Dodaj do ulubionych

Kolejarze walczą. Czy bilety będą tańsze?

IP: *.chello.pl 14.04.09, 07:25
Brednie, brednie, brednie - w wypowiedziach przedstawicieli PKP

Koleje pasażerskie dezorganizuje BRAK WSPÓLNEJ ATRAKCYJNEJ TARYFY...
Jak mam jechać pospiesznym/osobowym to bardziej opłaca się pojechać autobusem
i to niekoniecznie bezpośrednim...
Obserwuj wątek
    • Gość: kaj Kolejarze walczą. Czy bilety będą tańsze? IP: *.dip.t-dialin.net 14.04.09, 08:37
      Ja bym wszystkich kolejarzy wyslal na nauke do Niemiec w tej sprawie, Kupujac
      bilet w kasie tramwajowej moge na niego jechac tez autobusem czy tez
      pociagiem.Taka sama sytuacja jest odwrotnie. Kupujac bilet na pociag,moge
      jechac nim tez autobusem i pociagiem. I to jest mozliwe nie tylko w jednym
      landzie ale rowniez miedzy lanadami. Wiec jak widac mozna. A DB ma tez rozne
      spolki,ale pasazer tego wogole nie odczuwa. Jedna kasa biletowa czy tez jeden
      automat do sprzedazy biletow. Poniewaz jezdze bardzo czesto zarowno PKP jak i
      DB to wyraznie widze KOLOSALNA roznice w tym temacie.Niestety nie na korzysc
      PKP!!!
      • Gość: lady Swieta racja ! IP: *.access.telenet.be 14.04.09, 09:02
        Nie rozumiem dlaczego w kazdym innym kraju europejskim na zachod od
        Odry mozna przejazdy kolejowe przyzwoicie zorganizowac, za rozsadna
        cene a u nas zawsze musi byc bajzel i syf. Nie przekonuje mnie, ze
        tam maja wiecej pieniedzy bo i u nas mieliby gdyby chcieli ale nie
        chca. Ciagle likwiduja polaczenia a przeciez gdyby mieli troche
        rozumu to wprowadzaliby specjalne taryfy np. abonamentowe. Gdyby
        jeszcze te pociagi jezdzily troche szybciej. W Bialegostoku do
        Warszawy jedzie sie 2h30m a przeciez to raptem 180 km. Nawet gdyby
        pociag jechal tylko 120 km/h to powinno isie pojechac w 1.5h a gdyby
        sie rozpedzil do 150-160 to mozna byc w ieco ponad godzinke a to
        sprawia ze oplacaloby sie dojezdzac do Warszawy do pracy. Oczywiscie
        pod warunkiem, ze koleje wprowadzilyby wiecej pociagow w godzinach
        szczytu i rozsadne ceny sprawiajace, ze oplacaloby sie jezdzic
        zamiast bulic za kawalerke w stolicy. Dzisiaj bilet kosztuje 38
        zlotych wiec 76 za przejazd w obie strony. Gdyby miesieczny kosztowal
        ok. 700 zlotych o biorac pod uwage warszawkie pensje - oplaca sie ! A
        tymczasem kolej co chwila likwiduje nierentowne polmaczenia, ktore
        przeciez moglyby posluzyc ludziom do dojazdow do pracy, z czego sie
        glownie utrzymuje DB czy NMBS (Belgia). Ale u nas sie nic nie oplaca.
    • kaptur1105 Jak to się może opłacać? 14.04.09, 09:23
      PKP Intercity otrzymuje z budżetu państwa ponad 180 mln zł na dofinansowanie
      tych połączeń, z którymi chcą konkurować PKP Przewozy Regionalne. Albo to
      dofinansowanie jest najzupełniej zbędne - jeśli da się jeździć taniej bez takiej
      dotacji - albo jednak się nie da. W takim wypadku PKP Przewozy Regionalne
      pogłębią stratę - na koszt samorządów województw, które już płaczą o pomoc
      państwową mimo, że wyrwały już ponad 7 mld do 2020 r. na tabor no i dodatkowo
      uda się ograniczy przychód PKP Intercity - za to zapłaci Skarb Państwa. A
      wszystko jako rezultat gier i zabaw kolejarzy - więc udało się zmienić wszystko,
      żeby wszystko zostało po staremu.
    • Gość: Bubatek Jedna państwowa firma wypowiada wojnę innej IP: 151.193.120.* 14.04.09, 09:27
      Jedna państwowa firma wypowiada wojnę innej państwowej firmie. Dla mnie oznacza
      to tylko jedno: będę jeszcze więcej dopłacać do obu jako podatnik. Najwięcej
      będą paradoksalnie płacić ci, którzy z usług tych firm nie korzystają - oni
      przecież nie dostaną niższych cen biletów a podatek i tak muszą zapłacić.
      Śmieszne, co?

      To ja teraz proponuję w ogóle wprowadzić darmową kolej dla wszystkich, będziemy
      ją solidarnie finansować z budżetu jako społeczeństwo. Może wtedy tupną nogą ci,
      którzy z niej nie korzystają?

      To jest właśnie spelniony sen socjalizmu. Chory kraj, chora rzeczywistość, chore
      zasady.
    • Gość: Podróżniczka A niech sz..g trafi ten podział na przewoźników!!! IP: 213.172.175.* 14.04.09, 10:30
      Nie można kupić jednego biletu na daleką trasę, bo zrobiono multum
      przesiadek. Mając bilet droższy na pociąg pośpieszny nie można
      jechać pociągiem osobowym, choć ten stoi akurat na peronie. Ceny
      biletów na tę samą trasę różnią się horendalnie, bo specjalnie
      wycofano połączenia bezpośrednie i wprowadzono jak najwięcej
      przesiadek - naprzemian pociąg osobowy, pośpieszny, osobowy,
      pośpieszny. Tylko po to, by jak najwięcej ściągnąć za bilet, bo na
      każdy z nich trzeba mieć osobny bilet i każdy z nich liczy się od
      pierwszego kilometra! A dlaczego niby nie liczy sie kilometrażu
      CAŁEJ!!! trasy? Niech przewoźnicy potem rozliczają sie między sobą>
      A co to obchodzi pasażera?! Konsekwencja jest taka, że jadąc z
      takimi przesiadkami płaci sie za bilet za tę samą trasę o 40-50%
      drożej niż jadąc jednym przewoźnikiem!!! To jest jakieś porąbane i
      chore!!!!! Nie dość, że utrudnia się podróż przez te cholerne
      przesiadki, to jeszcez bilet jest droższy o 50%. Nóż sam sie
      otwiera w kieszeni....
      • Gość: gruha paranoja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.09, 10:47
        podobno gdzie dwoch sie bie tam trzeci korzysta. tak jest w
        woj.kujawsko-pomorskim. spolka arriva weszla na rynek i obsluguje
        zapomniane przez pkp polaczenia regionalne. ale i w tym przypadku
        straszy bylejakosc. pociagi sie spozniaja, czesto nie jezdza.
        sklady sa krotkie. ludzie sa scisnieci w wagonach jak sardynki. w
        okresie letnim odur w wagonach zabija. gdybym mial samochod to do
        pracy dojezdzalbym nim. oferta kolejowa jest jak na razie malo
        atrakcyjna.
        duzo osob wspomnialo o dlugosci podrozy. ciagle sie wydluzajacej.
        oprocz celowej polityki powod tego stanu rzeczy jest prozaiczny.
        trkacja kolejowa jest coraz strasza i zawodna. pociagi musza
        jezdzic wolno by sie nie wykoleic. no i z pospiesznego robi sie
        ososbowy za cenen ta sama. lata zapoznien w pkp robi swoje. cielo
        sie linie, likwidowalo, bo samochody lepsze. a teraz powrot
        polaczen kosztuje. zdewastowane dworce i trakacja wola o remont. do
        tego wojny na gorze w pkp i obraz kolei na euro 2012 mamy bardzo
        kolorowy. zycze rozsadnym ludziom na kolei, ktorzy maja wizje, by
        udalo im sie zmienic oblicze kolei. zanim zostana wylani. pozdro
    • Gość: pasażer 38 pln za bilet na trasie poznań- warszawa od maja IP: *.adsl.inetia.pl 14.04.09, 11:01
      W każdy piątek i niedziele będzie pociąg InterRegio na trasie Poznań Warszawa
      Poznań . Propozycja nazwy pociągu to "Skąpiec". Cena 38 PLN za bilet, czyli o
      60 % taniej od expresu i 25 % od tanich tlk. Czas przejazdu 3 h 30 minut.
      czyli dwa kwadranse dłużej od IC. Super oferta.
      by jeszcze tak w poniedziałek z rańca jechał do stolicy, bo spółka Intercity
      stopniowo wycina połączenia do Warszawy. IC Warta, Tlk Poznaniak.
    • Gość: podróżny Kolejarze walczą. Czy bilety będą tańsze? IP: 94.251.135.* 14.04.09, 12:26
      Wreszcie coś się ruszyło!!! pr jest tańszy a zabierając pr-om
      pospieszne ic pozbyło się konkurencji w postaci tańszych pociągów w
      stosunku do tlk, nie mówiąc już o ic, ex itp. teraz nie dziwię się
      rzecznikowi ic że mówi o niepotrzebnym bałaganie. ale jak ja mam do
      wyboru tańszy przejazd pr to wybiorę tańszą ofertę. i tak po zmianie
      właściciela poc. posp. jeżdżę regionalnymi. jest taniej, a ja jeżdżę
      dużo i to mi się opłaca. a tymi przyspieszonymi jeździ się prawie
      tak zybko jak pospiesznym, różnica parę minut. a pcc arriva nie jest
      tańsza od pr! i też jest dotowana za przejazdy na bilety z ulgą
      ustawową!!!
      • rownina_kodenska Re: Kolejarze walczą. Czy bilety będą tańsze? 15.04.09, 00:50
        Też uważam, że bardzo dobrze. Wreszcie jest cień szansy, że coś się
        zmieni. Quasi monopol IC to skandal. Miejmy nadzieję, że
        samorządowcy - nowi właściciele spoza dotychczasowego układu -
        obudzą kopem w d... wiecznych derektorów i stworzą rynkową firmę
        zainteresowaną sprzedawaniem takich usług jakich oczekują klienci
        (vide wpisy na tym forum) i świadczeniem ich na poziomie
        dwudziestolecia międzywojennego.
        PR nie prześpijcie. Każdy nieodebrany telefon z pytaniem o wasze
        uslugi będzie swiadczył przeciwko Wam. Dość dojenia PR przez
        Telekomunikację Kolejową i IC.

        P.S. W ramach koncertu życzeń do PR: zróbcie wreszcie ofertę dla
        rodzin wielodzietnych. Na razie podróż koleją się po prostu - nie
        opłaca.
    • Gość: tk Kolejarze walczą. IP: *.net.autocom.pl 14.04.09, 12:30
      Myślę, że pora, żeby rozpędzić te spółki i żeby to znów były koleje
      na prawdę państwowe (a nie prezesów i rad nadzorczych - jak wysokie
      pensje i premie?). A czy nie jest czasem tak, że ktoś bierze łapówki
      za tę "wojnę spółek", że by weszły firmy zagraniczne?
      • Gość: podróżny Re: Kolejarze walczą. IP: 94.251.135.* 14.04.09, 12:35
        naturalnie że ma w tym ktoś interes. a jak było z cargo, pracownicy
        ci z górnych stanowisk latali o godzinach do prywaciarzy i oddawali
        za "darmo" dobre pociągi i towary. a teraz co najbogatsza spółka pkp
        upada! i tak z przewozami chcieli zrobić, n szczęście województwa
        nie takie głupie i się nie dają. ale co za interes ma w tym rząd i
        premier. wiem że nauczyciele nie lubią kolejarzy, ale co my podróżni
        mamy do tego, ja chcę jeździć szybko, tanio, bezpiecznie i na jednym
        bilecie.
        • Gość: lady zawsze w polsce ktos ma w tym interes IP: *.access.telenet.be 14.04.09, 12:52
          Tylko oczywiscie nie obywatele, prawda? Tnie sie lokalne polaczenia
          bo niby nieoplacalne. A prawda jest taka, ze bylyby oplacalne gdyby
          PKP zainwestowala w remont trakcji i dolozyla polaczen. cale mnostwo
          ludzi mieszkajacych 20-60 kilometrow od duzego miasta chetnie
          jezdziloby pociagami unikajac kiepskich lokalnych drog ale sie nie da
          bo sa dwa pociagi dziennie albo pociag jedzie dluzej niz autobus.
          Albo ostatni pociag odjezdza zanim ktos skonczy prace. U nas kolej
          nastawia sie glownie na tych co jezdza okazjonalnie zamiast sie
          zastanowic czy nie oplacaloy sie zachecic ludzi do dojazd pociagami
          do pracy co zapewnia staly doplyw gotowki. Wiadomo, ze jak ktos
          jezdzi raz na miesiac do rodziny to wielkiego przychodzu z niego nie
          ma, ale jak ktos jezdzi codziennie i placi za miesiac z gory ... Ale
          u nas oczywiscie nikt o tym nie mysli, juz nie wspomne, ze ciagle
          trzeba sie przesiadac, bilety kosztuja horrendalnie drogo. Prosty
          przyklad - kiedys EC Jan Kiepura jezdzil do Brukseli w normalnej
          cenie za okolo 450 zlotych w jedna strone. Za te pieniadze taniej
          mozna bylo poleciec lotem. Bilet z warszawy do Krakowa na IC to 120
          zlotych a za 160-200 mozna czasem poleciec tanimi liniami do
          dowolnego europejskiego miesta. Wiec ani turystom sie nie oplaca ani
          tym, ktorzy mogliby korzystac z kolei codziennie.
      • Gość: podróżny Re: Kolejarze walczą ????? IP: 94.251.135.* 14.04.09, 14:21
        dokładnie tak jak kolega pisze. mam znajomego na kolei i nie raz
        opowiadał, że też by chciał nowoczesnym taborem jeździć, a te bilety
        raz na posp. az na osobowy to i kolejarzy denerwują. tak podróżny by
        jechał czym by chciał. a tak to konduktor obrywa za decyzje z góry.
        tylko starzy kolejarze nie potrafią pracować, tak kiedyś było.
        młodzi co innego, trzymają się pracy, bo nie jest gorsza od np.
        pracy w markecie. Kolejarzom życzę szerokich torów, spokojnej
        służby, a podróżnym tanich biletów i komfortu jaki powinien być w
        XXIwieku.
    • Gość: pedros przejęcie pospiesznych przez ic to porażka IP: *.is.net.pl 14.04.09, 21:59
      W SKRÓCIE - MINUSY przejęcia pośpiechów przez IC:
      >dwie taryfy i brak honorowania biletów wzajemnie na osobowe i
      pospieszne(ewenement na skale Europy,w każdym kraju cywilizowanym cena biletu na
      posp jest taka sama jak na regionalny ale nie w PL)
      >całkowity zamęt,chyba nie do zrozumienia przez wielu rodaków,nie wspominając
      wogóle o cudzoziemcach,np.rodzynki jak pospieszny należący do PKP PR z Wrocławia
      do Pragi i z Wrocławia do Drezna;
      >natychmiastowa podwyzka cen biletów weekendowych: osobno na pospiechy (65zł) i
      na osobowe (39zł),niestety obecny rozkład jazdy nie pozwala normalnie podróżować
      po kraju tylko pospiesznymi, lub tylko osobowymi,konieczne są generalnie
      przesiadki a więc i zakup dwóch biletów weekendowych,a gdyby przyszło jechać
      ARRIVĄ albo Kolejami Dolnośląskimi to znów trzeba dopłacać bo nie honorują biletów;
      >mniej pociągów pospiesznych od nowego rozkładu jazdy, i nie tylko.
      >dezinformacja i krótie pociągi (ale to juz wystepuje od paru lat)
      >spóźnienia wynoszące z reguły 30 min na trasie pospiesznej to już norma,jadąc
      np z Tarnowa do Wrocławia należy zakładać ze dojedzie tam prawie NA PEWNO z
      30-45 min opóźnienia,także trzeba być b.ostrożnym planując przesiadki..
      >i tak dalej,itd, itd......standardy ukraińskie,nie europejskie..
      kolej za komuny to było coś,teraz to jej namiastka..
    • szuszwol Błagam o szybkie połączenie Poznań-Kraków. 15.04.09, 00:56
      Onegdaj Ex Wielkopolanin i Ex Barbakan pokonywały trasę w 5 h 50'. Po
      przemianowaniu na TLK jeżdżą ponad 6 h i to pomimo wyremnotowania znacznego
      odcinka trasy Poznań-Wrocław-Opole. Zróbcie coś z tym. Albo wprowadźcie
      połączenia lotnicze. Skoro opłaca się robić kursy tanich przewoźników do
      Dublina to zapewne tym bardziej da się z Ławicy do Balic, zwłaszcza przy takim
      fatalnym połączeniu drogowym i kolejowym.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka