Dodaj do ulubionych

Santander zostawia kilkanaście tysięcy klientów...

IP: *.chello.pl 18.05.09, 09:06
Dziadowski bank, niestety miałem przyjemność wziąć kredyt w nim,
brak własnych oddziałów, aby coś załatwić to tylko telefon, w
ostatni dzień miesiąca nie udzielaja żadnych informacji, system się
coś tam, coś tam. Następnego dnia po terminie płatności wysyłąne
płatne ponaglenie, mimo że pieniądze wysłąne dzień wcześniej.
Obserwuj wątek
      • Gość: alus Re: <-=-=----------------=- IP: 194.183.32.* 18.05.09, 09:12
        Oj jaki ty jesteś mądry... No naprawdę. Kilka lat temu to był normalny i
        stabilny bank. Teraz Hiszpanie zrobili z niego szmatę do dojenia klientów.
        Zobaczymy czy będziesz taki mądry i przewidujący jak Tobie bank zrobi jakiś
        poważniejszy numer, który głęboko cię uderzy po kieszeni? Skąd w narodzie tyle
        zawiści? Mentalność chłopska - "dobrze, że sąsiadowi zdechła krowa" - świadczy
        tylko o głupocie, albo wrodzonej albo nabytej. Nie wiem.
        • Gość: znajomy Santander Skonsumer Bank to nie Czerwony Kapturek IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.05.09, 09:44
          Sprzedają mieszkania z ludzmi to i kredyty może sprzedadzą. Jeśli klienci (tzn kredyty) zostaną sprzedali innemu bankowi to jeszcze będzie dla nich najmniejsze zło i uchroni klientów-Babcie przed "skonsumowaniem". Gdy bankowi-Wilkowi nie zależy już na opini i oswajaniu owieczek nie ma juz powodu i skrupułów by dalej udawać Czerwonego Kapturka a jedynie na maksymalnym wyciśnieciu tej cytryny.
          To zagrożenia, a z szans - podstawowa kredyty trafią do banku któremu zależy na opini co powstrzyma go przed swoją z natury krwiożerczością a i może będzie miał ciut więcej oddziałów od zlikwidowanego Santandera.
        • Gość: rysiek ochódzki Re: <-=-=----------------=- IP: *.chello.pl 18.05.09, 11:13
          ja akurat spłaciłem wszystkie kredyty i śpię spokojnie, ale nie rozumiem, po co
          ludzie wbijacie szpilki kredyciarzom? Może powiedz mieszkańcom podkarpacia że są
          idiotami i dobrze im tak że czasami ich podmyje powódź, bo trzeba było się
          budować na nizinie? Osobiście współczuję wam, ale po to płacimy podatki, żeby
          odpowiednie instytucje się za wami wstawiły. Życzę powodzenia
    • Gość: alus Santander zostawia kilkanaście tysięcy klientów... IP: 194.183.32.* 18.05.09, 09:08
      Ja bym się wcale nie zdziwił, gdyby bank po prostu sprzedał komuś te kredyty.
      Bo jak inaczej? Każda wcześniejsza spłata, nadpłata, przedłużenie,
      przewalutowanie i inne wymaga ANEKSU. A bez oddziałów jest to tak niezmiernie
      trudne, że ciężko mi sobie wyobrazić procedurę aneksowania. Prawdopodobnie
      także ten bank wystraszył się rekomendacji SII, i wszystkich obowiązków z nią
      związanych. Tej sprawy nie można puścić o tak, bo niedługo wszystkie banki
      będą robiły klientom numery jeśli będą miały taką możliwość...

      Niech mi bank powie, zamierzam w najbliższym czasie nadpłacić trochę kasy z
      kredytu. W jaki sposób mam to załatwić po 1 czerwca? Oprócz wizyty we
      Wrocławiu nic innego mi nie przychodzi do głowy...
    • Gość: Vercyngetoryx Re: Santander zostawia kilkanaście tysięcy klient IP: *.redan.com.pl 18.05.09, 09:11
      Również posiadam kredyt hipoteczny w tym banku i obecna sytuacja co najmniej
      mnie niepokoi.Nie za bardzo wyobrażam sobie dymać z Łodzi do Wrocławia po jakiś
      papier czy stempelek, o informacji nie wspominając. Dzwoniłem ostatni by
      dowiedzieć się co jest grane i otrzymałem info, ze zamykają niektóre placówki -
      które zostaną, nie powiedzieli. Jednym słowem ZONK.
      • gugcia0 myślę,że to początek bankowego tsunami, o którym 18.05.09, 09:49
        mówił tu niedawno dyrektor z WBK.Ten cały Santander to początek
        kostek domina.Poleci co najmnie 50% oddziałow wszystkich banków tej
        nowej fali w Polsce. Stare banki jak PKO BP,PKO SA,ING,WBK,BGŻ,BGK i
        może jakiś jeden czy dwa z tych mocnych np. Deutsche Bank, zostaną i
        może zamkną parę nierentownych placówek. Ale te nowe ,które
        otwierały się w dawnym sklepie spożywczym na rogu, np.
        Kredyt,Multi,Polbank,Getin,Millenium,Alior,AIG,Lucas,Nordea,itd, te
        zamkną, jak ten Santander 50 do 80% placówek. W Krakowie na wielu
        ulicach,np. Królewska,Kalwaryjska,Karmelicka,Wrocławska,Długa,itd.
        pozamykali wszystkie sklepy
        spożywcze,elektryczne,pralnie,szewców,buty,itd. Powstały setki
        gó...anych placóweczek bankowych z 2 panienkami w wieku lat 22 i z
        buzią (oraz rozumem) lalki Barbie. Obecnie nikt tam nigdy nie
        chodzi, znam taki Kredyt Bank na Wrocławskiej,psa z kulawą nogą nie
        ma,pali się tam 10 godzin prąd, leci czynsz, pensje tych Barbie, a
        zysku "ni ma w pysku". Zamkną to wszystko w pierony do 6 miesięcy,
        klienci pojadą swoimi nowymi furami (kupionymi na kredyt od tych
        banków) na wycieczki po 300 km do jedynej centrali albo ich kredyty
        zostaną sprzedane takim sępom z USA ,jak to się już stało z częścią
        hipotek w d.NRD, widziałem taki program w niemieckiej TV. Ludzie,
        najczęściej tacy prości ludzie z d.NRD, bez pojęcia o świecie, mieli
        kredyt w jakimś lokalnym niemieckim banku, nagle, pyk, banku nie ma,
        a oni dostają listy z USA lub od representative z Frankfurt/Main,że
        teraz są klientami jakiegoś International Investment Trust z N.Y. i
        mają nowe, gorsze,of course, warunki kredytu albo maja go spłacić,
        np. 300 tys euro na dom, w 2 tygodnie, in cash, we Frankfurcie. No,
        i co, podoba się Wam ta historia? Oby się nie powtórzyła w Polsce.
        • Gość: kwad zgadza się! IP: 195.136.20.* 18.05.09, 10:55
          Ja myślę, że te małe oddziały banków już byłyby zlikwidowane, gdyby
          nie umowy najmu! Jak tylko skończą się takie umowy - to banki bedą
          zamykać te miejsca.
          I bardzo dobrze! W warszawie przy Pl.Wilsona kiedyś po 17-tej
          zaczynało się życie towarzyskie, a teraz o 17-tej zamyka się banki i
          jest zero ludzi. Polikwidowano kawiarenki, cukiernie i inne fajne
          miejsca spotkań.
          • maniek_ok Re: zgadza się! 18.05.09, 11:48
            > Ja myślę, że te małe oddziały banków już byłyby zlikwidowane, gdyby
            > nie umowy najmu! Jak tylko skończą się takie umowy - to banki bedą
            > zamykać te miejsca.

            No to zarcik poniedzialku chyba juz mamy!
        • maniek_ok Re: myślę,że to początek bankowego tsunami, o któ 18.05.09, 11:45
          Widzisz dziecko - nie wszystko jest takie jak Tobie sie wydaje. Te oddzialy w
          wiekszosci na siebie zarabialy i zarabiaja dalej - byc moze dzialy kredytow beda
          odchudzone, ale to akurat nie jest wina bankow ze klienci pchali sie z piana na
          ustach po byle kredyt, byle go dostac... Ludzi od hipotek albo sie przesunie
          gdzie indziej albo sie zwolni - ot i tyle tematu.
          Gdyby choc jeden taki oddzial, tak pogardliwie przez Ciebie potraktowany, nie
          zarabial na swoje utrzymanie (a trzeba utrzymac ludzi, sprzet, lokal) to juz by
          go nie bylo i tyle tematu. Bylas kiedys w pseudobanku "polbank"? To bys sie
          zdziwila jakie sa kolejki. Ja bylem w piatek w millenium, dziale kredytow
          hipotecznych - stalem w krotkiej, ale jednak, kolejce do doradcy. Nie martw sie,
          biznes ma jedna zalete - jak cos nie zarabia to tego nie ma. Wiec i nie martw
          sie o oddzialy bankow - jak na razie mija pol roku "kryzysu" i ja nie widzialem
          ani jednego zamknietego oddzialu. Za to widzialem nowo otwarte
          mega-hiper-centrum handlowe Malta w Poznaniu i tlumy ludzi z podobna piana na
          ustach jak Ci wspomniani powyzej...
          Zycie nieczesto jest takie jak bajdurza sobie artykuly na GWnie.
    • Gość: Leszek Kredyt hipoteczny można przenieść IP: 195.47.201.* 18.05.09, 10:14
      Kredyt sam się nie bierze - potrzeba banku i KLIENTA. Klient powinien
      wiedzieć, czy go stać. produkt
      Jeżeli ktoś posiada zdolność kredytową, to nie będzie miał kłopotów - może
      nawet znajdzie lepszy. Jeżeli ktoś nie ma zdolności i wziął bo mu dali - jak w
      USA, to ma problem z własnej winy, bo nie powinien brać kredytu (w tym czy
      innym banku mógłby wpaść). Moim zdaniem nic się nie stało. Na rynku jest ruch
      i trzeba być na to przygotowanym. Na kredyt musi być stać.
      • Gość: alus Re: Kredyt hipoteczny można przenieść IP: *.wincor-nixdorf.com 18.05.09, 10:39
        Kolejny raz kłania się czytanie ze zrozumieniem. 50% Polaków według badań tego
        nie potrafi.
        Gdzie masz napisane, że kogoś nie stać na kredyt? Po prostu od czasu zamknięcia
        placówek w Santanderze, załatwienie czegokolwiek co będzie wymagało pisma
        podpisanego (aneks, zaświadczenie, kwit itd.) będzie niezmiernie trudne i
        uciążliwe. Koniec kropka. To jest standard obsługi klienta w XXI w.
        • wlodekzpoznania tym bardziej, że 18.05.09, 11:02
          teraz jest dołek (a może poczatek dołka) w nieruchomościach i nic nie wskazuje
          na zmianę trzedu przed 2011/12 rokiem. Banki nie sa już naiwne. Dawały kredyty
          na przewartościowane nieruchomości, więc teraz nie dadzą dopóki do sprzedaży nie
          wejdą mieszkania budowane po obecnych kosztach (czyli cenach sprzedaży z 2004).
          A budowy, które teraz ruszają (wbrew plotkom w Poznaniu i Wrocławiu jest ich nie
          mało) właśnie będa w takich cenach na rynku dopiero w 2011. I najwcześniej wtedy
          zacznie się pięcie cen w górę, wtedy dla banków zrobi się znów bezpiecznie.
        • Gość: Leszek Re: Kredyt hipoteczny można przenieść IP: 195.47.201.* 18.05.09, 11:32
          Ja czytam ze zrozumieniem, jak również patrzę dalej. Po pierwsze wyczytałem z
          art. i komentarzy, że bank lekką ręką rozdawał kredyty, więc część z klientów na
          pewno nie będzie miała zdolności wg kryteriów poważniejszych, "rozsądniejszych"
          banków. Ci będą mieć kłopoty, bo chcieli na "skróty i łatwiej" - mieliby także
          kłopoty nie tylko w tym banku. Druga część (ci, których stać i maja zdolność),
          będą atrakcyjnymi klientami przynajmniej dla części dla banków i zapewne
          uzyskają pomoc od nowego banku - byle przenieśli kredyt. "Kwity" (jak określasz)
          da się więc załatwić.
          • Gość: alus Re: Kredyt hipoteczny można przenieść IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.09, 11:56
            Dalej uważam, że nie przeczytałeś ze zrozumieniem. No ale nie dziwne. Tu tak
            naprawdę jest strzeszczenie artykułu widniejącego na bankier.pl, gdzie jest
            dokładnie wyjaśnione o co chodzi. Teraz jakby ktoś chciał nadpłacić musi zrobić
            aneks, który musi zostać podpisany przez przedstawiciela banku. Na informację o
            nadpłacie jest bodajże 7 albo 14 dni. Jak ktoś chce spłacić część wiedząc, że
            kurs franka będzie mniej więcej taki jaki się spodziewa, informuje bank,
            podpisuje aneks i spłaca. A w przypadku braku placówek, bank może sobie do
            usranej śmierci przedłużać terminy, a to twierdząc, że pismo nie doszło, a to że
            się zagubiło, a to że ktoś nie zarejestrował i nie ma wówczas możliwości spłaty.
            Naprawdę uważam, że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Nie jest kwestią czy
            kogoś stać czy nie stać. Nawet jakby było stać, to nikt przy obecnym kursie
            franka inteligentny nie będzie przewalutowywał, bo wie, że frank z czasem
            pójdzie na 2,5 zł (zapytaj kogoś kto pracuje w branży to ci powie dokładnie to
            samo). I wtedy należy spłacać, a nie dając teraz hienom zarabiać. To samo się
            tyczy refinansowania.

            Bank po prostu nie będzie miał możliwości sensownej obsługi swoich klientów.
            Klienci są poszkodowani i o to należy walczyć. Bank się wyżywi. KNF powinien
            zareagować - wymuszając na banku zmianę regulaminu i procedur, bo obecne są
            przystające do sytuacji, gdy BANK MA PLACÓWKI. Kontakt telefoniczny to nie jest
            praktycznie żaden kontakt. Pewne czynności prawne wymagają formy pisemnej. A
            możliwość zawarcia formy pisemnej zostanie drastycznie ograniczona. I to klienci
            będą mieli problem...
    • Gość: ete Lipne banki -jak ten-zyją też z ponagleń płatnych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.09, 15:10
      po co pakowaś się w pozyczki z takim bankiem-krzakiem jak ten ?? wpierw pakuja
      kase na reklamy aby nazbierać klientów ,a potem doją ich za byle co /np.platne
      wysoko ponaglenia itp./ najlepiej brac kredyty czy robic lokaty w polskich
      bankach -tez potrafią doić mln ludzi za byle co i na oprocentowaniu i prowizji
      -ale przynajmniej czesto nie znikają nagle i mają oddziały :)
    • and_nowak Miał zostać po wsze czasy? 18.05.09, 15:27
      W sumie co nas to obchodzi?

      Powiem więcej: co to obchodzi klienta z kredytem?
      Zapewne o nim nie zapomną ;-))) i nadal będzie mógł go (ten kredyt) spłacać -
      zgadza się?

      Czy to oznacza konieczność pobytu w banku? W dzisiejszych czasach?
      O przelewach nie słyszeli? Nawet nie użyłem słowa "Internet", tylko zwykły przelew.
    • Gość: Bilbao to bank ma problem nie klienci IP: *.foebud.org 18.05.09, 20:30
      Likwidacja placówek była tajemnicą poliszynela już od końca lutego/początku
      marca :). Trochę głupio, że to tak wyszło. No ale jakie zarządzanie takie
      efekty. Czy nikt się nie zastanawia dlaczego przez tyle lat Santander nie
      umocnił się na rynku i nie zbudował marki? Wstyd, szczególnie, że jest to
      największy bank w strefie euro.

      Raczej nie klienci tylko właściciel ma teraz problem. Centrum obsługi
      posprzedażnej jest już wyoutsourceowane a bank nigdy nie cieszył się dobrą
      opinią wśród klientów. Co ma zrobić z kredytami, przecież co parę lat trzeba
      pozyskiwać gotówkę, a jak nie mamy lokat, ror'ów i mama nie daje, to co?
      Trzeba sprzedać! Czy uda się za 100%? Raczej nie, chyba że klienci sami odejdą.

      Co do kredytów hipotecznych, to Santander nadal posiada dwa portfele:
      1) "nowy" na niskich marżach i z brakiem pełnego zabezpieczenia hipoteką.
      Obecnie chyba nikt nie przejmie takiego portfela, jeżeli Santander nie zejdzie z
      ceny

      2) "stary" tutaj jest kolejny problem dla właściciela, gdyż dotyczy to umów z
      dowolnością zmiany oprocentowania przez zarząd. Właśnie ten zapis został
      zaskarżony przez UOKiK. Co będzie jeżeli zapis ten zostanie uznany za abuzywny?
      Który bank narazi się na problemy w przyszłości.

      Co do kredytów samochodowych to marka banku została naruszona przez nabitych
      klientów.

      Karty kredytowe to niszowa działalność.

      Kredyty gotówkowe też w obecnej sytuacji powoli przestaną istnieć. Ten bank po
      prostu nie ma bazy poza swoimi klientami.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka