Dodaj do ulubionych

Firma Kulczyka znów opóźnia budowę autostrady

01.04.09, 00:13
Kulczyk beeee.... chwileczkę, to artykuł by Kublik.
Dobrze "redaktorze" Kublik. Kiedy firma Kulczyka opóźniała jakąś budowę?
Zapewne zdarzyło się, ale to "znów opóźnia" ma w tytule swoją wymowę. To jak w
końcu jest? Trzeba zmienić DŚU? Trzeba zdobyć finansowanie? Czy Kulczyk
postanowił grać nam na nerwach?

Czy ta gazeta wróci kiedyś do neutralnych i merytorycznych artykułów? A przede
wszystkim tytułów?
Obserwuj wątek
    • Gość: kierowca żadne chciwe kulczyki czy solorze! IP: 213.76.147.* 01.04.09, 07:36
      autostrady powinny być panstwowe jak w Niemczech, zbudowane za
      kredyty i srodki unijne... a oplacane winietami - dzien, weekend,
      tydzien, miesiac, rok...

      inaczej bedzie sytuacja, ze co drugi polski "bogoc" wybuduje se 20-
      30 km autostrady i postawi bramki, coby kasę sciagac.. i bedziemy
      jechac od bramki do bramki, zatrzymując sie przed wrzuceniem 5 biegu


      kierowca...

      precz z prywatnymi autostradami!
    • Gość: Antek Kulczyk, specjalność- zarabjanie na pośrednictwie IP: *.multimo.gtsenergis.pl 01.04.09, 07:46
      i na styku państwowe prywatne. A tu nagle okazało się, że trzeba na siebie wziąć
      ciężar finansowania inwestycji. I dla tego przekrętasa to wielka krzywda. Pewnie
      nie uda się tak jak z innym odcinkiem A2, którym zarządza Kulczyk. Państwo
      wybudowało i państwo płaci za po części fikcyjne przejazdy TIR-uw i interes się
      kręci. Mam nadzieję, ze w umowie są zapisane stosowne kary dla Kulczyka za
      niedotrzymanie umowy.
      • Gość: Wlodek z Poznania przeczytaj artykuł zanim coś napiszesz IP: *.acn.waw.pl 01.04.09, 08:27
        Tam nie ma nic o opóźnieniu przez Kulczyka z jego winy, tylko jest o opóźnieniu
        przez Kulczyka z winy GDDKiA.

        Nie wiem, czy są jakieś fikcyjne ciężarówki na autostradzie. Faktem jest, że jak
        każda interwencja państwa, tak pewnie i ta daje pole do nadużyć.
        Jednak dojeżdżając do pracy co dzień autostradą i mając dom letniskowy, do
        którego jadę starą A2 powiem Ci, że na kulczykowej autostradzie jest ciężarówek
        MNÓSTWO!!! W ciągu kilku miesięcy od wprowadzenia rekompensaty zrobiło się na
        autostradzie jak na mniej ruchliwych odcinkach w Niemczech - nie ma codziennie
        korków, ale jak się ciężarówka wyłoży, to w ciągu chwili robi się kolejka na
        dwóch pasach na kilka kilometrów. I wtedy nie ma rady - do pracy się spóźniam.
        Natomiast na starej A2 zrobiło się zdecydowanie, zdecydowanie luźniej. Ale - i
        to jest zadziwiające - nie zupełnie luźno. Wciąż spotyka się ciężarówki, które
        omijają A2 starą trasą - przez Golinę, Wrześnię, Poznań i Pniewy. Zastanawia
        mnie dlaczego. Może po prostu obowiązkowe wagi na wjeździe na autostradę
        prywatnego właściciela, który o nią dba sprawiają, że wolą ominąć publicznymi
        drogami rozwalając nam asfalt?
      • Gość: kierowca Re: Kulczyk, specjalność- zarabjanie na pośrednic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.09, 13:51
        Naszym panstwem od lat zarzadza mafia urzedasow niezalenie od
        rzadzacych opcji politycznych to oni rozdaja karty i dziela zyski.
        Ta mafia wykreowala m.in. kulczyka i jemu podobnych jako
        reprezentatow ich interesow.
        Sila ich jest przeogromna, majac wplywy we wszystkich strukturach
        panstwa wyznacza politykow ktorzy zasiada do sterow rzadzenia
        narodem i panstwa.
        To pozwala na wszelkie przekrety i uklady.
        Bez problemu mozna zaszachowac spoleczenstwo i zgarniac kase na
        oszustwie ze wszystkich dostepnych zrodel.
        Z jednej strony budujac A2 z 1/2 nawierzchni a z drugiej strony
        kasowac za przejazd ciezarowek widma.
        Klasycznym przykladem bylo jak rzad SLD wyslal prywatnego pelmocnika
        z pelnomocnictwem rzadu do rozmow z Telekom France na prywatyzacje
        Telekomunikacji Polskiej, jakby tego nie mogl zrobic urzednik
        panstwowy.
        Byla to jedyna mozliwa okazja do wygenerowania lewej kasy.
        W ostatnich dniach rzadu SLD minister transportu podpisal kontrakt
        GTC pozwalajacy okradac kieszenie podatnikow.
        Od lat najwieksza V kolumna polskiego panstwa sa klany urzedasow
        sredniego szczebla.
        Czy mozemy cokolwiek z nimi zrobic
    • Gość: Asfalt Co to za Państwo IP: *.devs.futuro.pl 01.04.09, 08:00
      które nie potrafi wybudować 100 km autostrady ? Jeśli prywatne podmioty nie są w
      stanie to państwo tworzy spółkę, która to zrobi. W Chorwacji autostrady buduje
      spółka, gdzie właścicielem jest Państwo i pokryli kraj siecią autostrad. U nas
      przez 20 lat trwają przepychanki czy autostrady ma budować Państwo czy
      prywaciarze i efekt tego mamy. To państwo to jeden wielki burdel. Najgorsze jest
      to że WCz D. Tusk oskarżał w wyborczej debacie telewizyjnej Kaczora ile to dróg
      nie zdołał wybudować, a sam robi dokładnie to samo, albo jeszcze gorzej.
      • Gość: Wlodek z Poznania w Czechach, na Słowacji, w Chorwacji...jednak nie IP: *.acn.waw.pl 01.04.09, 08:08
        do końca. W Czechach i na Słowcji od początku zmian (1993 albo 1994) zrobiono to
        co chciał zrobić Marek Pol, ale wszyscy - dziennikarze, politycy i czytelnicy
        forów - w stu procentach wszyscy go zjedli. A Pol chciał uruchomić winiety na
        główne drogi, by był wpływ do kasy i budować przez państwo (a GDDKiA pokazała,
        że umie budować, choćby A4, czy A2 Łódź-Konin - inna rzecz, że nie należało
        oddawać do użytku A2 bez obejścia Strykowa i remontu szosy A2 do Sochaczewa).

        A w Chorwacji zbudowano ok.400 km autostrad w ciągu 18 lat (w Polsce 850 km w
        ciągu 14 lat). Tam zabrano się za autostrady od 1992, zaraz po odłączeniu od
        Jugosławii, a w Polsce od 1995. Wówczas przejęto 150 km jugosłowiańskiej
        autostrady. No i nie wolno zapomnieć - Chorwacja bardzo długo była BOGATSZYM
        krajem niż Polska, a Czechy od dawien dawna są od Polski krajem BOGATSZYM. Wobec
        Czech nasz dystans zmalał, kiedyś byli o ponad 100% zamożniejsi, teraz są już
        tylko o 50%.
        • va-sq Re: w Czechach, na Słowacji, w Chorwacji...jednak 01.04.09, 08:44
          Co za głupoty z tym bogactwem krajów. Chorwacja jest krajem ośmiokrotnie
          mniejszym od Polski. Nawet jeżeli jest bogatsza, to na pewno nie czterokrotnie,
          to samo dotyczy Czech tylko w innych proporcjach, wiec takie za przeproszeniem
          gadanie farmazonów ma chyba tylko na celu poprawę naszego własnego ego, szukanie
          za wszelką cenę jakiegoś idiotycznego usprawiedliwienia, tłumaczącego naszą
          nieudolność w tej kwestii.

          Po drugie wydaje mi się, że Chorwacja na wybudowanie swoich dróg dostała o wiele
          mniejszą kasę niż my, a niestety trzeba pamiętać, że u nas bez kasy z UE kwestia
          budowy dróg skończyłaby się trwającym malarstwem po mapach, różnych ministrów
          domorosłych mapomalarzy, jak mieliśmy do czynienia przez dłuższy okres w latach
          dziewięćdziesiątych.
          • wlodekzpoznania Re: w Czechach, na Słowacji, w Chorwacji...jednak 01.04.09, 09:15
            va-sq napisał:

            > Co za głupoty z tym bogactwem krajów. Chorwacja jest krajem ośmiokrotnie
            > mniejszym od Polski.

            Zamożność się liczy per capita. Nie trzeba się uczyć ekonomii (a szkoda,
            ekonomia powinna być w szkołach średnich by się wyborcami nie dawało tak łatwo
            manipulować) by to wiedzieć. Większy kraj, większe zobowiązania i nie koniecznie
            wieksze możliwości finansowania.

            Do tego oczywiście ilość km dróg trzeba przeliczać na ilość mieszkańców również.
            I w takim porównaniu Czechy z 500 km, czy Chorwacja z 400 kilometrami wypadają
            znacznie lepiej niż Polska. Jednak nie można zapomnieć ile tysięcy km dróg w
            Polsce wyremontowano, gdyż stan dróg jaki odziedziczyliśmy po KOMUNIE był
            znacznie, znacznie gorszy niż w Chrowacji, czy Czechosłowacji. Polskie drogi nie
            nadawały się do jazdy dla ciężarówek cięższych niż 13 ton, więc TIRy je
            niszczyły. Nie wiem ile masz lat, ale ja jeszcze pamiętam jak za komuny idąc
            drogami w czasie wakacji buty zostawiały ślady w nagrzanym słońcem asfalcie. To
            była smoła nie asfalt. Takie g... otrzymaliśmy w spadku po PRL.

            Zastanów się ile miliardów PLN utopiliśmy w górnictwie, w KRUS, a potem tę
            refleksję przełóż na kartę wyborczą. Zastanów się jakie partie przeprowadziły
            reformę górnictwa (jedyną do autentycznie dziś efektywną), systemu emerytalnego
            (umiarkowanie udaną, ale wszyscy przyznają, że nie ukończoną), terytorialną
            (sukces w gospodarowaniu publicznymi środkami, choć lewizny jak to między ludżmi
            zawsze są) i zdrowia (najbardziej kontrowersyjny efekt). Zastanów się co zrobiły
            inne partie. A potem idź i głosuj mądrze, a nie emocjonalnie jak nieroby i
            nieudacznicy starają się Ciebie skonić tworząc atmosferę politycznego kibolstwa
            (naparzanka PO i PiS jest w interesie obu tych partii, które za bardzo nie mają
            się czym pochwalić).
            • va-sq Re: w Czechach, na Słowacji, w Chorwacji...jednak 01.04.09, 09:48
              wlodekzpoznania napisał:

              > va-sq napisał:
              >
              > > Co za głupoty z tym bogactwem krajów. Chorwacja jest krajem ośmiokrotnie
              > > mniejszym od Polski.
              >
              > Zamożność się liczy per capita. Nie trzeba się uczyć ekonomii (a szkoda,
              > ekonomia powinna być w szkołach średnich by się wyborcami nie dawało tak łatwo
              > manipulować) by to wiedzieć. Większy kraj, większe zobowiązania i nie konieczni
              > e
              > wieksze możliwości finansowania.
              >
              > Do tego oczywiście ilość km dróg trzeba przeliczać na ilość mieszkańców również
              > .
              > I w takim porównaniu Czechy z 500 km, czy Chorwacja z 400 kilometrami wypadają
              > znacznie lepiej niż Polska. Jednak nie można zapomnieć ile tysięcy km dróg w
              > Polsce wyremontowano, gdyż stan dróg jaki odziedziczyliśmy po KOMUNIE był
              > znacznie, znacznie gorszy niż w Chrowacji, czy Czechosłowacji. Polskie drogi ni
              > e
              > nadawały się do jazdy dla ciężarówek cięższych niż 13 ton, więc TIRy je
              > niszczyły. Nie wiem ile masz lat, ale ja jeszcze pamiętam jak za komuny idąc
              > drogami w czasie wakacji buty zostawiały ślady w nagrzanym słońcem asfalcie. To
              > była smoła nie asfalt. Takie g... otrzymaliśmy w spadku po PRL.
              >
              > Zastanów się ile miliardów PLN utopiliśmy w górnictwie, w KRUS, a potem tę
              > refleksję przełóż na kartę wyborczą. Zastanów się jakie partie przeprowadziły
              > reformę górnictwa (jedyną do autentycznie dziś efektywną), systemu emerytalnego
              > (umiarkowanie udaną, ale wszyscy przyznają, że nie ukończoną), terytorialną
              > (sukces w gospodarowaniu publicznymi środkami, choć lewizny jak to między ludżm
              > i
              > zawsze są) i zdrowia (najbardziej kontrowersyjny efekt). Zastanów się co zrobił
              > y
              > inne partie. A potem idź i głosuj mądrze, a nie emocjonalnie jak nieroby i
              > nieudacznicy starają się Ciebie skonić tworząc atmosferę politycznego kibolstwa
              > (naparzanka PO i PiS jest w interesie obu tych partii, które za bardzo nie mają
              > się czym pochwalić).

              U nas cały czas mówi się tylko o komunie. Z całym szacunkiem ale w mojej okolicy
              robili część dróg w połowie lat 80siątych, zostały zrobione dobrze i nową
              technologią i trzyma się do dziś. W spadku po komunie może uzyskaliśmy może nie
              najlepsze drogi, ale jednak dało się po nich przejechać, natomiast lata
              dziewięćdziesiąte jeżeli chodzi o infrastrukturę o było cofnięcie się o "paręset
              lat" praktycznie nic nie zrobiono, więc nie gadał bym tutaj tylko i wyłącznie o
              komunie, bo nie z tego okresu są największe zaniedbania i w gwoli wyjaśnienia
              wcale nie jestem zwolennikiem komuny, ale takie są po prostu fakty. U nas zawsze
              próbuje się na coś zwalić.

