Dodaj do ulubionych

Czynsze spadły, ale wciąż są wysokie

IP: *.sds.uw.edu.pl 16.04.09, 22:55
A studentow z roku na rok mniej....

Zjazd sie dopiero zaczal - masa niesprzedanych mieszkan + z roku na rok mniej
studentów - za 5-10 lat studentów będzie 2 razy mniej niz obecnie...

Do tego domy jednorodzinne dalej buduja się pełną parą a budują je ludzie
którzy już mają mieszkania i coś po przeprowadzce będą musieli z nim zrobić...
Obserwuj wątek
      • Gość: AntyPolityk Mnie kiedyś bawiły argumenty IP: *.chello.pl 17.04.09, 00:11
        że ceny mieszkań nie spadną bo jak właściciel nie dostanie takiej ceny jak chce
        to na wynajmie sobie odbije - żaden analityk, żaden ekspert nie powiązał tego z
        logicznym wnioskiem, że jak dojdzie to takiej sytuacji to podaż mieszkań na
        wynajem wzrośnie i ceny najmu spadną,
        ba!! nawet tacy analitycy i eksperci, szeroko cytowani przez GW wraz Markiem
        "naganiacz" Wielgo twierdzili, że dojdzie do odwrotnej sytuacji, według nich ci
        co nie kupią mieszkania bo nie będą mogli ze względu na zarobki-brak zdolności
        kredytowej-ceny z kosmosu, wyjdą masowo spod mostów, rzucą swoje kartony w
        których dotychczas mieszkali i zaczną wynajmować przeznaczając na to co najmniej
        połowę swoich dochodów
          • fagusp Re: Mnie kiedyś bawiły argumenty 17.04.09, 11:18
            Prognozy już się sprawdzają, a dalej... Dalej to juz będzie rzeź
            deweloperów. Polecam dzisiejszy wywiad w Rzepie z prezesem Polnordu.
            Oprócz bla bla bla jaki to perspektywiczny rynek, są trzy informacje:
            1/ potwierdzenie, że ceny wykonawstwa i materiałów lecą na pysk
            (zjazd o minimum 30%, ale to nie koniec)
            2/ zjazd cen gruntów budowlanych - ceny ofertowe w dół o 30 - 50%, i
            dalej brak zawartych na rynku transakcji
            3/ że Polnord rusza z programem wsparcia dla kredytująch zakup
            mieszkania (zabezpieczenie dla banku przy niskim wkładzie własnym,
            czasowe przujęcie na siebie płatności z tytułu marż odsetkowych
            banku); w praktyce - kolejne ukryte obniżki cen; o tyle ciekawe, że
            obniżka "ucieka" z bilansu na serie przyszłych obciążeń kosztów, a
            gwarancje wkładu własnego na zobowiązanie pozabilansowe; czuje się,
            jak straszny jest głód gotówki
            Nie pamiętam kto to powiedzał, ale padło kiedyś takie hasło, że
            nieruchomość sama w sobie nie reprezentuje żadnej wartości. Jej
            wyznacznikiem jest jedynie wartość, jaką ktos zechce zapłacić za
            mozliwość korzystania z niej. To tak w kontekście stwierdzeń
            uczonych analityków jakoby niemożliwe było sprzedawanie mieszkań
            poniożej kosztów ich budowy. Pożyjemy zobaczymy.
            • rydzyk_fizyk Jestem coraz bardziej znudzony 17.04.09, 11:39
              Rynek zachowuje się dokładnie tak jak przewidywał kretynofil i
              spółka (pozwolicie, że tak zbiorowo potraktuję).

              Nawet Gazeta powoli kończy walkę z logiką. Nuda.

              Co do wartości mieszkania - rzeczywiście jedną z technik jej oceny
              jest zbadanie sumy wpływów z 20-30 letniego wynajmu albo proste
              porównanie stopy zwrotu z inwestycji na wynajem do zysków z lokaty
              bankowej czy inflacji.

              Nie muszę chyba dodawać, że to ostatnie marnie teraz wypada.
        • dzondzon Re: Mnie kiedyś bawiły argumenty 17.04.09, 10:46
          Naciągacze pisali, że wynajem wzrośnie aby sprzedać jeszcze kilka drogich
          mieszkań jakimś inwestorom amatorom.

          Ja już pół roku temu pisałem, że spadek cen mieszkań musi pociągnąć spadek ceny
          najmu, przecież to logiczne.

          A co do MW to chyba nikt nie liczy na rzetelny artykuł od tego Pana.
    • steady_at_najx Czynsze spadły, ale wciąż są wysokie 17.04.09, 08:39
      Ciekawe gdzie jest plosiak vel prosiak ktory jeszcze nie dawno
      jazgotliwie otwieral watki o wzroscie czynszow uzywajac dokladnie
      takich samych argumentow jak Wielgo - nie stac kogos na zakup to
      wynajmnie drozej niz dotad (bo przeciez wlasciciele slyszac to
      podniasa stawke), zupelnie nie patrzac jak bedzie wygladal czynnik
      podazowy wynajmu przy stojacej sprzedazy , przy stalym badz wrecz
      malejacym czynniku popytowym.
    • Gość: Jacek R. Stary ZWM Do miśka. Masz rację. Obstawiam to samo co ty. IP: *.tktelekom.pl 17.04.09, 08:47
      Myślę Misiek, że masz rację. Ceny mieszkań w blokowiskach będą spadać.

      Dlaczego??

      Bo wraz z bogaceniem się ludzi z klasy średniej, coraz więcej osób z tej grupy
      społecznej realizuje swój sen o tzw: domku z ogródkiem pod miastem.

      Te osoby mieszkania juz mają. Więc kiedy przeprowadzą się do swojego domku, to z
      mieszkaniem coś będą musli zrobić.

      Taka tendencja występuje/wystepowała wszędzie, w każdym cywilizowanym kraju.
      Tak jest w USA, Niemczech, Szwecji, Angli..........
        • Gość: areq Re: Czyli powrót na wieś. A za kilka lat z powrot IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 17.04.09, 10:35
          <To czasowa moda>
          To życie brachu a nie moda.Jest takie powiedzenie:
          W mieszkaniu się mieszka,a w domu się ŻYJE.
          Oczywiście na takie fanaberie trzeba zarabiać ciut więcej niż
          dwapińcet jako marketingowiec w Orange:).Opłaty są dość spore
          zwłaszcza zimą,podobnie jak i utrzymanie dwóch-trzech samochodów...
          Ale wszystko to rekompensuje codzienny relaks na zielonej trawce...
          Bloki są szczytem marzeń dla bezdzietnych singli.Dla rodzin
          niekoniecznie.Jak dorośniesz i będziesz miał swoje dzieci to wtedy
          zrozumiesz.
        • Gość: Jacek R. Stary ZWM Re: Czyli powrót na wieś. A za kilka lat z powrot IP: *.tktelekom.pl 17.04.09, 10:43
          Do makarego.

          Teza którą stawiasz może być słuszna i sprawdzić się.

          Jeżeli wprowadzony zostanie tzw podatek kastralny. Dla nie wiedzących dodam, że
          jest to podatek od RYNKOWEJ wartości nieruchomości.

          Średnio w europie zachodniej wynosi on 2% , w USA w niektórych stanach nawet 4% !!!

          Rząd polski obecnie broni się przed nałożeniem na społeczeństwo tej daniny.
          Ale prawo Unii Europejskiej jest tutaj bezwzględne - i po okresie przejściowym,
          ten podatek będzie musiał być wprowadzony także w Polsce.

          Wyobrażcie sobie, że podatek wynosi /na początku/ ,,tylko,, 1%

          A np. nieruchomość pod Warszawą wyceniana jest przez rynek na 1 000 000 zł

          To sam roczny podatek kastralny wynosił będzie 10 000 zł :-(

          Wtedy na utrzymanie domku z ogródkiem faktycznie będzie stać tylko najbogatszych.

            • Gość: Jacek R. Stary ZWM Do Mary571 IP: *.tktelekom.pl 17.04.09, 18:54
              Droga Maro571.

              Jeżeli chodzi o kraje Unii Europejskiej to dokładnych informacji na ten temat
              nie mam. Czytałem jedynie sporo artykułów prasowych / między innymi:
              Rzeczpospolita/ Newsweek / Wprost/ .

              Czytałem także, że rząd przymierza się do wprowadzenia tego podatku w Polsce.

              Jeżeli chodzi o USA / oczywiście tego państwa Twoje zapytanie do mnie nie
              dotyczyło/ to jak znajde , to wkleję ci kilka linków z tym tematem.
              • mara571 Unia a podatek katastralny 21.04.09, 11:35
                Podatek taki placa Francuzi. I sa do tego przyzwyczajeni, bo wprowadzil go
                Napoleon w roku 1806. Jeszcze starsza jest tradycja tego podatku w Wielkiej
                Brytanii.
                Trzeci najwiekszy czlonek Unii Niemcy tego podatku nie maja.
                Podobnie jak w przypadku Polski wlasciciele nieruchomosci i dzialek placa
                podatek gruntowy. Stawke podatku ustala gmina, jednak musi sie stosowac do
                granic wyznaczonych przez land. Podobnie jak w Polsce.
                Wprowadzenia podatku katastralnego w Niemczech jest praktycznie niemozliwe.
                Zadna z partii politycznych nie odwazy sie jeszcze bardziej obiaciazac podatkami
                klase srednia, wlasciciele nieruchomosci z mieszkaniami czynszowymi przerzuca
                podatek na wynajmujacych, co z kolei spowoduje wzrost czynszow i protesty
                nastepnych grup spolecznych.
                Co natomiast w Niemczech dobrze funkcjonuje, to planowanie przestrzenne i ustawa
                o przymusowym wykupie gruntow na okreslone cele (oczywiscie po cenach rynkowych).
          • dzondzon Re: Czyli powrót na wieś. A za kilka lat z powrot 17.04.09, 10:59
            Jak wprowadzą podatek katastralny to ceny nieruchomości już nie będą spadać
            tylko pikować w dół.

            A oto przykład na potwierdzenie moich słów: ktoś ma działkę pod Warszawą wartą
            obecnie np. 500.000zł. Przy katastralnym 2% właściciel musi rocznie oddać
            państwu 10.000zł.
            Wówczas właściciel już nie powie "ziemia jeść nie woła" i będzie musiał ją jak
            najszybciej sprzedać. Kupujących chcących i mogących zapłacić 500.000zł nie
            będzie więc sprzeda np. za 400.000zł Następny sprzeda podobną za 300.000zł aż
            ceny spadną do tych przed boomem.

            Jeśli faktycznie Państwo nałoży podatek katastralny to chyba największe problemy
            będą mieli inwestorzy i deweloperzy z bankami ziemi. Np. jeśli taki deweloper ma
            ziemię wartą 50mln zł to co roku będzie musiał płacić np. 1mln podatku [2%].
      • Gość: wasza mamusia Gdybyscie niedojdy zyciowe o godzinie 11 IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 17.04.09, 11:12
        pracowali a nie komentowali kolejny artykul o rynku nieruchomosci
        (jak to czynicie w godzinach pracy niemal codziennie) to moze
        wyciagnelibyscie cos wiecej niz te 1200 zl na miesiac, ktore nie
        starczy Wam nawet na to, by kupic sobie mieszkanie w cenie 1000
        zl/metr.

        Przestancie marzyc o mannie z nieba niedojdy. Zarobic 1500 zl na
        rate szczegolnie we dwie osoby naprawde nie jest az tak trudno. Ale
        wy sie wolicie opieprzac.
        • fagusp Re: Gdybyscie niedojdy zyciowe o godzinie 11 17.04.09, 11:42
          Święta racja mamuśka. Obiboki jeden z drugim zamiast tyrać na ratę w
          banku, obcyndalają się. Mieszkają kątem u mamusi, a za to czego nie
          oddają bankowi chodzą do knajpy. Chlają to ochydne piwsko i jeszcze
          patrząc na płachtę "sprzedam" naśmiewają się z twojego synusia, że
          dał się wydymać deweloperowi ynwestując w mieszkanie. A tu ratę
          bankowi i czynsz trzeba co miesiąc płacić. Z twojej emerytury nijak
          nie starcza, a zestresowany synalek-biznesmen tak się załamał, że go
          z roboty wykopali. Sprzedać mieszkanie też niedobrze - łobuzy dają
          dziś tylko połowę tego, co trzeba oddać do banku. Do tego bank kazał
          spłacić kredyt natychmiast w całości, bo się z kilkoma ratami synuś-
          biznesmen obsunął. I teraz idzie bida: mieszkania nie będzie, połowa
          długu zostanie, a z emerytury po tym co zabierze komornik trzeba
          będzie utrzymać siebie i synusia-nieudacznika. A miało być tak
          pięknie..
          Jedyna nadzieja że ojciec rydzyk wymyśli szybko jakiś pragraf, coby
          mieszkający u mamusi mieli musik kupować na krechę mieszkania za
          tyle, ile życzy sobie synuś. A jak nie to podatkiem bykowym ich, a
          podatku pieniążki niech idą dla synusia ynwestora. Prawo musi byś (i
          sprawiedliwość).
        • dzondzon Re: Gdybyscie niedojdy zyciowe o godzinie 11 17.04.09, 12:58
          Hehe ja sobie siedzę w biurze swojej firmy, mam czas pisać komentarze i zarabiam
          5 cyfrowe kwoty w wieku 23 lat. A nawet mam czas jeszcze na zaoczne studia :)
          Mieszkam sobie z mamusią bo nie jestem taki głupi, żeby 2-3 krotnie przepłacić
          za mieszkanie. Wolę sobie jeszcze poczekać 1-2 lata, inwestować pieniądze w
          firmę i kupić za gotówkę w 2010-2011 za połowę aktualnej ceny :).

          A to co piszemy na forum wszystko się sprawdza. Ale rozumiem i wybaczam irytacje
          kogoś kto pewnie jest zadłużony na 30 lat we frankach. Z powodu wzrostu kursu,
          zakupu mieszkania podczas boomu i kosztu odsetek pewnie zapłacisz 5-6 razy
          więcej niż wartość mieszkania. Przykre :/
          • Gość: wasza mamusia Re: Gdybyscie niedojdy zyciowe o godzinie 11 IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 17.04.09, 14:55
            > Hehe ja sobie siedzę w biurze swojej firmy, mam czas pisać komentarze i zarabia
            > m
            > 5 cyfrowe kwoty w wieku 23 lat. A nawet mam czas jeszcze na zaoczne studia :)

            Tak, tak. Na pewno :)))) Pewnie sie machnales, bo chodzilo o 6 cyfrowe kwoty.

            > Mieszkam sobie z mamusią bo nie jestem taki głupi, żeby 2-3 krotnie przepłacić
            > za mieszkanie.

            To mowisz, ze beda warte 2000 /metr?
            :))))))))))))))))))))) LOL

            Nie masz bladego pojecia ile to kosztuje. Pewnie o finansach "swojej" firmy tez
            nie masz pojecia.

            Wolę sobie jeszcze poczekać 1-2 lata, inwestować pieniądze w
            > firmę i kupić za gotówkę w 2010-2011 za połowę aktualnej ceny :).

            Na wiosce, by dojezdzac godzinke do centrum, to moze i kupisz.
            • dzondzon Re: Gdybyscie niedojdy zyciowe o godzinie 11 17.04.09, 16:40
              Nie musisz mi wierzyć, wystarczy mi satysfakcja, że sobie daje radę w życiu i
              nie ulegam naciągaczom.

              Może to Ty pisałeś, że kto nie kupi mieszkania ten przegra życie? :D

              A jakie są fakty?

              Gdy stałem przed decyzją kupić czy nie kupić mieszkanie za 350.000zł frank stał
              po 2,20zł. Teraz mieszkania w tej lokalizacji o podobnym metrażu i standardzie
              są o tańsze 10-15%, można też sporo obniżyć cenę negocjując z właścicielem.
              Szacuje, że ze względu na osłabienie się naszej waluty i spadek cen jestem do
              przodu 157.500zł

              A co najważniejsze razem z innymi osobami przewidzieliśmy to co się dzieje pół
              roku temu [niektórzy nawet w 2007 roku].

              Nie mam kredytu na szyi, mogę rozwijać firmę i jestem szczęśliwym człowiekiem a
              mieszkanie się kupi za gotówkę jak ceny wrócą do tych przed boomu.

              > To mowisz, ze beda warte 2000 /metr?
              > :))))))))))))))))))))) LOL

              Sprawdź sobie jakie były koszty budowy przed boomem i dolicz 10% marży
              dewelopera. Np. w Markach już są mieszkania za 2800zł m2.
    • one2be chętnych brak..? 17.04.09, 11:09
      Ogłoszenie o wynajmie mieszkania na Mokotowie zamieściłem na gratce
      w poniedziałek wieczorem, we wtorek wieczorem mieszkanie zostało
      wynajęte, a chetnych było tylu, że żałowałem, że mam tylko jedno do
      wynajęcia..
      • Gość: gość Re: chętnych brak..? IP: *.zus.pl 17.04.09, 11:15
        Całe szczęście, że Warszawa rządzi się trochę innymi prawami niż
        reszta kraju. Miesiąc temu dałem ogłoszenie wynajęcia kawalerki na
        Tarchominie. Byłem zaskoczony ilością chętnych. Na drugi dzień
        mieszkanie było już wynajęte:)
    • 12jarek12 to było wiadome już dawno - ale naganiacz Wielgo 17.04.09, 11:15
      to było wiadome już dawno - ale naganiacz Wielgo rok temu bajdurzył
      jak to ceny najmu będą rosły. Recesja, niż demograficzny i
      absurdalne ceny. I wszystko jasne. A laureat budowlańców Mareczek
      niech popisze o cenie szczypiorku i nierogacizny bo wiarygodności to
      on nie ma żadnej

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka