Lubimy być piratami

    • Gość: Tomek Lubimy być piratami IP: 195.187.253.* 27.04.09, 10:14
      Zastanówcie się trochę w tej gazecie nad jednym problemem. Jakim?
      Czy większość programów jest tania? Kogo jest stać na legalny system
      Microsoftu. Czy dodając system operacyjny do kupowanego komputera
      firmy robią to legalnie? Raczej nie wszystkie. Jak to by była
      legalna kopia systemu powinienem dostać również płytkę z tym
      systemem, ze sterownikami do płyty głównej. Jednak przy zakupie w
      większości sklepach nie dostaje się nic. Więc pytam się CZY to jest
      legana sprzedaż czy nie. Dlaczego Microsoft uzależnia cały rynek od
      swoich produktów. Ja mam zainstalowany system Linux mandriva, który
      jest za free czyli bezpłatny. Dlaczego firmy produkujące sprzęt nie
      dodają do swoich produktów sterowników pod systemy Linux. Pytam się
      więc panów redaktorów jakby się zachowali na moim miejscu. Czy
      kupowałby Pan system za programy grube złotówki czy piraciłby pan
      dalej.
    • Gość: Marta Rozwiązanie problemu IP: *.satfilm.net.pl 27.04.09, 10:27
      Rozsądnym wyjściem z sytuacji byłoby wprowadzenie opłaty licencyjnej
      za możliwość pobierania z sieci niektórych treści. Opłata ta w
      całości trafiałaby na konto organizacji zajmujących się wypłacaniem
      twórcom honorariów z tytułu praw autorskich.
      Należy się zastanowić nad kwestią pobierania treści juz
      rozpowszechnionych w mediach. Audycje radiowe, utwory muzyczne,
      filmy wyemitowane w radio i w TV można przecież nagrac i
      przechowywać na własny użytek. Dlaczego więc nie można tych samych
      treści pobrać z sieci?
      Inaczej ma się sprawa z nowościami muzycznymi i filmowymi. Tutaj
      należy położyć nacisk na ochronę praw autorskich.
      Inne rozwiązanie jest takie: zablokować dostęp do portali lub
      serwerów umożliwiających nielegalne pobieranie plików. Technicznie
      możliwe i jakie proste.
      • Gość: Macho Re: Rozwiązanie problemu IP: 213.199.193.* 27.04.09, 10:48
        To jest najrozsądniejsze rozwiązanie. Blokować, usuwać,
        zabezpieczać. Jeśli ktoś tego nie robi, sam sobie generuje problem.
      • pissonu Problem jest dawno rozwiązany nie ma problemu 27.04.09, 11:02
        Gość portalu: Marta napisał(a):

        > Rozsądnym wyjściem z sytuacji byłoby wprowadzenie opłaty licencyjnej
        > za możliwość pobierania z sieci niektórych treści. Opłata ta w
        > całości trafiałaby na konto organizacji zajmujących się wypłacaniem
        > twórcom honorariów z tytułu praw autorskich.

        Broń boże!
        Internet jest i ma pozostać DARMOWYM źródłem komunikacji na całym swiecie!

        Pobieranie jakich kolwiek opłat pod pretekstem praw autorskich to poważne naduzycie!

        "
        > Należy się zastanowić nad kwestią pobierania treści juz
        > rozpowszechnionych w mediach. Audycje radiowe, utwory muzyczne,
        > filmy wyemitowane w radio i w TV można przecież nagrac i
        > przechowywać na własny użytek. Dlaczego więc nie można tych samych
        > treści pobrać z sieci?"

        No i tu zaczynasz wreszczie mysleć!

        Nagrywanie to tak zwane "Time shifting!
        Co mozna nagrać z radia i TV powinno zawsze być udostepniane przez wszystkie
        media bez dodatkowych opłat!

        > Inaczej ma się sprawa z nowościami muzycznymi i filmowymi. Tutaj
        > należy położyć nacisk na ochronę praw autorskich.

        A to z jakiego powodu nowości muzyczne i filmowe maja miec jakieś przywileje?
        Trzeba wpierw UJEDNOLICIĆ prawa autorskie na całym swiecie!

        Po za tym istnieja pojecia "time shifting" jak i "fair use" z
        którymi warto sie wpierw zapozanć zamiast klepania bzdur o o prawach autorskich
        i protekcji kazdej szmiry!

        Opłata za korzystanie z praw autorskich została już dawno zrobiona w momencie
        kiedy się płaci za abonament Radio Telewizyjny!, i to ta opłata powinna pokrywać
        korzystanie z tych materiałów.


        > Inne rozwiązanie jest takie: zablokować dostęp do portali lub
        > serwerów umożliwiających nielegalne pobieranie plików. Technicznie
        > możliwe i jakie proste.

        Przestań bredzić! nie potrzebujemy zadnych innych rozwiazań!
        Nie ma nielegalnego pobierania plików.

        Natomiast trzeba bardzo surowo karać tych którzy śledzą innych i wchodzą na ich
        komputery, karać policje!, to jest pogwałcanie prawa do prywatności, i
        bezprawne hakowanie!

        Za wchodzenie na komputry innych powinna byc kara 15 lat więzienia!

        I to mowi osoba która jest związana z: www.satfilm.net.pl

    • Gość: micke Lubimy być piratami IP: *.swidnica.mm.pl 27.04.09, 10:27
      Każdy ściąga ;p
      Dzisiaj `posiadamy` tyle nowości, że przez długie miesiące a nawet lata nie będziemy w stanie tego wszystkiego przejrzeć. Z powodu, że dostawcy internetu coraz bardziej przyspieszają prędkość łącz, nie widzę powodu po co sprzedawać pliki(pobrane) gdyż jest to strata czasu a i tak już nikt tego nie kupuje ;] bo każdy sam dla siebie jest piratem.
      Pobranie filmu to kwestia 10 minut max......obejrzeć, wykasować narq;p
    • pissonu Aresztować policję w tym parszywym policyjnym kraj 27.04.09, 10:30
      "Co najmniej 5 mln Polaków ściąga z internetu filmy, muzykę, gry i programy
      komputerowe."

      I mają do tego prawo!
      Polska może bronić TYLKO swoich praw autorskich a nie praw z innych stron
      swiata!


      "Choć grozi im za to więzienie, dzielenie się plikami uważają za styl życia"

      Czas aby zmienić to idiotyczne prawo!
      Ściąganie plików jesat i zawsze było legalne.
      Kara więzienia za sciaganie to poważna przesada!
      Polacy powinni mięc prawo do posiadania broni palnej i do obrony swoich praw
      przed takimi bydlakami którzy ich prześladują!


      Udostępnianie plików do ściagania było kwestionowane przez prawo!


      "- Polska telewizja nie ma mi nic ciekawego do zaoferowania - tłumaczy. "
      A w dodatku ściagaja podatek za głupotę!(abonament TV!)
      "Ludzie ci traktują internet jak wielki hipermarket z filmami, muzyką,
      serialami, książkami, grami komputerowymi i oprogramowaniem. Z tą różnicą, że
      wychodzą z pełnym wózkiem, omijając kasę szerokim łukiem. I nie mają wyrzutów
      sumienia."

      I słusznie, maja traktować tak jak chca bo internet jest wolnym żródłem, a nie
      w rencach propagandy !!!

      "Z badań opublikowanych przez SMG/KRC pod koniec 2008 r. wynika, że tylko co
      piąty Polak potępia ściąganie utworów bez zgody właściciela. Aż 36 proc. nie
      widzi w tym nic złego."

      Co piaty? to aż tylu głupków jest w Polsce?

      "W światowych rankingach piractwa komputerowego Polska plasuje się wysoko. Mamy
      szóste miejsce na świecie, jeśli chodzi o liczbę nielegalnie udostępnianych
      plików do ściągnięcia. I drugie pod względem udostępnianych nielegalnie gier
      -wynika z badań firmy Symantec specjalizującej się w bezpieczeństwie internetowym."

      A od kiedy pliki są nielegalne?
      Nie ma nic nielegalnego w sciaganiuy plików!


      "Polscy zwolennicy ściągania z sieci za darmo dorobili się już nawet
      profesjonalnej obsługi serwisowej - bez kłopotu można znaleźć polskie strony WWW
      z poradami, jak przyspieszyć ściąganie lub jak łamać zabezpieczenia. Są też
      specjalne witryny skonstruowane niczym książki telefoniczne, tyle że zamiast
      nazwisk i numerów przechowują one adresy internetowe, pod którymi można ściągnąć
      za darmo np. film."

      Trzeba im podziękować za dobrze wykonana robote!

      "Najpopularniejszy tego typu serwis w Polsce - Chomikuj.pl -według obliczeń
      firmy Gemius odwiedzają co miesiąc 2 mln osób! Inną podobną stronę -Torrenty.org
      - odwiedza niewiele mniej, bo 1,5 mln osób."

      Brawo, potrzebujemy wiećej takich servisów!

      "Zjawisko jest tak powszechne, że Polacy bez oporów ściągają pliki z sieci nawet
      w pracy, korzystając ze służbowego łącza internetowego. - Są firmy, gdzie
      pracownicy prowadzą nieoficjalne wypożyczalnie filmów, zanim jeszcze wejdą one
      do polskich kin - mówi Maciej Karmoliński ze spółki AuditPro, która sprawdza, co
      pracownicy w firmach i urzędach trzymają na służbowych komputerach."

      Super, tak trzymać!

      "Spółka przebadała dotąd ponad 50 tys. komputerów. -Duże spółki giełdowe, firmy
      telekomunikacyjne, banki, urzędy. Nie było miejsca, w którym czegoś byśmy nie
      znaleźli - mówi."

      A kto ich upoważnia do przebadania?
      To jest nadużycie i pogwałcanie zasad prywatności i praw osobistych.

      "Producenci filmów, gier i oprogramowania, koncerny muzyczne -wszyscy lamentują,
      że na piractwie internetowym tracą miliony dolarów rocznie. Straty samych tylko
      producentów oprogramowania w Polsce to według branżowej organizacji Business
      Software Alliance ponad 580 mln dol."

      Piractwo internetowe?

      To oni na internecie porywaja statki?
      Co za debil wymyślił pojęcie PIRACTWO INTERNETOWE?

      "W ostatnich dwóch latach ZPAV reprezentujący w Polsce interesy wytwórni
      filmowych i fonograficznych złożył wnioski o ściganie prawie 800 internautów,
      którzy łącznie udostępniali ponad 2,5 mln plików z muzyką. Niektóre ze spraw
      kończyły się wyrokami więzienia w zawieszeniu, częściej jednak ugodą i
      odszkodowaniem kilku-kilkudziesięciu tysięcy złotych. To jednak fali piractwa
      nie zatrzymało."

      A jakim prawem oni wchodza na prywatne komputewry?
      [b] Za takie pogwałcenia prywatnosci powinny być bardzo surowe kary wiezienia.
      Nie mniej niz 10 lat, za szpiegowanie obywateli!

      Nadzór nad obywatelami został zakończony z upadkiem komunizmu, a taka właśnie
      działalność powinna byc bardzo surowo karana!
      Czas aby ktoś zaczał się tym interesować!
      • polld74 Masz rację poza ostatnim zdaniem 27.04.09, 10:42
        I nie wierz w te badania SMG/KRC chyba, że wierzysz też w sondaże polityczne, którymi karmią nas neoliberalne media. Jeśli tak to niebawem wybory do PE i się przekonamy.

        Co do zamordyzmu i kontroli obywateli przez państwo, to śmiem twierdzić, że dopiero teraz ona się zaczyna. W PRL mogłeś sobie ściągać i "piracić" do woli, mogłeś pić piwo na ławce w parku, mogłeś palić na przystanku, we własnym samochodzie, w biurze jeśli w twoim pokoju nikomu nie przeszkadzało. Mogłeś ubrać się w podróbki, mogłeś kserować książki. Dzisiejsza wolność jest dla nielicznych, np. Gazeta Wyborcza może bezkarnie kłamać, manipulować, oczerniać porządnych ludzi i robić tłuszczy wodę z mózgu. Złodziej może być prezesem banku, policjant po godzinach żołnierzem w gangu, bank może cię okraść w dowolny sposób, każda firma może z resztą bezkarnie kłamać w reklamach, którymi zalewa cię z każdej strony.
        Otóż właśnie w PRL op roku 1956 kontrola obywateli ograniczała się do sfery politycznej. Jeśli nie bawiłeś się w politykę, mieli cię w dupie, chociaż też nie do końca bo jak wpadłeś w kłopoty, to cię nakarmili, ubrali i dach nad głową zapewnili. Teraz wywalą cię z domu pod most, ale w trosce o twoje zdrowie zapłacisz mandat za palenia na ulicy, a za posiadanie narkotyków pójdziesz siedzieć, oczywiście dla twojego dobra.
    • polld74 Sam termin piractwo jest bzdurny 27.04.09, 10:32
      Niby co wspólnego ma proceder piratów morskich z używaniem nielicencjonowanego oprogramowania? Natomiast handel licencjami czyli niczym, bez przenoszenia własności, lub cząstki własności i prawa do dysponowania nią, ma cechy wymuszenia rozbójniczego, dokonywanego przy pomocy organów państwa. Jeśli ktoś pozostawi na ulicy otwarty samochód i ja nim odjadę to kradnę, ale jeśli ktoś zostawi na ulicy ogrodową ławkę i na niej usiądę to może też kradnę, czy raczej on zaśmieca. Podobnie jest z oprogramowaniem szpiegującym, spamem, reklamami wlewającymi się w nasze życie z każdej strony, czy sobie tego życzymy czy nie. W skrajnych momentach mogą ci zasłonić okna w mieszkaniu reklamą jakiegoś gówna. To jest kradzież i to z włamaniem. Cała walka z tym procederm koncentruje się na właścicielach komputerów z których przeprowadza się ataki, ale jakoś nikt nie mówi o tych, którzy z tych informacji korzystają, którzy za nie płacą. A jest to paserstwo i współudział w przestępstwie. Niech nikt nie opowiada bajek, że twórcy wirusów i trojanów tworzą je dla własnej satysfakcji bo są pasjonatami, szczególnie fascynuje ich badanie preferencji marketingowych zapewne.
      • Gość: selador Re: Sam termin piractwo jest bzdurny IP: *.kalisz.mm.pl 28.04.09, 03:07
        AAAAAmen. Dodam, że mistrzostwo (czy może szczyt bandytyzmu) osiągają firmy jak
        np. Microcoś ...czy jakoś podobnie... Kupujesz oprogramowanie ...i nie jest ono
        w żadnym wypadku twoje BA! Nawet ta licencja nie jest twoja! Nie wolno ci jej
        np. odsprzedać... Tak w zasadzie, to nic nie jest twoje, co kupiłeś (a przecież
        jest, bo kupiłeś!). Niestety twoje jest jedynie prawo do kupienia następnej
        wersji tego, co kupiłeś i to z gwarancją, że nie będzie ono w żadnym razie
        "kłompatybilne" z tym co kupiłeś poprzednio... (Kali kraść krowa... – to Kali
        być dobry! Biznesmen wielki być Kali. Oni kraść krowa Kali?... -oni źli być, oni
        piraty być i bandyty!!! Pozdro - selador
    • Gość: Juras Lubimy być piratami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.09, 10:43
      Ciekawa dyskusja rozgorzała na tym forum:
      www.technonews.pl/Technonews/1,94439,6536090,BitTorrent__szwedzkie_ultimatum.html
      Jedno jest pewne; nie można z jednej strony całego problemu torrentów i wymiany
      plików podciągać pod kradzież.
      Z drugiej jednak strony głosy, że próby ograniczenia nielegalne (bez zezwolenia
      właścicieli praw) dystrybucji filmów, muzyki czy softu komputerowego jest
      zamachem na wolną kulturę rozpowszechnianą w sieci ku pożytkowi ogółu sa po
      prostu mydleniem oczu, bo gros pracy torrentów jest przeznaczone na transfery
      czystej komercji i gier komputerowych. I najfajniejsze dla obrońców/miłośników
      p2p nie jest tutaj propagowanie kultury tylko fakt darmowego dostępu do
      zawartości, z którą normalnie musieliby zapłacić. I to cała prawda problemu
      torrentowego.

    • Gość: asd Lubimy być piratami IP: 212.160.172.* 27.04.09, 10:56
      Ściągają i nie płacą. No i co z tego? Czy powstaje mniej filmów, muzyki, gier,
      programów? Czy ich twórcom obniżyła się stopa życiowa? Albo inaczej: czy gdyby
      nie było wymiany plików żyliby o wiele lepiej niż teraz? Odpowiedź na te
      pytania brzmi - nie. Po prostu gdyby nie było wymiany plików ludzie
      zrezygnowaliby z tych dóbr na którym im aż tak bardzo nie zależy. Nie kupiliby
      płyty, nie poszli na film, machnęliby ręką.
      • polld74 Jest takie powiedzenie pasujące jak ulał 27.04.09, 11:00
        W jednej wersji brzmi "gdyby na gó...e dało się zarabiać, biedni rodziliby się bez dupy".

        w wersji pasującej do tematu wątku "gdyby na gó...e dało się zarobić, postawienie kibla wymagałoby licencji"
        • Gość: Gostek Re: Jest takie powiedzenie pasujące jak ulał IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 27.04.09, 11:05

          Jeszcze nikt nie wspomniał o drobnym paradoksie możliwości
          odtwarzania plików Divx w odtwarzaczach DVD. Po co taka możliwość?
          Przecież nie kupię w sklepie filmu w tym formacie?
    • Gość: Gazeta_Fan Lubimy być piratami IP: *.chello.pl 27.04.09, 11:03
      polecam ogladnięcie serii filmikow na temat sceny
      trochę obrazuje ten świat
    • panfranek Lubimy być piratami 27.04.09, 11:08
      Kiedyś chodziłem do kolegi i pożyczałem od niego filmy, kompakty i książki.
      Dzięki łączę się z nim dzięki internetowi i robię to szybciej. Poza prędkością,
      z którą się to odbywa, nie ma praktycznie żadnej różnicy.

      Oczywiście GW powiela fałszywe klisze myślowe, np. nazywa ściągających piratami
      (ściąganie filmów i muzyki w Polsce JEST legalne), nic nie pisze o tym, co
      wydawcy robią, by umożliwić ludziom ściąganie ich ulubionej muzyki albo filmów z
      netu za pieniądze (nie ma ani słowa o alternatywnych mdoelach dystrybucji dóbr
      intelektualnych, przez brak których tzw. "piractwo" kwitnie), oczywiście nie ma
      ani słowa o badaniach, które potwierdzają zupełnie inny scenariusz: ludzie
      wymieniający się dobrami kulturalnymi przez p2p zwykle konsumują ich jeszcze
      więcej, a nie mniej (patrz np.
      www.boingboing.net/2009/04/20/norwegian-p2p-downlo.html ), itd., itp.

      • Gość: mik1994 Re: Lubimy być piratami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.09, 19:02
        Ściąganie muzyki i filmów w Polsce jest legalne? Skąd taki pomysł
        szecie masz jak byk w prawie i w 10 przykazaniach, że chiba prawa do
        cudzej własności nie masz. [Mieliby do każdego przedmiotu jaki mamy
        pod ręką wystawiać osobny paragraf?] Nic nie robią by umożliwić
        ściąganie np. muzyki za pieniądze? No to za dużo chyba nie
        poszukałeś... są takie strony;/ tylko pomęcz się trochę żeby
        znaleźć, a nie usprawiedliwiaj się, że owych ni ma. Krew mnie zalewa
        jak taki jeszcze złe miny robi za nazywanie złodziejem.
        • Gość: panfranek Re: Lubimy być piratami IP: *.acn.waw.pl 27.04.09, 19:17
          Czyli nie moge isc do kolegi, poprosic go, by mi puscil najnowszą płytę
          wykonawcy X, którą chcę odsłuchać przed zakupem? A jak inny kolega chce mi
          puścić nowy film Y, to mam wyjść, motywując to naruszeniem praw "własności"
          (cokolwiek byś miał na myśli, bo chyba nie prawo własnościowe)?

          to pokaż mi storny, gdzie mogę kupić online niszowe kino irańskie albo
          filmografię Godarda, zripowane w xVidzie albo h264, dźwięk ac3, z polskimi
          napisami. wydam tam całą moją następną pensję.

          Z muzyką jest łatwo, gdy chcesz kupić snoopa albo lady pank, ale większośc
          muzyki niezależnej jest wciąż poza tym obiegiem. poza tym muzyka to zupełnie
          inna bajka.

          no i kolego nie nazywaj mnie złodziejem, gdyż ściąganie w polsce jest legalne -
          ty natomiast jesteś za głupi by przejrzeć na oczy, zastanowić się a nie klepać
          jakieś komunały.
        • tbarbasz Re: Lubimy być piratami 27.04.09, 19:45
          Poczytaj ustawę! Masz prawo ściągać - NIE MASZ PRAWA UDOSTĘPNIAĆ!!!
          I tyle.
          Nie masz pojęcia o prawie autorskim.
        • Gość: v Re: Lubimy być piratami IP: *.adsl.inetia.pl 27.04.09, 23:33
          Muzykę i filmy można w polsce ściągać na dokładnie tych samych zasadach co
          możesz nagrywać swoje ulubione filmy bądź seriale z TV na vhs czy płytach cd/dvd.

          Możesz też np. kupioną płytę z muzyką powielić i dać bratu/siostrze/mamie czy
          swojemu najlepszemu znajomemu. Co najlepsze zaiks ma z tego zysk ponieważ od
          każdej sprzedanej czystej płyty cd/dvd ma odpalaną jakąś tam kwotę.
    • zales Jakie są alternatywy? 27.04.09, 11:14
      Autorzy artykułu tak bardzo skupili się na piractwie, że zapomnieli iż w Polsce
      właściwie nic legalnie w dystrybucji cyfrowej kupić nie można. Bo czy
      internauta, który może ściągnąć z internetu piosenkę czy film pobiegnie nagle do
      sklepu po płytę CD?

      Jaką alternatywę zaoferowali Polakom dystrybutorzy i wytwórnie muzyczne i
      filmowe? Gdzie w Sieci mogę kupić legalnie odcinki serialów z polskimi napisami,
      które ściąga Joanna? Gdzie porządne sklepy z filmami pełnometrażowymi, muzyką
      cyfrową? I nie mówię tutaj o pomysłach typu OnetPlejer - z barbarzyńskimi cenami
      i zabezpieczeniami DRM, ale o realnych alternatywach, dostosowanych do
      dzisiejszych czasów.
      • Gość: Macho Re: Jakie są alternatywy? IP: 213.199.193.* 27.04.09, 11:27
        Sprzedaż plików przez net?
        Zapewniam, że po pierwszych aresztowaniach za udostępnienie
        kupionych w ten sposób plików cały biznes padnie na pysk. Nikt nie
        będzie ryzykować kupienia czegoś tak trudnego do upilnowania (a
        łatwego do skopiowania) jak pliki.
        Szczerze mówiąc do sprzedawania muzyki lepiej nadawała się kaseta
        audio. Jej skopiowanie wymagało sprzętu i czasu.
        • Gość: gośść Re: Jakie są alternatywy? IP: *.ip.netia.com.pl 27.04.09, 13:09
          Tiaaa, faktycznie biznes w rodzaju iTunes kompletnie nie wypalił, LOL
      • Gość: Król Ubu Jakie są alternatywy? Muzodajnia? IP: 83.230.121.* 27.04.09, 11:37
        Grówniane czasy!

        Jedynym, dobrze zaopatrzonym, wirtualnym, polskim sklepem muzycznym
        jest muzodajnia - tam za 10zł miesięcznie mogę mieć legalnej muzyki
        do wypęku.

        Za dobrą piosenkę/odcinek ulubionej audycji radiowej (np. Rycerzy
        trzech, Rodzina poszepszyńskich) mógłbym dać 1zł+VAT. Koszt
        dystrybucji zerowy, ale jakoś nikt nie chce moich pieniędzy... Bo
        łatwiej narzekać na piratów?
      • marcinzet86 Re: Jakie są alternatywy? 27.04.09, 11:46
        To żadna kradzież. Ja tam ściągam i mam to gdzieś, nie stać mnie
        zresztą na kupno gry czy filmu za ponad 100zł zwłaszcza teraz.A
        zwlaszcza ze nawet w kinie nie ma filmow ktore aktualnie powinny miec
        premiere.
        Zresztą torrent to cienki p2p wiele lepszy jest rapid albo jego
        odpowiednik.Nie zgadzam sie z artykulem. Z reszta kilka lat temu tez
        tak myslalem ale doszedlem do wniosku ze nie ma sensu wydawac kasy na
        te wirtualne przedmioty bo to głupota [rozrzutność], a z
        doswiadczenia wiem ze piractwo popiera ponad 80% i nie mniej, te
        wasze sądarze sa zaklamane.
    • Gość: Juras Lubimy być piratami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.09, 11:15
      Gość portalu: asd napisał(a):

      > Ściągają i nie płacą. No i co z tego? Czy powstaje mniej filmów, muzyki, gier,
      > programów? Czy ich twórcom obniżyła się stopa życiowa? Albo inaczej: czy gdyby
      > nie było wymiany plików żyliby o wiele lepiej niż teraz? Odpowiedź na te
      > pytania brzmi - nie. Po prostu gdyby nie było wymiany plików ludzie
      > zrezygnowaliby z tych dóbr na którym im aż tak bardzo nie zależy. Nie kupiliby
      > płyty, nie poszli na film, machnęliby ręką.

      Pogląd mocno nieprawdziwy.
      Sam mam wielu dobrze (czy w miarę dobrze) zarabiających kumpli, którzy ciągną
      filmy z netu na potęgę i w zasadzie nie kupują żadnych płyt na legalu. Mają kasę
      ale przeznaczają ją na inne atrakcje; kluby, narty, kolacje z pannami.
      Czy tego typu wybór; mam kasę ale wolę ją przeznaczyć na coś innego niż filmy
      czy muzyka - bo to mogę za free ściągnąć - jest też ok?
      Już się w tym gubię ale zauważam tu jednak jakoś dyskomfort moralny.
      Dla siebie bo dla moich kumpli to norma.
      • Gość: Barney Re: Lubimy być piratami IP: 153.19.0.* 09.04.10, 13:56
        Jeżeli ludzi, którzy twoim zdaniem postępują źle, nazywasz swoimi
        kumplami, to nie najfajniej o tobie świadczy.
    • Gość: Maniek Lubimy być piratami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.09, 11:36
      Piractwa można się pozbyć!. Należy zlikwidować wszystkie portale
      takie jak torenty.org lub www.goldesel.pl itp. Jeśli nie chcemy mieć
      narkomanów w społeczeństwie likwiduje się "źródło", czyli handlarzy
      i całą produkcję i ilość narkomanów jest taka że można to uznać za
      margines społeczny. Tak samo powinno być w internecie, czyli
      policyjni informatycy powinni usunąć wszystkie strony które dają
      możliwość ściągania filmów , muzyki , gier i oprogrmowania, ale
      policja jest wygodna i woli walczyć z pojedynczym szarym człowiekiem
      i go ukarać, i mieć gratulacje od przełożonego niż tracić czas na
      długo trwałe sprawy sądowe z powodu usunięcia strony.
      • Gość: gośść Re: Lubimy być piratami IP: *.ip.netia.com.pl 27.04.09, 12:54
        Analogia z narkotykami niezmiernie chybiona. System zakazów niestety nie
        likwiduje przyczyny, a mianowicie tego, że ludzie z jakiegoś powodu chcą ściągać
        (albo zażywać substancje odurzające). Oczywiście lepiej jest marudzić na
        "piratów", niż zorganizować sprawny system taniej dystrybucji. Płyta nie powinna
        kosztować więcej niż 7pln, wówczas klientów nie będzie brakowało. Można to
        korporacyjnych osiągnąś, pod warunkiem, że pozbędzie się pośredników żerujących
        na pracy artystów. wielu muzyków udowodniło, że wytwórnie nie są potrzebne, a
        artysta może się bez nich obejść. Nic dziwnego, że tak skamlają, bo sieć
        przyspiesza ich agonię.
    • Gość: pan dziejaszek Lubimy być piratami IP: *.skomur.pl 27.04.09, 11:52
      gdybym mial kupować mniej więcej 2 albumy dziennie, tak jak to ściągam z neta, to obawiam się, że kokosy z pracy w ronaldzie makdonaldzie nie pokryłyby tych potrzeb nawet w 3%. Pomijając fakt, że w empiku często nie ma tego co potrzebuję, bo ściągam przedpremierowe albumy też;]
      Kultura, w sumie jak wszystko, jest w polsce zbyt droga w porównaniu z zarobkami.
    • Gość: father To sie nazywa Oszczędzanie:P IP: 193.120.116.* 27.04.09, 12:01
      To jest polski sposoba na oszczedzanie, juz tłumacze,
      za nowego Win XP trzeba dac okolo 300PLN.
      Uzywam czesto Bluetooth i zazwyczaj sterowniki dołączone do produktu są stare i trzeba je aktualizowac co wiaze sie z kosztem subskrypcji:) około 10 euro.
      za Internet Download Menager 29,99 $
      Norton 2009 59 Funciaków :) :)
      i jeszcze kilkanascie programów , calość sklada sie w niezłą sumkę, niestac mnie zeby płacić rocznie za programy niewyobrazalne sumy.
      Tak wiec piractwo jest i bedzie a tworzą je ludzie tak jak ja, z nizszych sfer z nie duzymi portfelami.
      Pozdrawiam:P
    • Gość: Amy Lubimy być piratami IP: 89.167.16.* 27.04.09, 12:11
      Ściąganie na własny użytek jest dozwolone - zresztą, płytę mojego
      ulubionego zespołu najpierw ściągnełam z netu by sprawdzić czy mi
      sie podoba, a potem poszłam do empiku kupić legalną! Programy jak
      mam to freeware (z prostego powodu : Wnerwiają mnie wszelkie
      okienka, napisy czy ograniczenia w wersji płatnej, a na szukanie
      kodów/cracków/itp. zdecydowanie nie mam cierpliwości). W gry na
      kompie nie gram (szkoda mi czasu) filmów nie oglądam bo mam za słaby
      komputer, więc zostają mp3 które faktycznie ściągam hurtowo.

      Ale : czy ściągnięcie płyty której w Polsce NIE MA bo artysta jest u
      nas nieznany jest aż takim skandalem?

      Po drugie : ceny płyt w Polsce to skandal! 80 zł za normalną płytę?
      Kogo na to stać? Może piractwo by sie zmniejszyło, gdyby
      akcja "Zagraniczna płyta - Polska cena" została wprowadzona na
      większą skalę?
    • xnonorx Polska wysoko w rankingu ubóstwa europejskiego 27.04.09, 12:23
      takze najwyżej w wysokości podatków, ale po co się tym przejąć? Na
      tym koncerny przecież nie zarobią.

      A moim zdaniem, jeśli coś KUPIŁEM i wydałem na to swoje pieniądze to
      jest to już MOJĄ własnością i mogę z tym robić co chcę. Nawet
      sprezentować komuś, jeśli mam ochotę być dla tego kogoś "sponsorem".
    • Gość: dąbuś Lubimy być piratami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.09, 12:39
      Ciekawe w jaki sposób oni obliczaja te straty? Bo jak np. jest jakaś
      piosenka która mi się podoba i ją sobie ściągnę, to czy to jest dla
      tych wytwórni strata??? jeśli i tak nie kupiłabym płyty, to im to
      nie zrobi różnicy w statystykach :p
    • Gość: _pimpeusz 80% wypowiedzi na tym forum to żenda i nieudolna.. IP: 193.164.157.* 27.04.09, 12:42
      . próba uzasadnienia zwykłego ku--stwa. W tym miejscu powinienem
      właściwie zakończyć, bo "dyskusja" jest jałowa. Jeśli ktoś tego nie rozumie to
      znaczy, że wychowywał się w domu w którym się twierdziło że (i zgodnie z takimi
      przykazaniami żyje):
      1) nie ma nic zdrożnego w przynoszeniu z pracy długopisów, ołówków, papieru, itp.,
      2) nie ma nic niewłaściwego w łażeniu po hipermarkecie i żarciu bułki kajzerki,
      a następnie (już przy kasie) zapominaniu o tym fakcie,
      3) normą jest korzystanie bez biletu ze środków lokomocji,
      4)oszustwa podatkowe są ze wszech miar chwalebne
      5) inne niewymienione powszechnie akceptowane a często nawet nagradzane aprobatą
      podobne do powyższych zachowania.
      Dlaczego powyższe jest takie "cool", "super" i "właściwie o co się przypi...ć"?
      Przecież:
      1) robią to wszyscy
      2) tracą na tym tylko Ci, którzy mają tak dużo, że nawet nie zauważą, że im
      czegoś brakuje
      3) nie traci "nikt" (państwo to przecież dla wielu właśnie takie "nikt")
      4) przecież jest powiedzenie "pić, pie---lić i rabować - bieda musi pofolgować"

      To jest ŻENUJĄCE!!! Ludzie, ani święty nie jestem, ani z kościoła ani z
      koncernu żadnego, ani na życie sztuką nie zarabiam - czyli w głębokim poważaniu
      mógłbym mieć te wypowiedzi - ale jak czytam większość postów na tym forum to
      myślę sobie, że jedynie kretyn nie dostrzega tego, że są to próby (nieudolne
      zresztą)uzasadnienia czystej wody k---a, jakim jest wchodzenie bez ponoszenia
      kosztów w posiadanie efektów czyjejś pracy (pomijam przypadki, gdy ktoś
      jednoznacznie wyraża na to zgodę)!
      K---a m-ć, jak na coś mnie nie stać to tego nie kupuję. Jak coś mi nie odpowiada
      to za tym nie gonię. Cenię czyjś wysiłek twórczy to mu za to płacę nie wnikając
      ile gnid po drodze zarabia.
      Jeśli wyrazem dzisiejszego buntu wobec systemu ma być powszechne wsadzanie sobie
      nawzajem rąk do kieszeni, liczenie kto ile trzyma tam pieniędzy i decydowanie o
      tym, czy to dużo czy mało to dziękuję bardzo. To ja niedzisiejszy jakiś jestem.
      • Gość: Macho Jezus zrobił to samo. IP: 213.199.193.* 27.04.09, 12:53
        Wg. twojego rozumowania Jezus też powinien trafić za kratki.
        Pozwolił sobie na skopiowanie 5 chlebów i 2 ryb.
        O ile mi wiadomo ani piekarze, ani rybacy nie przybiegli spuścić mu
        z tego powodu łomot.
        • Gość: Herod Re: Jezus zrobił to samo. IP: *.tvk.torun.pl 27.04.09, 16:55
          > Wg. twojego rozumowania Jezus też powinien trafić za kratki.
          > Pozwolił sobie na skopiowanie 5 chlebów i 2 ryb.
          > O ile mi wiadomo ani piekarze, ani rybacy nie przybiegli spuścić mu
          > z tego powodu łomot.

          BOSSSSKIE!!!!! :D
          Pozwolisz, że będę Cię cytował :D
          • Gość: v Re: Jezus zrobił to samo. IP: *.adsl.inetia.pl 27.04.09, 23:37
            No genialne:D Mam nadzieję, że możemy Cię cytować?:D Udostępniasz to na jakiejś
            wolnej licencji?:D
        • Gość: tomek Re: Jezus zrobił to samo. IP: *.chello.pl 27.04.09, 23:10
          podobno najgłośniej krzyczeli przy krzyżowaniu.
      • Gość: gośść Re: 80% wypowiedzi na tym forum to żenda i nieudo IP: *.ip.netia.com.pl 27.04.09, 13:01

        > . próba uzasadnienia zwykłego ku--stwa. W tym miejscu powinienem
        > właściwie zakończyć, bo "dyskusja" jest jałowa. Jeśli ktoś tego nie rozumie to
        > znaczy, że wychowywał się w domu w którym się twierdziło że (i zgodnie z takimi
        > przykazaniami żyje):
        > 1) nie ma nic zdrożnego w przynoszeniu z pracy długopisów, ołówków, papieru, it
        > p.,

        Wynosząc coś z firmy zabieram czyjąś własność, kupno zastępstwa będzie mojego
        pracodawcę kosztowało.. Po ściągnięciu płyty której i tak bym nie kupił artysta
        nie stracił ani złotówki. Widzisz różnicę?


        > 2) nie ma nic niewłaściwego w łażeniu po hipermarkecie i żarciu bułki kajzerki,

        mylisz pozbawienie kogoś przedmiotu z pozbawieniem go ewentualnego zysku.

        > a następnie (już przy kasie) zapominaniu o tym fakcie,
        > 3) normą jest korzystanie bez biletu ze środków lokomocji,

        j.w.

        > 4)oszustwa podatkowe są ze wszech miar chwalebne

        j.w.


        > 5) inne niewymienione powszechnie akceptowane a często nawet nagradzane aprobat
        > ą
        > podobne do powyższych zachowania.

        ???

        > Dlaczego powyższe jest takie "cool", "super" i "właściwie o co się przypi...ć"?
        > Przecież:
        > 1) robią to wszyscy

        nie

        > 2) tracą na tym tylko Ci, którzy mają tak dużo, że nawet nie zauważą, że im
        > czegoś brakuje

        nie tracą - nikt nie stracił do tej pory na tzw. "piractwie" - czy grupa
        metallica zbiedniała nagle?!?! to śmieszny argument.

        > 3) nie traci "nikt" (państwo to przecież dla wielu właśnie takie "nikt")

        to prawda, nie traci nikt.

        > 4) przecież jest powiedzenie "pić, pie---lić i rabować - bieda musi pofolgować"
        >

        nie rozumiem tego.

        > To jest ŻENUJĄCE!!! Ludzie, ani święty nie jestem, ani z kościoła ani z
        > koncernu żadnego, ani na życie sztuką nie zarabiam - czyli w głębokim poważaniu
        > mógłbym mieć te wypowiedzi - ale jak czytam większość postów na tym forum to
        > myślę sobie, że jedynie kretyn nie dostrzega tego, że są to próby (nieudolne
        > zresztą)uzasadnienia czystej wody k---a, jakim jest wchodzenie bez ponoszenia
        > kosztów w posiadanie efektów czyjejś pracy (pomijam przypadki, gdy ktoś
        > jednoznacznie wyraża na to zgodę)!

        wreszcie gadasz jak człowiek. jest to wchodzenie bez ponoszenia kosztów w efekty
        czyjejś pracy, ale nie jest to - wbrew temu co piszesz - okradanie kogokolwiek.

        > K---a m-ć, jak na coś mnie nie stać to tego nie kupuję. Jak coś mi nie odpowiad
        > a
        > to za tym nie gonię. Cenię czyjś wysiłek twórczy to mu za to płacę nie wnikają
        > c
        > ile gnid po drodze zarabia.

        a ile razy w życiu pożyczyłeś książkę od kolegi albo z biblioteki? przegrałeś
        sobie płytę na użytek własny? film z telewizji nagrałeś i pożyczyłeś komuś do
        obejrzenia? nigdy???
      • kiczkis KTO "kradziejem".. - a KTO "okradanym" jest?? 27.04.09, 14:26
        80% wypowiedzi na tym forum to żenda i nieudolna..
        Autor: Gość: _pimpeusz IP: 193.164.157.* 27.04.09, 12:42

        . próba uzasadnienia zwykłego ku--stwa. W tym miejscu powinienem
        właściwie zakończyć, bo "dyskusja" jest jałowa. Jeśli ktoś tego nie rozumie to
        znaczy, że wychowywał się w domu w którym się twierdziło że (i zgodnie z takimi
        przykazaniami żyje): ... (...)
        ==========================================================

        1.
        Nie mąć maluczkim we łbach "cfaniaku".. - "Przypadkiem" zapomniałeś o tym ze w
        naturze.. w życiu codziennym a i w życiu społecznym obowiązuje "zasada
        wzajemności".. - ogólnie mówiąc..
        - Czyli.. Jeśli jedna strona ma jakieś prawa i przywileje, to samo - i tak samo
        powinna mieć druga strona..

        Tymczasem relacje miedzy "okradanymi"(w/g ciebie szczylu..) a "kradnącymi" jako
        żywo przypominają relacje miedzy światem muzułmańskim a chrześcijańskim..
        Muzułmanie w świecie chrześcijańskim mają WSZELKIE i WSZELAKIE prawa i
        przywileje - łącznie z własnymi szkołami, językiem.. tradycją, kulturą(ubiory)-
        etc.itd..
        - Maja swoje radia, swoja prasę, swoja TV.. Ich religia u nas chrześcijan to
        święta i NIETYKALNA rzecz.. Meczety budują gdzie chcą i ile chcą..

        - W takim Oslo które liczy ledwie 500.tys. mieszkańców jest ok 15(PIĘTNASTU)
        meczetów a w każdy piątek na cale miasto leci z minaretów arabska modlitwa przez
        głośniki(lub może tylko z głównego meczetu - co nie zmienia niczego)..

        A wzajemnie???

        - Co maja chrześcijanie w zamian w krajach muzułmańskich?? - Prawo do
        tego by być zarżniętym.. biczowanym, ukamienowanym lub wysadzonym w powietrze??

        - Chyba jednak proporcje są "nieco" zachwiane - nie uważa matołek??

        I podobnie wyglądają "relacje" miedzy owymi "okradanymi" i "kradziejami"..

        - Dokładnie tak samo jak miedzy muzułmanami a chrześcijanami..
        "Okradani" mają wszelakie prawa i prawo..

        - "Kradzieje" maja.. ale obowiązki i przepisy TWORZONE i USTANAWIANE PRZEZ
        TYCH ze "okradanych"!!!


        - Curiozalnym jest np. przyznanie sobie przez "okradanych" prawa, bym MUSIAŁ
        płacić "okradanemu" przez - powiedzmy - 3 miesiące ZE SWOICH pieniędzy jeśli
        rezygnuje z usług takiego "okradanego"..

        - Kto tu kogo okrada i KTO i CZYIMI pieniędzmi rządzi i dysponuje????

        2.
        Tak że "cfanysynu" trochę ostrożniej z tą "litania przestępstw" popełnianą przez
        "kradziejów"..

        - Jeśli ja MUSZE kupić 12 utworów(CD..), a tylko JEDEN nadaje się do słuchania..
        to jak to "cfaniaku" nazwać??

        - Jeśli ja MUSZE kupować 8 programów(nazwali to sobie "okradani" "pakiet" i
        KAZALI kupować albo 8.. albo nic!! - tak se zażyczyli..) bo chce mieć JEDEN
        kanał sportowy.. - to jak to "cfaniaku" nazwać??

        - Jeśli mi wrzucą PROPOZYCJE prenumeraty (ZA MOJE PIENIĄDZE) - i jeśli ja to
        wyrzucę do kosza, ale NIE ODMOWIE im OFICJALNIE prenumeraty, to "okradany"
        ZAŻYCZYŁ sobie potraktować taka WBREW MOJEJ WOLI propozycje jako POTWIERDZENIE
        prenumeraty..


        - I ja mam wówczas OBOWIĄZEK "bulić jak za zboże" - bo "okradani" takie sobie
        prawo wymyślili i sobie PRZYZNALI!!
        - Jak to szczylu nazwać?? -
        Czyimi pieniędzmi - i KTO dysponuje?? - Jak to "cfaniaczku" nazwać??

        - Jeśli kupuje - NIE "KRADNĘ"!! - "Nortona"..
        - Instaluje go.. i po roku przestaje mi działać, gdyż MUSZE co roku im
        DOPŁACAĆ tyle ile sobie zażyczą.. - Inaczej działa tylko "zabawowa" część.. - to
        jak to "cfaniaczku" nazwać???

        Takich przykładów nie trzeba szukać.. Macie ich dookoła siebie całe
        "zatrzęsienie".. gdzie tylko się nie ruszycie..

        I zastanawiające to nie "kradzieje" opływają w dostatki i zarabiają na
        "kradzieżach" nawet miliardy, - tylko "dziwnym trafem" akurat ci "OKRADANI"..

        -A przecież powinno być odwrotnie??? - Nie uważa matołeczek??
        • Gość: _pimpeusz Re: KTO "kradziejem".. - a KTO "okradanym" jest?? IP: 193.164.157.* 28.04.09, 16:44
          Toś się chłopie wykazał! Jesteś gnojkiem. Zwykłym małym gnojkiem dorabiającym do
          haniebnego procederu mizerną teoryjkę. Ale i takie czasy przyszły, że każdy
          kretyn (a ty zdajesz się być ich szefem) może w tym kiblu zwanym internetem
          napisać na ścianie co mu się podoba. Bo ryja mu nikt za to nie obije. A szkoda.
      • Gość: dev Re: 80% wypowiedzi na tym forum to żenda i nieudo IP: *.amplico.pl 27.04.09, 15:40
        Tyle tylko, że w myśl naszego prawa ściąganie multimediów jest
        całkowicie legalne - wystarczy poczytać prawo autorskie. Koncerny
        próbują z tego zrobić "kradzież" bo mają nadzieję na wzrost zysków -
        to jest kłamstwo i manipulacja.

        Dlaczego piszesz takie bzdury ?

        "1) nie ma nic zdrożnego w przynoszeniu z pracy długopisów, ołówków,
        papieru, itp"

        Podobnie jak firmy nie widzą niczego zdrożnego w trzymaniu ludzi po
        godzinach i nie płaceniu za nadgodziny. To też kradzież

        "2) nie ma nic niewłaściwego w łażeniu po hipermarkecie i żarciu
        bułki kajzerki,
        > a następnie (już przy kasie) zapominaniu o tym fakcie,"

        Podobnie jak hipermarkety nie widzą niczego niewłaściwego w
        przyklejaniu niższych cen na produkty - by potem przy
        kasie "zapomnieć o tym fakcie" - to też kradzież.

        "3) normą jest korzystanie bez biletu ze środków lokomocji,"

        Po kupieniu biletu mam prawo do miejsca siedzącego. Niezgodne z
        przepisami jest przewożenioe nadmiernej ilości osób - zatem kierowca
        zatłoczonego autobusu nie powinien w ogóle ruszyć. Czy zatem uczciwe
        jest przewożenie dwukrotnie większej ilości pasażerów i zarabianie
        na biletach dwukrotnie większej kwoty? To też kradzież.

        "4)oszustwa podatkowe są ze wszech miar chwalebne"

        Największym oszustwem podatkowym jest sam fakt jego istnienia.
        Ściąganie przymusowego nadmiernie wysokiego haraczu - by określona
        grupa społeczna nie musiała w ogóle pracować - to kradzież.


        "K---a m-ć, jak na coś mnie nie stać to tego nie kupuję. "

        Mnie też nie stać na utrzymywanie tylu polityków, urzędników,
        ministrów. Wszystkich nas jako społeczeństwa nie stać na ich
        rozbijanie się samolotami, prywatne karetki i wymienianie samochodów
        na jak najlepsze. I co ? I gó.... Nie stać nas na to a MUSIMY im to
        kupować.
        To też jest kradzież.
        • Gość: Juras Re: 80% wypowiedzi na tym forum to żenda i nieudo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.09, 17:00
          @dev
          Rozumiem, że prowokujesz na maksa.
          Z tym, że ta filozofia aktywnego oporu wobec opresyjnego systemu to może miała
          rację w PRLu czy pod okupacją.
          Teraz jak coś Ci nie odpowiada to możesz to zmieniać (czy przynajmniej próbować
          zmieniać) na drodze pokojowej.
          Moje dzieci zaraz będą wchodzić w okres dojrzewania społecznego i nie chcę
          przekazywać im prymitywnej filozofii "wet za wet"; budżet państwa Cię oszukuje
          to też oszukuj fiskusa, hipermarkety to emanacja najgorszych korporacji to w
          odwecie kradnij bułki i batony, autobusy są śmierdzące i zatłoczone - nie kupuj
          biletów itd.,itd.
          Chcesz coraz więcej nienawiści i nieuczciwości wśród ludzi?
          To co proponujesz jest najlepszą ku temu drogą.
    • Gość: k1 Odnośnie artykułu IP: *.chello.pl 27.04.09, 12:45
      prawo.vagla.pl/node/8469
      :)
      • Gość: eeee tam Przecież rzetelność to wróg tej kampanii kłamstw IP: *.tvgawex.pl 28.04.09, 13:43
        :)
    • Gość: Juras Lubimy być piratami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.09, 13:07
      Gość portalu: Macho napisał(a):

      > Wg. twojego rozumowania Jezus też powinien trafić za kratki.
      > Pozwolił sobie na skopiowanie 5 chlebów i 2 ryb.
      > O ile mi wiadomo ani piekarze, ani rybacy nie przybiegli spuścić mu
      > z tego powodu łomot.

      Taaa, czyli ewangeliczna propozycja dla koncernów medialnych byłaby taka;
      rozdawajcie swoje dobra za free.
      A w związku z tym to z jakich pieniędzy mają finansować kolejne
      projekty/produkcje, żeby potem dalej je rozdawać??
      Hmmmm?
      Noe to przecież są obrzydliwie bogate firmy, mają pewnie zapas hajsu na lata, a
      poza tym jest banda staromodnych narwańców z zasadami, którzy będą płacić za
      bilety i płyty. "My (ciągnący z netu za free) nie chcemy, bo jesteśmy za wolnym
      i darmowym upowszechnianiem kultury i zaznaczamy, że nie chcemy aby z tej
      kultury nie wykluczać najnowszych filmów ze Sylwestrem Stallone ani też animacji
      takich jak Shrek - to też wszystko chcemy za darmo bo nam się należy - taka samo
      jak chleb słuchającym Jezusa na pustyni".
      "Chcemy nowej "komuny medialnej" - my chcemy za darmo a niech płacą tylko Ci,
      którzy chcą płacić".

      Polacy mają złodziejstwo w genach. To już pewne.
      • Gość: Macho Re: Lubimy być piratami IP: 213.199.193.* 27.04.09, 13:22
        Właściwie odpowiedziałeś sobie sam. W amerykańskiej terminologii to
        się nazywa "positive externalities" - korzystasz z czegoś do czego
        sam się nie przyczyniłeś, a twój przyczynek lub jego brak nie ma
        żadnego wpływu na powstawanie owej korzyści.
        • Gość: Juras Re: Lubimy być piratami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.09, 13:38
          Jest jeden szkopuł w tej "filozofii".
          Ma ona rację bytu jeśli większość płaci/kupuje.
          Wtedy mniejszość ludzi nie mogących sobie pozwolić na dostęp do płątenj
          kultury/rozrywki korzysta na takim "społecznym porozumieniu".
          I to jest nawet fajne.
          Prawda jest jednak taka, że jeśli tego typu rozwiązanie zostałoby zadekretowane
          oficjalnie to "hulaj dusza, piekła nie ma". Od razu pod taki system podpina się
          cała masa obiboków, złodziejaszków czy po prostu tych, którzy nie mają kasę ale
          nie chcą płacić (bo po co skoro oficjalnie nie trzeba - jest to dobrowolne).
          Skoro powołujesz się na terminologię amerykańską to zapewne do tamtych sytuacji
          się odnosisz. Jeśli tak to powiem Ci, że nie ma drugiego takiego kraju, gdzie
          etos pracy i własności (ale także odruchów charytatywnych) byłby tak silny. A
          mimo to nikt nie myśli tam o jakiś ustawowych regulacjach odnoszących się do
          "positive externalities".
          Ale cóż, Polska ma wiekowe już doświadczenia związane z rozdawnictwem (PRL) czy
          okradaniem okupantów i zaborców i o takim etosie pracy/własności (a co za tym
          idzie naturalnym - nie ustawowym stosowaniem wspomnianej filozofii możemy tylko
          pomarzyć).
          Niestety, najpierw musimy uczyć dzieci czym jest ciężką praca i własność aby
          potem rozważać nowa erę rozdawnictwa. Ale jednak jest już spori takich którzy
          się bardzo napracowali w tym ostatnim dwudziestoleciu wolnej gospodarki i znowu
          chcą "za darmo".
    • Gość: gość Lubimy być piratami IP: *.zabrze.net.pl 27.04.09, 13:08
      piratami? a co złego jest w byciu piratem, no chyba że somalyjskim. A tak na
      marginesie my za to wszystko płacimy co ściągamy ktoś chyba zapomniał napisać ze
      w Polsce internet jest najdroższy na świecie i wcale nie tak szeroko dostępny.
      Zresztą ściągamy tylko ciąg 0 i 1 czyli informacje zapisana w kodzie 2 a ten kod
      jest darmowy. Jeśli chodzi o kradzież tak zwaną pseudo intelektualną to ktoś
      kiedyś powiedział że dostęp do wiedzy musi być darmowy aby społeczeństwo się
      rozwijało a nie popadło w stagnacje intelektualną.Jeżeli natomiast chodzi o
      firmy które korzystają z tzw. nielegalnego oprogramowania no cóż ci powinni być
      ścigani ponieważ wykorzystują czyjąś prace w celu własnego zarobkowania, to tak
      jakbyś chodził do pracy i by ci nikt za nią nie płacił. W Polskim prawie
      kradzież jest w tedy kiedy ma się korzyść materialną, no chyba że się coś
      zmieniło.
    • Gość: OT Lubimy być piratami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.09, 13:39
      Taaaaa. Ostatnio na blogu wyprodukował się redachtór Wyborczej, niejaki
      Orliński. Najpierw wyraził radość z powodu zamknięcia TPB (przy okazji
      dokładając prawicy), potem nudził, że to kradzież i w ogóle... a wcześniej
      wrzucił, najpewniej nielegalnego, linka do jakiegoś jutuba, w cyklu "now playing".

      Ot, uroki "obrońców własności".
    • Gość: remek002 Lubimy być piratami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.09, 13:42
      Piractwo było jest i będzie dopóki dopóty nie stanieje oprogramowanie, muzyka,
      gry, filmy DVD/Blue ray... Jakby producenci pomyśleli o ilości sprzedaży i
      zbili z ceny choćby o te 30% to o te 30% lub więcej piractwo by się
      zmniejszyło, a zyski i tak by były, bo było by mniej strat:D Więcej ludzi by
      było stać na kupienie oryginału niż ściągać jakieś marne podróbki...
    • Gość: tobiasz Lubimy być piratami IP: *.wroclaw.vectranet.pl 27.04.09, 13:56
      BZDURY!!!
    • Gość: szy Lubimy być piratami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.09, 14:10
      Widzę, że rzetelność dziennikarska dla autorów tekstu to coś obcego.
      Bzdurą jest mówienie, że pobieranie muzyki czy filmów jest
      nielegalne i grozi za to więzienie. Aż dziwne jest, że wydawca
      dopuszcza w ogóle takie brednie do poważnej gazety! Gdyby się
      autorzy pofatygowali i poczytali prawniczą literaturę na ten temat
      to by się dowiedzieli, że istnieje coś takiego jak dozwolony użytek
      w art. 23 ustawy o prawie autorskim i legalnym czyni pobiernie
      muzyki czy filmów. Prawdą natomiast jest, że nie dotyczy to
      programów komputerowych, a w tym gier. Wstyd.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja