Na kryzys elastyczne konta pracy i dopłaty do "...

28.02.09, 05:00
No no, Pan Boni, doktor od kulturoznawstwa, bedzie nam wprowadzal
dziewietnastowieczny kapitalizm.

Proponuje zeby mozna bylo w razie potrzeby rowniez zatrudniac dzieci -
wtedy bedziemy konkurencyjni.
    • xnonorx Nie od dzisiaj wiadomo, że państwo z lewiatana 28.02.09, 10:04
      mają fizyczne uszkodzenia mózgowe z powodu nadmiernej władzy. Mimo,
      że ich wszystkie żywe komórki mózgowe są zajęte operacjami: wdech -
      wydech, pogoń-dokręć śrubę, to spróbuję wytłumaczyć pewne rzeczy:
      1. Człowiek nie potrafi hibernować: musi mieć STAŁY dopływ jedzenia.
      2. CZłowiek musi spać. Częściej niż np co 24 godziny.
      3. Człowiek musi mieszkać.
      3. Do człowieka nie można zastosować funkcji liniowej, czyli: jeśli
      mu zmniejszymy pensję dwa razy to też przeżyje tylko będzie dwa razy
      mniej jadł. Nie. Jest pewien próg od którego nie da się już nic
      zmniejszać.
      4. O wyższych potrzebach (ksiązka, teatr) wspomnę później, bo
      wywołam spięcie w zblazowanej galarecie mózgowej lewiatana (tak,
      wasze bydło hodowlane też ma czasem ochotę poczytać, pójść do teatru
      lub wyjechać na wczasy)

      >Za każdym razem otrzymywaliby stałe wynagrodzenie, bez nadgodzin -
      >tłumaczy Jeremi Mordasewicz, ekspert PKPP Lewiatan. Pracodawcy
      >chcieliby, by funkcjonowało to na stałe, wtedy polskie firmy będą
      >bardziej konkurencyjne.
      ale to zbytek łaski! Stałe i bez nadgodzin po np miesięcznym postoju
      firmy?!?! Przeczież miska jedzenia wystarczy. No i żeby za bardzo
      nie bili przy pracy.
      Z niskimi ukłonami dla lewiatana. Do zobaczenia podczas najbliższej
      rewolucji.
    • Gość: Lofrer Na kryzys elastyczne konta pracy i dopłaty do "... IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.02.09, 11:40
      Co jeden to mądrzejszy. Znieść w kodeksie pracy zapis o czasie pracy
      i wtedy pracownik bedzie pracował, tyle ile potrzeba bez godzin
      nadliczbowych. Ale czy Lewiatan kiedy coś sensownego wymyślił dla
      pracownika. Ale jest to przecież instytucja broniąca pracodwców.
      60 godzin na tydzień 6x10 to mogą pracować biurokraty z Lewiatanu.
      A tak miałoby być wspaniale. W komunie tak było źle.
    • Gość: www.liberalizm.pl zniesc zbrodniczy kodeks pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.09, 21:19
      dobry pomysl!
      moze wtedy dzieci nie beda glodowaly, w czasie gdy ich rodzice przepijaja panstwowa zapomoge?

      a tak na powazniej to zwiazki zawodowe zawsze walcza o swoich a nie o bezrobotnych, bezrobotny jest dla zwiazkowca najwiekszym zagrozeniem, bo wzialby jego prace za mniejsze pieniadze.
      Zwiazki zawodowe wraz z innymi nieefektywnosciami obciazajacymi poslka gospodarke (zus, podatki, prawo pracy) ponosza najwieksza odpowiedzialnosc za wysokie bezrobocie w Polsce.
      kodeks pracy powinien w ogole zostac zniesiony. wtedy warunki pracy bylyby ustalane miedzy zainteresowanymi stronami. zauwazcie, ze nie mowie o delegalizacji zwiazkow zawodowych - one sobie moga byc i negocjowac z firmami. ale angazowanie panstwa do takich negocjacji to naduzycie roli panstwa.

      zapraszam na www.liberalizm.pl ;)
    • Gość: Jacek W Na kryzys elastyczne konta pracy i dopłaty do "... IP: *.zone7.bethere.co.uk 01.03.09, 02:18
      Tak oczywiscie, ze na stale. Niech pracuja i 100 godzin tygodniowo
      jak sie pojawi koniunktura - zadnych ograniczen. W ogole proponuje zniesc
      kodeks pracy i zastapic go umowami ( tj dyktatem pracodawcy)
      miedzy Panem Pracodawca i pracowniczkiem.
      No i jeszcze mala sugestia zlikowidowac zwiazki zawodowe( i tak nic nie robia)
      urlopy macierzynskie, inne jakies "glupie" przywileje i bedzie cacy...
      Kapital bedzie sie pchal do Polandu dzwiami i oknami.....
      Pan Boni jest po prostu GENIUSZEM i przypieczetowuje dorobek cywilizacyjny
      Polski w Europie.

      Farsa i smiechu warte, gorzej tylko, ze ten Pan i inni Panowie mysla na serio
      o tych rewelacjach.
      Jacek W

Pełna wersja