Gość: mirek k.
IP: *.bialystok.vectranet.pl
12.03.09, 22:31
Czy naprawdę są jeszcze ludzie, którzy wierzą w dalsze wzrosty cen
nieruchomości a obecny ich poziom uważają za normalny, a nie spowodowany
działaniem spekulantów i zmowy medialno-bankowo-deweloperskiej?
Wywiad z Z.Gilowską (b.minister finansów) RP 11.03.2009
" ... Początkiem kryzysu w Europie było pęknięcie bańki spekulacyjnej na rynku
nieruchomości w Hiszpanii. To był 2006 rok. Część tego towarzystwa przeniosła
się do Warszawy i podbiła ceny na naszym rynku. Stąd zaczęła się hossa na
rynku warszawskich nieruchomości, a potem innych dużych polskich miast. Z
półrocznym opóźnieniem zaczęły pękać spekulacyjne bańki na rynkach
nieruchomości brytyjskich. Wtedy zaczęły tam plajtować banki hipoteczne...
... Szefa Związków Banków Polskich prosiłam, by nie rozdawali kredytów
hipotecznych na prawo i lewo, bo będzie z tego nieszczęście. On odpowiadał, że
są bardzo czujni, i żeby się tym nie martwić.
Integracja Komisji Nadzoru Bankowego z Komisją Nadzoru Finansowego sprawiła,
że przez kilka miesięcy nadzór nie był w stanie solidnie dopilnować banków..."