Fed obniżył stopy procentowe do poziomu 0 - 0,2...

16.12.08, 20:49
poczekam aż stopy bedą ujemne ...:) to może wezmę z 1000 zł kredytu na plazmę :)
    • Gość: przemadrzaly:) Re: Fed obniżył stopy procentowe do poziomu 0 - 0 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.08, 20:52
      czyli kryzys bedzie sie rozwijac dalej...
      Ciekawe czy ktos z decydentów Fed slyszal kiedys o szkole
      ekonomistow austriackich:)
      • Gość: ada Re: Fed obniżył stopy procentowe do poziomu 0 - 0 IP: *.eranet.pl 16.12.08, 21:51
        Zaraz, ale "austriacka szkoła" w odniesieniu do Wielkiego kryzysu dotyczyła
        boomu kredytowego, zanim doszło do krachu na Wall Street w październiku 29. Ale
        rozumiem, ze chodzi Ci o interwencję Państwa w podaż pieniądza? Fed wtedy nie
        zareagował jeśli mnie pamięć nie myli.
        Z drugiej strony, może chłopakom z Fed nieobcy jest keynesizm?
        • junk92508 The naught is not enough ... 16.12.08, 22:01
          Obawiam sie ze parafrazujac Bonda:

          The naught is not enough ...

          I same stopy nie pomoga...

          Zadluzenie i kase wpompowana na kredyt w rynek w pewnym momencie trzeba bedzie
          splacic... albo zdewaluowac USD....

          • perk Re: The naught is not enough ... 17.12.08, 00:42
            > Zadluzenie i kase wpompowana na kredyt w rynek w pewnym momencie trzeba bedzie
            > splacic... albo zdewaluowac USD....
            >

            BINGO.Dolar bedzie zdewaluowany wkrotce. Dzis tylko banki centralne panstw-kolonii jak PL (i Niemiaszki tez) kupuja dolary.
            Dewaluacja na przyklad w stosunku 6 do 10.
        • jola_z_dywit6 Tow.Balcerowicz.Widzicie i nie grzmicie 16.12.08, 22:30
          Towarzysza Balcerowicza musimy im sprezentować.
          Ten mąż opatrznościowy im "pomoże"
          Dwa trzy lata.
          I gospodarka będzie" stała na stałe".
          • Gość: ada Re: Tow.Balcerowicz.Widzicie i nie grzmicie IP: *.eranet.pl 16.12.08, 23:01
            Wiesz co jest najśmieszniejsze w Twoim poście? Nazywanie Balcerowicza
            towarzyszem. Akurat podejście Balcerowicza do ekonomii (cokolwiek by nie sądzić
            o "laissez faire") i towarzyszów to jak woda i ogień.
      • Gość: Austriak Re: Fed obniżył stopy procentowe do poziomu 0 - 0 IP: *.hsd1.ct.comcast.net 16.12.08, 22:04
        Nie, bo nawet sami Austriacy nie wiedzieli az do teraz, ze istnieje jakas
        austriacka szkola ekonomiczna.
    • Gość: g.marx Fed obniżył stopy procentowe do poziomu 0 - 0,2.. IP: *.85-237-165.tkchopin.pl 16.12.08, 20:58
      No to USA czeka jednak dekada stagnacji.
      • Gość: Ilicz Re: Fed obniżył stopy procentowe do poziomu 0 - 0 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.08, 21:08
        No , wreszcie zlamie sie krzyz tym amerykanskim kapitalistom.Ja mam
        splacony dom i 30 arow ogrodka, przezyje.Reszta niech gnije.Chcieli
        kapitalizmu , maja go.
    • punter :) 16.12.08, 21:12
      "Money for nothing, checks for free"

      To musi boleć jak dochodzi się do skraju przepaści, a dalej jest już tylko
      pustka. FED zapomniał, że nie ma zasadniczej różnicy czy trupa reanimujemy
      przy pomocy 100V czy 100000V. Od dzisiaj to już mogą sobie "interweniować
      słownie", żeby kiepas Kiepas na chleb zarobił.
      • Gość: CV* :) IP: *.eranet.pl 16.12.08, 22:00
        W oryginale jest oczywiście "chicks for free", ale to podobno dobra wymienialne,
        więc może na jedno wychodzi.
    • Gość: ddreaman Re: Fed obniżył stopy procentowe do poziomu 0 - 0 IP: *.glfd.adsl.virgin.net 16.12.08, 21:14
      to bedzie bardzo glupia inwestycja. w takim wypadku nie wydaje sie
      pieniedzy bo z czasem zyskuja na wartosci. Jak wydasz na plazme to
      stracisz.
      • Gość: net Re: Fed obniżył stopy procentowe do poziomu 0 - 0 IP: *.spray.net.pl 16.12.08, 21:37
        > nie wydaje sie pieniędzy bo z czasem zyskują na wartości

        A jaki jest sens zyskiwania wartości skoro się tych pieniędzy nie wydaje ?
        Chodzi o to żeby wydać i żeby się samo spłacało :)

    • sagi2007 Druga Japonia 16.12.08, 21:37
      ciekawe czy efekt bedzie taki sam ?
    • Gość: aga Fed obniżył stopy procentowe do poziomu 0 - 0,2.. IP: *.eranet.pl 16.12.08, 21:42
      To chyba po lekcji z 1929 r. Fed palcem wtedy nie kiwnął. Chociaż nie-poprawcie
      mnie jeśli się mylę ale podnieśli chyba wtedy stopy, czym dokopali skutecznie
      amerykańskiej gospodarce. Czyżby to strach przed powtórką z lat 30tych,
      "straconej" dekady i kilkunastu milionów bezrobotnych w USA?
    • megron Oo.. Oo.. Ooo oooo 16.12.08, 21:46
      Mniej niż zerooooo o
      Mniej niż zeroooo o

      USA jest mniej niż zerooo oo...
      USA jest mniej niż zerooo oo...
    • Gość: madzik Fed obniżył stopy procentowe do poziomu 0 - 0,2... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.08, 21:59
      Nie rozumiem dlaczego u nas nie dostrzega sie, ze recesja jest w
      pełni i czas na obcięcie stóp procentowych. Czy nie mozna dostrzec,
      ze w chwili obecnej bardzo trudno o kredyt? Staramy się od miesiąca -
      zarobki ok 25.000 zł miesiecznie - kredyt na 850.000 zł. I co?
      Otrzymujemy propozycje z marżą na poziomie 2,8 w złotówkach. Co
      wiecej - niektóre banki w ogóle nie chcą dawać kredytów. Zbierają
      jedynie depozyty. Z obecnych propozycji które mamy - kredyt bedzie
      miał oprocentowanie ponad 9%. Jeśli takie w chwili obecnej beda
      warunki kredytów - kto je bedzie brał? Stanie developerka,
      podwykonawcy, banki, firmy, które potrzebują kredytów na rozwój etc.
      proste obcięcie stóp procentowych obniżyłoby koszty działalności a
      nie ma obawy przed ryzykownymi kredytami, bo banki teraz
      przeswietlają kredytobiorców na wylot... ALE PRZECIEŻ RECESJA NAS
      NIE DOTYCZY...
      • Gość: ho ho ho No i dobrze w sumie IP: *.jjs-isp.pl 16.12.08, 22:31
        Rozwój napędzany kredytem to droga donikąd...
        • Gość: BialaLaska Re: No i dobrze w sumie IP: *.eimperium.pl 16.12.08, 22:39
          Kredyt jest ok kiedy np jest oprocentowany na 3% a wzrost zarobkow to 4%

          tYLKO MUSI BYC ROWNOWAGA - W Polsce jej jednak nie ma - wzrost zarobkow jest mniejszy niz wysokosc oprocentowania kredytu.
    • Gość: david W jaki sposób IP: *.bsk.vectranet.pl 16.12.08, 22:01
      będą teraz prowokować wzrosty na swojej i innych giełdach? Do tej pory
      zapowiedzi i same obniżki stóp powodowały, że gawiedź i pismaki wpadały w
      zachwyt i trąbiły wszem i wobec o końcu kryzysu i początku hossy. Ale amunicja
      już się skończyła ...
    • Gość: beka Kasa za darmo!! buchahahah IP: *.bredband.comhem.se 16.12.08, 22:09
      Dolar back up by chicken feather.

      bubhahahaha
    • hardy01 Fed obniżył stopy procentowe do poziomu 0 - 0,2... 16.12.08, 22:15
      Jak FED doprowadzi do deflacji w USA, to dopiero będzie załamanie i krach.
    • Gość: Amerykaniec Glupie te Wasze komentarze IP: *.dhcp.oxfr.ma.charter.com 16.12.08, 22:35
      USA to:
      - 5% ludnosci swiata
      - 25% rynku zbytu swiata
      - 50% kapitalu swiata

      Modlcie sie aby USA nie upadlo bo jesli tak sie stanie to bedziecie glodowac.
      Idioci na tym forum, jak zwykle, cieszasie ze USA przezywa kryzys.

      Tak naprawde to wszystkie kraje go przezywaja tylko politycy to ukrywaja. W USA
      prasa jest na tyle uzyteczna ze ten kryzys uwypokla i dlatego wszyscy o tym
      wiedza i pisza. W innych krajach kryzys jest tajemnica, ale to wszystko wyjdzie
      na wierzch i bedzie dla Was wieka niespodzianka.

      • Gość: MuchomorTrucizna Re: Glupie te Wasze komentarze IP: *.eimperium.pl 16.12.08, 22:49
        Masz racje amerykaniec. Ludzie z forum nie potrafia zrozumiec ze np plan pomocy Obamy - jest jak diabli potrzebny, a ten 1 bilion to nie sa duze pieniadze. Kiedy kryzys zostanie pokonany to ameryka bedzie dalej w stanie przyjmowac rocznie 4 miliony emigrantow, juz ten wzrost populacji, pkb, i dochodow budzetow bez problemu pokryja ten 1 bilion dolarow.

        Kretyni pomnuzcie 40 milionow nowych emigrantow w ciagu 10 lat - niech kazdy da budzetowi po 10 tys dolarow rocznie na czysto! Ile to bedzie? Kilka Bilionow dolarow.

        Wiec wasze fantazje o upadku USA to bajeczki!

        A USA jest SWIETE - DZIEKI USA w swiat poszlo sporo dolarow, waluty pewnej! Taka waluta jest potrzebna III Swiatowi, ktora jest faktycznie wartosciowa, zacheca do inwestycji, do sprzedazy produktow, do pracy itd Naprawde nie rozumicie jak to dziala w III swiecie np Chiny?

        TO WLASNIE DOLAR NAKRECIL GOSPODARKE SWIATOWA W CIAGU OSTAtnich 8 lat - ZWIEKSZAJAC SWIATOWE PKB AZ DWOKROTNIE - TO DOLAR DOKONAL CUDU!!!!!! To WALUTA CUDowna i SWIETA.

        A wasze mialczenie to mialczenie glupcow!
      • Gość: autor Re: Glupie te Wasze komentarze IP: *.chello.pl 16.12.08, 22:52
        Prawda, powinnismy im dopingowc, by te zabiegi byly choc troche skuteczne, bo
        jak Stany padna, to medrcy z tego forum nie beda sie juz tak ochoczo usmiechac.
    • Gość: ada Historia nauczycielką życia... IP: *.eranet.pl 16.12.08, 22:45
      ... czy jakoś tak... Proponuję zajrzeć do historii wielkiego kryzysu, jednym z
      jego powodów były działania (czy właśnie brak działań) Fed. Znalazłam kiedyś
      cytat z ówczesnego szefa Fed, który twierdził coś takiego: "jeśli ludziom
      będzie ciężej to będą żyli bardziej moralnie". Cytat jest z pamięci, źródła nie
      pamiętam ale mogę poszukać). Więc zanim zaczniecie się obśmiewać to
      przypomnijcie sobie wielki Kryzys i jego przyczyny. I dramat milionów ludzi, nie
      tylko w USA. Polsce też się dostało i to mocno. Być może desperackie działania
      Fed spowodowane są dobrze obrobioną lekcją historii. i raczej życzyłabym USA
      powodzenia, bo ich porażka może oznaczać i naszą.
      • Gość: ff Re: Historia nauczycielką życia... IP: *.sotn.cable.ntl.com 16.12.08, 22:59
        nie wiedzialem ze w polsce moze byc jeszcze gorzej niz jest
        • Gość: ada Re: Historia nauczycielką życia... IP: *.eranet.pl 16.12.08, 23:07
          Niż jest? Daj spokój. Jeszcze całkiem niedawno było gorzej. Przypomnij sobie
          chociażby poziom bezrobocia. I oby to nie wróciło.
      • Gość: wojciech Re: Historia nauczycielką życia... IP: *.aster.pl 16.12.08, 23:47
        Są tacy, którzy twierdzą, że to FED swoim działaniem właśnie doprowadził w
        latach 20 do wielkiego kryzysu, napędził wtedy niskimi stopami bańkę giełdową
        (analogicznie jak teraz bańkę w nieruchomościach). A to czy potem coś robił czy
        nie, to jest sprawa wtórna. Siły ekonomiczne są trochę jak siły natury, nawet
        potężny FED jest okruchem w konfrontacji z wolnym rynkiem, który dąży do
        zniwelowania olbrzymiej nierównowagi będącej skutkiem interwencji FED i rządu
        USA w 2001 po pęknięciu bańki dot com. To wtedy powinna być recesja. Zamiast
        małej recesji wtedy, będzie większa teraz, próbują zrobić to samo co wtedy tylko
        bardziej. Efektem tego może być tylko jeszcze większa recesja w stanach za kilka
        lat, i groźba dewaluacji dolara (niektórzy mówią że takie ryzyko występuje już
        teraz). A jeśli chodzi o Polskę... ludzie, nie pękajcie :-) Ci z nas, którzy
        pamiętają lata 80' wiedzą doskonale jak wygląda megakryzys. Tak, było do
        d.u.p.y, ale czy ktoś umarł z głodu (poza jakimiś patologiami)? Jak nie będzie
        żadnej wojny, to gorzej niż wtedy nie będzie... Co najwyżej z braku roboty sobie
        wyprodukujemy kolejny wyż demograficzny... Dla przeciętnego amerykanina taki
        kryzys to może i mini koniec świata, ale dla Polaka? Nie takie doły żeśmy
        przerabiali...
        • Gość: ada Re: Historia nauczycielką życia... IP: *.eranet.pl 17.12.08, 00:05
          tylko jeden komentarz. Fed "napędził" kryzys niskimi stopami czy właśnie
          podwyższeniem stóp procentowych i zmniejszeniem podaży pieniądza? Komentarze z
          którymi się spotkałam, dotyczącymi Wielkiego Kryzysu mówiły właśnie o braku
          reakcji Fed, a ta która miała miejsce dolała oliwy do ognia.
          I nie mylmy recesji z depresją.
          Pozdrawiam
          • nikodem_73 Re: Historia nauczycielką życia... 17.12.08, 00:27
            Bezpośrednią przyczyną było podniesienie stóp. To fakt. Lecz aby to zrobić to
            trzeba mieć z czego je podnosić.

            Jeśli za rok FED podniesie stopy procentowe (czym niemal natychmiastowo wywołby
            recesję) to będzie to początek kryzysu? Wg mnie nie. Początkiem było
            nieodpowiedzialne zachowanie Greenspana i Clintona po bańce dotcomowej.
      • nikodem_73 Re: Historia nauczycielką życia... 17.12.08, 00:22
        Nie do końca tak. PRZYCZYNĄ Wielkiego Kryzysu był FED.

        Ale od początku...

        Po pierwszej wojnie chcąc "rozbujać gospodarkę" FED spokojnie pompował sobie
        pieniądze pozwalając jej rozkręcać się ponad wszelki rozsądek. Banki uspokajane
        postawą FED dawały kredyty w zasadzie każdemu, a ludzie ci (w większości)
        kupowali za nie akcje (bo zysk ze wzrostu cen akcji spokojniutko wystarczał na
        procenty kredytu). Szczytem było udzielanie kredytów pod zastaw akcji, gdzie
        bank miał prawo sprzedać je w zasadzie kiedy chciał. Aż pewnego pięknego dnia...
        Już po tym jak FED, przerażony inflacją przebijającą 20% i faktem, że pucybuty
        handlują akcjami (a taka urban-legend), podniósł stopy procentowe... Wszystko
        pieprznęło. Banki, którym skończyła się kasa, a pożyczka z FED była droga
        zaczęły żądać zwrotu kredytów (tam gdzie mogły) i wyprzedawać akcje (tam gdzie
        mogły). Co generalnie powodowało, że kolejni kredytobiorcy nie bardzo mieli jak
        oddać kasę, bo kupili drogie akcje, które właśnie leciały w dół. Bank przejmował
        zatem akcje i je sprzedawał dobijając następnych. A FED tak sobie patrzył jak
        wszystko się rozpirza chcąc wprowadzić odrobinę zdrowego rozsądku w sferę
        "rynków finansowych". No a przynajmniej zatrzymać inflację.

        Co do tego fragmentu zgadzają się chyba i Austriacy i Monetaryści, a
        przypuszczam, że i Keynesiści nie wnosiliby większych sprzeciwów.

        Teraz dojdę do pierwszego akapitu, co do którego, jestem pewien, wielu będzie
        miało zastrzeżenia.

        Gdyby FED nie istniał; Gdyby nie było systemu rezerw cząstkowych (bo FED w końcu
        powstał po to aby przeciwdziałać bankructwom banków które miały w skarbcach
        mniej kasy niż w księgach) to do Wielkiego Kryzysu po prostu by nie doszło. Nie
        byłoby komu manipulować przy podaży pieniądza. Pewnie - bankructwa wśród firm by
        się zdarzały. Lecz w tym nie ma nic złego! Złe firmy upadają, dobre się
        rozrastają. Na tym to polega.
    • myslacyszaryczlowiek1 Ten system opiera się na wzroście konsumpcji 16.12.08, 22:50
      A ile można zjeść, mieć domów, samochodów i Bóg wie czego jeszcze, szczególnie
      jak czasy niepewne.
      Może czas przebudować te założenia oparte na ciągłym wzroście
      konsumpcji.Znacjonalizować banki śladem Hitlera który pomijając jego nienawiść
      do żydów potrafił rozruszać gospodarkę na niespotykaną skalę skoro stać go było
      na zawojowanie świata.
      Przestać nagradzać geszefciarzy którzy niczego nie tworząc nowego budują swoje
      fortuny ograbiając robotników, inżynierów i naukowców.
      Obłożyć akcyzą reklamiarzy którzy niczego nie wnoszą nowego tylko ogłupiają
      ludzi i podrażają produkt finalny nie pozwalając podatnym ludziom na racjonalny
      wybór.
      • Gość: verbum Re: Ten system opiera się na wzroście konsumpcji IP: 84.38.27.* 16.12.08, 23:33

        myslacyszaryczlowiek1 napisał:

        > Znacjonalizować banki śladem Hitlera który pomijając jego nienawiść
        > do żydów potrafił rozruszać gospodarkę na niespotykaną skalę skoro >stać go było
        > na zawojowanie świata.

        Ale ty koleś baran jesteś to poezja po prostu!!!
        Że łatwo nakręcić gospodarkę wysiłkiem wojennym nietrudno wie każde dziecko!
        W końcu po to między innymi było całe to zamieszanie z 9/11, żeby gospodarka jeszcze parę latek pochodzila na pełnych obrotach.
        Obniżenie stóp procntowych do poziomu 1% było próbą uniknięcia bańki dotcom'owej z 2000r. Do tego trochę wojny i spokojnie starczyła na 8 latek!
        Ale nie oszukujmy się to sztuczne nakręcanie i hossa jest jak spychacz, który pcha przed sobą ciągle rosnącą górę zaległych bess. Prędzej czy później trzeba będzie się zmierzyć z konsekwencjami takiej polityki, konsumpcja, zwłaszcza na kredyt nigdy nie jest dobrym rozwiązaniem w dłuższej perspektywie.Ktoś już niedługo zacznie żądać spłaty tego długu, choć ja osobiście jestem głęboko przekonany, że ameryka nie ma najmniej ochoty ich spłacać i prędzej dojdzie do wysłania wojska do wierzycieli niż kasy...
        Cóż... rację ma zawsze ten z większym kijem w garści...
        • z_jak_zwirz Re: Ten system opiera się na wzroście konsumpcji 16.12.08, 23:36
          niestety masz racje. wlasnie mozemy byc w momencie, ktory bedzie pod koniec
          wieku wspominany, jako najwieksza katastrofa gospodarcza stulecia, a jesli
          pociagnie za soba wojny - to wspomnienia beda jeszcze mniej wesole.
        • Gość: verbum Re: Ten system opiera się na wzroście konsumpcji IP: 84.38.27.* 16.12.08, 23:42
          >Obniżenie stóp procntowych do poziomu 1% było próbą uniknięcia >bańki dotcom'owej z 2000r.

          Oczywiście było próbą uniknięcia recesji wynikłej z pęknięcia bańki dotcom'owej.
          Wynikiem było szaleństwo upitej do nieprzytomności pieniądzem gospodarki światowej - każdy, kto uważa ten okres za dowód na genialną słuszność idei rozwoju poprzez konsumpcję ma intelekt chomika i dalekowzroczność Łyska z pokładu idy.
          • Gość: aspa prosze o rade, a nie durny komentarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.08, 23:48
            ostatnia nadzieja,ze ktos sie pojawi rozsadnie myslacy

            mozecie napisac jak to sie przelozy na kredyt zaciagniety w USD?
            wahania waluty. wiem,ze to zlozone sprawy, ktore czesto nie sa
            mozliwe do przewidzenia, ale prosze o jakies komentarze co sadzicie

            wlasnie zaciagnelam kredyt w USD :)
            • nikodem_73 Re: prosze o rade, a nie durny komentarz 17.12.08, 00:34
              Zależy od kredytu. Na jak długo, na jakich warunkach. Tak naprawdę nie da się
              udzielić jednoznacznej, sensownej odpowiedzi. Albo inaczej - ten kto takiej
              udzieli jest chyba idiotą. Gdybym znał kurs dolara w dowolnym okresie byłbym już
              teraz bardzo bogatym człowiekiem.

              To co robi pan Bernanke jest szaleństwem. Jeśli inne banki centralne nie podejmą
              podobnych kroków dolar zacznie spadać (może nie wobec złotówki, ale wobec np.
              euro). Ale spodziewałbym się raczej jakiegoś malowniczego ruchu ze strony EBC.
              Status quo należy utrzymać za wszelką cenę :>
              • marszal80 Re: prosze o rade, a nie durny komentarz 18.12.08, 13:53
                nikodem_73 czy ty czasen nie pracujesz w bankowosci, albo na jakiejs
                ekonomicznej katedrze ??
                swoja droga dziwi mnie postawa szefa fedu, gdzies kiedys czytalem ze
                jest wybitnym ekspertem od wielkiego krachu lat 30, czyli posiada
                wiedze o przyczynach i skutkach, a swoimi dzialaniami wpisuje sie w
                powielanie bladow ktore ostatecznie zbankrutowaly w latach 70,
                widocznie presja spoleczna jest tak wielka iz nie jest w stanie sie
                jej przeciwstawic
                • nikodem_73 Re: prosze o rade, a nie durny komentarz 18.12.08, 15:40
                  Nie. :) Jestem jedynie analitykiem w firmie IT robiącej (m.in.) dla banków. Nie
                  jestem ekspertem z ekonomii. Mam ogromne braki (szczególnie jeśli chodzi o
                  operacje finansowe i cudawianki z tym związane). Jednakże podczas studiów miałem
                  wykładowcę (keynesista jak malowanie), który w ramach "poszerzania horyzontów"
                  proponował czytać Rothbarda, Misesa i Hayeka. Jak to wtedy ujął "Wg mnie panowie
                  ci nie mają racji. Ale mogę też się całkowicie mylić, a wtedy warto by było
                  abyście wiedzieli, że oprócz monetarystów i keynesistów istnieje coś jeszcze". I
                  tak mi zostało ;)

                  A pan Bernanke kurczowo trzyma się analizy Friedmana nt. przyczyn kryzysu
                  (poniekąd słusznych) i za wszelką cenę nie chce dopuścić do deflacji. Nawet
                  jeśli ceną ma być hiperinflacja. Sam obawiam się tylko, że lekarstwo może być
                  gorsze niż choroba.

                  A a'propos noblistów wypowiadających się nt. działalności pana Bernanke to jest
                  bardzo sympatyczny wpis:

                  kryzys.mises.pl/2008/12/16/russell-crowe-popiera-standard-zlota/

                  Wbrew tytułowi dotyczy pana Johna Nasha.
                  • marszal80 Re: prosze o rade, a nie durny komentarz 19.12.08, 11:11
                    ja "niestety" nie mialem przyjemnosci posluchac na wykladach
                    wyznawcow keynsa, raczej byli to przedstawiciele przeciwnego obozu,
                    moze stad moje monetarystyczne odchylenie
                    swoja droga odswierzenie wiedzy makroekonomicznej rowniez by sie
                    przydalo :)
                    pozdr.
                    • nikodem_73 Re: prosze o rade, a nie durny komentarz 19.12.08, 12:11
                      Szczerze? Nic straconego ;) Monetaryści, czy Keynesiści - jedni i drudzy święcie
                      wierzą, że gospodarką da się sterować ręcznie. Jedni i drudzy uchwycili się
                      MV=PT i tylko przepychają się w twierdzeniach jaki sposób sterowania jest
                      lepszy. Zupełnie przy tym nie zauważają, że cała makroekonomia to zbiór
                      wskaźników - coś czym można coś MIERZYĆ, ale sterowanie jest co najmniej trudne.

                      Wyobraź sobie, że gospodarka to wyścig samochodowy. Ale można ocenić jego
                      prędkość - nie za pomocą radaru lecz za pomocą licznika mierzącego prędkość
                      wiatru i wskaźnika uśrednionej temperatury płynu hamulcowego. A Monetaryści i
                      Keynesiści kłócą się w mediach jak należy kierować, na podstawie tych parametrów
                      zamiast dać kierowcom spokój.
        • Gość: wojciech Re: Ten system opiera się na wzroście konsumpcji IP: *.aster.pl 16.12.08, 23:53
          Taa... Hitler owszem i rozbujał gospodarkę Niemiec, ale nim to wszystko dupło,
          jak każde tego typu bujanie, zdążył rozpętać wojnę...
          Recesję, która by pewnie nadeszła zamienił na II wojnę światową...
          Super rozwiązanie... miejmy nadzieję, że nikt z obecnych wielkich, szczególnie z
          północnego wschodu nie wpadnie na ten sam genialny pomysł...
          • Gość: aspa Re: Ten system opiera się na wzroście konsumpcji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.08, 00:23
            o brawo, wróćmy w ogóle do Mieszka I w komentarzach, żeby pokazac
            jak duzo wiemy...

            ale widac na pytanie o konkrety to juz zapada cisza...
            • pawel-l Re: Ten system opiera się na wzroście konsumpcji 18.12.08, 19:07
              Aspa,
              Jeśli sprawdzą się prognozy R.Pretchtera (a ostatnio się sprawdzają)
              to czeka na 6-8 lat depresji i deflacji cen. Ubocznym tego efektem będzie wzmacnianie się dolara (wbrew obiegowym opiniom).
              Więc ja bym był ostrożny z braniem kredytu e dolarach.
              Chyba już lepsze na kredyt jest euro, do którego nikt nie ma zaufania (poza naszymi politykami) i może się rozpaść strefa euro.
              • Gość: aspa Re: Ten system opiera się na wzroście konsumpcji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.08, 22:25
                dzieki :)
                bede zatem trzymac kciuki zeby sie prognozy nie sprawdzily.
                albo najzwyczajniej w swiecie przewalutuje kredyt :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja