Dodaj do ulubionych

Inwestycje zagraniczne: Na razie chude lata, al...

IP: 213.213.197.* 27.11.03, 16:38
... a po nich jeszcze chudsze!!!
Szkoda dalej klawiatury uzasadniajac...
Obserwuj wątek
    • Gość: Asia tak mysla urzednicy IP: 80.51.29.* 28.11.03, 01:28
      "Gdzie indziej jeśli nie w Polsce zagraniczny inwestor mógłby
      przebierać wśród tylu młodych, zdolnych, w miarę dobrze
      wykształconych kandydatów gotowych do pracy w jego fabryce?"

      A inwestor mysli tak : a moze by tak w Chinach - masa ludzi wiec
      za grosze (w ich walucie oczywiscie ) beda pracowac , a rynek
      zbytu na miliard ludzi :)

      Nie znaczy ze nie przyjda tutaj ale liczenie ze mamy tylu
      mlodych wyksztalconych nic nie oznacza bo sama biurokracja
      odstraszy polowe inwestorow.
    • Gość: azjata glos z seulu i azji IP: *.sk.tsukuba.ac.jp 29.11.03, 07:30
      mialem okazje sluchac rozmow naszych grubaskow w tokyo i ameryce.
      amarykanie jak to jankesi " all is great"
      ale japonczycy mowia ze najwieksza przeszkoda do zwiekszenia
      inwestycji jest wlasnie brak wykszatlconych uczciwych ludzi w
      polsce. szcegolnie na stanowiska wyzszego i sredniego
      managementu.
      to trzeba przemnozyc przez ponad 30 osobowa, delegacje z Polski
      tlustych zakomplexionych, lysiejacych panow ktorzy tylko jezdza
      zebrac, a na przyjeciach i sympozjach sa zajecia
      obsmiewaniem "zoltkow", lamaniem wykalaczek, szukaniem
      sposobnosci na porowanie cen wodki w sklepach. coz tania sila
      robocza jest niewystarczajaca zeby przyciagnac high tech do tego
      kraju papieza, walesy i malysza i kopernika
    • Gość: Ja Re: Inwestycje zagraniczne: Na razie chude lata, IP: *.t6.ds.pwr.wroc.pl 29.11.03, 15:16
      "Na razie zagraniczni inwestorzy Rosji, Ukrainie, Białorusi się
      przyglądają. Wkrótce zaczną inwestować blisko granicy, ale cały
      czas w Unii, by w sprzyjających okolicznościach łatwiej
      prowadzić ekspansję na Wschód."

      Trochę nie tak. Czemu mają inwestować w droższej Polsce, ze
      skomplikowanym systemem podatkowym, jak mają do dyspozycji na
      Zachodniej Ukrainie: 13% podatek liniowy (przebija wszystkich),
      niski VAT, pracowitych ludzi (też są wykształceni), którzy
      bardziej niż Polacy będą chcieli coś w życiu osiągąć,
      perspektywę ponad 5% wzrostu PKB na najbliższe lata i
      bezpieczeństwo, jeśli chodzi o niskie zadłużenie kraju (inaczej
      niż w Polsce, nie grozi im kryzys argentyński, lecz są bliscy
      nadwyżki budżetowej), rozwijającej infrastrukturę transportową
      (rozpoczęty na dużą skalę program budowy autostrad, w tym roku
      ma być ukończona 500km autostrada Kijów-Odessa, po niej będzie:
      granica polska-Lwów-Kijów-Charków), a do tego bliskość UE?
      Wzamian m.in. za zapewnienie Europie bezpieczeństwa
      energetycznego (ropa kaspijska, Odessa-Brody) mają obiecane
      liczne ułatwienia we współpracy z UE, łącznie z perspektywą
      strefy wolnego handlu UE-Ukraina (dlatego tak długo zwlekali z
      decyzją o transporcie ropy kaspijskiej i za kartę przetargową
      wzięli możliwość transportu rosyjskiej). No to czemu 15 km od
      granicy po stronie polskiej, a nie 15 km po ukraińskiej?
      Zakorzenione wyobrażenia o Ukrainie (bo tylko to zostaje jako
      przeszkoda) w strefie przygranicznej nie obowiązują, kto nie
      wierzy niech popatrzy na Użhorod - ci słowaccy i zachodni
      inwestorzy którzy boją się Ukrainy, odważają się na Użhorod, tak
      na początek.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka