jerjar
31.03.09, 18:19
Pamiętam, jak bardzo się martwiłem o ten dług. Wieszałem na Gierku psy i byłem pewien, że go spłacać będą moje przyszłe wnuki. Pamiętam, że za przykład była Rumunia, która nie miała zadłużenia.
A dziś koniec. I można powiedzieć, że mimo nietrafności inwestycji i błędnego zarządzania to wszystko było impulsem, który popchnął nas w dobrą stronę. Bez tego długu i Gierka, nie bylibyśmy tu gdzie jesteśmy. Taka, można powiedzieć, dialektyka.
Piszę to tylko do tych, którzy coś rozumieją.