Gość: prof. dr hab. Wirtualny bank - traktuje klientów wirtualnie... IP: *.217.146.194.generacja.pl 11.02.09, 09:29 Witam, sam jestem klientow mbankozaura... Na szczescie nie zaciagnalem kredytu w tym banku.Posiadam tam jednak kilka kont. Z uwagi na fakt, ze rozliczam sie z klientami zagranicznymi,dochodzi czesto do jakichs skomplikowanych (dla banku) transakcji... No tak schody zaczynaja sie, kiedy chcesz cos wyjasnic/zalatwic, a sprawa jest nieco bardziej skomplikowana niz zwykle. Kontakt nastepuje z wirtualnym operatorem, ktory tylko posredniczy w zalatwianiu sprawy (decyzje podejmuje nieznana klientowi "gora"). Moze to jakas loza masonska??? Konsultant belkocze najpierw kilka ogolnych formulek, ktore skladaja sie zwykle na truizm, a nastepnie nie mogac zaradzic sytuacji, notuje tylko prosbe/wniosek/zapytanie/zazalenie klienta. Nie daj Boze zanotuje cos niewlasciwie. "Gora" ustosunkowuje sie tylko do tej notatki... Czeka Cie wiec kolejna rozmowa z konsultantem (losowy konsultant-nigdy nie wiesz na kogo trafiasz - najgorszy wariant, po 30 min. wyjasnieniach nastepuje zerwanie polaczenia - dzwonisz raz jeszcze a tam inny konsultant - raz jeszcze slyszysz wyklepywane formulki... i takj moze byc w kolko Macieja... Apel do mBanku! Na rynku jest juz wiele bankow ktore sa bardziej konkurencyjne od Was (nie tylko tych wirtualnych) - dlatego moze czas po spijaniu smietanki - na zadbanie o klienta i rozbudowe swoich oddzialow, ale takich gdzie mozna cos zalatwic (a nie kurnikow z grzadkami konsultantow wyklepujacymi triuzmy i niemogacymi niz zalatwic... Pozdrawiam klient mbankozaura (jeszcze, ale cierpliwosc powoli sie konczy) prof. dr hab. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brutus Re: Wirtualny bank - traktuje klientów wirtualnie IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.02.09, 09:38 Ja takie rozmowy miałem z link4 - prosze panienke z infolini o zaświadczenie o przebiegu ubezpieczenia - po co Panu? - ma pan przecież polisę na której jest napisana wyskośc znizki- tłumaczę jej że potzrebne jest zaswiadczenie że nie było szkody i tak w kółko - szok bezmiar niewiedzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RA Obrażeni na bankozaura IP: *.hycon.com.pl 11.02.09, 09:35 A mnie się udało w odpowiednim czasie uciec z hipotecznym do innego banku. Uff. Odpowiedz Link Zgłoś
lekomanek A po ile kupili mieszkania??? 11.02.09, 09:36 Tak sobie myślę czy ktoś mający kredyt w mBank po 2006r. płacący 8- 9tyś za metr2 nie zamieni się ze starymi marudzącymi kredytobiorcami na kredyt oprocentowany wysoko ale na zakup mieszkania po 4-5tyś z metra. Starzy klienci i tak są do przodu bo mają dwa trzy razy mniejsze kredyty do spłacenia więc niech nie płaczą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klient m Re: A po ile kupili mieszkania??? IP: *.sick.de 11.02.09, 09:56 Ale ty głupi jesteś poczytaj wcześniejsze posty to może skumasz o co nam chodzi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arahat do lekomanka: rzeczywiscie wines sie leczyc na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.09, 10:53 zwje mzogowe...tu nie chodzi o te 20 tys ze starego kredtytu ale frajerze o to ze i ciebie dopadna jak zacznie smrod kolo twojego dup....a Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XXX Re: A po ile kupili mieszkania??? IP: 172.16.8.* 11.02.09, 14:08 Było kupować wtedy mieszkanie!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Feniks2003 Polecam polbank IP: *.idg.com.pl 11.02.09, 09:39 Mam tam kredyt hipoteczny, w styczniu zapłaciłem ratę 1800, ale już zmienili oprocentowanie Libor(3m) i znowu mam 1300zł. Pozdrawiam. Omijajcie Bre Bank i Getin Bank. Odpowiedz Link Zgłoś
kle_kotka Chlebowski to załatwi albo Pawlak to zdolni ludzie 11.02.09, 09:39 Wszystko mogą nawet uniewaznic umowe a ja kilka lat temu miałam lokatę w banku na 26% i chce aby taki procent utrzymywac do mojej śmierci. Obiecuje ze nie wyjme tych pieniedzy z banku tylko odsetki. Odpowiedz Link Zgłoś
wojtus85 Obrażeni na bankozaura 11.02.09, 09:39 Wg mnie to typowa gra na czas.... maja dodatkowe źródło dochodów w postaci róźnicy liboru... a poniewaz a) nie planuja rozwoju portfela (mało który bank planuje to w tym roku) b) zaden klient nie odejdzie i nie refinansuje sobie hipoteki bo bedzie sie musial wykazac duzo wieksza zdolnosci kredytowa + dostanie opcje jedynie na PLNy w ktorych tak czy inaczej bedzie placil wiecej niz teraz w chf - to moga sobie pozwolic na czarny PR - nie bedzie ich to kosztowalo za wiele... jak sie sytuacja zmieni to rzuca super promocje trwajaca jakis miesiac i dalej beda strzyc owce - pozdrawiam... ps - czytajcie umowy - tak to prawda ze to ze 14 stron ale to cyrograf na 30 lat - warto poswiecic 1 dzien zycia zeby przez nastepny okres czuc sie w miare komfortowo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j23 Obrażeni na bankozaura IP: 194.183.32.* 11.02.09, 09:41 TRZEBA BYŁO WZIĄĆ W ZŁOTÓWKACH I NIE BYĆ OBRAŻONYM !!!! He,he - wtedy by dopiero rata była ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pinezka A co z wkoguconymi klientkami? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.02.09, 09:47 Wkurzeni? Jeszcze trochę a będziecie pisać całkiem "po polsku" - wku*wieni. Ludzie z GW, opamiętajcie się? Odpowiedz Link Zgłoś
