Gość: Już.nie ARiMRowiec
IP: 194.154.227.*
07.05.09, 00:25
Włażenie w dupska rolników, bo wybory...
"Jasne - może wypełnijmy wszystkie wnioski za rolników, a wcześniej sami
popracujmy za nich w polu". Skąd my to znamy? Z poprzednich lat gdy rolnicy
RÓWNIEŻ mieli w nosie dyżury specjalnie dla nich i przychodzili, bez względu
na dyżury, 14 i 15 maja - zwłaszcza wieczorem.
Teraz znów ktos włazi z wazelinką - zwłaszcza że wybory. To nic, że ludzie po
studiach i dziesiątkach egzaminów zarabiają w ARiMR po 1200 zł (miesięcznie).
I tak muszą zrezygnować z niedzieli czy soboty i pracować w weekend do 22.00,
bo minister chce odcinać kuponiki na wyborach. To nic, że najcenniejsi ludzie
z tego m.in. powodu odchodzą z ARiMR i niedługo rolnicy będą obslugiwani przez
same niedoświadczone świeżynki. ARiMR ma misję, więc cichosza. Szkoda, że za
tę misję nikt nie chce zapłacić, a ARiMR to najgorzej płacąca państwowa
instytucja, choć ośmielę się powiedzieć, że najważniejsza z agencji, bo
wtłaczająca w gospodarkę miliardy złotych z Unii (piszę o płacach terenie, bo
w centrali płacą sobie słono, a w Ministerstwie Rolnictwa to nawet 50%
podwyżek mieli).
Aha ... pracownicy w ARiMR są chronieni przez (bodajże) 7 związków zawodowych.
Jak widacć nieskutecznie. Jak mieliby być chronieni, skoro związkowcy, to
chronieni przez stanowiska związkowe ludzie SLD i PIS, którzy jedynie kłócą
się kto wazniejszy. Nic dla ludzi nie wynegocjowali. Wszystko to obietnice na
papierze. Żadnych godziwych płac, racjonalnych godzin pracy... Ktos powie
"urzednikiem nie musisz być". Racja - teraz pracuję w innym sektorze i
zarabiam ponad 2 razy więcej. Dokonałem racjonalnego wyboru. Pamiętam
coroczne akcje, których nikt nie doceniał i żal mi kolegów i koleżanek, którzy
pracują za darmo na wynik PSL w wyborach (bo pieniędzy za pracę w weekend NIE
dostaną - będzie wolne 1 za 1, w dzień roboczy, choć to psu na budę).