Załamanie sprzedaży nowych aut w Europie

IP: *.ip.netia.com.pl 02.12.08, 21:02
to chyba normalne, że końcu rynek się nasycił - ile można kupować ciągle
nowych rzeczy?
Mnie tam akurat spadek sprzedaży samochodów cieszy - mniejsza produkcja to
mniejsze obciążenie dla środowiska. A jeśli ludzie kupują mniej nowych
samochodów, to znaczy to tylko tyle, że ich miej potrzebują.
    • arkaszka1 Re: Załamanie sprzedaży nowych aut w Europie 02.12.08, 21:39
      Producenci samochodów wpadli we włsną spiralę popytu, aby
      stymulować popyt wypuszczali nowy model co 2-3lata, zmuszając
      poniekąd klientów do ciągłej pogoni za nowymi samochodami, musiał
      przyjść moment kiedy to się skończy.
      • cloclo80 Re: Załamanie sprzedaży nowych aut w Europie 02.12.08, 21:56
        Problem jest raczej w tym, że nie sposób sprzedać za sensowne pieniądze
        używanego auta nabytego w salonie. Kto raz doświadczy kolosalnego spadku
        wartości nabytego auta raczej nie będzie się pchać drugi raz w auto salonowe.
    • Gość: amis Re: Załamanie sprzedaży nowych aut w Europie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.08, 21:40
      Chyba źle kombinujesz. Mniejsze zakupy aut nowych nie oznacza, że ludzie nagle
      zapragnęli jeździć rowerami czy tramwajami, bardziej prawdopodobne, że dłużej
      będą jeździć starymi. Wzrośnie średni wiek samochodów. Masz więc szansę na to,
      że będziesz łykać spaliny z 15.letnich diesli, bo ich właścicieli nie będzie
      stać na 10.letnie, których właściciele nie kupią 5.letnich,których właściciele
      zrezygnują z zakupu aut nowych.
      • Gość: umlaut Re: Załamanie sprzedaży nowych aut w Europie IP: *.ip.netia.com.pl 02.12.08, 22:17
        Ależ właśnie to napisałem: ludzie potrzebują mniej NOWYCH samochodów. Czyli będą
        dłużej używać tych, które już są na rynku.
        No i w sumie nie jest to takie straszne, pod warunkiem, że te samochody
        przechodzą restrykcyjne badania techniczne (tak, wiem, nie przechodzą, ale to
        już temat na osobny wątek).
        Wytworzenie nowego samochodu i zezłomowanie starego to też obciążenie dla
        środowiska (i to nie małe), nawet jeśli zastępuje się w ten sposób produkt
        "gorszy" ekologicznie. To, ze jakiś produkt może służyć użytkownikom dłużnej, to
        tylko powód do radości. Osobiście jeżdżę autem, które ma 9 lat i nie odczuwam
        potrzeb zmiany go na nowsze, (chociaż finansowo nie byłby to dla mnie żaden
        kłopot) - ale to zadbany wóz, w dobrym stanie i nic z niego nie cieknie a emisje
        trzyma w normach. Oczywiście osobna kwestią jest eliminacja z dróg gratów o
        których wspomniałeś, ale tu już często wiek ma drugorzędne znaczenie, a pierwsze
        skrzypce gra podejście właściciela na zasadzie "masz pan stówkę i przybij te
        pieczątkę, a jak będzie ciec olej z silnika to najwyżej sobie doleję".
        Graty trzeba eliminować z dróg, ale spadkiem sprzedażny nowych aut to przejmować
        się powinni tylko pracownicy branży moto.
        • Gość: swoboda_t Re: Załamanie sprzedaży nowych aut w Europie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.08, 09:15
          generalnie masz rację. Sęk w tym, że zmartwienie pracowników branży
          mtoryzacyjnej stanie się zmartwieniem nas wszystkich, jak stracą
          pracę i/lub ograniczą konsumpcję. U mnie, tj. w aglomeracji
          katowickiej automotive to dziesiątki tysięcy miejsc pracy. Ledwie
          pół roku temu fabryki borykały się z brakiem rąk do pracy,
          podkupywały sobie pracowników, a dziś szykują zwolnienia. To tysiące
          ludzi, którym może być ciężko znaleźć pracę, bo inne branże też
          szykują się na kryzys. Problem branży moto nie jest więc taki
          banalny jak by się mogło wydawać, bo branża to nie tylko, nawet nie
          przede wsyzstkim, spasioni dealerzy i pazerne koncerny.
    • myslacyszaryczlowiek1 Hiszpania może a dlaczego my nie możemy ratować 02.12.08, 22:22
      stoczni?
      • Gość: Macho Re: Hiszpania może a dlaczego my nie możemy ratow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.08, 22:29
        Dlatego, że stocznie straciły już racje bytu. Oprócz realizacji celów
        społeczno-komunistycznych statki były jedynym (oprócz węgla) towarem który
        Zachód brał bez specjalnego ociągania się i płacił za niego w dolarach. Dziś
        pozyskiwanie waluty tą drogą nie ma najmniejszego sensu.
    • Gość: lesio A u nas w ramach pomocy rząd podwyższy akcyzę na IP: 217.98.20.* 02.12.08, 23:27
      nowe samochody. Nam kryzys nie straszny!
    • Gość: realista Załamanie sprzedaży nowych aut w Europie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.08, 07:15
      Gdyby obnizyli ceny , popyt by sie znalazł , proste nie ?
    • Gość: Andrew Załamanie sprzedaży nowych aut w Europie IP: *.adsl.inetia.pl 03.12.08, 07:21
      Ani chwili nie żałuję producentów i dilerów samochodowych.ŁUPIĄ
      NASZE PORTFELE AŻ MIŁO. I to nie tylko podczas zakupu nowego
      samochodu. zobaczcie co się dzieje w autoryzowanych serwisach przy
      salonach samochodowych. za zamontowanie zestawu głośnomówiącego
      zażyczyli sobie 260 zł za roboczogodzinę. Chciałbym tak zarabiać!!!!!
    • Gość: 0,7 Re: Załamanie sprzedaży nowych aut w Europie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.08, 07:39
      Niska cena=duży popyt=podwyższenie ceny=spadek popytu, proste jak drut.
    • Gość: logiczny Niech Amerykanie sprowadzaja z Niemiec uzywane IP: *.mofnet.gov.pl 03.12.08, 08:50
      Jak Amerykańca nie stać na nowe auto, to niech bierze przykład z
      Polaka - z Niemiec sobie używane sprowadzi, korzystając z silnego
      dolara. Tylko że taki Amerykanin ze swoją wyższoscia nie nauczy sie
      w przeciwienstwie do Polaka parę słów po niemiecku.
      • Gość: smurfmadrala Re: Niech Amerykanie sprowadzaja z Niemiec uzywan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.08, 22:53
        Amerykanie stoją przed wielką,socjalistyczną szansą.
        Kiedy elekt Barack Hussein Obama zaprowadzi w USA socjalizm,po kilku latach
        potrzebne będzie wprowadzenie talonów na auta,przydziałów,asygnat i kartek na
        żywność.
        Socjalizm daje zatrudnienie,wygodę,trzech pracowników wykonuje prace jednego,w
        pracy urządza sie choinki,grzybobrania,zakup ziemniaków
        a zakład pracy posiada osrodek wczasowy.
        Jeden model można produkowac czterdzieści lat,a używany jest droższy niż nowy
        -na talon.
        Zastanawiam sie czy Amerykanie nie będą emigrować za chlebem i wolnoscią za
        Wielką Wodę np. do Polski.
        Ach!Polski Sen,tak miło pomarzyć po kolacji z kaszanką!

Pełna wersja