siejest
29.03.09, 16:31
...ja widzę raczej minusy.
1. Napewno różnica w cenie.
2. "Energooszczędne" żarówki zawierają toksyny czyli truciznę więc
gdy taka żarówka się stłucze należy niezwłocznie wietrzyć
pomieszczenie.
3. Trwałość żarówki "energooszczędnych" jest nieopłacalna w
prywatnym gospodarstwie domowym gdyż żarówki te nie mogą być często
wyłanczane i ponownie włanczane. Takie włanczanie ich i wyłanczanie
powoduje skrócenie ich trwałości.
4. Energia nigdy nie traci na mocy i nie można w tym wypadku mówić o
jej oszczędności. Tylko w warunkach laboratoryjnych
żarówka "energoosczędna" zużywa mniej prądu niż żarówka zwykła, gdyż
ta zamienia prąd w ciepło. Korzystając z żarówek "energooszczędnych"
nadrobić trzeba z ogrzewaniem pomieszczeń, super uszczelnione
pomieszczenia ogrzewane mogą być tylko dzięki żarówce
zwykłej. "Energooszczędne" żarówki nie zmiejszają w sumie
zapotrzebowania na prąd a wprost przeciwnie, mogą je zwiękrzyć przy
dodatkowo wyższej cenie takiej żarówki na rynku.
Paranoją jest też, że dyskutuje się w EU od grudnia nad zakazem
używania do produkcji artykułów gospodarstwa domowego ciężkiego
płynu matalu jakim jest rtęć a rtęć ta właśnie znajduje się w
lampach "energoosczędnych". Rtęć jest bardzo niebezpiecznym dla
zdrowia metalem.
A teraz plusy; oprócz plusów dla koncernów produkujących żarówki
energooszczędne nie widzę jakichkolwiek innych.
Unia Europejska zabrania nazywać na etykietkach dżemu marmoladą,
Unia Europejska uważa, że przywitanie "Z bogiem" narusza wolność
religijną.
Unia Europejska uważa, że określenie "pan", "pani", "panienka" jest
określeniem dyskryminującym.
Unia Europejska uważa, że Turcja jako kraj "wybitnie" europejski i
gdzie szanowane są prawa człowieka jest warta przyjęcia do Uni. Ach
Ci europejscy politycy ;)
"Stare żarówki konsumują za dużo energii. Unia Europejska,
systematycznie namawia i zachęca do oszczędzania energii
elektrycznej, której produkcja ma również "duże" zasługi w
zanieczyszczaniu otaczającego nas środowiska.
Jednym z rozwiązań jakie mogą zmniejszyć ten proces jest między
innymi zmiana żarówek klasycznych, pobierających duże ilości prądu,
używanych przez nas do tej pory na żarówki nowej generacji,
pobierających zdaniem specjalistów w tej materii, pięć razy mniej
energii.
Od 1 września 2009 roku, tradycyjne żarówki o mocy do 100 Watów
znikną na zawsze z półek sklepowych w krajach UE. Cała zaś gama
żarówek do 25 Watów zniknie zaś etapami do 2012 roku. Natomiast
wszystkie halogeny w 2016 roku. W Europie jeszcze 85% oświetlenia
domowego to oświetlenie starymi żarówkami, które pochłania ogromne
ilości energii elektrycznej. Coraz więcej ludzi na stałe zmienia już
stare energochłonne żarówki i sprzęt energetyczny konsumujący mniej
prądu, ze względu na ustawiczne podwyżki cen za energię elektryczną.
Plan Unii Europejskiej, nazwany klimat - energia zakłada do 2020
roku zmniejszenie zużycia energii do 20%. Specjaliści do spraw
energii z ramienia UE udowadniają, że klasyczne żarówki tylko 5%
prądu zamieniają na oświetlenie. Reszta energii zostaje zamieniana
na ogrzewanie.
Komisja europejska liczy, że zamiana klasycznych żarówek na
nowoczesne o niższym stopniu spożywania prądu elektrycznego pozwoli
potencjalnej rodzinie zaoszczędzić rocznie 50 euro. Dla Unii oznacza
to oszczędności rzędu od 5 do 10 mld. rocznie.
Z Metz dla polonia.wp.pl
Agnieszka Iwulski"
polonia.wp.pl/country,18,title,Unia-namawia-do-
energooszczednych-zarowek,wid,10704285,wiadomosc.html