Dodaj do ulubionych

Bezrobocie puka do bram dużych miast

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.09, 12:38
cuda , cuda ogłaszaaaająąąą !!!
Obserwuj wątek
    • lava71 kryzys ... 17.01.09, 13:12
      Ciekawe jak długo jeszcze media będą kreowały atmosferę spokoju w naszym kraju?
      Wszystkie znaki na ziemi wskazują, że idzie kryzys, który może przeobrazić się w
      coś więcej. Media i rząd już teraz powinny ostro nawoływać Polaków do
      zaprzestania zadłużania się. Trzeba wrócić do dobrych polskich tradycji i
      powrócić do życia za swoje pieniądze a nie pożyczone.
    • Gość: Obywatele Apel do Platformy Obywatelskiej IP: 94.254.229.* 17.01.09, 13:41
      Obywatele proszą was aby:

      1. Nie wprowadzajcie nam Euro, € = wysokie podatki
      2. Znieście podatki dla firm produkcyjnych, przenieść do Polski jak
      najwięcej zakładów, będziemy mieli prosperity na następne 30 lat
      3. Wykożystajcie fundusze unijne na infrastrukturę energetyczną i
      drogową, z 200 mld € wykorzystanych jest dopiero 8, w tym tępie nie
      zdążycie do 2013

      Prosimy was o Platformo Obywatelska
      • jedynyjerzyk Re: Apel do Obywatele 17.01.09, 14:50
        > 1. Nie wprowadzajcie nam Euro, € = wysokie podatki

        > 3. Wykożystajcie fundusze unijne na infrastrukturę energetyczną i
        > drogową, z 200 mld € wykorzystanych jest dopiero 8, w tym tępie nie
        > zdążycie do 2013

        Wykorzystaj wolne chwile na nauke bo w takim tempie nie przyjdzie ci zrozumiec
        jakie korzysci przyniesie euro krajom takim jak Polska.
    • Gość: Jarek Wiem o tym cos! IP: *.acn.waw.pl 17.01.09, 14:01
      Rok temu nikt nie chcial robic za 1500PLN. Teraz mam kolejke do mojej firmy
      budowlanej. Za 1500PLN mam wykwalifikowanych ciesli, zbrojarzy, tynkarzy...
      Twierdza ze juz nie Londyn czy Dublin a tylko Warszawa daje prace. Poczekamy
      jeszcze trzy miesiace to i za minimum znajde fachowcow.
    • lava71 PiS vs PO 17.01.09, 15:18
      Często pojawiają się wypowiedzi ludzi, którzy nie mogą wytrzymać bez
      wypowiedzenia się która z partii jest winna kryzysowi.
      Prawda jest taka, że Polska była tylko tłem na światowym teatrze finansowym,
      gdzie "wielcy" kreowali "dobrobyt". Jeżeli już mamy jednak szukać winnych to
      trzeba sięgnąć trochę dalej w przeszłość i przypomnieć sobie jakie to osoby i za
      rządów których ugrupowań politycznych dokonywały prywatyzacji przemysłu i
      banków. Z drugiej strony śmiało możemy obwiniać poprzednie rządy, które od 2005
      roku nie interweniowały w sprawie dmuchania bańki na nieruchomościach w Polsce.
      Ta bańka i brak kontroli banków nad udzielaniem kredytów (KNF dał tu ciała na
      całego) sprawiło, że jesteśmy podatni na negatywne skutki kryzysu. Gdyby nam
      społeczeństwo tak się nie zadłużyło to by nie było problemu.
      • bat_oczir Re: PiS vs PO 17.01.09, 15:28
        akurat rząd nie za bardzo może przeciwstawiać się dmuchaniom baniek
        przez banki, bo niby jak? Nacjonalizując je? A mechanizmy kontrolne
        mieliśmy i tak większe niż inne państwa (choćby ograniczenia w
        możliwościach spekulacji aktywami), na co notabene sarkali niektórzy
        panowie typu Gwiazdowski,dziś udający, że absolutnie nigdy czegoś
        takiego nie mówili. Dlatego u nas banki mająnieco inne kłopoty, i u
        nas pojęcie "sub prime" ma nieco inne znaczenie.

        Prywatyzacji, a w zasadzie dokapitalizxowania przemysłu
        trzebabyłodokonywać. Pretensjenależałoby mieć raczej o wyceny
        poszczególnych zakładówi przedsiębiorstw.

        Co do banków - hmm....ten medal ma dwie strony. Bez częściowego
        wykupienia aktywów przez obce banki nie byłby możliwy rozwój
        bankowości. Natomiast istotnie - chyba przedobrzono w drugą stronę.
      • Gość: gugcia0 trochę późno te nowe tony w informowaniu IP: *.chello.pl 17.01.09, 23:42
        społeczeństwa. Ktoś pisał tu,że rząd kryzysowi nie winien. OK, nie
        winien. Ale winien tego,że jeszcze w X iXI 2008 zapewniano tu lud,że
        Polska nic absolutnie nie odczuje i rząd ma wszystko pod kontrolą.
        Jak wróciłem do Polski 1.10.08 z RFN, gdzie już strach był wielki,
        tak od połowy września, to tu w TV,prasie calkiem spokój. Jak
        mówiłem ludziom jakie to ma rozmiary to większość się śmiała i
        pytała co ma jakiś upadek Lehmann Brothers do Polski, do naszych
        fabryk,bezrobocia, kursu złotego, kredytów. Gdy ktoś był w miarę
        mądry to tłumaczyłem, większość nie chciała słuchać "panikarza".
        Woleli zapewnienia rządu, p. Tuska,p.Rostowskiego. Nie ma się co
        dziwić - ludzie chcą wierzyć rządowi, który większość w kraju
        popiera, to normalne. Ale , tak jak pisze Lava, znów się muszę z nim
        zgodzić, należało ostro i wyraźnie ostrzec ludzi aby natychmiast
        przestali brać kredyty,zacisnęli pasa,liczyli się z utratą pracy, z
        obniżeniem wartości złotego. Jeżeli ja, humanista, z 30 letnim
        stażem pracy w RFN, wiedziałem od dawna,że euro za 3,20 zł to
        nieporozumienie i trzymałem oszczędności w euro, nic nie zmieniałem
        czekając na kurs 4 zł, jest 4,20 zł. Jeżeli ja to czułem od roku to
        na 100% rząd to też wiedział. Ale nic nie mówił. Jescze od X do
        Sylwestra masa ludzi pobrała kredyty i wydała krocie na święta. I tu
        jest wina rządu, tu ma Lava rację. I nadal rząd ukrywa prawdę o
        masowym zwalnianiu ludzi, o kursie 4,20 do 4,30 za euro nikt z rządu
        nie mówi słowa,normalka. Nadal słyszę ludzi planujących dalsze
        długi, mających znakomite humory robiąc potworne zakupy na karty
        kredytowe. Nadal większośc nic nie rozumie , a tak realnie, prosto i
        dokładnie nikt tego społeczeństwu nie tłumaczy. Raczej mówi się co
        jest w innych krajach, u nas są jakieś niewielkie "odpryski", banki
        są "zdrowe", fundamenty "silne",waluta stabilna,perspektywy dobre,
        wzrost PKB nadal 3,8% na rok 2009,zero inflacji, nic oficjalnie się
        złego nie dzieje, nawet gazu jest dość a u innych brak. Jest super.
        • wowo5 Re: trochę późno te nowe tony w informowaniu 18.01.09, 21:01
          Mam dokladnie takie same spostrzezenia. W lipcu wybralem sie do
          Polski na wakacje. Gdy mowilem, ze kryzys sie zaczyna w USA i ze
          dojdzie do Polski to wszyscy patrzyli na mnie jak na wariata. W
          Stanach to kryzys sobie moze byc ale u nas w Polsce to w zadnym
          wypadku. Fundamenty sa zdrowe (wiekszej bzdury w zyciu nie
          slyszalem). Przedtem podobnie twierdzili w Wielkiej Brytanii,
          Hiszpanii, Irlandii, Niemczech, itd itp. Jest jedna swiatowa
          gospodarka i kazdy kryzys w duzym kraju odbija sie echem na calym
          swiecie. Od poczatku wiedzialem, ze ten kryzys bedzie bardzo powazny
          ale okazuje sie, ze bedzie jeszcze gorzej. To moze byc najwiekszy
          kryzys od lat 30-tych. Tamten kryzys tez sie zaczal w USA i objal
          caly swiat. Podobnie jest z tym kryzysem. Rozwija sie on jak tsunami
          i zaden kraj z niewiadomo jak silnymi fundamentami sie jemu nie
          oprze. Co dopiero Polska, ktora owszem zrobila duzy postep w
          ostatnich 20 latach ale jest zalezna od obcego kapitalu. Deficyt
          rachunku bierzacego jest w Polsce wiekszy w stusunku do GDP niz w
          USA (-5,6% a w USA -4,5%). Banka nieruchomosciowa w Polsce rowniez
          zaistniala podobnie jak kredyty subprime. Kredytow na 140% wartosci
          nieruchomosci to nawet nieocenione w swej kreatywnosci banki
          amerykanskie nie dawaly. Pozyczanie pieniedzy we frankach
          szwajcarskich na 30 lat na zakup nieruchomosci to rowniez objaw
          niezdrowego optymizmu. Kto moze przewidziec jak beda ksztaltowaly
          sie stopy procentowe i kursy CHF do zlotowki na przestrzeni 30-tu
          lat powinien zglosic sie po nagrode Nobla w dziedzinie ekonomii.
          Wchodzimy w bardzo trudny okres i w przeciwienstwie do przeszlosci
          nie bedziemy mieli wetyla bezpieczenstwa w postaci emigracji
          zarobkowej, poniewaz w innych krajac tez nie bedzie pracy (juz to
          widac w Irlandii i UK). Polska potrzebuje realnego planu
          minimalizacji skutkow kryzysu. Zaklinanie rzeczywistosci na nic sie
          nie da. Trzeba przyspieszyc inwestycje w infrastrukture. RPP powinna
          szybko obnizyc stopy procentowe i byc przygotowana na dofinansowanie
          bankow. Nalezy tez zwiekszyc zasilki dla bezrobotnych i wydluzyc
          czas ich udzielania. Ludzi pozostajacych bez pracy nalezy zatrudnic
          chocby do sprzatania ulic lub opieki nad starszymi. Nalezy sie
          przygotowac na ciezkie czasy.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka