Robert Prechter: Rynki finansowe czeka 7 lat be...

IP: *.ptim.net.pl 18.07.09, 07:32
Czas pakować do wora. Absurdalne analizy tak jak w czasie hossy o wielkich
zyskach.
    • Gość: magda Robert Prechter: Rynki finansowe czeka 7 lat be.. IP: *.olsztyn.vectranet.pl 18.07.09, 12:07
      i do tego ropa po 10 dolarów.Takich bzdur dawno nie
      czytałam!!!!!!!!!!
      • Gość: Anal-Iza Re: Robert Prechter: Rynki finansowe czeka 7 lat IP: *.aster.pl 18.07.09, 22:15
        ropa będzie po 30-35 dołków, bo musi.
        Same żarówki LED zmniejszą światowe zużycie energii
        na oświetlenie o 90%. Dodatkowo hybrydy zmniejszają zużycie
        paliwa o 30%.
        Akumulatory LiFePo4 dają kilkaset kilometrów na jednym ładowaniu
        i szybkie ładowanie. Technologia jest i jej eksplozja to tylko kwestia
        kiedy i komu puszczą nerwy i zechce wziąć ogromny obszar tortu
        jaki właśnie powstaje.

        Powszechnie dostępne panele solarne mają już 15-18% sprawności i
        za 15 tyś PLN można mieć przez większość roku darmowy prąd.

        Pompy cieplne mają COP w granicach 3,5 co daje ogromne oszczędności
        w zużyciu energii.

        Synteza alkoholu etylowego z odpadów drewna daje paliwo lepsze jakościowo od
        benzyny w cenie poniżej 2 PLN/litr.

        Te wszystkie technologiczne innowacje razem wzięte spowodują
        stopniowy, wieloletni spadek zużycia ropy przy rosnącym zużyciu energii.

        Dlatego ropa będzie musiała tanieć, żeby zahamować proces
        jej eliminacji jako nośnika energii.

        Nie ma siły - ropa stopniowo będzie zjeżdżać do niespotykanych
        poziomów.

        I dobrze, bo Adolf Putin nie będzie miał kasy na rakiety i
        emerytury dla twardogłowego elektoratu.
        • Gość: CV* Re: Robert Prechter: Rynki finansowe czeka 7 lat IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 19.07.09, 00:50
          Gość portalu: Anal-Iza napisała:

          > Same żarówki LED zmniejszą światowe zużycie energii
          > na oświetlenie o 90%.

          Oświetlenie to bardzo mały ułamek zużywanej energii.
          W przypadku np. samochodów tak mały, że niezauważalny w ilości zużytego paliwa.
          Dodatkowo żarówki diodowe, podobnie zresztą jak świetlówki kompaktowe wymagają
          wielokrotnie więcej energii do ich wyprodukowania i recyklingu od żarówek
          tradycyjnych. Dodatkowo świecą brzydszym światłem, a zasilane prądem przemiennym
          nieprzyjemnie migają.
          Baardzo daleka droga.

          > Dodatkowo hybrydy zmniejszają zużycie paliwa o 30%.

          Z tym nawet już nie warto polemizować (odgrzewany kotlet). Powiedziano już na
          ten temat wszystko - bezgranicznie głupia, slepa ścieżka w rozwoju motoryzacji.

          > Akumulatory LiFePo4 dają kilkaset kilometrów na jednym ładowaniu
          > i szybkie ładowanie. Technologia jest i jej eksplozja to tylko

          Technologia EV ma już długą brodę - i co z tego. Polecam na YT "Who killed
          electric car", wiele wyjaśnia.

          > Powszechnie dostępne panele solarne mają już 15-18% sprawności i
          > za 15 tyś PLN można mieć przez większość roku darmowy prąd.

          Powszechnie dostępne panele solarne służą do podgrzewania CWU, a nie do prądu! W
          naszej strefie klimatycznej są zresztą całkowicie nieopłacalne.

          > Pompy cieplne mają COP w granicach 3,5 co daje ogromne oszczędności
          > w zużyciu energii.

          To jest OT, ale trzeba wspomnieć że koszt zainstalowania tej pompy ciepła,
          budowy źródeł, odpowiedniej adaptacji instalacji CO, nie wspominając o
          utrzymaniu i serwisie tego wszystkiego, wystarczyłby na kilkadziesiąt lat
          ogrzewania domu np. drewnem. Jest to więc jeszcze jeden bajer dla nowobogackich
          gadżeciarzy, a nie jakakolwiek poważna propozycja oszczędności. Nie mówiąc już o
          tym, że jedna podwyżka ceny prądu o kilkadziesiąt procent i całą kalkulację
          szlag trafia.

          > Synteza alkoholu etylowego z odpadów drewna daje paliwo lepsze jakościowo od
          > benzyny w cenie poniżej 2 PLN/litr.

          Alkohol zmieszany z wodą (nie da się tanio uzyskać czystego etanolu) lepszy od
          benzyny. Ha ha ha. Pani jest absolwentką WysRolu?

          > Te wszystkie technologiczne innowacje

          ale które??

          > bla bla bla

          Jaka Iza, taki anal.
          • Gość: Anal-Iza Re: Robert Prechter: Rynki finansowe czeka 7 lat IP: *.aster.pl 19.07.09, 10:32
            trudno polemizować z tak powierzchownymi i nieprzemyślanymi opiniami.

            dioda LED wymaga ok. 2000 razy mniej energii do wyprodukowania
            niż żarówka (wytop szkła, hutnictwo i walcowanie wolframu,
            zgrzewanie i lutowanie doprowadzeń, żaroodporne oprawki ebonitowe,
            przewody miedziane do lamp wielokrotnie grubsze i cięższe)

            i podobnie z pozostałymi powierzchownymi bzdurnymi opiniami.
            Osuszanie alkoholu jest prawie bezkosztowe - wapno palone wspaniale
            osusza alkohol.

            itd itd itd

    • appfunds Robert Prechter: Rynki finansowe czeka 7 lat be.. 19.07.09, 20:08
      Według mnie w latach trzydziestych to był tzw. Wielki Kryzys, a jak czytam takie
      tłumaczenia to ogarnia mnie depresja :)
      • Gość: Brechter Robert Prechter: Rynki finansowe czeka 7 lat be.. IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 19.07.09, 22:44
        Nic nowego. Prechter zdobył sławę, bo w latach osiemdziesiątych
        przewidział kilka momentów zwrotnych na rynku. Od tego czasu - czyli
        dłużej niż trwa cały polski rynek kapitałowy, wieszczy nadejście
        wielkiej, wielkiej bessy. Będzie pewnie już ze dwadzieścia lat tego
        wieszczenia. W miedzyczasie mieliśmy kilka poważnych okresów hossy -
        np. tą z 2000 czy z lat 2003-2007. Swoje prognozy opiera przede
        wszystkim na analizie fal Elliotta. Jest to skompromitowana teoria,
        która świetnie tłumaczy zmiany na rynku, tyle, że zwykle po fakcie.
        To że się teraz wyciąga się z całą powagą tego rodzaju
        przepowiednie, przekonuje mnie o tym, że już mamy definitywnie hossę.
Pełna wersja