Złoty słabnie, kredytobiorcy drżą

IP: 213.172.178.* 28.03.09, 18:26
zaczynam z coraz bardziej filozoficznym spokojem patrzeć na to
wszystko...na kolejne prognozy, te sprzed 15, te po 15....całkowicie
odmienne.....

Bo jedyne wnioski, jakie można wyciągnąć, to:

1. decyzje o kursie PLN zapadają poza nami. Piszę decyzje, bo
absolutnie nie wierzę w jakąś cudowną rękę rynku, która wszystko
reguluje. Ten rynek to taki gruppenfuehrer Wolf...:) Zapadają poza
granicami Polski, wpływ (nie tylko nasz, ale i rządu jest
minimalny). A skoro nie mamy na to wpływu, to trzeba to po prostu
przyjąć jako jakiś tam dopust.

2. wszelkie prognozy nie mają najmniejszego sensu, bo dalszych losów
walut, gospodarek etc etc nie jest w stanie obecnie przewidzieć
nikt, nawet ten Wolf :). Nikt nie ma zielonego pojęcia kiedy zamęt
się skończy.

A sobie życzę kursu euro: 1 euro = 4 PLN. Dlaczego? Bo z takiego
kursu to zdaje się nie będą zadowoleni ani kredytowcy, ani
zmywakowcy, ani importerzy, ani eksporterzy. Wniosek? Będzie
optymalny :).
    • Gość: proste NBP obniżając stopy dołuje złotówkę IP: *.adsl.inetia.pl 28.03.09, 18:43
      inne podobne nam kraje są w podobnej sytuacji gospodarczej co Polska
      ale waluta u nich nie zanotowała takich spadków jak złotówka
      • Gość: cal Re: NBP obniżając stopy dołuje złotówkę IP: 213.172.178.* 28.03.09, 18:47
        w innych krajach waluta nie była tak spekulacyjnie podpompowana w drugą stronę....
        • mirmat1 Lepiej wspierac eksporterow niz spekulantow. 30.03.09, 05:20
          Gość portalu: cal napisał(a):

          > w innych krajach waluta nie była tak spekulacyjnie podpompowana w drugą
          stronę ....
          M: nie wiem czemu tak sie media uzalaja nad losem spekulantow. Oni nie
          wytwarzaja miejsc pracy - ekporterzy Polskich produktow je tworza. Dla tego
          lepiej w okresie recesji miec slabsza zlotowke a pozyczki nie Polacy biora w
          narodowej walucie.
      • Gość: la bestia Re: NBP obniżając stopy dołuje złotówkę IP: *.chello.pl 28.03.09, 18:51
        glupoty piszesz. to jakie mamy niby stopy miec? w czechach jest 1,75
        i ich waluta ma sie lepiej niz nasza. Gdyby wysokosc stop miala
        jakikolwiek wplyw na zlotego, to tapniecia bylyby od razu po
        posiedzeniach rpp. A tak nie jest.
        • Gość: cal Re: NBP obniżając stopy dołuje złotówkę IP: 213.172.178.* 28.03.09, 18:54
          > Gdyby wysokosc stop miala
          > jakikolwiek wplyw na zlotego, to tapniecia bylyby od razu po
          > posiedzeniach rpp. A tak nie jest.

          a niby dlaczego?
      • Gość: lady racja ale ... IP: *.access.telenet.be 29.03.09, 12:27
        Wiadomo, ze Polska nie ma wlasnego systemu bankowego, wszytko jest
        wyprzedane wiec kazdy moze sobie spekulowac. AIG dostal od rzadu
        pomoc trzy razy wieksza niz wynosi caly roczny budzet Polski.
        Ale prawda jest tez taka, ze skoro jest spekulacja na zlotowce to
        znaczy, ze trzeba robic odwrotnie niz wszedzie mowia. Mowia, ze
        bedzie sie umacniac? Nalezy szybko sprzedac zlotowki bo zaraz zacznie
        spadac. Dokladnie tak bylo w sierpniu i wrzesniu ubieglego roku -
        wszedzie wieszczyli, ze dolar i euro beda spadac, zlotowka bedzie
        mocna, na swieta przewidywali euro ponizej 3 zlotych, dolar nawet za
        1.5 zlotego. I co? wszystko padlo w kilka dni. Calkiem niedawno gdy
        euro osiagnelo wartosc 4.95 pln to mowili, ze niedlugo bedzie po 5 a
        nawet 6 zlotych. Po ile jest teraz? 4.68 ale spadlo juz to 4.50.
        Zaden spekulant nie zaryzykuje strat. Mysle, ze obecna cena
        ustabilizuje sie na jakis czas ale w dluzszej perspektywie zloty sie
        umocni, moze nie do 3.20 ale do 4 zlotych na pewno.

        Oczywiscie, nasza gospodarka nie jest mocna ale i nie jest w recesji
        jak wiekszosc krajow. Poza tym POlska juz jest drozsza niz inne kraje
        wiec nie moze byc tak, zeby u nas towar byl drozszy niz w Niemczech.
        • business3 Vivat Palestyna !!! I jej szekle !!! 29.03.09, 14:15
          Vivat Palestyna !!! I jej szekle !!!
    • placebo99 Nie ma się co martwić. Jest pomocna dłoń banków 28.03.09, 18:51
      Banki już przygotowują plan ratowania kredytobiorców polegający na
      przewalutowaniu kredytów na złotówki. Będzie to masowo wporwadzone
      wówczas, gdy frank osiągnie poziom 4zł.
      • Gość: cal Re: Nie ma się co martwić. Jest pomocna dłoń bank IP: 213.172.178.* 28.03.09, 18:55
        o rany, co się coś napisze, już ta głupia pluskwa się dopisuje.....
    • Gość: eeeee Złoty słabnie, kredytobiorcy drżą IP: *.chello.pl 28.03.09, 19:00
      istnieje bardzo prosta zaleznosc: stopy procentowe w dol - waluta w
      dol

      i dokladnie z takim zjawiskiem mamy do czynienia

      • Gość: cal Re: Złoty słabnie, kredytobiorcy drżą IP: 213.172.178.* 28.03.09, 19:13
        niezupełnie. Obniżki stóp są raczej czynnikiem uniemożliwiającym złotemu
        trwalsze i nieco większe umocnienie. Zauważ, jak to jest ostatnio
        robione....przed kolejnym posiedzeniem RPP kurs złotego jest lekko wzmacniany,
        skrzypkowe jełopy się cieszą, dają tekst typu "problem waluty już nie jest taki
        duży", obniżają stopę i po 1-2 dniach mamy co mamy.....

        Zastanawiam się, kiedy ten kaczyńskopochodny idiota zrozumie, że w dobie silnego
        zadłużenia walutowego w bankach te ostatnie NIGDY nie odblokują kredytów, bo
        będą musiały na rosnące koszta obsługi kredytów walutowych odkładać coraz
        większe rezerwy. Zastanawiam się się, czy ten kaczyńskopochodny bałwan zrozumie
        kiedyś, że problemem tego kryzysu nie jest koszt pieniądza, tylko jego
        dostępność.....
    • Gość: zaba [...] IP: *.adsl.alicedsl.de 28.03.09, 19:19
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: uchachany Re: UWAGA;UWAGA IP: *.mgsp.pl 28.03.09, 19:59
        brak pieniedzy na opieke psychiatry? zapewne w niemczech drozej niz w polsce.
        przyjezdzaj. tworki cie przyjma
        • Gość: adamp Re: UWAGA;UWAGA IP: *.chello.pl 28.03.09, 20:33
          psychiatra to tobie sie nalezy. FAcet ma racje, aczkolwiek mala
          szansa na powodzenie tej akcji. Niech slonce peru powie co zrobil
          dla Polski, gdzie ten cud, poki co pograza nasz kraj swoim
          nierobstwem. Kopie pilke niz decydowac o losie pograzonego kryzysem
          kraju. Bo jakby nie decydowac to zawsze beda zadowoleni i
          niezadowoleni. A jak nie bedzie robic nic, to jest szansa na
          prezydenta. Smierdzacy leniu tusku, wez sie za robote, narod czeka
          na decyzje, zlotowka na dnie, bezrobocie rosnie, gospodarka sie
          stacza, tusku za to zadowolony bo sprzelil bramke chlebowskiemu. To
          jest ten obiecywany cud?
          • Gość: wkurzony Re: UWAGA;UWAGA IP: *.izacom.pl 29.03.09, 11:49
            Nikt nie obiecywał cudu, pisomatołku. To twój kaczy guru przekręcił
            słowa Tuska, a ty powtarzasz to jak papuga.

            A tak na marginesie, ledwo złotówka wróciła do realnego kursu
            względem euro, a już się zaczyna ujadanie, jak to jest "na dnie". W
            2002 euro kosztowało powyżej 5 zł, ale tego pewnie nawet nie wiesz,
            bo w Naszym Dzienniku już o tym nie wspomnieli.
            • lidek_syn_ubeka Re: UWAGA;UWAGA.Czegos nie rozumiem 29.03.09, 12:01
              mamy najdoskonalszy na swiecie rzad,ktory prowadzi najdoskonalsza na
              swiecie polityke gospodarcza,dla ktorej nie ma alternatywy,jakk
              mawial syn dyrektora PGR i byly I sekretarz POP PZPR w Instytucie
              Marksizmu -Leninizmu ,pan Balcerowicz.
              Mamy phemieha,ktory nie spi po nocach,nie jezdzi w Dolomity,ani w
              Peru,nie gra w pilke z kolegami z rzadu,nie oglada meczy w TV
              Mamy najlepsze na swiecie reformy,ktore wprowadzil najdoskonalszy
              na swiecie rzad
              A ONI NAS kuzwa traktuja gorzej niz Czechow albo Wegrow!!!!I
              zlotowka bardziej sie pruje niz korona albo forint pograzonych
              rzekomo w chaosie Wegier!!!
              Sa 2 mozliwosci-albo ONI sa matolami.Mozliwosc ta odpada,poniewaz
              ONI sa z Europy,a wszystko co europejskie jest najlepsze.Łacznie z
              eutanazja,pedofilią i pederastią
              Albo ONI wiedza LEPIEJ,ze ten rzad sie nadaje na ch....i lepiej
              sie trzymac od zlotowki z daleka.Byc moze za malo ogladali TVN i
              czytali za malo Wyborczej.W odroznieniu od platformerskiej mlodziezy
              ONI pilnowali swoich interesow.Bo platformerska mlodziez zaglosowala
              przeciwko temu,kto im obnizyl podatek PIT z 40 na 32% i takse
              naotarialna przy zakupie mieszkania.No to teraz beda mieli POdwyzke
              POdatku i dorzuca sie do kredytu innego tuskomatola.
      • Gość: qqryq Mam w nosie lamenty kredytobiorców CHF IP: 83.13.74.* 28.03.09, 22:07
        tudzież zarabiających za granicą. Ja zarabiam tu, spłacam kredyt w PLN i z
        wielką chęcią pokażę p. Tuskowi, jak mi raty spadły o 400 zł. I czekam na
        następne obniżki. Będą już od następnego miesiąca. Kolejne 400 zł. A frankowcy
        niech nie lamentują, bo i tak cały czas mają taniej od złotówkowców. Jak nas
        zarzynano w zeszłym roku (wzrost rat po 200 zł miesięcznie) nikt nie raczył tego
        zauważyć. A teraz tragedia narodowa. Mam to gdzieś.
        • Gość: lstratra Re: Mam w nosie lamenty kredytobiorców CHF IP: *.chello.pl 28.03.09, 22:21
          Masz rację, też mam kredyt w PLN, jak brałam go,to mówili mi - głupia, w CHF
          będzie taniej. Odpowiadałam- nie biorę kredytu na 2 lata, tylko na 30. W zeszłym
          roku co kwartał podnoszono nam raty, bo stopy szły w górę i jakoś nikt nie
          zarządzał planu antykryzysowego... a teraz raptem- dopłacaniem do kredytów, za
          drogo itd. Od maja spada mi rata o 400 zł. I nie mogę się doczekać RM2 i oby po
          wysokim kursie.
          • bat_oczir Re: Mam w nosie lamenty kredytobiorców CHF 28.03.09, 22:25
            jest róznica pomiędzy wysokim a - za wysokim.
          • Gość: qqryq Podobno w Polsce kredytu w PLN stanowią IP: 83.13.74.* 28.03.09, 22:27
            przytłaczającą większość wszystkich kredytów (hipotecznych + konsumpcyjnych)
            więc tym bardziej nie rozumiem tych użalających się. Niech się rząd trzyma z
            dala od pompowania pieniędzy podatników w kieszenie tych, co się dali nabrać.
            • Gość: cal Re: Podobno w Polsce kredytu w PLN stanowią IP: 213.172.178.* 29.03.09, 08:07
              konsumpcyjnych - tak.

              Hipotecznych i krrdytów firmowych - NIE.
          • Gość: speed Re: Mam w nosie lamenty kredytobiorców CHF IP: *.chello.pl 29.03.09, 09:35
            No to rzeczywiście jesteś głupia. Myślisz że jak wejdziemy do ERM2 i
            strefy euro, to nie będziesz miala ryzyka walutowego?? będziesz miała
            bo jak sama napisałaś wzięłaś kredyt we CHF.
            • Gość: qqryq Re: Mam w nosie lamenty kredytobiorców CHF IP: 83.13.74.* 29.03.09, 13:24
              Napisała, że wzięła w PLN. Następny, co czyta ze zrozumieniem
              • mirmat1 Durnie co uwierzyli w "cuda" brali kredyt w CHF 30.03.09, 05:40
                Gość portalu: qqryq napisał(a):
                > Napisała, że wzięła w PLN. Następny, co czyta ze zrozumieniem
                M: widac, ze ci co wierza w "cuda" Tuska czytaja pobieznie i niedokladnie. W
                istocie napisala, ze wziela (MADRZE) kredyt w Polskiej walucie.
                Trudno by Panstwo Polskie, dla ktorego kwestia bezrobocia i wzrostu PKB jest
                najwazniejsza, stalo sie zakladnikiem tych co przez wlasna glupote wpakowali sie
                w walutowe spekulacje. W okresie kryzysu slabsza zlotowka amortyzuje szok
                wywolany spadkiem zapotrzebowania na Polskie towary zwiekszajac konkurencyjnosc
                rodzimych producentow.
        • Gość: Tomek-55zf-77xz/pl Re: Mam w nosie lamenty kredytobiorców CHF IP: *.tcsn.qwest.net 29.03.09, 00:33
          Po twojej wypowiedzi moja opinia jest taka: POLACY TO DURNIE, ZAROZUMIALCY,
          ZACHLANNICY, ZAZDROSNICY. Wiec dobrze durniom, gdy zorganizowac sie nie moga,
          gdy jeden jest madrzejszy od drugiego,
          niech wiec wkrotce spia w namiotach i basta!
          • Gość: qqryq No niestety pudło IP: 83.13.74.* 29.03.09, 13:22
            Bo to właśnie nie ja się użalam, tylko ci, którym jest lepiej. Ja nie wołam do
            rządu, że ma mi pomagać. Radzę sobie sam i siedzę cicho. I nie ma to nic
            wspólnego z zazdrością, tylko odpowiedzialnością za własne decyzje. A to
            zasadnicza różnica. W jednym masz rację - cała ta sytuacja jest kolejnym dowodem
            na cechy Polaków, które uchodzą za negatywny stereotyp, tylko że nie chodzi o
            zazdrość, a mądrość po szkodzie - bo wielu było takich, co ostrzegali, żeby nie
            rzucać się na CHF. Z zachłannością też prawda - tyle że pasuje ona bardziej do
            kredytobiorców CHF, dlatego, że wzięcie kredytu w CHF pozwalało im na nachapanie
            się ponad stan.
        • Gość: frankowiec Re: Mam w nosie lamenty kredytobiorców CHF IP: *.jmdi.pl 29.03.09, 08:59
          Problem w tym że lamentują głównie dziennikarze i to przede
          wszystkim z wybiórczej. Tak to jest - zła wiadomość najlepsza
          wiadomość.Mam kredyt we frankach zaciągnięty w zeszłym roku i jakoś
          szczegolnych powodów do lamentu, wyrywania włosów z głowi itp nie
          mam. Rata owszem waha sie w każdym miesiącu ale jak na razie są to
          zmiany niewielkie. Wiecej optymizmu panowie dziennikarze - nie
          szukajcie sensacji na siłe. Tak to każdy potrafi :)
          • Gość: wwww Re: Mam w nosie lamenty kredytobiorców CHF IP: *.adsl.alicedsl.de 29.03.09, 15:46
            Bo tu nie chodzi o was chlopaki tylko o tych, ktorzy wzieli franka na 100% i
            teraz mieszkanie ma mniejsza wartosc niz kredyt, a raty rosna! Jak oni przestana
            splacac to moze byc nieciekawie. Kredyty hipoteczne to olbrzymie kwoty.
            Wystarczy kilka tysiecy niesplaconych i bank ma problem. A kto sie chce bawic z
            polskim glupim prawem w eksmisje, aukcje, komornika? To jest wlasnie problem, a
            nie ktos komu kredyt zabiera 30% dochodu...
        • Gość: wallenstein Re: Mam w nosie lamenty kredytobiorców CHF IP: *.chello.pl 29.03.09, 14:33
          A słyszałeś kiedyś prawdziwych kredytobiorców lamentujących nad ceną franka? To
          media piszą o każdej zmianie w takim tonie. Ja mam kredyt we frankach i dzięki
          stopie na poziomie .5 % całkiem nieźle mi się z tym żyje.
    • Gość: Unnamed Złoty słabnie, kredytobiorcy drżą IP: *.acn.waw.pl 28.03.09, 19:21
      Jak ja zaczynam nie lubić tej gazety.pl. Kredytobiorcy drżą o raty!! Co za
      bzdury!!! Nierzetelna gazeta.

      Mam 3 kredyty hipoteczne we frankach i odkąd zaczął się kryzys chwilami płaciłem
      więcej (krótkoterminowe szybkie wzrosty kursu), jednak łącznie płacę mniej -
      wzrosty kursu rekompensuje mi i to z nawiazką mniejszy LIBOR. Na ten moment po
      ostatnich obniżkach LIBORu płacę łącznie jakieś 500 PLN mniej niż przed kryzysem.

      Po co takimi artykułami panikę siać. Głupota.
      • Gość: cal Re: Złoty słabnie, kredytobiorcy drżą IP: 213.172.178.* 28.03.09, 19:26
        nie drżą o raty, tylko o rosnącą wartość kapitału wyrażoną w złotych. Bo na dziś
        dzień to jest coś, o co warto się martwic. Ewentualnie, czy zloty zdąży się
        umocnić zanim w europie rozpęta się inflacja i banki centralne z powrotem zaczną
        podnosić stopy......ale to już zmartwienie gdzieś na rok 2010-2011 (to tez
        wróżba z fusów, zastrzegam ).
    • douglasmclloyd Tylko patrzeć, jak zaczną się wyprzedaże 28.03.09, 19:35
      Ceny nieruchomości poszybują w dół. Kryzys w nieruchomościach jeszcze się nie
      zaczął. Dla wszystkich przyszłych sprzedających mam dobrą radę. Podziękujcie
      agencjom i sprzedawajcie sami. Siła internetu w jest w Polsce niedoceniana.
      Przecież wystarczy w google wpisać: Nieruchomości na sprzedaż przez właściciela
      albo bez pośredników i zamieścić ogłoszenie samemu, bez płacenia agentowi, który
      zrobi to samo za kilkanaście tysięcy złotych za prowizję.

      www.google.pl/search?hl=pl&q=Nieruchomo%C5%9Bci+na+sprzeda%C5%BC+przez+w%C5%82a%C5%9Bciciela&btnG=Szukaj+w+Google&lr=
      • Gość: tommen Re: Tylko patrzeć, jak zaczną się wyprzedaże IP: *.aster.pl 28.03.09, 21:55
        Super pomysł pod warunkiem,że sam znajdziesz klienta
      • Gość: kosztor Re: Tylko patrzeć, jak zaczną się wyprzedaże IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 21:59
        Brawo Prezydent Kaczyński - miał nosa mówiąc Borubar i Benhauer.
        Mam dośc Benhauerów. O Perjro nie wspomnę.
      • Gość: qqryq Niestety, nie IP: 83.13.74.* 28.03.09, 22:21
        W tym miesiącu podano do wiadomości wyniki badań prowadzonych w Polsce, z
        których wynikało, że ogłoszenia internetowe docierają do ok. 8% populacji. To
        znacznie mniej niż w przypadku gazet. Była o tym nawet audycja w radio
        (niekomercyjnym) z udziałem socjologów. Rozczarowujące? Nie zapominaj, że to
        Polska, a nie Japonia albo USA.
        • helmigm Re: Niestety, nie 28.03.09, 23:03
          No i co z tego, ja umieściłem moje ogłoszenie w internecie i następnego dnia
          zadzwoniło do mnie chyba z dziesięć agencji, kolejnego kolejne dziesięć. Przez
          cztery miesiące przyszło do mieszkania ze 20 osób z czego może jedna trzecia z
          agencji a reszta bezpośrednio. Umowę też podpisałem bezpośrednio. Więc wytłumacz
          mi proszę na czym polega przewaga agencji nad internetem skoro więcej osób
          przyszło bez pośrednictwa? Do tego "klienci" agencji są bardziej marudni (bo
          płacą) tak jakbym ja nie musiał zapłacić gdy sprzedam przez agencję... A poza
          tym to całe pieprzenie z umawianiem się przez pośrednika jest naprawdę
          denerwujące. Oprócz tego że ci "znajdą" klienta (choć mój przykład pokazał, że
          większość klientów "znalazła" się sama) nawet porządnej umowy niekiedy nie
          potrafią napisać. Nie korzystajcie z agencji. Nie opłaca się...
          • Gość: qqryq Re: Niestety, nie IP: 83.13.74.* 29.03.09, 13:16
            Przecież ja nie piszę o korzystaniu z agencji tylko o umieszczaniu ogłoszeń w
            gazetach, bo docierają do większej ilości ludzi niż Internet. Czytaj ze
            zrozumieniem.
    • Gość: wqrzony Amełikans myślą, ze Budapeszt to stolica Polski IP: *.wroclaw.vectranet.pl 28.03.09, 19:58
      a Warszawa - Węgier.
    • Gość: as Złoty słabnie, kredytobiorcy drżą IP: *.gprs.plus.pl 28.03.09, 20:15
      Tytuł artykułu nadaje się do Opisy GG
    • Gość: as Złoty słabnie, kredytobiorcy drżą IP: *.gprs.plus.pl 28.03.09, 20:23
      Tytuł nadający się do serwisu Opisy GG
    • Gość: Yaro Ile jeszcze mam sluchac pie...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 20:30
      .. trzeba bylo myslec biorac kredyt. A teraz ... nie bede Was
      zalowal. Poeinniscie myslec zgodnie ze STALOWA zasada: "bierz kredyt
      w walucie, w ktorej zarabiasz". Tyle i tylko tyle. Pozdrowienia dla
      normalnych ...
      • Gość: cal Re: Ile jeszcze mam sluchac pie...... IP: 213.172.178.* 28.03.09, 20:54
        > .. trzeba bylo myslec biorac kredyt. A teraz ... nie bede Was
        > zalowal.

        spoko. Jeszcze zaczniesz. Kiedy złotówka się osłabi jeszcze bardziej,
        kredytobiorcy wstrzymają wydatki konsumpcyjne. A była to grupa napędzająca
        konsumpcje, grupa nienajgorzej zarabiających Polaków. Spadnie konsumpcja,
        spadnie zapotrzebowanie na produkcję, spadnie zapotrzebowanie na usługi...zaczną
        się zwolnienia w w/w sektorach....może wśród zamykanych firm będzie Twoje
        miejsce pracy?
        • Gość: tutek Re: Ile jeszcze mam sluchac pie...... IP: 88.220.105.* 28.03.09, 21:05
          Grupa nie najgorzej zarabiających brała w złotówkach, stąd cieszą niskie stopy w
          Polsce. Ciąć, ciąć i jeszcze raz ciąć.
          • bat_oczir Re: Ile jeszcze mam sluchac pie...... 28.03.09, 21:08
            > Grupa nie najgorzej zarabiających brała w złotówkach

            bzdura. Dla kredytów we frankach banki żądały i żądają większej zdolności
            kredytowej niż dla PLN.
        • Gość: qqryq Większej bzdury jeszcze nie słyszałem! IP: 83.13.74.* 28.03.09, 22:14
          Kredyty w CHF brali - paradoksalnie! - bogatsi. Żeby dostać kredyt w CHF trzeba
          było wykazać się o 20% wyższą zdolnością kredytową niż przy kredycie PLN, mimo,
          że raty w PLN są znacznie wyższe. Czyli bogatsi dostawali tańsze kredyty. Wiem
          coś o tym, bo mi CHF przeszedł koło nosa. A jak wziąć konkretny kredyt i
          przeliczyć w tej chwili jak wyglądają raty w CHF i PLN, to ci z CHF i tak są do
          przodu! Trzeba wiedzieć o czym się pisze! Walcie się z waszym biadoleniem.
          Trzeba było ograniczać swoje żądze posiadania i zadowolić się mniejszymi albo
          tańszymi mieszkaniami. Jak mówi stare przysłowie, trzeba myśleć PRZED
          ściągnięciem gaci.
          • bat_oczir Re: Większej bzdury jeszcze nie słyszałem! 28.03.09, 22:24
            > Kredyty w CHF brali - paradoksalnie! - bogatsi.

            no dokładnie. I gdzie tu ta bzdura? Przecież pisze wyraźnie - ze to oni byli
            motorem konsumpcji, a teraz mogą przestać być.
            • Gość: qqryq Re: Większej bzdury jeszcze nie słyszałem! IP: 83.13.74.* 28.03.09, 22:30
              A teraz nagle przestali? To że dołożą 20-3000 zł do kredytu w ich sytuacji nie
              spowoduje, że będą żyli o chlebie i wodzie. Skoro dostali CHF, znaczy, że mają
              odpowiednią górkę, by utrzymać poziom życia. Dokładnie odwrotnie niż z
              kredytobiorcami PLN w zeszłym roku.
              • Gość: qqryq Miało być 200-300 IP: 83.13.74.* 28.03.09, 22:31
                j.w.
                • Gość: cal Re: Miało być 200-300 IP: 213.172.178.* 29.03.09, 08:19
                  to nie jest 200-300, tylko więcej. O tyle mniej wydadzą na
                  konsumpcję.
      • Gość: neo Re: Ile jeszcze mam sluchac pie...... IP: *.aster.pl 29.03.09, 00:30
        ... i kupuj tylko polskie samochody :)
        co za kretynskie rady. bierz kredyt na jaki cie stac finansowo i podejmuj
        ryzyko, na jakie cie stac psychicznie. ja mam dwa kredyty we frankach i jakos
        nie mam z tym problemu. raz jest taniej, a raz drozej. i co z tego?
    • Gość: sears Za 1 dollar bedzie 12 zlotych IP: *.nap.wideopenwest.com 28.03.09, 21:20
      za 1 dollar bedzie 3 Euro...tak musi byc bo taka jest prawdziwa cena
      zlotego...chwilowo mafia chciala wyprac swoje pieniadze..ale juz wyprali..i
      teraz wraca wszystko do normy.w twj chwili taka jest wartosc dollara-12
      zl...ale dlaczego czakaja z obnizeniem zlotego...nie wiem.
      • Gość: eks_zmywak_uk pobozne zyczenie zmywaka z usa:) IP: *.brnt.cable.ntl.com 29.03.09, 01:47
    • Gość: sears Wynalazlem lek na HIV i szukam chetnych do testow IP: *.nap.wideopenwest.com 28.03.09, 21:25
      testy za darmo...testy trwaja od 3 tygodni do 3 miesiecy...zgloszenia na
      adres...nefra6000@yahoo.com...tylko powazne listy i na temat...najlepiej z
      okolic Chicago.
    • Gość: mk Złoty słabnie, kredytobiorcy drżą IP: *.hsd1.ma.comcast.net 28.03.09, 21:47
      przeciez to oczywiste ze na poczatku miesiaca zloty slabnie, najwiecej osob
      splaca wtedy rady. bankowcy to chciwe sk... syny
      • Gość: ./ Re: Złoty słabnie, kredytobiorcy drżą IP: *.promax.media.pl 28.03.09, 22:47
        przeciez to oczywiste ze na poczatku miesiaca zloty slabnie, najwiecej osob
        splaca wtedy rady. bankowcy to chciwe sk... syny -

        ...i sk....córki
      • Gość: gugcia0 złoty musi bardzo się osłabić, na 5,50 zl za euro IP: *.chello.pl 28.03.09, 22:57
        albo 6 zł aby urealniły się relacje cen,usług,relacje między
        marzeniami -1,90 zł za dolara, 2 zł za franka, 3,20 zł za euro, a
        reality polskiej gospodarki i Polski jako kraju, kraju rolniczego,
        bez infrastruktury, zacofanego,gdzie połowa mogących pracować jest
        na rencie albo coś na lewo skrobie. Czy jak realnie popatrzycie na
        nasz kraj, tylko nie w centrum Warszawy, please, ale trochę dalej,
        to czy widzicie jakieś duże podobieństwo do RFN,Szwajcarii,GB,USA?
        Nie. A walutę, myśleliście w lecie 2008, mamy mieć silniejszą niż
        owe kraje. Jak? Na czym ta siła waluty miała stać te następne 30
        lat? Nie widzieliście jak to było wszystko niemiłosiernie
        nadmuchane, ta giełda, te ceny mieszkań, te kursy walutowe, te ceny
        dóbr i usług,ten szpan powszechny,ze my to już ,panie, Zachód, mgr ,
        26 lat, rok na posadzie , miał mieć 4 pokoje na własność w centrum,
        BMW,plazmę i lato na Karaibach a zimę w Dolomitach, do tego cały
        czas full kasę na puby,drinki, restauracje,galerie handlowe, nowe
        laptopy,imprezy, kuchnie po 40 tys,terenówki, domki na wsi,golfa,
        konie, sport,weekendy we Włoszech. Hej, ludzie, a nie poprzewracało
        się Wam przypadkiem w tych głowach? Za co to miało być? Na kredyt,
        na kartę kredytową, za franki? A nie myśleliście,że może ktoś Was
        gigantycznie w konia robi? Ci od opcji we firmach, sami eksperci,
        k.... mać, myśleli,ze jak euro po 3,20 zł jest to po 2 zl będzie? A
        dolar po 1 zł? I, że zarobią na opcjach, banki z Wall Street, z 80
        letnią tradycją przekrętów, w pole wyprowadzą? I co teraz? Krosno
        juz padło, jakies inne firmy też, ale to początek zabawy. I też jak
        ktoś, jak ja, mówił w lecie 2008,ze to jest chore, te 70 metrowe
        mieszkania w bloku w Krakowie po 350 tys franków, to się wszyscy
        smiali. Mówili, stary, rynek, kapitalizm,jesteśmy na topie, za
        rok ,dwa w Krakowie będą mieszkać tysiące obcokrajowców, jesteśmy
        cool, te bary, te kluby, Krzemowa Dolina, bo IBM i Motorola jakieś 2
        piętra w biurowcu zajęła. No, to proszę, jest cool, jesteśmy na
        topie ale spadków indeksów i wzrostu bezrobocia, a 9 miesięcy od
        tamtej pory nie minęło. Piszę to abyśmy sobie uświadomili, jest
        Wielki Post, ogrom naszej pychy, zadufania,głupoty, naiwnej wiary w
        banki, w rynek, w giełdę - w tego złotego cielca naszych czasów. I
        jak w Ewangelii, jeden krótki czas obrócił to wszystko w nic, jest
        taka przypowieść jak bogaty człowiek wielkie zapasy czynił, pysznił
        się,że na lata jest zabezpieczony a Bóg powiedział do niego:
        Głupcze, jeszcze tej nocy mogę Cię do siebie zabrać. Nauczmy się coś
        z tego kryzysu i z Ewangelii. Może następnym razem nie damy się tak
        łatwo omamić.
        • Gość: blood Re: złoty musi bardzo się osłabić, na 5,50 zl za IP: *.cable.ubr05.perr.blueyonder.co.uk 28.03.09, 23:06
          Polecam polskim inwestorom pozycję nr 3 z tej aukcji.

          Cena wywoławcza 165000 za wielki dom z 1886go w samym środku pięknej, starej dzielnicy. Cisza, spokój, mnóstwo zieleni, 15 minut od centrum, 10 minut do autostrad.

          www.pennycuick.co.uk/1Auction/AuctionDownloads/Catalogue.March.2009.pdf
          • Gość: gosc zza Odry Re: złoty musi bardzo się osłabić, na 5,50 zl za IP: *.proxy.aol.com 29.03.09, 11:58
            Najlepszy oraz najtrafniejszy komentarz jaki czytalem.
        • Gość: robert Re: złoty musi bardzo się osłabić, na 5,50 zl za IP: *.nycmny.east.verizon.net 28.03.09, 23:11
          dobrze napisane
          a kryzys dopiro sie zaczyna
          pozdrawiame z nowego jorku
        • Gość: anba66 Re: złoty musi bardzo się osłabić, na 5,50 zl za IP: 193.46.183.* 29.03.09, 00:05
          Gugcia jestes wielka, dobrze opisals to o czym mysle.Dodam tylko ze
          ta chciwosc pszyszla z USA.W stanach probuja dalej nakrecac spirale
          konsumpcji pompujac tryliony pozyczonych pieniedzy w pomoc
          tym "biednym" chciwym bankowcom, aby dalej mogli pozyczac
          glupcom.Ale kazda sprezyna ma swoja wytrzymalosc.Ktos te pieniadze
          bedzie musial zwrocic chyba ze USA wykiwaja pozyczkodawcow.Tak albo
          inaczej do konca kryzysu jest oj jak daleko.Nic nie znika i nie
          bierze sie ot tak znikad.Wszystkie dobra trzeba wypracowac praca.
          Ten kredytowy owczy ped sie skonczyl, wielu czegos nauczyl szkoda ze
          tak bolesnie.
        • Gość: wb Re: złoty musi bardzo się osłabić, na 5,50 zl za IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.09, 03:16
          Mogę tylko przyklasnąć tej opinii. I choć wcale mnie nie cieszy to, co już jest a na pewno jeszcze mniej to, co wkrótce będzie, to trochę "Schadenfreude" mam, bo kryzys przewidziałem. Jestem zdania, że złotówka spadnie jeszcze do przynajmniej 6 zł za Euro, zanim się sytuacja uspokoi. A do tego czasu upadnie wiele firm, "na pysk" padną ceny na rynku mieszkaniowym i nieruchomości (ciągle jeszcze na niebotycznym poziomie), ale nastąpi wreszcie pewne otrzeźwienie.


          Najgorszym problemem Polski było mianowicie to, że nikogo nie interesowało wspieranie własnych, rodzimych firm, mających oryginalne, konkurencyjne produkty. Wszędzie piano tylko z zachwytu z powodu montowni zagranicznych koncernów, inwestorów, którzy oczywiście kiedyś musieli być zainteresowani transferem zysków, poszukiwaczy szczęścia i oszustów, których zawsze pełno, kiedy otwierają się nowe okazje.

          To życie na kredyt musiało się kiedyś źle skończyć.
          • Gość: cal Re: złoty musi bardzo się osłabić, na 5,50 zl za IP: 213.172.178.* 29.03.09, 08:36
            > Najgorszym problemem Polski było mianowicie to, że nikogo nie
            interesowało wspi
            > eranie własnych, rodzimych firm, mających oryginalne,
            konkurencyjne produkty.

            a były takowe, żeby było co wspierać? Słyszałeś coś o polskiej Nokii
            czy polskim iPhonie?

            Podaj mi jakikolwiek przykład czegoś poza żarciem co mogłoby być
            konkurencyjne.
            • Gość: alus Re: złoty musi bardzo się osłabić, na 5,50 zl za IP: 194.183.32.* 29.03.09, 12:39
              Debil.

              Konkurencyjne z Polski? Praktycznie wszystko:
              > meble (tanie i dobre)
              > samochody (najlepsze fabryki Opla i Fiata)
              > osprzęt do specjalistycznych obrabiarek (jeden z najlepszych na świecie)
              > wyposażenie kopalń (nawet chińczycy u nas zamawiają)
              dużo innych rzeczy o których nie mają pojęcia tacy jak ty ośmieszający swój
              kraj. A co ty dla niego zrobiłeś? zahukany polaczku mały.
              • Gość: alus Re: złoty musi bardzo się osłabić, na 5,50 zl za IP: 194.183.32.* 29.03.09, 12:40
                Jeszcze dodam, ze obecnie Polska produkuje najwięcej matryc LCD na świecie...
                Ciekawe co? Nie wiedziałeś pewnie?
                • Gość: cal Re: złoty musi bardzo się osłabić, na 5,50 zl za IP: *.ghnet.pl 29.03.09, 16:28
                  ahaaaaa.....i to są POLSKIE matryce.......ahaaaa.....
              • Gość: cal Re: złoty musi bardzo się osłabić, na 5,50 zl za IP: *.ghnet.pl 29.03.09, 16:29
                > > samochody (najlepsze fabryki Opla i Fiata)

                :) :) :) :) :) :) zarąbisty przykład POLSKIEGO produktu :) :) :)
                nielicencjonowany polski produkt OPEL :) :) :) :)
        • Gość: cal Re: złoty musi bardzo się osłabić, na 5,50 zl za IP: 213.172.178.* 29.03.09, 08:22
          > albo 6 zł aby urealniły się relacje cen

          o czym Ty niby piszesz? Te same towary na Zachodzie już teraz są
          tańsze niż w Polsce .
        • Gość: 2wb Re: złoty musi bardzo się osłabić, na 5,50 zl za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.09, 14:13
          fajny tekst, uwagi nadwyraz sluszne
        • walciesie12 Re: złoty musi bardzo się osłabić, na 5,50 zl za 29.03.09, 19:23
          dobrze nawet to pojmujesz ale po co ta ewangelia i inne bzdety?!
          • vinogradoff Re: złoty musi bardzo się osłabić, na 5,50 zl za 30.03.09, 21:21
            walciesie12 napisał:

            > dobrze nawet to pojmujesz ale po co ta ewangelia i inne bzdety?!
            W kraju katolickim powolnie sie na pisma swiete ma sens gdyz sa one
            przynajmniej z zalozenia obdarzone wiekszym autorytetem i dosc
            powszechnie znane z racji powszechnosci edukacji religijnej.
            Wypowiedz dosc trafna aczkolwiek przerysowana dla potrzeb
            uzasadnienia zalozonych tez. Nie jest tak do konca. Jak doniosla
            polska prasa , jakies 15 lat temu najdrozsza na swiecie coca-cola w
            puszkach o poj. 330 Grammm byla w Rosji, gdzie wowczas zarobki byly
            ponad 100 razy nizsze niz w USA i gdzie ta sama puszka coca-coli
            byla nizsza. Dzis i wczesniej w USA Liter benzyny byl kilkakrotnie
            tanszy niz w biednej Polsce a auta nowe w salonach srednio o 50 %
            tansze w USA niz w POlsce. Okazuje sie , ze rezimy polityczne moga
            utrzymywac sytuacje gleboko anormalne a nawet paranormalne czego
            przykladem sa ceny nieruchomosci w okresie szczytu w Polsce, ktore
            mialy jeszcze wzrosnac po przyjeciu Euro przez Polske bo taka
            podgatofku juz robia zainteresowani od co najmniej 10 lat. Prasa
            donosila tez , ze na Krakowskim Ryneczku filizaneczka kawy osiagala
            cene pow. 6,- USD. Generalnie polska gospodarka pedzila z taka
            predkoscia, ze nalezalo sie obawiac aby nie wyleciala w powietrze na
            zakrentach moca sily odsrodkowej. Najbardziej smieszy mnie to jak
            ucone glowy sila sie na okreslenie terminu kiedy to biedna Polska
            osiagnie poziom zycia bogatych Niemiec podajac 20, 30 lat,
            fantasci. Oczywiscie we Warszawie bardzo wielu ludzi juz kilka lat
            temu mialo wyzszy poziom zycia niz w bogatych Niemczech ale Warszawa
            to nie cala Polska i starczy pojechac na Podlasie czy na Mazury aby
            uwidziec jaki tam luxux i rozkosze zycia. Ogolnie sposob przekazu,
            akcenty i tezy bardzo sluszne.
    • Gość: Smierć do szczura Donalda Tuska IP: *.promax.media.pl 28.03.09, 22:45
      Mam nadzieję, że zawiśniesz na szubienicy ustawionej przed siedzibą PO w
      Warszawie na ulicy Władysława Andersa.
    • Gość: Jacek Wyborcza !!! przestań siać panikę!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 23:09
      Otóż mam kredyt we frankach, na dzisiaj tj. 28. przypadła kolejna
      rata, jak co miesiąc. I co? I nic!!! Nie patrzyłem nerwowo na
      spadający kurs ani nie zalałem się w trupa z rozpaczy, że znowu
      spadł o 8 gr. A dlaczego? Czy jestem bogaty i nie zwracam uwagi na
      duperele czy też nie mam wyobraźni? Otóż odpowiedź brzmi NIE na
      obydwa pytania. Jestem spokojny, bo porównałem swoją ratę sprzed
      miesiąca i dzisiejszą i okazła się, że w marcu zapłacę MNIEJ o 78
      pln niż w lutym ( II 1398, III 1320)!Niech ktoś porówna kursy, zanim
      napisze bzdury i zastanowi się głęboko komu one służą!
    • Gość: wybiorcza kłaemie Złoty słabnie, kredytobiorcy drżą IP: *.ptim.net.pl 28.03.09, 23:33
      Jacu kredytobiorcy drżą? Ca za inteligenty inaczej to pisał? Kurs CHF wzrósł,
      ale LIBOR spadł, więc rata jest nawet niższa. Komu ma służyć pisanie takich
      bredni? Po co ileś tam razy powtarza się brednie Bieleckiego z Pekao na pasku
      Włochów, że powinno się brac kredyt w walucie w której zarabia? Czy te wszystkie
      artykuły o strasznym położeniu "frankciarzy" i komentarze użytecznych idio tow
      pod tymi artykułami pisali ludzie myślący? Czy gdyby wzięli kalkulator i
      policzyli ile płaci frankciarz i ile złotówkarz, to by pisali te swoje idiotyzmy
      o głupich frankciarzach?

      Tak się składa, że mam dwa kredyty na dwa mieszkania , jeden w CHF, drugi w PLN.
      Brane TEGO SAMEGO DNIAS, na dwa mieszkania O TAKIEJ SAMEJ WARTOŚCI, więc te
      debiln e komentarze mnie zaczynaja wkur wiać.

      Niech dotrze do waszych pustych łbów ujadacze i bezmyślnie powtwrzajacy za
      Bieleckim pier doły o PLN., że

      ratę w CHF właśnie zapłąciłem niższą niz drugą w PLN. Niewiarygodne, jak ten
      Bielecki i ujadające kundelki to przezyją.

      Tak wiec ratę płacę mniejsza w CHF (kapitał do spłaty mam większy, ale mnie
      interesuje obecna rata, bo mieszkania kupiłem na wynajem). Na mieszkaniu gdzie
      mam kredyt w CHF zarabiam więcej. Komu służa te kłam liwe artykuły?
      • Gość: wybiorcza kłąmie Re: Złoty słabnie, kredytobiorcy drżą IP: *.ptim.net.pl 28.03.09, 23:38
        Wziałem jeden kredyt w CHF a drugi w PLN żeby zniwelować ryzyko. Od póltora roku
        kredyt w CHF opłaca mi się bardziej (czyli mam wyższy zwrot z mieszkania za
        wynajem). Gdybym mógł cofnąc czas wziąlbym dwa kredyty w CHF. A te kunde lki
        ujadają, jak to kredyciarze w CHF maja źle. A bajkę o szatach cesarza czytali w
        wybiorczej, ha? Kłamiecie tak, że niedługo z biura wyborczej nie będziecie mogli
        wyjśc bo ugrząxniecie w drzwiach, tak wam nosy urosna, pinokie finansowe
    • Gość: Leszek Slaby zloty to efekt dzialan Rady Polityki IP: *.speed.planet.nl 28.03.09, 23:46
      Pienieznej, ktorej czlonkowie dzialaja jak debile nie zwracajac w
      ogole uwagi na opinie wielu ekonomistow, ktorzy powtarzaja, ze dla
      Polski i Polakow najwazniejsza jest w tej chwili stabilnosc
      zlotowki, a obnizki stop w zasadniczy sposob zlotowke oslabiaja.
      To co naprawde trzyma zlotowke przy zyciu to wyzsze stopy niz w
      strefie Euro.
      Jesli stopy w Polsce beda wyzsze o mniej niz 2 % od stop w Euro
      zlotowka bedzie tylko pieniadzem smieciowym i przysporzy Polsce i
      Polakom sporo problemow gospodarczych.
      • Gość: eksporter Bzdura najwazniejesze jest pobudzanie gospodarki IP: *.opera-mini.net 29.03.09, 12:22
        a dla gospodarki słaba zł to mnostwo korzysci choćby eksport zaczął się opłacać i np ja nikogo nie musialem zwalniać.A stopy procentowe gdy słabnie wzrost PKB powinny być obniżane
    • nikodem_73 Złoty słabnie, kredytobiorcy drżą 28.03.09, 23:50
      Od pewnego czasu mam wrażenie, że GW zamówiła większą ilość artykułów pt.
      "Dramat kredytobiorców" i "Euforia kredytobiorców". Jeśli kurs złotego spada
      robi wrzutę z pierwszej grupy, a jeśli rośnie to z drugiej.

      Zerknąłem sobie na historię kursów walut z ostatnich 3 miesięcy:


      stooq.com/q/?s=chfpln&c=3m&t=l&a=lg&b=0
      stooq.com/q/?s=eurpln&c=3m&t=l&a=lg&b=0
      stooq.com/q/?s=usdpln&c=3m&t=l&a=lg&b=0

      Odnoszę nieodparte wrażenie, że już BYŁO drożej. I to stosunkowo niedawno.
      • Gość: wyborcza klamie coś dla myslacych samodzielnie IP: *.ptim.net.pl 28.03.09, 23:54
        Po co są te kłamliwe artykuły?

        Poczytajcie sobie poniżej, artykuł o manipulacjach Sorosza, z nacji haczykonosych.

        Szczególnie daje do myślenia (po lekturze poniższego artykułu) atak sprzed kilku
        dni Fundacji Batorego (przybudówki Sorosza w Polsce) na Rosatiego. O ile
        Rosatiego nie lubie jako cżłowieka, córke tez ma pokr ręconą, ale po nagonce
        Fundacji Batorego (co am tyle wsplnego z Batorym co z mrsem), Rosati zamiast
        stracić w moich oczach ( o co chodzi w tej nagonce) w moich oczach zyskał.

        Oto artykuł, warto się zapozanać


        amerbroker.pl/?go=content&action=show&id=127

        Opcje zagłady, krach na złotówce a sprawa Polska.

        To co ostatnio działo się na naszej walucie śmiało można nazwać krachem na
        złotówce. Zjawiska takie występują niezwykle rzadko i są kombinacją wielu
        różnych czynników.
        Najważniejsze czynniki które tak mocno osłabiły złotego to wg mnie globalna
        ucieczka wszelkiego rodzaju kapitału z wszelkich rynków giełdowych, z wszelkich
        inwestycji zarówno spekulacyjnych jak i portfelowych. Ten odpływ rozpoczął się i
        trwa nadal z różnym nasileniem. Po prostu w dobie totalnego kryzysu amerykańskie
        i międzynarodowe korporacje wyprzedają wszystko i gdziekolwiek za byle jaką cenę
        i zamieniają to na dolary które wracają do USA lub do central firm europejskich.
        Szacuje się, że na naszej giełdzie udział kapitału zagranicznego wynosił 40 % a
        aktualnie spadł do okolic niecałych 30 %. To pokazuje jeszcze skalę możliwości
        deprecjacji zarówno indeksów jak i naszej waluty.

        Ponadto jest też widoczna generalna ucieczka od ryzyka czyli mamy wycofywanie
        kapitałów z krajów emerging markets do których zaliczana jest i Polska. Przy
        skali problemów Wegier, Ukrainy czy krajów nadbałtyckich kapitał nie patrzy na
        te różnice tylko ucieka, także z Polski jako z jednego regionalnego obszaru
        inwestycyjnego.

        Następny powód to "wmanipulowanie" polskich przedsiębiorstw w opcje. Skala tego
        problemu jest olbrzymia i powoduje katastrofalne skutki dla całej gospodarki na
        długie nawet lata. Obiektywne szacunki mówią nawet o stratach rzędu 40-50 mld
        zlotych. Gdyby było to prawdą to proszę zauważyć, że są to kwoty które mają
        horendalne znaczenie dla budżetu państwa a my mówimy tu tylko o stratach firm.
        Kolejny powód powiązany także z powyższym to świadomie zaplanowany atak kapitału
        spekulacyjnego na naszą walutę typu fundusze hedgingowe, amerykańskie banki
        inwestycyjne. Zakładały one przeciwstawne pozycje na osłabienie złotówki a w tym
        czasie "kroiły" dla Polskich przedsiębiorstw "rewelacyjną" ofertę stulecia w
        postaci opcji. To świadomy i z góry zaplanowany manewr który miał miejsce także
        kilkanaście lat temu w Brazylii gdzie zrobiono identyczny wręcz numer i w
        efekcie do USA wypłynęły miliardy $.

        Jak patrzymy na wykres wykresy walut to widzimy, że od listopada mamy
        przyspieszenie tempa ich wzrostu względem złotówki. Każde wsparcie jest coraz
        wyżej i wykres nabiera znamion tzw. hiperboli zwyżkującej. Hiperbola
        charakteryzuje się tym, że na danym rynku działają już czynniki nie
        fundamentalne ale emocjonalne. Nie można oszacować gdzie będzie szczyt hiperboli
        ale wiadomo, że jak nastąpi spadek to będzie on bardzo bolesny. Zazwyczaj
        zakończenie hiperboli to koszący lot na dół. Ostatnio taką hiperbole miał wykres
        ropy który został wywindowany do poziomu 140 $ i ze szczytu, praktycznie bez
        żadnych większych korekt spadł do ceny poniżej 40 $. W podobnej sytuacji
        znajduje się aktualnie złotówka.
        Proszę zwrócić uwagę jak bardzo rynek informacyjny jest sterowany i
        manipulowany. Co rusz ukazują się informacje "ważnych" analityków ważnych
        instytucji finansowych na świecie z rekomendacjami typu gospodarka Polska się
        załamie i złoty osłabi się jeszcze mocno albo my już zamknęliśmy pozycje i
        przestajemy grać na osłabienie złotego. Aby było jeszcze śmieszniej i
        tragiczniej te same instytucje wcześniej dawały przeciwstawne rekomendacje
        dotyczące polskiego złotego i tempa wzrostu PKB. Gdzie jest pojęcie zawodowej
        etyki w biznesie ? Te wszystkie informacje to moim zdaniem nic innego jak proces
        dezinformacji a przecieki mają charakter kontrolowany dlatego zupełnie nie można
        przyjmować tego bezkrytycznie ani tym bardziej brać to jako przesłankę do swoich
        decyzji inwestycyjnych.
        Mamy więc do czynienia ze zmasowanym dobrze zaplanowanym atakiem nie tylko na
        Polską walutę ale i na całą gospodarkę za pomocą opcji walutowych. To była
        dobrze zaplanowana strategia uwzględniająca wydawanie fałszywych rekomendacji
        dotyczących tego, że złoty będzie się umacniał a w tym czasie serwowano
        przedsiębiorstwom okazyjnie opcje na których mieli zarobić krocie. Doradcy
        finansowi i dziennikarze niczym papugi powtarzali w mediach jak mantrę najnowsze
        prognozy renomowanych banków o tym, że złoty będzie się umacniał.
        Takie numery, żeby się udały to zazwyczaj muszą być robione tylko przez
        właścicieli 2-4 największych na świecie banków inwestycyjnych a w późniejszym
        czasie świadomi funkcjonowania takich mechanizmów dołączają do nich inni
        spekulanci walutowi.

        Pytaniem które nasuwa się przy okazji opcji jest pytanie o suwerenność naszego
        kraju i rządu. Gdzie były polskie służby specjalne w czasie kiedy w
        amerykańskich bankach planowano taką operację lub najpóźniej w czasie kiedy taką
        ofertę sprzedawano na rynku ? Co robi teraz Polski rząd aby zniwelować te straty
        ? Nic - no może poza Pawlakiem który uprawia demagogię robiąc sobie publicity
        mówiąc o unieważnieniu opcji. To, że opcje można ustawowo unieważnić jest tak
        prawdopodobne jak to, że ja już jutro będę komentował rynek giełdowy z Marsa. Co
        robi minister finansów - też nic. Ba nawet strofuje Pawlaka. To akurat nie dziwi
        jak zobaczymy dla jakich instytucji wcześniej pracował.

        A można byłoby zadziałać zupełnie inaczej. Dobrych przykładów można by szukać w
        różnych częściach świata. Żeby nie było to zbyt daleko to zobaczmy jak to
        zrobili nasi bracia Słowianie zza Buga. W przeciwieństwie do nas kraj bardzo
        suwerenny.
        W polskich "wolnych" mediach często cytowany jest pewien człowiek o nazwisku
        Soros. Dodajmy, że w ma on w tych "naszych" mediach bardzo pozytywne konotacje.
        Jest wręcz finansowym guru. Cytuje się jego opinie na temat prognoz dotyczących
        rynku giełdowego czy generalnie świata finansów. Jest podawany jako wzór, jako
        człowiek wielkiego sukcesu. Wiele mediów poświęciło wiele miejsca na swoich
        łamach aby pokazać jego trudną drogę na szczyty świata finansów. Można by
        powiedzieć swój człowiek bo pochodził z Europy Środkowej, z biednej żydowskiej
        rodziny którą dotknęła tragedia II wojny światowej i holocaustu. Po ucieczce z
        Węgier wyemigrował do Stanów Zjednoczonych i tam stopniowo powiększał swoje
        finansowe imperium. Wielu zarzuca Sorosowi także to iż był wielokrotnie
        uczestnikiem spotkań klubu z Bilderberg którego istnienie do niedawno skrzętnie
        ukrywano przed opinią publiczną a któremu to zarzuca się konstruowanie
        potajemnych planów mających na celu ustanowienie ogólnoświatowego rządu.
        Tak jak napisałem powyżej, w naszych mediach George Soros jest podawany jako
        guru ale nie jest to opinia powszechna na świecie. W wielu krajach świata ten
        człowiek ma nakazy natychmiastowego aresztowania a w dyplomatycznych rejestrach
        pod jego nazwiskiem widnieje wpis "persona non grata". Dlaczego ? Czym sobie na
        to zasłużył ? Otóż wiele rządów krajów azjatyckich nie może mu wybaczyć ataków
        jego funduszy spekulacyjnych na waluty tych państw i zrujnowania ich gospodarek.
        Nie chodzi o to, że był spekulantem i na tym zarabiał krocie. Chodzi o to w jaki
        sposób to robił. Otóż zarzuca mu się, że stosując insider-skie metody takie jak
        przekupstwa, łapówki, wykradanie poufnych informacji, zastraszanie, wpływał na
        decyzje najważniejszych instytucji w danych kraju. Wszystko w celu sterowania
        rynkiem finansowym lub giełdami aby czerpać z tego ogromne korzyści. Jego
        przeciwnicy uzna
        • Gość: wyborcza klamie Re: coś dla myslacych samodzielnie IP: *.ptim.net.pl 28.03.09, 23:55
          ciąg dalszy:

          Proszę zwrócić uwagę jak bardzo rynek informacyjny jest sterowany i
          manipulowany. Co rusz ukazują się informacje "ważnych" analityków ważnych
          instytucji finansowych na świecie z rekomendacjami typu gospodarka Polska się
          załamie i złoty osłabi się jeszcze mocno albo my już zamknęliśmy pozycje i
          przestajemy grać na osłabienie złotego. Aby było jeszcze śmieszniej i
          tragiczniej te same instytucje wcześniej dawały przeciwstawne rekomendacje
          dotyczące polskiego złotego i tempa wzrostu PKB. Gdzie jest pojęcie zawodowej
          etyki w biznesie ? Te wszystkie informacje to moim zdaniem nic innego jak proces
          dezinformacji a przecieki mają charakter kontrolowany dlatego zupełnie nie można
          przyjmować tego bezkrytycznie ani tym bardziej brać to jako przesłankę do swoich
          decyzji inwestycyjnych.
          Mamy więc do czynienia ze zmasowanym dobrze zaplanowanym atakiem nie tylko na
          Polską walutę ale i na całą gospodarkę za pomocą opcji walutowych. To była
          dobrze zaplanowana strategia uwzględniająca wydawanie fałszywych rekomendacji
          dotyczących tego, że złoty będzie się umacniał a w tym czasie serwowano
          przedsiębiorstwom okazyjnie opcje na których mieli zarobić krocie. Doradcy
          finansowi i dziennikarze niczym papugi powtarzali w mediach jak mantrę najnowsze
          prognozy renomowanych banków o tym, że złoty będzie się umacniał.
          Takie numery, żeby się udały to zazwyczaj muszą być robione tylko przez
          właścicieli 2-4 największych na świecie banków inwestycyjnych a w późniejszym
          czasie świadomi funkcjonowania takich mechanizmów dołączają do nich inni
          spekulanci walutowi.

          Pytaniem które nasuwa się przy okazji opcji jest pytanie o suwerenność naszego
          kraju i rządu. Gdzie były polskie służby specjalne w czasie kiedy w
          amerykańskich bankach planowano taką operację lub najpóźniej w czasie kiedy taką
          ofertę sprzedawano na rynku ? Co robi teraz Polski rząd aby zniwelować te straty
          ? Nic - no może poza Pawlakiem który uprawia demagogię robiąc sobie publicity
          mówiąc o unieważnieniu opcji. To, że opcje można ustawowo unieważnić jest tak
          prawdopodobne jak to, że ja już jutro będę komentował rynek giełdowy z Marsa. Co
          robi minister finansów - też nic. Ba nawet strofuje Pawlaka. To akurat nie dziwi
          jak zobaczymy dla jakich instytucji wcześniej pracował.

          A można byłoby zadziałać zupełnie inaczej. Dobrych przykładów można by szukać w
          różnych częściach świata. Żeby nie było to zbyt daleko to zobaczmy jak to
          zrobili nasi bracia Słowianie zza Buga. W przeciwieństwie do nas kraj bardzo
          suwerenny.
          W polskich "wolnych" mediach często cytowany jest pewien człowiek o nazwisku
          Soros. Dodajmy, że w ma on w tych "naszych" mediach bardzo pozytywne konotacje.
          Jest wręcz finansowym guru. Cytuje się jego opinie na temat prognoz dotyczących
          rynku giełdowego czy generalnie świata finansów. Jest podawany jako wzór, jako
          człowiek wielkiego sukcesu. Wiele mediów poświęciło wiele miejsca na swoich
          łamach aby pokazać jego trudną drogę na szczyty świata finansów. Można by
          powiedzieć swój człowiek bo pochodził z Europy Środkowej, z biednej żydowskiej
          rodziny którą dotknęła tragedia II wojny światowej i holocaustu. Po ucieczce z
          Węgier wyemigrował do Stanów Zjednoczonych i tam stopniowo powiększał swoje
          finansowe imperium. Wielu zarzuca Sorosowi także to iż był wielokrotnie
          uczestnikiem spotkań klubu z Bilderberg którego istnienie do niedawno skrzętnie
          ukrywano przed opinią publiczną a któremu to zarzuca się konstruowanie
          potajemnych planów mających na celu ustanowienie ogólnoświatowego rządu.
          Tak jak napisałem powyżej, w naszych mediach George Soros jest podawany jako
          guru ale nie jest to opinia powszechna na świecie. W wielu krajach świata ten
          człowiek ma nakazy natychmiastowego aresztowania a w dyplomatycznych rejestrach
          pod jego nazwiskiem widnieje wpis "persona non grata". Dlaczego ? Czym sobie na
          to zasłużył ? Otóż wiele rządów krajów azjatyckich nie może mu wybaczyć ataków
          jego funduszy spekulacyjnych na waluty tych państw i zrujnowania ich gospodarek.
          Nie chodzi o to, że był spekulantem i na tym zarabiał krocie. Chodzi o to w jaki
          sposób to robił. Otóż zarzuca mu się, że stosując insider-skie metody takie jak
          przekupstwa, łapówki, wykradanie poufnych informacji, zastraszanie, wpływał na
          decyzje najważniejszych instytucji w danych kraju. Wszystko w celu sterowania
          rynkiem finansowym lub giełdami aby czerpać z tego ogromne korzyści. Jego
          przeciwnicy uznają, że normą było, iż zanim "wydoił" z kasy jakiś rynek to
          najpierw tworzył na nim różnego rodzaju stowarzyszenia, kluby biznesowe czy
          fundacje w którym zatrudniał VIP-ów lub inne ważne persony
          • Gość: wyborcza klamioe Re: coś dla myslacych samodzielnie IP: *.ptim.net.pl 29.03.09, 00:08
            Tak jak napisałem powyżej, w naszych mediach George Soros jest podawany jako
            guru ale nie jest to opinia powszechna na świecie. W wielu krajach świata ten
            człowiek ma nakazy natychmiastowego aresztowania a w dyplomatycznych rejestrach
            pod jego nazwiskiem widnieje wpis "persona non grata". Dlaczego ? Czym sobie na
            to zasłużył ? Otóż wiele rządów krajów azjatyckich nie może mu wybaczyć ataków
            jego funduszy spekulacyjnych na waluty tych państw i zrujnowania ich gospodarek.
            Nie chodzi o to, że był spekulantem i na tym zarabiał krocie. Chodzi o to w jaki
            sposób to robił. Otóż zarzuca mu się, że stosując insider-skie metody takie jak
            przekupstwa, łapówki, wykradanie poufnych informacji, zastraszanie, wpływał na
            decyzje najważniejszych instytucji w danych kraju. Wszystko w celu sterowania
            rynkiem finansowym lub giełdami aby czerpać z tego ogromne korzyści. Jego
            przeciwnicy uznają, że normą było, iż zanim "wydoił" z kasy jakiś rynek to
            najpierw tworzył na nim różnego rodzaju stowarzyszenia, kluby biznesowe czy
            fundacje w którym zatrudniał VIP-ów lub inne ważne persony które przygotowywały
            mu grunt do właściwego działania. Tak powstawały insider-skie związki biznesowe
            za pomocą których dostawał ważne informacje o poufnym charakterze i za pomocą
            których oddziaływał na dane państwo, jego system prawny i finansowy kreując np.
            "odpowiednie" projekty ustaw aby numer zrobić i aby uszło to bez konsekwencji.
            Kilka fundacji sponsorowanych przez p. Sorosa działa także doskonale w Polsce i
            ludzie z tych fundacji wielokrotnie występują w najważniejszych mediach
            wypowiadając się na tematy gospodarcze, finansowe lansując odpowiedni punkt
            widzenia. Wypowiadają się np. czy złotówka będzie się umacniać czy osłabiać,
            dyskutują o tym czy Polska powinna przyjąć euro już za 2 lata czy może dopiero
            za 4 ? Nie zadają niestety pytań czy to jest dla nas opłacalne ale tylko kiedy
            powinniśmy to zrobić. Osobiście pamiętam wypowiedzi medialne wielu tych
            ekspertów sprzed roku zapewniających w swoich wypowiedziach w mediach o
            największej oglądalności o tym jak to silna jest złotówka i polska gospodarka i
            o tym, że powinna się nadal umacniać. Gdybym był zwolennikiem spiskowej teorii
            powiedziałbym, że było to typowe bicie piany bo „JP coś tam” z innymi
            "renomowanymi" instytucjami finansowymi sprzedawał polskim przedsiębiorstwom
            opcje a sam w tym czasie zajmował pozycje na osłabienie złotówki.

            Ja nie oceniam p. Sorosa - ja prezentują tylko fakty, inne niż te które możemy
            przeczytać w codziennej prasie. Ale wróćmy do wątku głównego. Cóż to było z tą
            Rosją. Ano nasi włodarze mogliby się wiele nauczyć od Rosji jak to się robi
            politykę zgodną z interesami WŁASNEGO kraju. Otóż zdaniem Rosjan po tym jak w
            Rosji trwała zawierucha na scenie politycznej Soros zwietrzył, że to doskonały
            kraj do tego aby wydoić z niego kasę. Zaczął więc przygotowywać sobie grunt pod
            te przyszłe interesy i utworzył instytucje typu fundacje. Pech chciał, Że Rosja
            to nie Polska a KGB należy do jednej z najlepszych firm w swojej branży. Kiedy
            zarządzający fundacją zaczęli sobie bezpańsko brykać i robić przekręty niczym w
            bananowej republice jak Polska to po niedługim czasie zjawili się u nich smutni
            panowie którzy wcale nie wręczyli im zawiadomień o stawieniu się w prokuraturze
            ale założyli owym dżentelmenom bransoletki i po prostu wsadzili do ciupy. Proces
            jak pisały rosyjskie media nie trwał zbyt długo - jak w Polsce gdzie mamy
            "odpowiednie" prawo - czyli 10 czy 15 lat ale paręnaście tygodni i decyzją sądu
            owi panowie chodzą już w kraciastych piżamach a George Soros dostał "wilczy
            bilet" czyli nieformalny zakaz tworzenia jakichkolwiek instytucji w Federacji
            Rosyjskiej. Można i tak ale żeby tak było trzeba mieć suwerenne władze. A my od
            czasu okrągłego mebla mamy takie władze jakim rozumem je wybieramy i jak nam to
            zaserwowano.

            Jak widać w Rosji można dbać o państwowy interes skutecznie a tymczasem w Polsce
            w czasie mega manipulacji związanych z opcjami minister odpowiedzialny za służby
            specjalne zamiast tę sprawę rozwiązać w sposób skuteczny jeździ od Pipidówy do
            Pipidówy otwierać szkolne boiska. Sam jestem fanem piłki nożnej ale moim
            skromnym zdaniem jest to zadanie dla co najwyżej dyrektora pionu
            administracyjnego administracji rządowej szczebla wojewódzkiego o ile nie
            powiatowego.

            Właściwą rolą ministra odpowiedzialnego za służby specjalne jest takie
            zarządzanie swoimi zasobami aby właściwie i z wyprzedzeniem reagować na
            potencjalne zagrożenia. Raporty o zagrożeniu projektem pt. "opcje walutowe"
            powinny leżeć u niego na biurku najpóźniej w momencie przygotowywania oferty dla
            polskich przedsiębiorstw. Jak bardzo musi być źle z naszymi służbami i z naszą
            klasą polityczną niech świadczy fakt, że nie było żadnych reakcji nawet w
            momencie kiedy toksyczna oferta była na rynku sprzedawana. Mam tu na myśli
            choćby akcję informacyjno-edykacyjną dla przedsiębiorstw. W efekcie braku
            kompetencji, zaniedbań i zaniechań zapłacimy za to wszyscy.

            Dzisiaj nie ma już tradycyjnych wojen. Dzisiaj wojny toczą się na innych placach
            bojów i innymi narzędziami. Dzisiaj wojny toczą się na światowych giełdach gdzie
            za pomocą manipulacji można "oskubać" rzesze funduszy inwestycyjnych czy
            emerytalnych rujnując na 2-3 dekady przyszłość jakiegoś kraju. Kolejną areną
            bitewną są banki centralne gdzie ustala się wartość stóp procentowych co ma
            decydujący wpływ na poziom osiąganego wzrostu gospodarczego lub jego
            spowolnienie (od razu kłania się kwestia wprowadzenia euro :) ). Inne pola bitew
            to organizacje międzynarodowe w których ustala się wysokość barier celnych,
            embarga, wielkość i celowość przyznawanych kredytów z MFW, EBOiR i innych
            organizacji mających utrzymywać hegemonię gospodarczą USA lub EU. Dzisiaj za
            pomocą jednego kliknięcia enter można by z dużego polskiego-niepolskiego banku
            wytransferować np.1/3 depozytów polskich przedsiębiorstw. Zastanówmy się o jaki
            bank może chodzić. Jeśli dodam, że jeśli wg statystyk codziennie z
            polskich-niepolskich banków transferuje się do central zagranicznych spółek
            matek 200 mln dolarów i zakłada tam lokaty dewizowe to widzimy kolejny powód
            drenażu płytkiego polskiego rynku finansowego i osłabiania polskiej złotówki.
            Taką sytuację dodatkowo potęguje drenaż wysyłanego kapitału przez polskie filie
            zagranicznych przedsiębiorstw. Choćby tylko w postaci olbrzymich dywidend. Taka
            sytuacja grozi dalszym niekontrolowanym wzrostem osłabiania złotówki i budzi
            poważne zastrzeżenia o to czy depozyty składane w tych bankach są bezpieczne na
            wypadek kłopotów central tych banków lub na wypadek kolejnej eskalacji kryzysu
            finansowego. To naprawdę bardzo poważne zagrożenie a sytuacja na rynkach jest
            wyjątkowa w pełnym tego słowa znaczeniu. Jak na to reaguje polski nadzór bankowy
            i instytucje kontrolne ? Ja nie wiem. Nic nie słyszałem na ten temat.

            Po pierwszym kryzysowym posiedzeniu rządu usłyszałem, że polski rząd będzie
            pomagał bankom w Polsce które znajdą się w kłopotach. No szlag mnie trafia. Nie
            dosyć, że było tak, że 10 czy 20 lat temu taki polski bank został sprywatyzowany
            za kwoty odpowiadające rocznym czy dwuletnim zyskom takiego banku to my dzisiaj
            mamy dopłacać do prywatnej kieszeni zagranicznych właścicieli tych banków ? Toż
            to strategia wydojenia Polski do granic możliwości.

            Moim zdaniem ten kryzys spadł nam z nieba jak błogosławieństwo bo w sytuacji
            kiedy zagraniczne banki mają poważne problemy, ba, są nawet prywatyzowane przez
            zagraniczne rządy to my powinniśmy bezwzględnie WYKORZYSTAĆ ten moment na
            przywrócenie polskiej kontroli nad systemem finansowym który jest krwiobiegiem
            każdej gospodarki. Wystarczy mocno dekapitalizować ostatni duży polski bank PKO
            BP i czekać na to jak będą padać polskie oddziały zagranicznych banków. Jak
            ludzie potracą swoje lokaty to niech PKO w zamian za gwarancję depozytów
            przejmuje kontrolę nad takim trupem. Ja natomiast gdzieś przeczytałem, że jes
            • Gość: wyborcza klamiee Re: coś dla myslacych samodzielnie IP: *.ptim.net.pl 29.03.09, 00:11
              W takich właśnie instytucjach jak te wymienione powyżej powinny realizować swoje
              cele polskie służby aby chronić interesy polskich obywateli. Na tych polach
              bitewnych muszą działać nasze, POLSKIE wyspecjalizowane służby specjalne jeśli
              nie chcemy aby nas nadal skubano i strzyżono.

              Dzisiaj doszło już do tak wyrafinowanej walki o utrzymywanie wpływów nad
              gospodarkami innych krajów, że śmiało możemy mówić nawet o terroryzmie
              ekologicznym którego rolą jest zmuszanie gospodarek innych krajów do kosztownego
              przestawienia ich przedsiębiorstw na inne - kosztowne technologie - pod
              szczytnymi hasłami ochrony środowiska naturalnego. Zasada jest mniej więcej
              taka. Jeżeli nie weźmiesz kredytów z naszych banków na kosztowną modernizację
              swoich fabryk to jesteś BE i będziesz BE we wszystkich naszych mediach. No a że
              większość mediów jest nasza to będziesz BE prawie wszędzie. To jest po prostu
              najzwyklejszy terroryzm i jednym z niewielu odważnych ludzi wielkiego formatu
              który nie boi się o tym mówić jest prezydent Czech. Dodajmy, że taka jego
              postawa sprawia, że traktowany jest przez "wybitne autorytety" w
              "najważniejszych mediach" jako zaściankowy matoł i warchoł który nie rozumie
              idei jednoczącej się nowoczesnej Europy. Panie prezydencie Czech - głowa do góry
              - ja jako polski zaściankowy matoł - wyrażam pełne poparcie dla takiego
              stanowiska i gratuluję publicznej odwagi w jego wyrażaniu. Niestety nie
              podzielam stanowiska p. Klausa względem Rosji za realziację polityki czeskiej
              należy mu się wielkie uznanie. Swoją drogą jak mówimy o prezydencie Czech to
              warto wspomnieć, że dzisiejszych czasach Polska ma szczególne szczęście bo
              jesteśmy otoczeni trzema politykami dużego formatu - jeśli chodzi o kryterium
              skuteczności. Takich sąsiadów pozazdrościć nam może cała Europa. Moim zdaniem
              jedynymi politykami dużego formatu w dzisiejszych czasach w Europie są
              wyłącznie: obecny Pan prezydent Czech - Vaclav Klaus, były prezydent Rosji Putin
              i żelazna kanclerz z Niemiec Angela Merkel. Są to przykłady skutecznych
              polityków i o dużej charyzmie oczywiście pomijam tu kryterium etyczno-moralne bo
              w tym samym rzędzie na pewno nie mogliśbyśmy postawić prezydenta Czech i Rosji.
              Cała reszta tzw. klasy politycznej z EU to nie dosyć, że merytoryczne miernoty
              to także kompletne zdegenerowane dno.
              To nie są bzdury tylko normalne działania za zakresu real politic. Tylko
              polityczni dyletanci i intelektualne fraglesy wierzą w europejską solidarność i
              inne dyrdymały głoszone przez żelazną kanclerz, kwitnącego Berlusconiego czy
              fircyka Sarkozego.

              Tak więc ekonomia trąca nam bardzo mocno o politykę i o kwestię "strzyżenia"
              bezbronnych polskich owieczek. Dla zachodu nie jest ważne czy u nas rząd będzie
              z lewa czy z prawa tylko to, czy nowy rząd pozwoli strzyc te polskie barany. A
              wygrać wyborów nie może partia która nie zezwoli na strzyżenie. Zresztą
              wystarczy spojrzeć na naszą scenę polityczną po okrągłym stole. Odejdźmy sobie
              na chwile od demagogi i manipulacji które serwują nam "wolne" media i zobaczymy,
              że tak naprawdę w Polsce nie rządziła ŻADNA partia która nie brała udziału w
              układzie przy okrągłym stole. Ba, nawet PiS który uważa, że odbiega od tej grupy
              też w jakimś zakresie osobą p. Kaczyńskiego który występował wprawdzie tylko
              jako ekspert ale mimo wszystko współuczestniczył w tym przedsięwzięciu. W Polsce
              ani razu nie rządziła także żadna partia prawicowa, wbrew doniesioniom
              medialnym, ba my nawet może nie mamy żadnej partii prawicowej. Totalnym
              nieporozumieniem i dyletnctwem a może nawet świadomym wprowadzeniem w błąd jest
              nazywanie AWS-u partią prawicową kiedy była to jasno określona partia o
              socjalistyczno-roszczeniowej formacji opartej przecież na związku zawodowym.
              Podobnie PIS i PO - obie partie mają charakter populistyczno-wodzowski a w
              mediach słyszymy, że albo obie są prawicowe albo liberalno-prawicowe. Bezsens.
              Najgorsze jest to, że długo jeszcze nic się zapewne nie zmieni. Taki wniosek
              wysnuć można choćby patrząc na wyniki sondaży w których jako gwiazda bryluje
              były premier Marcinkiewicz. Pomijam aktualne ataki na niego wynikające z kwestii
              rodzinnych, moralnych czy etycznych. Jest to człowiek który wyskoczył jak Filip
              z konopi na polityczną scenę i jest tylko i wyłącznie dobrym showmenem
              potrafiącym cedzić okrągłe, gładkie i słodkie słówka które nic nie znaczą. Z
              jego ust płynie potok pustych słów. Słów bez znaczenia. Zresztą jak patrzę na
              klasę polityczną dzisiaj to nie jest on wyjątkiem. Najciekawsze jest jednak to,
              że w sondażach ponad 60 % Polaków widzi w nim profesjonalistę i męża stanu (o
              zgrozo !! - ludzie nie wiedzą nawet co to znaczy) i chętnie widzieliby go w roli
              premiera. Kiedy ja myślę Marcinkiewicz to mam zupełnie inne skojarzenia.
              Przychodzą mi do głowy raczej tak trywialne określenia jak lelum polelum, picuś
              glancuś, fircyk w Londynie czy choćby taki Dyzma. Czy taka osoba może zostać raz
              jeszcze premierem ? Dlaczego nie ? Taka osoba na pewno może zyskać poparcie
              wielu wpływowych europejskich polityków. Mało tego, dopóki Polacy nie dorosną do
              tego by się samemu organizować w imię obrony swoich interesów to będą wybierać z
              tego jakie alternatywy im się z góry proponuje i wcześniej planuje aby wybierali
              a efektem tego będzie kolejne skubanie i strzyżenie na kolejnych płaszczyznach.
              Dzisiaj polityka to już nie bagno jak niegdyś ale istne szambo a politycy to -
              parafrazując mocne słowa Piłsudskiego które wypowiedział do jednego ze
              zhańbionych generałów - zachowują się jak "sprzedajne ku...". P.
              Marcinkiewiczowi się tu sporo oberwało ale jest osobą publiczną, więc można to
              robić, ponadto widać, że się gość pcha do polityki i władzy więc jako osoba
              publiczna jest i powinna być poddawana krytyce, także mojej. Poza tym jego osoba
              w pewien sposób personifikuje określony model sprawowania władzy więc moje
              wycieczki nie mają tu charakteru osobistego ale bardziej symboliczny.

              Oczywiście mówiąc o opcjach trzeba jasno powiedzieć, że nie bez winy jest tu
              kadra zarządzająca polskich przedsiębiorstw. Pazerność i chciwość przysłoniły
              zdrowy rozsądek dając upust żądzy posiadania za wszelką cenę. Naturalnie wielu z
              nich gdyby zostało poinformowanych o właściwych relacjach między potencjalnym
              zyskiem do ryzyka z całą pewnością wycofałoby się z tego typu zamierzeń ale
              agresywny marketing bankowych doradców połączony z technikami manipulacyjnymi i
              dużą prowizją za sprzedaż produktu sprawiły, że wiele osób przyjęło niestety
              zgubną ofertę w ciemno. Teraz płacą, płaczą i tracą. Niestety nie mieli pojęcia,
              że siadają do pokera w którym gra się znaczonymi kartami a przeciwnikiem jest
              sam Wielki Szu. Ba, może nawet wydawało im się, że siadają do pokera ale
              rezultat był z góry ustalony jak gra w trzy kulki na bazarze.

              Czy w dzisiejszym demokratycznym niby świecie można bezkarnie robić wielkie
              oszustwa ? Moim zdaniem zdecydowanie tak. Spójrzmy na piramidę Madoffa. Gość
              wkręcił ponad 3 mln najznamienitszych i najbogatszych Amerykanów w swoją dobrze
              zaplanowaną piramidę na której popłynęło ponad 50 mld zainwestowanych dolarów.
              Zrobił to były szef Nasdaq - człowiek którego media uznawały za krystalicznie
              czystego jak żonę Cezara. Pytanie zasadniczne wg mnie jest następujące. Przecież
              takiego numeru, na taka skalę nie można zrobić bez ochrony odpowiednich służb !!
              Przypomnijmy sobie co my sami myśleliśmy i jak oceniały to media kiedy Lepper
              mówił, że w Klewkach byli Talibowie ? Wariat. A okazało się, że jednak bywali.
              Może nie turystycznie ale jednak.

              Kiedy patrzę na problem opcji walutowych wystawionych na złotówkę i na reakcje
              polskich władz na tę sprawę to przypominają mi się słowa p. Dunuty Olewnik -
              siostry bestialsko zamordowanego przez mafijno-polityczną sitwę brata -
              Krzysztofa Olewnika. Widząc bezsilność i manipulacje organów ścigania oraz
              wymiaru sprawiedliwości - wypowiedziała ona wówczas "szklanymi" oczami złowrogie
              słowa które utkwiły mi na zawsze w pamięci -
              • uchachany To niestety jest głos wołającego na puszczy... 29.03.09, 05:15
                Obrobiony medialnie motłoch stanowi tak przytłaczającą większość, że za pomocą
                sugerowanych mu decyzji politycznych i ekonomicznych nadal będzie można
                skutecznie sterować losami Polski.
        • Gość: :))) Re: coś dla myslacych samodzielnie IP: 94.75.67.* 29.03.09, 06:54
          Polecam mniej religii a więcej myślenia. Wybierasz nick "wyborcza
          kłamie", i jednocześnie wklejasz tu własne głupotki. Czyli jednak
          Wyborcza to miejsce, gdzie warto publikować? Katolicyzm to choroba
          mózgu, na tyle podstępna, że nawet wy sami nie widzicie swej głupoty.
    • Gość: kon Złoty słabnie, kredytobiorcy drżą IP: *.mgsp.pl 29.03.09, 00:27
      jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniadze. artykulik jest wyraznie
      "inspirowany" zaleceniami bankow. cel : zniechecic do brania kredytow w walucie
      obcej, a takze ewentualne znalezienie wystraszonych jeleni na przewalutowanie z
      franka na zlotego
    • Gość: cal Re: NBP obniżając stopy dołuje złotówkę IP: 213.172.178.* 29.03.09, 08:06
      głupek. Po pierwsze - z jakich wysokości ruszali Czesi, po drugie-
      na której walucie wcześniej pogrywano bardziej na wzrostach? Plucie
      nie wystarczy,trzeba jeszcze mysleć....
    • Gość: xy Słabnie ? Przeciez pisaliscie ze będzie mocny ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.09, 11:14
      O mocy PLN trąbiły programy TV i wszystkie gazety !Pawlak ogłosił
      euro po 4 zł,Petru nie dopuszcza franka do 3,2 a cwaniakowaty Jacek
      Maliszewski widzi euro po 2,5 !Czy zatem analizy opiera sie na
      chciejstwie i czarach czy też realnym ,rzetelnym podejsciu do
      sytuacji rynkowej !Czy liche waluty regionu jak za dotknieciem
      czarodziejskiej rózki maja sie stać mocnymi tylko dlatego ze
      odmawia sie nad nimi swoiste zaklęcia ?
    • Gość: eksporter Dzięki słabej zł nie musiałem nikogo zwolnić IP: 94.72.100.* 29.03.09, 11:43
      gdyby zł się nie osłabiała zamiast wzrostu PKB mielibyśmy spadek
    • walciesie12 Złoty słabnie, kredytobiorcy drżą 29.03.09, 12:03
      To jest więcej niż pewne,że EURO osiągnie już niedługo 6,00PLN, USD-
      5,00PLN,A FRANEK 4,00PLN!!! A rodzime banki bedą padac jeden po
      drugim, to znaczy zostaną przymusowo znacjonalizowane-co pozostanie
      dla nich jedynym nieuniknionym doraznym wyjściem z tej dramatycznej
      sytuacji!
      • lancut Re: Złoty słabnie, kredytobiorcy drżą 29.03.09, 13:29
        Jutro, poniedzialek, $$$ bedzie po 3.80, Euro po 4.85. Wall Street w gore ok 200
        pkt. a totalna katastrofa w Polsce zacznie sie juz w polowie kwietnia. Euro w
        polowie roku bedzie po 6 zetow a za dolca bedziemy placic 4.90. Ekspertem nie
        jestem, ale moja opinia jest tak samo wiarygodna jak pismakow w Gazecie.
    • turbo-liberal Złoty to gó..., które na dno idzie równo. 29.03.09, 15:52
      Złoty to gó..., które na dno idzie równo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja