Jak to jest ze stymulowaniem

IP: *.sds.uw.edu.pl 09.04.09, 21:05
Ale to bedzie sukces... tyle że wzrośnie inflacja...

Bo długów nie będa przecież spłacać realnie Amerykanie tylko nabywcy obligacji
USD oprocentowanych poniżej inflacji...
    • Gość: karol P.Orłowski.Motorem napędowym gospodarki IP: *.bredband.comhem.se 10.04.09, 21:39
      amerykańskiej i co za tym gospodarki światowej jest konsumpcja
      INDYWIDUALNA. Problem w tym, że w dużym stopniu wspomniana
      konsumpcja jest zaspokojana przez produkty CHINSKIE i inne z TANICH
      państw. Tak długo jak CHINY będą zalewały świat swoimi tanimi
      wyrobami będziemy mieli problemy. To jest istotą kryzysu wywołanego
      przez nienasyconych zwolenników globalizmu.
      • cloclo80 Re: P.Orłowski.Motorem napędowym gospodarki 13.04.09, 20:07
        Chiny będą zalewać świat taniochą zawsze. A jeśli nie Chiny to ktoś inny, Indie,
        Malezja czy też uśpiona do tej pory Afryka. Problem w tym, że nie wymyślono nic,
        co mogliby robić ludzie, którym Chińcy ją odebrali.
      • Gość: 2mek Re: P.Orłowski.Motorem napędowym gospodarki IP: *.ghnet.pl 13.04.09, 20:20
        Gospodarka globalna zacznie rosnąć gdy w Ameryce i w innych krajach
        Europy Zachodniej płace (w połączeniu z wydajnością) zaczną być
        konkurencyjne w stosunku do Chin i innych państw o niskich płacach.
        Jak to się stanie? Ano właśnie za sprawą gigantycznego zadłużenia
        USA, które zostanie spłacone przy pomocy zwiększonej inflacji a więc
        deprecjacji dolara w stosunku do np. yuanan.

        Co do recepty innej niż stymulacja to jest ona oczywista. Dziwi
        mnie, że żaden ekonomista jej nie podaje.
        Należy obniżyć koszty funkcjonowania państwa ale jednocześnie oddać
        te oszczędności obywatelom. Jeżeli wzrosną dochody obywateli to
        poprawi się również postrzeganie własnej sytuacji finansowej i
        skłonność do konsumowania. Wzrośnie popyt i tak dalej.

        W Polsce w ostatnich latach pomimo różnych idiotyzmów robionych
        przez polityków, polityka finansowa i podatkowa jest robiona
        rozsądnie.
        Pojawiło się sporo dobrych pomysłów (np. elastyczny czas pracy),
        które mogą ograniczyć wzrost bezrobocia. Również w wielu firmach są
        pomysły na urlopy bezpłatne czy 5/6 lub 8/9 etatu.
        Wreszcie ktoś powiedział głośno że durne jest budowanie na 4 mld zł
        jakiegoś kotrtorpedowca. Że lepiej zrobić jedną sporą misję w
        Afganistanie niż kilka w różnych częściach świata w których koszty
        administracji i logistyki są większe niż samych żołnierzy. Nasz
        minister finansów to cichy gość ale mpodejmuje wiele rozsądnych
        decyzji.
      • Gość: Jim Re: P.Orłowski.Motorem napędowym gospodarki IP: *.chello.pl 14.04.09, 10:16
        Motorem gospodarki nie jest konsumpcja a produkcja i oszczędności (kapitał). Będzie produkcja i oszczędności - pojawi się konsumpcja.

        Dotychczas w wielu krajach mieliśmy doczynienia tylko z konsumpcją i to za pożyczone pieniądze. Stąd kłopoty.
    • Gość: rom Jak to jest ze stymulowaniem IP: 64.252.207.* 11.04.09, 21:20
      STYMULACJA - nie widze nic w zamian kochani.
    • Gość: rom Jak to jest ze stymulowaniem IP: 64.252.207.* 11.04.09, 21:20
      STYMULACJA - nie widze nic w zamian kochani.
    • Gość: rom Jak to jest ze stymulowaniem IP: 64.252.207.* 11.04.09, 21:20
      STYMULACJA - nie widze nic w zamian kochani.
    • alakyr Jeżeli nie stymulowanie to co? 11.04.09, 21:45
      Panie profesorze, nieźle napisane ale dość płytko. Delikatnie
      krytykuje Pan linię stymulacji gospodarek ale nie przedstawia
      żadnych alternatyw. Jeżeli stymulacja nie wypali to co? Nic, będzie
      tak jakby stymulacji nie było czyli masowe upadłości wielkich
      instytucji finansowych, produkcyjnych, miliony ludzi na zasiłkach
      albo bez środków do życia, totalny światowy chaos, który skończy się
      niewiadomo czym. Akurat Polsce powinno zależeć na powodzeniu
      stymulacji bo jesteśmy całkowicie zalezni finansowo i częściowo
      produkcyjnie /export/
      • janek-007 Zgoda na to ze nieźle napisane... 11.04.09, 23:35
        Zgoda na to ze nieźle napisane. Dla przeciętnego zjadacza chleba głębiej chyba
        pisać pan Orlowksi nie mógł. Przeciętny czytacz GazWybu ze swoimi dwoma, w
        najlepszym wypadku i kiedy nie pada, funkcjonującymi szarymi komórkami i tak by
        nic nie pokumał. Moim skromnym zdanie pan Orlowski jeszcze nie napisał jakie ma
        recepty na przyszłość, rozumie się ze chodzi o wychodzenie z kryzysu Polski w
        szczególności. Czekamy na ciąg dalszy. Prośba do pana Orlowskiego, niech pan
        pisze na takim poziomie żeby czytelnicy GazWybu byli wstanie coś pokumać bo z
        ich myśleniem niestety ale jest dosyć kiepsko żeby nie powiedzieć tragicznie.
        • alfa_beta1 Znaczy sie napisał dla takiego gniota umyslowego 13.04.09, 17:49
          jak TY
          • janek-007 A nie pisałem, nawet te... 13.04.09, 22:37
            A nie pisałem, nawet te trzy szare komórki mózgowe które ci zostały widać ze nie
            odpaliły. Typowy bez mózgu i kultowy czytacz GazWybu.
            • passepartout80 Re: A nie pisałem, nawet te... 13.04.09, 22:50
              To co Ty robisz na tym forum? I po co w ogóle otworzyłeś artykuł? Albo się
              lubisz umartwiać i dręczyć (uwaga, tu przyda się psychiatra), albo jesteś tak
              sfrustrowany, ze tylko w tak idiotyczny sposób możesz poprawić sobie
              samopoczucie (to też trąca patologią).

              janek-007 napisał:

              > A nie pisałem, nawet te trzy szare komórki mózgowe które ci zostały widać ze ni
              > e
              > odpaliły. Typowy bez mózgu i kultowy czytacz GazWybu.
            • fagusp Re: A nie pisałem, nawet te... 14.04.09, 08:01
              janek-007 - jesteś klasycznym przykładem ćwierć inteligenta chłopskiego po
              wieczorowym wykształceniu zawodowym. Coś tam gdzieś czytałeś i teraz JESTEŚ TYM
              KTÓRY WIE WSZYSTKO. A ty g...o wiesz ale pyszczysz. Gdybyś nieco pogłębił swoją
              edukację dotarłbyś do tego rozdziału w którym jest mowa, że działaniem jest
              również zaniechanie. Prawda jest taka, że Polska to bidny kraj i jakich byśmy
              nie wydali kwot na stymulację popytu, to i tak nie dadzą one efektów w sytuacji,
              gdzie recesja ma wymiar globalny. A zaniechanie działania oznacza, że pośrednio
              korzystamy z zachodnich pakietów stymulacyjnych (vide: wzrost sprzedaży
              produkowanych w Polsce samochodów). Klasyczna metoda na sępa: inni wydają, mi
              korzystamy.
        • Gość: an Re: Zgoda na to ze nieźle napisane... IP: *.mobile.playmobile.pl 13.04.09, 21:45
          GW jest gazetą, która ma trafiać do szerokiego grona odbiorców, z różnym
          wykształceniem i zawodami. Może coś przeoczyłam, ale nie jest to czasopismo
          gospodarcze. Jeśli ktoś chce zawsze może poczytać The Economist, albo FT, albo
          parę jeszcze innych. Mnóstwo jest teraz wszędzie artykułów pisanych w taki
          sposób, jakby trwał konkurs "ilu czytelników zrozumie moją pisaninę najeżoną
          wysoce specjalistyczną terminologią". Ponoć jeśli umiesz przedstawić złożony
          problem w sposób prosty i jasny to naprawdę jesteś specjalistą :-)))
          Ja byłam studentką prof. Orłowskiego na PW i muszę przyznać, że jego zajęcia z
          ekonomii zawsze były jasne i ciekawe.
        • Gość: witus Podoba ci sie kozoj.bco obrazac ludzi? IP: 85.4.199.* 13.04.09, 21:53
          A co ty na to swiniopasi?
      • pendrek_wyrzutek "odstawić je do najbliższego warsztatu" 13.04.09, 16:50
        alakyr napisał:

        > nie przedstawia żadnych alternatyw. Jeżeli stymulacja
        > nie wypali to co?


        Właśnie, że podaje pisząc:

        "Jeśli nie - pozostaje tylko odstawić je do najbliższego warsztatu."

        Co ten warsztat oznacza? Przejęcie kontroli na gospodarką przez
        państwo. Przynajmniej na pewien czas.

        To nie jest jakaś propozycja, to jest stwierdzenie konieczności.
        Gdy rynkowa gospodarka się załamuje państwo jest zmuszone
        do radykalnych działań, jedyna alternatywą jest przewrót lub wojna
        domowa kończące się przejęciem władzy przez tych co są
        gotowi na przyjęcie tej odpowiedzialności.

        Jest to żelazne prawo - ludzie muszą coś jeść i zawsze znajdą
        drogę aby się wyżywić.
        • ciamej Re: "odstawić je do najbliższego warsztatu" 13.04.09, 17:36
          wojna domowa? ;p za dużo się filmów naoglądałeś

          jest jeszcze inna metoda: zamiast samemu pchać samochód poczekać, aż naszym
          bogatszym sąsiadom uda się odpalić swoje pojazdy, a potem podczepić się linką ;p
          właściwie taką linkę to cały czas mamy, bo nasza gospodarka jest silnie
          powiązana z zachodnimi - wystarczy zatem przeczekać, może się to okazać
          rozsądniejszym rozwiązaniem...
          • pendrek_wyrzutek Re: "odstawić je do najbliższego warsztatu" 13.04.09, 17:57
            ciamej napisał:

            > wojna domowa?

            Albo przewrót.

            > za dużo się filmów naoglądałeś

            Ani do przewrotu and do wojny domowej zwykle nie
            dochodzi bo istniejące władze rozumieją konieczność
            radykalnej interwencji. Jednak jeśli nie chcą uznać
            rzeczywistości to zostają zmiecione z drogi.

            > jest jeszcze inna metoda: zamiast samemu pchać samochód
            > poczekać, aż naszym bogatszym sąsiadom uda się odpalić
            > swoje pojazdy, a potem podczepić się linką

            Ta metoda jest dostępna tylko państwom satelitarnym. Państwa
            somodzielne czy mocarstwa są skazane na zmaganie się
            z realnym światem bez pośredników i opiekunów.

            Jednak nawet satelitarne rządy mogą być obalane
            jesli nie dostaną wystarczających zapomóg z zagranicy.
            • ciamej Re: "odstawić je do najbliższego warsztatu" 13.04.09, 21:06
              ale po co w ogóle jakieś przewroty? może zwyczajnie naprawimy gospodarkę? nie
              jakimiś zajebistymi cudownymi pakietami stymulacyjnymi, ale ciężką, solidną pracą?
              kryzys to dobry czas do refleksji, jeśli coś się zawaliło tzn że było źle
              zbudowane, należy to zbudować na nowo, tym razem solidniej i po co te całe
              dyskusje o końcu świata?
          • 1stanczyk "poczekać, aż naszym bogatszym sąsiadom uda się 13.04.09, 17:58
            "poczekać, aż naszym bogatszym sąsiadom uda się odpalić swoje pojazdy"

            Rada nie jest zla pod warunkiem, ze tym bogatszym uda sie ta sztuka.

            To, ze sie do tej pory udawala nie oznacza, ze tak bedzie w przyszlosci.

            Bo poniekad ten obecny kumuluje te wszystkie traktowane dotychczas polsrodkami
            spychajacymi prawdziwe problemy na przyszlosc.
            Nasza rzeczywistosc jest obecnie ucieczka demokratycnie wybranych wladzy od
            rozwiazywania istotnych realnych problemow w przyszlosc do nastepnych wyborow.
            Swiatowym konglomeratem finansowym ktory doprowadzil do obecnej sytuacji nie
            rzadza wybory ale wyznaczony cel ktorym jest przede wszystkim wladza nie ta
            pozorna demokratyczna ale ta ktora daja kredyty na ktorych oparta jest obecnie
            swiatowa gospodarka.


            Re: "odstawić je do najbliższego warsztatu"
            • ciamej Re: "poczekać, aż naszym bogatszym sąsiadom uda s 13.04.09, 21:01
              podstawowa kwestia jest taka, że z naszym pojazdem to właściwie wszystko jest w
              porządku ;)
              przed nami zrobił się korek, bo inne samochody się popsuły ;P jak one ruszą to i
              my ruszymy, po co więc cokolwiek starać się naprawić? możemy co najwyżej włączyć
              sobie radio i uchylić szybę w samochodzie, by się nie ugotować i nie zanudzić na
              śmierć :P
          • cloclo80 Re: "odstawić je do najbliższego warsztatu" 13.04.09, 20:08
            Wygląda na to że coś takiego chce zrealizować Donek i jego ekipa.
            • ciamej Re: "odstawić je do najbliższego warsztatu" 13.04.09, 21:07
              i słusznie
              żadne cudowne pakiety stymulacyjne nie są nam potrzebne, w kryzysie jest nasza
              szansa, należy wabić inwestorów i jeszcze się okaże, że wyjdziemy na tym na swoje ;)
      • olias Re: Jeżeli nie stymulowanie to co? 13.04.09, 17:53
        nnno tak, ale my jesteśmy w orginalnie komfortoej sytuacji. z
        popytem wewnętrznym nie jest źle, rośnie sprzedaż AGD i samochodów,
        nawet coś w mieszkaniach drgnęło pozytywnie. ba! nasze firmy
        inwestują więcej niż przed kryzysem (znaczy czekają na ten
        stymulowany popyt na zachodzie).
        zaś popyt zewnętrzny? oczywiście czekamy z utęsknieniem na niego,
        ale to nie my tam stymulujemy i nie my ponosimy ryzyko. my co
        najwyzej zbierzemy owoce pomyslnie zakończonej stymulacji.
        i tylko jedna prośba do Tuska. Tusk! Ty zostaw złotówkę w spokoju!
        ty nie wchodź w Euro, puki nie zobaczymy że euro pozostanie
        pieniądzem. Bo jak stymulacja klapnie, to euro będzie miało wartość
        1 słomki średniej długości (albo dwa źdźbła siana).
    • gtpress Jak to jest ze stymulowaniem 13.04.09, 16:28
      stymulacja to gra wstepna, po niej jednak ktos musi odwalic kawal
      roboty, a tu niezbyt jest komu .....ot i cala tragedia poczatku XXI
      wieku....... Spoleczenstwa chca konsumowac, a nie produkowac !!!!!!
    • Gość: gosc Jak to jest ze stymulowaniem IP: *.cpe.quickclic.net 13.04.09, 17:00
      Jak to zbyt biedni.Polska?Prezydent byl wrecz kiedys oburzony,ze
      Polska nie nalezy do klubu 20-stu najbogatszych panstw swiata.To jak
      to jest w koncu, ta Polska jest biedna czy bogata.A moze wtedy
      biedna kiedy wyciaga lape po pieniadze unijne,ktorych nie trzeba
      zwracac,a bogata kiedy oferuja jej pozyczke,ktora trzeba oddac.
      • 1stanczyk "ta Polska jest biedna czy bogata" 13.04.09, 17:37
        "ta Polska jest biedna czy bogata"

        Ta sama dla jednych jest bogata a dla innych biedna.

        Dla tych sprawujacych wladze w imie wlasnych mocarstwowych fobi i schizofreni
        musi byc bogata bo inaczej czemu sluzyloby sprawowanie wladzy jesli nie mogloby
        zaspokoic mocarstwowych aspiracji naszych pajacow u wladzy ...

        Sprawowanie wladzy bedace, zamiast jak do tej pory, nie bezinteresowna terapia
        na ich fobie i schizofrenie, staloby sie dla nich frustrujacym i pozbawionym
        interesu zajeciem.

        Dla nich nasz kraj niezaleznie od rzeczywistego stanu zamoznosci musi byc bogaty.

        Dla tych bardzo licznych ( okolo miliona) mlodych, ktorzy musieli wyjechac, jak
        przed wiekami, w poszukiwaniu lepszej przyszlosci nasz kraj jest biedny i bedzie
        jeszcze biedniejszy swoim lekcewazacym i pogardliwym stosunkiem wobec mlodych
        nastepujacych kolejnych pokolen "wypychanych" przez nas z krotkowzrocznej
        wlasnej wygody na emigracje.


        Re: Jak to jest ze stymulowaniem
      • ciamej Polska to po prostu kraj na dorobku 13.04.09, 17:38
        ani strasznie biedny, ani bogaty, i żadnej filozofii w tym nie ma...
      • Gość: motyla noga Re: Jak to jest ze stymulowaniem IP: *.xdsl.centertel.pl 13.04.09, 20:25
        > To jak to jest w koncu, ta Polska jest biedna czy bogata.

        Nieważne. Jest katolicka.
    • markspruce Jeszcze wiecej wyemigruje z Polski 13.04.09, 18:22
      W Polsce nikt sie nie martwi kryzysem i nie podejmuje zadnych
      przeciwdzialan antykryzysowych bo przyzwyczailismy sie, ze
      bezrobocie w Polsce zwalczamy emigracja Polakow do bogatych krajow.
      • kawa_i Re: Jeszcze wiecej wyemigruje z Polski 14.04.09, 00:03
        pozwól mi napisać więcej:

        rozbiory, dwie wojny światowe, PRL, szybkie przestawienie gospodarki socjalistycznej na kapitalizm, emigracje zarobkowe - może mi ktoś napisać kiedy w tym kraju nie było kryzysu i kiedy tak na prawdę ludzie zdążyli przyzwyczaić się do luksusów bezstresowego życia w dobrobycie?

        dla Polaków kryzys to niestety chleb powszedni. dlatego z jednej strony nie potrafią wykorzystać możliwości dobrobytu a z drugiej kryzys nie jest dla nich tragedią.
    • Gość: Milosz23 Jak to jest ze stymulowaniem IP: *.dyn.versateladsl.be 13.04.09, 19:19
      "Wydatki sektora publicznego tworzą zazwyczaj 75-80 proc. całego
      popytu, więc ich rola w porównaniu z wydatkami publicznymi jest
      znacznie większa."

      Wydatki sektora publicznego ... więc ich rola w porównaniu z
      wydatkami publicznymi jest znacznie większa

      Publiczego w porównaniu z publicznym...

      Super napisane.
    • Gość: z.wyspy w jakiej mysiej dziurze przycupnęli... IP: *.chello.pl 13.04.09, 19:45
      ...ci wszyscy utytulowani znawcy ekonomii, neoliberalni hunwejbini
      naglasniani przez nieukow z gazety wyborczej, rzeczpospolitej
      telewizji takich i owakich, ktorzy w polsce od 1990 r. publicznie
      twierdzili, ze im mniej państwa w gospodarce, tym lepiej, i
      wieszczyli smierć keynesizmu? przecież niewdzęczna historia
      ośmiesza na naszych oczach te ich prymitywne przesądy...
      • nikodem_73 Re: w jakiej mysiej dziurze przycupnęli... 13.04.09, 20:13
        No. To będzie "więcej państwa" i zobaczysz jak będzie cudownie :)

        Ciekawe czy tym razem też będzie musiała wybuchnąć wojna (co by dać rządom
        zajęcie) aby kryzys się skończył.
        • Gość: z.wyspy Re: w jakiej mysiej dziurze przycupnęli... IP: *.chello.pl 13.04.09, 20:25
          masz rację, nikodem. głupi ci amerykanie z wszystkimi doradcami i
          ich nagrodami nobla. i ekonomiści unii europejskiej to też cienkie
          bolki, nie wiedzą, co czynią. zaś bank of england zupełnie oszalał
          i "drukuje pusty pieniadz"! pewnie chłopaki nie czytują ani
          gadomskiego ani winieckiego i to są tego skutki. a tymczasem w
          polsce po cichu kwitnie zaawansowana myśl ekonomiczna. już na
          początku lat 90-tych niejaki syryjczyk odkrył, że "najlepsza
          polityka przemyslowa to brak polityki przemysłowej", a potem już
          poleciało...w setkach wyższych szkół marketingu i zarządzania po
          cichu wyrosły ekonomiczne talenty na miarę friedmana, tobina...
          buahahahaha!
          • nikodem_73 Re: w jakiej mysiej dziurze przycupnęli... 14.04.09, 08:24
            Wszystko się zgadza oprócz "zaawansowanej polskiej myśli ekonomicznej".

            Żeby to było tak proste, że wydrukuje się X miliardów papierków i wszystko
            będzie OK...
      • Gość: zią Re: w jakiej mysiej dziurze przycupnęli... IP: *.chello.pl 14.04.09, 00:51
        hmm, Amerykance maja gospodarkę centralnie sterowana od wielu lat. Bo czymze
        bylo obnizenie stop procentowych przez FED do smiesznego 1% po kryzysie
        dotcomowym jak nie interwencja majaca zapobiec nadchodzacej recesji przez
        przesuniecie jej w czasie o ~10 lat?. Okazalo sie, ze wystarczy rozdawac
        pieniadze za darmo by odwrocic trend spadkowy (a nawet nakrecic prosperite na
        rynku nieruchomosci) - to ma malo wspolnego z prawdziwie wolnym rynkiem a
        calkiem sporo z keynesizmem. Nikt normalny na wolnym rynku (gdzie za twoje bledy
        tylko ty bekniesz) nie daje kredytow na 1-2% kazdemu kto o to prosi.
    • Gość: Hermann Jak to jest ze stymulowaniem IP: *.111.178.26.static.crowley.pl 13.04.09, 20:09
      Recepta na kryzys jest prosta, trzeba okraść amerykanów.
      Dlatego wzywam wszystkich szanujących się obywateli do opracowania odpowiednich
      planów.
      • Gość: WS Re: Jak to jest ze stymulowaniem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.09, 22:19
        Myślę, że wielu obywateli już to robi. Szczególnie intensywnie okradane są
        wytwórnie filmowe i muzyczne.
      • somsiad82 Re: Jak to jest ze stymulowaniem 14.04.09, 09:46
        Gość portalu: Hermann napisał(a):

        > Recepta na kryzys jest prosta, trzeba okraść amerykanów.
        > Dlatego wzywam wszystkich szanujących się obywateli do opracowania
        odpowiednich
        > planów.

        Ciekawe z czego byśmy mieli ich okraść, chyba z tych ich długów,
        hehe ;-)
    • jestemsobiemalymis Jak to jest ze stymulowaniem 13.04.09, 20:22
      Dobrze i przystepnie napisane. Jednak uważam, że kraje wysoko
      rozwinięte wygospodarowują swój wzrost dzięki niezbyt rozsądnym
      wydatkom konsumentów na liczne gadżety i pierdoły (USA).
      Keynesowskie pobudzanie doskonale sprawdziło się w latach 30-tych i
      po II wojnie światowej i jest doskonałą metodą łączenia sektora
      publicznego i przywatnego w krajach rozwijających się w których
      istnieje dużt stopień społecznej mobilizacji wynikający bądż to z
      kultury (Konfuncjonizm w Chinach i Azji), bądż z dyscypliny
      społecznej. W wypadku krajów Ameryki Południowej czy Afryki daje
      gorsze efekty w wyniku korupcji. Nie chodzi mi tylko o działania w
      czasie recesji, ale i ogólny program rozwoju kraju. Problem w tym,
      że pakiety stymulacyjne realizowane są w krajach rozwiniętych,
      których wiarygodność w ratingach jest większa. Ile w tych krajach
      można jeszcze zbudować dróg, budynków, autostrad i innej
      infrastruktury? Pewnie niewiele, chociaż kraje te mają duże potrzeby
      odtworzeniowo-amortyzacyjne. Ale niech przykład Japonii, która w II
      połowie lat 90-tych wydawała kolosalne środki na pobudzenie
      betonując duże połacie kraju będzie ostrzeżeniem. Dla krajów takich
      jak Polska posiadających marną infrastrukturę wręcz stymulacja jest
      dobrym pomysłem i u nas realizowane jest to raczej ze środków
      unijnych niż państwowych. Ale dobrze ,żę się te środki trafiły na
      teraz, choć stopień zaawansowania, sensowność i jakość projektów
      jest różna i kuleje.
      • Gość: zią Re: Jak to jest ze stymulowaniem IP: *.chello.pl 14.04.09, 00:22
        'Austriacy' uwazaja, ze kryzys lat 30tych byl glebszy i trwal dluzej niz gdyby
        sprawy byly wlasnemu biegowi. Oczywiscie malo kto ich slucha, bo kto by sluchal
        ludzi, ktorzy twierdza, ze nie da sie manipulowac gospodarka bez popsucia czegos?
        Np niektore szacunki mowia, ze regulacja plac i sila zwiazkow zawodowych
        spowodowaly bezrobocie nawet o 8% wiesze od poziomu, ktory by zaistnial w
        przypadku 'wolnej amerykanki'.
        • Gość: z.wyspy a moja sąsiadka wierzy "w kołtuna"... IP: *.chello.pl 14.04.09, 02:34
          twierdzi, ze lekarze tylko szkodza chorym, zwlaszcza w szpitalach,
          bo "tam morduje się ludzi". jej zdaniem ludzki organizm samoczynnie
          zwalcza chorobę i nie nalezy mu w tym przeszkadzac żadnymi
          lekarstwami ani operacjami. zastanawiam się czy jej poglądy
          spodobałyby sie np. ministrowi syryjczykowi albo ministrowi baucowi
          (temu od dziury budżetowej).
          • nikodem_73 Re: a moja sąsiadka wierzy "w kołtuna"... 14.04.09, 08:29
            Tyle, że tu lepszą analogią jest przykład z alkoholikiem leczonym wódką.
    • ilirian Jak to jest ze stymulowaniem? 13.04.09, 20:32
      No właśnie, jak to jest z tym stymulowaniem? Przecież w Polsce kryzys w
      budownictwie wynikł z nadmiernej stymulacji popytu przez łatwo dostępne kredyty
      hipoteczne. Kiedyś za czasów upadania komuny modne było takie pytanie: czy
      zegarek mają naprawiać ci, którzy go zepsuli? Wychodzi na to, że tak.
      • Gość: gonzo600 Re: Jak to jest ze stymulowaniem? IP: *.gprs.plus.pl 14.04.09, 01:21
        Przyczyny kryzysu w Polsce nie mają nic wspólnego z rynkiem nieruchomości.
        Wszystkie mieszkania wybudowano bo były potrzebne, kupili je ci, których było na
        nie stac, nie mają (póki co) większych problemów z ich spłatą i potrzeba ich
        (mieszkań) jeszcze duzo więcej. Źródłem kryzysu, jeśli o kryzysie można już
        mówic, jest kryzys na rynku pieniądza, importowany zresztą z zagranicy. Banki
        nie chcą sobie nawzajem pożyczac, co przekłada się na warunki i skalę
        finansowania wydatków, zwłaszcza tych długoterminowych tj. inwestycyjnych.
    • Gość: bazi22 Jak to jest ze stymulowaniem IP: *.slupsk.vectranet.pl 13.04.09, 20:37
      "Wydatki sektora publicznego tworzą zazwyczaj 75-80 proc. całego popytu, więc
      ich rola w porównaniu z wydatkami publicznymi jest znacznie większa."

      Proponuję zmienić korektora
    • Gość: Wielkanocna baba Jak to jest ze stymulowaniem IP: *.toya.net.pl 13.04.09, 21:13
      Panie Profesorze,
      jeżeli publikujesz gdziekolwiek swoje wywody, rób to umiejętnie. Jest tyle
      niejasności w tym, co napisałeś, że zastanawiam się, kto dał Ci tytuł ...
      Ekonomia nie jest trudną dziedziną, ale posiada Pan wiele braków i zapewniam,
      że niejedna "głupsza" głowa śmieje się z Pana.
      Trochę ogłady. Czasem wystarczy przeczytać tekst, który się napisało, żeby go
      poprawić ...
      • Gość: hammurabi Kryzys to ściema IP: 94.254.156.* 13.04.09, 21:35
        Zgodnie z analogią w artykule - samochód się nie popsuł i nie zatrzymał, on
        wciąż jedzie tylko troche wolniej - w gospodarce to naturalny proces, samochód
        jedzie czasem szybciej, czasem wolniej. Obecna sytuacja spowodowana jest zwykłą
        chciwością bankowców, sprzedawali więcej kredytów niż powinni i się im interes
        załamał, zresztą kto tego nie zna - masz jeden kredyt w banku, dzwonią do ciebie
        żebyś wziął więcej. Banki przegięły a wykorzystują światową panikę żebyśmy
        zapłacili za ich błędy. Straszą że jeśli banki upadną to upadnie cała gospodarka
        - ale co będzie kiedy padną państwa udzielające pomocy - zadłużenie rośnie a
        efektów nie widać - ile pokoleń w przyszłości będzie za to płacić?
      • Gość: an Re: Jak to jest ze stymulowaniem IP: *.mobile.playmobile.pl 13.04.09, 22:00
        Hej, to pochwal się swoją wiedzą i osiągnięciami, ze szczególnym uwzględnieniem
        tych ekonomicznych, OK? Dyskusja polega na wymianie argumentów, ataki ad
        personam zwykle świadczą o "maleńkości" atakującego. Jeśli widzisz błędy po
        prostu je wymień, przyda się wszystkim czytającym.
        Tak na wszelki wypadek zwracam też uwagę, na fakt iż artykulik jest skierowany
        do przeciętnego Kowalskiego, który koło książki do ekonomii raczej nie
        przechodził (bo na przykład w tym czasie studiował medycynę albo informatykę
        :-))) Jest to zresztą miła perełka w zalewie wielce profesjonalnego bełkotu,
        który ostatnio jest wszędzie.
        Może zresztą, gdyby ludzie mieli szansę częściej widzieć coś co im prosto i
        jasno wyjaśnia pewne mechanizmy, lepiej rozumieli by gospodarkę i na przykład
        nie wypisywali straszliwych głupot na forach :-)))
    • Gość: Jim Stymulowanie to głupota IP: *.chello.pl 14.04.09, 08:45
      Pakiety stymulacyjne nie mają żadnego sensu, szczególnie dla kraju który jest zadłużony po uszy, nie ma rezerw i musi w tym celu dalej się zadłużać i/lub drukować pieniądze bez pokrycia.

      Końcowym efektem tego keynesowskiego nonsensu będzie pogłębienie i przedłużenie kryzysu oraz wysoka inflacja, czasem hiperinflacja.

      Nie da się wydrukować dobrobytu.

      Alan Greenspan "stymulował" amerykańską gospodarkę po pęknięciu bańki na rynku akcji. Nieodpowiedzialnie obniżył stopy procentowe do 1%, zalewał rynek pieniędzmi i nie pozwalał ludziom bankrutować. Efektem było rozdmuchanie bańki budowlanej, pogłębienie zadłużenia USA i obecny kryzys.

      Prawidłowo przeprowadzona recesja ma bardzo pozytywny wpływ na gospodarkę. Redukuje zadłużenie, zwiększa pulę oszczędności i usuwa z rynku niekompetentnych przedsiębiorców (bankructwa), pozwalając zająć zwolnione miejsce przez ludzi i przedsiębiorstwa kompetentne. Oczyszcza gospodarkę i przygotowuje ją do szybszego wzrostu w przyszłości.

      Rząd nie powinien się wtrącać w ten ozdrowieńczy proces, powinien trzymać stopy procentowe wysoko aby zachęcić do oszczędzania i zniechęcić do konsumpcji, nie drukować pustych pieniędzy i pozwolić niekompetentnym przedsiębiorstwom zbankrutować. To jest bolesne ale słuszne działanie.

      To co robi obecnie wiele rządów na świecie, szczególnie w USA i Wielkiej Brytanii woła o pomstę do nieba. Nie potrzebujemy kolejnego Greenspana, potrzebny nam kolejny Paul Volcker.

      Odpowiedzcie sobie na pytanie: co spowodowało "straconą dekadę" w Japonii?
      • Gość: Jim Re: Stymulowanie to głupota IP: *.chello.pl 14.04.09, 08:55
        poprawka: bank centralny powinien trzymać stopy procentowe wysoko aby zachęcić do oszczędzania i zniechęcić do konsumpcji NA KREDYT.
Pełna wersja