Dodaj do ulubionych

"FT": euro powinno być wprowadzone w Polsce jak...

04.03.09, 13:41
Wszystko w porzadku,tylko na czym polegaja grzechy utracjuszowskich Wloch?
Obserwuj wątek
      • Gość: Greg Re: Na tym, że jadą po bandzie z długiem publiczn IP: *.netpoint.pl 04.03.09, 14:53
        Sprawdźmy jak to jest z tą skuteczną walką z kryzysem przy pomocy euro.

        Warto poznać efekty owego "cudownego lekarstwa na kryzys" u naszych sąsiadów,
        którzy dali się złapać na ERM2.

        LITWA

        "Wilno (PAP/BNS) - Sprzedaż detaliczna na Litwie w styczniu 2009 spadła
        najmocniej od co najmniej 2003 r., spadł popyt konsumencki, a banki zamroziły
        kredytowanie. (..)
        W ujęciu rdr sprzedaż spadła w styczniu o 27,2 proc., po spadku o 8,8 proc. w
        grudniu - podał organ statystyczny w piątkowym komunikacie.
        PKB Litwy spadł w IV kwartale 2008 o 2,0 proc. rdr."


        ŁOTWA

        "Ryga (PAP/BNS) - Sprzedaż detaliczna na Łotwie w styczniu 2009 spadła rdr o
        19,8 proc. - podał w piątek w komunikacie urząd statystyczny w Rydze."


        Dla porównania w Polsce, dalej posługującej się niepostępowym złotym, dynamika
        ciągle jeszcze utrzymuje się powyżej zera:
        "Warszawa (PAP) - Sprzedaż detaliczna w styczniu 2009 roku wzrosła o 1,3 proc. w
        porównaniu z analogicznym okresem 2008 roku, po wzroście o 6,6 proc. rdr w
        grudniu 2008 roku"


        Ciekawie o sytuacji w tamtym rejonie pisze też Rzepa:

        LITWA
        "Karteczka z napisem „Lenkija” przy wieprzowinie sprzedawanej w
        supermarkecie w Wilnie informuje, że mięso pochodzi z Polski. Takich karteczek
        pojawia się coraz więcej. Już ok. 70 proc. mięsa w sklepach to import z Polski.

        Konsumenci litewscy cieszą się ze słabości złotego. Spontaniczna strategia
        antykryzysowa to zakupy w Polsce. Opłacają się coraz bardziej – inflacja
        na Litwie wynosiła w styczniu 11 proc., a kurs euro jest stabilny, gdyż Litwa
        jest w systemie ERM2.

        – Na zakupy w supermarketach Sejn, Augustowa czy Puńska jeżdżą nawet
        Litwini z Kowna. Wydrukowaliśmy dla nich poradnik: nie wybierajcie się w sobotę
        po południu, bo tworzą się wtedy olbrzymie kolejki, a półki w supermarketach są
        już puste – mówi dziennikarz „Lietuvos Rytas”.

        Litwini wracają z Polski z wypchanymi bagażnikami. Przy okazji też tankują. To
        najbardziej nieprawdopodobny efekt antykryzysowych posunięć rządu – paliwo
        obłożono tak dużą akcyzą, że po raz pierwszy w historii taniej jest w Polsce.
        Położone niedaleko granicy litewskie stacje benzynowe przestały właściwie
        sprzedawać olej napędowy, a sprzedaż benzyny drastycznie spadła."


        Dzieje się więc dokładnie to samo co przy granicy ze Słowacją po wprowadzeniu
        przez nią euro - masowe przyjazdy do Polski na zakupy.

        i jeszcze ŁOTWA, gdzie premier daje ciekawe rady na kryzys:
        "Łotysze mają się zachowywać jak pingwiny. Skupić się w stadzie, ogrzewając swym
        ciepłem najsłabszych. Taką receptę na kryzys dał rodakom premier Ivars Godmanis.
        A jeszcze niedawno rząd zapewniał, że Łotwę czeka siedem tłustych lat"

        Nawiasem mówiąc Łotwa jest ostatnio wskazywana jako potencjalny kandydat do
        bankructwa i musiała już szukać ratunku w kredytach MFW.

        Gdyby komuś się dalej wydawało, że te kraje to wyjątek, a euro świetnie sprawdza
        się gdzie indziej, to ma jeszcze przykłady Estonii albo Hiszpanii


        Generalnie można chyba powiedzieć, że wskutek braku amortyzatora kursowego
        gospodarki dostają kryzysowe uderzenie z pełną siłą. Można się również
        zastanawiać co tak naprawdę kieruje naszym pudlem, że dalej i wbrew faktom tak
        usilnie stara się wepchnąć Polskę do euro - głupota, chęć zrzucenia z siebie
        odpowiedzialności czy coś jeszcze, dużo bardziej paskudnego.
    • frusto Nie wprowadzac euro! 04.03.09, 14:02
      Majac wlasna walute mozemy konkurowac za pomoca dewaluacji waluty, tak jak
      teraz. Slaby zloty pomaga naszej gospodarce.

      Co wiecej, Eryk Łon (z AE w Poznaniu) w swoim opracowaniu dość wyraźnie pokazał,
      że nie ma większego wpływu wprowadzenia euro na zwiększenie eksportu, ilości
      inwestycji czy PKB. Jednym słowem, często cytowany raport NBP jest oparty na
      chciestwie głównie, a nie na twardych danych.
        • mirmat1 My dzieki własnej walucie mimo Tuska 20.03.09, 02:39
          ...mamy wciaz pozytywny wzrost PKB !
          tatarskibat napisał:

          > mamy ujemny bilans płatniczy
          M: Polska gospodarka radzi sobie lepiej niz strefa euro (Slowacja) i lepiej niz
          strefa ERM2: Litwa, Lotwa i Estonia, bo ma wlasna walute i to amortyzuje szok!
          Podobnie lepiej radzi sobie Wielka Brytania ze swoim funtem (spadek PKB -1,5%)
          niz Niemcy ze swoim euro (spadek PKB -2,1%). Kontrola zlotowki pozwala w istocie
          na zwiekszenie
          konkurencyjnosci rodzinej produkcji ale widac, ze Rostowski nie panuje nad
          wymiana pieniadza. Obecny w miare dobry wzrost PKB w Polsce to jedynie echo
          szybkiego rozwoju z 2007 roku . Jak widac klony Balcerowicza w Ministerstwie
          Finansow nie zdazyly jeszcze “schlodzic” gospodarki, ktora toczy sie do przodu z
          rozpedu nadanego przez 7% wzrost PKB za czasow PiS-u
      • Gość: :/ Re: Nie wprowadzac euro! IP: *.tktelekom.pl 04.03.09, 14:57
        2 tygodnie temu firma złożyła ofertę na realizację inwestycji w EUR.
        Dziś nie wbijając nawet łopaty na placu budowy jest na dzień dobry w
        plecy 55 mln złotych na różnicy kursowej.
        Zgłoś się do nich z tą propozycją dewaluacji waluty... napewno cię
        ozłocą :/
        • zdr1 Re: Nie wprowadzac euro! 04.03.09, 15:01
          Gość portalu: :/ napisał(a):

          > 2 tygodnie temu firma złożyła ofertę na realizację inwestycji w EUR.

          A dlaczego jełopy z tej firmy nie zlozyly propozycji w zlotych?
      • jardo-g Re: Nie wprowadzac euro! 04.03.09, 15:05
        "Co wiecej, Eryk Łon (z AE w Poznaniu) w swoim opracowaniu dość
        wyraźnie pokazał
        > ,
        > że nie ma większego wpływu wprowadzenia euro na zwiększenie
        eksportu, ilości
        > inwestycji czy PKB. Jednym słowem, często cytowany raport NBP jest
        oparty na
        > chciestwie głównie, a nie na twardych danych."





        Kto to jest ten Łona?
    • zdr1 Do jełopów chcących euro w Polsce. 04.03.09, 14:59
      Zastanowcie sie jelopy, ktorzy chca wprowadzenia euro w Polsce nad nastepujacymi
      rzeczami.

      1. Stosunek pensji nominalnych w Polsce i Niemczech to ok. 1:4
      2. Stosunek pensji realnych (w/g sily nabywczej) to ok. 1:2
      3. Jesli zalozymy, ze za 20 lat pensje w PL i D zrownaja sie
      to oznacza to, ze pensje te realnie wzrosna 2 razy ale nominalnie
      (w euro) 4 razy.
      4. Z 3. wynika, ze inflacja w PL MUSI byc wyzsza niz na zachodzie
      a stopy procentowe beda te same.
      5. Prosze sie zastanowic jak bedzie wygladala oplacalnosc
      oszczedzania!
      6. Prosze sie zastanowic, jak wplynie to na wysokosc przyszlych
      emerytur, zwlaszcza, ze jednoczesnie bedzie sie zmieniala
      struktura cen i podstawowe koszty utrzymania beda rosly szybciej
      niz inflacja.
      7. Kredyciarze niech sie nie ciesza, bo zbyt tani kredyt szybko
      doprowadzi do gigantycznych baniek na rynku nieruchomosci i akcji
      a nastepnie krachu.
      8. A propos baniek, wlasnie pekly w krajach baltyckich (sztywny kurs
      wymiany do euro), w Hiszpanii i Irlandii. Te kraje czeka teraz
      bardzo bolesny proces dezinflacji i stagnacji gospodarczej. GW
      wam tego jełopy nie napisze, ale jest to wlasnie skutkiem euro.
      Ze wzgledu na zbyt tani kredyt, zadluzenie sektora prywatnego za
      granica, czteromilionowej Irlandii wynosi w tej chwili 440 mld
      euro (sic!). Przyjemnie bylo wydawac pieniazki, ale teraz trzeba
      je bedzie splacic.
      9. Aby uniknac okresow naglego przyspieszenia wzrostu, napedzanego
      kredytem, a nastepnie okresow naglego spowolnienia, konieczna
      bedzie koordynacja polityki fiskalnej, a to wymaga jednej wladzy
      politycznej. Stad ideologiczny euroentuzjazm postepowej
      inteligencji, ktorej marzy sie nowy Zwiazek Radziecki, tym razem
      na zachodzie.
      10. Pewnie i tak nic z tego nie zrozumieliscie, bo wam wystarczy
      powiedziec, ze dzieki euro bedziecie europejczykami, ze
      przylaczycie sie do tych lepszych, abyscie zamienili walute, w
      ktorej mozna oszczedzac na taka, w ktorej bedziecie tracili wasze
      oszczednosci, rowniez te w funduszach emerytalnych. Zycze
      powodzenia, jełopy.
      • Gość: odeon sam jestes jełop IP: *.iteam.pl 04.03.09, 15:51
        Fałszywe założenia. Popatrz na Słowację. Zawsze będą nas na
        złotówce łoić cwaniaki z Wall stret. Nas nie stać na własną walutę.
        Nie stać nas na jej obronę przed spekulacjami. Nie stać nas na
        płacenie haraczu elitom finansom w postaci wysokiuch stóp.
    • wrocmit Nas nie stać na własną walutę. 04.03.09, 16:00
      Nas nie stać na własną walutę.Zawsze będą nas na
      złotówce łoić cwaniaki z Wall stret. Nas nie stać na własną walutę.
      Nie stać nas na jej obronę przed spekulacjami. Nie stać nas na
      płacenie haraczu elitom finansom w postaci wysokich stóp
      procentowych, spreadu i innych lichw.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka