bezrobocie- jaka walka?

IP: *.polkomtel.com.pl 01.02.02, 08:11
tzw. socjaldemokratyczny rząd przyjął tzw. liberalny program w tej kwestii.
część założeń nie podlega dyskusji. część jest smutną koniecznością.
nie zrozumiem jednak nigdy jednej rzeczy. byłbym wdzięczny, gdyby ktos na forum
wyjaśnił mi to w logiczny i przystępny sposób.
otóż z jednej strony ułatwia sie pracodawcom zwolnienia, poszerza możliwości
zatrudniania na krótszy okres, czyli umożliwia sytuację, w której pracodawca
może zatrudnić kogoś na krócej, z drugiej strony zwieksza się limity nadgodzin,
jednocześnie zmniejszajac stawkę za nie, czyli pozwala na tańszą
eksploatację "własnego" pracownika.
a więc jak to jest, mamy zwiększać liczbę miejsc pracy przez to, że nie
związujemy sie pracownikiem na "konieczne" pełne i długotrwałe etaty, a z
drugiej pozwalamy obniżyć koszty niezatrudniania nowego pracownika.
przecież to jest paranoja!
owszem, obniża to koszty pracy, a dokładniej obniża koszty firmy, ale co ma to
wspólnego z obniżaniem bezrobocia?
oczywiście zaraz usłyszę, ze pozwoli to firmom obniżyć koszty, co je rozwinie,
postaną nowe miejsca pracy, i dalej ble ble.
ale to tylko przy założeniu, ze pracodawca zechce zamienić powstałe zyski w
tworzenie nowych miejsc pracy.
a co , jeśli woli za to kupić maszyny, zakupic usługi, lub kupić sobie nowy dom?
prosze więc o inne argumenty

    • Gość: kfesta Re: bezrobocie- jaka walka? IP: *.polkomtel.com.pl 01.02.02, 08:11
      NIE WIEM DLACZEGO NIEKTÓRZY : EKONOMIŚCI" NIE WIDZĄ,JAK FIRMY DOSKONALE SOBIE
      RADZIŁY I RADZĄ Z KODEKSEM PRACY, KOSZTAMI PRACY, ITD.
      UMOWY O DZIEŁO, UMOWY ZLECENIA, ZWALNIANIE PRACOWNIKA NA MIESIĄC, I
      PRZYJMOWANIE Z POWROTEM, "DOBROWOLNE" OŚWIADCZENIA PRACOWNIKÓW...
      PRZECIEŻ TO JEST NORMA NAWET W NAJWIĘKSZYCH, DOBRZE PROSPERUJĄCYCH FIRMACH,A CO
      MÓWIĆ O TYCH SŁABSZYCH.
      DLACZEGO NIE RÓŻNICUJE SIE PRZEPISÓW W ZALEŻNOŚCI OD KONDYCJI PRZEDSIĘBIORSTW,
      ICH WIELKOŚCI?
      JAKI JEST CEL DAWANIA PREZENTÓW WIELKIM, BOGATYM KORPORACJOM, W DODATKU CZESTO
      TRANSFERUJĄCYCH ZYSKI ZA GRANICĘ?


    • Gość: GP Re: bezrobocie- jaka walka? IP: 217.153.60.* 01.02.02, 09:29
      Gość portalu: kfesta napisał(a):

      > tzw. socjaldemokratyczny rząd przyjął tzw. liberalny program w tej kwestii.
      > część założeń nie podlega dyskusji. część jest smutną koniecznością.
      > nie zrozumiem jednak nigdy jednej rzeczy. byłbym wdzięczny, gdyby ktos na forum
      >
      > wyjaśnił mi to w logiczny i przystępny sposób.
      > otóż z jednej strony ułatwia sie pracodawcom zwolnienia, poszerza możliwości
      > zatrudniania na krótszy okres, czyli umożliwia sytuację, w której pracodawca
      > może zatrudnić kogoś na krócej, z drugiej strony zwieksza się limity nadgodzin,
      >
      > jednocześnie zmniejszajac stawkę za nie, czyli pozwala na tańszą
      > eksploatację "własnego" pracownika.
      > a więc jak to jest, mamy zwiększać liczbę miejsc pracy przez to, że nie
      > związujemy sie pracownikiem na "konieczne" pełne i długotrwałe etaty, a z
      > drugiej pozwalamy obniżyć koszty niezatrudniania nowego pracownika.
      > przecież to jest paranoja!
      > owszem, obniża to koszty pracy, a dokładniej obniża koszty firmy, ale co ma to
      > wspólnego z obniżaniem bezrobocia?
      > oczywiście zaraz usłyszę, ze pozwoli to firmom obniżyć koszty, co je rozwinie,
      > postaną nowe miejsca pracy, i dalej ble ble.
      > ale to tylko przy założeniu, ze pracodawca zechce zamienić powstałe zyski w
      > tworzenie nowych miejsc pracy.
      > a co , jeśli woli za to kupić maszyny,

      Ktoś musi je wyprodukować

      zakupic usługi,

      Ktoś musi ich dostarczyć

      lub kupić sobie nowy dom

      Ktoś musi go wybudować

      > ?
      > prosze więc o inne argumenty
      >

      • Gość: KFESTA Re: bezrobocie- jaka walka? IP: *.polkomtel.com.pl 01.02.02, 10:15
        Gość portalu: GP napisał(a):
        >
        > Ktoś musi je wyprodukować
        >
        > zakupic usługi,
        >
        > Ktoś musi ich dostarczyć
        >
        > lub kupić sobie nowy dom
        >
        > Ktoś musi go wybudować
        >
        > > ?
        > > prosze więc o inne argumenty
        > >
        >


        OWSZEM, PATRZĄC OGÓLNIE, TAK. Z TYM, ŻE
        1) NIE ŻYJEMY W IZOLACJI, I JEŻELI TEN KTOŚ WYBUDUJE DOM W HISZPANII, KUPI
        MASZYNE JAPOŃSKĄ NIŻ POLSKĄ0- A TAK PEWNIE BEDZIE, TO CO WTEDY?
        2) TO JEST OCZYWISTE, ZE IM WIĘKSZY JEST ROZWÓJ GOSPODARCZY, TYM WIĘKSZY POPYT, A
        CO ZA TYM IDZIE WIĘKSZE POPYT NA PRACĘ.
        Z TYM, ZE IDEA WALKI Z BEZROBOCIEM MA INNY CEL, NIŻ SPRAWNOSĆ GOSPODARKI. ISTOTA
        JEST WALKA ZE SPOŁECZNYMI SKUTKAMI BEZROBOCIA, WALKA Z WYŁĄCZANIEM OGROMNEJ
        ILOŚCI OSÓB ZE SPOŁECZEŃSTWA PO PROSTU.
        A TAKIE MYŚLENIE SŁUŻY TRANSFEROWI KAPITAŁU W RĘCE NIELICZNEJ GRUPY,
        POZOSTAWIAJĄC RESZTĘ W NĘDZY.

        • Gość: GP Re: bezrobocie- jaka walka? IP: 217.153.60.* 01.02.02, 10:37

          > OWSZEM, PATRZĄC OGÓLNIE, TAK. Z TYM, ŻE
          > 1) NIE ŻYJEMY W IZOLACJI, I JEŻELI TEN KTOŚ WYBUDUJE DOM W HISZPANII,

          Trudno, ale jeśli nie będziemy tak zawzięcie bronić swojej ziemi to może
          hiszpanie ( lub holendrzy) będą budować domy u nas

          KUPI
          > MASZYNE JAPOŃSKĄ NIŻ POLSKĄ0- A TAK PEWNIE BEDZIE, TO CO WTEDY?

          1. Import maszyn wynika z tego, że nie jesteśmy w stanie zbudować podobnych
          jakościowo, ale przecież można sprowadzać do kraju technologie i kapitał
          umożliwiający budowę takich maszyn (treba tylko chciec)
          2. maszynę trzeba obsłużyć
          3. Produkt wytworzony za pomocą takiej maszyny można wyeksportować i
          zainwestowane pieniądze się zwrócą.

          > 2) TO JEST OCZYWISTE, ZE IM WIĘKSZY JEST ROZWÓJ GOSPODARCZY, TYM WIĘKSZY POPYT,
          > A
          > CO ZA TYM IDZIE WIĘKSZE POPYT NA PRACĘ.
          > Z TYM, ZE IDEA WALKI Z BEZROBOCIEM MA INNY CEL, NIŻ SPRAWNOSĆ GOSPODARKI. ISTOT
          > A
          > JEST WALKA ZE SPOŁECZNYMI SKUTKAMI BEZROBOCIA, WALKA Z WYŁĄCZANIEM OGROMNEJ
          > ILOŚCI OSÓB ZE SPOŁECZEŃSTWA PO PROSTU.

          Jeśli będzie praca to te problemy rozwiążą się same. Zjawiska o których piszesz
          to objawy. Przyczyną jest brak pracy. Jeśli wyleczymy przyczynę znikną objawy.

          > A TAKIE MYŚLENIE SŁUŻY TRANSFEROWI KAPITAŁU W RĘCE NIELICZNEJ GRUPY,
          > POZOSTAWIAJĄC RESZTĘ W NĘDZY.

          Reszta też przy okazji trochę zarobi. Idea równości jest fikcją.
          >

          • Gość: 1 Re: bezrobocie- jaka walka? IP: *.telkab.pl 18.02.02, 14:46
            2
Pełna wersja