Dwie strony chińskiego medalu

12.07.09, 16:09
idiotyzm!!! Przeciez jednoczesnie znaczaca zmalal export wiec jego wplyw na
inflacje nalezalo by odjac. Inflacja a raczej hiperinflacja do grozi ameryce,
a w zasadzie nie tyle grozi co jest pewna.
    • Gość: polak_patriota_lib Kryzys bankowy i upadek gospodarki Chin Tryumf USA IP: *.254.c87.petrotel.pl 12.07.09, 16:21
      Kryzysy pogłębiają się zazwyczaj z powodu błędnej reakcji na pierwsze ich symptomy. Natomiast specyfiką Ameryki jest reagowanie racjonalne: przekształcanie w zasoby czegoś, co dotąd było uważane za bezwartościowe. Myślę więc, że staniemy się świadkami kolejnego skoku technologicznego, do którego Ameryka wciąż jest zdolna. Również dzięki zaradności i wysokiej samoorganizacji społeczeństwa.

      Obie te cechy są wypadkową republikańskiego systemu politycznego, jaki panuje w USA, który jest inną niż europejska wersją demokracji i który opiera się właśnie na zaufaniu do indywidualnej zaradności, a jednocześnie ogranicza wpływ władz centralnych na życie społeczne i gospodarcze. W systemach autorytarnych czy zbiurokratyzowanej demokracji zaś jest mało miejsca na indywidualną inicjatywę.

      Co więcej, USA wypracowały unikalną w skali świata infrastrukturę instytucjonalną nastawioną na innowacje, opartą na powiązaniu uczelni, administracji federalnej i wojska. Aż 40 proc. publicznych środków przeznaczonych na badania naukowe przechodzi przez ręce bardzo kompetentnej National Science Foundation, która kieruje je tam, gdzie istnieje największa szansa na postęp. Kolosalne sumy pieniężne (nieporównywalne do tych, które Unia Europejska zadekretowała w strategii lizbońskiej), zwiększone jeszcze o środki, które do tej pory były absorbowane przez interwencję w Iraku, a wobec prawdopodobnego ograniczenia zaangażowania USA na Bliskim Wschodzie zostaną w kraju, pozwolą Ameryce znaleźć nowe źródła wzrostu. Sądzę zatem, że dzisiejszy kryzys to tylko ostatni spazm przemysłu opartego na tradycyjnych technologiach, w tym wydobywczego i paliwowego. Nadchodzi era nowych technologii i nowych przemysłów. Kryzys Ameryki może się więc stać dla niej wielką szansą.

      Natomiast kryzys, w jakim tkwią Chiny, jest znacznie głębszy, bo zdeterminowany systemowo. Formuła gospodarcza Państwa Środka to de facto kapitalizm państwowy oparty na subsydiowaniu. Jest on nastawiony głównie na inwestycje w infrastrukturę, z zaniedbaniem inwestycji w przemysły konsumpcyjne. Gospodarka jest już przegrzana, rośnie inflacja.

      Chiny wpadły w błędne koło: z jednej strony mogłyby uruchomić potrzebne środki na przemysł konsumpcyjny, gdyby zdecydowały się sprywatyzować ziemię rolną. Chłopi zyskaliby zdolność kredytową, która zaowocowałaby wzrostem popytu konsumpcyjnego i przesunęłaby istniejące oszczędności w kierunku inwestycji. Oznaczałoby to jednak wydanie przez Pekin wojny lokalnej nomenklaturze partyjnej, która korzystając z nieokreślonej do dziś formuły społecznej własności ziemi, często robi na niej patologiczne interesy. Władze centralne boją się jednak wchodzić w otwarty konflikt z tymi grupami, ponieważ tylko one mają w swych rękach potrzebne na rozwój środki. Zastałe struktury partyjne są co prawda w wyniku kolejnych wyborów sukcesywnie wymieniane, ale dzieje się to bardzo powoli i na poziomie powyżej prowincji wciąż są one bardzo silne. To umacnia antyrozwojowe błędne koło. Sytuacji nie poprawia słaba kondycja centralnego systemu bankowego, który jest w znacznym stopniu pod kreską ze względu na subsydiowanie kapitalizmu państwowego: rok 2008 będzie momentem, w którym zostanie to ujawnione, bo WTO wymusiła od tego roku prywatyzację chińskich banków. Tymczasem czterdzieści procent banków państwowych jest deficytowe.

      Trudne położenie Chin pogarsza jeszcze to, że zainwestowały kolosalną sumę 300 mld dolarów w amerykańskie obligacje wojenne po to, by trzymać USA w szachu w sprawie Tajwanu. Boleśnie więc odczują spadek wartości dolara. Pewną alternatywą dla trudnego, jak widać, przejścia do rozwoju opartego na popycie konsumpcyjnym mogą być zbrojenia i w tym kierunku USA popychają Pekin. Wymuszony przez Stany Zjednoczone sojusz wojskowy Australii i Japonii ma spowodować, by chińscy przywódcy skupili się na blokujących rozwój zbrojeniach, a równocześnie utrudnić przekazywanie im najnowszych technologii przez Japończyków. Tak więc Chiny znalazły się w pułapce zbyt długo utrzymywanego kapitalizmu państwowego.

      Dlatego chińska gospodarka nie jest dziś groźnym konkurentem dla amerykańskiej. Przepaść między nimi pogłębia i to, że nawet w najmniejszym stopniu nie jest tak innowacyjna jak amerykańska. Chiny i USA dzielą lata świetlne, i to mimo ogromnych inwestycji, jakie Państwo Środka poczyniło w edukację.


      Precz z komuną !!
      • agg Re: Kryzys bankowy i upadek gospodarki Chin Tryum 12.07.09, 16:43
        > Kryzysy pogłębiają się zazwyczaj z powodu błędnej reakcji na pierwsze ich sympt
        > omy. Natomiast specyfiką Ameryki jest reagowanie racjonalne: przekształcanie w
        #
        ze co!!!! Czlowieku co ty za brednie wypisujesz? Ameryka jestes niestety ale
        skonczona. Ta gospodarka wymaga gruntownej restrukturyzacji i podniesienia stopy
        oszczedzania a nie popmpowania pieniedzy bez pokrycia. Krach w USA bedzie sie
        poglebial.
        • Gość: polak_patriota_lib Re: Kryzys bankowy i upadek gospodarki Chin Tryum IP: *.254.c87.petrotel.pl 12.07.09, 16:54
          Precz z lewactwem!! Niech żyją i rozkwitają Stany Zjednoczone Ameryki Północnej pod przywództwem Pierwszego Prezydenta Wolnego Świata.

          Republikanski system polityczny. Indywidualna zaradność i prywatne banki a nie jak w Chimach państwowe pomoga uniknać kryzysu. Poza tym Ameryka toczy dwie wojny(Irak Afganistan), co jak wiadomo bardzo pozytywnie wpływa na koniunkturę w gospodarce i wynalazki techniczne.
          • agg Re: Kryzys bankowy i upadek gospodarki Chin Tryum 12.07.09, 17:30
            > Precz z lewactwem!! Niech żyją i rozkwitają Stany Zjednoczone Ameryki Północnej
            > pod przywództwem Pierwszego Prezydenta Wolnego Świata.
            >
            to musze cie zmartwic bo jakbys nie zauwazyl mamy obecnie doczynienia z
            niebywalym rozkwitem komuny w usa obecnie.

            > Republikanski system polityczny. Indywidualna zaradność i prywatne banki a nie
            > jak w Chimach państwowe pomoga uniknać kryzysu.

            Indywidualnosci??? A co to za indywiduwalnosc jak zaden bank nie moze upasc bo
            rzad go ratuje? To jest gospodarka prywatna czy centralnie planowana?



            Poza tym Ameryka toczy dwie woj
            > ny(Irak Afganistan), co jak wiadomo bardzo pozytywnie wpływa na koniunkturę w g
            > ospodarce i wynalazki techniczne.

            jedynie na co wydatnie wplywa na poziom zadluzenia. Jakbys nie zauwazyl
            amerykanskwa gospodarka jest dlugiem przytloczona a wladza chce ten dlug jeszcze
            powiekszac.
          • kylax Jestes komunista? 15.07.09, 14:50
            Niech żyją i rozkwitają Stany Zjednoczone Ameryki Północnej
            > pod przywództwem Pierwszego Prezydenta Wolnego Świata.

            Co to za belkot? Brzmi jak lojalka wobec ZSRR.
      • 1stanczyk Podstawowym bledem ten opini jest przykladanie 12.07.09, 21:33
        nie tylko tej samej miarki do Chin i Stanow ale rowniez fakt, ze glowna cecha
        tej miarka bazuje na doswiadczeniach z przeszlosci.

        Zarowno jedno i drugie czyni ta opinie malo wiarygodna.

        Hymn pochwalny na czesc dzisiejszych Stanow (po tym co swoja mocarstwowa
        nieudolnoscia ekonomiczna zafundowaly swiatu) jest nie tylko nie na miejscu ale
        po prostu w bardzo zlym guscie: ta ich innowacyjna "struktura" oparta jest w
        niemalej czesci na drenazu naukowcow z calego swiata. Zalamie sie w momencie
        kiedy nie beda w stanie zapewniac im podobnych do dzisiejszych warunkow pracy.
        Duzo wiec zalezy czy w najblizszych 18 miesiacach zadziala "szarm" Obamy.
        Jesli nie, beda mieli problem z jakim nie jeszcze nigdy nie mieli do czynienia.
        Znajda sie po tamtej stronie na rowni pochylej i beda staczac sie tym szybciej
        im bardziej ukrywaja obecnie powage sytuacji w jakiej sie znaduja (by nie dawac
        ewidentnie skrywanych oznak coraz wiekszej slabosci).

        Dysproporcje istniejace w Chinach beda jeszcze przez dlugie dziesieciolecia
        poteznym motorem rozwojowym a odpowiedzialne, stanowcze i zdecydowane stanowisko
        politycznych przywodcow Chin rokuje dla Chin duzo lepsza niz to przewidujesz
        przyszlosc, szczegolnie uwzgledniajac ich dotychczasowe niebywale osiagniecia
        okupione rowniez rzadkim gdzie indziej poswieceniem, solidarnoscia i determinacja.
        Przeceniasz Stany i niedoceniasz Chin bo jestes zaslepiony ideologicznym punktem
        widzenia jakoby istniala tylko jedna (ta amerykanska) droga i sposob na rozwoj
        ekonomiczny i technologiczny.
        Ta chinska jest dobra w chinskiej sytuacji podobnie, a moze nawet bardziej, jak
        ta amerykanska w amerykanskiej

        Re: Kryzys bankowy i upadek gospodarki Chin Tryum
      • mo-money Czerwona amerykańska propaganda 12.07.09, 21:56
        Młody czerwony propagandzisto !
        Co ty wierutne bzdury wypisujesz.
        USA tak ich bracia Rosjanie są niczym jak sztucznym tworem na siłe podtrzymywanych to nowymi długami albo podbojami innych nacji.

        Ruscy się rozlecieli w latach 80-tych, USA już ma problemy z wciskaniem obligacji na dalszy rozwój. Skończą tak jak ich bracia.

        Takich czerwonych komuchów którzy kiedyś chwalili USSR a teraz USA powinno się wysłać na Marsa. Tam sobie głoście swoje czerwone ideologie.
    • nocny-duch No i szlag trafia pożal się ekspertów 12.07.09, 16:52
      najchętniej by osobiscie załatwili gospodarke Chin, tylko kołki nie mają mozliwości
    • wykresy-gieldowe Re: Dwie strony chińskiego medalu 12.07.09, 18:01
      Zadłużenie wzrosło o 7.5 biliona yuanów, to tak 1.2 biliona dolarów.
      Całkowite zadłużenie konsumentów w USA to 2.5 biliona dolarów (to bez
      hipotecznych) (www.federalreserve.gov/releases/g19/current/g19.htm).
      Zadłużenie w USA jest takie same jak w 2007 r. Tyle że Chińczykow jest 3 razy
      więcej.

      Inne kraje zadłużające się na potęge: Estonia, Litwa, Łotwa też niedawno
      nazywano Tygrysami :-))
      • agg Re: Dwie strony chińskiego medalu 12.07.09, 18:49
        cos ci sie pokrecilo, zadluzenie amerykanow na samych kartach kredytowych siega
        rownowartosci pkb, lacznie dlugi mieszkancow to 350% bez dlugow rzadowych, poza
        tym stopa depozytow w usa jest niemalze zerowa, tymczasem chiny maja bardzo
        wysoka stope oszczedzania a za tym niskie zadluzenie, jednoczesnie ich
        zadluzenie moze byc finansowane ich wlasnymi oszczednosciami a amerykanskie nie.
        • wykresy-gieldowe Re: Dwie strony chińskiego medalu 12.07.09, 19:45
          można prosić o jakieś źródła ?
          z tego co podaje FED (oczywiście kłamie :-) wynika coś zupełnie innego.
          • agg Re: Dwie strony chińskiego medalu 12.07.09, 21:06
            www.usdebtclock.org/
            58 trylionow USD to lacznie zadluzenie usa czyli 189 tys na osobe
    • mucha123443 co najmniej 40% cła 12.07.09, 23:09
      Co najmniej 400% cła na towary z Chin, inaczej wszystkie firmy przeniosą produkcje do kraju gdzie nie ma prawa pracy, emerytur, ubezpieczeń socjalnych za to jest cenzura i tysiące wyroków śmierci.
      • Gość: ob Re: co najmniej 40% cła IP: 192.30.202.* 13.07.09, 18:28
        Jakis polski palant napisal pod artykulem ze w Chinach nie ma
        ubezpieczen i emerytow. Dla ciemnogrodu z nad Wiselki informuje, ze
        system ubezpieczen socjalnych w Chinach jest nieco lepszy niz w
        Polsce
      • Gość: snaker Re: co najmniej 40% cła IP: *.HINET-IP.hinet.net 14.07.09, 12:02
        wiesz ile milionow ludzi wyciagnely chiny z biedy? NIE? to idz szydelkowac albo pudrowac nosek. Teraz rzeczowo - gdyby nie Chiny to za wszysstko musielibysmy placic przynajmniej 100% wiecej niz teraz. Dla przykladu komputery dwa razy wiecej, zabawki dwa razy wiecej, cala elektronika dwa razy wiecej.
    • Gość: darek Re: Dwie strony chińskiego medalu IP: *.rcmdva.fios.verizon.net 13.07.09, 04:57
      Co to juz tej Ameryce nie grozi, a nawet jest pewne.
      • Gość: Grzes Re: Dwie strony chińskiego medalu IP: 83.230.7.* 13.07.09, 06:31
        Bilion, miliard - co za roznica. Niedouczeni dziennikarze. Bilion, to
        obecnie zawyczaj po polsku miliard, a zawdzieczamy to Amerykanom. Po
        polsku wciaz miliard to jedynka i 9 zer, a bilion to jedynka i 12 zer.
        Wiec na pewno nie 7.5 biliona - jesli juz to 7.5 miliarda... Wrocce do
        szkoly...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja