Prof. Iglicka: Emigranci są straconym pokoleniem

    • Gość: Bełkot Prof. Iglicka: Emigranci są straconym pokoleniem IP: *.icpnet.pl 25.03.09, 21:48
      Bełkot pani profesor
      Tak jakby "profesorowie" oraz kadra naukowa a takze nauczyciele nie byli
      starconym pokoleniem . Artykulnie odzwierciedlajacy prawdy.
    • Gość: azzee polska 2025r pokolenie czarnuchow i muslimow!!! IP: *.dsl.club-internet.fr 25.03.09, 22:16
      dzieki puszcalskie polki z zachodu !!! wina polek !!!kurestwo
      kolorowych = biale tanie polki
    • Gość: Doktor z emigracji Prof. Iglicka: Emigranci są straconym pokoleniem IP: *.range86-166.btcentralplus.com 25.03.09, 22:30
      Mam doktorat z chemii. W trakcie rozmowy z członkami komisji oceniającej moją
      rozprawę i obronę doktoratu poinformowałam, że emigruję w ciemno do Wielkiej
      Brytanii. Nastała wtedy kłopotliwa cisza... Na wyższych uczelniach chyba sporo
      wykładowców myśli w taki sam sposób jak prof. Iglicka.
      Ciekawe, że:
      1. Pracuję w zawodzie, jestem jedynym specjalistą w firmie w mojej dziedzinie
      i jednym z niewielu w Wielkiej Brytanii.
      2. Koleżanka po studiach magisterskich z chemii pracuje w Irlandii jako
      kontroler jakości w laboratorium w znanej firmie chemicznej
      3. Znajoma - absolwentka chemii po studiach magisterskich pracuje jako
      analityk laboratoryjny w znanej firmie chemicznej w Wielkiej Brytanii
      4. Koleżanka z klasy z liceum - ukończyła ekonomię - pracuje w banku w
      Irlandii na dobrym stanowisku, kupiła mieszkanie w Polsce, ale traktuje to
      jako inwestycję, rozpoczyna budowę domu
      5. W Wielkiej Brytanii spotkałam Polkę, która pracuje jako analityk
      laboratoryjny w znanej firmie chemicznej
      Ciekawe, że:
      A. Kolega dostał po zrobieniu doktoratu z chemii pracę w znanej firmie
      chemicznej w Polsce "aż" za 1200 zł netto miesięcznie
      B. Koleżanka po zrobieniu doktoratu z chemii pracuje jako nauczycielka chemii,
      zgadnijcie ile zarabia?
      C. Kolega po zrobieniu doktoratu z chemii również zdobył sobie pracę za 1200
      zł netto miesięcznie - nie wiem dokładnie na jakim stanowisku, w państwowej
      firmie.
      (Nawiasem mówiąc, mam nadzieję, że od tamtego czasu albo zmienili pracę, albo
      awansowali.)
      Jeśli porównać te dwie grupy 1-5 i A-C, to czy grupa 1-5 to jest stracone
      pokolenie? Po powrocie do Polski będą mieli mniejsze szanse na rozwój zawodowy
      niż grupa A-C?
      • Gość: Montero Re: Prof. Iglicka: Emigranci są straconym pokolen IP: *.dsl.bell.ca 25.03.09, 22:37
        No ale takie przyklady nie pasuja do jej "statystyk" ...

        Ciekawe co by ta cala pani profesor powiedziala, gdyby zobaczyla w
        jakiejs firmie w Londynie Hindusa kierujacego zespolem leniwch
        Angoli?
        Podejrzewam, ze ona niestety jest wlasnie typowym obrazem
        polskiego "swiata nauki" ... porazka!
        • bluff Re: Prof. Iglicka: Emigranci są straconym pokolen 25.03.09, 23:01
          zaraz,zaraz,a moze P.prof.Iglicka przesyla nam delikatnie przeslanie,ze
          jestesmy "straconym(calkowicie) pokoleniem" ale dla wladzy(obojetnie ktorej) w
          Polsce? Bo to jest akurat prawda:).nawet jak niektorzy wroca to juz takimi
          pokornymi i latwowiernymi obywatelami/wyborcami nie beda,a i urzednikow,
          politykow wreszcie beda stawiali do pionu,zaczna cos od biurew wymagac,moze to
          miala na mysli mowiac o "straconym pokoleniu"?Pokoleniu,ktore zacznie cos
          wreszcie wymagac od naszych "wybrancow"w rzadzie,pokoleniu,ktore smiechem
          zabije obecnych "biznesmenow" po 7.klasach tepiacych "wyksztalciuchow".
          Jesli tak to miala racje z tym"straconym pokoleniem".
          • Gość: Montero Re: Prof. Iglicka: Emigranci są straconym pokolen IP: *.dsl.bell.ca 26.03.09, 03:48
            "Delikatne przeslanie" tej calej profesor jest takie, ze obawia sie
            o swoja emeryture. W kraju zostalo niewielu jeleni, ktorzy jeszcze
            chca placic podatki, skladki na ZUS, itd., itp., spora czesc
            spoleczenstwa ucieka w szara strefe, a lista tych co rece wyciagaja
            po jalmuzne sie wydluza!

            Czemu sie nie martwi o tysiace klerykow, ktorz przyjmuja swiecenia
            dla wygodnego zycia kiedy owieczek ubywa dosc szybko ... to dopiero
            bedzie grupa zawiedzionych!
    • janinna69 Prof. Iglicka: Emigranci są straconym pokoleniem 25.03.09, 22:56
      Pani prof.Iglicka myli sie.W zasadzie od rozbiorow do chwili obecnej
      kazde pokolenie bylo stracone. Przewaznie "pomagaly" nam w traceniu
      pokolen inne kraje, a od 1989 "radzimy" sobie sami.Bilans jest taki
      jak widac:brak inteligencji, bezrobocie, wiekszosc pracujacych zyje
      na granicy ubostwa.Najbardziej mi zal emerytow, bo tyrali cale zycie
      po nic....
      • Gość: gosc Kalifornia Re: Prof. Iglicka: Emigranci są straconym pokolen IP: *.itt.com 26.03.09, 00:14
        ja bym nie sprowadzal wszystkiego do pieniedzy i kariery, robi to
        pani profesor robia to forumowicze, nie zyje sie tylko po to by
        konsumowac, emigracja dla mnie byla i jest wyborem normalnosci i
        moralnosci zycia nad koltunstwem ,zaklamaniem i bezinteresowna
        zawiscia. Moj powod byl polityczny.Poza tym mialem to szczescie ze
        zawodowo uczestnicze w rzeczach o ktorych moglbym tylko marzyc w
        Polsce czyli jest to rozwoj intelektualny( pracuje w Hughes Research
        Laboratory w Kalifornii), wyksztalcenie mam amerykanskie.Wszycy
        Polacy emigranci z lat 1981-89 ktorych znam w Kaliforni to sa ludzie
        wyksztalceni w Polsce ktorzy pracuja w korporacjach, w nauce lub
        prywatnym biznesie, wiekszosc z nich to zamozni ludzie.To nie jest
        stracone pokolenie, to jest pokolenie o ktorym w Polsce sie nie mowi
        bo sie niewiele wie o nim.Uwazam ze wlasnie to pokolenie Polakow
        odnioslo sukces w Ameryce i znacznie jako grupa wybija sie ponad
        przecietnosc.
      • Gość: Montero Re: Prof. Iglicka: Emigranci są straconym pokolen IP: *.dsl.bell.ca 26.03.09, 03:37
        Malo tego - Unia Polsce pomaga,a mimo te efekty mizerne. Budowa drog
        i szpitali pokazuje jaskrawo co panstwo polskie dzis potrafi
        zapewnic obywatelom. Z drugiej strony budowa kosciolow pokazuje co
        agenci Watykanu potrafia zadbac o siebie i o Firme.

        Co ta cala pani profesdor zapomniala to ponad 200 tys. armia
        prostytutek z tzw. agencji towarzyskich - to jest w 100% stracone
        pokolenie!
    • heraldek Nie martw sie paniusiu o lata 2025-2030...... 26.03.09, 00:36
      .....Polska nie dostanie tarczy a Korea wkrotce wystrzeli
      rakiety batalistyczne.....i " os dobra" przestanie istniec.....
    • Gość: Kelner z Barcelony Emigranci zmienią Polskę. IP: *.icpnet.pl 26.03.09, 19:21
      Jestem typowym przedstawicielem grup marginalizowanych społecznie (zgodnie z artykułem): jako student pracowałem zagranicą na stanowiskach poniżej kompetencji - kelner w Hiszpanii, kończę studia nie dające perspektyw - Zarządzanie na Uniw. Ekon. w Poznaniu, a dodatkowo - wywodzę się z rodziny nie-intelektualistów (wykształcenie rodziny - techniczne/mgr). Ale nie o tym chciałem mówić. Otóż prof. Iglicka zapomniała uwzględnić czynniki rozwojowe jakich doświadcza się na emigracji - życie w środowisku wielokulturowym, nabywając tak ważnych cech społecznych jak: tolerancja, empatia, odporność na sytuacje stresowe, dystans co codzienności. Wyjazdy zagranicę rozwijają człowieka pod każdym względem. To jest opinia zarówno moja, jak i dziesiątek znajomych, którzy mieszkają/mieszkali zagranicą i są przekonani, że właśnie te wyjazdy pozwoliły im dojrzeć do życia we współczesnym świecie, którego horyzont wykracza poza polskie podwórko.
      • Gość: Cmok Wawelski Re: Emigranci zmienią Polskę. IP: *.nwrknj.fios.verizon.net 26.03.09, 20:46
        Praktycznie nie da sie tego lepiej powiedziec.

        Nigdy nie slyszalem o tej Pani wczesniej (i mam nadzieje ze juz nie
        uslysze) ale o czym ona bredzi? Jakie stracone pokolenie?? Niestety
        nie przychodzi mi nic lepszego na mysl niz termin 'bredzenie'.
        Przeciez PL jest teraz czescia Europy wiec praca w Anglii (poza
        kilkoma szczegolami hehe) niczym nie rozni sie od wyjazdu n.p. z
        Lublina na tereny 'Ziem Odzyskanych' w celu n.p. odbudowy stoczni w
        Stettin, pardon Szczecinie bo cos mi sie wydaje ze ta Pani jest z
        tego wlasnie 'straconego pokolenia' a profesure wreczal jeszcze 1-
        szy Sekretarz (lub inny Kacyk w imieniu Nieobecnego Tow.), stad te
        tajemnicze poglady.
        • Gość: Cmok Wawelski Re: Emigranci zmienią Polskę. IP: *.nwrknj.fios.verizon.net 26.03.09, 20:49
          Zmieniaja w/g tej Pani na gorzej
          www.rmf.fm/fakty/?id=125600
    • Gość: Józek z Lublina Prof. Iglicka: Emigranci są straconym pokoleniem IP: *.chello.pl 26.03.09, 21:23
      ...Pani prof. zapytam krotko: Pani sama popełniła ten artykuł, tak
      sama od siebie go napisała, czy też ktoś Pani w tym pomógł. Jesli
      ktoś pomagał, to rozumiem - Pani mu bezgranicznie zaufała, ale jeśli
      Pani napisała to sama, to wykazała się Pani zupełnym brakiem
      kompletnej wiedzy dotyczącej tego problemu. Od zawsze młodzież miała
      pod "górkę", jak pamiętam od zawsze. A to nie ma takiej szkoły /nie
      kształcą/ w poszukiwanych zawodach, z uczelniami podobnie, brak
      pożądanych w gospodarce kierunków studiów /uczelnie poszły w ilość
      studentów i kasę/. Nawet jak ktoś ukończył studia o pożądanym
      kierunku to za ile miał tę pracę świadczyć. Dorosły, często
      posiadający już własną rodzinę mógł liczyć na 800-1200 złotych. Z
      czym do ludzi. Nie można tak twierdzić, jak to Pani czyni, że są to
      ludzie straceni.Że są to fakt,ale nie mozna im tego mówić. Bo to że
      są straceni to nasza wina, nasza. Moja, Pani i po kolei wszystkich
      nas,z naszymi kolejnymi, wspaniałymi rządami. Moje dzieci też
      zmuszone byly wyjechać z Polski za "chlebem". Żadnych, ale to
      żadnych systemowych perspektyw nie ma dla młodzieży. Nie można mowić
      im przyjeżdżajcie i zakładajcie własny interes. Ile tych "itneresów"
      można założyć" aby coś z tego było. Troszeczkę wyobraźni trzeba,
      chociaż troszeczkę. Tytułami profesorskimi nic tu nie załatwi może
      na uczelni tak, chociaż wątpię, tam teraz też tylko kasa i tylko
      kasa. Należy jak najszybciej, tak szybko jak to możliwe zwolnić
      wszystkie etaty w firmach i instytucjach państwowych,w firmach i
      instytucjach z pakietem właścicielskim Skarbu Państwa, w
      samorządach,w policji , w wojsku, po prostu wszędzie zajmowane przez
      emerytów i rencistów /bardzo często pobierających wielotysięczne
      emerytury lub rerenty/. Nie zapewni to pracy wszystkim młodym, ale z
      pewnością da im szansę, da im szansę. Na emeryturę, bez względu
      gdzie kto pracuje i co robi nie powinno generalnie odchodzić się
      wcześniej niż po 25 latach pracy lub na rentę. Np,wszelkie służby
      mundurowe - 20 lat służba operacyjna a 5 lat lub do pełnego wieku
      emerytalnego, na zapleczu. Aktor, aktorka, tancerz, tancerka
      podobnie. Emeryci i renciści nie mogą, nie powinni blokować etatów.
      Absolwenci szkół, uczelni MUSZĄ otrzymać pierwszą pracę a nie
      iotrzymać pierwszę pieniądze z zasiłku dla bezrobotnych. Taż to
      absurd. To korzystniej jest, jeśli zachodzi taka konieczność wspomóc
      zasiłkiem emeryta lub rencistę, nawet w takiej samej kwocie jaką
      otrzymywał mlody bezrobotny, nawet taką kwotą. Ale ten młody
      człowiek już pracuje, rozwija się, czyje się potrzebny. Ma
      satysfakcję. A tak co. Ano widzimy co. Pani prof. niezbędne są
      konkrety a nie dyrdymały. Pani to chyba nigdy w życiu nie była
      głodna, nie miała co do garnka włożyć. Zycia pani nie zna zupełnie.
      Pod "kloszem" chowana i tyle.
    • Gość: Montero Re: Prof. Iglicka: Emigranci są straconym pokolen IP: *.dsl.bell.ca 26.03.09, 22:54

      Po co ja tu wróciłam...

      Takie pytanie Kalina Samek zadała sobie po raz pierwszy, kiedy
      wysiadała z samolotu, którym wróciła z Wielkiej Brytanii. Na
      emigracji spędziła ponad rok. Pracowała jako spedytor.
      Doświadczenie, samodzielność finansowa, biegła znajomość
      angielskiego, perspektywy wyższych zarobków, zgrana paczka
      przyjaciół. Kalina zostawiła to wszystko i zdecydowała się na powrót
      do Polski. - Wyjeżdżając założyłam sobie, że nie zostanę na Wyspach
      dłużej niż rok. Kiedy wyruszałam za granicę, skończyłam właśnie
      studia licencjackie w Rzeszowie, a że zawsze marzył mi się Kraków,
      postanowiłam, że wyjadę na Wyspy, zarobię na naukę i wrócę -
      opowiada młoda kobieta. - Pierwsze wątpliwości co do powrotu dopadły
      mnie, kiedy rozstałam się ze swoim partnerem, który miał na mnie
      czekać w kraju. Ale zacisnęłam zęby i pomyślałam sobie: Trzeba być
      konsekwentnym! Spakowałam się, wsiadłam w samolot i przyleciałam do
      domu. Polska powitała mnie ulewą i szarym, zachmurzonym niebem. I
      zaczęłam się poważnie zastanawiać, czy rzeczywiście było warto...

      Takich osób jak Kalina są tysiące. Wyjechały za granicę,
      popracowały, odłożyły pieniądze i zdecydowały się na powrót. Czy to
      ze względów rodzinnych, czy ambicjonalnych. - Wracają, a tutaj szara
      ściana niezrozumienia ze strony bliskich, inne realia niż te, które
      zostawiali szukając szczęścia na obczyźnie, inne wymagania
      pracodawców, wszystko wydaje się być nie tak - mówi Agnieszka
      Juszczyk, psycholożka i dyrektor Dolnośląskiego Centrum
      Psychoterapii we Wrocławiu, które od września będzie wspierać
      psychicznie emigrantów nieradzących sobie po powrocie do kraju.
      Przyznaje, że pomysł utworzenia grupy wsparcia dla Polaków
      wracających z emigracji zarobkowej zrodził się z wcześniejszych
      doświadczeń Centrum. - Emigranci trafiali do nas sporadycznie
      podczas wakacji, czy w okresach świątecznych i zgłaszali nam
      problemy z kontaktami z bliskimi - mówi psycholożka - Okazało się,
      że problemów jest więcej, dlatego od września postanowiliśmy
      poprowadzić zajęcia dla eksemigrantów, podczas których będą
      wymieniać się doświadczeniami i uczyć się wspólnie rozwiązywać
      problemy.


    • liley11 Stracone chyba dla Polski... 26.03.09, 22:58
      ...bo stracila (i nie pierwszy raz w swojej historii) wielu
      wybitnych ludzi, pracowitych ludzi, ..)
      ...ja bym powiedziala, ze jesli ktos nie poradzil sobie tutaj, to
      tym bardziej nie poradzi sobie w Polsce, bo tam jest o wiele
      trudniej - jak juz upadniesz, to lezysz...tutaj jednego dnia lezysz
      a drugiego juz dalej maszerujesz do przodu - jest po prostu latwiej,
      wiecej mozliwosci, nie rzuca sie klod pod nogi na kazdym kroku
      komus, kto chce wiecej niz przecietny X-sinski
      ...skonczylam studia w Polsce i mozna to tak nazwac, ze poradzilam
      sobie, bo utrzymywalam sie sama. Marne to jednak bylo zycie od
      pierwszego do pierwszego z marnymi perspektywami na jakies
      szalenstwo, wolnosc, szczescie, na przygode, na godne zycie, na
      godne traktowanie w pracy przez szefa gdzie na moje miejsce bylo co
      najmniej 20 innych chetnych, na godne traktowanie na poczcie przez
      pania w okienku...
      ... zdecydowalam sie przedluzyc wakacje (jak narazie o 6 lat) i
      zlapalam za szmate i bylam z tym szczesliwa, bez mobbingu w pracy, z
      wystarczajacymi zarobkami na podstawowe potrzeby i jeszcze na cos, z
      mozliwosciami. Po pewnym czasie zmienilam prace na biurowa a pozniej
      na stale zatrudnilam sie we wlasnej firmie, jestem szczesliwa,
      materialnie tez nie narzekam. I co tutaj straconego? Powiedzialabym,
      ze stracilam te kilka lat po studiach w PL, zamiast od razu tutaj
      przyjechac bylibysmy wtedy o te 5 krokow bardziej do przodu... ale
      czlowiek zawsze doswiadczenia zbiera, ktore sie przydaja kiedys tam.
    • liley11 Moj maz skomentowal: 26.03.09, 23:01
      "....oo siedzi w bloku i mysli" (Pani profesor oczywiscie)
      • Gość: Montero Re: Moj maz skomentowal: IP: *.dsl.bell.ca 26.03.09, 23:10
        A moze w PKiN ???
        • Gość: Palac Na szczycie Palaca IP: *.nwrknj.fios.verizon.net 27.03.09, 01:37
          Gość portalu: Montero napisał(a):

          > A moze w PKiN ???

          Na tych pietrach juz w chmurach
          • Gość: gosc nie wstydze sie emigracji IP: *.acn.waw.pl 27.03.09, 06:19
            chcialem z dala od polakow i cenie sobie kazdy dzien spedzony z dala od Polski.
            Bez urazy ale ilosc pokolen podczas ktorych w Polsce mial byc porzadek i
            dobrobyt wypadla poza akceptowane maksimum. Poza tym uwielbienie chamstwa, brudu
            i drobnego kretacta niestety nie wroza dobrze na przyszlosc. Bez obrazy. Moje
            dwie corki wyslalem na wakacje do Waszego kraju aby poznaly korzenie i wyrobily
            sobie wlasna opinie. Wrocily i...juz nie chca nigdy tam jechac. Pozdrwaiam tych
            ktorzy sie jeszcze wahaja czy wyjechac.
            • Gość: ??? Re: nie wstydze sie emigracji IP: *.acn.waw.pl 27.03.09, 11:53
              po pierwsze nie pisze się "wahają"...

              po drugie twój adres IP sugeruje że siedzisz w Wawie - i chyba się
              nudzisz, skoro wymyślasz niestworzone historię o jakiejś tam
              emigracji...

              • Gość: Montero Re: nie wstydze sie emigracji IP: *.dsl.bell.ca 29.03.09, 19:23
                Moze mu sie pomylily kierunki?
          • Gość: Montero PKiN to symbol problemow PRL-bis! IP: *.dsl.bell.ca 27.03.09, 12:42
            Archaiczne prawo karne i ADMINISTRACYJNE z lat 60-tch kladzie ten
            kraj na lopatki. Podwyzsza koszty funkcjonowania spoleczenstwa i
            komplikuje zycie obywatelom. Zamiast wybiorczo otwierac teczki
            niewygodnych oponentow politycznych nalezy sie zajac dostosowaniem
            prawa do wymogow kraju czlonkowskiego Unii, kraju ktory
            zaakceptowano do ukladu Szengen, kraju ktory chce konkurowac
            ekonomicznie w XXI wieku!

            Po co do dzisiaj w PRL-bis funkcjonuje nakaz meldunkowy?
    • emeryt21 Prof. Iglicka: Emigranci są straconym pokoleniem 27.03.09, 09:48
      O czym ta paniusia mowi?Kto sam nie probowal emigracji nie moze
      niczego rozsadnego powiedziec.Bajery o socjologicznych zjawiskach to
      tylko bajery i nic wiecej.
      Jak mozna powiedziec,ze absolwent polskiej uczelni o kierunku
      zarzadzanie pracujacy "na zmywaku" pracuje ponizej swoich
      kwalifikacji.Przeciez on nie ma zadnych kwalifikacji,bo ta "nauka"
      to bzdura do kwadratu.
      Najlepiej na emigracji radza sobie mlodzi a nawet
      starzy "absolwenci" szkol zawodowych.Maja fach w reku i nie maja
      zahamowan w mowieniu z bledami w obcym jezyku.
      To moja opinia na ten temat.Opinia oparta na wlasnych 20 letnich
      losach emigranta.
      Wniosek koncowy jest taki:ucz sie w Polsce jezyka,nawet malo
      skutecznie,ukoncz zawodowke lub technikum.Studia sa tylko
      przeszkoda.Zaden szef na zachodzie nie chce pana magistra nawet do
      zamiatania....Wiem to,bo sam bylem takim szefem......i to dobrym
      szefem,bo znajacym jezyki obce takie jak polski,rosyjski i inne z za
      zelaznej kurtyny....
      • Gość: Montero Re: Prof. Iglicka: Emigranci są straconym pokolen IP: *.dsl.bell.ca 27.03.09, 11:31
        Mam podobne obserwacje. Kraje wyzej rozwiniete niz PRL-bis nie
        potrzebuja "specjalistow" bo same zbyt duzo ich ksztalca. Te kraje
        potrzebuja ludzi do prostych i mniej platnych zajec, ktorch tubylcy
        nie chca wykonywac. Dziwi mnie, ze ta cala pani profesor tego nie
        wydedukowala ...
    • rabbinhood zaprzestać namawiania do powrotu 27.03.09, 12:13
      przecież nic nie mamy w Polsce do zaoferowania oprócz bezrobocia, no chyba że
      ktoś wierzy że repatriant będzie więcej pracował niż w Anglii za mniejsze
      pieniądze niż w Polsce. Niech ludzie sami sobie układają życie bez mylnych
      impulsów które sprawiają że ludzie lądują na bruku, bez wsparcia finansowego.
      • Gość: Montero Re: zaprzestać namawiania do powrotu IP: *.dsl.bell.ca 27.03.09, 12:32
        "Naukowcy" tacy jak ta cala profesoe po prostu sa "na musiku" i
        czescia ich "pracy" jest pisanie takich bzdetow. Jesli dochodzi do
        tego wyjazd do Londynu na koszt "instytutu" to jest zwyczajnie bonus.

        Zawsze jak jestem w Polsce to zdumiewa mnie ilosc ludzi z dyplomami.
        Zwykla wizyta w urzedzie miejskim jednak zwala z nog: na kazdym
        pokoju mgr albo mgr inz. a zalatwic i tak nic nie mozna w sposob
        normalny. PRL-bis musi zostac wpierw pogrzebany zanim sie ktos
        wezmie za namawianie ludzi do powrotu. A tego bagna po komunie nie
        da sie osuszyc jeszcze dlugo i powracajacy emigranci to JEDYNY
        gwarant katalizatora tego dluuuugiego procesu!
    • fasan66 Nikt nie stracil..... 13.04.09, 14:04
      Musze obalic argumenty pani profesor i nazwac jej wnioski
      nierzetylnymi.Jestem polska emigrantka od 11 lat zamieszkala w
      Danii.Nie odczuwam ani troche ze cos przegralam czy
      stracilam.Przeciwnie uwazam ze wyjazd z kraju dal mi duzo szans i
      daje wciaz szanse na przezycie mnostwo ciekawych spraw. Wszyscy moi
      polscy znajomi w Danii tez sa tego zdania.W Polsce panuje zajadla
      zazdrosc do tych Polakow co zdobyli sie na odwage wyruszenia w
      swiat.Wrecz rodacy w kraju jakby zyczyli nam najgorszego....Takze w
      artykule p.profesor nie znalazlam zadnego pozytywnego zdania o
      emigracji.A przeciez jest ich pelno nawet jak nikt z nas nie zrobi
      majatku czy kariery.Artykul p.profesor pisany byl raczej pod wplywem
      jej prywatnych emocji a nie rzetelnym podejsciu do polskiej
      emigracji. I prosze pamietac polska emigracja nie mieszka tylko w
      Wielkiej Brytanii !!!! I prosze pamietac , ze poza dorobkiem
      materialnym istnieje jeszcze bardzo duzo innych rzeczy do sptkania...
      • Gość: vvv Re: Nikt nie stracil..... IP: *.k396.webspeed.dk 20.09.09, 11:57
        popieram, tez od kilku lat jestem w Danii i rowniez jestem zadowolony
    • rykoff Polscy "poligloci"... 20.09.09, 17:23
      grisza14 25.03.09, 13:21

      Ludzie ci w wiekszosci glosowali na partie Donalda Tuska, ktory ma
      teraz moralny obowiazek im pomoc...(...)
      =================================================

      To jest motłoch.. "mięso" wyborcze.. A "mięso wyborcze" nie jest
      DO pomagania.. tylko jest OD glosowania..

      POpłuczyny doskonale wiedzą iż są to istoty mające mózg umieszczony w
      mediach - i to z mediów(m.in. z Gazety Wybiórczej) ten bezmózgi plankton
      dowiaduje się JAK.. i CO... myśli, i jakie ma poglądy "na
      dziś"(jakie poglądy będą mieli jutro, dowiedzą się oczywiście jutro.. - z
      mediów..)
      .

      - Oczywiście z małym wyjątkiem.. - Oczywiście poza poglądami na PiSuar..
      "PiS-dzielców" i poglądami na "Kaczorów".


      - Jako obsesja są oczywiście owe poglądy "constans", czyli niezmienne.

      Nie ma więc obaw by ci "użyteczni idioci" nie zagłosowali na
      PO-płuczyny.. Spokojna głowa.. Zagłosują.. - i to bez pomocy Donalda
      "który marzi".. - Szczególnie w wiezieniach..
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

      grisza14:
      (...)
      Z drugiej strony na miejscu pani
      profesor dopisalbym do pozytywow, ze pobyt na emigracji moze
      owocowac nauczeniem sie jezyka, poczynieniem przydatnych obserwacji
      zyciowych jak ludzie żyją gdzie indziej i jak tam sie pracuje i co
      za to mozna miec... (...)
      ==============================================================

      O tak!! - I to dlatego znajomy Anglik słyszący dwóch Polaków rozmawiających po
      angielsku, ze zdumieniem stwierdził: - "Ależ ten polski jest podobny do
      angielskiego!!"
      - i dodał: - "Chociaż prawie nic a nic nie rozumiem"..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja