Dodaj do ulubionych

Minister obiecuje nam e-administrację

27.02.09, 05:31
Wogóle ile się pieniędzy marnuje na tą biurokracje. E-administracja to możliwość przeskoczenia wielu problemów. Mniej urzędników, mniej kolejek, mniej zmarnowanego czasu. Wogóle zamiast inwestować pieniądze w KRUS czy świątynie opatrzności borzej można by poinformatryzować pare urzędów co w przyszłości przynosiło by tylko zyski.

Mam nadzieje że ktoś wkońcu przełamie strach przed informatyzacją i zrobi ją jednym z pryjorytetów.
Obserwuj wątek
    • legal.alien Czy to znaczy, ze e-podpis umarl.... 27.02.09, 07:23
      ..smiercia naturalna??? Do tej pory wszyscy mozliwi rzadzacy karmili
      nas sieczka , ze do wprowadzenia np. rozliczen podatkow przez
      internet potrzebne jest wdrozenie e-podpisu.
      Jakos w innych krajach e-podpisu nie ma, a mozna rozliczac sie z
      fiskusem przez internet od lat...
      Glowny problem to brak przemyslanej informatyzacji w Polsce. Cala
      administracja powinna funkcjonowac w sieci jako calosc - rejestr
      ludnosci, podatki, rejestracja pojazdow itp. Przykladowo w Norwegii
      rozmawiajac z bankiem o kredycie nie musze dostarczac, zadnych
      zaswiadczen. Moj dochod znajda w sieci, dlugi rowniez. Akt urodzenia
      dostaje w ciagu minuty po wcisnieciu paru klawiszy na komputerze i
      przystawieniu pieczatki do wydruku.
      Pamietam jak ladnych pare lat temu Olek demonstrowal urzadzenie do e-
      podpisu. Ciekawe ile to kosztowalo producenta, ze zrobil to tak
      skutecznie, ze zablokowal informatyzacje na pare ladnych lat.
    • staruch666 Minister obiecuje nam e-administrację 27.02.09, 10:08
      życzenia sukcesu dla ministra Dróżdża!
      Zanim jednak cokolwiek mu się uda zrobić musi wyczyścić bród i
      smród, pozostawiony przez Piętaka: przywrócić do pracy upodlonych
      fachowców, wyrzucić resztki i popłuczyny kadrowe po Piętaku,
      przejrzeć stan strategicznych projektów, które były rozwalane i
      psute.
      Konieczne jest kompleksowe podejście do administracji publicznej.
      Podejście to nie sprowadza się do "informatyzacji", bo
      informatyzacja bałaganu podnosi go do trzeciej potęgi. Trzeba zacząć
      od kompleksowej zmiany systemu ram prawnych.
      I tu widzę widmo klęski każdego sensownego reformatora -
      informatyzatora: nie znam bowiem ani prawników, ani jakiegoś
      pozytnego trendu, który gwarantowałby taką kompleksową zmianę.
      Odpowiedzialny za informatyzację kolejny raz utonie w gąszczu
      przeraźliwej, biurokratycznej głupoty, pomnażanej przez stada
      lobystów od TEPS-y, od wielkich integratorów, od samorzuądów, które
      lekceważą i bojkotują rozwiąłzania globalne, itd., itp.
      Nie zazdroszczę pozycji!
    • Gość: Lisowczyk Minister obiecuje nam e-administrację IP: 62.87.160.* 27.02.09, 11:11
      Sprawa jest prosta, nie chodzi o obywatela, nie chodzi nawet o
      informatyzację - chodzi wyłącznie o „wyrwanie” pieniędzy z budżetu.
      Za komuny kradziono pieniądze za farbę i opał bo nikt nie mógł
      sprawdzić ile faktycznie tej farby czy opału zostało faktycznie
      zużyte. Teraz idealnym miejscem korupcji jest informatyzacja –
      wdrażana pod dyktando przepisów, podobno wymuszanych przez UE, dla
      dobra obywateli i w imię postępu. Tylko, że po dwóch latach
      przepisy są zmienione, sprzęt przestarzały mimo że zakupiony był na
      wyrost a oprogramowanie nieaktualne. Kogo to obchodzi, że nikt
      (nieraz dosłownie nikt) nie skorzystał z rozwiązań (tak przyjaznych
      dla człowieka) na które wydatkowano setki tysięcy czy miliony (a w
      skali kraju miliardy) złotych. Cieszą się tylko firmy komputerowe i
      nieuczciwi urzędnicy.
    • Gość: marek Minister obiecuje nam e-administrację IP: *.adsl.inetia.pl 27.02.09, 11:50
      Uważam,że to powinien być dopiero początek.W oświacie korzystając w dużej mierze ze środków unijnych od 2012.rozpocząć przechodzenie na e-learning.Oszczędzając na podręcznikach i wyrównując szansę między mniejszymi i dużymi ośrodkami.Można to zacząć już teraz zobowiązując w umowach dotyczących dotacji na ten cel zagwarantować bezpłatny dostęp dla uczniów i nauczycieli w przyszłości.Dla wprowadzenia tego trzeba już rozpocząć pracę od rozpisania konkursów na opracowanie platform korzystając z doświadczeń szkolnictwa wyższego.Systemu szkoleń nauczycieli i zmian w programach ostatnich klas szkoły podstawowej oraz opracowania kosztów nieodpłatnego wyposażenia i uczniów w odpowiedni sprzęt.Powinno się to obliczać nie tylko przy założenia korzyści z większej wiedzy społeczeństwa,ale także właśnie z możliwości potanienia innych usług budżetowych.Wydaje się ,że raz możemy być pierwsi,a nie ostatni w Unii.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka