tuptek_z_eire
21.02.09, 18:55
Wiochair proponuje mi, żebym poleciał na 2 tygodniowe wakacje na Teneryfę, z
małą torebką podręczną, w której nie mogę mieć nawet pianki do golenia powyżej
100 ml, nie mówiąc o drugiej parze butów czy kilku koszulek na zmianę. To
pytanie jest tu zasadnicze: po co latać bez żadnego bagażu? Czy wyjeżdżając z
domu powyżej 3 dni, całą rodziną, można mieć tylko bagaż podręczny? Zamiast
cieszyć się pobytem w innym mieście czy nad morzem, będę zmuszony do szukania
płynów do kąpieli, pralni ekspresowej i dezodorantów? No, chyba że ktoś lubi,
tak jak ziomkowie z kraju szefa Ryanaira, przelecieć 2,5 tys. km bez bielizny
na zmianę i szczoteczki do zębów (znam takich. Niestety).