maruda.r
03.04.09, 18:55
"Zdaniem Bogdańskiego problemem pozostaje jednak "kwestia dowodowa". Urzędom
skarbowym trudno jest skontrolować, czy ktoś wykorzystuje samochód w ten, czy
inny sposób. "To jest pole do nadużyć" - przyznał ekspert."
*********************************
Ręce i nogi opadają, jak się czyta takie brednie. We wszystko co przedstawiam
urząd wierzy, a w wykorzystanie paliwa już nie?
Co spowoduje, że samochód z kratką nie pojedzie na prywatną wycieczkę, a bez
kratki i owszem? Przecież parkingi przed marketami zastawione są służbowymi
samochodami.
Fiskus wciąż prezentuje się jako okupant, skoro zarzuca podatnikom
przestępstwo. A najbardziej żal, że ekspert okazuje się być kompletnym tumanem.