boravw12
12.03.09, 13:21
Waldemar Pawlak z zacięciem walczy z opcjami walutowymi. Dlaczego wicepremier
tak nie lubi tych instrumentów finansowych? Okazuje się, że gdy był prezesem
Warszawskiej Giełdy Towarowej (WGT), zawarł 123 kontrakty terminowe, na
których spółka straciła milion złotych. Akcjonariusze Warszawskiej Giełdy
Towarowej postanowili sprzedać działkę w Warszawie o powierzchni 1,75 ha -
donosi "Puls Biznesu". Przeprowadzenie tej transakcji powierzono zarządowi.
Prezesem WGT był wówczas Waldemar Pawlak. Inwestor miał zapłacić za
nieruchomość 7,2 miliona euro. By zabezpieczyć transakcję Waldemar Pawlak
postanowił zawrzeć123 kontrakty terminowe, opiewające na sumę 6 milionów euro.
Nie był to jednak dobry pomysł. Kurs europejskiej waluty zamiast spaść wzrósł
w 2004 z 4,02 do 4,25. A firma musiała opcje wykupić od banku po wyższym
kursie. W sumie spółka straciła na tej transakcji milion złotych.