Dodaj do ulubionych

Emigranci wracają na bezrobocie

IP: *.bredband.comhem.se 16.01.09, 22:01
Ze niby Tusk przewidzial ze housing bouble w usa udezy tak w uk i irlandie ze byl pewien powrotow polakow za jego kadnecji??

az mi sie niechce wierzyc ze jest tak dobry...
Obserwuj wątek
    • Gość: NEO Emigranci wracają na bezrobocie IP: *.mnc.pl 16.01.09, 22:21
      Szukają fachowców??
      Tutaj w Polsce cały czas ręka rękę myje i pracę się dostaje po znajomości.
      Ja szukam po powrocie od ponad dwóch miesięcy i jakoś tak się nie biją o
      fachowców - nie wiem skąd czerpiecie takie informacje, że firmy ciągle szukają
      tylko fachowców - jak na razie to większość ogłoszeń to handlowcy, szwaczki i
      pracownicy linii produkcyjnych (tak przynajmniej to wygląda w Łodzi)
      Aplikowałem kiedyś do Wawy - stanowisko chyba kierownika ds administracyjnych w
      firmie konsultingu inż (otwierali biuro w Wawie w zeszłym roku) - ja miałem
      przyjemność robić dokładnie to samo w UK plus inne dodatkowe rzeczy. I co - i
      pisze mi dziewczyna od HaeRów, że 'doświadczenia nie mam' (firma amerykańska
      więc wprowadzać będą swoj standardy bo tak to już jest w dużych koncernach ale).
      To już nawet nie było np. odpowiedź, że po prostu nie przeszedłem procesu
      rekrutacji tylko, że ku..a nie mam doświadczenia.
      Tak więc na łamach GW poruszane są tematy o tym, jak to ciężko pracownika
      znaleźć, jak to kiepsko z lojalnością itp.
      Widzę, że niestety HR u nas to jest jednak ciągle dramat - wydaje mi się
      osobiście, że pracownicy działu HR tak naprawdę nie są zainteresowani
      wyszukiwaniem ludzi dobrych - nie przywiązują wagi do jakości pracowników ale
      bardziej skupiają się na liczbach i przemiale kandydatów - pytanie do firmy -
      czy zależy Wam naprawdę na tym, żeby mieć tysiące kandydatów w bazie, do której
      i tak mało kto zagląda czy może jednak czytać CV ludzi - i to czytać ze
      zrozumieniem.
      Wracając do oceny HR - ostatnio nawet moja kuzynka pracująca w jednej z firm
      konsultingowych powiedziała, że tak naprawdę jeśli do niej trafia CV to często
      się zdarza, że od razu ląduje w koszu!!!!!!!!!!!!

      Ech szkoda gadać...politycy jeżdżą i zachęcają do powrotu - pozazdrościli chyba
      podróży prezydentowi Kropiwnickiemu więc się snują gdzieś głosząc nową 'polską
      wiarę' powrotu do kraju specjalistów, dla których tak naprawdę jakoś pracy nie ma.

      Może niech ktoś z GW bardziej wnikliwie potraktuje temat i nie sugeruje się
      wypowiedziami polityków czy ilością ogłoszeń i biadoleniem firm o braku
      specjalistów - a też zbada temat od strony drugiej - od ludzi, którzy mają
      doświadczenie, języki - niech sprawdzą jaki jest stan faktyczny tej
      'powracającej Polski'.

      Przecież jak w kraju jest duże bezrobocie to wracający ludzie chyba jeszcze
      bardziej je powiększą a nie zmniejszą!
      • 4v Re: Emigranci wracają na bezrobocie 17.01.09, 00:55
        > Tutaj w Polsce cały czas ręka rękę myje i pracę się dostaje po znajomości.

        a to się nie zmieniło od 50 lat i nie zmieni aż do czasów, gdy pracować nie
        będzie trzeba, bo każde dobro materialne zrobi nam osobisty nanotechnologiczny
        replikator :D

        > tylko fachowców - jak na razie to większość ogłoszeń to handlowcy, szwaczki i
        > pracownicy linii produkcyjnych (tak przynajmniej to wygląda w Łodzi)

        zapomniałeś o operatorach wózków widłowych, oraz prostytutkach....

        > Widzę, że niestety HR u nas to jest jednak ciągle dramat - wydaje mi się
        > osobiście, że pracownicy działu HR tak naprawdę nie są zainteresowani
        > wyszukiwaniem ludzi dobrych

        ależ oczywiście że nie są! dobrzy znają swoją wartość i chcą nieco więcej niż
        1200 na łapę... a teraz w modzie są młode wilczki, co to dla nich najważniejsze
        jest lizać dupę szefostwu, podkładać świnie współpracownikom, plotkować o dupie
        maryny a za to wszystko brać 1200 na rąsie :)... no i zapie...ć nadgodziny,
        przynajmniej 12h dziennie, bo wtedy widać że jesteś elastyczny, dyspozycyjny,
        przywiązany do firmy.

        że taki zdechnie przed 40, to nie ma znaczenia.

        • eti.gda Re: Emigranci wracają na bezrobocie 17.01.09, 14:41
          4v napisał:

          >... a teraz w modzie są młode wilczki, co to dla nich najważniejsze
          > jest lizać dupę szefostwu, podkładać świnie współpracownikom,
          plotkować o dupie
          > maryny a za to wszystko brać 1200 na rąsie :)... no i zapie...ć
          nadgodziny,
          > przynajmniej 12h dziennie, bo wtedy widać że jesteś elastyczny,
          dyspozycyjny,
          > przywiązany do firmy.
          >
          > że taki zdechnie przed 40, to nie ma znaczenia.
          >

          Ma znaczenie. Jeśli taki płaci składki, ZUS się ucieszy, i rządowi
          ulży...
          "Popierajcie władzę czynem, umierajcie przed terminem".
      • Gość: agniecha zadanie dla dziennikarza IP: *.range81-152.btcentralplus.com 17.01.09, 08:13
        100% racji.
        Jakie to dziwne, ze w Polsce mezczyzna po 40, fachowiec z wyksztalceniem i
        doswiadczeniem nie moze znalesc pracy, a jego byly angielski pracodawca
        wydzwania do niego, z pytaniem kiedy wroci?
        Glupie gadki i frazesy rzadu, HRow i specjalistow z Lewiatana nie maja pokrycia
        na rynku pracy realnym.

        Zadanie domowe dla ambitego dziennikarza. Znajdz na forach gazety/onetu.eu
        osoby, ktore bedac fachowcami chcialy wracac, ale 1) nie znalazly pracy (nikt z
        Polski nie zaoferowal im pracy) 2) wrocily do PL, szukaly 3 mies i wrocily na
        wyspy. Porozmawiaj z nimi i napisz artykul/reportaz.

        No tak, ale takie dzialanie moze nie pasowac do ogolnopolskiej rzadowej kampanii
        "wracajcie do kraju".
      • olo-international Masz rację. Powodów jest kilka: 17.01.09, 08:57
        1. HR w Polsce to często młode dziewczyny które przeszły przez wiele teoretycznych kursów i zostały HRami. Wykonują swoją pracę szablonowo, niejako "wg przepisów/szablonów". W momemcie jak pojawia sie coś/ktoś kto jest poza szablonem (np. specjalista powracający z zagranicy) to nie wie co z nim zrobić, i najłatwiej (=najmniej ryzyka dla osoby HR) odrzucić takiego kandydata. A szkoda

        2. Polska nadal zbyt zapatrzona samą w siebie i często ma trudności w akceptowaniu nowych pomysłów z zagranicy. No bo przecież jesteśmy tradycjonalistami i jesteśmy z tego bardzo dumni. "Co nam tu taki z [wstaw nazwę kraju] będzie mówił jak my mamy robić naszą robotę". A szkoda.

        3. W Polsce istnieje generalny brak zaufania do wszystkich i wszystkiego. Dlatego przy szukaniu pracowników przyjmuje się zazwyczj ludzi których się już zna, z którymi się gdzieś wcześniej pracowało. Do nich się ma większe zaufanie niż do nieznajomego, chćby dużo bardziej wykwalifikowanego. W efekcie mamy kolesiowstwo, układy i układziki a wykwalifikowani ludzie z poza układu (np ci wracający z zagranicy) nie mogą znaleść posady. A szkoda.

        Zgadzam się z tobą że jak mantra jest powtarzane błędne twierdzienie że w Polsce "szukają fachowców". Owszem szuka się szablonowych i zaufanych/znajomych fachowców "znających polskie realia". A szkoda, że tylko takich.
        • Gość: pracodawca Re: Masz rację. Powodów jest kilka: IP: 213.134.185.* 17.01.09, 10:21
          > Zgadzam się z tobą że jak mantra jest powtarzane błędne twierdzienie że w Polsc
          > e "szukają fachowców". Owszem szuka się szablonowych i zaufanych/znajomych fach
          > owców "znających polskie realia". A szkoda, że tylko takich.

          To jest akurat bzdura. Znam problem od drugiej strony, tj. od strony próbującego
          zatrudnić ludzi. Jestem z branży IT i potrzebuję programistów C++ i C#. CV
          przychodzące to następujące rodzaje:

          1) 60%: student 4-5 roku. Niskie wymagania finansowe ale i niskie umiejętności,
          brak doświadczenia. Średni lub niski poziom inteligencji, nie wróżący dobrze,
          brak umiejętności analitycznego myślenia, algorytmicznego rozwiązywania problemów.
          2) 20%: student 4-5 roku. Inteligentny, potrafiący myśleć i z jakimś już
          doświadczeniem. Średnie wymagania finansowe. Potencjalny diamencik, którego
          wartość - i oczekiwania finansowe - będzie szybko rosła. Takiego biorę od ręki.
          3) 10%: doświadczony i umiejący coś programista, o wysokich wymaganiach
          finansowych. Chętnie bym zatrudnił ale dyskwalifikują go cechy charakteru:
          widoczny brak etyki pracy, odpowiedzialności, niechlujstwo czasem wręcz brak
          dobrych manier.
          4) 10%. Kandydat idealny - z doświadczeniem, wiedzą, wysokie IQ, analityczne
          myślenie, dobra etyka pracy, umie porządnie i optymalnie rozwiązywać problemy,
          zna dobre wzorce i praktyki programistyczne, nie robi spaghetti w kodzie, nie
          wynajduje koła na nowo, nie powtarza lamersko kodu, potrafi zaprojektować
          hierarchię klas i model danych jak trzeba, zna i rozumie ideę testów
          jednostkowych, TDD, metodykę agile, zna narzędzia. Tacy ludzie rzadko zmieniają
          pracę i dlatego dostać takie CV to jest rzadkość. Oczekiwania finansowe: sami
          sobie odpowiedzcie.

          To jest IT ale podejrzewam że w innych branżach wymagających jako-takich
          kwalifikacji jest dokładnie tak samo. Także śmieszą mnie te wszystkie wypisywane
          tu pierdoły o znajomościach, układach, zatrudnianiu zaufanych znajomych i inne
          bzdury. Spróbuj jeden z drugim znaleźć NAPRAWDĘ dobrego fachowca! Bajdurzycie
          wszyscy równo że aż żal, trzeba się było uczyć a nie mieć teraz pretensje do
          świata i wylewać frustracje.
            • Gość: pracodawca Re: Masz rację. Powodów jest kilka: IP: *.chello.pl 17.01.09, 13:35
              > Chcesz z doświadczeniem,a to jest podkupywanie ludzi.

              W praktyce dokładnie tak jest.

              > Głupie jest płakanie ,że takich jest mało i że są drodzy.

              Nikt nie płacze. Jeśli koleś jest dobry to zaciska się zęby i się płaci.

              > Normalna firma ma ścieżkę kariery ,zdobywania doświadczenia itd.

              To jest oczywiste. Ale nie oznacza to że człowiek mając zapewnione dobre warunki
              i dobrą płacę będzie zawsze 100% lojalny wobec pracodawcy. Każdy ma swoją cenę,
              którą ktoś inny może przebić.

              > ,a to mi
              > przypomina łapankę ,na inteligentnego ,doświadczonego przygłupa ,który raczy
              > pracować za tysiąc pięćset.

              Przeczysz samemu sobie. Trzeba wyłożyć na stół spore pieniądze żeby zatrudnić
              dobrego fachowca. Nie ma mowy o żadnych łapankach i 1500.
              • Gość: moe Re: Masz rację. Powodów jest kilka: IP: *.homenett.pl 17.01.09, 14:14
                ,który ra
                > czy
                > > pracować za tysiąc pięćset.
                >
                > Przeczysz samemu sobie. Trzeba wyłożyć na stół spore pieniądze żeby zatrudnić
                > dobrego fachowca. Nie ma mowy o żadnych łapankach i

                To zapewne zależy od rejonu kraju ,w mojej okolicy to zawiasko występuje nagminnie.
                np . specjalista z 9 letnim stażem cieszy się że zarabia 3tyś zł z podatkiem
                :) I w firmie przez prezesa :) jest stawiany za wzór "O do czego doszedł".
          • Gość: iwonka braznza IT jest inna wszystko IP: *.access.telenet.be 17.01.09, 14:09
            I tyle w tym temacie. Studencik 4-5 roku a raczej znaczna wiekszosc
            musi gdzies zaczac, zeby sie nauczyc. Gdyby pracodawcy mieli rozum to
            braliby takiego na pol roku na staz z urzedu pracy, przeszkalali by
            sobie przez pol roka pracownika gratis a potem mogliby dac umowe na
            stale i mieliby wdziecznego pracownika przez najblizszych kilka lat
            bo dal im szanse. Niestety wiekszosc chce miec studenta z pieciletnim
            doswiadczeniem, dwoma jezykami i najlepiej po znajomosci.
            • Gość: LondonCalling Re: braznza IT jest inna wszystko IP: *.range81-156.btcentralplus.com 17.01.09, 14:35
              Dokladnie, swiete slowa. Wielu pracodawcow chaialo by zatrudnic
              kogos do 30 roku zycia z 10 letnim stazem, doswiadczeniem
              zagranicznym, biegla znajomoscia conajmniej dwoch jezykow, zawsze
              dyspozycyjnego i najlepiej pracujacego za najnizsza stawke. Drodzy
              pracodawcy jezeli zalezy wam na dobrych pracownikach to powinno sie
              takich zachecac a nie stawiac wymagania tylo i narzekaz ze nikt nie
              odpowiada na ogloszenia.
          • olo-international Re: Masz rację. Powodów jest kilka: 17.01.09, 16:11
            Nie do końca odpowadasz na temat.
            1) W twoim wywodzie nie ma nic o głównym temacie artykułu, o ludziach powracających z emigracji do Polski.
            2) Po tonie twojej wypowiedzi nie dziwi mnie że masz problemy ze znlezieniem dobrych pracowników. Być może potrzebujesz trochę coachingu jako manager, aby ci najlepsi chcieli z tobą pracować.
            3) W Polsce jest jeszcze dużo do zrobienia w zakresie kształcenia kadry managerskiej. Czasami ma się wrażenie, że styl zarządzania w polskich firmach jest rodem z XIX wieku. Bardzo odstajemy tu od Zachodu. Być może jest to kolejnym z powodów, dlaczego powracający emigranci nie mogą się w Polsce odnaleść.
    • Gość: zgryzliwy Emigranci wracają na bezrobocie IP: *.adsl.inetia.pl 16.01.09, 22:39
      Ale heca... Czyli po latach batalii na forach internetowych i wyśmiewania tych,
      którzy zostali w Polsce, będę musiał utrzymywać ze swoich podatków nowobogackich
      budowlańców, pokojówki i operatorów zlewu. Pięknie!
      Notabene: Pięknie wyglądają te wasze CV, ale oczekiwanie, że za nabazgranie w CV
      paru dorywczych robótek w UK ktoś wam się rzuci to stóp i da 3 tysiaki, to chyba
      lekka przesada. Mnie to już śmieszy, ale mam nadzieję, że jak przyciśnie, to się
      ludziska opamiętają...
      • Gość: flo Re: Emigranci wracają na bezrobocie IP: 91.192.79.* 17.01.09, 13:18
        To nie żadne wredne teksty Polaków o Polakach tylko niestety suche
        fakty.
        Pytanie do Polaków, którzy chcą powrócić lub czytają to wszystko na
        emigracji:
        - jak myślicie, co się PL zmneiniło w ciągu waszej rocznej,
        dwuletniej, trzyletniej ... nieobecności. Jaki impuls mógł
        spowodować nagły wzrost wynagrodzeń, który by was zadowolił po
        powrocie, wytłumaczcie dlaczego budowlaniec (szacunek), pokojówka
        (szacunek), kelnerka (szacunek) ma zarabiać po powrocie nie tysiąc
        zotych a np. w przeliczeniu tysiąc funtów?? Co zmieniło się w w PL,
        że w ciągu krótkiego czasu pensje miały by wzrosnąć o 200-300%?
        Ktoś napisał powyżej, że w PL to jest ryneczek pracy a nie rynek. I
        to jest sedno problemu. Nie liczcie na przywileje po powrocie, nie
        liczcie na niewiadomo jakie wynagrodzenia, bo u nas podczas waszej
        nieobecności nic się nie zmieniło.
        A jeśli ktoś z was dał się nabrać politykom...to przykre i wasz
        problem, że tak zdolni, przedsiębiorczy, nie bojący się wyzwań
        ludzie dali się tak łatwo zrobić w ciula. pozdr.
    • Gość: Jooker Emigranci wracają na bezrobocie IP: 89.100.107.* 16.01.09, 22:48
      ...idiotyczny artykuł, nie rozumiem po co robić z ludzi idiotów...pracuje w
      Irlandii czwarty rok i za każdym razem kiedy mieli do wyboru kogo zwolnić nigdy
      nie wybierali Polaków, a Irlandczyków poleciało pełno, darujcie sobie podobne
      brednie bo większych baranów niż sami jesteście z ludzi nie zrobicie...
    • Gość: NEO Emigranci wracają na bezrobocie IP: *.mnc.pl 16.01.09, 22:49
      Edek Rolnik - 2 tysie to dostaje moj kumpel na szwalni, a 3 kolega który rozwozi
      materiały budowlane

      Zgryźliwy - parę dorywczych robótek - człowieku - czy ty myślisz, że ludzie tam
      mają tylko dorywcze robótki a Anglia czy Irlandia to kraj małych fabryczek do
      których się zatrudnia wszystkich na dorywcze robótki??

      poczytaj trochę i porozmawiaj z ludźmi zanim zaczniesz pi..yć takie głupoty
    • Gość: superpolak Emigranci wracają na bezrobocie IP: *.sol2.cable.ntl.com 16.01.09, 22:58
      co za qrqwa durny artykul jakbysmy byli jedyna mniejszascia narodowa w krajach zachodnich, a poza tym od kiedy to w interesie firmy jest zatrudnianie drozszych i malo wydajnych pracownikow ktorzy niechetnie pracuja za niskie wynagrodzenie.
      Autor tego artykulu dostal prace pewnie od wujka i nigdy nie byl na normalnej rozmowie kwalifikacyjne juz nie mowiac o testach itp.
      Autor tez nie ma bladego pojecia ze w Polszy nikt nie czeka na emigranta z otwartymi rekami tak jak napisal co najwyzej czekaja na jego kase w pierwszej kolejnosci rodzina a potem urzad skarbowy.
      W czasie kryzysu Polacy i inni emigranci sa bardziej pozadani przez pracodawcow niz kiedykolowiek. Dzieki temu niedawno dostalem podwyzke i awans a jak to autor nazwal ziomkow angielskich odprawiono z kwitkiem.
    • Gość: Bartek Prosze, przeczytajcie! IP: *.zone7.bethere.co.uk 17.01.09, 00:02
      Jesli przyjrzec sie statystykom tzw. "Worker Registration Scheme", w którym
      melduje sie czesc Polakow przyjezdzajacych do pracy w Wlk. Brytanii, to pozornie
      liczba nowoprzyjezdnych zmniejszyla sie o 20% w ciagu ostatniego roku. Oznacza
      to, ze emigrantow przyjezdza do UK coraz mniej. Jest jednak male "ale". Mianowicie:
      a)liczba przyjezdzajacych jedt nadal o wiele wieksza niz liczba wyjezdzajacych
      (wedlug Brytyjczykow balans zostanie osiagniety moze w 2011r.)
      b)Coraz wiecej ludzi wyjezdza do innych krajow EU.

      W zwiazku z tym, nasz kraj wyludnia sie w tempie bezprecedensowym (szybciej niz
      wyludnial sie DDR po upadku muru). Oczywiscie w krotkim czasie spowoduje to
      katastrofe systemow emerytalnych i demograficzna katastrofe dla Polski.

      Nasi politycy o tym wiedza i postanowili sie temu sprzeciwic. Wybrali jednak
      bardzo niefortunny sposob . Postanowili zdemitologizowac emigrantow. Pokazac ich
      w jak najgorszym swietle. Powstal serial "Londynczycy", prasa coraz wiecej pisze
      o "nieudacznikach" z Wysp a na komentarzach w onet.pl pojawiaja sie wypowiedzi,
      ktore na 100% tworza firmy PR.

      Jest to sposob, ktory faktycznie przyniesie pewne zamierzone skutki. Emigracja
      zmniejszy sie o piec, moze dziesiec punktow procentowych. Trzeba jednak wziac
      pod uwage, jakie straszne wady ma ta metoda.

      Po pierwsze, ona przyspieszy wielokrotnie dezintegracje tych ktorzy wyjechali ze
      spoleczenstwa polskiego. Dla wielu ludzi nie ma juz powrotu, gdyz czuja sie
      niechciani. Zwlaszcza ci, ktorzy maja cos w glowie nie osmiela sie na powrot do
      kraju ktory wystrzelil przeciwko nim kampanie nienawisci. Byc moze spotykaja sie
      z pewnymi formami niecheci niektorych osob w kraju w ktorym zyja, ale na pewno
      nie z nienawiscia, zazdroscia i "schadenfreude", jaka doswiadcza w Polsce

      Po drugie, emigranci tworza wizerunek Polski za granica. Rozzaleni, opuszczeni i
      dyskryminowani przez swoj kraj, dziele sie bardzo czesto swoja nienawiscia z
      miejscowymi, ktorzy to co slysza interpretuja na swoj sposob. Sympatia do Polski
      bedzie sie zmniejszac, a odczujemy to najpozniej, gdy Putin zakreci kurek z
      gazem. Kto z takim "burackim" krajem bedzie sie wtedy chcial solidaryzowac?

      Chcialbym tez powiedziec kilka slow o Niemcach. W ostatnim czasie wielu z nich
      wyjechalo do Szwajcarii. Prasa niemiecka prawie zawsze pisze o swoich
      emigrantach w pozytywnym swietle. Wybiera tych, ktorym sie udalo i mowi o ich
      sukcesach. Umacnia mit niemieckiej jakosci i dodaje ducha swoim obywatelom.
      Wspomaga integralnosc i pomaga uzyskiwac odpowiednie wplywy w krajach, do
      ktorych Niemcy wyjezdzaja. A jak to jest u nas? Hm, kazdy wie.

      Na koniec chcialbym powiedziec jaka jest alternatywa. Bo przeciez ten strumien
      musi ktos zatrzyma. Ano prosta. Myslicie, ze emigranci chca wysokich zarobkow,
      pieknych autostrad i fajnych posad? Bzdura. Tego nasz rzad nie jest w stanie im
      dac, od tego sa przedsiebiorcy. Ludzie chca tylko dwoch rzeczy:
      1) Konca systemu korporacji
      2) Sprawnej administracji

      Kto zyl zagranica, wie jak niesamowicie przygniatajaca jest nieefektywnosc i
      brak profesjonalizmu naszych urzednikow i jak bardzo potrzebna jest zmiana.
      Kazdy, kto rozumie idee Panstwa Prawa widzi jak niszczycielskie dla naszego
      kraju jest ograniczenie zawodow prawnych, jak niezmiernie glupie jest wymaganie
      licencji do najprostrzych, ale za to najbardziej lukratywnych prac.

      Zrobimy te dwie rzeczy, miliony wroca. A z nimi byc moze ci, ktorych tam
      poznali, u ktorych pracowali, z ktorymi sie przyjaznili. Nie zrobimy, to
      stracimy nasza szanse na zawsze.
      • Gość: d Re: Prosze, przeczytajcie! IP: *.xdsl.centertel.pl 17.01.09, 01:06
        Czują się niechciani... nie wrócą... No pewno, że nie! Nie płacą
        alimentów, nabrali kredytów, pożyczyli kasę od znajomych,
        przepuścili i nie mają z czego oddać. Tam utrzymują się z nosem
        nieco ponad poziom szamba, u nas poszliby na dno. Dresiki, cwaniacy,
        kombinatorzy, przygłupawe blondyny, różowe tipsówki z solarium,
        chłopcy w damskich kurteczkach z kożuszkiem... Nigdy!d Nie łudźmy
        sie - oni nie wrócą. Nie wrócą też farmaceuci, inżynierowie
        pracujący w zawodzie. Wróci średniactwo z magazynów, barów, taśm
        produkcyjnych...
      • michust Re: Prosze, przeczytajcie! 17.01.09, 01:56
        coz bartek dobrze pisze i nietety ma racje :)
        jestem w ire trzy i pol roku jest tez moja wspolmalzonka obydwoje pracujemy i jak narzie recesja nas dotyczy w niewielkim stopniu doszlismy jednak do wniosku ze kiedy i nas dotknie to zmieniamy polkule i prawdopodobnie wyemigrujemy do nowej zelandi :)
        ktos napisze ze daleko ze nikt nas tam nie zechce ze w ogole jestem porabany i takie tam
        ale mamy juz swoj plan dzialania
        do polski nie chcemy wracac z kilku roznych powodow wymienionych wczesniej przez bartka
        pozdrawiam wszystkich jeszcze z ire :)
      • comrade Re: Prosze, przeczytajcie! 17.01.09, 10:49
        > Chcialbym tez powiedziec kilka slow o Niemcach. W ostatnim czasie wielu z nich
        > wyjechalo do Szwajcarii. Prasa niemiecka prawie zawsze pisze o swoich
        > emigrantach w pozytywnym swietle. Wybiera tych, ktorym sie udalo i mowi o ich
        > sukcesach. Umacnia mit niemieckiej jakosci i dodaje ducha swoim obywatelom.
        > Wspomaga integralnosc i pomaga uzyskiwac odpowiednie wplywy w krajach, do
        > ktorych Niemcy wyjezdzaja. A jak to jest u nas? Hm, kazdy wie.

        Wyjaśnienie jest proste. Jeśli ktoś emigruje z kraju bogatego do innego kraju
        bogatego to jego emigracja nie ma podłoża ekonomicznego (bo w kraju docelowym
        nie może liczyć na jakieś szczególnie wyższe zarobki). Tak więc emigracja
        Niemców do Szwajcarii czy popularna ostatnio Anglików do Australii/Nowej
        Zelandii składa się głównie z ludzi którzy taką przeprowadzkę traktują jako
        przygodę w życiu, chęć poznania nowego kawałka świata, przeżycia czegoś nowego.
        Między krajami bogatymi emigrują w dużej mierze klasy średnie i wyższe, ponadto
        celem emigracji jest często kraj o takim samym języku.

        W przypadku emigracji kraj biedny -> kraj bogaty emigraują głównie najniższe
        klasy społeczne, przyczyna emigracji jest prosta: mogę liczyć na większy
        zarobek. Emigranci z krajów biednych w przeważającej wielkości tworzą najniższą
        klasę społeczną w kraju docelowym.
      • eti.gda Re: Prosze, przeczytajcie! 17.01.09, 14:39
        Gość portalu: Bartek napisał(a):

        ...Wybrali jednak
        > bardzo niefortunny sposob . Postanowili zdemitologizowac
        emigrantow. Pokazac ic
        > h
        > w jak najgorszym swietle. Powstal serial "Londynczycy", prasa
        coraz wiecej pisz
        > e
        > o "nieudacznikach" z Wysp a na komentarzach w onet.pl pojawiaja
        sie wypowiedzi,
        > ktore na 100% tworza firmy PR.
        >

        A kto publicznie nazwał tych, którzy emigrują, "nieudacznikami"? Kto
        wie, niech napisze.
    • Gość: Smoothy Zalosne zale IP: *.acn.waw.pl 17.01.09, 01:33
      Choc zal to malo by oddac nienawisc polaka do polaka, tylko dlatego ze jeden
      wyjechal, a drugi zostal. Ten kraj sie zmieni, gdy Wy czytelnicy portalu dla
      szarakow sie zmienicie. Mozecie sie obrzucac blotem i wylewac zale,
      gerneralizowanie i wrzucanie wszystkich do jednego worka to jest jedyne co
      potraficie robic. Idac tym tokiem myslenia: zal mi was czytelnicy onetu,
      szaraczki...
    • Gość: ciekawski Emigranci wracają na bezrobocie IP: *.bb.sky.com 17.01.09, 02:23
      tiaa jak widac po ip pisze z centrum burzy kryzysowej, oka cyklonu biedy i stepu
      zaludnionego tysiacami bylych rodakow zwalnianych, bo sa bylymi rodakami.
      komunikat dla Ojca Redaktora, ktory wyplodzil ten tendencyjny artykulik - idz
      czlowieku swinki pasac i zamyslac sie nad bialymi klifami Dover. Tak, owszem
      kryzys jest, ale z drugiej strony dawno nie widzialem tylu bylych rodakow
      pracujacych praktycznie wszedzie i to na dodatek majacych sie nadspodziewanie
      dobrze.
      I z trzeciej strony - iluz to bylych rodakow zwolniono w City przy okazji plajt
      i zwolnien masowych? 100-300? osobiscie szacuje, ze moze ok. 250 glow. Toz to
      jak na Polsze moze byc naplyw kapitalu intelektualnego prawie taki jak przy
      zalozeniu Zakonu Krzyzackiego.
      Idzcie sie frustraci leczyc, wieksza czesc emigracji poradzi sobie z tym
      kryzysem i tak czy siak nie wroci do krainy mlekiem i miodem plynacej gdzie
      dziecielina pala a serce roscie.
      pzdr rozsadnie myslacych w Polszy i poza Polsza.
      ciekawski
    • Gość: :) Emigranci wracają na bezrobocie IP: *.hsd1.il.comcast.net 17.01.09, 04:38
      Juz widze,jak osoby zyjace pare lat w cywilizowanych krajach wracaja
      do bidopolandu,podejmuja prace za 1000zl i zamieszkuja w M3 z
      rodzicami,rodzenstwem i dziadkami.Kazdy,kto choc raz mieszkal jak
      czlowiek,uczy sie jezyka,szkoli sie i podejmuje coraz lepsze
      prace,przy najblizszej okazji prysnie z Polski juz na zawsze.Swiat
      jest piekny i wreszcie dla nas otwarty,a zaden narod nie asymiluje
      sie tak dobrze,jak nasz.Szkoda zycia na polskie dziadostwo.
      • jobrave Re: Emigranci wracają na bezrobocie 17.01.09, 06:59
        Geszefciarz Mordasewicz majaczy, ponieważ polscy budowlańcy nie śa i
        nigdy nie byli najliczniejszą grupą zawodową. Prawdopodobnie
        Mordasewicz zasięgnął tych informacje od dziennikarza GW, a
        dziennikarz GW od Mordasewicza...
        Według Institute for Public Policy Research, najwięcej naszych
        rodaków pracuje w gastronomii i hotelarstwie, budowlańcy są na
        trzecim, lub na czwartym miejscu (nie pamiętam dokładnie). Gazetę
        Wyborczą "toczy" tabloidyzacja, z roku na rok coraz dotkliwiej, tylko
        patrzeć jak znajdzie w jednym szeregu z "Faktem". Szczególnie
        irytyjace są doniesienia z Wysp o exodusie Polaków, którzy w panice
        opuszczają zżerane kryzysem UK i Irlandię, pędząc na łeb, na szyję do
        "Raju nad Wisłą". A ja tu nie narzekam, nie zarabiam przesadnie dużo,
        1600 -1700 funtów, w lutym podwyżka (co pół roku 10%), za pokój w
        drugiej strefie płacę 90 funtów tygodniowo, ponadto piję, palę (nie
        tylko papierosy) było stac mnie na to, zeby kupić z jednej pensji
        przyzwoity laptop, z kolejnej przyzwoity komputer z przyzwoitym
        monitorem, a z następnej równie przyzwoity telewizor, buty w dobrym
        sklepie, przyzwoite urlopy (broń Boże w Polsce!). Pomimo
        pokaźniejszych zakupów, co jakis czas, nie zdarzyło mi się, żeby
        zabrakło mi pieniędzy do wypłaty - w ciągu dwóch lat, ani razu nie
        "zaliczyłem" debetu. Nie czyniąc sobie ograniczeń mógłbym odkładać
        200-300 funtów, natomiast gdybym bardzo chciał oszczędzać ,to
        odkładałbym dwa razy tyle, co wymagałoby niewiekich wyrzeczeń. Na
        dojazdy do pracy nie wydaje zbyt wiele,bo moge pracvować w domu. Mam
        świadomość, że są większosci Polaków na Wyspach wiedzie się gorzej,
        niz mnie, ale np. w myjni niedaleko domu, w którym mieszkan, pracuje
        kilku chłopaków z Polski, któzy miesięcznie zarabiają 800 -900 funtów
        miesięcznie. Ciężko pracują, ale zaręczam, że żyje i sie lepiej, niz
        w Polsce na zaiłku. Nie zamierzają wracać do "raju", raj mają tutaj.
        z tymi masowymi zwolnieniami Polaków, to również bzdury - znam wielu
        i jakoś nie słyszałem, żeby kogoś zwolniopno. Poza tym bard
        • kapitan_stopczyk POPiSowy raj na Ciebie czeka..... 17.01.09, 13:30
          ...a ty się upierasz, żeby pracować u Angoli....

          :D:D:D:D:D:D:D:D


          -------------------------------------------------------
          - Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej,
          demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej?
          - Bezapelacyjnie. Do samego końca. Mojego lub jej.
      • kapelan_rady_nadzorczej Re: Emigranci wracają na bezrobocie 17.01.09, 07:24
        Amen! Ja po 7 latach w USA (pracujac w amerykanskim biurze polskiej
        firmy) ostatnio bylem w Polsce przez 3 tygodnie...chyba bardziej
        wolalbym tutaj byc bezdomnym, niz w Polsce pracowac za 1200zl i
        mieszkac w bloku...wroca glownie fizyczni bez wyksztalcenia...i beda
        siedziec na zasilkach, lewych rentach itp...to dobije polska
        gospodarke...drenaz mozgow to najgorsze, co moze sie przytrafic
        krajowi
    • kapitan_stopczyk Jeżdzą i zachęcają do powrotu..................... 17.01.09, 06:24
      No cóż - można sobie przecież pojeździć po świecie i powygadywać
      jakieś brednie o powrotach.

      Co tam.

      Zwłaszcza, że te podróże odbywają sie za pieniądze podatnika - więc
      chętnych na pewno nie brakuje.

      A do czego mają tutaj wracać ci, którzy jakiś czas żyli w
      cywilizowanych warunkach?

      Do polskiego bałaganu? korupcji? złodziejstwa? kolesiostwa?
      polskiego sk**wysynstwa? powszechnej niemozności?
      Ludzieeeeeeee..........

      -------------------------------------------------------
      - Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej,
      demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej?
      - Bezapelacyjnie. Do samego końca. Mojego lub jej.
    • Gość: alkimson Emigranci wracają na bezrobocie IP: 85.134.159.* 17.01.09, 07:46
      mieszkam w Dublinie juz trzy lata (wczesniej studia w Anglii) i bardzo mi sie zycie za granica podoba. Bardzo mila atmosferaw pracy, zyczliwi ludzie, zabawa, duza dostepnosc lotow (czeste weekendowe wypady po Europie, kosztujace zwykle pol dnia urlopu), itp.
      Pracuje w finansach, ktora to branze kryzys dotknal najbardziej bezposrednio i jakos nie zauwazylem tego masowego zwalniania Polakow. Dodam, ze moji znajomi roday rowniez. Nie bardzo rozumiem czemu wspomina sie o jakiejs maswej fali powrotow i od razu na zasilki. Przykladowo nawet tutejsze firmy rekrutacyjne szukaja pracownikow do swoich Polskich biur, proponujac calkiem niezle stawki, wiec chyba problem jest nieco wyolbrzymiony.
      • kapitan_stopczyk Lepiej byc bezrobotnym na Wyspach................. 17.01.09, 13:28
        ....niz pracować w Polsce.
        Już wielu to zauważyło - i z tymi powrotami to chyba tak nie będzie
        jak sie pisze w gazetach..............


        -------------------------------------------------------
        - Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej,
        demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej?
        - Bezapelacyjnie. Do samego końca. Mojego lub jej.
    • Gość: Tom UK artykul Lewiatana ... IP: *.messagelabs.net 17.01.09, 08:36
      taaak, wroca bo w Polsce jest az za duzo pracy i sa wyzsze zarobki,
      wynajem mieszkania kosztuje grosze, wroca glownie fizyczni bo
      umyslowi zawsze siedzieli w kraju bo tam az nadto dla nich bylo
      pracy za porzadne pieniadze ... "a swistak siedzi i zawija w te
      sreberka" na umowe o prace sezonowa dla panow z Lewiatana ... .
      A w mojej firmie nie ma chetnego do pracy za 9,-GBP na godzine
      za prace Security Officera ... pewnie przez te tlumy walace do
      Polski?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka