Gość: borsuk
IP: *.chello.pl
09.05.09, 23:15
styczeń 2003r.
Wysokie podatki nie są najważniejszą przyczyną trudnego
gospodarowania, główną przyczyną jest zbyt mocny, a przez to zbyt
trudny pieniądz. Nie można liczyć na to, że niskie podatki
rozruszają gospodarkę tam, gdzie są drastycznie ograniczone:
konsumpcja i rynek pracy. Wysokie ceny i niedostępność produktów dla
dużej części społeczeństwa wynikają przede wszystkim ze zbyt
wygórowanej wartości pieniądza, a dopiero w drugiej kolejności ze
zbyt wysokich podatków. Wysokość podatków powinna być skorelowana z
siłą waluty. Dopiero gdy na odpowiednim poziomie jest konsumpcja,
gdy w konsumpcji przynajmniej dóbr podstawowych uczestniczą wszyscy
obywatele i gdy wykorzystywany jest potencjał pracy, można obniżać
podatki. Koniunkturę nakręca w pierwszej kolejności konsumpcja,
możliwość sprzedaży wyrobów, a dopiero w drugiej kolejności niskie
podatki i pozostawianie producentom większych kwot na prowadzenie
inwestycji. Inwestycje bez możliwości sprzedaży nie na wiele się
przydadzą, to dostateczna sprzedaż zachęca do inwestowania. Jeśli
już się obniża podatki, to aby być pewnym, że przyniesie to pożądany
efekt, powinno być to ukierunkowane i przyjąć postać inwestycyjnych
ulg.
Zmniejszanie podatków jest drogą do ożywiania gospodarki, ale tylko
wtedy, gdy nie spowoduje to w dłuższym okresie
zmniejszenia „konsumpcji niezbędnej i wartościowej”, tzn. konsumpcji
dóbr niezbędnych i dóbr utrzymujących standardy jakościowe. Gdy
obniżanie podatków i wydatków budżetowych powodowałoby zmniejszanie
konsumpcji dóbr mało użytecznych i nie utrzymujących standardów
użytkowych, to takie obniżanie miałoby sens, gdy natomiast takie
zmniejszanie podatków i ograniczanie konsumpcji warstw biednych i
średnio zamożnych miałoby prowadzić do obniżenia konsumpcji towarów
i usług niezbędnych, użytecznych i utrzymujących normy jakościowe,
to oprócz powodów moralnych szkoda by było ograniczać ich produkcję.
W biednych gospodarkach, w których ograniczenia w konsumpcji dotyczą
znaczącej części społeczeństwa, obniżanie wydatków budżetowych
ogranicza rynek towarów i usług i może działać hamująco na
gospodarkę. Obniżanie opodatkowania grup biednych i średniozamożnych
może być równie skutecznym a nawet większym bodźcem do rozwoju
gospodarki niż obniżanie i zwalnianie z podatków dużych firm. Oprócz
zwiększania się konsumpcji, zwłaszcza konsumpcji użytecznej, może
powodować też powstawanie małych firm rodzinnych i rzemieślniczych.
Progi do pokonania przez ludzi biednych i średniozamożnych do tego
by mogli zaistnieć i funkcjonować jako mali przedsiębiorcy są
jeszcze większe niż progi, które muszą pokonać wielkie i duże firmy
aby się rozwijać.
W równowadze gospodarczej, gdy nie ma bezrobocia, silna waluta
odzwierciedlająca siłę gospodarki oznacza korzystanie z pracy
społeczeństw innych państw, oznacza, że dochody przedsiębiorców i
płace pracowników mają dużą siłę nabywczą. Przy dużym bezrobociu i
silnej walucie co prawda marże brutto sprzedanych za granicę
produktów mają swoją wagę, ale zyski przedsiębiorców są
pomniejszone, są po prostu dzielone z pracownikami i bezrobotnymi
poprzez wysokie podatki i ubezpieczenia. Jeśli bezrobocie jest
wysokie, jeśli nie wykorzystany jest potencjał pracy społeczeństwa
to oczywistym jest, że pracodawcy i pracownicy muszą zapracować na
przeżycie całego społeczeństwa i mogą nie odczuwać, że ich dochody i
płace mają dużą siłę nabywczą. Jeśli siła waluty jest przesadnie
wielka w odniesieniu do aktualnego stanu gospodarki, w stosunku do
jej możliwości to waluta jest walutą chorą, wywołującą złe skutki.
Przy silnej walucie producent, eksporter, chcąc być konkurencyjnym i
chcąc sprzedać swoje wyroby szuka możliwości obniżenia ich cen w
zmniejszeniu kosztów. Koszty zakupu surowców, eksploatacji maszyn
budynków są w miarę stałe, tak więc będzie zmuszony obniżyć koszty
pracy. Koszty pracy, które z punktu widzenia pracownika są
niewielkie, na poziomie marnej egzystencji, ledwie przeżycia, z
punktu widzenia pracodawcy są za duże.
Nieprawdziwe są głoszone tezy, ze opodatkowanie sprawiedliwe to
opodatkowanie liniowe Opodatkowanie progresywne jest metodą
wyrównywania szans i możliwości korzystania z rynku, ze wspólnego
narodowego dorobku przez wszystkich obywateli, metodą
rekompensowania strat ponoszonych przez osoby o małych dochodach
spowodowanych ich małym dostępem do rynku. To osoby o dużych
dochodach przejmują w sposób nadmierny efekty pracy pozostałych
obywateli korzystając intensywniej z rynku.
Nawet w krajach bogatych, w których płace ustalają się w rynkowej
grze i w których nawet te najniższe płace zapewniają obywatelom w
miarę godne życie państwo w ściąganiu podatków od osób zamożnych
jest bardzo stanowcze.
Ingerencje w rynek w postaci opodatkowania czy dyscyplinowania rynku
były chyba mniej potrzebne, przynajmniej do tej pory, w takich
krajach jak np. Japonia, gdzie mentalność społeczeństwa sprzyjała
oszczędzaniu i inwestowaniu a nie nadmiernej, „niepotrzebnej”,
konsumpcji ludzi bogatych, gdzie konsumpcja rozkładała się bardziej
równomiernie wśród całego społeczeństwa.
Portiernia czerwiec 2007
Uzupełnienie do notatki: „O podatkach – na chłopski rozum”
Zbyt niskie opodatkowanie bogatszych warstw społecznych,
opodatkowanie „spłaszczone” czy opodatkowanie liniowe i brak
wspomagania warstw ubogich może prowadzić, szczególnie w państwach
biednych, do zubożenia rynku produktów podstawowych i „prostych” i
do wzbogacenia rynku produktów luksusowych, co w gospodarkach słabo
rozwiniętych wpływa hamująco na całą gospodarkę gdyż ogranicza jej
aktualne możliwości produkcyjne. Wzbogacenie produktami luksusowymi
odbywa się przede wszystkim i w pierwszej kolejności przez ich
import a dopiero później przez uruchamianie ich produkcji.
Obniżanie podatków bogatszej części społeczeństwa, podatek
spłaszczony czy liniowy można ewentualnie stosować w państwach w
których nie ma bezrobocia i w których pracobiorcy otrzymują za swą
pracę godziwa zapłatę, w których obywatele są w stanie ubezpieczyć
się na wypadek różnych zdrowotnych i życiowych zdarzeń. W państwie
takim jak nasze w którym nie ma gospodarczej równowagi i pełnej gry
rynkowej, w którym jest wielkie bezrobocie, gdzie praca i płace nie
są pełnoprawnymi elementami tej gry a płace są mocno okrojone, taki
podatek musi powodować jeszcze większe zubożenie najbiedniejszej
części społeczeństwa. Błędnym jest oczekiwanie, że zmniejszenie
opodatkowania ludzi bogatych spowoduje powstawanie dodatkowych
miejsc pracy i zmniejszy bezrobocie. Takie nowe miejsca pracy mogą
powstawać na krótki okres czasu, w dłuższym okresie nastąpi
zmniejszenie popytu na produkty podstawowe i proste i jeszcze
większe wyhamowanie produkcji i usług.
Pewnego rodzaju podatkiem liniowym jest podatek VAT (który ma
bezpośredni wpływ na ceny produktów i usług). Sumy podatków od
wartości dodanej zawartych w cenach obciążają nabywców,
wyprodukowanych w kraju towarów i usług proporcjonalnie do wartości
nabywanych przez nich produktów. Progresja łącznego opodatkowania
obywateli podatkiem VAT i podatkiem od dochodów jest mniejsza od
progresji podatku od dochodów.
zdizek.blog.onet.pl