cyklista Następni co by chcieli, żebo ktoś za nich płacił 11.02.09, 09:49 Ludzie, braliście tani kredyt w pakiecie z ryzykiem. A rodzaj oprocentowania był wyraźnie opisany. Podpisaliście umowę, to o czym piszecie było wyraźnie w umowie napisane, żadne tam małym drukiem na dole strony. Zaryzykowaliście, teraz trzeba płacić, a nie szukać frajerów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mr X Re: Następni co by chcieli, żebo ktoś za nich pła IP: *.fe.bosch.de 11.02.09, 10:22 Bredzisz człowieku i napewno nie czytałeś tej umowy. Czy taki punkt na którym BRE opiera się jest dla Ciebie jasny, wyraźny i przejrzysty. "zmiana oprocentowania może nastąpić w przypadku zmiany stopy referencyjnej określonej dla danej waluty oraz zmiany parametrów finansowych rynku pieniężnego i kapitałowego w kraju (lub krajów zrzeszonych w Unii Europejskiej), którego waluta jest podstawą waloryzacji". Odpowiedz Link Zgłoś
kle_kotka dobra lekcja ekonomii - kurs obowiązkowy 11.02.09, 11:39 Mr X Po co podpisales cos co bylo dla ciebie niejasne????????????? Wypowiedzi oburzonych klientów mBaku świadczą niestety o ich niereformalności. Nic do nich nie dociera, nawet gdyby przezd podpisaniem umowy jakis doradca mówił im o zagrozeniach nie zajarzyliby bo juz oczami wyobrazni widzieli tylko siebie w apartamencie. Mbank nałapał głuptaków - teraz doi ich na maksa. Dobra lekcja ekonomii No rece opadają na durnote tego narodu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jadek Re: dobra lekcja ekonomii - kurs obowiązkowy IP: 83.238.208.* 11.02.09, 14:00 Szanowny Mr X - znawco ekonomii. Zapis był taki a nie inny. Masz kredyt w CHF? Jeśli tak to pewnie masz libor + stałą marża banku. Skąd wiesz, że za chwilę nazwa libor nie zostanie rozwinięta w coś stylu l=.., i=..., b=..., Bank to instytucja zaufania publicznego, więc nie robiąca sobie z obywateli wałów i durni. Odpowiedz Link Zgłoś
cyklista Re: Następni co by chcieli, żebo ktoś za nich pła 12.02.09, 11:58 > "zmiana oprocentowania może nastąpić w przypadku zmiany stopy > referencyjnej określonej dla danej waluty Czyli zależy od kursu, > oraz zmiany parametrów > finansowych rynku pieniężnego i kapitałowego w kraju (lub krajów > zrzeszonych w Unii Europejskiej), Czyli jak się bankowi podoba. Nawet nie napisali jakie parametry rynku finansowego. ... Daruję sobie złośliwości ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arahat do cyklisty: a jak ci rama wejdzie w twoje dupsko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.09, 10:48 to tez uslyssz: czytaj frajerze umowe kupna cyklopeda... Odpowiedz Link Zgłoś
cyklista No więc właśnie, jak kupuję welocyped, 12.02.09, 11:52 to go sprawdzam, oglądam, instrukcję przeglądam. Czasem parę tygodni. A później się cieszę z jazdy i nie narzekam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andybe Re: Następni co by chcieli, żebo ktoś za nich pła IP: 82.177.123.* 11.02.09, 12:11 drogi cyklisto właśnie chodzi o to że ja płacę zgodnie z umową ale w umowie jest też że jak oprocentowanie rośnie to płacę więcej a jak spada to mniej nadążasz? ponieważ gdy rosło to płaciłem więcej to teraz jak spada to powinienem płacić mniej, proponuję weż kredyt i zobaczymy co powiesz. W krajach cywilizowanych umowa słowna wystarczy żeby była ważna i przestrzegana u nas nawet na papierze nie wystarczy, jak w "komunie" .... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rysiek Ale czy wy mieliście pistolet przy głowie? IP: *.xdsl.centertel.pl 11.02.09, 19:11 Coś było nie jasne, trzeba było poprosić prawnika o pomoc (wykładnia na piśmie) lub ew. nie podpisywać takiej umowy! Jak można tak niefrasobliwie podchodzić do cyrografu na całe życie? Odpowiedz Link Zgłoś
cyklista Re: Następni co by chcieli, żebo ktoś za nich pła 12.02.09, 11:50 > ć mniej, proponuję weż kredyt i zobaczymy co powiesz. Mam kredyt i sobie gwizdam, no prawie. Bo brałem taki, który w perspektywie długoczasowej numerów nie robi. Chociaż kiedyś mi mówili, że głupio robię, bo takie okazje, takie promocje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mos Obrażeni na bankozaura IP: 213.150.50.* 11.02.09, 09:50 a ja tam bardzo lubie Multibank :) w tej chwili mam oprocentowanie w CHF 1.17% (marza 0.5%) konto za darmo, karty kredytowe za darmo, wszystko zalatwiam przez internet lub telefon generalnie super... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arahat napisz ta laurke do mbanku to doplaca ci na konto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.09, 10:51 zycze ci w najblizeszj przyszlosci problemow jakie maja pierwszi kredytobiorcy...zza ich raty dostales kredyty.... Odpowiedz Link Zgłoś
insekt47 Obrażeni na bankozaura 11.02.09, 09:52 Ja też spłacam kredyt hipoteczny i nie wiem o co tym ludziom chodzi, skoro podpisali umowę to pisać i czytać chyba potrafią więc trzeba było najpierw przeczytać umowę, może ją z jakimś doradcą skonsultować, a później podpisywać a nie teraz płakać. Poza tym co za problem wziąć kredyt konsolidacyjny w innym banku w złotówkach i mieć z głowy problem ryzyka kursowe i mBanku. Ciekawe czy jak złotówka zacznie się umacniać i rata znów zmaleje to też będzie takie HALO, że teraz za mało płacą. Za błędy się płaci czasami słono. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: albert Re: Obrażeni na bankozaura IP: 212.14.63.* 11.02.09, 10:05 Ja też Ci proponuję żebyś najpierw poczytała o co w tym całym zamieszaniu chodzi (czytać chyba potrafisz), jak nie rozumiesz to może z jakimś doradcą się skonsultuj. A gdy to uczynisz to będziesz wiedziała, że ryzyko kursowe nie ma tu nic do rzeczy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jonek Re: Obrażeni na bankozaura IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.09, 10:25 Ja przeczytałem, czytać potrafię i widzę, ze grupa ludzi, którzy kiedyś ślepo zaufali cudownym kredytom we frankach, płacze z powodu zupełnie naturalnych na rynku finansowym ruchów cen walut. Ta sama grupa jest tak pazerna, że nie pójdą do doradcy finansowego, bo to kosztuje, aby się dowiedzieć jak się zabezpieczyć na ewentualność skoków cen walut. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mwro ku przestrodze IP: 194.74.227.* 11.02.09, 10:24 Dziekujemy wszystkim pracownikom mbanku, ktorzy ranek spedzaja na obronie swojego pracodawcy. Ja jestem jedna z ofiar tego ukladu, mimo iz ta sytuacja nie dotyka mnie za bardzo finansowo. Dziwie sie natomiast rzeszom komentatorow, ktorzy z zaiste polska zaciekloscia atakuja tych, ktorzy chca wywalczyc choc troche dla siebie. Zachowanie bmanku jest niemoralne, nie z powodu wysokiego obecnie oprocentowania (kryzys odejdzie i znowu oprocentowanie powroci do poprzedniego stanu). ALe obecnie mbank proponuje klientom przejscie na oprocentowanie 3-3,5% marzy + LIBOR. Jest to mamienie i szukanie losi, bo obecnie mozna z takiego oprocentowania dostac mniejsza rate, ale gdy LIBOR wroci do normalnosci, rata wzrosnie niebotycznie. Moze to dotknac wlasnie tych, ktorzy z trudem zbieraja pieniadze na kolejna rate i tych, ktorzy nie maja pojecia, co to LIBOR i jak ten mechanizm dziala. I moze doprowadzic do bankructwa poszczegolnych osob i czesc osob moze znalezc sie na bruku. A podsumowujac - poki z mbankiem nie ma problemu i masz tylko konto intenetowe, jest ok. Sproboj uzyskac cos wiecej - porade, zalatwic kredyt - nagle superinternetowy bank zamienia sie w sklerotyczna strukture, kazdy papierek wedruje do Lodzi i z powrotem, zazadaja od ciebie nawet wymazu z gardla i swiadectwa szczepienia psa, by tylko przeciagnac procedure. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jonek Re: ku przestrodze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.09, 10:49 A w czym problem? Jak ci mbank nie pasuje to idziesz do innego banku. Słyszałeś o tym że mamy w Polsce wolność wyboru? Po co masz się uzewnętrzniać w internecie skoro zupełnie bezstresowo możesz zmienić ban na taki tory udzieli ci kredytu na pasujących ci warunkach. Odpowiedz Link Zgłoś
r.a.f5 Re: ku przestrodze 11.02.09, 12:36 ale np. mnie takie wywnętrzanie interesuje. Forum jest właśnie do tego celu, żeby się uczyć na błędach innych Odpowiedz Link Zgłoś
kukoc Re: ku przestrodze 11.02.09, 16:41 O takich przypadkach, że ktoś czegos nie doczytał, nie sprawdził, nie zauważył jest mnóstwo tak w internecie jak i w telewizji i co z tego, skoro ciągle sa ludzie, którzy popełniaja te same błędy a pózniej uzalaja się jak ktoś ich wyrolował, a w rzeczywistości nie przyłozyli sie do tego, zeby sprawdzic umowy. Nikt nikogo siłą nie zmuszał do podpisywania umowy kredytowej w mbanku, ci ludzie zrobili to dobrowolnie, niestety tak jak to jeszcze w Polsce bywa kredytobiorca przyłożył się do zrozumienia umowy wtedy gdy pojawiły się problemy, a nie przy jej podpisywaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
lenny.77 Re: ku przestrodze 11.02.09, 21:00 kukoc, zwróć proszę uwagę, że całym tym problemie chodzi o to, że stroną tutaj jest BANK, instytucja zaufania publicznego. Kredytobiorcy poszli po te kredyty nie do lombardu, czy pod budkę z piwem, a do Banku. Nie są to profesjonaliści, a konsumenci. Można powiedzieć "dzieci specjalnej troski". Zauważ też łaskawie jakie mamy społeczeństwo, wielu nie potrafi przeczytać ze zrozumieniem instrukcji obsługi urządzenia, a co dopiero umowę kredytową. Czy biorąc to wszystko pod uwagę oznacza to że BANK ma prawo wykorzystywać swoją przewagę i wprowadzać do umowy niejednoznaczne dla klientów zapisy? Dodaj do tego sobie doradców/handlowców banku, którzy zapewniaja klientów, że kredyt oparty jest o LIBOR (bo jest) i zmiana jego oprocentowania uzależniona jest jego zmiany. Czy to oznacza, że można teraz wykorzystywać taką przewagę i doić z tych ludzi ile się da? Po co jest Generalny Inspektor Nadzoru Bankowego, po co jest Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Jak myślisz? Czy aby przyglądać się tego typu praktykom i twierdzić, że to jest problem klientów, którzy podpisują te umowy? Bo powinni czytać ze zrozumieniem co podpisują? W tym sporze oprócz pieniędzy chodzi o również o etykę i zasady. Widzę jednak, że wielu uczestników tego forum nie ma pojęcia co to takiego. To jest dopiero porażka... Odpowiedz Link Zgłoś
ciamej Re: ku przestrodze 11.02.09, 23:38 > Nie są to profesjonaliści, a konsumenci. Można powiedzieć "dzieci specjalnej troski". nie, nie ma żadnej taryfy ulgowej, jak się podpisuje umowę trzeba wiedzieć co się robi NIEZNAJOMOŚĆ PRAWA SZKODZI tłumaczenie, że "ja nie widziałem", "ja nie byłem świadom" jest nic nie warte jak nie znasz się na prawie to musisz zatrudnić prawnika, jeżeli tego nie robisz to jesteś winien tylko sam sobie, nikt ci nie kazał tego podpisywać, jak nie byłeś w 100% pewien co oznacza każdy pojedynczy zapis w tej umowie to po coś to podpisywał? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakub Re: Obrażeni na bankozaura IP: *.chello.pl 11.02.09, 11:35 a Pan to wie o czym pisze??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anek80 Re: Obrażeni na bankozaura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.09, 12:12 Ja też spłacam kredyt we franku, w innym banku (stopa procentowa zalezna od Libor) i nie rozumiem tego gorączkowania się klientów mBanku i innych kredytobiorców "walutowych". Zakładam, że każdy czyta umowę przed podpisaniem i zdaje sobie sprawę z konsekwencji. Banki informują też o ryzyku walutowym. Czy naprawdę biorąc kredyt w walucie zakładacie, że kurs będzie zawsze tak samo korzystny? Odpowiedz Link Zgłoś
jacekstu Odpowiedzialność ! 11.02.09, 09:57 Brałem kredyt w PLN na wiosne 2006, rata równa obliczona przez bank (nie mBank) wynosiła 900pln, przez rosnący wibor w październiku 2008 rata wynosiła już 1400pln, miałem tego dość więc przeniosłem kredyt do innego banku przewalutowując jednocześnie na chf (po kursie 2,17). Do kogo mam mieć pretensje?? Tylko do siebie, każdy musi brać na SIEBIE odpowiedzialność za WŁASNE decyzje. Nikt nikomu nie kazał podpisywać żadnej umowy.. Dokładnie takie samo zdanie mam na temat opcji walutowych, które kupowały pazerne na maksa firmy a teraz płaczą... A co robi nasz rząd? (a właściwie pan Pawlak) W trybie ekspresowym przygotowuje ustawę unieważniającą opcje. A co mają powiedziec banki dla których ta ustawa oznacza ogromne straty? To paranoja.. To wszystko co sie dzieje w tym kraju to paranoja. Państwo decyduje za nas, np. że mamy płacić 9% składki zdrowotnej a do lekarza w ramach NFZ nie sposób sie dostać, kolejna rzecz: system emerytalny, kolejna porażka. Pracujesz 35 lat i dostajesz 600pln. Ludzie!! Co zrobić w tym kraju żeby było normalnie? Czy ktoś wie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiedzacy Obrażeni na bankozaura IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.09, 09:57 sami sobie odpowiadaja co nalezy robic - a napewno nie nalezy zaciagac kredytow w "wirtualnych" bankach "chcemy przeniesc rozmowy ze strefy wirtualnej" dobre sobie zwykli zlodzieje ktorzy finansuja swoje problemy , pieniedzmi swoich klientow. konto na drobniaki ? owszem, ale napewno nie setki tysiecy zlotych i pozyczka w syfbanku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jonek Nie bardzo rozumiem o co chodzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.09, 10:04 Artykuł jest napisany pod publiczkę. Tak aby wyzwalać emocje. Ale według mnie nie ma problemu. Owszem żal ludzi, którzy trafili na taka niekorzystna koniunkturę. Ale jak to ktoś wcześniej napisał, biorąc kredyt w obcej walucie trzeba się liczyć z wahaniami kursów tej waluty. Raz jest taniej a raz drożej. Z kolei ile osób wykupiło ubezpieczenie na taką okoliczność. Pewnie nikt albo prawie nikt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Feniks2003 Re: Nie bardzo rozumiem o co chodzi IP: *.idg.com.pl 11.02.09, 10:24 Wiesz masz rację, ale banki bronią się że nie mogą kupić waluty lub że mają ciężki czas, ale to lipa. W Polbanku obniżyli mi oprocentowanie i płacę tyle samo co w sierpniu 2008 roku. A np GetinBank nie obniża tylko podwyższył bo biedaczek nie może franka kupić, a jak ja chcę we frankach płacić to nie mam takiej możliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jonek Re: Nie bardzo rozumiem o co chodzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.09, 10:32 Owszem, bank który dba o klienta i chce go przy sobie zachować pójdzie klientowi na rękę w trudnych czasach ale jeśli bank twardo obstaje przy wcześniejszych ustaleniach podpisanych przez obie strony w umowie to czy jest to powód do nazywania baku złodziejem? Sprzedaje komputery, bywa, że nawet po okresie gwarancyjnym dokonuje drobnych napraw w sprzedanych kompach za darmo. Robię to aby wzmóc w klientach przywiązanie do mnie. Ale jeśli gwarancja się skończy i ja za naprawę zażądam kasy to czy będę złodziejem? Większość wpisów na tym forum to twory emocjonalnego podejścia do sprawy. Bez zastanowienia pisane teksty w celu wyładowania swoich frustracji. Obrzucanie obelgami kogo popadnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karol Re: Nie bardzo rozumiem o co chodzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.09, 11:35 Nie rozumiesz o co chodzi. Powiem Ci jak to jest z punktu widzenia kredytobiorcy, ktory przychodzi do banku. Wiem, bo sam w 2005 roku bralem u nich kredyt (splacilem go w 2006 wiec mnie obecne problemy nie dotycza). Ja wzialem u nich kredyt bo de facto to byl jedyny bank, ktory dawal kredyt osobom z nieuregulowanym stosunkiem do sluzby wojskowej. Oczywiscie przy omawianiu umowy zadawalem pytania jak oprocentowanie bedzie ustalane i dlaczego to nie jest LIBOR+marza, odpowiedz byla prosta. "mBank dba o klienta i nie pozwoli na to zeby oprocentowanie bylo tylko podnoszone, i co wiecej podnoszone bez istotnej przyczyny. Takie dzialania oczywiscie by sprawily, ze bank by stracil klientow i dobra marke, a tego bank oczywiscie nie chce". To jak sie teraz okazuje bylo klamstwem, ktore w zywe oczy mowili pracownicy mBanku (pozdrawiam pania Sylwie z oddzialu na Grzybowskiej w Warszawie ;-) Ja to tlumaczenie kupilem, ale glownie dlatego, ze kredytu bym w zadnym banku nie dostal. Jesli Ty idziesz kupic cos, i sprzedawca Cie zapewnia, ze towar bedzie spelnial twoje oczekiwania i ze zasady sie nie zmienia to generalnie nie robisz z tego problemu bo jest prawo rekojmi, gwarancji etc. ktore Cie bedzie chronic. W tej sytuacji bank oszukal klientow, bo ja nie wierze, ze ktos biorac kredyt nie pytal jak to okreslanie oprocentowania bedzie wygladalo w praktyce. Ja wiem, ze za kazdym razem pracownik mBanku klamal mowiac, ze jak Libor spadnie to i oprocentowanie spadnie. Przynajmniej mnie oklamali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jonek Re: Nie bardzo rozumiem o co chodzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.09, 11:48 To Ty nie rozumiesz. Człowiek myślący kiedy spodziewa się, że może mieć problemy ze spłata kredytu po prostu nie bierze go. Sprzedawca zawsze zachwala swój towar lub usługę a klient powinien pomyśleć zanim coś podpisze. Postaw się po stronie banku. Wyobraź sobie, że uczysz kogoś np. języka i nagle ten ktoś stwierdza, ze ma kłopoty finansowe i Ci nie zapłaci za naukę. Jeśli nie brałeś kasy z góry to jesteś w plecy. Byłbyś szczęśliwy? A przecież tej wiedzy, która mu przekazałeś już nie zabierzesz tak jak np. samochodu lub domu, za które ktoś nie zapłaci. Większość osób wypowiadających się na tym forum widzi tylko jedną stronę - klienta. Nie zauważają, że każda umowa handlowa ma dwie strony tak jak w tym przypadku kredytobiorca I kredytodawca. Klient nie może nagle powiedzieć do sprzedawcy "a mam cię w dupie, od dzisiaj nie płacę" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *.* Re: Nie bardzo rozumiem o co chodzi IP: 213.17.179.* 11.02.09, 12:13 Gość portalu: karol napisał(a): > "mBank dba o klienta i nie > pozwoli na to zeby oprocentowanie bylo tylko podnoszone, i co wiecej podnoszone > bez istotnej przyczyny. Takie dzialania oczywiscie by sprawily, ze bank by > stracil klientow i dobra marke, a tego bank oczywiscie nie chce". Nie widzę w tych słowach żadnego kłamstwa. Przedstawiciel banku powiedział - bank nie podniesie oprocentowania bez_istotnej_przyczyny. Ale co jest istotną przyczyną to ocenia bank a nie klient. Jeżeli to nie zostanie zdefiniowano to nie ma się czego czepić. Trzeba drążyć temat a nie na swój sposób interpretować. Analogicznie może powiedzieć, że nie obniży oprocentowania bo istotne przyczyny nie pozwalają na to. Trzeba też odróżnić to co mówi pracownik banku a co ma się na piśmie. Wszyscy są zawiedzeni i mają pretensje do banku ale nie zadali sobie trudu żeby sprawdzić jakie konsekwencje prawne ma każde zdanie w umowie. A tam każdy przecinek jest istotny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karol Re: Nie bardzo rozumiem o co chodzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.09, 12:55 Na przykladzie tej sytuacji fajnie widac jak to polactwo lubi sie kopac nawzajem. jak jest dyskusja o bankach, to co chwila sa krzyki, ze to zlodzieje, ze kradna nasze ciezko zarobione pieniadze i je wyprowadzaja zagranice (glownie to brednie, ale tak ludzie pisza). A w tej sytuacji, jak jest okazja dokopac poszkodowanemu blizniemu, to malo ktory nie skorzysta i mu nie dokopie. No ale banki sa juz OK, no coz, maja ch**** umowy, ktore de facto pozwalaja okradac klientow, ale nieee, winny jest juz Kowalski, bo wierzac w slowa (klamstwa) pracownika banku zawierza, ze jednak te stopy % beda ustalane chociaz troche rynkowo. Naprawde, polski narod jest beznadziejny, nie potrafi sie zebrac, zeby pokazac autentycznym zlodziejom gdzie ich miejsce...i to jest przykre. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *.* Re: Nie bardzo rozumiem o co chodzi IP: 213.17.179.* 11.02.09, 13:11 Widzisz to nie chodzi żeby komuś dokopać tylko uświadomić innych żeby nie wdepnęli w gó.... Ja kiedyś byłem w podobnej sytuacji, że podpisałem umowę, akurat nie kredytową, ale na finansowanie budowy mieszkania przez spółdzielnie mieszkaniową. Spółdzielnia robiła przekręty i nie radziła sobie z budową. Sprawa skończyła się sądzie ale z uwagi, że podpisując umowę godziłem się na warunki, jakie mi zapodano, nic nie dało się zrobić. Trzeba było płacić i płakać. Sądy zazwyczaj idą po najniższej linii oporu i liczenie na sąd to jest loteria. Nie można podchodzić do umów z instytucjami, że potem jakoś to będzie, bo zawsze my ponosimy koszty błędnych decyzji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karol Re: Nie bardzo rozumiem o co chodzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.09, 13:16 > Widzisz to nie chodzi żeby komuś dokopać tylko uświadomić innych żeby nie > wdepnęli w gó.... No to chyba czytamy rozne watki :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: haha Re: Nie bardzo rozumiem o co chodzi IP: 217.153.74.* 11.02.09, 13:44 Masz rację, jest za trzeba walczyć o uczciwość Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kicking! Re: Nie bardzo rozumiem o co chodzi IP: *.centertel.pl 11.02.09, 13:55 > A w tej sytuacji, jak jest okazja dokopac poszkodowanemu > blizniemu, to malo ktory nie skorzysta i mu nie dokopie. Tylko dlatego, że przez te bezczelne medialne fochy kredytobiorcy sami się proszą o uświadomienie im sytuacji, w jakiej się znajdują. Mógłbyś sam byc dla nich delikatniejszy i nie zrównywac "uświadomienia" z "dokopaniem", nawet jeśli rzeczywiście w tym wypadku zachodzi tożsamosc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: haha Re: Nie bardzo rozumiem o co chodzi IP: 217.153.74.* 11.02.09, 14:07 O jakich medialych fochach piszesz? Może powinniśmy zachecać wszystkie ofiary do siedzenia cicho, aby bandyci mogli czuć sie bezkarnie? , a może należysz do tej grupy i prawda w oczy kole? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kicks! Re: Nie bardzo rozumiem o co chodzi IP: *.centertel.pl 11.02.09, 20:20 > O jakich medialych fochach piszesz? > Może powinniśmy zachecać wszystkie ofiary do siedzenia cicho, aby > bandyci mogli czuć sie bezkarnie? >, a może należysz do tej grupy i prawda w oczy kole? Żenujące zachowanie kredytobiorców rzeczywiście trochę kole w oczy, ale całkiem gratis. Oglądanie waszego przedstawienia nic nie kosztuje. Chyba bardziej musi kolec realna rata kredytu (jeśli ktoś ma kredyt) i to rata kredytu jest główną prawdą w życiu kredytobiorcy. Może Ciebie ta prawda jeszcze w oczy nie kole. Ludzi, z któymi robisz interesy, uważasz za bandytów? I potem narzekasz, że byli nieuczciwi? Niesamowite. Prawo nakazuje isc teraz do komisariatu i złożyc zeznanie na temat zaobserwowanego przez Ciebie bandytyzmu. Na czym polegają te patetyczne deklaracje o zmianie banku? Czy przedłożenie lepszej oferty nad gorszą jest czymś godnym uwagi? LUDZIE! W ramach solidarności z wami też od dzisiaj będę wybierał lepiej oprocentowane kredyty zamiast gorzej oprocentowanych! Niech połączy nas ta idea! Niech żyje nasze braterstwo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karol Re: Nie bardzo rozumiem o co chodzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.09, 14:13 Jak Ciebie ktos w przyszlosci wyrucha w podobny sposob (czego Ci naprawde nie zycze :-) to nie licz na wsparcie tylko na extra kopniaka w d*** od przeciez zawsze milych wobec Ciebie bliznich. Oni tez znajda na to jakies fajne wytlumaczenie :-) Milego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kick! Re: Nie bardzo rozumiem o co chodzi IP: *.centertel.pl 11.02.09, 20:49 > Jak Ciebie ktos w przyszlosci wyrucha w podobny sposob (czego Ci naprawde nie zycze :-) to nie licz na wsparcie tylko na extra kopniaka w d*** od przeciez zawsze milych wobec Ciebie bliznich. Oni tez znajda na to jakies fajne wytlumaczenie :-) > > Milego dnia! Wiesz, życzenia wyru...ych nie mają jakiejś wielkiej mocy sprawczej. Jeśli uważasz, że jest inaczej, to życz sam sobie wsparcia. I to zupełny przypadek, że akurat Ciebie wyruchali, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jurek Obrażeni na bankozaura IP: 83.168.97.* 11.02.09, 10:10 A co mysleliscie glupie Polaczki, ze przez 30 lat nic sie nie zmieni? Nabrali was, a teraz winda pojechala w gore i placic! Podpisaliscie stope zmiennaa nie stala, dziadek wam nie mowil, ze bierze sie kredyt tylko w walucie w ktorej sie zarabia? To macie nauczke, a smiac mi sie chce jak duzo osob chce teraz przewalutowywac CHF na PLn, zero wyczucia.....ekonomii sie z gazet nie nauczycie, do szkoly i na kursy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: f16 Obrażeni na bankozaura IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.09, 10:12 Właśnie wyciagnąłem prawie 30 tys pln z emaxa plusa do innego banku: bo sam kiedyś byłem blisko wzieca kredytu w mBanku lecz ostatecznie zrezygnowałem właśnie z powodu tego zapisu o ustalaniu oprocentowania, bo sam zachwycony jakością mbanku zachwalałem go wielu znajomym, bo bardzo mi się nie podoba jak ten bank potraktował SWOICH klientów. Jestem ich klientem i w najbliższym czasie mam zamiar sprawdzić oferty innych banków - myślę że niemalże pionierskie rozwiązania bankowości internetowej mbanku sprzed kilku lat są powielone w innych bankach. Jak dla mnie największą siłą tego banku byli klienci którzy bezinteresownie polecali sobie ten bank. Teraz trend chyba sie odwróci. Gratulacje bankierzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gleen jak ktoś nie umie czytać to niech płaci IP: 195.216.115.* 11.02.09, 14:44 Nie wiem w czym jest problem też 9 lat temu wziąłem kredyt w zł na uwaga 21,5 % i kupiłem mieszkanie za 100kzł i też miałem taki zapis wizyta w banku rozmowa ustalenie zmian oczywiście opłata i zmiana na WIBOR i żyję . A teraz ratka urosła i wielkie darcie kota trzeba czytać co się podpisuje i ponosić tego konsekwencje z plajtą włącznie i nie narzekać po fakcie. Widziały gały co brały macie dowód osobisty skończone 18 lat jesteście wykształceni to bądźcie odpowiedzialni za swoje decyzje. Kredyt to ryzyko walutowe itd itp do kogo te pretensje bo chyba do siebie za WŁASNĄ głupotę. Trzeba iść do banku porozmawiać zmienić i tyle a że pewnie z opłatą niestety za głupotę się płaci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nidaz Multibank obniżki również nie przeiwduje IP: 80.240.172.* 11.02.09, 10:13 Witam. Kredyt mam stosunkowo niewielki więc problemów ze spłatą nie ma jednak trochę ciśnienie mi się podniosło gdy w krótkim czasie rata z 350 skoczyła mi do 500 zł. Kontakt z bankiem był oczywiście miły ale nie ma mowy o obnizeniu oprocentowania, chociaż wcześniej jak stopy procentowe LIBOR rosły to zarząd szybciutko się zbierał i oprocentowanie kredytu podnosił. Obecnie oprocentowanie spadło ale zarząd się zebrał i oprocentowania kredytów nie zmienił. Nadmienić należy ze Multibank występuje z propozycjami przejścia na LIBOR ale marże na dzień dzisiejszy narzuca 4% - nie wspomina że LIBOR jest na niezwykle niskim poziomie i pewnie za jakiś czas wróci do ok. 2-3% a wówczas rata jeszcze wzrośnie. Praktykami mającymi znamiona wyzysku można też nazwac widełka spreadu ale to odbębny temat. Wniosek jest jeden, niestety smutny, że banki tak naprawdę są instytycjami wyzysku i leckeważą jakiekolwiek zasady fair play. Możemy to zauważyć przy wspomnianych kredytach a także chociażby przy opcjach o których teraz głośno. Moze KNF mógłby coś z tym zrobić no bo my klienci podpisaliśmy umowy i raczej nie wchodzi w grę bunt i zaniechanie spłacania lichwiarskich rat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pikuś Comertzbank jest właścicielem Mbanku (i BRE) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.09, 10:19 a comertz zbankrutował i został znacjonalizowany. Dlaczego Niemcy mają odpuścić? Doją ile się da jeleni, żeby samemu nie utonąć. Też bym tak robił. Nie bójta się, Pawlak wam da:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jadek Re: Comertzbank jest właścicielem Mbanku (i BRE) IP: 83.238.208.* 11.02.09, 14:14 Po pierwsze nie Comertzbank a Commerzbank. Po drugie nie właściciel a większościowy udziałowiec. Po trzecie nie zbankrutował, tylko popadł w kłopoty finansowe po przejęciu Dresden Banku. Rząd Niemiec, go dokapitalizował wykupując 25% ich udziałów. reszta się zgadza, czyli Niemiec doi ile może ze swoich małych grupek (BRE w Polsce). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej Obrażeni na bankozaura IP: *.chello.pl 11.02.09, 10:20 Sam spłacam kredyt we frankach i też mnie boli jak rata rośnie, ale parę lat wszytko było OK bo frank taniał i wszyscy płacili mniej . Dlaczego ludzie wzieli kretyty w mBanku na takich zasadach? Im sie to poprostu wtedy opłacało, przecież mogli skorzystać z ofert innych banków na zasadzie libor + marża. Tyle tylko, że to było wtedy droższe rozwiązanie. Może powinni mieć pretensje do doradców kretytowych, że nie uprzedzili ich o pułapkach takiej umowy, jeżeli sami nie rozumieją co podpisują. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: f16 Re: Obrażeni na bankozaura IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.09, 10:45 Nie masz racji, jak pisałem wyżej sam byłem blisko podpisania takiej umowie ale dokładnie ten zapis mnie zniechęcił. A doradca w punkcie mbanku na moje pytanie dlaczego tak ustalają oprocentowanie odpowiadał "naturalnie zarząd podwyższa i obniża oprocentowanie zgodnie z wachaniami liboru". Mnie to nie przekonało i nie mam zamiaru się puszyć i mówić że byłem taki mądry a inni którzy podpisali taką umowę są kretynami. Uważam że mbank postępuje bardzo źle a biorąc pod uwagę co mówili doradcy w punktach mbanku było to świadome wprowadzanie w błąd. Mnie akurat to co oni mówili nie wiele interesowało… bardziej to co było w umowie, ale to już inny temat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jonek Re: Obrażeni na bankozaura IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.09, 10:59 No właśnie. Jeśli Ty mogłeś przeczytać umowę przed podpisaniem to dlaczego inni tak nie zrobili. Podpisują w ciemno co im się podsunie a potem gorzkie żale. Nie wydadzą paru złotych na niezależnego doradcę tylko łykają to co im pani w banku powie. Każdy kredyt walutowy jest obciążony ryzykiem związanym z kursami walut i biorąc taki kredyt bezwzględnie należy się ubezpieczyć. No ale ubezpieczenie to dodatkowych parę złotych miesięcznie więc prawie nikt go nie bierze a potem gorzkie żale i wyzywanie wszystkich wokoło od złodziei. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MB Re: Obrażeni na bankozaura IP: *.pzuzycie.pl 11.02.09, 15:03 Niezależnego doradcę powiadasz... Otóż ja właśnie wziąłem kredyt w mbanku poprzez takiego "niezależnego doradcę" z Expandera. Ten "niezależny doradca" wciskał dokładnie taki sam kit jak babki w mbanku. Ponadto wprowadził mnie w błąd w jednym z tematów skutkiem czego musiałem z dnia na dzień znaleźć w kieszeni 10000 PLN i ze względu na presję czasu zdecydować się na gorsze warunki niż pierwotnie zaproponował. Tak więc nie pie....l o "niezależnych doradcach". Tam gdzie w grę wchodzi prowizja (doradcy, pośrednicy itp.) lub możliwość wyciśnięcia złowionego na mętne zapisy klienta (mbank), nie ma miejsca na sentymenty i można ufać tylko sobie. Jeśli zaś chodzi o samą umowę, to przeczytałem ją bardzo dokładnie przed podpisaniem i również zwróciłem uwagę na ten jej punkt. Nauczony doświadczeniem nie bardzo wierzyłem w gładkie zapewnienia doradców i byłem świadomy ryzyka jakie podejmuję. Dlatego też teraz ani nie płaczę ani nie wylewam żali. Biorąc kredyt, tak skalkulowałem spodziewane dochody, wydatki oraz margines ryzyka że spokojnie poradzę sobie z jego spłatą. Obecna jednak sytuacja pokazała mi bardzo wyraźnie (a również powinna pokazać postronnym obserwatorom) że tam gdzie chodzi o pieniądze nie liczy się marka, reputacja ani tzw. "zasady" którymi swego czasu szczycił się ten niby-bank. MB Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wielbiciel mBank nie jest bankozaurem ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.09, 10:30 mBank to najlepszy bank i nie zamienię go na inny! A jak się bierze kredyt to czyta się umowę przed podpisaniem! Odpowiedz Link Zgłoś
4g63 Obrażeni na bankozaura 11.02.09, 10:31 dobrze wiedzieć, ja swój kredyt odnawialny ponad 40 tys już zamknąłem, następna idzie pod topór gold card na 100tys, stracą trochę moich prowizji .. a hu* im w du*e nie mam zamiaru niczego sponsorować tym fi**om Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 6g72TT Re: Obrażeni na bankozaura IP: *.chello.pl 11.02.09, 14:04 Mi została tam tylko karta kredytowa. Lokatę przeniosłem do innego banku. P.S. Pozdrawiam posiadacza samochodu tej samej marki:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arahat powoli likwiduje wklady w tych bankach po chamskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.09, 10:39 odzywce vc prezesa.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nn Obrażeni na bankozaura IP: *.181.183.146.static.crowley.pl 11.02.09, 10:43 jak im nie pasuje oprocentowanie i obsługa to niech zmienią bank mają do wyboru kilkanaście działających na naszym rynku. A może jednak nie jest tak źle skoro ciągle są w tym mbanku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek jakaś nowe ekonomia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.09, 10:44 nam się szykuje. Umowy sa ważne o ile klient zyskuje, ci co sprzedaja to złodzieje albo spekulenci, a za wszystko ma zapłacic państwo chyba z dodrukowanych pieniedzy. W zasadzie gdzieś to juz przerabiałem. No cóz , sam widziałem jak osoby z przecietnymi dochodami brały kredyty pod mieszkanie za 750 tys. Bo im się należy i chcą "godnie" żyć. I oczywiscie kredyt w SFR. Bo będzie taniej i lepiej. Jak mówiłem , że zawsze jest ryzyko bo kredyt na 25 lat to słyszałem, ze jakos bedzie . No to teraz jakos jest i "godnie" zyją. Jestem liberałem z przekonań, niech kazdemu bedzie wolno zgodnie z jego wolą. Ale niech bierze tez odpowiedzialność za swoje decyzje. Ja nie chce dopłacac do takich ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jonek Re: jakaś nowe ekonomia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.09, 11:15 Reprezentuję takie samo stanowisko. Kredyty walutowe obciążone są ryzykiem wahania kursów walut. Do tego stare przysłowie mówi aby nie porywać się z motyką na słońce. Kasjerka z marketu i jej mąż stróż nocny biorą ponad półmilionowy kredyt bo chcą mieszkać tak jak ich znajomy właściciel firmy handlującej atrakcyjnymi towarami po całym świecie. Ludzie, którzy nie są na tyle ambitni aby się wyrwać ponad 10-godzinne siedzenie za kasa w sklepie maja jednak ambicje aby mieszkać w pałacu. Ci wszyscy którzy dzisiaj nie są w stanie spłacić kredytu powinni iść do psychiatryka. Nie za brak spłaty rat ale za głupotę, za to że porwali się ze scyzorykiem na niedźwiedzia. Odpowiedz Link Zgłoś
mankut400 Obrażeni na bankozaura / ekonto 11.02.09, 10:52 W końcu grudnia mBank zmienił oprocentowanie e-konta na 0 (słownie: ZERO) %. Wniosek: najwyższy czas zmienić bank (i nawet nie chodzi o te grosiki z procentów, ale "o zasadę"). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jonek Re: Obrażeni na bankozaura / ekonto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.09, 11:23 A zasada jest taka, że wszystkie banki maja 0% na kontach internetowych, ja mam konto w BZWBK oraz w ING, na obu kontach 0% Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kali Re: Obrażeni na bankozaura / ekonto IP: 164.3.255.* 11.02.09, 11:34 Kolego, zero procent na ekoncie jest od dawna, żeby nie powiedzieć od zawsze. Nie siej zamętu zatem i nie pisz takich bzdur. Następnym razem przeczytaj warunki umowy. Albo niech ktoś Ci przeczyta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jonek Re: Obrażeni na bankozaura / ekonto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.09, 11:37 O czym piszesz? O jaki zamęt chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xpe Re: Obrażeni na bankozaura / ekonto IP: *.adsl.inetia.pl 11.02.09, 12:02 w innych bankach już dawno jest zero kolego Odpowiedz Link Zgłoś