4v
31.03.09, 02:55
Węgrzy mogli się spodziewać, że jeśli nie zwiążą się z Orlenem, to prędzej czy
później trafią w ręce Rosjan. Bo jeśli chodzi o ropę, to wszystkie drogi (w
Europie) prowadzą do Moskwy.
A Orlen będzie słaby, póki nie będzie odpolityczniony. To nie jest trudne do
wykonania, choć dla tej bandy nieudaczników zwanej politykami, jak na razie
niewykonalne.