Gość: obserwator
IP: smyk:* / 172.20.5.*
03.11.03, 11:08
Szanowni Panowie Profesorowie,
Analizy w rodzaju "nie jest źle, ale może być gorzej a nawet
całkiem tragicznie..." są ostatnio domeną GW. Nie było by w tym
nic złego, gdyby towarzyszyła im jakaś myśl twórcza. Niestety -
poza zaklęciami typu "niezbędne jest obniżenie wydatków
budżetowych" brak tu jakiegokolwiek pomysłu. Czy Szanowni
Panowie Profesorowie zechcieli by łaskawie podać sposób na
rzeczywiste uzdrowienie służby zdorwia lub oświaty? Komunały,
iż muszą być one "nastawione na pacjenta i ucznia" nie dają
żadnych podstaw do oceny, że Panowie wiecie co trzeba zrobić...
Bez podania koncepcji rozwiązań z takimi tekstami jak Wasz
dyskusja nie jest możliwa - jest to potokt prawd oczywistych
odnośnie przeszłości i brak pomysłu na przyszłość. Operowanie
argumentem, że "rząd nie ma zaufania, więc program się nie
powiedzie" wydaje się czystą demagogią... Program MUSI się
powieść jeśli jest dobry, lub trzeba go porawić jeśli ma luki.
Niestety - uczestniczyć w poprawie można tylko wtedy, jeśli się
ma pomysł! Kasandryczny ton maskowany "dobrymi intencjami"
niestety nie wystarczy ...