszy blad w historii Polski) mozna bylo jeszcze
        > nadrobic.Natomiast grzezawisko przepisow UE to bagno bez wyjscia...

        Z jednym nie masz racji.
        W NAFTA nie ma posadek,tak jak w EU i o te posadki cala przepychanka idzie.
        Bo Kwasniewski juz nam jesnie prezydentowal nie bedzie,ale w Brukseli moze sie
        jeszcze sprawdzic.
          • maksimum Re: Oddalajacy sie horyzont nowoczesnosci. 31.10.03, 21:17
            Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

            > Wiem ze strony komuny to walka do stolki.Jednak jest tez wielu ,,idealistow''
            > zreszta ich coraz mniej.Z tym dla idei to nie chodzilo mi o to ze komunisci
            > robia to dla idei tylko o proste pytanie.Po co tam wchodzimy skoro to
            ZASZKODZI naszej gospodarce?

            Czasy sie zmieniaja i ekonomia sie zmienia a EU zyje w dalszym ciagu wg starej
            ekonomii gdzie wysokimi swiadczeniami socjalnymi "dba sie o ludzi" bo rzekomo
            ludzie nie sa w stanie zadbac o siebie.
            To sie dosc dobrze udawalo,tak dlugo jak Chiny i Indie nie mialy wiekszego
            znaczenia w handlu swiatowym.
            XXI wiek,to wiek globalizacji i tani producenci z Azji beda wypierac drogich
            producentow z EU.
            Praktycznie jedynym krajem,ktory ma stosowany hi-tech na wysokim poziomie jest
            USA,a reszta bedzie zwyklymi producentami i ten bedzie sie lepiej
            rozwijal ,ktory bedzie taniej produkowal.
            Podatki federalne w Stanach to okolo 19% GDP i w niektorych stanach nie ma
            podatkow stanowych.
            Tego w zaden sposob nie da sie porownac z EU.

            > Odpowiedz.Chyba tylko dla pieknej idei.(jako kraj).I tak to
            > nalezy rozumiec.

            Idea byla piekna,bo chodzilo niemal o to samo co w rewolucji
            francuskiej:"Rownosc i Braterstwo".
            Wolnosci jak wiesz w EU nie ma i euro jest przymusowe,tak jak wiele innych
            niezbyt madrych zasad.
            Polska caly czas liczyla na spore doplaty i to zadecydowalo o poparciu
            Kowalskiego by glosowal TAK.
            No i wielcy filozofowie polsko-europejscy postawili dosc sprytne pytanie:
            "Bialorus czy EU?"
            Jak widzisz ,dobra propaganda,dobrze przemowila do ludzi,a ELYTY partyjne juz
            rozdrapuja posadki w Brukseli.
              • maksimum Oddalajacy sie horyzont nowoczesnosci.robi o Polsc 04.11.03, 03:46
                Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

                > No wlasciwie to prawie wszystkim sie zgadzam z wyjatkiem:
                > 1Opieki socjalnej.W USA jest ona olbrzymia.
                > 2Niskich podatkow.Prawie nie ma VAT ale reszta jest wysoka.
                > Wzrost jest wynikiem madrej polityki rezerwy federalnej
                > 1Niskie stopy %
                > 2Slaby $
                > Czyli odwrotnie niz w Polsce.
                > Co do ,,idei europejskich'' to nie chce mi sie mowic.Robi mi sie niedobrze...

                Wielu ludziom na temat "idei europejskich" robi sie niedobrze i stad wlasnie
                "robi" wzial swoj nick.
                • Gość: ix Re: Przyblizaj horyzont nowoczesnosci IP: *.chello.pl 11.11.04, 22:03
                  > Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):
                  Po co tam wchodzimy skoro to ZASZKODZI
                  naszej gospodarce?Odpowiedz.Chyba tylko dla pieknej idei.(jako kraj).I tak to
                  nalezy rozumiec.

                  To ja Ci odpowiem: natura rzeczy wskazuje na KONIECZNOSC powiekszania sie
                  jednostek gospodarczych, unifikacji rynków i regulacji prawnych. Od miar, wag,
                  terytoriów, walut, po budzety i kraje konczac. Dramat Europy w XX w polegal na
                  tym, ze nie potrafila wypracowac systemu unifikacji. Ze wszystkim sie wydawalo
                  ze jak jeden drugiego podgryzie albo mu narzuci to bedzie dobrze. Europa dusi
                  sie w piekle partykularyzmów zamiast sie jednoczyc. Gaszcz przepisów powstaje
                  glównie dlatego, i glównie z inspiracji rzadów, nie Komisji Europejskiej.
                  Powolywanie sie na Miltona Friedmana który mówil ze Euro nie ma sensu jest BEZ
                  SENSU. A to z dwoch powodów: po pierwsze MFriedman wie doskonale czym to grozi
                  Stanom, po drugie akurat Milton uwazal, ze euro upadnie w ciagu pól roku od
                  wprowadzenia!!!! Margaret T. jak na konserwatystke przystalo doskonale wie z
                  kolei, ze na niczym tak fajnie sie nie zarabia jak na BARAZOWANIU, hedgingu
                  pomiedzy jedna waluta a druga, wiec z Pounda nie nalezalo rezygnowac skoro
                  zmniejszyloby to mozliwosc lokowania papierków z popiersiem HMQ na rynkach
                  swiatowych, a korzysci raz z dolara raz z euro moze odnosic. I znów odezwal sie
                  nieszczesny partykularyzm. Dokad w Europie nie przebije sie mysl o tworzeniu
                  jednolitego, wspólnego prawa, a nie tylko nieszczesnej implementacji, dokad nie
                  bedzie silnego poczucia wspólnoty interesów, dotad nic z tego nie bedzie. I
                  prawdopodobnie nie wystarczy wspólny rynek konsumpcji, musi byc wspólny
                  ponadnarodowy pomysl na biznes.
                  BRvUngern-Sternber napisał(a):
                  > > Wzrost jest wynikiem madrej polityki rezerwy federalnej
                  > > 1Niskie stopy %
                  > > 2Slaby $
                  > > Czyli odwrotnie niz w Polsce.

                  Mam pytanie, a Ty bys chcial zeby bylo wszedzie tak samo???
                  W 2001 w USA stopy byly wysokie, dolar mocny, a gielda silna.
                  A tych ludzi co im sie robi niedobrze, pytaj czy wiedza co zrobic zeby bylo
                  lepiej. Co oni maja robic. Idea europejska jest sluszna, tylko wprowadzana
                  niekonsekwentnie i chaotycznie.I jak to w Europie PROPORCJONALNIE zamiast
                  WIEKSZOSCIOWO. Jeden system preferuje miernoty drugi preferuje wizjonerów,
                  którzy wiedza do czego zmierzaja i wiedza o jaka wizje walcza. A Ty BRvUngern-
                  Sternber walczysz z wiatrakami. Podobasz mi sie. Ale cwicz skutecznosc. Bo
                  gospodarka jest prosta, kierunek rozwoju tez jest jasny, tylko wykonawców brak.
                  Pozdr,
            • Gość: ix Re: Oddalajacy sie horyzont rozsadku IP: *.chello.pl 11.11.04, 22:23
              maksimum napisał:

              No i wielcy filozofowie polsko-europejscy postawili dosc sprytne pytanie:
              "Bialorus czy EU?"
              Jak widzisz ,dobra propaganda,dobrze przemowila do ludzi,a ELYTY partyjne juz
              rozdrapuja posadki w Brukseli.

              Argumentacja "stolkowa" jest dowodem rozczarowania li tylko czy slabosci
              intelektualnej? Gadasz, maximum, jak gadali kiedys w jatkach z miesem, wiesz?
              Ten poziom merytorycznej argumentacji zwala z nóg!

              > Wolnosci jak wiesz w EU nie ma i euro jest przymusowe,tak jak wiele innych
              > niezbyt madrych zasad.

              To jest równie kretynskie. Moze uznajesz ze kazdy powinien sie zaopatrzyc w
              wage szalkowa i powinnismy do kruszcu wrócic, a kazdy ksiaze bic swoja monete,
              co??? Ty najpierw we wlasnym MSW przedyskutuj co ty nam wciskasz, jakie glupoty
              i jaki bezmiar ignorancji, skoro uwazasz jednolite wagi, miary i waluty za
              zaprzeczenie Twojej wolnosci. Czy ty jeszcze pamietasz ze na dolara przypadalo
              kiedys 80% swiatowego handlu???? I czy w ogóle wiesz jaka odskocznie dawalo to
              gospodarce USA??? Nie pieprz wasc bez sensu po próznicy i wbrew tendencjom
              swiatowym. Mozesz sobie wprowadzac nowe kalendarze, nowy sposób liczenia czasu,
              etc, tylko caly swiat bedzie mial to gdzies, bo ludzie wymyslili sprawniejsze
              systemy liczenia czasu, miar , wag i walut.
              Alternatywa czy Bialorus czy EU jest sluszna. Nie wierzysz, jedz na Ukraine,
              moze jeszcze sie przekonasz ze oni widza troche ostrzej to co Ty uznajesz tylko
              za propagande. To wiesz jest cecha ludzi malych i bezradnych, obrazac sie na
              wybory tych co sa przy wladzy.

              > Idea byla piekna,bo chodzilo niemal o to samo co w rewolucji
              > francuskiej:"Rownosc i Braterstwo
              Tobie chyba chodzi o równosc. Nikomu juz nie chodzi o rownosc w sensie kazdemu
              po równo. Chodzi o równe szanse. Idz na gielde masz takie szanse jak kazdy.
              Niektórzy, Ci co emituja akcje maja wieksze szanse, ale dlatego ze umieja
              dostarczac na rynek cos pozadanego. Ty jestes obrazony na kapitalizm. Przestan,
              zacznij myslec i zmien cos w tym gdzie robisz blad. Ale nie badz bezradny bo
              glos bezradnych sie nie liczy.
      • Gość: jarek Re: Oddalajacy sie horyzont nowoczesnosci. IP: *.fastres.net 02.11.03, 20:43
        Nie przesadajmy, czyzby trawa sasiada dla Polakow byla zawsze ladniejsza.
        USA nie jest w stanie i tez nie chce, cos w Poske zainwestowac na dluzsza mete (
        nie robi tego w innych panstwach, moze mi wytlumaczysz ,dlaczego ma to robic w
        Polsce, moze czuje sie winny za Powstanie Warszawskie), a Unia Europejska nawet
        zdajac sobie sprawe, ze przyjecie Polski do Unii bedzie duzo trudniejsze i
        drozsze, niz wlaczenie DDR do BRD, choc wiekszosc mieszkancow byla temu
        przeciwna, ( jesli sie nie myle 63 %) to zrobila, jezeli Polacy w dalszym ciagu
        chca narzekac, to bardzo prosze narzekajcie, ale u siebie w domu a nie
        przywozdzcie waszego wrodzonego pesymiszmu do nas, mamy juz wystarczajaco
        naszych problemow,dziwne jest ,ze prawie nikt w Rep Czeskiej nie jest temu
        przeciwny i jeszcze bardziej nikt na Slowacji...albo ja nie umie po czesku
        czytac, nie wiem jak na Wegrzech, Slowacji, Litwie, Lotwie, Estoni, bo niestety
        nie potrafie ich gazet czytac.
        Niestety Polakom ,sie zawsze wydaje ,ze ktos ich chce oszukac, moze to sie
        wywodzi z ich zyczenia kogos oszukac, u was odpowiedz.
        • Gość: BRvUngern-Sternber Widze ze niezbyt sie orientujesz... IP: *.bg.am.lodz.pl 05.11.03, 18:36
          Nie chodzi o to aby USA u nas inwestowaly.Problem w tym ze oni CHCA a to nie
          jest dla nas korzystne.Chodzi o to zeby firmy z Polski dzialaly na ich rynku.
          Od Powstania Warszawskiego to sie odczep.Wiecej nie powiem.Ja rozumiem ze w
          Czechach zazdroszcza Polsce tego ze jest glownym sojusznikiem USA.Po pierwsze
          zazdrosc to niedobre uczucie a poza tym wchodzimy do UE i nic nam z tego nie
          przyjdzie.Poza tym w Czechach nik nie jest przeciwny?!:o)))Bez
          zartow .Prezydent Klaus to nikt???:o))).Zreszta przekonacie sie jak ta jest
          dobrze:o))).Co do Polakow to niewatpliwie dostrzegaja oni niebezpieczenstwa i
          to jest ich sila i zreszta ich nadzieja.Oszukiwanie sie nic nie pomoze.UE jest
          upadajacym molochem.I madrosc wymaga aby byc jak najdalej aby nie ucierpiec gdy
          to sie rozwali.
          • maksimum Re: Widze ze niezbyt sie orientujesz... 05.11.03, 19:01
            Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

            > Nie chodzi o to aby USA u nas inwestowaly.Problem w tym ze oni CHCA a to nie
            > jest dla nas korzystne.Chodzi o to zeby firmy z Polski dzialaly na ich rynku.
            > Od Powstania Warszawskiego to sie odczep.Wiecej nie powiem.Ja rozumiem ze w
            > Czechach zazdroszcza Polsce tego ze jest glownym sojusznikiem USA.Po pierwsze
            > zazdrosc to niedobre uczucie a poza tym wchodzimy do UE i nic nam z tego nie
            > przyjdzie.Poza tym w Czechach nik nie jest przeciwny?!:o)))Bez
            > zartow .Prezydent Klaus to nikt???:o))).Zreszta przekonacie sie jak ta jest
            > dobrze:o))).Co do Polakow to niewatpliwie dostrzegaja oni niebezpieczenstwa i
            > to jest ich sila i zreszta ich nadzieja.Oszukiwanie sie nic nie pomoze.UE jest
            > upadajacym molochem.I madrosc wymaga aby byc jak najdalej aby nie ucierpiec
            gdy to sie rozwali.

            Samo wejscie do EU jest bledem,po musimy stosowac te same taryfy celne co EU i
            tym samym w Polsce bedzie drozej niz w USA.
            Na razie zywnosc jeszcze jest tansza,ale juz niedlugo bedziemy objeci SPECJALNA
            POMOCA EU DO ROZWOJU ROLNICTWA,ktora uczyni nasza zywnosc drozsza niz w USA i
            wtedy zacznie sie szopka.
              • Gość: ix Re: Widze ze niezbyt sie orientujesz... IP: *.chello.pl 11.11.04, 22:44
                Tak samo pieprza w innych krajach: "oni chca" "narzucic" "naszym kosztem" Czy
                wy nigdy nie wyjrzycie poza ten ciasny horyzont MY POLACY???? KRETYNI co nie
                rozumieja znaczenia SYNERGIA. Nie pojmuja ze kiedys granice byly miedzy
                ksiestwami mazowieckimi i kazde moglo miec wlasne granice myta i cla. BARANY
                które nie dostrzegaja ze ich zniesienie tez godzilo w czyjes interesy, a
                przynioslo o SAME KORZYSCI. Zacznijcie myslec po co sie Europe robi, i czemu
                nie wychodzi, bo mi wychodzi ze wlasnie przez taki lament.
                A goscia z Czech madralo obsztorcowales, a w swoim poscie WYRAZNIE PISZESZ ZE
                TO ONI z USA CHCIELI INWESTOWAC I TECHNOLOGIE NAM PRZYWOZIC (bzdury potworne)
                Wiec teraz nie pisz ze pisales o tym zeby to nasze firmy tam inwestowaly, bo
                kazdy moze w Twój post zajrzec i sprawdzic ze klamiesz, mieszajac goscia z
                blotem. A ja Ci przywalam bo takie dyrdymaly skazuja Ciebie, nie mnie, na
                frustracje. I tej frustracji mówie NIE. Nie masz co napisac ciekawego, co jest
                inspirujace? To wracaj do ksiazek medycznych, bedziesz dobrym lekarzem, ale na
                ekonomii znac sie nie bedziesz bo historii nawet nie znasz. Tylko piórczysz,
                zamiast pomyslec jak zrobic zeby stac sie bogatszym i miec wiekszy i lepszy
                oglad rzeczywistosci. Siedzisz na tym forum i indoktrynujesz zamiast sprawdzic
                czy masz racje. Jak zdobedziesz wlasnymi umiejetnosciami milion euro to moze
                bedzie cie ktos sluchal, bo bedzie to przekonujacy dowód ze sie na czyms znasz,
                czyms wiecej poza klawiatura. Niech Ci nie bedzie przykro. Wole zebys byl
                szczesliwy i spedzal wakacje na Karaibach niz byl tak sfrustrowany jak obecnie.
                Pozdr
    • forex-expert Re: + 7,2% WZROST GDP W 3Q W USA TO SCIEMA 30.10.03, 22:25
      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

      > Szczegolnie w EU,gdzie mieszka najwieksza liczba ludnosci z najwyzszym IQ,ze
      > o najlepszych ekonomistach nie wspomne.

      A co to jest IQ i jaki ma wpływ na GDP??

      > W EU ludzie maja zasady i zyja wg nich

      Huhuhuhuhu.... Stalin, Hitler, Mussolini, Bierut, Torquemada
      Prawdziwa "Liga Niezwykłych Gentelmanów z Zasadami"...
      • Gość: HAJER BARDZO DOBRZE MAKSIMUM - BUY CHINESE!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.03, 23:13
        Bądź polskim patriotą i...KUPUJ CHIŃSKIE!!!!
        Dzięki temu:
        1. Chiny się rozwijają bardzo szybko.
        2 Chiny kupują mnóstwo surowców.
        3. Kupując dużo - Chiny doprowadziły do gigantycznego skoku cen frachtów
        morskich w październiku.
        4. W związku z punktem 3 australijski węgiel będzie (już jest) wypierany z
        Europy.
        5. W związku z punktem 4 węgiel w Europie drożeje.
        6. W związku z punktem 5 POLSKIE GÓRNICTWO ma opłacalny eksport.
        7. W związku z punktem 6 może nie zamkną mojej kopalni.

        JESTEŚ POLSKIM PATRIOTĄ W USA??? KUPUJ CHIŃSKIE!!!!
        ROBISZ DOBRZE POLSCE!!!!!
        • maksimum WIELKI WOZ BEZ KONIA 31.10.03, 00:32
          Gość portalu: HAJER napisał(a):

          > Bądź polskim patriotą i...KUPUJ CHIŃSKIE!!!!
          > Dzięki temu:
          > 1. Chiny się rozwijają bardzo szybko.
          > 2 Chiny kupują mnóstwo surowców.
          > 3. Kupując dużo - Chiny doprowadziły do gigantycznego skoku cen frachtów
          > morskich w październiku.

          Z satelitow prowadzi sie caly czas namiar wszystkich frachtowcow na kuli
          ziemskiej i drogi z chinskich portow do Japonii wygladaja jak Mleczna Droga.
          Druga Mleczna Droga wiedzie z Chin do USA.
          A EU wyglada jak Wielki Woz,ktorego nie ma kto ciagnac.

          > 4. W związku z punktem 3 australijski węgiel będzie (już jest) wypierany z
          > Europy.
          > 5. W związku z punktem 4 węgiel w Europie drożeje.
          > 6. W związku z punktem 5 POLSKIE GÓRNICTWO ma opłacalny eksport.
          > 7. W związku z punktem 6 może nie zamkną mojej kopalni.
          >
          > JESTEŚ POLSKIM PATRIOTĄ W USA??? KUPUJ CHIŃSKIE!!!!

          Z chinszczyzny najlepiej idzie nam "beef&broccoli" with white rice&wonton soup.
          A dzieciaki bija sie o chinese cookies.

          > ROBISZ DOBRZE POLSCE!!!!!

          Wiem,wiem,ale nie wiem czy sam dam rade.
    • Gość: Zajcho Re: + 7,2% WZROST GDP W 3Q W USA TO SCIEMA IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 01.11.03, 22:25
      Nie ciesz się tak bardzo. Ameryka też jest skażona socjalizmem.
      Wielu bredziło, że Kołodce się nie uda zrobić 3,5% i co-jest.
      Amerykański wzrost jest na kredyt, to efekt dwu absurdów: 1.Szaleńczego
      deficytu budżetowego oraz 2.Ultra szleńczych stóp procentowych które !!!NIE
      POKRYWAJĄ INFLACJI!!!-za to powinna być kara śmierci, kradzież na
      niewyobrażalną skalę-bilionów dolarów.
      • maksimum 286,000 NEW JOBS IN AUG. SEPT & OCT 08.11.03, 01:35
        I co ty na to komentator?


        CNBC Market Dispatches 11/7/2003 4:20:42 PM
        The market’s got the good news blues
        A terrific employment report lands with a dull thud. Traders push the averages
        lower, fretting stock prices already reflect an improving economy. Housing
        should be strong in 2004. Next week: earnings reports from Dell and many
        retailers.

        Let’s see if we have this right. We are NOT experiencing a jobless recovery.
        The economy, the government told us today, is CREATING jobs. In fact, it
        created some 286,000 jobs in August, September and October. That’s terrific
        news, isn’t it?

        Should be. But investors didn’t seem to care. The Nasdaq Composite finished
        down almost six points. The Dow Jones industrials and the Standard Poor’s 500
        treaded water for most of the day and then went south. The Dow finished 47
        points lower.

        • Gość: JGA Re: 286,000 NEW JOBS IN AUG. SEPT & OCT IP: 5.2.1R1D* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 08.11.03, 01:46
          Wielu analitykow watpi w trwalosc tego ozywienia gospodarczego.
          Wyglada to na kampanie propagandowa aby podciagnac popularnosc
          obecnego prezydenta. Osobiscie czytam o zapowiedzianych
          zwolnieniach pracownikow (170 tys potencjalnych zwolnien).
          Ozywienie zostalo spowodowane duzymi wydatkami rzadowymi w II
          kwartale i naplywem gotowki ze zwrotow podatkow dla ludnosci.
          Amerykanie brali rowniez dodatkowe pozyczki pod zastaw domow,
          ktore wzrosly w cenie poniewaz zmalalo opocentowanie pozyczek
          hipotecznych.
          Poprzez utrzymywanie stop % na tak niskim poziomie Fed
          umozliwia zadluzanie sie czesci spoleczenstwa kosztem tych,
          ktorzy maja oszczednosci. Powoduje to, ze amerykanie odkladaja
          obecnie tylko 0.5% PKB z trendem w dol.
          Jednoczesnie podwojny deficyt w USA osiagnie w przyszlym roku
          900 mld US$, czyli lacznie 8% PKB. Rzad amerykanski jest
          zadluzony na sume okolo 7000 mld US% albo okolo 60% PKB.
          Wyplaty odsetek za ten dlug wynosi ponad 300 mld US$ rocznie.
          Amerykanie istotnie musza duzo pracowac, aby zmniejszyc swoje
          zadluzenie i uniknac bankructwa.
    • Gość: JGA Re: Tajemnica 7.2 wzrostu GDP w USA ..... IP: 5.2.1R1D* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 08.11.03, 04:56
      ..."by far the single biggest contributor to this sudden surge in real GDP
      growth from the first to second quarter came from the calculation of the price
      deflator for computers. Measured in current dollars, this investment inched up
      by $0.8 billion in the first quarter and by $6.3 billion in the second
      quarter, but the hedonic deflator boosted the two numbers in real terms to
      $15.3 billion and $38.4 billion. Hedonic pricing of computers in the first
      quarter accounted for 43% of real GDP growth and for 44% in the second.

      Statystycy amerykanscy sa zmuszeni do uzywania roznych sztuczek, aby pokazac
      wzrost GDP, ktorego w rzeczywistosci prawie nie widac...

      link:

      www.financialsense.com/editorials/daily/2003/1107.html

    • Gość: JGA Re: Skad ten wzrost??? IP: 5.2.1R1D* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 08.11.03, 22:41
      Jak wiadomo, podwojny deficyt USA przewyzsza 1.5 mld US$ dziennie.
      Deficyt jest latany emisja papierow dluznych (ponad 40 mld US$ miesiecznie)
      Jednak rzad USA nie sa jedynym "zebrakiem". Po jalmuzne wyciagaja rece
      globalne korporacje. Korzystajac z niskich stop procentowych, rotuja swoje
      zadluzenie z jednego papieru na drugi (nizej oprocentowany).
      Ponizej podaje migawke statystyk z tego radosnego zadluzania:

      Bloomberg tallied a strong $16.4 billion of corporate debt issuance for the
      week (2003 weekly average of $12.6 billion). Investment grade issuers
      included Tyco International $1 billion, JPMorgan Chase $750 million, American
      General Finance $750 million, BP Capital $750 million, Triad Hospitals $600
      million, Carnival Corp $550 million, Autozone $500 million, Allied Waste $350
      million, Capital One $300 million (three-times oversubscribed), Eastman
      Chemical $250 million, Mellon Funding $250 million, Aleutian Investments $250
      million, Commercial Metal $200 million, Beazer Homes $200 million, Pinnacle
      West Capital $165 million, MBIA $150 million, Mettler-Toledo $150 million, and
      State Auto Financial $100 million.

      Jak widzimy, korporacje rotuja stary oraz zaciagaja nowy dlug lacznie srednio
      okolo 12.6 mld US$ tygodniowo, co lest prawie 2 mld US$ dziennie.

      Jaki kraj ma najszybciej rosnaca ekonomike? Oczywiscie Chiny.
      Prosze zwrocic uwage na ponizszy fragment:

      November 3 – Bloomberg: “China’s purchases of goods from abroad surged 41
      percent in the first nine months of 2003, positioning it to pass Japan this
      year as the world’s third-largest importer, behind the U.S. and Germany. The
      buying spree has helped boost prices for producers of commodities from metals
      to agricultural products… ‘China has become the engine of global growth,’ said
      Donald H. Straszheim, a former Merrill Lynch & Co. chief economist…”

      I jeszcze jedno:

      China’s surging economy is creating a huge demand for ships to import the
      basic raw materials the country needs to build infrastructure, supply its
      massive manufacturing sector and satisfy a growing consumer market… Although
      ships come in different sizes and shapes, the current spot cost to rent a
      typical bulk ship
      • maksimum Re: Skad ten wzrost??? 08.11.03, 22:53
        Gość portalu: JGA napisał(a):

        > Jak wiadomo, podwojny deficyt USA przewyzsza 1.5 mld US$ dziennie.
        > Deficyt jest latany emisja papierow dluznych (ponad 40 mld US$ miesiecznie)
        > Jednak rzad USA nie sa jedynym "zebrakiem". Po jalmuzne wyciagaja rece
        > globalne korporacje. Korzystajac z niskich stop procentowych, rotuja swoje
        > zadluzenie z jednego papieru na drugi (nizej oprocentowany).
        > Ponizej podaje migawke statystyk z tego radosnego zadluzania:
        >
        > Bloomberg tallied a strong $16.4 billion of corporate debt issuance for the
        > week (2003 weekly average of $12.6 billion). Investment grade issuers
        > included Tyco International $1 billion, JPMorgan Chase $750 million, American
        > General Finance $750 million, BP Capital $750 million, Triad Hospitals $600
        > million, Carnival Corp $550 million, Autozone $500 million, Allied Waste $350
        > million, Capital One $300 million (three-times oversubscribed), Eastman
        > Chemical $250 million, Mellon Funding $250 million, Aleutian Investments $250
        > million, Commercial Metal $200 million, Beazer Homes $200 million, Pinnacle
        > West Capital $165 million, MBIA $150 million, Mettler-Toledo $150 million,
        and
        > State Auto Financial $100 million.
        >
        > Jak widzimy, korporacje rotuja stary oraz zaciagaja nowy dlug lacznie srednio
        > okolo 12.6 mld US$ tygodniowo, co lest prawie 2 mld US$ dziennie.
        >
        > Jaki kraj ma najszybciej rosnaca ekonomike? Oczywiscie Chiny.
        > Prosze zwrocic uwage na ponizszy fragment:
        >
        > November 3 – Bloomberg: “China’s purchases of goods from abr
        > oad surged 41
        > percent in the first nine months of 2003, positioning it to pass Japan this
        > year as the world’s third-largest importer, behind the U.S. and Germany.
        > The
        > buying spree has helped boost prices for producers of commodities from metals
        > to agricultural products… ‘China has become the engine of global gr
        > owth,’ said
        > Donald H. Straszheim, a former Merrill Lynch & Co. chief economist…”
        > ;
        >
        > I jeszcze jedno:
        >
        > China’s surging economy is creating a huge demand for ships to import the
        >
        > basic raw materials the country needs to build infrastructure, supply its
        > massive manufacturing sector and satisfy a growing consumer market… Altho
        > ugh
        > ships come in different sizes and shapes, the current spot cost to rent a
        > typical bulk ship
          • maksimum Re: Skad ten wzrost??? 09.11.03, 19:41
            Gość portalu: JGA napisał(a):

            > Od kilku miesiecy staram sie zwrocic uwage na fakt, ze wzrost gospodarczy USA
            > jest w rzeczywistosci wzrostem zadluzenia USA...
            >
            > Pozdro...

            Jesli twoje dochody rosna,to i twoje zadluzenie tez moze rosnac.
              • maksimum Re: Skad ten wzrost??? 11.11.03, 06:49
                Gość portalu: JGA napisał(a):

                > To sie zgadza, ale wazna jest kolejnosc.
                >
                > Jesli twoje dochody nie rosna, to ciagle mozesz sie dodatkowo zadluzyc, jesli
                > twoje dochody sa wystarczajace aby splacac dodatkowe odsetki od zaciagnietej
                > pozyczki. Pozyczone pieniadze przeznaczasz np. na zakup samochodu. GDP rosnie
                > wraz z twoim zadluzeniem...

                Dlaczego zakladasz,ze moje dochody nie rosna?
                Pozyczke ,jak wiesz dostaja osoby wiarygodne.
                • Gość: JGA Re: Skad ten wzrost??? IP: 5.2.1R1D* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 07.01.04, 01:56
                  Nie znam twojej sytuacji finansowej, wobec tego zalozylem, ze twoje dochody sa
                  stale (neutralne zalozenie).
                  Oczywiscie, spora podwyzka zacheca do zwiekszenia zadluzenia, chociaz
                  osobiscie uzylbym te kase aby splacic szybciej istniejace zadluzenie
                  zaczynajac od kart kredytowych, konczac na dlugach hipotecznych (na ogol mamy
                  takowe).
                  W najgorszym przypadku mozemy (hipotetycznie) stracic prace (np. praca naszego
                  zespoly zostala "outsourced" do Indii). W tej sytuacji lepiej nie miec dlugow
                  i mieszkac w domu, ktory jest splacony....

                  Pozdro
    • Gość: WUJ CHŁODEK WZROST NA GLINIANYCH NOGACH IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.03, 12:57
      www.parkiet.com.pl/weekend/index.jsp?idn=305681
      Cytat z treści:
      Po pierwsze zobaczmy skąd wzięło się najwyższe od 19 lat kwartalne PKB. WYKRES1
      Wszyscy chyba już wiedzą, że 2/3 gospodarki napędzają wydatki konsumentów.
      Oczywiście są tematy zastępcze, jak wojny napędzające koniunkturę, ale ostatni
      kwartał to już nie głównie wojenne wydatki (jak było wcześniej), ale właśnie
      zwiększone wydatki zwykłych Amerykanów. Zobaczmy na dużą korelację wydatków
      konsumpcyjnych i PKB WYKRES2 Czy Amerykanie naprawdę tak dużo wydali ?
      Rekordowo dużo ! W III kwartale wydatki konsumpcyjne przekroczyły 167 mld
      dolarów. WYKRES3 To najwyższa kwartalna wartość w historii WYKRES4 , choć
      oczywiście lekkim nadużyciem jest podawanie wartości, a nie zmian procentowych.
      Zobaczmy więc jak zmieniało się to w ostatnich kwartałach WYKRES5 i
      dziesięcioleciach WYKRES6

      Skoro więc mamy rekordowe wydatki konsumentów napędzające wzrosty indeksów, to
      praktycznie jedyne pytanie jakie inwestorzy powinni sobie teraz zadawać, to -
      czy taka rozrzutność Amerykanów będzie kontynuowana ? No i tu pojawia się
      pierwszy ważny wykres, który przysłoniło imponujące PKB. Jeśli bowiem spojrzymy
      na miesięczny rozkład wydatków konsumpcyjnych w Stanach, to okaże się, że choć
      kwartalnie wypadają one wprost imponująco WYKRES5 to jest to zasługa jedynie
      lipca i sierpnia, a we wrześniu nastąpiło nie zmniejszenie wydatków, ale wręcz
      ich załamanie ! WYKRES7 Jeśli porównać miesięczne wydatki, z zachowaniem
      indeksu S&P500 to historycznie patrząc powinno to zostać odzwierciedlone w
      zachowaniu indeksu. Nawet w czasie hossy internetowej takie drastyczne
      ograniczenie wydatków zawsze wiązało się z większą korektą indeksu. Teraz
      mieliśmy tylko mały ząbek i indeks jest już ponad 6% wyżej WYKRES8 , zupełnie
      ignorując wrześniowe ostudzenie koniunktury, które w kwartalnym (wstępnym) PKB
      nie jest jeszcze uwzględnione i już teraz widać, że rewizja danych będzie do
      dołu.
      • maksimum ZAPASC NA GLINIANYCH PRYZMONTACH 11.11.03, 19:47
        Az do polowy ten pryzmontowy horseshit przeczytalam i juz mam obraz dlaczego on
        pisze w Polsce,a nie w USA.
        Dla przypomnienia,to wlasnie HYDRAULIK dal dupy na tych analizach
        pryzmontowskich i porzucil gielde,by wrocic do wyuczonego zawodu.
        • maksimum BLONDYNKA DO BLONDYNKI 14.11.03, 04:44

          • Re: dlaczego blondynka w więzieniu zbiera butelki
          raffka 22.08.2003 19:46 odpowiedz na list odpowiedz cytując


          List mamy blondynki do syna

          Pisze do Ciebie tych kilka linijek żebyś wiedział że do ciebie pisze. Więc
          jeśli otrzymasz ten list to znaczy że dobrze do Ciebie dotarł. Jeśli go nie
          otrzymasz to poinformuj mnie o tym, wyślę go jeszcze raz. Pisze do ciebie
          wolno bo wiem że nie potrafisz szybko czytać. Ostatnio ojciec przeczytał w
          pewnej ankiecie że najwięcej wypadków zdarza się kilometr od domu, dlatego
          zdecydowaliśmy się przeprowadzić dalej. Dom jest wspaniały; jest tu pralka,
          chociaż nie jestem pewna czy jest sprawna. Wczoraj, włożyłam do niej pranie,
          pociągnęłam za sznurek i pranie gdzieś wsiąkło, no ale cóż.
          Pogoda nie jest tu najgorsza. W tamtym tygodniu padało tylko dwa razy. Pierwszy
          raz padało 3 dni, drugim razem cztery. Jeśli chodzi o tą kurtkę którą
          chciałeś, wujek Piotr powiedział że jeśli ci ją wyślę z guzikami, które są
          ciężkie, to będzie drogo kosztowało, więc oderwałam guziki i włożyłam je do
          kieszeni.
          Ojciec dostał prace, jest bardzo dumny, ma pod sobą jakieś 500 osób. Kosi
          trawę na cmentarzu. Twoja siostra Julia, ta która wyszła za swojego męża,
          wreszcie urodziła, nie znamy jeszcze płci, dlatego ci nie powiem jeszcze czy
          jesteś wujkiem czy ciocią. Jeśli to dziewczynka twoja siostra chce nazwać ją po
          mnie, ale to będzie dziwne nazwać swoją córkę "mama".
          Nie widzieliśmy za to wujka Izydora, tego który umarł w tamtym roku...
          Gorzej jest z twoim bratem Jasiem. Zamknął samochód i zostawił w środku
          kluczyki, musiał iść do domu po drugi komplet żeby nas wyciągnąć z auta. Jeśli
          będziesz sie widział z Małgosią pozdrów ją ode mnie, jeśli jej nie będziesz
          widział nic jej nie mów.

          Twoja mamusia
          Krysia

          P.S. Chciałam ci włożyć parę groszy do listu, ale zakleiłam już kopertę.
    • Gość: JOrl Re: + 7,2% WZROST GDP W 3Q W USA TO SCIEMA IP: *.dip.t-dialin.net 14.11.03, 23:39
      No to ja tez o tych wspanialych 7,2% wzrostu USA w 3 Q. Oczywiscie najpierw
      trzeba powiedziec, ze to jest liczone na rok. W zadnym wypadku to nie znaczy,
      ze z 2 na 3 Q przyrost GDP byl ta liczba. Ale to dopiero poczatek.
      Ja juz kiedys na tym forum pisalem, ze Amis licza do dochodu narodowego nie
      ceny towarow, tylko odpowiednio mnoza je przez wymyslone przez urzednikow
      wspolczynnik przyrostu jakosci.
      Ja to wyglada? A wiec w 2 Q/2003 sprzedano w USA komputery za 82,4 mild $. W
      tym wspanialym 3Q za 88,3 mild$. Przyrost, kazdy widzi malutki. Ale co i jak
      wliczano do USA dochodu narodowego?
      Ano te komputery w 2Q wymnozono przez 4,31 i otrzymano 354,9 mild$. Ta sume
      wtedy wliczono. W 3Q/2003 juz wzieto wspolczynnik 4,42 i wyliczono sume 390,3
      mild$. Przyrost juz wiekszy. A zreszta same sumy tak pomnozone daja tez zaraz
      ladniejszy dochod narodowy, prawda?
      Ten wspolczynnik jest ustalany dla roznych towarow roznie. W komputerach jest
      brany w stosunku do 1996r. Mowi sie, ze komputery o ten ponad 4 razy
      wspolczynnik jest lepszy jak wtedy czyli tak jest prawidlowo. To samo dotyczy
      software w duzym stopniu, a inne towary mniej ale zawsze.
      Dlatego teraz, jak przez lade sklepowa jest przesuwany komputer za 1000$ to do
      dochodu narodowego wchodzi te ponad 4400$. Za pare lat bedzie ten wspolczynnik
      zapewne z 8. Albo 10. No i wtedy to bedzie Amis GDP ogromny! Trzeba bedzie
      poprosic Pana Boga, aby podniosl niebo, bo sie nie bedzie miescil!
      Wlasnie to tlumaczy dlaczego w USA oglaszane sa takie przyrosty, a ludzi z
      fabryk wyrzucaja. Co prawda w USA jest tak ladnie, ze ludzie musza sie chwytac
      dowolnie podlej pracy bo zdechna. I dlatego nie maja za wielkiego bezrobocia.
      Ale to tez znaczy, ze coraz wiecej ludzi w USA pracuje w pracach 3 Swiata.
      Sluzacy.
      A dlaczego Amis tak robia? Ciekawe, prawda? Dla bywalcow tego forum jest jasne,
      ze napewno Bush robi to tak, aby MACIEJ mial dobry humor. A czy to tlumaczy
      naprawde wszystko? Mysle ze nie.
      Ale dlaczego tez tak robi (poza uprzejmosci dla MACIEJA naturalnie) opisze w
      nastepnej pogadance.
      Pozdrowienia

      • Gość: JGA Re: + 7,2% WZROST GDP W 3Q W USA TO SCIEMA IP: 5.2.1R1D* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 15.11.03, 01:25
        Dziekuje za interesujace rozwiniecie tematu....

        ..."by far the single biggest contributor to this sudden surge in real GDP
        growth from the first to second quarter came from the calculation of the price
        deflator for computers. Measured in current dollars, this investment inched up
        by $0.8 billion in the first quarter and by $6.3 billion in the second
        quarter, but the hedonic deflator boosted the two numbers in real terms to
        $15.3 billion and $38.4 billion. Hedonic pricing of computers in the first
        quarter accounted for 43% of real GDP growth and for 44% in the second.

        Statystycy amerykanscy sa zmuszeni do uzywania roznych sztuczek, aby pokazac
        wzrost GDP, ktorego w rzeczywistosci prawie nie widac...

        link:

        www.financialsense.com/editorials/daily/2003/1107.html
      • maksimum Re: + 7,2% WZROST GDP W 3Q W USA TO SCIEMA 15.11.03, 03:12
        Gość portalu: JOrl napisał(a):

        > No to ja tez o tych wspanialych 7,2% wzrostu USA w 3 Q. Oczywiscie najpierw
        > trzeba powiedziec, ze to jest liczone na rok. W zadnym wypadku to nie znaczy,
        > ze z 2 na 3 Q przyrost GDP byl ta liczba. Ale to dopiero poczatek.
        > Ja juz kiedys na tym forum pisalem, ze Amis licza do dochodu narodowego nie
        > ceny towarow, tylko odpowiednio mnoza je przez wymyslone przez urzednikow
        > wspolczynnik przyrostu jakosci.
        > Ja to wyglada? A wiec w 2 Q/2003 sprzedano w USA komputery za 82,4 mild $. W
        > tym wspanialym 3Q za 88,3 mild$. Przyrost, kazdy widzi malutki. Ale co i jak
        > wliczano do USA dochodu narodowego?
        > Ano te komputery w 2Q wymnozono przez 4,31 i otrzymano 354,9 mild$. Ta sume
        > wtedy wliczono. W 3Q/2003 juz wzieto wspolczynnik 4,42 i wyliczono sume 390,3
        > mild$. Przyrost juz wiekszy. A zreszta same sumy tak pomnozone daja tez zaraz
        > ladniejszy dochod narodowy, prawda?
        > Ten wspolczynnik jest ustalany dla roznych towarow roznie. W komputerach jest
        > brany w stosunku do 1996r. Mowi sie, ze komputery o ten ponad 4 razy
        > wspolczynnik jest lepszy jak wtedy czyli tak jest prawidlowo. To samo dotyczy
        > software w duzym stopniu, a inne towary mniej ale zawsze.
        > Dlatego teraz, jak przez lade sklepowa jest przesuwany komputer za 1000$ to
        do
        > dochodu narodowego wchodzi te ponad 4400$. Za pare lat bedzie ten
        wspolczynnik
        > zapewne z 8. Albo 10. No i wtedy to bedzie Amis GDP ogromny! Trzeba bedzie
        > poprosic Pana Boga, aby podniosl niebo, bo sie nie bedzie miescil!
        > Wlasnie to tlumaczy dlaczego w USA oglaszane sa takie przyrosty, a ludzi z
        > fabryk wyrzucaja. Co prawda w USA jest tak ladnie, ze ludzie musza sie
        chwytac
        > dowolnie podlej pracy bo zdechna. I dlatego nie maja za wielkiego bezrobocia.
        > Ale to tez znaczy, ze coraz wiecej ludzi w USA pracuje w pracach 3 Swiata.
        > Sluzacy.
        > A dlaczego Amis tak robia? Ciekawe, prawda? Dla bywalcow tego forum jest
        jasne,
        >
        > ze napewno Bush robi to tak, aby MACIEJ mial dobry humor. A czy to tlumaczy
        > naprawde wszystko? Mysle ze nie.
        > Ale dlaczego tez tak robi (poza uprzejmosci dla MACIEJA naturalnie) opisze w
        > nastepnej pogadance.
        > Pozdrowienia

        JOrl,ty jestes techniczny ,to podejde do ciebie jak do dzieciaka.
        Dochod narodowy to jest wartosc sprzedanych towarow i uslug.
        Ty cala sprawe traktujesz od strony sprzedazy,ze te towary sprzedawane mnozy
        sie przez 4 i wychodzi suma wielka.
        A teraz pomysl z drugiej strony,zeby te towary sprzedac,to ktos musi je kupic.
        Czyli dochod narodowy,to jest suma dochodow ludnosci.
        Wartosc sprzedanych tow i uslug musi sie rownac ilosci pieniedzy wydanych przez
        ludzi.
        KAPUJESZ JUZ O CO CHODZI?
        Nie mozesz w sposob jakis dziwacznie przez siebie wymyslony zwiekszyc wartosci
        towarow i uslug,bo musialbys w tym samym momencie zwiekszyc dochody ludnosci.

        NO WIEC JAK CI KTOS PISZE HORSESHIT W GAZECIE,A TY TEGO NIE KAPEWU,TO NAJPIERW
        PRZYJDZ DO MNIE I POPROS O WYTLUMACZENIE,ZEBYS SIE NIE ZBLAZNIL,JAK Z DOBRYM
        EKONOMISTA ROZMAWIASZ.
        Baba Jaga pisze to samo co ty i tez nie kuma.
        • aldonca Chcialabym o cos zapytac 15.11.03, 20:50
          Panowie JOrl i maksimum pisza ciekawie ale trudno, wiec sie troche gubie. Pan
          maksimum twierdzi ze suma zaplaty za sprzedane uslugi i towary musi sie rownac
          sumie dochodow ludnosci. Mnie sie zdawalo, ze to nie musi byc dokladnie tak bo
          ludnosc moze cos tam odkladac albo sie zadluzac i tak dalej. Jesli w dodatku
          Pan JOrl ma racje, ze kwote wplacona za sprzedane komputery mnozy sie przez
          cztery, to w zaden sposob nie odpowiada dochodom sprzedawcow czy ludnosci. Oni
          dostaja te kilkaset USD za komputer a do PKB wpisuje sie cztery i pol razy
          kilkaset. Prawdziwe dochody nie zostaly pomnozone przez cztery, to tylko
          statystycy je pomnozyli przy wyliczaniu PKB. W sumie to jednak jest chyba
          nieglupie zeby uwzgledniac wzrost jakosci towarow i uslug we wskaznikach
          enonomicznych. Komputerki sa naprawde coraz lepsze! Ooops, pewnie bzdur
          nawypisywalam i prosze o lagodny wymiar kary :)
          • maksimum Re: Chcialabym o cos zapytac 16.11.03, 01:49
            aldonca napisała:

            > Panowie JOrl i maksimum pisza ciekawie ale trudno, wiec sie troche gubie. Pan
            > maksimum twierdzi ze suma zaplaty za sprzedane uslugi i towary musi sie rownac
            > sumie dochodow ludnosci. Mnie sie zdawalo, ze to nie musi byc dokladnie tak bo
            > ludnosc moze cos tam odkladac albo sie zadluzac i tak dalej.

            Tu masz jak najbardziej racje,ze oszczednosci i kredyty wchodza w rachube,ale
            nie sa to sumy oszalamiajace,bo oszczednosci i kredyty byly ,sa i beda.
            Ja dla uproszczenia podalem,ze wydatki ludnosci(no wlasnie wydatkow a nie
            dochodow jak slusznie zauwazylas)maja sie rownac wartosci towarow i uslug
            sprzedanych w danym okresie.


            > Jesli w dodatku
            > Pan JOrl ma racje, ze kwote wplacona za sprzedane komputery mnozy sie przez
            > cztery, to w zaden sposob nie odpowiada dochodom sprzedawcow czy ludnosci.

            Sama bez problemu odrozniasz plewy od ziarna.
            Jestem dumny z Ciebie.
            JOrl z ekonomia nie ma nic wspolnego i dlatego latwo mu sprzedac wroga
            propagande.
            Widze,ze Ty troche czytalas na ten temat i nie dasz sie skolowac.

            > Oni
            > dostaja te kilkaset USD za komputer a do PKB wpisuje sie cztery i pol razy
            > kilkaset. Prawdziwe dochody nie zostaly pomnozone przez cztery, to tylko
            > statystycy je pomnozyli przy wyliczaniu PKB. W sumie to jednak jest chyba
            > nieglupie zeby uwzgledniac wzrost jakosci towarow i uslug we wskaznikach
            > enonomicznych. Komputerki sa naprawde coraz lepsze! Ooops, pewnie bzdur
            > nawypisywalam i prosze o lagodny wymiar kary :)

            Wzrost jakosci jest wyrazony cena.Jakosc komputerow rosnie z roku na rok,a cena
            stoi w miejscu,bo w tej chwili jednym z najwiekszych producentow komputerow na
            swiecie sa Chiny.
        • Gość: WUJ CHŁODEK STATISTICAL MASSAGING IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.03, 21:37
          Statistical Massaging
          The other 1.32 percentage points of economic growth were mainly a statistical
          mirage. The remaining part of GDP growth was attributed to the statistical
          magic of hedonic indexing. Government statisticians turned a real increase of
          $6.3 billion in fixed investment in computers into a major increase in capex
          spending on computers of $38.4 billion with the flash of a statistical wand.
          Actual spending in current dollars rose from $76.3 billion to $82.6 billion
          during the quarter. Government statisticians turned a real increase in
          investment spending of $6.3 billion into a GDP number of $38.4 billion. The
          $38.4 billion was the number used to compute GDP growth—not the real number of
          $6.3 billion. The hypothetical increase in business spending of $32 billion did
          not exist in reality. Actual business spending on computers only increased by
          $6.3 billion—not by $38.4 billion as widely reported. This means that over 40%
          of GDP growth during the quarter was purely fictional. In a moment I will get
          to the implications of this number for the technology sector and the NASDAQ.

          Kurt Richebächer has done a great job of tracking these statistical anomalies
          in his monthly newsletter, The Richebächer Letter. According to his recent
          newsletter, real economic growth during the second quarter was only $26
          billion, a growth rate of 0.27% or 1.04 annualized.[1] That number is a far cry
          from the widely reported and revised 3.1% growth rates trumpeted by Wall Street
          and the financial press [in Q2 2003].

          The statistical massaging doesn’t stop with hedonic indexing. The government
          can inflate the GDP numbers in other ways. For example, GDP is measured in
          dollars then the government subtracts the inflation numbers to arrive at real
          economic growth minus inflation. In the first quarter, the annualized inflation
          rate was 2.4%. Then in the second quarter, the inflation rate miraculously
          dropped to 0.8%. Does anybody really believe that the inflation rate dropped by
          two-thirds in one quarter?—a time when oil prices hovered above $30 a barrel
          for almost the entire quarter, a time when natural gas prices remained
          stubbornly above $4, when insurance premiums are jumping double digits, and
          food prices are escalating? By lowering the inflation rate, the government was
          able to make the GDP numbers look better. Remember, the inflation rate is
          subtracted from the GDP numbers. A higher inflation rate reduces GDP. Want a
          higher GDP number? Just lower the inflation rate. This kind of statistical
          tinkering made the jump in last November and December’s oil and gas prices come
          in as reduction in energy prices rather than an increase. This is the kind of
          statistical wizardry that is starting to make U.S. economic numbers as
          untrustworthy as corporate profits. The smart money doesn’t believe these
          numbers, nor should you.

          • Gość: felusiak debrugwhatabullshitesterwizargerbagumdystantrweku IP: *.nyc.rr.com 16.11.03, 00:28
            Jest absolutnie mozliwe, ze w jednym kwartale inflacja
            jest wyzsza niz w nastepnym i to o wiecej niz 2/3. Jest
            to wskaznik dynamiczny.
            Wskaznik bezrobocia nadal pozostaje na niskim poziomie.
            6% to zupelnie przyzwoity wskaznik. Co dalyby Niemcy i
            Francja aby taki wskaznik osiagnac i to w warunkach
            niechronionego zatrudnienia. Prosze mi wierzyc, ze
            rzeczywiste bezrobocie w UE jest o kilka procent wyzsze
            od oficjalnie podawanego. Przyczyna jest niemoznosc
            zwolnienia pracownika przez pracodawce wynikajaca z
            przepisow prawnych. Jedynie modly o przejscie na
            emeryture pozostaja pracodawcom.
            • Gość: WUJ CHŁODEK INFLACJA SPADA A CENY ROSNĄ? KPISZ SOBIE,FELUŚ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.03, 00:46
              Inflacja jest dynamiczna itp,ale jeszcze raz Ci przypomnę ten fragment:

              Does anybody really believe that the inflation rate dropped by two-thirds in
              one quarter?—a time when oil prices hovered above $30 a barrel for almost the
              entire quarter, a time when natural gas prices remained stubbornly above $4,
              when insurance premiums are jumping double digits, and food prices are
              escalating?

              Feluś, można bujać, ale W OGRANICZONYM ZAKRESIE...ja wiem, że Wy tam w USA
              wszystkich tu w kraju uważacie za durniów, którym można wszystko wmówić, ale ku
              Waszemu utrapieniu, niektórzy mają tu nieco więcej skończone, niż 4 klasy i
              korytarz. Jak ceny Żywności i Energii ROSNĄ to inflacja NIE SPADA SERDEŃKO,
              chyba, że dla równowagi wliczasz metodą Gomułki SPADAJĄCE CENY LOKOMOTYW I
              DAJESZ IM ODPOWIENIĄ WAGĘ, ALE TO JUŻ SIĘ NAZYWA KREATYWNE PODEJŚCIE DO DANYCH,
              ZŁOTKO, W CZYM OSTATNIO DOCHODZI SIĘ W USA DO PRAWDZIWEGO MISTRZOSTWA

              TRZYMAJ SIĘ CIEPŁO I PAMIĘTAJ - NIE WSZYSCY NAD WISŁĄ TO GŁĄBY!!!
              • Gość: felusiak Re: INFLACJA SPADA A CENY ROSNĄ? KPISZ SOBIE,FELU IP: *.nyc.rr.com 16.11.03, 17:50
                wuju chlodku wcale nie posadzam cie o bycie glabem i
                chyle czola przed twoim wysokim wyksztalceniem.
                Gleboko wierze, ze twoje przemyslenia i konkluzje
                dokonywane sa w dobrej wierze, z naukowego punktu
                widzenia i nie sa zabarwione politycznie ani ideologicznie.
                Nie o to tu jednak chodzi. Wskaznik inflacji jest
                wskaznikiem dynamicznym. Jesli ceny paliwa w pierwszym
                kwartale wzrosly o 20% a w nastepnym ustabilizowaly sie
                to znaczy ze wskaznik inflacji cen paliw w pierwszym
                kwartale wyniosl 20% a juz w nastepnym byl rowny 0 (zero).
                Ponadto twoje dane sa falszywe. Ceny ubezpieczen wzrosly
                bardzo ostro w 2001 i 2002, natomiast w tym roku stanely
                w miejscu a wniektorych wypadkach spadly. Ceny energii
                rowniez spadly i to w okresie duzego zapotrzebowania.
                Widzisz, cena gazu naturalnego w czerwcu nie wywoluje
                napiec inflacyjnych natomiast w styczniu wywoluje. Ceny
                w zasadzie ostatnio nie wzrastaly co wywolalo
                zaniepokojenie deflacja.
                Ponadto inflacja na poziomie 2-3% w skali rocznej jest
                zdrowa dla gospodarki.
                • maksimum Re: INFLACJA SPADA A CENY ROSNĄ? KPISZ SOBIE,FELU 16.11.03, 22:21
                  Ceny oplat telefonicznych spadly drastycznie.
                  Ceny dostepu do internetu tez.
                  Nawet nie chce pisac,ze cena polaczenia z USA do Polski kosztuje 6 centow za
                  minute.
                  Niektore firmy oferuja tez bezplatne polaczenia long distance jesli wezmie sie
                  u nich besic service.
                  Ile kosztuje 1 minuta polaczenia tel. z Polski do USA ,ze sie tak z ciekawosci
                  zapytam?
    • Gość: JOrl Quiz JOrl'a IP: *.dip.t-dialin.net 16.11.03, 12:54
      Napisalem ze dalej w nastepnej pogadance. Naturalnie oczami wyobrazni (a
      wlasciwie uszami!) uslyszalem ten jek rozpaczy. Znowu ten nawiedzony JOrl
      napisze te swoje tasiemce i bedziemy zmuszeni je nawet CZYTAC!
      Ale moze najpierw wyjasnimy sobie podstawy dyskusji. Krotko.
      A wiec ja napisalem wyraznie, ze przy obliczaniu PKB w USA liczy sie nie
      wartosc towarow i uslug, tylko te wartosci sa modyfikowane przez wspolczynniki
      ustalanie przez urzednikow od statystyki. I dalem przyklad, ze PC sprzedany za
      1000$ jest do PKB w USA wliczany jako 4400$.
      MACIEJ zaprzeczyl. Do dyskusji polgebkiem wlaczyl sie nasz drogi Przecinek. Tez
      felusiak, ekonomista. Bez stanowiska w tej sprawie.
      Mialbym, zwlaszcza do tych Panow pytanie, czy ten przezemnie opisany sposob
      liczenia PKB w USA jest prawdziwy? Czy moze jednak ten tradycyjny, czyli w moim
      przykladzie ten PC jest wliczany do PKB za tyle co jest sprzedany czyli tylko
      1000$
      Bylbym wdzieczny o krotka, jednoznaczna, meska odpowiedzc. Zwlaszcza od tych
      Panow.
      I prosze po polsku, a nie jakimis cytatami po angielsku. Jak moze wiadomo mam
      obrzydzenie czytania w tym jezyku.
      Aha MACIEJ, Ty naturalnie jestes tez proszony o odpowiedz. Naturalnie quiz jest
      otwarty dla wszystkich. Najwazniejsze krotko i jasno. Dlugie posty sa dla mnie
      zarezerwowane!
      Ostrzegam wyzej wymienionych Panow, ze jestem "upierdliwy".
      Pozdowienia
      • maksimum WYOBRAZ SE JORL,ZE MASZ KLEP 16.11.03, 17:30
        Gość portalu: JOrl napisał(a):

        > Napisalem ze dalej w nastepnej pogadance. Naturalnie oczami wyobrazni (a
        > wlasciwie uszami!) uslyszalem ten jek rozpaczy. Znowu ten nawiedzony JOrl
        > napisze te swoje tasiemce i bedziemy zmuszeni je nawet CZYTAC!
        > Ale moze najpierw wyjasnimy sobie podstawy dyskusji. Krotko.
        > A wiec ja napisalem wyraznie, ze przy obliczaniu PKB w USA liczy sie nie
        > wartosc towarow i uslug, tylko te wartosci sa modyfikowane przez
        wspolczynniki
        > ustalanie przez urzednikow od statystyki. I dalem przyklad, ze PC sprzedany
        za
        > 1000$ jest do PKB w USA wliczany jako 4400$.
        > MACIEJ zaprzeczyl. Do dyskusji polgebkiem wlaczyl sie nasz drogi Przecinek.
        Tez felusiak, ekonomista. Bez stanowiska w tej sprawie.
        > Mialbym, zwlaszcza do tych Panow pytanie, czy ten przezemnie opisany sposob
        > liczenia PKB w USA jest prawdziwy? Czy moze jednak ten tradycyjny, czyli w
        moim przykladzie ten PC jest wliczany do PKB za tyle co jest sprzedany czyli
        tylko 1000$
        > Bylbym wdzieczny o krotka, jednoznaczna, meska odpowiedzc. Zwlaszcza od tych
        > Panow.
        > I prosze po polsku, a nie jakimis cytatami po angielsku. Jak moze wiadomo mam
        > obrzydzenie czytania w tym jezyku.
        > Aha MACIEJ, Ty naturalnie jestes tez proszony o odpowiedz. Naturalnie quiz
        jest otwarty dla wszystkich. Najwazniejsze krotko i jasno. Dlugie posty sa dla
        mnie zarezerwowane!
        > Ostrzegam wyzej wymienionych Panow, ze jestem "upierdliwy".
        > Pozdowienia

        Wyobraz se JOrl ze masz sklep.
        Wiesz co najwazniejsze w biznesie?
        Kaska musi sie zgadzac.
        Czyli na koniec dnia lub kwartalu zagladasz do kaski i widzisz ile tam szmalcu
        jest I TO JEST TWOJ DOCHOD NARODOWY.
        Zeby ci ulatwic myslenie,to sklep jest z komputerami,na ktorych sie znasz.
        KOGO OBCHODZI ZA ILE TY TE KOMPUTERY SPRZEDAJESZ???
        Nikogo!
        Wazne jest ile masz kaski.
        Mozesz jakiejs lafiryndzie dac komputer za darmo,bo na jej widok spodnie ci sie
        z przodu wybrzuszyly po raz pierwszy od miesiaca,ale jak jej dasz za darmo,to
        do dochodu narodowego sie nie liczy,za to mozesz liczyc,ze ona ci da za darmo i
        rachunki beda wyrownane.Dlatego przy tej sprzedazy mowisz ze dostawa jest za
        darmo i bierzesz jej adres i telefon.Mozesz nawet kupic kwiaty,ale wtedy to juz
        bedziesz niezle na minusie,chyba ze ona bedzie chciala,zebys jej tego kompa
        podlaczyl.
        Kapujesz JOrl!
        To co ty masz w kasce,to jest to za ile komputery zostaly sprzedane i to
        wlasnie rowna sie temu ILE LUDZIE NA KOMPUTERY WYDALI.

        Kaska musi sie zgadzac JOrl!
      • Gość: felusiak Re: Quiz JOrl'a IP: *.nyc.rr.com 17.11.03, 03:48
        Drogi JOrlu postaram sie w skrocie odpowiedziec na twoje
        pytanie. W zadnym wypadku do GNP(PKB) $1000 nie jest
        wliczane jako $4400. Te statystyczne przeliczniki sluza
        jedynie do ustalenia dynamiki wzrostu PKB w danym
        kwartale w przeliczeniu na roczny przyrost PKB. Wszak w
        roku mamy 4 kwartaly. Te dodatkowe ulamki moga byc
        spowodowane historycznym wskaznikiem aktywnosci
        gospodarczej, inflacja,
        dynamika spadku lub wzrostu cen czy tez uszczupleniem
        zapasow. Stad nie mnozy sie tej liczby przez 4 a raczej
        przez 4.???.
        Jesli metodologia przeliczen w kazdym kwartale jest taka
        sama to nie moze byc mowy o manipulacji.
        Jesli wskaznik inflacji wynosi 3% to produkt wart $1000 w
        styczniu jest warty $1030 w grudniu. Oczywiscie taki
        przelicznik moze byc tylko i wylacznie stosowany w celu
        wykalkulowania stopy wzrostu w skali rocznej opierajac
        sie na danych za jeden kwartal.
        • Gość: felusiak Re: Quiz JOrl'a --- powtarzam za statystykiem IP: *.nyc.rr.com 18.11.03, 05:33
          No wreszcie statystyk wytlumaczyl mi skad sie te
          wspolczynniki biora.
          Jak wiadomo tworzenie PKB nie odbywa sie rowno kazdego
          dnia w kazdym tygodniu, miesiacu i kwartale. Aktywnosc
          gospodarcza historycznie fluktuuje.
          100% rocznej aktywnosci gospodarczej w roku rozklada sie
          roznie w kwartalach.
          I kw - 25% przeliczenie na rok przy wspolczynniku 4.00
          II kw - 24% przeliczenie na rok przy wspolczynniku 4.16
          III kw - 22% przeliczenie na rok przy wspolczynniku 4.54
          IV kw - 29% przeliczenie na rok przy wspolczynniku 3.45

          IVtego kwartalu z reguly sie nie przelicza gdyz konczy on
          rok.

          Czytam to co napisalem i nie jestem pewien czy to bedzie
          zrozumiale.
          Pozdrawiam.
    • komentator Ekonomia USA moze pobic rekord 18.11.03, 08:01

      Rekord wspanialego rozwoju oczywiscie:

      The U.S. government's budget deficit widened to $69.5 billion last month, the
      Treasury said in its monthly budget statement yesterday, the highest October
      deficit on record. The gap may exceed $500 billion this fiscal year from $374
      billion a year before, according to the latest White House estimates.

      quote.bloomberg.com/apps/news?pid=10000006&sid=aROJjYPFvm9s&refer=home
      • maksimum Re: Ekonomia USA moze pobic rekord 18.11.03, 08:39
        komentator napisała:

        >
        > Rekord wspanialego rozwoju oczywiscie:
        >
        > The U.S. government's budget deficit widened to $69.5 billion last month, the
        > Treasury said in its monthly budget statement yesterday, the highest October
        > deficit on record.

        Ale jest tez the highest GDP ever!

        > The gap may exceed $500 billion this fiscal year from $374
        > billion a year before, according to the latest White House estimates.
        >
        > quote.bloomberg.com/apps/news?pid=10000006&sid=aROJjYPFvm9s&refer=home
        • maksimum Re: Ekonomia USA moze pobic rekord, tylko jaki??? 19.11.03, 05:36
          Gość portalu: JGA napisał(a):

          > W innym doniesieniu agencji Bloomberg czytamy:
          >
          > Cudzoziemcy kupili (bondow) netto 4.19 mld we wrzesniu, mniej od 49.9 mld w
          > sierpniu...
          >
          > Oznacza to 90% spadek naplywu kapitalu do USA. Jak wiemy, ekonomika
          > amerykanska potrzebuje ok 40 mld US$ aby pokryc deficyt wymiany z zagranica.
          > Po prostu cudzoziemcy przestaja kupowac amerykanski papier....

          I obawiasz sie ze u nas dojdzie do takiej nedzy jak w Kanadzie?
          • komentator Baks podtrzymywany na maksimum 19.11.03, 08:22

            quote.bloomberg.com/apps/news?pid=10000006&sid=aCVx_M.FV_oc&refer=home
            The Bank of Japan has sold a record 16.2 trillion ($149.8 billion) this year
            through October to stem the yen's 8.9 percent gain.

            Tu widac paranoje na ktorej opiera sie baks. 150 mld baksow i tak nie
            wystarczylo zeby powstrzymac umocnienie jena.

            A gdyby nie bylo tego podtrzymania, to gdzie bylby baks?

            Lepiej wiec nie gadac o sile ekonomii USofA bo czysta iluzja.
            • maksimum KOMENTATOR CHCE OSLABIC YEN'A 19.11.03, 15:01
              komentator napisała:

              >
              > quote.bloomberg.com/apps/news?pid=10000006&sid=aCVx_M.FV_oc&refer=home
              > The Bank of Japan has sold a record 16.2 trillion ($149.8 billion) this year
              > through October to stem the yen's 8.9 percent gain.
              >
              > Tu widac paranoje na ktorej opiera sie baks. 150 mld baksow i tak nie
              > wystarczylo zeby powstrzymac umocnienie jena.
              >
              > A gdyby nie bylo tego podtrzymania, to gdzie bylby baks?
              >
              > Lepiej wiec nie gadac o sile ekonomii USofA bo czysta iluzja.

              Moze ty lepiej komentator pornole poogladaj,bo wiadomosci ekonomiczne umyslnie
              przekrecasz!
              To Japonia chce oslabienie Yen'a i dlatego kupuje dolary!
                • maksimum Re: KOMENTATOR CHCE OSLABIC YEN'A 20.11.03, 02:25
                  Gość portalu: felusiak napisał(a):

                  > Co to jest baks??????????????????????????komentatorze?
                  >
                  > Slabsza waluta nie jest dowodem na slabosc gospodarki.
                  > Prosze, drogi komentatorze zauwazyc, ze yen mocny a
                  > Japonia w permanentnym imadle deflacji i kompletnym zastoju.

                  I co ty na to komentator?
                  Komentator przeczytal gdzies,kiedys,ze mocna waluta=mocna gospodarka i sam
                  Balcerowicz to kiedys powiedzial,WIEC JEST TO JEDYNA ZASADA EKONOMICZNA WG
                  KTOREJ KIERUJE SIE KOMENTATOR.
                  Makro podstawy=mocna waluta=dobra gospodarka.
          • Gość: JGA Re: Ekonomia USA moze pobic rekord, tylko jaki??? IP: 5.2.1R1D* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 20.11.03, 03:49
            Ekonomika USA przyspiesza swoj marsz w dol. Podwojny deficyt w fiskalnym 2004
            moze zblizyc sie do 1000 mld US$. Azja musi podwoic produkcje aby mogla z
            kolei kupic amerykanski papier. Dolar bedzie spadal jeszcze szybciej i tak,
            USA nie ma zamiaru oddawac oklo 3 mld cudzoziemcom. Majatek ktorym dysponuje
            rzad USA (budynki, federalne lasy, parki i inne tereny) to okolo 2000 mld.
            USA jest technicznym bankrutem. Aby poprawic drastycznie sytuacje budzetowa,
            amerykanie niedlugo beda placili podatki minimum 50% wieksze od obecnych.
            Oczywiscie zawsze mozna rozpoczac nastepna wojne swiatowa...

            • maksimum Re: Ekonomia USA moze pobic rekord, tylko jaki??? 25.11.03, 05:36
              Gość portalu: JGA napisał(a):

              > Ekonomika USA przyspiesza swoj marsz w dol. Podwojny deficyt w fiskalnym
              2004
              > moze zblizyc sie do 1000 mld US$. Azja musi podwoic produkcje aby mogla z
              > kolei kupic amerykanski papier. Dolar bedzie spadal jeszcze szybciej i tak,
              > USA nie ma zamiaru oddawac oklo 3 mld cudzoziemcom. Majatek ktorym dysponuje
              > rzad USA (budynki, federalne lasy, parki i inne tereny) to okolo 2000 mld.
              > USA jest technicznym bankrutem. Aby poprawic drastycznie sytuacje budzetowa,
              > amerykanie niedlugo beda placili podatki minimum 50% wieksze od obecnych.

              Chcialbys,zeby sie taki syf zrobil jak w Kanadzie.

              > Oczywiscie zawsze mozna rozpoczac nastepna wojne swiatowa...

              Jakos dziwnie wszyscy wrogowie ucichli.

      • maksimum Re: 8.2% o 14.30 w d.25.11.2003 25.11.03, 23:16
        Gość portalu: drukarz napisał(a):

        > w dniu 25.11.2003 : 8.2% (dobrze ze ta wojna im sie trafila)

        Tak,wlasnie ide kupic F-16.
        A pozniej moze jakis helikopter.

        > OSZUSTWO, Skandal arytmetyczny.
        > Najlatwiej oszukac mozna cyfry.
        >
        > Dziki kapitalizm amerykanski oszukuje swiat aby moc drukowac bez konca swoje
        > dolce.

        Wytlumacz dokladniej co sie dzieje z dolcami po wydrukowaniu,bo wyglada na
        to,zes to gdzies zaslyszal.


        > Ale stan ten dobiega konca : yuan zawladnie swiatowa ekonomia.
        >
        > W tej swiatowej deflacji nie bedzmy ostatni : nie bronmy kursu polskiego
        zloteg
        > o
          • maksimum Re: 8.2% o 14.30 w d.25.11.2003 28.11.03, 04:32
            Gość portalu: pawel-l napisał(a):

            > "During the past year or so," Greenspan pointed out,
            > looking on the bright side, "the financing of our external
            > deficit was assisted by large accumulations of dollars by
            > foreign central banks."
            >
            > Wystarczy posłuchać twojego guru.

            Nie jest on moim guru ale prawde mowi.
            62% zagranicznych zakupow idzie w obligacje rzadowe
            19% w akcje
    • Gość: el matador Re: + 7,2% WZROST GDP W 3Q W USA TO SCIEMA IP: *.aster.pl / *.acn.pl 28.11.03, 00:47
      obawiam się jednak że to to nie ściema.czytam ekonomiczną prasę niemiecką i
      francuską,ogólnie nieżyczliwe dla USA,jednak po wykresach
      zachodnioniemieckiego eksportu i inwestycji kapitałowych(w tym leveraging buy-
      back,s outs,inwestycji w fundusze emerytalne i inwestycyjne U,S,wydatków
      turystycznych na tanie wizyty turystów europejskich w USA,inwestycji
      europejskich w amerykański kapitał trwały)widac dobitnie że całość
      WELTWIRTSCHAFT trzyma się wyłącznie na grzbiecie JANKESÓW.Francja podniosła
      dziką awanturę ,że na froncie ekonomicznym staje sie powoli dyletantką i
      tępaczką,że jej system oparty o EBC i ustalenia z Maastricht w świetle
      najnowszych teorii ekonomii to autentyczny stek niemieckich i pruskich bzdur,
      Wszystko bardzo pieknie ale wartość łączna kapitału USA (w ujęciu historycznym)
      poza USA na koniec m-ca
      pażdziernika wynosi poza granicami celnymi jankieskiego centrum decyzyjnego
      świata 6.000 miliardów(BILLIONS of) dolarów podczas gdy EUROPA ZACHODNIA
      i JAPOŃCE i inne TYGRYSY ulokowały na terenie USA kapitał w wysokości 9.000
      miliardów(BILLIONS of) zielonych.Tak więc rozrost w szaleńczym tempie molocha
      USA odbywa się w dużej mierze za frankogermańskie i bryckie oraz skośnookie
      moniaki.Jak my POLOKI do tego wszystkiego- świetnie ,jako najbliższy sojusznik
      Jankiesów w Europie postawiliśmy na najpewniejszego konia,Wzbudza to istną
      wściekłośc aroganckich i przemądrzałych Zydów paryskich nie mogących pogodzić
      się z faktem,że ich system mimo najwyższej wydajności na godzinę pracy w
      świecie jeszcze nie jest tak wydolny jak amerykański bo różńica dotyczy czasu
      przepracowanego a ten w USA jest średnio biorąc o 27% wyższy niż w
      USA,Przypominam iż ta wydajność w F to 43 EURO/zabojadzkiego tępego łba
      podczas gdy u Jankiesów 39,5 EURO na różńokolorowoetnicznego tępaka w Ameryce.
      Gorzej z naszym wzrostem gospodarczym 4% w II i IV kwartale-wywołane to jest
      wojną gospodarczą z Rosją-okazuje się ,że mimo 7% wzrostu w RU wzrost naszego
      eksportu to tylko 34%od początku roku podczas gdu n.p ukraińskiego eksportu na
      rynek rosyjski to 89%w tym samym okresie-polityka temperuje ekspansję Polaków
      na bezdrożach kolosa wschodniego.Historycznie naszym"dopalaczem"był zawsze
      dodatkowy popyt od podstępnych Rosjan węszących jakiś podstęp we wszystkim
      co"gospodarcze polskie".Dobrze .że trzyma nas eksport do UNII i Trzeciego
      ŚWIATA.
      • maksimum Re: + 7,2% WZROST GDP W 3Q W USA TO SCIEMA 28.11.03, 15:15
        Gość portalu: el matador napisał(a):

        > obawiam się jednak że to to nie ściema.czytam ekonomiczną prasę niemiecką i
        > francuską,ogólnie nieżyczliwe dla USA,jednak po wykresach
        > zachodnioniemieckiego eksportu i inwestycji kapitałowych(w tym leveraging buy-
        > back,s outs,inwestycji w fundusze emerytalne i inwestycyjne U,S,wydatków
        > turystycznych na tanie wizyty turystów europejskich w USA,inwestycji
        > europejskich w amerykański kapitał trwały)widac dobitnie że całość
        > WELTWIRTSCHAFT trzyma się wyłącznie na grzbiecie JANKESÓW.

        To sie jak najbardziej zgadza i teraz pozostalo nam tylko odwiazac chinska
        walute od dolara i pogalopujemy jeszcze szybciej.


        > Francja podniosła
        > dziką awanturę ,że na froncie ekonomicznym staje sie powoli dyletantką i
        > tępaczką,że jej system oparty o EBC i ustalenia z Maastricht w świetle
        > najnowszych teorii ekonomii to autentyczny stek niemieckich i pruskich bzdur,

        Ja to glosze juz od ponad 2 lat na tym forum,ale euroentuzjasci mnie zakrzycza
        ze w EU jednak wyzsza kultura itp.

        > Wszystko bardzo pieknie ale wartość łączna kapitału USA (w ujęciu
        historycznym) poza USA na koniec m-ca
        > pażdziernika wynosi poza granicami celnymi jankieskiego centrum decyzyjnego
        > świata 6.000 miliardów(BILLIONS of) dolarów podczas gdy EUROPA ZACHODNIA
        > i JAPOŃCE i inne TYGRYSY ulokowały na terenie USA kapitał w wysokości 9.000
        > miliardów(BILLIONS of) zielonych.Tak więc rozrost w szaleńczym tempie molocha
        > USA odbywa się w dużej mierze za frankogermańskie i bryckie oraz skośnookie
        > moniaki.

        Sam widzisz brak popytu wewnetrznego w Niemczech!
        Ktos musi prowadzic caly peleton.


        > Jak my POLOKI do tego wszystkiego- świetnie ,jako najbliższy sojusznik
        > Jankiesów w Europie postawiliśmy na najpewniejszego konia,Wzbudza to istną
        > wściekłośc aroganckich i przemądrzałych Zydów paryskich nie mogących pogodzić
        > się z faktem,że ich system mimo najwyższej wydajności na godzinę pracy w
        > świecie jeszcze nie jest tak wydolny jak amerykański bo różńica dotyczy czasu
        > przepracowanego a ten w USA jest średnio biorąc o 27% wyższy niż w
        > USA,Przypominam iż ta wydajność w F to 43 EURO/zabojadzkiego tępego łba
        > podczas gdy u Jankiesów 39,5 EURO na różńokolorowoetnicznego tępaka w
        Ameryce.

        Byc dobrym na krotka mete kazdy umie.
        Prowadzic w Tour de France przez 3/4 trasy to nie jest taka sztuka,jak wygrac
        caly Tour na Polach Elizejskich.

        > Gorzej z naszym wzrostem gospodarczym 4% w II i IV kwartale-wywołane to jest
        > wojną gospodarczą z Rosją-okazuje się ,że mimo 7% wzrostu w RU wzrost naszego
        > eksportu to tylko 34%od początku roku podczas gdu n.p ukraińskiego eksportu
        na
        > rynek rosyjski to 89%w tym samym okresie-polityka temperuje ekspansję Polaków
        > na bezdrożach kolosa wschodniego.Historycznie naszym"dopalaczem"był zawsze
        > dodatkowy popyt od podstępnych Rosjan węszących jakiś podstęp we wszystkim
        > co"gospodarcze polskie".Dobrze .że trzyma nas eksport do UNII i Trzeciego
        > ŚWIATA.

        Wstapilismy do EU zamiast do NAFTA i mamy tego konsekwencje.
        • Gość: marcee jawnogrzesznicy IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.11.03, 17:34
          mnie nurtuje tylko jedno
          bo juz te biede da sie wytrzymac jakos - czlowiek zahartowany od dziecinstwa
          ale najgorsze to ze z tej biedy sady dzialaja ze az prosze siadac
          czyli "ble ble ble pogoda u nas ladna i walcie sie dobrzy ludzie"
          a ponoc tej jankeskiej ropnej mamony dalej nie widac u nas i glosy sie podnosza
          ze z naszych podatkow nasze wojsko jakas szopke odstawia na tej pustyni
          bo nam tu matador pisze jaki to czolowy sojusznik jestesmy
          nawet jeden general pierdoli cos ze walczymy pzrede wszystkim z terroryzmem jak
          sie go pytali ile juz polska kasy an tej wojnie zarobila
          wiec wycodzi na to ze dalej sie w Chrystusa NArodow bawimy

          i z tego wszystkiego to ja sie kochac nie moge i w ciezkiej depresji jestem
          w L. by mi przeszlo ale sama tam nie pojade




          • Gość: MACIEJ Re: jawnogrzesznicy PO KASKE POJECHALI IP: *.ny325.east.verizon.net 28.11.03, 20:25
            Polska armia jest oplacana w Iraku przez USA.
            Jedyne co Polske kosztowalo,to transport z Polski do Iraku,a juz na miejscu
            biora kaske od Amerykanow i to niezla,dlatego taka przepychanka w Polsce,bo
            wszyscy chca jechac i sie ustawic niezle.
            Przeciez tam sa sami ochotnicy.
            Na zakup Strielek od ludnosci miejscowej tez im Amerykanie pieniadze daja,a
            Polacy maja je policzyc i zniszczyc,TYLKO zeby sie nie pomylili przy liczeniu
            bo to amerykanskie pieniadze.
            Nasi robia niezla kaske na Iraku nie boj zaby,tylko najgorsze to,ze oni tez bez
            sexu tam siedza.
            Ja mam lekarstwo na Twoja depresje i tym sie juz nie przejmuj.
          • Gość: el matador Re: jawnogrzesznicy IP: *.aster.pl / *.acn.pl 29.11.03, 18:28
            na otrzeżwiene krakowsko-papieska i jagiellońska Marcepanno przywołuję Tobie
            przykład potężnej intelektem i druzgoczącej mężczyzn urodąFRAU ING.DIPL.OEK.
            IGE STOECKER,trzęszącej jak osiką na wietrze, życiem gospodarczym NIEMIEC i
            BLOKU WSCHODNIEGO w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych.SIE DIE ROLLE
            DER GROESSTEN FUERSTIN DER WELTWIRTSCHAFT DAMALS SEHR ERFOLGREICH ZUSAMMEN
            MIT LUBIANKA-ZENTRALE IN MOSKAU UND PEKINGER KAMARADEN AUS ZKdKPCHINAS
            SPIELTE.Okazuje się ,że sprzyjające okoliczności
            kreują określone role społeczne.Jest boom,rozmach,upiorna skala megalomańsko-
            ideologicznych inwestycji w przemysł maszynowy i obronny,wszyscy zaczynają
            pracować dla wykonania planu po nocach,jest walka na śmierć i życie
            o nowoczesne technologie kosmiczne,antygrawitacyjno-lewitujące i wojskowe,o
            zestrzeliwaniem laserem wrażych satelitów przez pułkowników w typie płk mjr
            wojsk rakietowych i kosmicznych towarysz i bohater pracy
            socjalistycznej,Mariny Popowicz, wtedy do akcji wchodzą
            superinteligentne,owiane nieprzenikliwym nimbem wszechtajemnicy istnienia oraz
            jestestwa wszechświata bąblowo-rozplaszczono-strunowego i równoległego-
            wybitne kobiety.
            Co najciekawsze wchodzą przez zaskoczenie, tylnymi drzwiami jako grożne SZARE
            EINENCJE-GRAUE EMINENZEN(Sieryje eminencjjii).Powód jest prosty skala
            trudności zaczyna wówczas przerastać możliwości przeciętnego tępego,myślącego
            o pier..doleniu byka i samczyka w średnim ,męskim wieku.Dramatem współczesnej
            Polski jest jednak długotrwały balcerowiczowski kryzys finansowo-
            gospodarczy,a co za tym idzie nie wykreowanie się,jak dotąd na spodziewanej
            fali powszechnego "welfare@progress state" - tych wymarzonych w głębi męskiej
            duszy
            SUPERBUSINESSWOMEN i w duszy pracujących ciężko na swój chleb powszedni,
            kobiet - tych WSPANIAŁYCH BAZANTÓW,GIEROJÓW,MENÓW NAD MENAMI,HEROSÓW
            TRZĘSĄCYCH KAPITAŁAMI OD NOWOSIBIRSKA PO SEATTLE.Zostali nam tylko ludzie
            pokroju tłustego Hausnera,czy obecnego sraczkowatego Ministra finansów którego
            nawet nazwiska nie pamiętam,co do biznesmenów za wzór stawiany jest KGB-owsko-
            NRD{O-}STASIŃSKI kombinator niejaki podkupiony przez wywiad francuski KULCZYK
            JAN(były barman w klubie piwnym w Berlinie Zachodnim).
            Toteż Marcepanno,!zu Hilfe!Help!AU SECOURS",!!SOCORRO!!!AIUTO!CARA MIA!!!
            SOCORRE!!!,pomóż blagam zauroczyć ta złowrogą i nieszczęśliwą polską
            gospodarczą kartę pasma wszelakich nieszczęść i poronionych pomysłów,raczonych
            nam przez wszekiego autoramentu dyletantów , na uzdrowienie ponurej sytuacji
            naszego kraju.
    • Gość: JOrl felusiak i quiz JOrl'a IP: *.ipt.aol.com 29.11.03, 23:05
      Drogi felusiak, naprawde nie mialem czasu, ale teraz wracam do mojego Quizu.
      Mam nadzieje, ze na dluzej.
      Ja pytalem, czy to prawda, ze w USA do dochodu narodowego nie sa wliczane
      towary i uslugi wedlug ich cen za nie zaplaconych, a te ceny sa mnozone przez
      wspolczynnik "wzrostu jakosci". Poslem przyklad, ze komputer sprzedany za 1000$
      jest wliczony w do PGB jakby kosztowal ca. 4400$.
      Twoje slowa na ten przyklad:
      >W zadnym wypadku do GNP(PKB) $1000 nie jest wliczane jako $4400. Te
      >statystyczne przeliczniki sluza jedynie do ustalenia dynamiki wzrostu PKB w
      >danym kwartale w przeliczeniu na roczny przyrost PKB.

      Wyszlo Tobie, ze ja ta aproksymacje wzrostow w Q w przeliczeniu na rok (a to
      tez calkiem przypadkowo jest tez 4!) w tym uzylem.
      Wiec NIE. Jest to po prostu nowa, od chyba 1996r w USA uzywana metoda
      przeliczanie PKB (a NIE jego wzrostu!) majaca uwzglednic wzrost jakosci
      produktow. Do niedawna liczono PKB (znowu chodzi tu NIE o wzrosty!) w ten
      sposob, ze sumowano towary i uslugi w ich cenach biezacych, korygowano inflacja
      (czyli sie praktycznie zmniejszal bo inflacje byly > 0). Wiec w polowie lat 90
      w USA powidziano, ze nie moze tak byc, jezeli np. z roku na rok PKB liczony
      stara metoda stalby w miejscu, a towary przy tych samych cenach by sie
      polepszaly tego nie uwzglednic. I zaczeto uwzglednic. Nazwano to hedonistyczna
      metoda. I teraz w dziedzinach jak komputery, softaware wzrosty jakosci sa
      ogromne! I siedza urzednicy ktorzy te wspolczynniki "wymyslaja". A ze udzial
      tych towarow jest wzrastajacy zaczyna to odgrywac spora role zwlaszcza w USA.
      Ze tak sie tam u was liczy czytalem wielokrotnie w niemieckiej prasie. Nie na
      pierwszych stronach, ale dla takiego co sie interesuje dostepnie.
      I wlasnie w tych 7,2% czy nawet 8,2% ten wzrost sie praktycznie na tym opiera.
      Bo jakby policzono stara metoda to po pierwsze PKB USA by spadl o paredziesiat
      % no i wzrostu by nie bylo.
      Ciekawe dlaczego w koncu ta znana sprawa jest dla Ciebie, drogi felusiak
      nieznana. Czyzby w USA o tym nie pisali? Ciekawe dlaczega nasze inne tuzy, jak
      Przecinki sie tez na tym nie znaja. Od dluzszego czasu podejrzewalem "," o
      powierzchowna wiedze. I sie to potwierdza. Zreszta w innych sprawach tez.
      Co do MACIEJA to on ma tu naturalnie specjane prawa. Do pisania o tym samym
      jednoczesnie czarne i biale.
      Moze wlasnie ekonomisci na ekonomi sie nie znaja? Bo nie sa dokladni? Trzeba
      inzyniera?
      Bo nie wystarczy skonczyc studiow. A handleki to nie ekonomia. Do tego nie
      potrzeba studiow. Byle chmyz to potrafi robic.
      Na dzisiaj wystarczy.
      Pozdrowienia

      • Gość: el matador Re: felusiak i quiz JOrl'a IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.11.03, 11:15
        z lektury prasy francuskiej wynika,że F-cuzi są tym szybkim rozwojem bardzo
        zaniepokojeni,sczczególnie obawiaja się oni oni o dalsze gwałtowne różnice w
        strukturze popytu pomiędzy USA a strukturą popytu w UNII.Przykladowo popyt
        aproxymowany 2003 na tzw "e-handel "w USA wynosi 97,8 mld (billions of)USD
        podczas gdy n.p we Francji 4,5 mld USD(2003-aproksymacja),przy czym odnosi się
        to tylko do e-handlu gospodarstw domowych.boleją nad faktem ,że komputerów
        przyłączonych do sieci jest w USA na koniec 2003 około 198 milionów zaś w
        takiej Francji tylko 25 mln zaś w D (koniec 2003 aprox.= 40 mln,GBapprox.2003,
        28 mln siecionetów.To samo dotyczy wykrzywienia porównywalności struktury i
        wielkości popytu końcowego w dziedzinie usług medycznych- na głowę wynosi on w
        USA około 4300 USD podczas gdy w bijaćej pod tym względem F i ostatnio także w
        I(Wloch)okolo 3800 USD/głowę.Ponadto istnieje pokoleniowa róznica wielkości
        poytu i jakości zglaszanej podaży i pop w dziedzinie wydatków zbrojeniowych
        (USA-400 mld USD odcas gdy we F of,47 mld USD z niekorzyścią na stronę
        supernowoczesności technicznej tej struktury)to samo dotyczy struktury i
        wielkości poytu końcowego w B+R i badaniach naukowo-wdrożeniowo-technicznych w
        USA zahacza to łącznie o 389,0 miliardów dolarów podczas gdy w takiej F=49 mld
        USD zaś w Niemczech 54 miliardy USD(w Power Purchase Parity)a więc w oparciu o
        badania porównywalnościowe.Wniosek nowoczesność struktury popytu końcowego USA
        w odniesieniu do analogicznej w EUROPIE ZACHODNIEJ coraz bardziej się od
        siebie oddala,a co za tym idzie porównywalność ekonomiczna oby supergospodarek
        coraz bardziej się od siebie róznicuje,oczywiście w sensie strukturalno-
        jakościowym na niekorzyść EUROPY ZACHODIEJ,Tak wiec program nicejski
        przyśpieszonego wręcz forsownego postępu telematyczno-techniczno-
        bioinżynieryjno-genetycznego stanowić musi w tym świetle warunek niezbędny i
        sprawę życia i śmierci dla dorównywania przez Europę wyścigowi supertechologii
        narzuconemu w kluczowych dziedzinach postępu naukowo-technicznego przez
        USA.Europa Zachodnia liczy na dynamizowanie rozwoju poprzez przyjęcie do
        siebie OSTBLOCKU,wiedzą że jest to region mogący niedługo przemienić się w
        drugą KALIFORNIĘ lub ARIZONĘ czy TEXAS bo liczba ludzi z wyższym
        wykształceniem już teraz w approxymowanym trendzie na rok 2007 będzie na
        przykład w najbardziej zaawansowanej poSurprise will bed tym względem POLSCE
        dwakroć większa niz w starej Europie Zachodniej i zbliży się do wskażników
        osąganych na ten rok przez USA.Już teraz rozważa się przemienienie PL w
        największe w Europie centrum wszelakiego rodzaju usług teleinformatycznych(w
        tym księgowych i typu"call center"oraz ligistyki zamowień sklepów
        internetowych w różnych branzach sprzedaży łącznie ze sprzedaża produktow
        bankowych i ubezpieczeniowych
        przez teleinternet za pośrednictwem teleinformatorki i sprzeżonego z nią
        centrum rozliczeń finansowo-księgowych).
        Surprise will be complete and unexpected so as Poland has to be concerned
        with.
          • Gość: marcee matadorze, pan raz miod mi w serce leje IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.11.03, 21:09
            raz piolun

            ogromnie to ciekawe co pan pisze i oby mozna bylo czesciej pana czytac na
            forumie
            nurtuje mnie jedna sprawa
            nie wiem czy wyksztalcenie w polsce (nasze studia wyzsze) sa porownywalne tak
            do konca z wyksztalceniem amerykanskim czy zachodnim
            powiedzmy muzyka
            wystraczy porownac Anne Marie Jopek, ktora studiowala w NYC, z dajmy na to
            Nasza Madonna PRLu (jak pan to genialnie napisal) czyli Rodowicz
            roznice widzi dziecko
            poza tym sama ilosc wyksztalconych ludzi to za malo bo pzrede wszystkim musza
            isc za tym dotacje panstwa na rozwoj technologiczny a zwlaszcza na placowki
            badawczo-naukowe
            USA sa bogatsze wiec z pewnoscia wiecej daja na ten cel
            ja sie boje ze przegramy z Ameryka ten wyscig, gorzej oni nam sie nawet scigac
            ze soba nie pozwola blokujac nas jesli nie pieniadzem to sila
            okropnie sie boje tej Ameryki



      • maksimum Re: felusiak i quiz JOrl'a KASA W SKLEPIE JORL 30.11.03, 17:49
        JOrl ja Ci juz tlumaczylem jak chlop krowie na granicy,ze sa dwa sposoby
        liczenia GDP:
        1-Wartosc tow i uslug
        2-Suma pieniedzy wydana na te tow i uslugi.(ludnosc,rzad,biznes)

        Ty chcesz koniecznie manipulowac numerkami z tym (1) sposobem,a zapominasz
        ze suma wydanych pieniedzy na te tow i uslugi(2) musi byc identyczna jak (1).

        Tlumaczylem Ci na przykladzie sklepu z komputerami i Twoja amnezja mnie
        zadziwia.
        Kasa w kasie nie moze byc wieksza lub mniejsza niz wartosc sprzedanych tow i
        uslug.
                  • maksimum Re: Quiz & & & & & #35 35 35 35 35 2 01.12.03, 05:31
                    Gość portalu: 4a napisał(a):

                    > Pojecie 'ludzie' w tym przypadku do tzw cywilacji zachodniej. W Azji i Afryce
                    > poziom zdrowia ludnosci jest zdecydowanie lepszy. Na tzw Zachodzie ludzie
                    > czesto grubi i chorzy, stad ten wiekszy popyt na pseudolekarzy w bialych
                    > fartuchach.

                    To sa zdrowe poglady,ktorych tylko pozazdroscic.
                    Ludzie biedni i schorowani na AIDSa zyja lepiej niz Amerykanie.
                    1/4 Afryki na AIDSa,w Azji troche lepiej,ale nie za duzo.
                      • maksimum Re: TY WYRAZNIE Z KLATKI PISZESZ! 02.12.03, 01:04
                        Gość portalu: 4a napisał(a):

                        > Ale palnales. Gdzie o takich 'madrosciach' pisza? Wyjdz z domciu Macieju i
                        > zobacz kto roznosi choroby?

                        Wszyscy madrzy wiedza,ze choroby roznosza biedni i glupi.

                        > AIDS? Hehe, ktos podrzucil Afryce te plage. Ktos ....

                        Dawno zostalo udowodnione,ze malpy.
                        • Gość: MACIEJ O AIDS DLA ZAMKNIETEGO W KLATCE 4a IP: *.ny325.east.verizon.net 02.12.03, 03:24


                          To wiara czy ma Pan dowody?

                          Widać to świetnie na przykładzie naszych zmagań z wirusem HIV. Proszę zauważyć,
                          co stało się z naczelnymi zaatakowanymi przez małpiego kuzyna HIV. Wymarły
                          przez niego miliony małp, a przetrwały wyłącznie te wyposażone w geny oporności
                          na wirus. Tymczasem człowiek wygra z HIV nie w wyniku darwinowskiej ewolucji,
                          lecz dzięki swojemu rozumowi. Będzie uprawiał bezpieczny seks, wynajdzie leki,
                          będzie analizował przeszłość i przewidywał przyszłość. Żadne inne stworzenie
                          tego nie potrafi. I to, że człowiek jest do tego zdolny, nie wynika
                          bezpośrednio z naszych genów. A zatem, chociaż nie uciekliśmy całkowicie przed
                          ewolucją, w jakimś stopniu stoimy ponad nią. Pozostaję więc w zgodzie z
                          Kościołem katolickim w kwestii, że człowiek różni się od reszty stworzeń czymś,
                          czego nie da się określić za pomocą DNA.

                          • Gość: 4a Re: O AIDS DLA ZAMKNIETEGO W KLATCE 4a IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 04.12.03, 21:36

                            Nie mam zamiaru prowadzic z toba dyskusji. Jesli uwazasz ze co to piszesz
                            jestrrzeczywiscie prawdz, to cierp po swojemu. Uwazone przez siebie piwo pij
                            samemu. Ja nie chce kontynuowac tej dyskusji, bo to wygladac bedzie jak
                            konflikt palestynski.

                            PS. jesli chcesz pogawedzic o "wyzszosci" czlowieka na innymi istotami, a w
                            szczegolnosci nad "wyzszoscia" rasy bialej nad rasa zotla czy czarna to
                            zapraszam na inne forum. O kosciele nie tylko katolickim tez moge pogawedzic.
                            • maksimum Re: O AIDS DLA ZAMKNIETEGO W KLATCE 4a 04.12.03, 22:09
                              Gość portalu: 4a napisał(a):

                              >
                              > Nie mam zamiaru prowadzic z toba dyskusji. Jesli uwazasz ze co to piszesz
                              > jestrrzeczywiscie prawdz, to cierp po swojemu. Uwazone przez siebie piwo pij
                              > samemu. Ja nie chce kontynuowac tej dyskusji, bo to wygladac bedzie jak
                              > konflikt palestynski.
                              >
                              > PS. jesli chcesz pogawedzic o "wyzszosci" czlowieka na innymi istotami, a w
                              > szczegolnosci nad "wyzszoscia" rasy bialej nad rasa zotla czy czarna to
                              > zapraszam na inne forum. O kosciele nie tylko katolickim tez moge pogawedzic.

                              Ja tez moge chetnie pogawedzic na kazdy temat,ale zaczelismy o AIDS i wszyscy
                              od dawna wiedza,ze ta choroba przeszla na ludzi od malp.
                              Kazde zwierze domowe ma wirusy,ktorych czlowiek nie ma,ale przy zetknieciu krwi
                              zwierzecia z krwia ludzka mozemy sobie zafundowac wirusy naktore zwierzeta sa
                              odporne ale ludzie nie.
                              Krazyla gminna plotka wsrod ludu,ze AIDS to wymysl amerykanskich laboratoriow-
                              tak wlasnie kiedys SAM JOrl pisal-a nastepnie Amerykanie podrzucili AIDSa w
                              Afryce.
                              Sam teraz widzisz,ze to byla glupia plotka,na ktora sporo osobsie nabralo.
                                • maksimum Re: O AIDS DLA ZAMKNIETEGO W KLATCE 4a 05.12.03, 20:32
                                  Gość portalu: 4a napisał(a):

                                  >
                                  > Dziwny zbieg okolicznosci. Jakkolwiek ten kontakt z chorymi malpami ma
                                  miejsce
                                  > od dziesiatek tysiecy lat, to dziwnym zbiegiem okolicznosci ledwie od 20 lat
                                  > jeden wirus dziesiatkuje ludnosc. Tak jak dzuma w Europie, ktora nie jest
                                  > pochodzenia europejksiego.

                                  Ten wirus dziesiatkuje ludnosc Afryki od dziesiatkow lat i AIDS byl tam
                                  nazywany "slim decease".
                                  Gdy ponad 20 lat temu jakis steward(a wiadomo,ze oni sie nawet z malpami
                                  stosunkuja) przywiozl "slim decease" do USA zaczeto robic badania na ten temat
                                  i odkryto AIDS.
                                    • maksimum Re: O AIDS DLA ZAMKNIETEGO W KLATCE 4a 05.12.03, 23:11
                                      Gość portalu: 4a napisał(a):

                                      > Z malpami? Chyba tak cie w kosciele uczyli :))

                                      Niektore,takie niezbyt ladne,za to nachalne dziewczyny malpami sie nazywa,ale
                                      jesli sie juz upierasz przy zwierzetach,to moze rzeczywiscie ktorys probowal
                                      taka dopasc i ja popchnac i malpa sie za bardzo bronila,tak ze napastowana jak
                                      i oprawca byli niemozliwie podrapani i krwia sie wymienili.
                                      Moze tez stary pawian sie juz nie sprawdzal i niemloda ju pawianka zamienila go
                                      na mlodego cnotliwego Murzyniaka.
                                      Chyba slyszales o carycy Katarynie jakie harce z konmi wyprawiala.
                                      No i tych filmikow ze zwierzetami jest co niemiara.
                                      Nie slyszales jak niektore psy sa zazdrosne o swoje wlascicielki.
                                      Mnie kiedys Ewka przed laty w Warszawie powiedziala:Choc wpadniemy do naszej
                                      kolezanki.Ona kiedys miala chlopakow,ale pozniej przestala sie z nimi zadawac i
                                      na dodatek caly czas w spodniach chodzi!
                                      Dlaczego?
                                      Bo od kiedy tego duzego psa ma,to on ja zawsze po nogach podrapie.
                                      Dziewczyna byla malo ciekawa,ale pies za to tak mnie obwachal i to nie po
                                      nogawkach jak to przyzwoite psy robia,tylko od razu na pierwszej wizycie nos w
                                      krok wsadza i weszy.
                                      Gdyby to ona zrobila,to bym sie nie zdziwil i Ewka tez by mnie pozwolila,bo ona
                                      lubila dobra zabawe.
                                      Pies od wejscia kumal,ze ja jestem konkurentem i okazywal mnie wrecz wrogosc.
                                      Ewka mowila,ze ten pies nie pozwalal jej kolezance zadnego faceta przyprowadzic.
    • Gość: JOrl 8,2% i tez 9,4% IP: *.proxy.aol.com 04.12.03, 21:02
      Dobra MACIEJ sprobuje z Toba. O systemie liczenia dochodu narodowego w USA. Juz
      po raz chyba trzeci. Ja twierdze, ze w USA od kilku do dochodu narodowego NIE
      sa wliczane towary i uslugi wedlug cen za ktore zostaly SPRZEDANE, a statystycy
      mnoze te cen przed sumowaniem przez wspolczynniki majace uwzglednic zwiekszania
      ich jakosci.
      Dla roznych towarow jest roznie. Dla komputerow nawet w ciagu roku sie ten
      wspolczynnik zmienia. Naturalnie rosnie. Podawalem, w 2Q 03 byl 4,31 a w 3Q juz
      4,42.

      A Ty MACIEJU napisales:
      >JOrl ja Ci juz tlumaczylem jak chlop krowie na granicy,ze sa dwa sposoby
      >liczenia GDP:
      ɭ-Wartosc tow i uslug
      ɮ-Suma pieniedzy wydana na te tow i uslugi.(ludnosc,rzad,biznes)

      >Ty chcesz koniecznie manipulowac numerkami z tym (1) sposobem,a zapominasz
      >ze suma wydanych pieniedzy na te tow i uslugi(2) musi byc identyczna jak (1).

      >Tlumaczylem Ci na przykladzie sklepu z komputerami i Twoja amnezja mnie
      >zadziwia.
      >Kasa w kasie nie moze byc wieksza lub mniejsza niz wartosc sprzedanych tow i
      >uslug.

      Wiec ma jeszcze raz pytanie MACIEJU, chociaz tak naprawde od Ciebie sie
      jednoznacznej odpowiedzi nie spodziewam, tylko wodolejstwa.

      A wiec USA statystycy do GDP wliczaja ten komputer sprzedany w sklepie za 1000$
      jako 1000$ czy jak ja twierdze wymnozone w np. 3Q 2003 przez 4,42 czyli 4420$?

      Masz bardzo proste pytanie. Czy 1000$ czy te ponad 4000?

      A JA nie mam napewno amnezji. Tylko Twoje tlumaczenie bylo typowym laniem wody.
      Aby tak naprawde nie odpowiedziec. A moze Ty tez to wiesz, tylko uwazasz ze
      amerykanska Racja Stanu wymaga klamac?
      To nie jest wykluczone. Bo ze to jest wazne tak klamac to fakt. Ale o tym
      pozniej.

      A jak juz pisze, zauwazyli szanowni forumowi, ze w tym slawnym 3Q 2003 gdzie
      ten GDP wzrosl (aproksymujac na CALY rok) o 8,2% podano tez wzrost wydajnosci
      Amis w tym samym 3Q (znowu aprok. na caly rok) o 9,4%?
      Zadnych ekonomicznych komentarzy?
      A przeciez TO znaczy, ze jako ze wydajnosc wzrosla wiecej jak GDP, MNIEJ ludzi
      jego wytworzylo! Bo wydajnosc jest GDP/ludzi!
      Czyli nastepuja dalsze zmniejszanie sie miejsc pracy. A przeciez sa takie
      rekordy bite, prawda?
      Oczywiscie jest to jasne. W nowoczesnym panstwie przy liczeniu GDP w NORMALNY a
      nie amerykanski sposob (czyli suma tow. i uslug w cenach ich sprzedazy, a nie
      ze wspolczynnikami jakosci), potrzeba ok 3% wzrostu GDP aby TA sama ilosc
      miejsc pracy zostala. Przy wzrostach wiekszych przyrastaja, mniejszych sie
      zmniejszaja. I wlasnie w USA widac zmniejszanie sie miejsc pracy, bo tak
      naprawde "tradycyjnie" liczony dochod naroadowy byl mniejszy jak te "swiete" 3%.

      Pozdrowienia.




      • maksimum Re: 8,2% i tez 9,4% KAPUJESZ JUZ JORL ? 05.12.03, 07:28
        Gość portalu: JOrl napisał(a):

        > Dobra MACIEJ sprobuje z Toba. O systemie liczenia dochodu narodowego w USA.
        Juz po raz chyba trzeci. Ja twierdze, ze w USA od kilku do dochodu narodowego
        NIE sa wliczane towary i uslugi wedlug cen za ktore zostaly SPRZEDANE, a
        statystycy mnoze te cen przed sumowaniem przez wspolczynniki majace uwzglednic
        zwiekszania ich jakosci.
        > Dla roznych towarow jest roznie. Dla komputerow nawet w ciagu roku sie ten
        > wspolczynnik zmienia. Naturalnie rosnie. Podawalem, w 2Q 03 byl 4,31 a w 3Q
        juz 4,42.
        >
        > A Ty MACIEJU napisales:
        > >JOrl ja Ci juz tlumaczylem jak chlop krowie na granicy,ze sa dwa sposoby
        > >liczenia GDP:
        > ɭ-Wartosc tow i uslug
        > ɮ-Suma pieniedzy wydana na te tow i uslugi.(ludnosc,rzad,biznes)
        >
        > >Ty chcesz koniecznie manipulowac numerkami z tym (1) sposobem,a zapominasz
        > >ze suma wydanych pieniedzy na te tow i uslugi(2) musi byc identyczna jak (1
        > ).
        >
        > >Tlumaczylem Ci na przykladzie sklepu z komputerami i Twoja amnezja mnie
        > >zadziwia.
        > >Kasa w kasie nie moze byc wieksza lub mniejsza niz wartosc sprzedanych tow
        > i
        > >uslug.
        >
        > Wiec ma jeszcze raz pytanie MACIEJU, chociaz tak naprawde od Ciebie sie
        > jednoznacznej odpowiedzi nie spodziewam, tylko wodolejstwa.
        >
        > A wiec USA statystycy do GDP wliczaja ten komputer sprzedany w sklepie za 1000
        $
        >
        > jako 1000$ czy jak ja twierdze wymnozone w np. 3Q 2003 przez 4,42 czyli 4420$?
        >
        > Masz bardzo proste pytanie. Czy 1000$ czy te ponad 4000?
        >
        > A JA nie mam napewno amnezji. Tylko Twoje tlumaczenie bylo typowym laniem
        wody.
        >
        > Aby tak naprawde nie odpowiedziec. A moze Ty tez to wiesz, tylko uwazasz ze
        > amerykanska Racja Stanu wymaga klamac?
        > To nie jest wykluczone. Bo ze to jest wazne tak klamac to fakt. Ale o tym
        > pozniej.

        JOrl ,to co ci napisalem jest cala prawda.Nie potrafisz tego zrozumiec,to twoja
        sprawa.
        Uwazasz,ze doch nar USA jest 4X wiekszy niz powinien byc,to go zmniejsz 4X i
        wtedy bedzie na poziomie polskiego doch narodowego i Polska wprowadzi wizy dla
        Amerykanow,ktorzy beda jezdzili za chlebem do Polski.

        > A jak juz pisze, zauwazyli szanowni forumowi, ze w tym slawnym 3Q 2003 gdzie
        > ten GDP wzrosl (aproksymujac na CALY rok) o 8,2% podano tez wzrost
        wydajnosci Amis w tym samym 3Q (znowu aprok. na caly rok) o 9,4%?
        > Zadnych ekonomicznych komentarzy?
        > A przeciez TO znaczy, ze jako ze wydajnosc wzrosla wiecej jak GDP, MNIEJ
        ludzi jego wytworzylo! Bo wydajnosc jest GDP/ludzi!
        > Czyli nastepuja dalsze zmniejszanie sie miejsc pracy. A przeciez sa takie
        > rekordy bite, prawda?
        > Oczywiscie jest to jasne. W nowoczesnym panstwie przy liczeniu GDP w NORMALNY
        a nie amerykanski sposob (czyli suma tow. i uslug w cenach ich sprzedazy, a nie
        > ze wspolczynnikami jakosci), potrzeba ok 3% wzrostu GDP aby TA sama ilosc
        > miejsc pracy zostala. Przy wzrostach wiekszych przyrastaja, mniejszych sie
        > zmniejszaja. I wlasnie w USA widac zmniejszanie sie miejsc pracy, bo tak
        > naprawde "tradycyjnie" liczony dochod naroadowy byl mniejszy jak te "swiete"
        3%
        > .
        >
        > Pozdrowienia.

        Dobrze ze mnie pozdrawiasz,bo juz nie chcialem ci odpisywac.
        Tu masz kawalem artykulu:

        "Produkcja skoczyła o 10,3 proc., przy wydłużeniu czasu pracy o 0,8 proc. Dobre
        wskaźniki wydajności oznaczają, że obecny wzrost gospodarczy w USA może się
        utrzymać dłużej, bo pozwoli na podwyżki płac bez jednoczesnego podwyższania
        cen, czyli nakręcania spirali inflacyjnej."

        Gdybys uwaznie czytal,to bys zauwazyl,ze chodzi o :
        1-Produkcje(a to tylko okolo 30% doch nar bo reszta to glownie uslugi)
        2-Wydluzenie czasu pracy

        Wydajnosc pracy mierzy sie w przemysle,przy produkcji,a zwiekszony czas pracy
        zwieksza wydajnosc na 1 pracownika.

        "Produkcja skoczyla o 10,3%" a doch nar o 8,2% TZN ZE USLUGI skoczyly mniej niz
        8,2%.
        Kapujesz juz JOrl ? Czy w dalszym ciagu nic?

        Bo gdyby "produkcja" to byl caly doch nar to przy zwiekszonym czasie pracy
        wydajnosc by wzrosla ponad 10,3%.
        Kapujesz juz JOrl?
        • maksimum Re: 8,2% i tez 9,4% KAPUJESZ JUZ JORL ? 05.12.03, 07:31
          maksimum napisał:

          > Gość portalu: JOrl napisał(a):
          >
          > > Dobra MACIEJ sprobuje z Toba. O systemie liczenia dochodu narodowego w USA
          > .
          > Juz po raz chyba trzeci. Ja twierdze, ze w USA od kilku do dochodu narodowego
          > NIE sa wliczane towary i uslugi wedlug cen za ktore zostaly SPRZEDANE, a
          > statystycy mnoze te cen przed sumowaniem przez wspolczynniki majace
          uwzglednic
          > zwiekszania ich jakosci.
          > > Dla roznych towarow jest roznie. Dla komputerow nawet w ciagu roku sie ten
          >
          > > wspolczynnik zmienia. Naturalnie rosnie. Podawalem, w 2Q 03 byl 4,31 a w 3
          > Q
          > juz 4,42.
          > >
          > > A Ty MACIEJU napisales:
          > > >JOrl ja Ci juz tlumaczylem jak chlop krowie na granicy,ze sa dwa sposo
          > by
          > > >liczenia GDP:
          > > ɭ-Wartosc tow i uslug
          > > ɮ-Suma pieniedzy wydana na te tow i uslugi.(ludnosc,rzad,biznes)
          > >
          > > >Ty chcesz koniecznie manipulowac numerkami z tym (1) sposobem,a zapomi
          > nasz
          > > >ze suma wydanych pieniedzy na te tow i uslugi(2) musi byc identyczna j
          > ak (1
          > > ).
          > >
          > > >Tlumaczylem Ci na przykladzie sklepu z komputerami i Twoja amnezja mni
          > e
          > > >zadziwia.
          > > >Kasa w kasie nie moze byc wieksza lub mniejsza niz wartosc sprzedanych
          > tow
          > > i
          > > >uslug.
          > >
          > > Wiec ma jeszcze raz pytanie MACIEJU, chociaz tak naprawde od Ciebie sie
          > > jednoznacznej odpowiedzi nie spodziewam, tylko wodolejstwa.
          > >
          > > A wiec USA statystycy do GDP wliczaja ten komputer sprzedany w sklepie za
          > 1000
          > $
          > >
          > > jako 1000$ czy jak ja twierdze wymnozone w np. 3Q 2003 przez 4,42 czyli 44
          > 20$?
          > >
          > > Masz bardzo proste pytanie. Czy 1000$ czy te ponad 4000?
          > >
          > > A JA nie mam napewno amnezji. Tylko Twoje tlumaczenie bylo typowym laniem
          > wody.
          > >
          > > Aby tak naprawde nie odpowiedziec. A moze Ty tez to wiesz, tylko uwazasz z
          > e
          > > amerykanska Racja Stanu wymaga klamac?
          > > To nie jest wykluczone. Bo ze to jest wazne tak klamac to fakt. Ale o tym
          > > pozniej.
          >
          > JOrl ,to co ci napisalem jest cala prawda.Nie potrafisz tego zrozumiec,to
          twoja
          >
          > sprawa.
          > Uwazasz,ze doch nar USA jest 4X wiekszy niz powinien byc,to go zmniejsz 4X i
          > wtedy bedzie na poziomie polskiego doch narodowego i Polska wprowadzi wizy
          dla
          > Amerykanow,ktorzy beda jezdzili za chlebem do Polski.
          >
          > > A jak juz pisze, zauwazyli szanowni forumowi, ze w tym slawnym 3Q 2003 gdz
          > ie
          > > ten GDP wzrosl (aproksymujac na CALY rok) o 8,2% podano tez wzrost
          > wydajnosci Amis w tym samym 3Q (znowu aprok. na caly rok) o 9,4%?
          > > Zadnych ekonomicznych komentarzy?
          > > A przeciez TO znaczy, ze jako ze wydajnosc wzrosla wiecej jak GDP, MNIEJ
          > ludzi jego wytworzylo! Bo wydajnosc jest GDP/ludzi!
          > > Czyli nastepuja dalsze zmniejszanie sie miejsc pracy. A przeciez sa takie
          > > rekordy bite, prawda?
          > > Oczywiscie jest to jasne. W nowoczesnym panstwie przy liczeniu GDP w NORMA
          > LNY
          > a nie amerykanski sposob (czyli suma tow. i uslug w cenach ich sprzedazy, a
          nie
          >
          > > ze wspolczynnikami jakosci), potrzeba ok 3% wzrostu GDP aby TA sama ilosc
          > > miejsc pracy zostala. Przy wzrostach wiekszych przyrastaja, mniejszych sie
          >
          > > zmniejszaja. I wlasnie w USA widac zmniejszanie sie miejsc pracy, bo tak
          > > naprawde "tradycyjnie" liczony dochod naroadowy byl mniejszy jak te "swiet
          > e"
          > 3%
          > > .
          > >
          > > Pozdrowienia.
          >
          > Dobrze ze mnie pozdrawiasz,bo juz nie chcialem ci odpisywac.
          > Tu masz kawalem artykulu:
          >
          > "Produkcja skoczyła o 10,3 proc., przy wydłużeniu czasu pracy o 0,8 proc.
          Dobre
          >
          > wskaźniki wydajności oznaczają, że obecny wzrost gospodarczy w USA może się
          > utrzymać dłużej, bo pozwoli na podwyżki płac bez jednoczesnego podwyższania
          > cen, czyli nakręcania spirali inflacyjnej."
          >
          > Gdybys uwaznie czytal,to bys zauwazyl,ze chodzi o :
          > 1-Produkcje(a to tylko okolo 30% doch nar bo reszta to glownie uslugi)
          > 2-Wydluzenie czasu pracy
          >
          > Wydajnosc pracy mierzy sie w przemysle,przy produkcji,a zwiekszony czas pracy
          > zwieksza wydajnosc na 1 pracownika.
          >
          > "Produkcja skoczyla o 10,3%" a doch nar o 8,2% TZN ZE USLUGI skoczyly mniej
          niz
          >
          > 8,2%.
          > Kapujesz juz JOrl ? Czy w dalszym ciagu nic?
          >
          > Bo gdyby "produkcja" to byl caly doch nar to przy zwiekszonym czasie pracy
          > wydajnosc by wzrosla ponad 10,3%.
          > Kapujesz juz JOrl?

          www1.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,1807957.html
    • Gość: JOrl Re: + 7,2% WZROST GDP W 3Q W USA TO SCIEMA IP: *.proxy.aol.com 06.12.03, 14:37
      Jak zwykle MACIEJU nie odpowiedziales czy do GDP w USA sa:

      1.wliczane towary i uslugi wedlug cen za nie zaplacone jak to zawsze bylo na
      Swiecie,

      2.czy uzywany sa wspolczynniki jakosci naturalnie rozne dla roznych towarow
      przed sumowaniem. W przypadku komputerow teraz powyzej 4. Zapewne np. maslo
      czy jaja jest 1.

      A przeciez mozesz po prostu jasno odpowiedziec. A nie wode lac.
      Nie ma glupich pytan, MACIEJU, tylko glupie odpowiedzi

      Pozdrowienia
      • maksimum Re: + 7,2% WZROST GDP W 3Q W USA TO SCIEMA 06.12.03, 15:33
        Gość portalu: JOrl napisał(a):

        > Jak zwykle MACIEJU nie odpowiedziales czy do GDP w USA sa:

        Ja odpowiedzialem i felusiak ci wyjasnil,a ty ciagle swoje.

        > 1.wliczane towary i uslugi wedlug cen za nie zaplacone jak to zawsze bylo na
        > Swiecie,

        Oczywiscie ze tak jest,ale ty szukasz sciemy i przyjechales do USA zeby to
        osobiscie wyjasnic.

        > 2.czy uzywany sa wspolczynniki jakosci naturalnie rozne dla roznych towarow
        > przed sumowaniem. W przypadku komputerow teraz powyzej 4. Zapewne np. maslo
        > czy jaja jest 1.

        A kto by sobie utrudnial zycie,jak ono jest takie proste?

        > A przeciez mozesz po prostu jasno odpowiedziec. A nie wode lac.
        > Nie ma glupich pytan, MACIEJU, tylko glupie odpowiedzi
        >
        > Pozdrowienia
            • Gość: MACIEJ RUMSFELD A DYPLOMACJA AMERYKANSKA IP: *.ny325.east.verizon.net 15.12.03, 03:25
              Podales przyklad Rumsfelda,ze jako dyplomata 20 lat temu spotkal sie z Saddamem.
              To oczywiscie prawda,ale 22 lata temu byl tez stan wojenny w Polsce i do tej
              pory czesc ludzi wypowiada sie,ze byl on slusznym posunieciem.
              20 lat temu ZSRR nawiedzil Afganistan i jaka masz opinie na ten temat.
              Ponad 20 lat temu prezydenci amerykanscy spotykali sie z przywodcami ZSRR i CHIN
              i bylo to jak najbardziej normalne.
              W 1980 roku nie udalo sie Solidarnosci zmienic dziejow Polski,ale w 1989 juz
              sie udalo.
              TYLKO KROWA NIE ZMIENIA ZDANIA ,A ZMIAN DOKONUJE SIE POWOLI CHOC SYSTEMATYCZNIE.
              Rumsfeld byl bardzo dobry 20 i 50 lat temu,a ty jak go nie rozumiales,tak go
              nie rozumiesz.
                • maksimum Re: RUMSFELD A DYPLOMACJA AMERYKANSKA 16.12.03, 01:24
                  Gość portalu: pit-d napisał(a):

                  > ale dlazcego stan wojenny w polsce byl zlym posunieciem ?

                  Bo zadnej inwazji rosyjskiej nie mialo byc.
                  Postraszyli tylko w tv jak to armia radziecka musztruje sie za wschodnia granica
                  i rodacy juz mieli pelne gacie strachu i Wojtek wykorzystal ta propagande na
                  wprowadzenie stanu wojennego.
                  Zeby cos osiagnac w zyciu,trzeba byc przede wszystkim odwaznym i tej wlasnie
                  odwagi zabraklo Polakom w 1980 i 1981,a mieli juz ja w 1989.
                  Do sytuacji trzeba dorosnac i to dorastanie zajelo az 8 lat.
                  Mlodsze pokolenie okazalo sie odwazniejsze i nie tak skorumpowane jak troche
                  starsi koledzy.
                      • Gość: el matador Re: JAK NASDAQ WZROSL O 50% A EURO TYLKO O 20% IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.01.04, 10:20
                        inwestujcie w EURO bo jego megatrend będzie aprecjacyjny aż do Maja 2004,potem
                        dollar odkuje się trochę na tłustych Frankogermanach,a tak poważnie inwestujcie
                        w akcje i obligacje nastepujących giełd:Helsinki,Warszawa,Moskwa,Frankfurt nad
                        Menem,Wiedeń,Berlin,Hannover,Duesseldorf,Paris
                        CAC,Amsterdam,Tokio,Shanghai,Hong-Kong,NASDAQ NYC,giełda transakcji
                        terminowych CHICAGO oraz Londyn(FUTURES).Dla pokoju spolecznego poinwestujcie
                        trochę w obligacje stanowe SUN BELTU w USA,bo coś na południu bez chojnego
                        państwa opiekuńczego może trzasnąć i trzeba troskliwie chronić ten pas
                        najszybszego rozwoju techologicznego Ziemi na ziemi amerykańskiej.
                        see you later in supervisory board of one of the most dynamically technological
                        developped corporations located in Sillicon Valley.Happy New Bombastic and
                        Fantastic 2004!
                        • maksimum Re: JAK NASDAQ WZROSL O 50% A EURO TYLKO O 20% 06.01.04, 20:20
                          Gość portalu: el matador napisał(a):

                          > inwestujcie w EURO bo jego megatrend będzie aprecjacyjny aż do Maja
                          2004,potem
                          > dollar odkuje się trochę na tłustych Frankogermanach,a tak poważnie
                          inwestujcie
                          > w akcje i obligacje nastepujących giełd:Helsinki,Warszawa,Moskwa,Frankfurt
                          nad
                          > Menem,Wiedeń,Berlin,Hannover,Duesseldorf,Paris
                          > CAC,Amsterdam,Tokio,Shanghai,Hong-Kong,NASDAQ NYC,giełda transakcji
                          > terminowych CHICAGO oraz Londyn(FUTURES).Dla pokoju spolecznego poinwestujcie
                          > trochę w obligacje stanowe SUN BELTU w USA,bo coś na południu bez chojnego
                          > państwa opiekuńczego może trzasnąć i trzeba troskliwie chronić ten pas
                          > najszybszego rozwoju techologicznego Ziemi na ziemi amerykańskiej.
                          > see you later in supervisory board of one of the most dynamically
                          technological
                          > developped corporations located in Sillicon Valley.Happy New Bombastic and
                          > Fantastic 2004!

                          SUNBELT RULEZ!
                          I to bez panstwa opiekunczego.Na poludniu nie ma zwiazkow zawodowych.
                          Zwiazki sa w RUST BELT ,czyli Chicago i Detroit i okolice oraz north-east
                          Boston NYC Washington.
                          • maksimum TO JEST CIEKAWE : USA vs EU 07.01.04, 04:27
                            Gość portalu: JGA napisał(a):

                            > Nie znam twojej sytuacji finansowej, wobec tego zalozylem, ze twoje dochody
                            sa stale (neutralne zalozenie).
                            > Oczywiscie, spora podwyzka zacheca do zwiekszenia zadluzenia, chociaz
                            > osobiscie uzylbym te kase aby splacic szybciej istniejace zadluzenie
                            > zaczynajac od kart kredytowych, konczac na dlugach hipotecznych (na ogol mamy
                            > takowe).

                            No widzisz.Jak zaczniesz splacac zadluzenie,to twoje zapotrzebowanie na towary
                            zmaleje.
                            Jesli Ty mniej kupujesz-to rynek mniej produkuje i juz masz kryzys.

                            > W najgorszym przypadku mozemy (hipotetycznie) stracic prace (np. praca
                            naszego
                            > zespoly zostala "outsourced" do Indii). W tej sytuacji lepiej nie miec dlugow
                            > i mieszkac w domu, ktory jest splacony....

                            Dopoki zarabiasz i masz,to kupujesz,rozwijajac siebie i wzmacniajac rynek.
                            Dopiero wtedy gdy stracisz prace,albo nawet 6 miesiecy pozniej myslisz o
                            sprzedazy domu i wynajmie mieszkania.
                            Bo gdy wszyscy zaczna oszczedzac,zamiast wydawac to rynek sie skurczy i
                            spowoduja kryzys.
                              • komentator Quo vadis dolec? 12.01.04, 06:59

                                The Federal Reserve's own study on trade balances points out that when a
                                developing country's current account deficit reaches 5% of GDP the currency
                                can be expected to fall as much as 40% to correct the imbalance.

                                • maksimum Re: Quo vadis dolec? 21.01.04, 05:27
                                  komentator napisała:

                                  >
                                  > The Federal Reserve's own study on trade balances points out that when a
                                  > developing country's current account deficit reaches 5% of GDP the currency
                                  > can be expected to fall as much as 40% to correct the imbalance.

                                  to mowa byla o normalnych panstwach a nie o USA!
                                  Z 0,92 na 1,28 to jest calkiem niezly skok.
                                  Duzo nie brakuje do 40%.
                                  A dlaczego Ty komentator nie rozruszasz gospodarki EU? Niemcy sie cofnely i co
                                  Ty na to komentator?
                                    • Gość: pawel-l Re: 700 KANALOW ZA 20 DOLAROW: CZY TO NIE SCIEMA? IP: *.com.pl 27.01.04, 09:41
                                      A ja mimo wszystko stawiam na deflację

                                      The Fed's most recent beige book came out and said that
                                      wages are not rising, which wouldn't be so horrible if the
                                      Fed had, in fact, "tamed" the Inflation Monster. But
                                      separately, the Producer Price Index of the Labor
                                      Department was also recently released and showed that, in
                                      one year, Finished Goods are up 4% in price, Intermediate
                                      Goods are up 3.9% in price, and Crude Goods are up 18.5% in
                                      price.

                                      To put a spin on it, the Fed decided to take the 4%
                                      increase in the price of Finished Goods, ignore the hefty
                                      inflation in Intermediate Goods, and ignore the roaring
                                      inflation in Crude Goods, and back out food and energy out
                                      of what is left, and that brought that index down to an
                                      inflation reading of 1%. They think this is real clever.

                                      Then the CPI came out, and it was up 0.2%. Food prices were
                                      up 0.6% for the month, education costs rose 0.4 percent,
                                      health care costs rose 0.6 percent and housing prices rose
                                      0.3 percent. But, and this passes for good news, I suppose,
                                      apparel prices fell 0.4 percent and transportation costs
                                      fell 0.2 percent. These are MONTHLY increases in prices, so
                                      to get the annual increase, multiply each number by twelve,
                                      which I would do for you, but given my adroit handling of a
                                      calculator it would take the rest of the afternoon for me
                                      to do that, and I would get it wrong anyway. But I will get
                                      you started, and will conscript a passing fourth-grade kid
                                      to do the math, and tell you that multiplying 0.6% by
                                      twelve equals a 7.2% annual inflation in food.

                                      Of course, the lying weasels in the Fed and in the
                                      government proper are all strutting around saying how
                                      inflation is tame, quiescent, and non-existent. To which I
                                      say, as you knew I would, "What a load of crap!" Three-
                                      percent annual inflation in food and energy used to be
                                      enough to cause heart attacks in bankers and bond holders,
                                      and here we are looking at a trend that is more than TWICE
                                      that!

                                      If you have a heart problem, now would be the time to make
                                      that doctor's appointment you've been putting off.