Gość: recezent
IP: 195.94.210.*
20.03.09, 20:06
Doradca premiera Pawlaka, Klemens Ścierski, były minister gospodarki
tak skomentował kondycję sektora energetycznego: Przeciętnych
konsumentów energii elektrycznej interesuje, żeby w ich domach było
ciepło, widno i żeby byli w stanie za to zapłacić. Nie interesuje
ich, z jakiego źródła pochodzi energia. W związku z tym na rządzie i
ekspertach ciąży ogromna odpowiedzialność, jak zaplanować
energetyczną przyszłość. Planów w Polsce mamy bardzo dużo,
realizowanych jest dramatycznie mało. Za niektóre punkty projektu
Polityki energetycznej odpowiedzialnych jest siedmiu ministrów.
Jestem przekonany, że nie będą w stanie się porozumieć. Od 20 lat
próbujemy skonsolidować energetykę, która przed podziałami,
wynikającymi z przesłanek politycznych, funkcjonowała nieźle.
Mądrzejsi od nas utworzyli państwowe koncerny, które w tej chwili
prywatyzują polską energetykę. W górnictwie też zrobiliśmy wiele
głupstw: pozamykaliśmy szkoły, wysłaliśmy na emerytury doskonale
przygotowanych 50-latków, obcięliśmy środki na inwestycje.
Realizacja polityki energetycznej zależy od ludzi. Szczególna
odpowiedzialność spoczywa na kadrach naukowych kształcących
młodzież. Od tego, jacy absolwenci opuszczą mury uczelni (a powinni
być to ludzie odważni, posiadający wizję) zależy przyszłość naszego
kraju.