2kbb
08.05.09, 23:58
W następnym półroczu przewodnictwo w EU ma Szwecja która z Polską wypromowała
Partnerstwo Wschodnie i ostatnio zablokowała Nord Stream ze względów
ekologicznych.
W przyszłym czy w 2011 również Polska przejmie przewodnictwo na 6 mies a potem
inne kraje wschodniej EU, a to będzie oznaczało że Rosja już nie będzie w
stanie dyktować warunków Polsce i innym krajom we wschodniej Europie kupującym
gaz i ropę .
Kraje Morza Kaspijskiego oczywiście chcą ugrać swój biznes na sprzedaży gazu
do EU w dobrej cenie ale samo mówienie o projekcie Nabucco już odcięło Rosję
od potężnych
zysków jakie miała transportując ten gaz z krajów Morza
Kaspijskiego na Ukrainę.
Rosja już nie odzyska takiej pozycji jaką miała za czasów ZSRR a samo to że ma
150 mln obywateli rozciągniętych od Bugu aż do Sachalinu to za mało aby
zbudować mocny i bogaty kraj na takim obszarze.
Kiedyś wielkość terytorialna Rosji była jej atutem ale teraz konieczne wydatki
na infrastrukturę, drogi i telekomunikację to przerasta ten kraj i Rosji nie
to nie stać. Zwracanie też uwagi na to że sama Moskwa jest najdroższym
miastem Europy to też już nic nie znaczy.
Jedyny ratunek to taki że ten kraj na powrót przywróci Obozy i Gułagi dla swoich
obywateli którzy będą budować w czynie społecznym koleje i drogi przez
Syberię. W obecnym układzie politycznym Świata, Rosja już nie znajdzie tak
łatwo "niewolników" do
pracy jak za czasów ZSRR.