Dodaj do ulubionych

"Efekt szminki" ukazuje prawdziwą twarz recesji

IP: *.gprs.plus.pl 27.12.08, 11:51
Wiadomo że jak facet traci pracę to blondynka widząc to bierze jego karte kredytową i natychmiast leci do salonu wydać ostatnią kasę. Do tego nie potrzeba badań
Obserwuj wątek
      • Gość: anoba Re: "Efekt szminki" ukazuje prawdziwą twarz reces IP: *.icpnet.pl 29.12.08, 00:49
        Cały ten kryzys to dziwna rzecz - spodziewałem się i doceniam jego rolę
        stymulującą czyli nowe rozdanie kart - coś się sprawdzi coś nie. Skoro nic się
        nie sprawdza to czy globalna kraina dostatku i powszechnego dobrobytu jest
        możliwa? Bynajmniej w teorii powinna. Jaka jest recepta na sukces świata w
        teorii. Gdzie się kończy ekonomiczne mikro a gdzie zaczyna makro.
    • niestaly_czytelnik Koniunktura, recesja, koniunktura, rececja, .... 27.12.08, 17:25
      Dobrze się przespać z pytaniem co to jest kryzys, prosperity, hossa,
      bessa, dlaczego są cykliczne i skąd się biorą.

      Większość z nas uważa, że podczas koniunktury wszyscy zyskują,
      podczas recesji - wszyscy tracą, a cykle koniunkturalne biorą się
      same z siebie, tak jak pływy morskie czy pory roku. Ale jest
      inaczej. Mamy takie coś jak instrumenty pochodne, które pozwalają
      zarabiać nie tylko na wzrostach ale i na spadkach wartości
      instrumentów bazowych. Zarabiają na nich głównie tzw. rekiny, ale i
      indywidualni gracze też mają taką możliwość. Jedynym zagrożeniem dla
      zysków jest stabilizacja, czyli trend boczny, bo nie pozwala
      zarabiać ani na wzrostach ani spadkach, a opłaty transakcyjne trzeba
      ponosić. No więc, w skali świata, odgina się tę strunę raz do góry,
      raz w dół, żeby tylko nie było stabilizacji. Cała zabawa oczywiście
      kosztem tych co tracą w recesji.
      Kto kreuje cykle koniunkturalne? Otóż wg tzw. szkoły austriackiej
      (von Hayek, von Mises) czynią to banki centralne, produkując
      pieniądz fiducjarny, czyli nie mający pełnego realnego pokrycia.
      Pieniądz taki powstaje w wyniku stymulowania akcji kredytowej. W
      pewnym momencie, na komendę "cała wstecz" podnoszone są stopy
      procentowe i akcja kredytowa zamiera - przedsiębiorstwa nie mają
      kredytu i nie inwestują, zwalniają część załogi, zwolnieni albo
      przynajmniej bojący się zwolnienia ograniczają konsumpcję i dalej
      już wiemy. Wszystko to nie byłoby oczywiście możliwe na taką skalę
      bez aspektu psychosocjologicznego, o czym również mówi szkoła
      austriacka. Tu do akcji wkraczają tyralierą media - mówią, straszą,
      analizują, pokazują, udowadniają - jak to jest źle. Wykorzystują
      parę powszechnie znanych trików manipulacyjnych, m.in. "społeczny
      dowód słuszności" i "samospełniąjącą się przepowiednię". I szafa
      gra. Od prawie stu lat. Dla Sorosa, Buffeta, Rockefellera, JP Morgan
      i setek podobnych.

      Na chłopski rozum - co Polskę obchodzi producja i zatrudnienie w
      Stanach? Nitki ekonomiczne łaczące nasze kraje są przecież wątłe,
      wymiana handlowa skromna... Znów efekt psychosocjologiczny. Mówią
      wam "Stany pierdnęły - wy macie grypę" - g...no prawda - chodzi
      tylko o to, żebyście w to uwierzyli, a dalej to już samo pójdzie...














      • koxiarz Re: Koniunktura, recesja, koniunktura, rececja, . 27.12.08, 20:12
        niestaly_czytelnik napisał:

        > Dobrze się przespać z pytaniem co to jest kryzys, prosperity, hossa,
        > bessa, dlaczego są cykliczne i skąd się biorą <...> Na chłopski rozum - co Polskę obchodzi producja i zatrudnienie w
        > Stanach? Nitki ekonomiczne łaczące nasze kraje są przecież wątłe,
        > wymiana handlowa skromna... Znów efekt psychosocjologiczny. Mówią
        > wam "Stany pierdnęły - wy macie grypę" - g...no prawda - chodzi
        > tylko o to, żebyście w to uwierzyli, a dalej to już samo pójdzie...

        Widzę kolejnego zwollennika teorii spiskowej. Według mnie to nie jest żaden spisek, tylko niestety głupota ludzka. Jeżeli mnie nie stać na kredyt to go ni ebiorę, nawet gdyby wpychali mi go siła(patrz karty kredytowe). Poza tym uważam, że mozna spokojnie regulować poziom swoich wydatków w czasie, właśnie poprzez mechanizm kredytów i depozytów, a kwestią jest jedynie odpowiedni poziom tejże ekspansji kredytowej. Niestety, banki centralne sa pod ciągłą presją by obnizać stopy, gdyż polityków interesuje jedynie krótkoterminowy efekt. Wystarczy zresztą rzucić okiem na nagonkę na Balcerowicza, za "schłodzenie gospodarki" (z innej beczki: ciekawa jestem co zrobi PiS, gdy okaże się że ich wybraniec Skrzypek jeszcze bardziej zarżnął polska gospodarkę), a ja natomiast jestem zwollennikiem zasady ostrożności nawet kosztem dynamiki wzrostu PKB, gdyż uważam, że najgorsze dla aktywności ekonomicznej są gwałtowne zmiany koniunktury. W dłuższym okresie lepiej kręcić się ze średnim tempem, niż raz szybko przeć do przodu, a potem dostawać zadyszki (wyobraźcie sobie maratończyka "biegnącego interwałami").

        PS. Twoja teoria traci sens, gdy weźmie się pod uwagę, że przy pomocy tych owianych złą sławą instrumentów pochodnych można równie skutecznie zarabiać przy trendzie bocznym, gdyż wystarczy zagrać pod niską zmienność(jest wiele tego typu strategii opcyjnych, a można o nich przeczytać w każdym podstawowym podręczniku na temat instrumentów pochodnych). Brak rozsądku i ostrożności(weź pod uwagę, że nadmierna ekspansja kredytowa w USA była w dłużej wynikiem presji polityków i władz na banki), również normalnych ludzi jest własnie główną przyczyną kryzysów, choć musze przyznać ci rację jeśli chodzi o rolę mediów w zaostrzaniu skali problemów, gdyż one po prostu pasą sie na złych ale głośnych newsach(w żadnych mediach polskich nie widziqałem żadnej rzetelnej analizy kryzysu, a jedynie "czytadła")
      • Gość: miś miałbyś racje gdyby nie.... IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.12.08, 23:14
        Gdyby nie to, że to nasze banki zaczęły wcześniej brać przykład z banków
        amerykańskich a społeczeństwo uwierzyło w swoje możliwości tak, jak uwierzyło
        społeczeństwo amerykańskie, wieś zebździło się najpierw tam a potem tu. Media
        jedynie przyspieszyły nieuchronną padakę po tej stronie oceanu.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka