Emeryci z deszczu pod rynnę

IP: *.3s.pl 05.01.09, 22:10
spadajcie dziady z rządu, wypowiada sie Pani z Lewicy...przez 10 lat żaden
rząd nic nie zrobił by emeryci mieli godne emerytury i jeszcze maja czelność
sie wypowiadać o pracy NIE AKWIZYTORÓW głaby jedne tylko przedstawicieli
ubezp-finansowych, akwizytorzy sprzedaja długopisy tak na marginesie...ZUS tez
głaby nawet nie mają prawa sie wypowiadac ...niech tak zmnienia ustawe by
emerytury byly wieksze...a OFE ING jest najlepsze...wyniki w krotkim terminie
sa malo istotne bo oszczedza sie do emerytury przez 30 lat i wiecej...
    • Gość: jklds Re: Emeryci z deszczu pod rynnę IP: *.gprs.plus.pl 05.01.09, 22:18
      Jasne że wycyckają przyszłych emerytów
      • 4v o ile taniej by było... 06.01.09, 03:25
        ... obowiązek odkładania na lokatę emerytalną. banki co najwyżej konkurują ze
        sobą, który da lepszą lokatę. żadnych prowizji dla darmozjadów, tylko lokata, z
        grubsza na takich samych warunkach jak zwykła lokata. tyle że obowiązkowa i
        emerytalna.

        OFE to piramida finansowa, nic więcej. i stado darmozjadów żerująca na masach.
        najwięcej oczywiście kto? ano, obcy kapitał.

        a jaka z tego będzie emerytura? żałosna. dla średnio-zarabiających to będzie
        odpowiednik może dzisiejszych 500zł (licząc siłę nabywczą). sensowne emerytury
        dostaną zarabiający dziś +10tyś miesięcznie, tylko akurat dla nich to też będą
        psie pieniądze. więcej zgromadzą we własnym zakresie, we wszystkim czym się da
        (3 filar, lokaty, akcje, dzieła sztuki, nieruchomości).

        • Gość: ronin Bo OFE to jedno wielkie oszustwo IP: *.adsl.inetia.pl 06.01.09, 09:38
          którego celem jest dostarczenie instytucjom finansowym stałego napływu supertaniego kapitału, na którym zarabiają krocie. Cała prawda o OFE!
          • Gość: 4g63 Re: Bo OFE to jedno wielkie oszustwo IP: 213.77.0.* 06.01.09, 09:46
            to po h*j im płacicie?
            • Gość: Krzysztof Re: Bo OFE to jedno wielkie oszustwo IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.01.09, 11:09
              1.Swego czasu gdy tworzono system II filaru mówiono o wielu prawach
              ich członków, które dziś zostały "zlikwidowane". M.in. dziedziczenie
              zgromadzonych składek. Nie było mowy wtedy o skali wysokości opłat.
              I.t.d.
              2.Dziś Pan Tusk i jego ludzie w nosie mają, że opłaty "za
              zarządzanie" idą w zasadzie na te premie agentów wyłuskujących
              klientów innych OFE. I JUŻ CHOĆBY Z TEJ RACJI POWINNO SIĘ JE
              DRASTYCZNIE ZMNIEJSZYĆ!!! No ale skoro raz za razem ludzie z różnych
              rządów lądują na posadach w OFE...Przykładem może być pani która
              jest szefową izby OFE pani Lewicka. Wcześniej eks minister finansów
              Bauc.
              3.Opłaty te pobierane są za zarządzanie i mają sie nijak do wyników
              finansowych. Zaś izba OFE (której ekspertem jest pan Góra) ma w
              nosie przekłamania np. ING OFE w jej reklamach.
              4.Nawet "niezależne sądy" pt. Sąd Najwyższy wydają orzeczenia sensu
              stricte polityczne w tej sprawie. Była już rozpatrywana sprawa
              jednej osoby która nie chce w ogóle być członkime OFE...
              5. Mimo ewidentnych oszustw różnych rządów, zmiany zasad w toku
              motywowanej koniecznością zapewnienia środków na wypłaty świadczeń
              (patrz dziedziczenie zgromadzonych środków, gdzie mimo poprzedniego
              stanowiska że właścicielem środków jest ubezpieczony dziś mówi sie
              że właścicielem jest system) nikt kto nawet dobrowolnie zdecydował
              sie wstąpić do OFE nie moze z niego wyjść.

              Ot i Polska jako państwo prawa...
              • Gość: ronin Chyba mają nas za bezmózgów IP: *.adsl.inetia.pl 06.01.09, 11:16
                bo żaden normalny człowiek nie uwierzy w zapewnienia, że korzystne dla niego jest kiedy firma najpierw pobiera 7% od przekazywanej kwoty, a potem inwestuję tak pomniejszoną kwotę i wypracowuje zysk 3% ! to jest dopiero paranoja.
                Inną sprawą jest dziedziczenie kapitału.... właśne tym miało się to różnić od zusu. Nic więc dziwnego, że ludzie wycofują kasę i z III filaru, bo jaką mają pewność, że i tam ich nie okradną ostatecznie?
              • arfer Re: Bo OFE to jedno wielkie oszustwo 06.01.09, 11:21
                Gość portalu: Krzysztof napisał(a):

                > 1.Swego czasu gdy tworzono system II filaru mówiono o wielu prawach
                > ich członków, które dziś zostały "zlikwidowane". M.in. dziedziczenie
                > zgromadzonych składek. Nie było mowy wtedy o skali wysokości opłat.
                > I.t.d.

                AKtywa OFE są dziedziczone, o dziedziczeniu emerytur nikt nigdy nie wspomniał jako obligo. Była rozważana jedna z form wypłat, ale - o czym mało kto wie - dziedziczenie oznacza niższą wysokość emerytury, bo wyższe ryzyko instytucji je wypłacającej (niezależnie od tego, czy będzie to ZUS, ZE czy jakakolwiek inna - ryzyko jest to samo).

                > 2.Dziś Pan Tusk i jego ludzie w nosie mają, że opłaty "za
                > zarządzanie" idą w zasadzie na te premie agentów wyłuskujących
                > klientów innych OFE. I JUŻ CHOĆBY Z TEJ RACJI POWINNO SIĘ JE
                > DRASTYCZNIE ZMNIEJSZYĆ!!! No ale skoro raz za razem ludzie z różnych
                > rządów lądują na posadach w OFE...Przykładem może być pani która
                > jest szefową izby OFE pani Lewicka. Wcześniej eks minister finansów
                > Bauc.

                Jeśli już to prowizje od składki. Opłaty za zarządzanie w OFE celowo zostały ułożone na niskim poziomie (jeśli nie chcesz wierzyć - sprawdź, ile x wyższe są w zbliżonych funduszach inwestycyjnych).

                > 3.Opłaty te pobierane są za zarządzanie i mają sie nijak do wyników
                > finansowych. Zaś izba OFE (której ekspertem jest pan Góra) ma w
                > nosie przekłamania np. ING OFE w jej reklamach.

                I dlatego powinny zostać wprowadzone instrumenty w większym stopniu uzależniające, premiujące wyższą opłatę od lepszych niż konkurencja wyników.


                > 4.Nawet "niezależne sądy" pt. Sąd Najwyższy wydają orzeczenia sensu
                > stricte polityczne w tej sprawie. Była już rozpatrywana sprawa
                > jednej osoby która nie chce w ogóle być członkime OFE...

                Bzdura. Kiedyś był ZUS, który był powszechną częścią systemu, dziś taką samą częścią jest ZUS i OFE. Dlatego SN odrzucić bezsensowny pozew i każdy inny sąd zrobiłby identycznie. Czy filarów w podstawowym systemie byłoby 5 czy 49, nie ma znaczenia - w każdym kraju podstawowy system emerytalny jest obligatoryjny i powszechny.
                Też wolałbym sam zadbać o swoją emeryturę i najchętniej też nie płacić składki zdrowotnej, bo o zdrowie także muszą zadbać zwykle indywidualnie.

                > 5. Mimo ewidentnych oszustw różnych rządów, zmiany zasad w toku
                > motywowanej koniecznością zapewnienia środków na wypłaty świadczeń
                > (patrz dziedziczenie zgromadzonych środków, gdzie mimo poprzedniego
                > stanowiska że właścicielem środków jest ubezpieczony dziś mówi sie
                > że właścicielem jest system) nikt kto nawet dobrowolnie zdecydował
                > sie wstąpić do OFE nie moze z niego wyjść.

                A kto i gdzie twierdził, że z OFE można "wyjść" ? Może spróbuj w pierwszej kolejności wycofać się z I filara, z ZUS ? Rozumiesz, co oznacza powszechny i obowiązkowy system ?




                >
                > Ot i Polska jako państwo prawa...
                • Gość: ronin A czy ty rozumiesz różnicę między IP: *.adsl.inetia.pl 06.01.09, 11:40
                  systemem obowiązkowym, a źle skontruowanym lub jak woli kolega wyżej zrobionym tak że korzyści mają z niego wyłącznie OFE?
                  • arfer Re: A czy ty rozumiesz różnicę między 06.01.09, 11:53
                    Widzę wady systemu. I wiem także, że stary system był potencjalnym bankrutem dzięki demografii i dzięki przyznanym na wyrost przywilejom. Dla przypomnienia - jeszcze na początku lat 80-tych łączna składka ZUS była prawie 3x niższa niż obecnie, a w 1998 roku, gdyby nie wprowadzono zmian, musiałaby zostać znów podniesiona. FUS od 1991 roku się nie bilansował bez gigantycznej dotacji budżetowej.

                    OFE mają wady - i zgadzam się, że powinno się zmniejszyć opłaty od składki (przy okazji wprowadzając system centralnej informacji i akwizycji, jak docelowo w ZE), uzależnić opłaty za zarządzanie w większym stopniu od wyników, ale także poluzować wreszcie limity, by OFE zaczyły realnie tymi środkami zarządać. W przyszłym roku wreszcie (o 5 lat za późno) zostaną wprowadzone dodatkowe rodzaje funduszy, o zróżnicowanej strategii inwestycyjnej.

                    • Gość: ronin Mniej więcej się zgadam, ale IP: *.adsl.inetia.pl 06.01.09, 11:59
                      Co do np. twojej krytyki kolegi, za fakt że chciałby aby możliwe było dziedziczenie składek przeczytaj sobie o zasadach na jakich to następuje
                      "Oszczędności II filaru mogą po naszej śmierci zostać przekazane najbliższej rodzinie. Takie rozwiązanie jest jednak dopuszczalne tylko wówczas, gdy śmierć ubezpieczonego nastąpi po przyznaniu emerytury, ale nie później niż w ciągu trzech lat od uzyskania świadczenia. Oznacza to, że gdy umrzemy po trzech latach i jednym dniu od uzyskania emerytury, wszystkie oszczędności w II filarze przepadają. Jeżeli zgon nastąpi wcześniej, wówczas zgromadzony kapitał przechodzi na małżonka lub wskazanych spadkobierców."
        • arfer Re: o ile taniej by było... 06.01.09, 11:15
          To nie jest rozwiązanie. Żaden system oparty tylko o obligacje czy lokaty nie zapewni godnej emerytury z prostego powodu - w perspektywie 20-30-40 lat 10 czy choć 5 % oprocentowanie średnie lokat można włożyć między bajki. A większość zgromadzonego kapitału to będą zyski, nie - wpłacany kapitał.

          Rozwiązaniem, które mogłoby uprościć i potanić nieco system (i wybić OFE z ręki argument, że prowizje muszą być wysokie itd) byłby centralny system akwizycji - informacja z ZUS.
          • Gość: Macho Re: o ile taniej by było... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.09, 13:04
            Z jednej strony kwestionujesz roczną stopę zysku na poziomie 5% z drugiej
            opowiadasz, że większość kapitału to będą zyski. A ja się pytam z czego, skoro
            dotychczasowa działalność OFE to nędza z bidą. Lokata z oprocentowaniem podlega
            działaniu procentu składanego a nie machlojek giełdowych. Oznacza to tylko tyle,
            że nominalnie można zarobić, ale nie można stracić.
            • arfer Re: o ile taniej by było... 06.01.09, 14:08
              Nie doczytałeś. Kwestionuję możliwość uzyskania takiej stopy zwrotu z lokat. W perspektywie 30-40 lat także z obligacji.

              Dlatego pewien udział instrumentów udziałowych jest konieczny.



              • Gość: miszczunio Re: o ile taniej by było... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.09, 20:16
                buahaha
                no pewnie zeby system emerytalny sie nie zapadl (chodzi i tak sie zapadnie-przy
                obecnych tendencjach nie ma innej rady) to jest konieczny udzial pewnych
                "instrumentów" - wiecej dzieci nam potrzeba a nie jakies pitolenia o
                instrumentach, aktywach, zakładach emerytalnych, funduszach zrownowazonych
                ludzie w dzieci inwestujcie zeby was na starosc utrzymały, a nie w tych
                darmozjadow z "rynkow finansowych" ktorzy na Wall street pokazali juz jak
                zohydzic ludziom pojmowanie slowa "liberalizm" a teraz sie zajma "naprawianiem"
                systemu co polegac bedzie na jeszcze wiekszym dojeniu zwyklego podatnika
                • arfer Re: o ile taniej by było... 06.01.09, 23:14
                  Pitoleniem jest wiara, że każda rodzina będzie znów miała po 5-6 dzieci. Albo naiwny brak wiedzy, że drugą stroną demografii z najlepszych lat systemu był niski wiek umieralności, ergo - krótki okres pobierania emerytur.

                  Dla skrajnego przykładu - w pierwszym publicznym systemie, Bismarcka, ok. 1,2 % pracowników w ogóle dożywało emerytury. A w Polsce jeszcze w latach 60-tych na 1 emeryta przypadało 6-7 pracujących i odprowadzających składki.

                  Piszesz o Wall Street - OK, Ameryka żyła ponad stan i dziś płaci rachunki. Z powodu globalizacji częścią tych rachunków bezpośrednio zostały obciążone inne państwa, ale akurat nie Polska. Polska odczuwa pośrednie skutki - zmniejszenie eksportu, mniejsze inwestycje zagraniczne, ogólne spowolnienie, problem plasowania nowych IPO itd.
                  • Gość: miszczunio Re: o ile taniej by było... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.09, 17:27
                    nie trzeba 5-6 wystarczy troje:)
                    I kazda rodzina z powodzeniem te troje dzieci moglaby miec, ale jak od dochodow
                    rodzicow odliczy sie wydatki na:
                    -dochodowy
                    -vat
                    -akcyze
                    -zus
                    -ofe
                    -inne podatki i parapodatki (abonament rtv, oplata za wymiane dowodow,oplaty
                    skarbowe itp.)
                    to sie okazuje ze nie bardzo starcza na pieluchy
                    Tak wiec zostaje jedno, gora dwoje dzieci

                    Piszesz arfer ze to pitolenie, a powiedz mi kto na te terazniejsze inwestycje
                    OFE czyli obligacje, akcje czy inne papiery wartosciowe bedzie w przyszlosci
                    musial zarobic?? no przeciez przyszle pokolenia. Czlowiek na emeryturze
                    potrzebuje miesa, mleka czy butów a nie akcji PKN Orlen. Tak wiec przyszla
                    emerytura i tak bedzie zalezala od wysokosci PKB a nie tej mitycznej "stopy
                    zwrotu" wypracowanej przez OFE. Na razie te "zyski" sa jedynie wirtualne. A
                    wzrost PKB moga jedynie zagwarantowac pracujace pokolenia mlodych ludzi. Tak
                    wiec wszystko znowu rozbija sie o demografie
                    Chcialoby sie rzec "idzcie i rozmnazajcie sie abyscie zapelnili ziemie" ale przy
                    obecnej stopie panstwowego fiskalizmu to chyba glos wolajacego na puszczy...
                    • Gość: arfer Re: o ile taniej by było... IP: *.238.82.2.ip.airbites.pl 07.01.09, 22:11
                      > nie trzeba 5-6 wystarczy troje:)
                      > I kazda rodzina z powodzeniem te troje dzieci moglaby miec, ale jak od dochodow
                      > rodzicow odliczy sie wydatki na:
                      > -dochodowy
                      > -vat
                      > -akcyze
                      > -zus
                      > -ofe
                      > -inne podatki i parapodatki (abonament rtv, oplata za wymiane dowodow,oplaty
                      > skarbowe itp.)
                      > to sie okazuje ze nie bardzo starcza na pieluchy
                      > Tak wiec zostaje jedno, gora dwoje dzieci
                      >

                      Tak, bo skala danin publicznych i podatków musi być tak znaczna, bo kiedyś państwo nierozsądnie, ponad miarę, podjęło zobowiązań (w postaci np. wcześniejszych emerytur), których nie było w stanie udźwignąć (w tym przypadku ze składek do ZUS) ,więc dopłacało z podatków - coraz większych.

                      Taka jest właściwa kolejność. Także jestem zdania, że w pewnej perspektywie zmniejszenie podatków oznacza większe możliwości choćby w zakresie demografii. Po to zresztą zmiana systemu i (niestety) przerzucenie pewnych elementów ryzyka (system zdefinowanej składki zamiast zdefiniowanego świadczenia) na emerytów, by nie musieć podnosić składek i podatków, bo byłoby nie do uniknięcia.


                      > Piszesz arfer ze to pitolenie, a powiedz mi kto na te terazniejsze inwestycje
                      > OFE czyli obligacje, akcje czy inne papiery wartosciowe bedzie w przyszlosci
                      > musial zarobic?? no przeciez przyszle pokolenia. Czlowiek na emeryturze
                      > potrzebuje miesa, mleka czy butów a nie akcji PKN Orlen. Tak wiec przyszla
                      > emerytura i tak bedzie zalezala od wysokosci PKB a nie tej mitycznej "stopy
                      > zwrotu" wypracowanej przez OFE. Na razie te "zyski" sa jedynie wirtualne. A
                      > wzrost PKB moga jedynie zagwarantowac pracujace pokolenia mlodych ludzi. Tak
                      > wiec wszystko znowu rozbija sie o demografie
                      > Chcialoby sie rzec "idzcie i rozmnazajcie sie abyscie zapelnili ziemie" ale prz
                      > y
                      > obecnej stopie panstwowego fiskalizmu to chyba glos wolajacego na puszczy...

                      Zgoda, że obligacje to w pewnym sensie rolowanie długu. Tyle, że proporcja obligacji i akcji (upraszczając) miała się zmieniać, a limity - zmniejszać.

                      Giełda jest - w pewnym sensie - odzwierciedleniem całej gospodarki. Więc jeśli zakładasz, że w dłuższym czasie na giełdzie się nie zarobi, to wieszczysz jakieś ekonomiczny Armageddon.. Japonia ostatnich lat to wyjątek od reguły, nie reguła.


                      • Gość: miszczunio Re: o ile taniej by było... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.09, 18:27
                        nie wieszcze zadnego ekonomicznego armagedonu
                        to po prostu trzezwa ocena sytuacji
                        jezeli spada populacja to spada liczba konsumentow gotowych kupic jakies towary.
                        Ponadto tym istniejacym konsumentom spada sila nabywcza poniewaz efekty ich
                        pracy sa obciazane coraz wiekszymi daninami:
                        - na rzecz panstwa, aby splacic gigantyczny dlug publiczny (wlasciwie tylko
                        odsetki od tego dlugu)
                        -na rzecz starzejacych sie niepracujacych pokolen w postaci wyplacanych im emerytur
                        jezeli jest wiec coraz mniej konsumentow mocno poobijanych przez rozbuchany
                        panstwowy fiskalizm to kurczy sie popyt.
                        jesli kurczy sie popyt to spada produkcja.
                        jesli spada produkcja to maleja zyski producentow a wiec takze firm notowanych
                        na gieldach.
                        a jesli maleja zyski to nie ma racjonalnego uzasadnienia zeby akcje tych firm
                        osiagaly ksiezycowe wyceny
                        Probke tego mielismy przez ostatnie 2 lata - papiery spolek bily rekordy, ale
                        byly to wartosci wirtualne, ktore teraz wracaja do normalnego poziomu
                        Powtarzam jeszcze raz-jesli chcemy ratowac obecny system przed zapadnieciem sie
                        w otchlan to niezbedna nam jest bomba demograficzna
                        • arfer Re: o ile taniej by było... 08.01.09, 19:36
                          Nierealne. Zresztą - to rozwiązanie, które i tak kiedyś się wysypie - zakłądające, że w każdym czasie na każdego pobierającego świadczenie będzie przypadało kilkoro opłacających składki. Biorąc pod uwagę gigantyczną ilość emerytów za lat 10-20-30 (2 pokolenia wyży demograficznych) musielibyśmy się zamienić w króliki, by nadążyć ;)

                          • Gość: miszczunio Re: o ile taniej by było... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.09, 20:33
                            ok tylko niestety roznimy sie w filozofii podejscia do calego zagadnienia
                            ty dogmatycznie zakladasz ze musi istniec publiczny, obowiazkowy system
                            zabezpieczenia na starosc
                            ja natomiast chcialbym zeby mlode pokolenia "splacily" emerytow bo mamy wobec
                            nich zobowiazania a nastepnie zniesiony zostal ten nieefektywny, demoralizujacy
                            system.

                            Ponadto nie odniosles sie do glownego zarzutu:
                            jaka jest Twoja przeslanka ze przy spadajacej populacji, spadajacym popycie i
                            produkcji gielda bedzie generowala zyski pozwalajace np. OFE na osiagniecie
                            planowanej "stopy zwrotu"
    • Gość: asdf Emeryci z deszczu pod rynnę IP: *.chello.pl 05.01.09, 22:19
      ktos wie ile skasowac od agenta za zgode na przejscie do "jego" funduszu? skoro
      dostaja 700 zl to ze 400 powinni byc chetni odpalic pod stolem ? (sam chce
      zmienic fundusz)
      • Gość: koziol Re: Emeryci z deszczu pod rynnę IP: *.3s.pl 05.01.09, 22:31
        sory ja bym ci tyle nie odpalił, nie daje kasy za przejscie nikomu i
        nic...jezeli nie chcesz przejsc trudno...taka praca nie kazdy klient wyraza na
        to zgode...napisze dlaczego : jestem przedstawicielem ING co 3 miesiace mamy
        transfer klientów miedzy funduszami, w ciagu trzech miesiecy zmieniam fundusz
        średnio 30 klientom, zarabiam na tym (ostatnia wyplata) 7300 zł , policzcie ile
        wychodzi miesieczne by zyc za takie pieniadze - 2430 zł z groszami a wiec
        wychodzi od 1 klienta srednio 243 zł zarobku za przejscie...wiec jak mam odpalic
        400 zł ???
        2430 zł miesieczne to zarobek sredni 50% polaków.
        • Gość: aa Re: Emeryci z deszczu pod rynnę IP: 82.160.117.* 05.01.09, 22:38
          jedno "ale"..co mnie (i pewnie wielu innych) obchodzi ile ING zarobił w ciągu ostatnich 10 lat i że emerytura będzie za 30 lat. Fundusz można bezkarnie zmieniać co 2 lata więc tak naprawde liczy się obecna stopa zwrotu (za ostatni rok, 2 lata).
          Ja byłem 5 lat w ING póki faktycznie był jednym z najlepszych. Rok temu przenioseł się do Allianz i chyba zyskałem (dodatkowo Allianz jakiś cudem boskim jest w stanie się utrzymać za 4% prowizji). Za rok przeanalizuje sytuacji i może znowu gdzieś się przeniosę.

          PS. W swoich wywodach pomijam fakt, że emerytury w polsce to i tak jedna wielka ściema.
          • arfer Re: Emeryci z deszczu pod rynnę 06.01.09, 00:53
            :) Allianz inwestował przesadnie zachowawczo, co akurat w ciągu ostatnich 17 m-cy przekłada się na najmniejsze straty.
          • Gość: 4g63 Re: Emeryci z deszczu pod rynnę IP: 213.77.0.* 06.01.09, 09:49
            tak, zysiałeś, co najwyżej miano idioty,... jak można w ogóle wpłacać im oszczędności życia za obiecanki cacanki, w końcu was wszystkich przetrzepią wszystkie fundusze... taka karuzela będzie... wyssają z was prowizje a wam zostanie gwno, potem powiedzą że tak jest w umowie napisane
        • trasat Re: Emeryci z deszczu pod rynnę 05.01.09, 23:03
          Działalność OFE to odłożyna w czasie kompromitacja. Ciekawe czy
          autorzy tej idiotycznej (głównie ideologicznej) koncepcji kiedyś za
          to odpowiedzą. Czy też jak zwykle ukryją się w nowych partiach.
          • arfer Re: Emeryci z deszczu pod rynnę 06.01.09, 00:54
            Twierdzisz, że stary system - bankrut, do którego z moich i Twoich podatków co rok dokładamy kilkadziesiąt miliardów (nie licząc składek oczywiście) był OK ?
            • Gość: 4g63 Re: Emeryci z deszczu pod rynnę IP: 213.77.0.* 06.01.09, 09:50
              jeśli twoja logika ci to podpowiada, że to poprzedni autor postu miał na myśli, to współczuje tobie twojej rodzinie, a przedewszystkim twoim pieniądzom
              • arfer Re: Emeryci z deszczu pod rynnę 06.01.09, 11:24
                Moje pieniądze mają się nieźle, dzięki za troskę.

                Nowy system nie jest pozbawiony wad, ma ich wiele. Emerytury z różnych powodów nie będą tak wysokie, jak w starym - choć także wolałbym , by było inaczej.

                Nie zmienia to faktu, że irytuje mnie krytykowanie w czambuł wszelkich koncepcji bez jakiegokolwiek pomysłu na zmiany bądź z pomysłem w stylu likwidacja emerytur, rent, zasiłków itd (bo to za sobą ciągnie likwidacja ZUS i powszechnego systemu) w ogóle.

                I wolę w przyszłości otrzymać z nowego systemu kiepską emeryturę (i tak prowadzą działalność, więc nie oczekuję kokosów), bo środki zapewnię sobie sam, niż obawiać się tego, że moje składki i podatki zostaną podwyższone (a taka byłaby logika starego systemu).

                Pozdrawiam serdecznie :)
        • arfer Re: Emeryci z deszczu pod rynnę 06.01.09, 00:52
          Widzisz, są OFE, które za najbardziej wartościowe rachunki tyle płacą.

          Szkoda, że system akwizycji w te 10 lat uległ tak dalece idącej degeneracji..
        • trzy.14 Re: Emeryci z deszczu pod rynnę 06.01.09, 09:18
          > w ciagu trzech miesiecy zmieniam fundusz
          > średnio 30 klientom, zarabiam na tym (ostatnia wyplata).

          to znaczy, ze zmieniasz komus fundusz raz na 3 dni.
          pracujesz kilka godzin w tygodniu, wykonujesz bezsensowna prace, za ktora
          dstajesz srednia krajową.
          zycie jak w Madrycie!
          • Gość: 4g63 Re: Emeryci z deszczu pod rynnę IP: 213.77.0.* 06.01.09, 09:51
            problemem tego systemu jest tworzenie wirtualnych stanowisk tego typu, nic nie wytwarzają a żrą jak najęci
      • Gość: apollo Re: Emeryci z deszczu pod rynnę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.09, 22:36
        Im więcej masz argumentów przeciw przeniesieniu tym bardziej twoja
        cena rosnie. Sęk w tym, żeby być przygotowanym merytorycznie do
        takiej rozmowy. Wg. mnie 250 to minimum.
    • Gość: aaa Emeryci z deszczu pod rynnę IP: *.chello.pl 05.01.09, 22:28
      Jeśli pisać to rzetelnie:
      Zygmunt Kostkiewicz nie jest "wiceprezesem funduszu", jest wiceprezesem CU
      Polska (tak na prawdę to OFE nie ma zarządu, ma go PTE, które zarządza OFE)
      www.cu.pl/index_1191.htm
      Zarząd CU PTE to
      www.cu.pl/index_1185.htm
      Kolejny artykuł z cyklu jakie to OFE są be

      Dostają tysiąc, no i dobrze niech dostają, przynajmniej kasa zostaje w Polsce,
      a nie jest transferowana do akcjonariuszy nie wiadomo gdzie.
    • nikodem_73 Emeryci z deszczu pod rynnę 05.01.09, 22:36
      A może mi ktoś powiedzieć po co W OGÓLE zmieniać fundusz? Jeśli do emerytury już
      niedaleko to zmiana i tak nic nie wniesie. Jeśli jest się młodym to zmiana też
      nie ma sensu, bo żaden fundusz nie zagwarantuje, że w przyszłości będzie mu
      dobrze szło :)
      • exxon71 Re: Emeryci z deszczu pod rynnę 06.01.09, 08:31
        Rozumiem że Ty wybierając fundusz rzucałeś kostką? Bo
        przecież "żaden fundusz nie zagwarantuje, że w przyszłości będzie mu
        dobrze szło". Gratuluję rozgarnięcia.

        Oczywiście że przeszłe wyniki nie są żadną gwarancją przyszłych. Ale
        chyba lepiej wybrać fundusz który przez ostatnie 5 lat jest w
        ścisłej czołówce zysków, niż ten który jest w ogonie, nie?
        • daflippi Re: Emeryci z deszczu pod rynnę 06.01.09, 09:08
          A Ty jestes takim ekspertem czy masz szklaną kulę w domu?
          Popatrz na wielkie amerykańskie banki - do niedawna uważane za cud świata, a dziś?
          To nie było pytanie do mnie, ale pozwolę sobie odpowiedzieć - nie rzucałem
          kostką, zostałem wyręczony na drodze losowania funduszu. Gdybym miał rzucać
          kostką, musiałbym niepotrzebnie tracić czas na zrobienie sobie choćby listy
          funduszy.
          • daflippi i jeszcze jedno 06.01.09, 09:09
            ...jak nie fundusz, to nasze kochane państwo nas okradnie prędzej czy później -
            vide zmiana zasad podczas gry (a teraz zabieramy pieniądze z funduszy i
            pompujemy do ZUSu, przecież już się o tym mówiło!).
            • arfer Re: i jeszcze jedno 06.01.09, 11:26
              > ...jak nie fundusz, to nasze kochane państwo nas okradnie prędzej czy później -
              > vide zmiana zasad podczas gry (a teraz zabieramy pieniądze z funduszy i
              > pompujemy do ZUSu, przecież już się o tym mówiło!).

              Wytłumacz, o czym piszesz. Jakie pieniądze zabieramy z funduszy i pompujemy do ZUSu ?
              • Gość: p. emerytka Re: i jeszcze jedno IP: *.chello.pl 06.01.09, 12:09
                Niestety nie można zabrać pieniędzy z ZUS, tylko trzeba bylo
                przekazać na Skarb Państwa, aby wycofać się z OFE. Jeszcze pracuję,
                ale żeby przejśc na starych zasadach tak musiałam zrobić. Z jednej
                strony straszą, że z OFE nic nie dostanę, żadnej emerytury, mimo że
                zapisałam się od początku. Z drugiej jak się nie wycofam z OFE do
                końca ub. roku to nie dostanę emerytury. Tak naprawdę człowiek jest
                pozostawiony sam sobie, Państwo też nie przyłożyło się do tej
                sprawy. Mąż musi pracować trochę dłużej, też jestem ciekawa jak to
                się skończy, czy aby dostać emeryturę będzie musiał przekazać
                pieniądze z OFE na Skarb Państwa
        • Gość: XP Re: Emeryci z deszczu pod rynnę IP: 213.17.179.* 06.01.09, 10:06
          exxon71 napisał:


          > Oczywiście że przeszłe wyniki nie są żadną gwarancją przyszłych. Ale
          > chyba lepiej wybrać fundusz który przez ostatnie 5 lat jest w
          > ścisłej czołówce zysków, niż ten który jest w ogonie, nie?

          Argument jak u akwizytora, który ostatnio do mnie dzwonił. Oczywiście można
          wybrać lepszy ale różnica w przeliczeniu na pieniądze między pierwszym a
          ostatnim jest minimalna. A zmieniając fundusz żeby być cały czas w najlepszym
          powoduje tylko stratę realnego zysku.
          • Gość: jakobjakobsen Re: Emeryci z deszczu pod rynnę IP: 212.182.59.* 06.01.09, 10:12
            Ostatnio widziałem statystyki w jednym z funduszy emerytalnych (jeden z
            najlepszych obecnie) wiecie ile zmian miał najlepszy akwizytor/agent?
            Były to tylko dane za 3 kwartały tego roku bez sesji listopadowej:
            350 transferów, myślę, że średnio za transfer można mu policzyć jakieś 400-500
            zł to daje kwotę 140-175 tys. zł
            zatkało kakało?
            • Gość: przyszły emerty Do autora tekstu IP: *.cofund.org.pl 06.01.09, 10:24
              Uwazam, że warto przebadać (najlepiej w stosunku do PTE majacych
              najwyższe wskaźniki transferów)i opisać jakie ogromne kwoty
              zostały przekazane dla posredników-zmieniaczy OFE, jakie stosuje sie
              kosztowne metody motywujace, ile kosztują szkolenia akwizytorów OFE
              w najdroższych hotelach w Polsce, ile koszują wyjazdy motywujące na
              Karaiby, ile kosztują siedziby, które postawiły sobie firmy
              bezpośrednio współpracujace z PTE. Kwoty te pozwolą nam przyszłym
              emerytom uświadomić sobie dlaczego PTE pobieraja najwyższe z
              mozliwych prowizji uszczuplajac przyszłą, głodową emeryturę.

              Uwazam , że rejestracja bez akwizytorów byłaby jak najbardziej
              uczciwa i ograniczyła by koszty , które pobieraja PTE.
              Może politycy zwłaszcza z PO zamiast przyklaskiwać poczynianiom PTE
              zatroszczyliby się o los przyszłego emeryta.
              • Gość: szymon Re: Do autora tekstu IP: *.toya.net.pl 06.01.09, 10:34
                PTE opłacają to wszystko z prowizji, które pobierają od klientów. Trzeba im
                obciąć prowizję. Tylko czy obrońcy kapitalizmu korporacyjnego z PO, którzy dbają
                o redystrybucję pieniędzy od biednych, średniozamożnych i bogatych do
                super-mega-hiper-bogatych, na to pozwolą?
                • arfer Re: Do autora tekstu 06.01.09, 11:28
                  A dlaczego obrońcy uciśnionych z SLD i PiS tego nie zrobili w odpowiedniej skali ? Coś ich powstrzymywało ?
                  • Gość: miszczunio Re: Do autora tekstu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.09, 20:31
                    nie ale SLD i Pis nigdy nie mowili ze sa liberalni
                    W przeciwienstwie do platformy ktora sie ta cecha szczycila. to moze teraz
                    liberalna platforma zrobi cos liberalnego
                    no chyba ze liberalizm platformerski to taki sam liberalizm jaki panuje na Wall
                    Street...
                    • arfer Re: Do autora tekstu 06.01.09, 23:17
                      Wiesz, u nas lewica jest de facto prawicą i vice versa ;)

                      Oczekuję po rządzie - tym, czy innym - że W PORĘ będzie finalizował pewne rozpoczęte programy - jak zamykanie po 10 latach historii z pomostówkami i wypłatami emerytur z OFE, 5 lat po czasie odpalanie zróżnicowanych funduszy w OFE itd..
            • arfer Re: Emeryci z deszczu pod rynnę 06.01.09, 11:27
              Pewnie na tej samej zasadzie z założenia złodziejem jest dobrze prosperujący lekarz, prawnik, przedsiębiorca, zarządzający sporą firmą.

              Powinni wszak zarabiać 1500 zł i się nie wychylać..

              Co za mentalność..
        • nikodem_73 Re: Emeryci z deszczu pod rynnę 07.01.09, 11:40
          > Rozumiem że Ty wybierając fundusz rzucałeś kostką? Bo
          > przecież "żaden fundusz nie zagwarantuje, że w przyszłości będzie mu
          > dobrze szło". Gratuluję rozgarnięcia.

          Nie. Nie rzucałem kostką. W tym celu musiałbym mieć choćby listę funduszy. Lecz
          wybierać świadomie też bym nie mógł, bo fundusze wtedy zaczynały i nie miały
          żadnej historii.

          > Oczywiście że przeszłe wyniki nie są żadną gwarancją przyszłych. Ale
          > chyba lepiej wybrać fundusz który przez ostatnie 5 lat jest w
          > ścisłej czołówce zysków, niż ten który jest w ogonie, nie?

          A co za różnica? Nawet pomijając kwestię KOSZTÓW związanych ze zmianą. Gdybym
          chciał słuchać akwizytorów to bym się zapisał do amwaya, tudzież innego "systemu
          sprzedaży bezpośredniej". Statystyką da się udowodnić "lepszość" dowolnego OFE.
          Wystarczy tylko dobrać odpowiednie tabele. Albo będziemy mówić o tym, że
          najlepiej zarabia, albo, że dynamika wzrostu największa, albo, że ma najwięcej
          pieniędzy zatem ryzyko upadku jest minimalne.

          A następnym razem proponuję Ci spytać akwizytora o prognozowany poziom
          emerytury. Tylko nie zdziw się :>
    • Gość: Nabity Emeryci z deszczu pod rynnę IP: *.toya.net.pl 05.01.09, 23:00
      W Łodzi działała dla ING oszustka podmieniająca zasady i umowy na inne z oferowanych a za te wyczyny awansowała do Warszawy i nabija dalej w butelkę innych bo tu już ją znają.
      • arfer Re: Emeryci z deszczu pod rynnę 06.01.09, 00:50
        W takim razie na co czekasz ? Jest policja, prokuratura, KNF.. Wystarczy działać.
    • Gość: mały guru Emeryci z deszczu pod rynnę IP: *.centertel.pl 05.01.09, 23:14
      Same brednie, autora tekstu od 2004 do 2005 przepisałem ok kilkaset osób do aig, następnie od 2007 allianz i generali. Obecnie ludzie mają mało zgromadzonego kapitału, ale za parę lub kilkanaście lat, jak się uzbiera 100 - 500 tys. zł i komuś zniknie 5% z konta, bo ma niską wiedzę odnośnie prowadzenia inwestycji w postaci doboru funduszu to będzie wiedział co to znaczy profesjonalny doradca. I wtedy zgłosi się do tej osoby i zapłaci za usługę z własnej kieszeni. Kto wam drodzy klienci wyjaśnia zaległości w składkach przekazywanych przez zus i straszy zus sprawami w sądzie. Pomimo naszej prowizji popatrzmy dlaczego ofe zarabiają miliony już po zapłaceniu prowizji i dlaczego inwestowanie w ofe jest droższe 4 razy od inwestycji w fundusze inwestycyjne. Dla mnie ofe to jedno wielkie g...o, które jest obowiązkowe
      • Gość: oksin Re: Emeryci z deszczu pod rynnę IP: *.toya.net.pl 06.01.09, 00:26
        dokladnie, to jest usankcjonowane zlodziejstwo.
        gdyby te kase ktora zagraniczniki z ans doja na glupia lokate
        wrzucic zysk byby wiekszy i kilkanscie procent na dzien dobry nie
        szlo by do piachu.
        Pytanie skoro biora prowizje od tego ze niby zaraiaja to chyba
        powini tez bulic za starty???
    • Gość: piotr jak wszędzie chodzi tylko o kasę, kasę, kasę, kasę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.09, 23:24
      Nie łudźmy się - każdy fundusz i agent chcą zarobić.
      Jestem akwizytorem i byłem w wielu funduszach - totalny cynizm dot. klientów.
      Liczy się strategia sprzedaży, itp. to wszystko co oferuje OFE można przerobić
      na setki sposobów. Każdy ma swój sposób na przekonanie potencjalnego klienta.
      Totalny cynizm. Lizą się tylko pozyskani klienci i prowizje
      Ale czy o to chodziło?
      ps.
      Zazwyczaj dyrektorami firm ubezpieczeniowych są totalni ignoranci, chamy i
      cynicy - jak w polityce
      Dlatego, gdy powie Ci coś agent - to powiedz - spieprzaj dziadu
    • Gość: hrabia Po co zmieniać fundusz??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.09, 23:38
      I tak wydymają każdego i wyssają z nas ostatnie zaskórniaki...
    • Gość: mały guru Emeryci z deszczu pod rynnę IP: *.centertel.pl 05.01.09, 23:58
      fundusze trzeba zmieniać, tylko z głową. Firmy też piora umysły akwizytorom, tak jak w każdej branży. Co gazeta to inny jest lepszy itp. Zmowa istnieje odnośnie opłaty za zarządzanie. Za parę lat zostaną na rynku tylko najlepsi przedstawiciele i nie będzie oszustów. Na dzień dzisiejszy niestety jest, jak jest. Jak będziemy po wejściu internetu zmieniali ofe, bo sponsorowana gazeta napisze coś dobrego:) Link 4 też pisze, żeby nie dawać zarabiać agentom, a połowa firm tradycyjnych jest tańsza :)
      • arfer Re: Emeryci z deszczu pod rynnę 06.01.09, 00:49
        Raczej nie podzielałbym Twego zdania - pozostaną najskuteczniejsi. Ci etyczni zostaną prędzej czy później usunięci, gdy nie zechcą milszym okiem patrzeć na niedociągnięcia swego funduszu i przedstawiać go w korzystnym świetle.

        Jednym z rozwiązań, które się rozważa jest system centralnej informacji z ZUS - info o każdym OFE w UJEDNOLICONEJ formie. Dziś nawet najgorszy fundusz zawsze w jakimś rankingu - nieważne, że to tak poczytny periodyk ekonomiczny jak np. Fakt czy Niedziela - znajdzie się w absolutnej czołówce.
    • Gość: PL To wina Balcerowicza IP: *.kolornet.pl 06.01.09, 00:03
      zrobił z polakow żebraków europy, powinien być zastrzelony.
      • Gość: Jerry a mi sie wydaje, że IP: *.aster.pl 06.01.09, 00:14
        żebraków z Polaków to zrobili protoplaści SLD w ciagu 45 lat raju
        robotniczo-chlopskiego
    • Gość: ksin Re: Emeryci z deszczu pod rynnę IP: *.toya.net.pl 06.01.09, 00:18
      skurw...syny
      poszlo w eter do wiekszej ilosci odbiorcow/petentow, ze w OFE bida
      i kasa ucieka to probuja niegoje kota ogonem odrocic ze to wina
      roboli( moze i naciagaczy) z funduszy...
    • Gość: optymista nihil novi IP: *.revdns.altanet.pl 06.01.09, 00:21
      czy każdy artykuł, który "warto" przeczytać w GW musi być pachnieć
      jakąś sensacją? W taki sposób,szanowni dziennikarze, to się Polaków
      zniechęca w ogóle do oszczędzania na emeryturę,m.in. w IKE, a chyba
      powinno być odwrotnie, biorąc pod uwagę zmiany demograficzne w
      naszym kraju; pozostawiam do przemyślenia.
    • Gość: mietek Autorom tej reformy emerytalnej powinni dać IP: 217.98.20.* 06.01.09, 00:23
      specjalną nagrodę. W końcu to jeden z największych przekrętów w historii
      ludzkości, a na pewno największy w historii Polski. Wiele z tych panów, którzy
      zdecydowali o tej reformie później miało w ramach wdzięczności ciepłe posadki w
      funduszach.
      "Klienci" funduszy są traktowani jedynie jako barany do ostrzyżenia. Gdzie na
      świecie pobiera się 7% prowizje od wpłaty pieniędzy?
    • 141288bs Re: Emeryci z deszczu pod rynnę 06.01.09, 03:51
      Z calego potoku wypowiedzi agenta ubezpieczen,jedynie 3% jest
      prawda to;kwota ktora bedzie od Ciebie pobieral,termin poboru i kary
      ktore bedziesz placil za nie przestrzeganie warunkow umowy.
      Tylko 3% powiesz,ale te 3% gwarantuje Ci,ze stracisz wszystko a jesli
      Ci sie uda,to nie doplacisz do tej straty.
      Moja rada.- Jesli juz decydujesz sie na podpisanie umowy,to zarzadaj
      od agenta umowy,ktora nie przekracza 10 punktow warunkow,napisanych
      normalna trzcionka i sprawdz dokladnie,czy Ci odpowiadaja.
    • Gość: ss Emeryci z deszczu pod rynnę IP: 212.160.98.* 06.01.09, 07:00
      ciekawe kto sponsorował ten marny tekścik. patrzę na rankingi i widzę że ing
      ma najlepszą stopę zwrotu od wielu lat. 25,82 pln za jednostkę to dobry wynik
      przy 24,16 jakie osiągnął CU czy 23,23 pekao które tak chwalicie. Zastanówcie
      sie co piszecie idioci bo jeden z drugim to czyta i leci zmienic fundusz na np
      pekao które jest delikatnie mówiąc mniej niz przeciętne.
    • ws21 Agenci oszukali? 06.01.09, 07:34
      Agent wykonuje swoją pracę. A z tekstu wynika, ze klienci tych
      agentów to nie dość że analfabeci to jeszcze dodatkowo opóźnieni
      umysłowo. Bo informacji nawet tej mówionej o OFE nie brakuje. Jeśli
      do kogoś nie dotarła, z pewnością jest zapóźniony. A czy to wina
      agenta? Agent zarobił, klient zachwycony, ze zmienił ten zły OFE.
      Pełnia szczęścia.
      Etyczny agent przedstawił by klientowi wszystkie za i przeciw zmiany
      OFE. Wydaje mi sie że nie przedstawia, bo czasy etyki się skończyły.
      Ale to nie tylko u posredników ubezpieczeniowych.
      • Gość: piętaszek Re: Agenci oszukali? IP: 217.168.131.* 06.01.09, 12:19
        Oj kolego z takim podejściem, jakie Ty prezentujesz wiążą się wszystkie te
        problemy, które mamy teraz. Banda agentów, pseudodoradców nastawionych tylko i
        wyłącznie na skasowanie ogromnej prowizji za nabijanie klientów w butelkę. Nikt
        nie przedstawia jak wygląda "rzeczywista rzeczywistość". A jeśli jesteś na tyle
        omnipotentny aby wiedzieć w jaki sposób naprawia sie układ hydrauliczny w
        samochodzie lub pisze sie skargę pauliańską, to masz ukłony z mojej strony.
        Jeśli nie wiesz to jesteś analfabetą i opóźnionym umysłowo, bowiem dużo jest
        informacji na te tematy ( nawet mówionej). Nie każdy musi zawracać sobie "dupę"
        informacjami które powinien mieć rzetelnie przekazane od fachowca ( np. doradcy
        finansowego. W Polsce jednak nie ma czegoś takiego jak doradca finansowy -
        zawsze są to mniej lub bardziej przedstawiciele lepiej płacących korporacji. A
        etyka - to już musisz sobie sam odpowiedzieć... jakiego wolisz spotkać lekarza
        kiedy będziesz leczył swoje dzieci... Pozdrawiam.
        • ws21 Jednak uważasz naród za idiotów .... 06.01.09, 17:00
          Bo ja nie. System emerytalny jest prosty jak ramię cepa. Nie
          potrzeba nawet 3 klas skończyć aby zasady zrozumieć. Ale dziwna
          sprawa. Pani zna 20 rodzajów maseczek na twarz, z dokładną
          znajomością ich działania, ale po 10 latach pakowania wiedzy w głowę
          pyta się czy może wypłacić pieniądze z OFE. Agent ubezpieczeniowy,
          człowiek najczęściej z niefachowym wykształceniem lub bez (ilu
          agentów skończyło studia ze specjalizacją w ubezpieczeniach?) wiele
          mądrzejszy od klienta nie jest. Ale Bóg dał wolny wybór. Jak klient
          z niego korzysta, jego sprawa, kieszeń i interes. A z OFE
          największy problem w tym, ża nawet profesor ekonomii nie ma pojęcia,
          jaki fundusz osiągnie w przyszłości najlepsze wyniki......
          Byłem dekadę agentem. Nikogo do zmiany funduszu nie namawiałem, bo
          uważałem że to nieetyczne. Podobnie jak "nie brałem" do OFE pań
          urodzonych przed 1954 rokiem. Inni brali i zarobili. Ot, taki frajer
          ze mnie. Sejm zmienił ustawę i wszyscy zadowoleni ......
          Ale jeśli ktoś nie "zawraca sobie dupy" własnymi interesami, to też
          jego wybór.
    • Gość: And Szkoda piniedzy na taki system... IP: *.itam.zabrze.pl 06.01.09, 09:34
      W 2008 zmieniło fundusz 451,7 tys, licząc że na każdym przejściu ktoś zarobił (załóżmy) 500zł to daje sumę: 225'850'000zł.
      Wolałbym by te pieniądze (a to tylko z jednego roku) zasiliły nasze przyszłe emerytury.
      • Gość: uczciwy Re: Szkoda piniedzy na taki system... IP: *.cofund.org.pl 06.01.09, 12:09

        Gość portalu: And napisał(a):

        > W 2008 zmieniło fundusz 451,7 tys, licząc że na każdym przejściu
        ktoś zarobił (
        > załóżmy) 500zł to daje sumę: 225'850'000zł.
        > Wolałbym by te pieniądze (a to tylko z jednego roku) zasiliły
        nasze przyszłe emerytury.

        Myślę ze wyrzuconych pieniedzy jest znacznie wiecej. Dodaj do tego
        wyjazdy motywujace akwizytorów OFE do Wenezueli, Kenii, Meksyku itd,
        koszty szkoleń dla akwizytorów w najlepszych polskich hotelach,
        utrzymanie zarządów, rad nadzorczych i siedzib firm świadczacych
        usługi dla PTE, majacych na celu przepisywanie klientów z jednego
        funduszu do drugiego.
    • Gość: And Emeryci z deszczu pod rynnę IP: *.itam.zabrze.pl 06.01.09, 09:36
      W 2008 zmieniło fundusz 451,7 tys, licząc że na każdym przejściu ktoś zarobił (załóżmy) 500zł to daje sumę: 225'850'000zł.
      Wolałbym by te pieniądze (a to tylko z jednego roku) zasiliły nasze przyszłe emerytury.
    • Gość: AXA Emeryci z deszczu pod rynnę IP: *.cofund.org.pl 06.01.09, 09:38
      Do Pani Beaty Wójcik
      Niech Pani lepiej powie jaka kasa zostaje przekazana na
      pośredników , z którymi AXA współpracuje (patrz DSA SA z Wrocławia)
      a którzy mają za zadanie przepisywanie z jednego funduszu do
      drugiego. Na stronach waszej firmy jest informacja , że fundusz AXA
      jest najchętniej wybieranych funduszem OFE - warto byłoby dodać , że
      AXA ma najbardziej aktywnych, nie do końca uczciwych akwizytorów.
      Proszę powiedzieć jakie ogromne pieniądze są przeznaczane na
      akwizytorów, na wyjazdy motywujace na koniec świata, na szkolenia
      dla akwizytorów OFE w najlepszych hotelach w Polsce. W imię czego my
      przyszli emeryci, zmuszeni do tego złodziejskiego procederu, płacimy
      za to z naszych ciężko wypracowanych pieniędzy, z odciaganych
      prowizji. W Polsce prowizje, z których opłacane są w/w akwizytorzy
      (w sumie za zarzadzanie i wpływ składki) są najwyższe w Europie. I
      to wszystko w majestacie prawa. Super biznes - kasa płynie do OFE bo
      taki jest przymus, PTE skupiają sie na ilości klientów poprzez
      transfery a nie na obnizeniu opłat i byciu konkurencyjnym. Czy sie
      siedzi , czy się leży prowizja sie należy i tak są pobierane
      prowizje, których wielkość ma wpływ na wysokośc premii pracowników
      PTE. A co robi partia PO - przyklaskuje tym poczynaniom. Ale nic
      dziwnego Pan Buzek twórca tej cudownej ustawy jest europosłem z
      ramienia PO a
      Pani Lewicka reprezentuje interesy PTE.
    • Gość: GOSC Re: Emeryci z deszczu pod rynnę IP: *.bielsko.dialog.net.pl 06.01.09, 09:54
      ING to w tej chwili jeden z gorszych funduszy. Jeśli ktoś choć trochę orientuje
      się to wie że od 3 lat ING przynosi najmniejsze zyski!!! I nie sugerowac się
      historią bo ING za 2 lata bedzie sredniakiem. Na początku przynosił wieksze
      zyski bo był mniejszy i rowijał się dynamiczniej a teraz kiedy jest duzy od 3
      lat wypracowuje jeden z najgorszych wyników i jesli ktoś od 3 lat jest w ING to
      wybrał jeden z najgorszych OFE. Gorszy jest tylko bankowy i to można sprawdzić w
      kazdym obiektywnym rankingu. Dlaczego w reklamie nie mówią że ING jest w tej
      chwili jednym z gorszych OFE. I lepszy już nie bedzie!!! Poczekajcie 2 lata i
      już ING nikt nie powie że ING jest w czymś najlepsze bo za dwa lata prawie kazdy
      fundusz przegoni ING!!! Wystarczy zobaczyc jaka jest dynamika funduszy. ALe
      przekonacie się za 2 lata ING będzie najwyzej średniakiem!!!! W tej chwili
      najlepsze to GENERALI i POLSAT I PZU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
      • ariston1 ING manipuluje 06.01.09, 10:14
        Do mnie dzwoniła panienka z ING i chciała żebym się do nich przeniósł. Mówiła że
        są najlepsi i kazała mi wejść na jakąś stronę internetową do jakiegoś rankingu.
        Ale była bardzo rozczarowana i ją zatkało jak powiedziałem jej żeby sprawdziła
        sobie zyski za ostatnie miesiące lub za ostatni rok. Rozmowa się urwała a
        dobiłem ją stwierdzeniem, że nawet jakby ING był najlepszy a potem długo nic, to
        i tak do nich bym nie przeszedł.
    • Gość: gelerthh Emeryci z deszczu pod rynnę IP: 94.254.160.* 06.01.09, 10:11
      Każde OFE, jest dobre - CI któzy dziś są najlepsi za pare lat moga być w dołku
      - Sądze , że warto wybrać OFE Allianz, mają najniższą prowizję
      a 2według gazety zostali uznani za najlepszy fundusz:)
      www.planerzyfinansowi.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=89&Itemid=78
      • Gość: jakobjakobsen Re: Emeryci z deszczu pod rynnę IP: 212.182.59.* 06.01.09, 10:14
        Kolejny "niezależny" specjalista się znalazł :)
        • Gość: miszczunio Re: Emeryci z deszczu pod rynnę IP: *.mofnet.gov.pl 06.01.09, 11:11
          niekoniecznie
          ja wlasnie zaczynam pierwsza prace i tez wybralem niemcow z uwagi na
          4 proc. prowizje
          jesli maja mi juz zabierac pod przymusem to niech zabieraja jak
          najmniej:)
    • Gość: west prowizja IP: 217.147.104.* 06.01.09, 10:31
      Mnie tylko dziwi dlaczego fundusz pobiera prowizję od każdej
      składki, a więc od wpłacanego kapitału, a nie od wypracowanego
      zysku?? Co za mądry buc to wymyślił? No przecież ich to wcale nie
      mobilizuje do działania. Dzięki temu pozwolili sobie przepier*lić
      wciągu ostatniego roku cały zysk wypracowany przez 9 wcześniejszych
      lat.
      Niechby dostawali procent od zysku na czysto (ponad inflację) to
      - wzięliby się do roboty
      - zależałoby im na naszych emeryturach bo to byłby ich chleb
      - nie pozwoliliby sobie na zeszłoroczną wtopę bo musieliby rok
      głodować.

      A tak - jak giełda leciała na pysk to oni trzymali w niej całą kasę,
      wyprzedali w dołku. Tak, OFE był dla nas amortyzatorem dla kryzysu
      finansowego, wzięli sporo uderzenia na siebie. A raczej na nas,
      naszym kosztem i nie pytając nas o zdanie.
      • arfer Re: prowizja 06.01.09, 11:34

        > Niechby dostawali procent od zysku na czysto (ponad inflację) to
        > - wzięliby się do roboty
        > - zależałoby im na naszych emeryturach bo to byłby ich chleb
        > - nie pozwoliliby sobie na zeszłoroczną wtopę bo musieliby rok
        > głodować.
        >
        > A tak - jak giełda leciała na pysk to oni trzymali w niej całą kasę,
        > wyprzedali w dołku. Tak, OFE był dla nas amortyzatorem dla kryzysu
        > finansowego, wzięli sporo uderzenia na siebie. A raczej na nas,
        > naszym kosztem i nie pytając nas o zdanie.

        Widzisz, nie mogliby. Bo ustawodawca od 10 lat nie powołał bezpieczniej odmiany funduszy (prace nad nimi trwają dopiero w obecnej kadencji, choć takie fundusze miały powstać do 2004 r), nie poluzował limitów inwestycyjnych OFE - i dziś chcąc, nie chcąc, muszą inwestować w polskie akcje i obligacje. I nie miały żadnych szans, by z takimi aktywami jakoś istotnie zamortyzować spadki w ostatnich 17 miesiącach. I tu jest problem, który stopniowo trzeba rozwiązywać.

        A uzależnienie w większym stopniu opłaty za zarządzanie (bo wstępna powoli spada, choć szybszy spadek by się przydał) od wyników to także pomysł od lat przez ekspertów postulowany. I tutaj także potrzebne są zmiany prawne.
    • Gość: Małgosia Emeryci z deszczu pod rynnę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.09, 10:47
      A co wy wiecie o OFE ? Chyba niewiele :(. Konkurencja na rynku OFE
      jest czymś dobrym, sprzedawcy pracują dla swoich firm. Co w tym
      złego ? To lepiej zakazać konkurencji ? Niech będzie jedna firma
      najlepsza a priori i już więcej nie konkurujmy, nie walczmy w ogóle
      o klientów.
      • Gość: przyszły emeryt Re: Emeryci z deszczu pod rynnę IP: *.cofund.org.pl 06.01.09, 10:57
        Wiem tyle o OFE że:
        1. brak konkurencji PTE
        2. wysokie prowizje PTE
        3. nieuczciwe praktyki akwizytorów
        4. przymus do OFE
        i 5 najważniejsze - bardziej opłacalna jest lokata niż inwestycje
        OFE
        • arfer Re: Emeryci z deszczu pod rynnę 06.01.09, 11:35

          > i 5 najważniejsze - bardziej opłacalna jest lokata niż inwestycje
          > OFE

          A zatem - w perspektywie 30-40 lat - ile Twoim zdaniem wyciśniesz na lokacie, w takim kraju jak Polska ? Pomyśl, zanim coś napiszesz. Na emeryturę nie odchodzi się za 2 lata.
          • Gość: Macho Re: Emeryci z deszczu pod rynnę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.09, 13:07
            Nie mniej niż się wpłaciło, co nie jest już takie oczywiste w przypadku OFE.
            • arfer Re: Emeryci z deszczu pod rynnę 06.01.09, 14:10
              Ciekawe, czy takiego samego zdania byłeś w lipcu 2007 i będziesz za parę lat, gdy na lokacie z radością wyciśniesz 4 %.
      • Gość: XP Re: Emeryci z deszczu pod rynnę IP: 213.17.179.* 06.01.09, 11:02
        Powiedz czego nie wiemy. Uświadom nas!
    • Gość: przyszły OFE to ściema i oszustwo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.09, 10:57
      Tymi pieniędzmi nie może zarządzać ani ich teoretyczny właściciel ani spadkobierca .
      • Gość: Macho Re: OFE to ściema i oszustwo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.09, 13:09
        Zgadza się. To są środki celowe i nie mogą być wydane w żaden inny sposób. Teraz
        to dociera do świadomości ludu stąd rzeź III filaru i protesty przeciwko drugiemu.
        • Gość: miszczunio Re: OFE to ściema i oszustwo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.09, 20:28
          no wlasnie zaczela mnie zastanawiac ilosc krytycznych tekstow w ostatnich
          tygodniach na temat OFE w roznych mediach - przez ostatnie kilka lat takich
          tekstow byla znikoma ilosc. nawet GW ze swoja akcja "Chcemy nizszych prowizji"
          przylaczyla sie do choru zaniepokojonych co jest o tyle dziwne ze reforma rzadu
          Buzka i Balcerowicza, ulubiencow michnikoidów a takze prof. Góry - naczelnego
          eksperta od emerytur w Wyborczej powinna byc przez linie redakcyjna z Czerskiej
          wrecz hołubiona.
          Miejmy nadzieje ze to poczatek zmian i spoleczenstwo z wolnym dostepem do
          internetu , nie skazane wylacznie na terror ideologiczny GW, TVP oraz tvn24
          zobaczy co jest dla niego tansze i bardziej korzystne i pogoni tworcow takich
          gniotow prawnych jak "reforma 1998" tam gdzie ich miejsce
Inne wątki na temat:
Pełna wersja