stefankawalec
19.03.09, 23:45
A dla mnie to wygląda tak, że po dwóch latach umów na czas określony, nie
będzie stałej tylko zwolnienie :)
I nie tylko nie polepszy to sytuacji na rynku pracy, ale spowoduje napływ
wykwalifikowanych, doświadczonych bezrobotnych, których nikt nie będzie chciał
zatrudniać. Bo zatrudnieni takiej osoby będzie się wiązało z dodatkowymi
kosztami i formalnościami.
Tak jest z nauczycielami kwalifikowanymi - miało im to pomóc (że większa
pensja, poświadczenie doświadczenia itp.), a nikt ich nie chce zatrudniać. Bo
trzeba im ustawowo więcej płacić.
We Francji zrobili podobny myk z umowami najmu lokali. Miało to chronić
najemców itp., itd. Okazało się, że właściciele mieszkań tuż przed upływem
czasu, po którym ustawa nakładała na nich dodatkowe obowiązki wobec najemców,
rozwiązywali umowy najmu.
Jak zawsze takie grzebanki związkowe przy wolnym rynku odniosą skutek odwrotny
od zamierzonego.
--
Infundybuła chronosynklastyczna