Powrót ziemi obiecanej?

    • Gość: ciekawy Polskie montownie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.09, 17:08
      Czy Polacy produkują jakieś polskie konstrukcje? Bo nie ma chyba
      nawet polskiego roweru. Niech żyje Solidarność!
      • Gość: Montero Re: Polskie montownie IP: *.dsl.bell.ca 18.04.09, 17:20
        Optimus kieds produkowal kompy no ale komus to przeszkadzalo ...
        Kluska dzisiaj zajmuje sie hodowla. PRL-bis to chory kraj!
      • imw Kross, Arcus Romet 18.04.09, 20:22
        to polskie rowery
    • rakunica Urwana glowa 18.04.09, 17:17
      Z "Ziemi obiecanej" najbardziej utkwil mi w pamieci huk, wyzysk i urwana glowa
      - normalka, na ktorej ktos robil szmal kosztem niewolnikow bez praw. To byl
      XIX wiek. Jednak robienie szmalu przez biznesmenow polega dokladnie na tym
      samym.

      Gdyby w artykule byla mowa o rozwijaniu polskiej przedsiebiorczosci, promocji
      polskiej mysli technicznej w oparciu o nasze powiazania gospodarcze pomiedzy
      naszymi - podkreslam - naszymi fabrykami, rzemioslem, wykwalifikowana lokalna
      kadra - to rozumialabym ten entuzjazm autora artykulu. Ale wciskanie obcego
      koczowniczego przemyslu, przemieszczajacego sie tam, gdzie mozna naciagac
      miejscowych, lupic ich z ich majatku, ziemi, potencjalu, placac za to ochlapy
      - po to tylko zeby po zrownaniu podatkowym rzucic ludzi i pojsc dalej - gdzie
      mozna jeszcze tanszym kosztem zerowac - to wcale nie smieszy ani nie cieszy.

      Nie dziwie sie tym protestujacym w Irlandii czy w innych krajach ze czuja sie
      oszukani. Za kilka lat bedza sie tak czuc Polacy kiedy biznesy przejda na
      Ukraine, do Gruzji, Indii itd. gdzie na biedzie jeszcze wiecej mozna zbic kokosow.

      I pomyslec, ze Polska miala wlasny calkiem niezly przemysl dwadziescia lat
      temu. I wpusciliscie doradcow, weszace zarobek hieny... Laza teraz po
      cmentarzu polskiej gospodarki i zeruja na wyrwanych zlotych zebach.
      Likwidujac polski przemysl, przejmujac za bezcenn to co najlepsze, niszczac
      kooperujace tysiace polskich malych zakladow wciskaja nam swoje -
      ponadnarodowe przedsiewziecia grupy trzymajacej lape na swiecie.

      Ci co u zloba niedlugo beda swiecic radosnie XX rocznice tzw. obalenia.
      Pytam: - czy wiecie coscie obalili? czy wiecie, ze czerwona swolocz dzieki
      grubym kreskom jeszcze sie wzmocnila po zmianie nazw partii i sztandarow? czy
      wiecie, krzykacze klamcy obludnicy obiecywacze rzadzacy Polska po 89, ze
      zrobiliscie z Polski kolonie pazernych pasozytow swiatowych a z Polakow tanich
      niewolnikow z golymi rekami do pracy dla obcych wyzyskiwaczy?

      Ziemia Obiecana? Dobry tytul.

      Anna Kozlowska
      • Gość: lodziak lodz IP: *.cable.ubr07.sgyl.blueyonder.co.uk 18.04.09, 17:42
        siemanko ja wyjechalem z lodzi 8 lat temu nie dlatego ze niebylo pracy ale
        dlatego ze mialem taka ochote i mozliwosc.teraz pracuje w edynburgu (prowadze
        firme remont.-budowlana)i napewno nie za smieszna kase,nie jestem jakim
        ciulaczem jedzacym baked beens i tosty.kocham lodz ale wiem ze oddalam sie od
        niej i niewiem kiedy do niej wroce za bardzo juz zabrnolem z tym wszystkim i
        jestem rozdarty miedzy edim.a lodzia
      • Gość: Córka inżynierów Re: Urwana glowa IP: *.gprs.plus.pl 18.04.09, 17:46
        Z "Ziemi obiecanej" najbardziej utkwił Ci w pamięci huk, wyzysk i urwana głowa?
        Film powstał za PRL, nie mógł chwalić kapitalizmu w najmniejszym stopniu. Mój
        prapradziadek i pradziadek byli łódzkimi przemysłowcami. Nie było tak źle z tym
        wyzyskiem. Dowód? Brat mojego pradziadka całą wojnę był przechowywany w swojej
        fabryce przez swoich pracowników - tyrana by wydali pierwszego dnia, możesz mieć
        pewność (mieli pochodzenie niemieckie, szkopskie nazwisko i poważanie u ludzi,
        takich jak mój pradziadek i jego bracia Niemcy za odmowę podpisania volkslisty -
        czyli za zdradę narodu rozstrzeliwali na miejscu - a pradziadek i jego bracia
        walczyć za Fuhrera i Niemcy nie mieli najmniejszego zamiaru).
        Twierdzisz, że gdyby w artykule byla mowa o rozwijaniu polskiej
        przedsiębiorczości, promocji polskiej myśli technicznej w oparciu o nasze
        powiązania gospodarcze pomiędzy etc. - masz słuszność. W Łodzi jest jednak nie
        tylko obcy kapitał, ale właśnie cała masa małych polskich firm i całkiem wyraźna
        polska myśl techniczna (zapewniam, że łódzka polibuda stoi na wysokim poziomie i
        ma osiągnięcia, wiem coś o tym). Moja matka tez jest inżynierem - konstruktorem
        maszyn włókienniczych i jej maszyny pracują również w Polsce. DOBRZE pracują,
        jeśli masz gdzieś zastosowany polski materiał obiciowy z mieszanki
        bawełna/włókno sztuczne to z pewnością przyłożyła się do niego moja rodzicielka
        pracująca w zakładzie, który cudem uniknął bankructwa :-). Pierwsze czółenko
        pneumatyczne na świecie pochodzi z tego samego zakładu (utknęło w naszych
        urzędach i opatentowali to Japończycy, ale już na łódzkim wzorze) - to najlepszy
        dowód, że mamy fachowców, a nie tylko "niefachową tanią siłę roboczą".
        Co do reszty - wszystko po kolei - żeby dobrze dać zarobić, trzeba rozkręcić
        firmę. Inaczej się nie da.
        • rakunica Re: Corka inzynierow 19.04.09, 17:34
          Ciesze sie z twojej wypowiedzi. Daje nadzieje i lagodzi rozczarowania. Ludzie
          porzadni sa wszedzie ale jakos tak sie sklada, ze im wyzej tym wiecej kretaczy,
          zlodziei i nieodpowiedzialnosci.

          Nie wiem dlaczego bydlo ma wieksza sile przebicia. Pajace i sprzedawczyki i
          nieudaczniki wpatrzone bezkrytycznie w zachodnie "cuda" wsrod decydentow to
          regula. Na tym oparla sie III RP zapominajac o pracy "od podstaw" lokalnymi
          silami i wcale niemalymi srodkami. Nie wolam "komuno wroc", wolam "odejdz
          wreszcie!" i daj szanse zwyklym porzadnym ludziom - majacym wyksztalcenie,
          umiejetnosci, glowe na karku i checi do pracy dla wlasnej ojczyzny.
          Polecam "Kregi piekla" Aleksandra Ściosa:
          www.bezdekretu.blogspot.com/
          Bardzo polecam. Prosze sobie wydrukowac i dac rodzicom do przeczytania. Bardzo
          pouczajace. Strach sie bac. To taka urwana glowa polskiej sceny poiltycznej i
          gospodarczej III RP. Ziemia obiecana czerwono-rozowej mafii pomagdalenkowej.
          Towarzysze z przyleglosciami. Strach sie glosno bac, podpisywac wlasnym
          nazwiskiem chociaz cenzury juz nie ma - jak glosza pismaki.

          Z pozdrowieniami wiosennymi dla przyzwoitych ludzi

          Anna Kozlowska
    • Gość: lexyy.23 Powrót ziemi obiecanej? IP: *.torun.mm.pl 18.04.09, 18:09
      i z czego tu sie cieszyc, ze dobry zaklad z dobra placa, z pakietami
      socjalnymi, zwiazkami zawodowymi zostaje przeniesiony do nas ? z tego ze
      mlodzi wyksztalceni polacy beda charowac za 1500 zl ? i to wkraju w ktorym,
      ciagle mowi sie o wielkiej roli wilekiego zwiazku zawodowego "solidarnosc' i
      ciagle świętuję sie uroczystosci z nim związane. Poza tym w dell (irlandzik)
      pracoweali tez polacy.
    • Gość: Z zachodu Powrót ziemi obiecanej? IP: 82.160.16.* 18.04.09, 18:46
      status białych murzynów jak ktoś to ładnie ujął wcześniej dwa to pokręcona logika i przedstawianie nieudacznych rządów jako pasma sukcesów. A nie lepiej było chronić przemysł włókienniczy? Nie u nas lepiej rozpieprzyć wszystko,albo sprzedać za grosze, a potem brać się za odbudowę
      • Gość: Niestety Re: Powrót ziemi obiecanej? IP: *.gprs.plus.pl 18.04.09, 18:57
        Czasu nie wrócimy, więc odbudowujemy. Wyjścia ni ma :-). Prządki miały mniejsze
        przełożenie na politykę i straciliśmy na tym wszyscy, ale stało się, trza od
        początku. Mnie osobiście marzy się powrót do sklepów np. koszulek, których nie
        trzeba wyrzucać po trzecim praniu, ale to szczegół :-).
    • Gość: ja Powrót ziemi obiecanej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.09, 19:57
      Klisza: "nie było w Łodzi rodziny..." Owszem, była, moja, i wiele innych. Nie wszyscy w tym mieście żyli z włókiennictwa. Drogi autorze artykułu, obliż najpierw stalówkę, zanim jakiś durny banał skapnie Ci na papier.
    • Gość: gremlo Powrót ziemi obiecanej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.09, 01:18
      Hehe. I nawet słowa o tym, że w Łodzi rządzi PiS.
      • Gość: Nie rządzi Re: Powrót ziemi obiecanej? IP: *.gprs.plus.pl 19.04.09, 07:47
        Łódź zaczęła nieco oddychać, bo niektóre radosne pomysły prezydenta i jego ludzi
        zaczęły być blokowane po ostatnich wyborach samorządowych, a on na szczęście dla
        Łodzi zajął się pier... typu Święto Trzech Króli.
      • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Powrót ziemi obiecanej? IP: 78.8.192.* 19.04.09, 10:03
        PiS nie rządzi w Łodzi... Jedynie pRezydent ma poparcie PiS-u...
    • Gość: ddd Powrót ziemi obiecanej? IP: *.chello.pl 19.04.09, 02:44
      Radomsko niedaleko Łodzi? Banda łódzkich niedorozwojów!!!
      • Gość: Przygoda Re: Powrót ziemi obiecanej? IP: *.lodz.mm.pl 19.04.09, 07:43
        Rodomsko jest 80 km od Lodzi, to nie tak daleko! Pisze sie ze Warszawa jest
        niedaleko a to 130 km!
    • Gość: grek Powrót ziemi obiecanej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.09, 08:30
      Są pieniądze na drogi w Łodzi...hehehe.
      Takich dziur jakie są teraz, nigdy w Łodzi nie było! Łagiewnicka,
      Niciarniana i jeszcze parę innych..., koszmar każdego kierowcy. Za
      to mamy tramwaj regionalny...
    • Gość: [L] Powrót ziemi obiecanej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.09, 15:39
      Nie no super - parę montowni, a w środku białe murzyny do przykręcania śrubek
      za 300 euro miesięcznie. Normalnie Ameryka!
      Znacie jakiś kraj który zbudował dobrobyt na samych fabrykach z tanią siłą
      roboczą? Bo ja nie.
      • Gość: CV* Re: Powrót ziemi obiecanej? IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 19.04.09, 21:01
        Pewnie, że znamy - choćby azjatyckie tygrysy, ale problem w tym, że w Łodzi i w
        ogóle w Polsce nie ma fabryk, a tylko montownie! Nie jesteśmy właścicielami ani
        technologii, ani patentów produkowanych tam dóbr... zarządy mieszczą się gdzie
        indziej.
        To są blaszane budy, które w ciągu paru tygodni można przenieść w dowolne
        miejsce w świecie, a nie żadne przedsiębiorstwa czy fabryki...
    • Gość: Pokój i dobro!! Powrót ziemi obiecanej? IP: *.toya.net.pl 19.04.09, 15:40
      Ja w nawiązaniu do wypowiedzi autora,który Kraków i Wrocław przeciwstawia
      Łodzi.Kocham moje miasto...a takiego"dobrodziejstwa" w postaci rzygających w
      taksówkach "turystów" i "obszczymurów" z Wysp nam nie potrzeba!!! Komu się w
      Łodzi nie podoba,to nie musi w niej mieszkać!!! Będzie wówczas więcej pracy,a co
      za tym idzie lepszego życia dla tych,którzy nasze miasto lubią za jego
      niepowtarzalny klimat i wiążą z nim swoją przyszłość.Reszta może wyjechać na
      Wyspy albo do Irlandii.
    • us-rn Powrót ziemi obiecanej? 19.04.09, 16:36
      W ktoryms artykule napisanym, jakis czas temu, autor opisalulgi jaki
      Lodzianie?Polacy dali Dellowi by przyszedl do lodzi. Po szybkim
      przeliczeniu wychodzilo ze jedno miejsce pracy bedzie kosztowac
      70000 Euro. Tak, tyle wychodzilo! 70 000 Euro z kieszeni podatnika
      kosztowac bedzie stworzenie jednego miejsca pracy! Z czego tu se
      cieszyc ? Kazdy Kowalski w Polsce gdy mu dac 70 000 Euro stworzy
      prace dla siebie i pol jego rodziny. Z czego tu sie cieszyc? Z tego
      ze Dell Gilette Indesit i inni obracaja Polske w obozy pracy
      wypelnione bialymi murzynami Ha ha
Pełna wersja