              Co do ekonomi to nie widzę powodu, żeby każdy miał się jej uczyć, nie wiem w
              jakim celu, o wiele lepiej zwiększyć ilość lekcji matematyki w szkołach
              średnich, przyda się bardziej uczniom niż potrzebna o wiele węższej grupie osób
              ekonomia.

              Nie opowiadaj głupot odnośnie większych zobowiązań i nie koniecznie większych
              wpływów w odniesieniu do Czech czy Chorwacji, bo słuchać takich bzdur nie
              potrafię, bądźmy realistami, państwa te widocznie lepiej gospodarują niż my,
              mają lepszy model zarządzania. Niestety u nas szuka się wszędzie wad tylko nie u
              siebie, a to komuna, a to większe wydatki i nie koniecznie większe wpływy,z
              takim nastawieniem to wiele się u nas nie zmieni.
              • wlodekzpoznania Re: w Czechach, na Słowacji, w Chorwacji...jednak 01.04.09, 10:45
                > > va-sq napisał:
                > >
                > > > Co za głupoty z tym bogactwem krajów. Chorwacja jest krajem ośmiokr
                > otnie
                > > > mniejszym od Polski.
                > >
                > > Zamożność się liczy per capita. Nie trzeba się uczyć ekonomii (a szkoda,
                > > ekonomia powinna być w szkołach średnich by się wyborcami nie dawało tak
                > łatwo
                > > manipulować) by to wiedzieć. Większy kraj, większe zobowiązania i nie kon
                > ieczni
                > > e
                > > wieksze możliwości finansowania.
                > U nas cały czas mówi się tylko o komunie. Z całym szacunkiem ale w mojej okolic
                > y
                > robili część dróg w połowie lat 80siątych, zostały zrobione dobrze i nową
                > technologią i trzyma się do dziś.

                Na wstępie - nie twierdzę, że jest świetnie, nie twierdzę, że jest dobrze, nie
                głosuję, ani na PiS, ani na PO, ani na SLD, więc nikogo nie bronię.

                W latach 80-tych zbudowano drogi koło Ciebie? Sensacja! To w takim razie musisz
                mieszkać po wschodniej stronie Wisły, albo w promieniu 50 km od 3miasta,
                Warszawy albo Łodzi. Skąd piszesz?
                I napisz jakie jest natężenie ruchu TIRów i ruchu w ogóle na tych drogach, które
                od czasów komuny są takie świetne. Dane o natężeniu ruchu na drogach krajowych
                znajdziesz na stronie GDDKiA.

                W spadku po komunie może uzyskaliśmy może nie
                > najlepsze drogi, ale jednak dało się po nich przejechać, natomiast lata
                > dziewięćdziesiąte jeżeli chodzi o infrastrukturę o było cofnięcie się o "paręse
                > t
                > lat" praktycznie nic nie zrobiono, więc nie gadał bym tutaj tylko

                W roku 1992 oceniano, że od Polski gorsze drogi z bloku wschodniego miała tylko
                Rumunia. I nie ma co ukrywać wiele się w rankingach nie zmieniło. Ale nie można
                powiedzieć, że nic się nie działo. Jeżdżę po całej Polsce 50-70 tys rocznie i
                wydaje mi się, że trochę kraj znam i trochę mogę na ten temat powiedzieć. Do
                tego śledzę SkycraperCity iteż daje to pole do obserwacji.
                Nie wolno Ci zapomnieć, że polskie PKB od 1990 wzrosło o 400%! Ale nie skokowo,
                tylko wykładniczo. A to oznacza, że przez pierwsze pięć lat 90-tych wiele się
                nie zmieniało, gospodarka dopiero zaczynała się zmieniać, zaczynano spłacać
                długi, które choc były mniejsze niż dziś, to proporcjonalnie do PKB i budżetów
                były znacznie większe i Polskę dusiły.

                i wyłącznie o
                > komunie, bo nie z tego okresu są największe zaniedbania i w gwoli wyjaśnienia
                > wcale nie jestem zwolennikiem komuny, ale takie są po prostu fakty. U nas zawsz

                Statystycznie największymi obrońcami osiągnięć komuny, nie są komuniści, ale
                elektorat PiS i Samoobrony. Serio! Tak pokazują badania socjologiczne.

                > Co do ekonomi to nie widzę powodu, żeby każdy miał się jej uczyć, nie wiem w
                > jakim celu, o wiele lepiej zwiększyć ilość lekcji matematyki w szkołach
                > średnich, przyda się bardziej uczniom niż potrzebna o wiele węższej grupie osób
                > ekonomia.

                Ponieważ wiedza o mechanizmach rynkowych pozwala wyzwolić się z naszej choroby
                narodowej, czyli paranoi.
                Matematyce też mówię TAK. Ale można ograniczyć o 1/4 program biologii, fizyki,
                chemii i geografii. To bardzo ciekawe nauki, jednak skondensowanie wiedzi do 75%
                obecnego stanu nie wpłynęłoby znacząco na uszczuplenie poziomu wykształcenia. I
                tak jest on niebotycznie wyższy niż w UK, Holadnii, Niemczech, czy Włoszech
                gdzie miałem okazję się uczyć w życiu.

                > Nie opowiadaj głupot odnośnie większych zobowiązań i nie koniecznie większych
                > wpływów w odniesieniu do Czech czy Chorwacji, bo słuchać takich bzdur nie
                > potrafię, bądźmy realistami, państwa te widocznie lepiej gospodarują niż my,
                > mają lepszy model zarządzania.

                Nie opowiadam Ci bzdur i lepiej zastanów się chwilę zanim odrzucisz niewygodny
                argument.
                Bardzo możliwe, że masz rację, ale nie mam wątpliwości, że ja również mam rację.
                Jedno drugiego nie wyklucza - tylko politycy próbują ludzi nauczyć takiego
                myślenia dla własnej wygody (mechanizmu: jak ja mówię A, to znaczy, ze te co
                mówi B mówi nieprawdę).

                Bardzo chętnie posłucham porównania systemów zarządzania w kilku porównywalnych
                krajach. Co więcej - czas najwyższy by te 20 lat reform i zmian porównywać!
                Tylko kto ma to robić? Dziennikarze ze słabym pojęciem o zarządzaniu?

                > takim nastawieniem to wiele się u nas nie zmieni.

                Jakbyś poczytał moje wpisy na lokalnym forum, to nie miałbyś wątpliwości, że
                bliżej mi do Ciebie, niż do Twojego wyobrażenia o mnie ;-)
        • Gość: FeliksEdmundowicz nie ośmieszaj się chłopaku IP: *.publikator.com.pl 01.04.09, 08:58
          W skrócie - głuPOL chciał wprowadzić winiety na drogi, które miały
          (oby) powstać dopiero w przyszłości. W Czechach płacisz za drogi
          które po prostu są - obecnie mają 1058 km autostrad i dwujezdniowych
          ekspresówek. Za równowartość 2 (słownie dwóch) przejazdów po A4 u
          nich jeździsz CAŁY ROK. ponadto do roku 2014 sieć zwiększy się (i
          tak się stanie na pewno) niemal o 100% - w planach ostatecznie ma
          być 2100 km autostrad i ekspresówek. W 4 razy mniejszym kraju. Do
          tego spójrz na rozmach - widziałeś jak się buduje Prazsky okruh?
          albo wewnętrzny okręg? tunel Blanka będzie mieć prawie 7 kilometrów,
          pod Hradczanami i Wełtawą; do roku 2011 w samej Pradze będzie 11
          kilomtrów tuneli, w tym niektóre odcinki piętrowe, dwupoziomowe.
          Niestety - chcesz czy nie chcesz pochodzisz (ja niestety też) z
          narodu nieudaczników. Czarowanie rzeczywistości i poprawianie humoru
          na siłę nic tu nie zmieni. Z faktami się nie dyskutuje. Żenada
          • wlodekzpoznania jak można ośmieszając się pisać,że ktoś się ośm... 01.04.09, 09:25
            Gość portalu: FeliksEdmundowicz napisał(a):

            > W skrócie - głuPOL chciał wprowadzić winiety na drogi, które miały
            > (oby) powstać dopiero w przyszłości. W Czechach płacisz za drogi
            > które po prostu są - obecnie mają 1058 km autostrad i dwujezdniowych
            > ekspresówek. Za równowartość 2 (słownie dwóch) przejazdów po A4 u
            > nich jeździsz CAŁY ROK. ponadto do roku 2014 sieć zwiększy się (i
            > tak się stanie na pewno) niemal o 100% - w planach ostatecznie ma
            > być 2100 km autostrad i ekspresówek. W 4 razy mniejszym kraju. Do
            > tego spójrz na rozmach - widziałeś jak się buduje Prazsky okruh?
            > albo wewnętrzny okręg? tunel Blanka będzie mieć prawie 7 kilometrów,
            > pod Hradczanami i Wełtawą; do roku 2011 w samej Pradze będzie 11
            > kilomtrów tuneli, w tym niektóre odcinki piętrowe, dwupoziomowe.
            > Niestety - chcesz czy nie chcesz pochodzisz (ja niestety też) z
            > narodu nieudaczników. Czarowanie rzeczywistości i poprawianie humoru
            > na siłę nic tu nie zmieni. Z faktami się nie dyskutuje. Żenada

            ośmiesza? Jak można bazować na kilku "pocztówkowych" obrazkach oceniać
            rzeczywistość. Można, jak się jest przeciętnym polskim wyborcą.

            1. W połowie lat 90-tych w Czechach, a potem na Słowacji objęto winietami
            ówczesne 100 km autostrady Praga-Pilzno, niemal 300 km autostrady Praga-Brno o
            standardzie naszej "Gierkówki" z odcinka Piotrków-Częstochowa oraz wszystkie
            większe drogi krajowe (!) Dopiero w po kilku latach ten obowiązek z niektórych
            dróg krajowych zniesiono, zaś te na których wymieniono nawierzchnię i zbudowano
            zatoczki, czasem bezkolizyjne zjazdy nazwano drogami tylko dla samochodów i te
            pozostały winietkowe.

            2. Czechosłowacja w 1992 miały PKB na poziomie 8000 USD na mieszkańca, a Polska
            4500 USD. Same Czechy miały PKB na poziomie 10500 USD.

            3. Czechosłowacja miała w nieporównanie lepszym stanie drogi krajowe i lokalne
            niż Polska. Wystarczyło przypomnieć sobie asfalt, który w Polsce latem topił się
            w słońu i buty zostawiały ślady. Tego tam nie było. Współpracuję z Czechami od
            1994 jeżdżąc w różne regiony, więc troszkę pamietam.

            4. Praga jako aglomeracja ma obecnie PKB na poziomie 30 tys EUR/mieszkańca.
            Warszawa ma 22 tys. EURO (dane sprzed dewaluacji tej jesieni).
            • Gość: FeliksEdmundowicz Re: jak można ośmieszając się pisać,że ktoś się o IP: *.publikator.com.pl 01.04.09, 09:35
              Ciężko, bo cięzko, ale zakończę w ten sposób
              Nie piszę o żadnych pocztówkowych obrazkach - nawijam po czeskich
              drogach rocznie setki km to widzę i porównuję. Poza tym ten
              cierpiętnicze odnoszenie się do historii. Halo, pobudka!!! już 20
              lat zyjemy w tej "wolności". I co? oczywiście - mamy pod górę, bo
              wojna, 123 lata niewoli,zabory, powstania, zły klimat, Tatarzy pod
              Legnicą i margrabia Hodon pod Cedynią. I Wadna co nie chciała
              Niemca. Po 20 latach "wolności" do stolicy tego kraju (40 milionów
              mieszkańców, leżącej nieopodal jego geograficznego środka nie
              dochodzi żadna autostrada. I tyle. Samo to stwierdzenie powinno
              kończyć wszelkie takie czy inne rozważania wśród powaznych ludzi
              jako żelazny dowód nieudolności tego narodu do czynienia
              wartościowych rzeczy na poziomie całego społeczeństwa. Tyle. Żenua
                • wlodekzpoznania można myśleć albo się złościć. Jedno i drugie to 01.04.09, 11:04
                  już trudno połączyć....

                  Choć nie głosuję na postkomunistów, to wyśmiałem Polaków za naiwność. Trzeba
                  było gremialnie usiąść nad źle przemyślanym planem Pola, ale był to pomysł na
                  przyspieszenie (to pewnie i tak by utknęlo w procedurach administracyjnych,
                  jednak wówczas przy dochodach państwa z 2001 roku koncentrowano się na
                  finansach, które dziś nie są już aż takim problemem jak jeszcze 7 lat temu).

                  Niestety WSZYSCY jak przedmówca wyśmiali pomysł. "Nie nakłada się winiet na
                  istniejące drogi!" - wrzeszczano. Gdy zaś napisałem, że w Czechach właśnie tak
                  postąpiono i to opisałem, to w odpowiedzi czytam, że mam się historią nie
                  zajmować tylko tym co tu i teraz :-)))

                  W Polsce od Millera definitywnie skończył się czas polityków coś zmieniających.
                  Zaczął się czas populistów starających się podzielić Polaków jak kibiców
                  piłkarskich, żeby się emocjonowali dowalanką, a nie przyglądali skuteczności
                  działań. Jeszcze UW za Balcerowicza potrafiła zjednać za reformami, tak
                  kolalicyjny AWS i jego niezliczone frakcje, jak i SLD. Po dojściu Millera
                  twardego faceta współpraca się sypnęła. No ale dla niego ważniejsze było nie
                  stracić elektoratu na rzecz Samoobrony. A potem już zdemontował albo zamroził
                  zmiany w Emerytalnej i Zdrowotnej, na szczęście reform w górnictwie i hutnictwie
                  nie mógł już cofnąć, ale próbował dodać jedno województwo i dodał naście powiatów.
                  A co wtedy PiS i PO? Robiły to co dziś - naparzały przeciwnika. Niezapomniany
                  jest widok Tuska, Gilowskiej, Rokity i Płażyńskiego w pierwszym rzędzie zawsze
                  głosujących przeciw wszystkiemu. Obojętnie czy był to populista Minister Zdrowia
                  Łapiński, czy sensowny Minister Zdrowia Balicki. Wszystko na NIE. Na szczęście
                  największy populista Rokita już opuścił towarzystwo.
                  Ale potem PiS i PO w oczywisty dla socjologów sposób stanęły po przeciwnych
                  stronach barykady (gdyż PO to tak naprawdę katalog wartości
                  prawicowo-konserwatywnych, a nie liberalnych, zaś PiS to wartości
                  narodowo-socjalistyczne i to PiS przejął główną część wyborców SLD z 2001). I
                  jest im z tym dobrze. Nie muszą się opowiadać z tego co robią, tylko pokazują
                  wroga do obszczekiwania. A nam rośnie frustracja.
                  Jednak frustracja nie jest kierunkiem rozwoju! Może nim być tylko rozsądek.

                  Mój ojciec, jeden z najlepszych polskich filozofów nauczył mnie prostej prawdy -
                  "prostych prawd nie ma" ;-) Mój nauczyciel historii w szkole międzynarodowej w
                  Hadze nauczył mnie "prostych prawd nie ma, zaś badania historyczne i
                  socjologiczne pokazują, że najbardziej na manipulację podatne są osoby w wieku
                  do 25-30 lat, gdyż w istnienie czarnobiałego, hasłowego świata wierzą".
                  Natomiast moje doświadczenie życiowe do tych dwóch komunikatów dodaje trzeci "w
                  przypadku Polaków wiara w świat czarno-biały nie jest ograniczona wiekowo".
    • Gość: pantulipan mini-manipulowanko IP: *.ktr.pl 01.04.09, 09:10
      > Czy ta gazeta wróci kiedyś do neutralnych i merytorycznych artykułów? A przede
      > wszystkim tytułów?

      Wydaje się, że w dobie nabijania klikalności i hegemoni google analytics, trudno
      o "nie robienie sensacji". Ale faktycznie, redaktor Kublik dość nieładnie
      manipuluje. Po prostu hasło "Kulczyk" w kraju nad Wisłą zawsze wywołuje lawinowe
      dyskusje, z których 3/4 oparte jest na wiedzy wyniesionej z
      rozrywkowo-informacyjnych Faktów/Wiadomości/SuperExpressu, itp.

      Ave!
      pTp
      • wlodekzpoznania Papa! Polska potrzebuje wyborców, nie kibiców 01.04.09, 10:27
        Emigruj! Niech Ci dobrze będzie gdzieś na świecie skoroś taki nierozgarnięty.

        Polska to wciąż dość biedny i zacofany kraj. A politycy zamiast coś zmieniać
        skupiają uwagę wyborców na naparzaniu się. A polityka to nie mecz sportowy!

        G...mnie obchodzi, i PiS, i PO, i SLD, i Samoobrona, i PSL. Niestety im
        wszystkim udało się zrobić z polityki ligę sportową, gdzie nie problem jest
        najważniejszy, a emocje. Pamiętacie jak UW wprowadzała reformy? Dopóki SLD nie
        zawładnął Miller, to reformy były wprowadzane przy konsensusie AWS, UW i SLD.
        Niestety UW była ostatnią partią, która chciała coś zmieniać (umiarkowanie udana
        reforma zdrowia, ale świetna samorządów, górnictwa i dobra systemu emerytalnego,
        niestety niedokończona).
        • Gość: Montero Re: Papa! Polska potrzebuje wyborców, nie kibiców IP: *.dsl.bell.ca 02.04.09, 14:03
          Jedyna druzyna krora zrobila jakies reformy to AWS. SZkolna im
          kompletnie nie wyszla, zdrowotna tak sobie ale za to
          ile "sprywatyzowali" ... hoho. Nawet Maryjan skladal wizty w
          Lizbonie, zeby przepchnac sprawe PZU.

          Kulczyk to zwykly oszust, krory zeruje na ukladach z przekupnymi
          cwokami z roznycg "opcji politycznych". Nie on zreszta jeden i to
          jest gwarant tego, ze PRL-bis pozostanie krajem zacofanym jeszcze
          dluuuuuuuugo!
    • Gość: mazur Firma Kulczyka znów opóźnia budowę autostrady IP: *.chello.pl 01.04.09, 10:29
      Nic dziwnego bo biznesy Kulczyka zawsze były i w dalszym ciągu są
      puste wentylatory inżynierii finansowej: nie mają własny kapitał,
      wszystko działa na podstawie kontraktów z Państwem na której
      podstawie zapożyczają się w bankach - które aktualnie nie chcą
      pożyczać pieniądze. Kulczyk trzyma kontrakt w swoich rękach który
      nie jest w stanie wykonać. Państwo powinno natychmiast przejąc go w
      całości i wyegzekwować kontrakt sam. A Kulczyka podać do sądu.Bo
      podpisał kontrakt nie mając własnych odpowiednich zasobów
      finansowych.
      Z tej samej przyczyny Autostrady Mazowsze SA nie były w stanie
      pożyczyć odpowiednia ilość pieniędzy/procent w bankach i autostrada
      Łódź-Warszawa będzie budowana przez Państwo a nie przez prywatną
      spółkę. Co najmniej tutaj jest gwarancja że autostrada zaistnieje!
    • Gość: julia Firma Kulczyka znów opóźnia budowę autostrady IP: *.vast.net.pl 01.04.09, 11:31
      "Będzie na niej największy ruch ze wszystkich polskich autostrad"
      oczywiscie od Wawy do Lodzi. Czy tam beda tylko dwa pasy w jedna
      strone, czy wiecej? Wszyscy zlozeszcza na tempo budowy drog, ale
      przed 2000 roku, tak wiele / a wlasciwie wcale / jak obecnie nie
      budowano. Wiec chyba ogromna kumulacja takich inwestycji nie ma
      zabezpiczonych srodkow finasowych, a nie tylko na A2?
    • jim19 Firma Kulczyka znów opóźnia budowę autostrady 01.04.09, 13:19
      Czy ktoś w końcu przerwie te interesy p.Kulczyka robione kosztem państwa?
      Takie procedery nazywa się zwykle gangsterką w białych kołnierzykach. Do tej
      pory AW SA budowała, w pewnym uproszczeniu, za kredyt z konsorcjum banków,
      gwarantowany przez państwo i spłacany ratami równymi opłatom pobieranym za
      użytkowanie czyli występowała w roli klasycznego pośrednika nieponoszącego ryzyka
      w warunkach koncesji powinny były (a może są) być określone warunki związane z
      zabezpieczeniem finansowani inwestycji. Autostrada Wielkopolska ma środki to
      niech buduje a jak nie ma to odebrać koncesje i sypnąć karami
    • giles Firma Kulczyka znów opóźnia budowę autostrady 01.04.09, 20:28
      Na inwestycje rzedu EUR 1,3 mrd. kulczyk i ska potrzebuja ok. 1,16
      mln kredytow (przy zalozeniu, ze gearing wynosi 10:90) EIB wylozy
      zapewne bezposrednio EUR 200mln (tzw. structured finance facility)
      + jakies EUR 400 mln w postaci banking guarantee facility jesli
      wogole znajda sie chetne banki do przejecia ryzyka projektu. w mojej
      ocenie w najbardziej optymistycznym zalozeniu a2 do sfinalizowania
      transakcji brakuje ok. EUR 510-550mln. otoz w takiej sytuacji jaka
      dzisiaj mamy na rynku dlugoterminowania finansowania raczej nie ma
      szans aby zgromadzic taka sume srodkow z bankow komercyjnych. na
      dzien dzisiejszy zorganizowanie EUR 200mln byloby juz powaznym
      sukcesem. obawiam sie, ze rzad stoi dzis przed wyborem miedzy
      odebraniem kulczykowi koncesji i rozpisaniem przetargu z tradycyjnym
      finansowaniem z budzetu (15 %) + EIB (85%) a udzieleniem spolce
      projektowej kredytu w wys. EUR 200-250 mln na tych samych zasadach
      co banki komercyjne z nadzeija, ze za kilka lat rynek sie ustatkuje
      i banki komercyjne znowu beda gotowe do finansowania wiekszych sum.
      podobne rozwiazanie jest obecnie wdrazane w wielkiej brytanie, gdzie
      rowniez kilka sporych projektow nie moze doczekac sie realizacji ze
      wzgledu na niedomkneite finansowanie.

      patrzac na los przetargu na a2 meidzy strykowem a konotopa trudno
      uwierzyc, ze rzad akurat tu bedzie chcial zaangazowac sie w
      finansowanie. czeka na s wiec zapewne odlozenie calego projektu na
      kilka lat
    • Gość: drogowiec Firma Kulczyka znów opóźnia budowę autostrady IP: 90.156.119.* 02.04.09, 11:11
      JAKo pracownik drogownictwa osobiscie wkurzam sie na tego typu
      artykuły o opóznieniach i przeciąganiu dosłownie struny za tego typu
      numery,a jak nie otrzymaja kredytu to co wówczas przetargowa karta
      od nowa-to jest około roku w plecy z czasem.Jestem optymistą od
      urodzenia ale widzę to bardzo pesymistycznie,bowiem czasu bedzie
      corza mniej,a pośpiech niczego dobrego nie wrózy.pozdo.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka