Gość: gugcia0
IP: *.chello.pl
16.02.09, 21:49
pytanie na dzis albo raczej na jutro i następne dni,tygodnie, to nie
czy euro będzie po 5 zł a frank po 3,30 zł, ale czy euro może byc po
6 zł,7zł, a frank po 4zł,4,50 zł? To są prawdziwe kursy waluty
kraju, który wierzył i wierzy w bajki opowiadane tu od roku przez PO
i media. Jeszcze 3 miesiące temu nikt nie wierzył w kryzys, ludzie
brali kredyty aż miło, szły spore zamówienia na nowe auta, do dziś
podobno kupujemy relatywnie dużo nowych aut w porównaniu z Zachodem.
To samo ślepa wiara,że frank to ma byc po 2 zł, euro po 3,20 zł, a
dolary to już w lecie 08 w Katowicach na lotnisku po 1,90 zł
skupowano. Bajki w Krakowie głosiły,że już niedługo 1 złoty to 1
dolar będzie, niektórzy przglądali oferty domów na Florydzie,
bo "idzie kupić za 2 pokojowe mieszkanie w bloku na Bieżanowie",
wtedy 50 m2 w tym wspaniałym Bieżanowie to było 400 tys zł, czyli
200 tys dolarów, kto wtedy sprzedał a dziś te 200 tys dolarów ma to
zarobił 340 tys zł na czysto. No, tak było. Piknie było. Ale dwie
dziurki w nosie skończyło się! Bajki sa dobre dla dzieci, jak rząd
37 milionowego państwa w nie wierzy i te 37 mln poddanych też to
cieszą się fudusze spekulacyjne w Londynie,USA, banki,rózni sprytni,
którzy w bajki od urodzenia nie wierzą. Ich motto to z filmu "Wall
Street" przesłanie tego rekina finansów "Greed is good."