Dodaj do ulubionych

Poradnik "Gazety Wyborczej": Kiedy bank może po...

IP: *.chello.pl 28.03.09, 12:06
... "wizyta" w banku jest nieunikniona. Faktycznie, czym szybciej
tym lepiej. Bank takie zachowanie odczytuje jako dobrą wolę klienta.
Niestety, klient w realcji bank-klient zawsze stoi na straconej
pozycji. Wszystkie umowy są tak misternie skonstruowane, że zwykły
śmiertelni, gdyby nawet czytał je "tysiąc" razy to i tak
nie "zrozumie" do końca ich intepretacji. Trzeba być przygotowanym
na to spotkanie, być zdecydowanym wobec swoich argumentów /zachowane
wszystkie warunki umowy/, ale na spotkanie niestety trzeba iść, czym
prędzej, tym korzystniej dla klienta. Ale nie pękać, nie pękać.
Banki trzęsą porami o swoje zyski. Koszty kryzysu chcą przerzucić na
klienta. Niestety ę żabę musimy "zjeść" wszyscy i banki też. Może
one przede wszystkim.Tam bowiem pierdzą w stołki tęgie, analityczne,
o przepraszam tępe głowy, których między innymi jest analiza rynku
kredytowego. Kogo zatrudniają. tępaków zatrudniają a później
czepiają się głupiego Jasia,A może się wystraszy, a może ulegnie.
Taka jest maksyma banków i innych dziwactw finansowych. Z umowami
bankowymi to jest tak samo jak z pismem swietym. Możesz czytać, ale
intepretować ci nie wolno. Od interpretacji są inni. W banku,jego
prezes, a w kościele nieomylny papież. Tyle, my owieczki mamy do
powiedzenia. Niestety.
Obserwuj wątek
    • fagusp To jest wielkie G... nie poradnik! 28.03.09, 13:37
      Jedyna prawdziwa rzecz w tym tzw. "poradniku" to ta, że bank nie
      będzie wypowiadał regularnie obsługiwanych umów kredytowych. Z
      prostego powodu - bank jest od zarabiania na odsetkach i prowizjach,
      na sprzedazy mieszkań się nie zna, a procedury egzekucyjne są
      kosztowne i potwornie pracochłonne. Do tego bank liczy z tym, że
      wypowiedzenie prawidłowo obsługiwanego kredytu zawsze rodzi ryzyko
      odszkodowania, które klient banku może uzyskać na drodze sądowej
      jeżeli udowodni, że bank wypowiedział kredyt bezprawnie lub, co
      najciekawsze, jeżeli wykorzystanie zapisów umownych było nadużyciem
      (wykorzystaniem przepisów do celów niezgodnych z celami dla ktorych
      istnieje dany zapis).
      Cała reszta to po prostu ble, ble ble, w dodatku wprowadzające
      kredytobiorców w błąd. W szczególności rozczulił mnie fragment o
      negocjacjach tj. że jeżeli bank zaproponuje nam podwyższenia marży o
      0,5 % to my mu dajmy 0,25% i będzie cacy. Panie redaktorze szmacik,
      jak bank będzie rzeczywiści uprawniony do 0,5% to może być pan
      pewien, że ściągnie wszystko co do grosza. Pana propozycja sprowadza
      się do tego, że klient ma zaapropobować rozbój w biały dzień, tylko
      że w okrojonym wymiarze. Tylko po co, skoro propozycję banku można
      nazwyczajniej w świecie wyśmiać i nie płacić ani grosza dodatkowo?
      Na zakończenie: pan szmacik albo nie pojęcia o tym co pisze, albo
      świdomie wpuszcza ludzi w maliny. Jedno i drugie go dyskwalifikuje.
    • Gość: beram Nie pękajcie ludzie IP: *.multimo.gtsenergis.pl 28.03.09, 13:43
      Nie dajcie się im straszyć ludzie!! Nic nie podpisujcie, na nic się nie
      zgadzajcie. Jeśli bankowi coś nie pasuje niech sobie bierze tą swoją hipotekę i
      spada. Pamiętacie od czego się kryzys zaczął? Właśnie od tego, że ludzie
      stwierdzili, że bardziej im się opłaci oddać nieruchomość niż za wszelką cenę
      spłacać kredyt. I tak u nas powinniście zacząć robić, a nie godzić się na
      ustępstwa. Wbrew pozorom i wbrew temu co wam wmawiają bank za skarby świata nie
      będzie chciał tej waszej nieruchomości. Głowa do góry i twardo z nimi.
      Zobaczycie jak spokornieją. A w 'nagrodę' po takiej rozmowie z uśmiechem na
      twarzy przenieście oszczędności i wszystkie usługi do konkurencji.
      • rydzyk_fizyk Re: Nie pękajcie ludzie 28.03.09, 13:47
        Tyle, że w Polsce w przeciwieństwie do USA nie pozbędziesz się długu oddając bankowi nieruchomość. Zostanie ona zlicytowana zazwyczaj poniżej wartości a ty będziesz miał jeszcze do zapłacenia różnicę.
      • Gość: Pinchi Re: Nie pękajcie ludzie IP: *.nycmny.east.verizon.net 28.03.09, 14:55
        Masz racje, JA pisze z Nowego Jorku - mekki zlych hipotek. Moja
        firma zajmuje sie pomaganiem Jasiom w rozmowach z bankami. Zazwyczaj
        sa to imigranci, ktorzy nie posiadaja plynnosci jezyka angielskiego,
        ale rowniez Jasiowie, ktorzy po prostu nie rozumieja jezyka
        bankowego i wszystkim sie martwia. Ale nie martwili sie gdy 2-3-4
        lata temu podpisali hipoteke nie rozumiejac jej zasad. Banki nie
        chca twojego domu- chca procenty i to wielkie. Moze na telefonie
        lub w rozmowie osobistej brzmia groznie, ale ty wlascicielu domu
        masz ich w reku, oni od ciebie zaleza, bo jak wszyscy oddadza
        posiadlosci lub nikt nie bedzie placil oni nie zarobia bilionowych
        korzysci. I wiecie co - ci ludzie ktorzy niby sa tak grozni na
        telefonie nie zobacza ani grosza z tych bilionowych korzysci tylko
        sie ciesza ze maja prace - paradoks.
    • douglasmclloyd Pozostaje sprzedać, najlepiej bez pośredników 28.03.09, 15:59
      Żeby wyjść na swoje. Oto sposób na kryzys w nieruchomościach, podziękować
      agencjom, przecież wystarczy w google wpisać: Nieruchomości na sprzedaż przez
      właściciela albo bez pośredników i zamieścić ogłoszenie samemu, bez płacenia
      agentowi, który zrobi to samo za kilkanaście tysięcy złotych w zamian za prowizję.

      www.google.pl/search?hl=pl&q=Nieruchomo%C5%9Bci+na+sprzeda%C5%BC+przez+w%C5%82a%C5%9Bciciela&btnG=Szukaj+w+Google&lr=
    • Gość: mar3m Poradnik "Gazety Wyborczej": Kiedy bank może po... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 16:16
      Gdyby mnie to spotkało to
      111
      Żadbych rozmów na gebe. Umowa kredytowa nie nakłada na mnie
      obowiązku rozmów z bankiem. Wsztstkie telefony ignoruje mówiąc, ze
      propozycję banku przyjmuje tylko na piśmie bo musi je zaoopiniować
      mój prywatny analityk kredytowy i radca prawny. Listy z banku tylko
      z pełnomocnictwem dla podpisującego te listy

      222
      Kwiestionowabym stwierdzenia, że wartośc zabezpieczenia spadła. Bo
      to tylko wartość kredytu wyrażona w PLN wzrosłą, Banki twierdzą, że
      spadły ceny mieszkań na rynku. To nie ma nic do rzeczy! Jak
      przyjmowali mieszkanie na zabezpieczenia to wymagali wyceny
      rzeczoznawcy a nie obliczenia wartości rynkowj. Teraz ja wymagam
      wyceny bo tylko wartośc mojego mieszkania ma znaczenie a nie wartośc
      rynkowa.

      333
      Jak zaproponuja dodatkowe ubezpieczenia to ja im zaproponuje by sami
      sie ubezpieczyli od wzrostu kursu CHF/PLN.

      444
      Moją korespondencję do banku wysyła tylko i wyłacznie moja
      kancelaria adwokacka

      555
      Jeżeli wypowiedzą kredyt to spłace tylko kapitał i skieruje do sądu
      pozew o odszkodowanie od banku w wyskości co najmniej odsetek plus
      wszystkich dotychczas pobranych przez bank prowizji plus wynagroszę
      analityka i adwokata. Kredyt tym sie różni od pozyczki, że może
      finansować tylko określony w umowie cel a udzielający pozyczke go
      zna i akceptuje. Nie jest celem kredytu zarobek banku tylko
      sfinsowanie budowy/kupna mieszkania. Zarówno bank jak i ja
      podejmujemy okreslone ryzyko. Postepowanie banków mozna porównać do
      żądac zwrotu ceny nietrafiającego kuponu totolotka po losowaniu. Czy
      gdyby kurs CHF spadł do np 1,50 zł to banki też żądały by
      rekompensat. Mogli żądać zapisania w umowie widełek np +/-30% zmiany
      kursu pozwala na to lub owo. Nie zrobili tego więc to banki a nie
      kredytobiorcy mają problem.

      NIe dajcie się bakom
      pzdr
      mar3m
          • rydzyk_fizyk Re: Poradnik "Gazety Wyborczej": Kiedy bank może 29.03.09, 01:07
            Gość portalu: mar3m napisał(a):

            > Ustawa Prawo Banlowe
            > Art 74 Bank w formie SA działa wg Kod Handl. w sprawach
            > nieuregulowanych w ustawie
            >
            > Art 75 Traktuje o włądzach banku i sposobie ich powołania
            > Nie widzę związku

            Chyba jednak powinieneś zmienić "kancelarię" i przestać "doradzać" ludziom na forum bo jeszcze ktoś się nabierze i zrobi sobie krzywdę.

            Art. 74.
            W czasie obowiązywania umowy kredytu kredytobiorca jest obowiązany przedstawić - na żądanie banku - informacje i dokumenty niezbędne do oceny jego sytuacji finansowej i gospodarczej oraz umożliwiające kontrolę wykorzystania i spłaty kredytu.

            Art. 75.
            1. W przypadku niedotrzymania przez kredytobiorcę warunków udzielenia kredytu albo w razie utraty przez kredytobiorcę zdolności kredytowej bank może obniżyć kwotę przyznanego kredytu albo wypowiedzieć umowę kredytu.
            2. Termin wypowiedzenia, o którym mowa w ust. 1, o ile strony nie określą w umowie dłuższego terminu, wynosi 30 dni, a w razie zagrożenia upadłością kredytobiorcy - 7 dni.
            3. Wypowiedzenie umowy kredytu z powodu utraty przez kredytobiorcę zdolności kredytowej lub zagrożenia jego upadłością nie może nastąpić, jeżeli bank zgodził się na realizację przez kredytobiorcę programu naprawczego.
            4. Przepis ust. 3 stosuje się przez cały okres realizacji programu naprawczego, chyba że bank stwierdzi, iż program naprawczy nie jest w sposób należyty realizowany.
              • Gość: mar3m Re: Poradnik "Gazety Wyborczej": Kiedy bank może IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.09, 14:00
                Cytowałem za werją z 1975 roku. Mój błąd przepraszam.

                Ad 75 Tego nie neguje że trzeba. Wymagam by żadanie banku było na
                pismie a nie w rozmowie. Uważam, że wrost kursu CHF/PLN nie jest
                zmianą w "sytuacji finansowej i gospodarczej" kredytobiorcy

                Ad 76
                ad1. zakładam, że spłaty rat idą jak umowino się wieć warukni są
                dotrzymywane. Stanowisku banku, że zmiana kursu CHF/PLN wpływa na
                zdolnośc kredytową to kpina. Zmianie ulega jedynie wartość
                udzielonego kredytu wyrażona w PLN.

                Ustawa nie wiąże konieczności wcześniejszej spłaty kredytu w
                przypadku wypowiezenia umowy przez bank. Np w umowie ING nie ma
                zobowiązania kredytobiorcy do natychmiastowej spłaty kapitału po
                wypowiedzeniu kredytu przez bank. Na pewno wypowiedzenie umowy przez
                bank powoduje utratę jego prawa do niezaległych osetek bo one z
                umowy wynikają.
                • Gość: Montero Re: Poradnik "Gazety Wyborczej": Kiedy bank może IP: *.dsl.bell.ca 29.03.09, 14:09
                  Zmiana kursu CHF/PLN nie powinna byc zadnym parametrem okreslajacym
                  relacje klienta do banku. Bank jest zainteresowany w udzielaniu
                  pozyczek bo inaczej jedynm zrodlem zysku dl abanku pozostaja roznego
                  typu oplaty manipulacyjne.

                  Jednak szczerze zycze powodzenia w rozmowach z bankiem. Nie od dzis
                  wiadomo, ze orly to tam raczej nie pracuja ...

                  A moze ktos powinien sie tym zajac? Od czego jest UOKiK utrzymywany
                  przez podatnikow?
      • Gość: Montero Polska to chory kraj ??? IP: *.dsl.bell.ca 28.03.09, 17:24
        Polska to chory kraj a obowiazujacy system
        finansowy to gwozdz do trumny wielu obywateli.
        ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

        Na dodatek anachroniczne prawo administracyjne pisane za czasow
        Stalina zwalnia tempo rozwoju i tak juz mocno zapoznionego
        cywilizacjnie kraju. Sprobuj kupic nieruchomosc w PRL-bis bez
        zameldowania ... to Ciemnogrod!
    • Gość: z Poradnik "Gazety Wyborczej": Kiedy bank może po.. IP: *.chello.pl 28.03.09, 21:04
      "..Jeśli bank chce zmienić umowę, to może być znak, że nie stoi na stabilnym gruncie. Gdyby miał w ręku mocne argumenty, egzekwowałby większe zabezpieczenia w oparciu o istniejące zapisy umowy, zamiast ją zmieniać."
      W przypadku osoby, której kredyt nie ma wystarczającego zabezpieczenia bank ma w ręku mocne argumenty - najmocniejsze jakie można mieć - może po prostu wypowiedzieć umowę.
      Bank może nie byc w stanie wyegzekwować większego zabezpieczenia z tej prostej przyczyny, że nie da się go wyegzekwować, jeżeli klient poza mieszkaniem i kredytem niczego nie ma.
    • Gość: Montero Nareszcie ... !!! IP: *.dsl.bell.ca 30.03.09, 23:10
      UOKiK pozwie Millennium Bank
      PAP2009-03-30

      - Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) skieruje do sądu
      pozew przeciwko bankowi Millennium. Urząd kwestionuje klauzule
      stosowane przez bank w umowach o kredyt hipoteczny - poinformowała
      PAP rzeczniczka UOKiK Małgorzata Cieloch.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka